Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

Rhein Kulture

Rhein Kulture

Autor: Gorzki z EK

Autor: MGK Records

Wydawać by się mogło, że poziom polskich imprez hip-hop'owych, nabiera coraz to większego profesjonalizmu, jednak przyglądając się temu jak wyglądają one chociażby w Niemczech uświadamiamy sobie jak daleko nam jeszcze do Unii J -Przykładem tego jest niewątpliwie cykliczna impreza jaka odbyła się w Bonn 28 czerwca, mowa oczywiście o "Rhein Kulture", jest to impreza finansowana w dużej mierze przez miasto (swoją drogą w Niemczech miasto finansuje wszystkie działania kulturalne organizowane charytatywnie, częstym zjawiskiem są nawet magazyny hip-hop'owe i nie tylko dostępne bezpłatnie, w ramach promocji danej muzyki w mieście i kraju), składająca się z czterech scen : pop, rock, techno i Hip-Hop, ja pozwolę sobie opowiedzieć o tym co działo się na tej ostatniej scenie, a warto było to zobaczyć, zresztą nie na darmo. Pod sceną zgromadził się 200 tysięczny tłum fascynatów hip-hop'owych (w tym bardzo dużo Polaków osiedlonych w Niemczech). Już pierwsze koncerty obstawiane były przez znanych wykonawców na niemieckiej scenie, moją szczególną uwagę wzbudził MC Flavour, który jak później się dowiedziałem pochodzi z Polski. Publiczność ( jeszcze skromna) nie kryła swojego entuzjazmu, nie trzeba było ich namawiać , ani przekonywać do siebie, już na samym starcie imprezy (godzina 12:00) udowodniła, że Niemcy bawić się potrafią. Zresztą dowodem na to, jest również nasz występ (EK), który odbył się grubo po godzinie 15:00, mimo iż byliśmy dla miejscowych kompletnie nieznaną grupa (chociaż - co nas zdziwiło - dużo Polaków kojarzyło nas zarówno z naszej płyty jak i ze składanki Blokowisko) przyjęli nas z tzw. "pompą" - jako przykładni Polacy, nie mogliśmy oczywiście zejść ze sceny bez wzajemności, dlatego postanowiliśmy podzielić się z publicznością (oczywiście w miarę możliwości) polską wódką, wznosząc jednocześnie wspólny toast za Hip-Hop. Naszym następcą była nie tylko piękna, ale i utalentowana raperka znana jako Brixx, jej występ w pełni udowodnił, że kobiety wcale nie muszą być gorszymi MC's niż mężczyźni, a w niektórych przypadkach wręcz przeciwnie. Równie dużym powodzeniem cieszył się występ organizatorów tej imprezy, mianowicie francuskojęzycznej grupy DIASPORA, szczególnie utwór "Fuck Rasizmus" (który wkrótce ukaże się na kolejnej kompilacji MGK records z serii "Hip Hop Rasizm Stop!"), pobudził publiczność do maksymalnej zabawy w pełni tego słowa znaczeniu. Po występie tych czarnoskórych raperów, nastąpiła liryczna przerwa, wypełniania występami b-boy'ów. Po ich zakończeniu na scenę wparowali beatboxerzy, których poziom całkowicie mnie zaskoczył, ilość dźwięków wydobywanych jednocześnie za pomocą ust wydawała się wręcz niemożliwa - a jednak - będąc pod wrażeniem ich występu doszedłem, do wniosku, że nawet niektórzy producenci u nas nazywani "dobrymi", nie potrafiliby dorównać swoimi beatami produkowanymi na profesjonalnym sprzęcie temu co ci chłopacy dokonywali wyłącznie za pomocą własnego głosu. Po występie beatboxerów, przyszedł czas już właściwie na pierwszoplanowe gwiazdy niemieckiej sceny, wśród, których znaleźli się Pyranja ( doskonała raperka, współpracująca z wieloma znanymi i szanowanymi osobistościami hip-hop'owego świata) MC Rene (znany chociażby ze współpracy z naszym rodakiem, DJ.Tomekk - który nawiasem mówiąc zostaje pomału odrzucany przez Niemców), Ferris MC (także znany ze współpracy z DJ.Tomekk, a ostatnio z jego dissowania), Tony L (znakomita osobowość, szczególnie zwrócił moją uwagę, gdyż jako jedyny na tym festiwalu, a nieliczny na świecie swoje koncerty prowadzi nie z vinyli, nie z kompaktów, nie z dat, ale z żywych instrumentów!), czy też Roey Marquis II, który był jednocześnie ostatnim wykonawcą zamykającym całą imprezę, oczywiście pomijając wolny mikrofon jaki został udostępniony do wolnych styli po zakończeniu imprezy. W między czasie interesującymi koncertami były również występy tureckich MC's, zwłaszcza, że przynajmniej dla mnie turecki rap był absolutną nowością. Nie sposób było również nie zwrócić uwagi na skąpą ubrane niewiasty borykające się po terytorium przeznaczonym dla vipów, a także na scenie, z dumą i gracją prezentujących swoje wdzięki. Wraz z tradycją niemieckich koncertów, po imprezie udaliśmy się do pobliskiego klubu "SKY Discothek", gdzie odbyło się tzw. "After Party", gdzie w otoczeniu uwielbianych przeze mnie czarnoskórych kobiet, oparach marihuany i w rytmach dobrej muzyki mało kto miał już siły na korzystanie z tych boskich darów, przez co zapewne bardziej w pamięci utkwi każdemu "Rhein Kultur", niż jego następstwo. Teraz pozostaje mi tylko wspominać te chwile i marzyć, że kiedyś w Polsce będę mógł przeżyć to samo.

Informacje o reportażu
Data dodania:2004-09-21
Kategoria:Koncert
Licznik odwiedzin:9459
Autorzy:
Gorzki z EK Gorzki z EK Gorzki z EK rap graffiti breakdanceGorzki z EK

MGK Records   rap graffiti breakdanceMGK Records

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 3 + 2 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-54-198-221-13.compute-1.amazonaws.com (54.198.221.13). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2017 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies