Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

Koncert Zip Skład i Ascetoholix

Koncert Zip Skład i Ascetoholix

Autor: Epikur

Zacznę od tego, iż tegoż dnia zdawałem drugi pisemny egzamin dojrzałości, w skrócie maturę. Po tym wszystkim potrzebowałem czegoś co doda mi energii i tak się też stało. O 19:00 ruszył support do zaplanowanych koncertów. 71 Hip-Hop scena i debiutująca piękna laska (nie wiem jak ma na imię, gdyż szybko uciekła, że sceny). Po niej na scenie zjawił się DJ Nalewa (jak to przedstawił go Ascetoholix uwielbia nalewki) rozgrzewał zgromadzoną publikę, a było kogo. Tego wieczora w Kolorze zgromadziło się ponad 500 osób. Przy jego gorących miksowanych utworach na parkiecie kręciło, się dużo osób prezentujących swoje wdzięki i zgolone głowy. Pokaz umiejętności, tegoż DJ trwał z dobre 40 minut. Po wstępie znanego motywu zaczerpniętego z serialu "A-Team". Na scenie pojawił się Ascetoholix. Gromkie oklaski i ręce podniesione do góry - tak przywitał ich Wrocław. Zagrali kawałki ze starej i nowej płyty. Na cześć wszystkich maturzystów, którzy przyszli na tenże koncert strzelili kawałek "Szkoła". Potem poleciały utwory z Płyty "A": Maraton - "..po swojemu działam, jestem, biegnę..", "Grunt", "Już dawno" - "..mówią, że raperzy upadną nie mają racji nigdy do tego nie dojdzie..", "Nie gap się" - "..jak lód zimna Monaliza wylał bym na nią tequile potem zlizał...". Zespołowi z Obornik Wielkopolskich, jak mało komu udało się rozpalić wymagającą wrocławską społeczność hip-hop'ową. Na samym końcu z ust Ascetoholix'a poleciał rzecz by powiedzieć relaksująco-odprężający remix "Już dawno". Tenże utwór posiada znakomity podkład, jak że różny od pierwotnej wersji. Po wykrzyczeniu przez publikę słów "...Zip...Zip..Zip..", na scenie pojawił się Sokół. Zastosował pewien ciekawy patent - uciszył publikę, gdyż ta sądziła, iż chce coś im powiedzieć, na co poleciało "krzyczcie dalej" i zniknął. Po chwili pojawił się DJ Deszczu Strugi z całym ZIP Składem. Na ich przywitanie dłonie połowy widowni zamieniły się w ułożone "Z-tki". Odegrane zostały same wybitne utwory: Pono - Tabu/Temat Zakazany "..to tabu to temat zakazany to nie dla nie kumatych ani nie dla wydyganych..", Fu - "Paradox", WWO - "Jeszcze Będzie Czas", "Tak to wygląda", gdzie "Wrocław" odśpiewał "...bo to Polska nie elegancja Francja takie czasy, bo to Wrocław nie elegancja Francja", Zipera - "Sztuczna twarz". Pod koniec ich koncertu na scenie, pojawiły się dwie rozpalone nastolatki, które jakże zgrabnie kręciły pupami. Za jedną z nich, tą piękniejszą stanął Sokół, wykonując znane ruchy - w tył i przód. Gdzieś około 23:00 całe zgromadzenie Zip-ów opuściło scenę. Po czym pojawił się Liber z Ascetoholix, prezentując styl wolny. Trzeba przyznać, że zgotował się tego wieczoru jeden z lepszych koncertów w tym roku jaki odbywał się we Wrocławiu. Jednym, że znaków ukazujących było to, iż zabrakło prawie chłodziwa (Heinekien się skończył, był tylko Żywiec i to już resztki).

Informacje o reportażu
Data dodania:2004-09-21
Kategoria:Koncert
Licznik odwiedzin:15696
Autor:
Epikur   rap graffiti breakdanceEpikur

LYGRYS TO KLASYKA
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
00:56:08, 17-03-15
STARE TO

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 5 + 3 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-54-80-137-187.compute-1.amazonaws.com (54.80.137.187). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2017 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies