Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

Więzienny rap - koncert WSZ i CNE

Więzienny rap - koncert WSZ i CNE

Autor: L-vis

Autor: WMI Poland

Jeszcze nie tak dawno, pisałem o niecodziennym freestyle'u w wykonaniu WSZ i CNE na ulicach Warszawy (Mini-Poradnik Menedżera Polskiego HH, część 2), a tu znowu wielka improwizacja ich autorstwa - tym razem w więzieniu! 12 grudnia 2002r. WSZ i CNE zaprosili dziennikarzy (Viva Polska, Radiostacja, Ślizg, Hiro, Dosdedos, oraz Hip-Hop.pl) na niecodzienną wyprawę, w związku z ich koncertem w Zakładzie Karnym we Włocławku. Organizacją tego wydarzenia zajęła się wytwórnia reprezentująca wspomnianych artystów - Warner Music Polska. Wyruszyliśmy w południe z Warszawy, a o godzinie 15:30 dotarliśmy do Włocławka. Wkrótce też, pod bramę główną więzienia zajechał Dj Bart. Na teren więzienia zostaliśmy wprowadzeni osobiście przez naczelnika (tylko wyjątkowi skazańcy mogą dostąpić takiego zaszczytu:-)). Nie wiem czy ktoś z czytelników Hip-Hop.pl, miał już "przyjemność" przebywać po drugiej stronie "kratek". W moim wykonaniu był to pierwszy raz. Być może dlatego też, tak dziwne i nieprzyjemne uczucie wywoływała dość szczegółowa rewizja oraz kolejne, zamykane za nami, żelazne drzwi. Idąc dziedzińcem zastanawiałem się w jaki sposób można z takiego miejsca uciec. Koncert miał się odbyć w liceum, którego budynek mieści się w centralnej części zakładu karnego. Zostaliśmy wprowadzeni do środka. Część z nas poszła na kawę do pokoju nauczycielskiego, pozostali postanowili rozejrzeć się po sali gimnastycznej, na której zainstalowane było już nagłośnienie. Gdy weszliśmy na "parkiet", na sali nie było nikogo. Nagle, do budynku zaczęto wprowadzać kolejnych więźniów (w sumie przeszło 200). To był dopiero szok! Myślałem, że wszystko będzie zabezpieczone w jakiś wyjątkowy sposób, a tu stajemy oko w oko z całą salą więźniów (strażników widziałem raptem kilku). Ale luz - skazańcy usiedli na krzesłach, na zaimprowizowanej scenie Dj Bart podłączył gramofony, dziennikarze stanęli z boku, a w centrum uwagi pojawił się WSZ i CNE. Na wstępie Wujek Samo Zło podziękował wszystkim przybyłym, a szczególnie wyróżnił swojego znajomego, o ksywie Łosiu, z którym od dłuższego czasu koresponduje. WSZ wyjaśnia: "Łosiu to mój dobry kolega, którego znam jeszcze z lat 90-ych, z pierwszych imprez Volta (w Alfie i w Hybrydach). Był i przez cały czas jest moim bliskim ziomem, kiedyś widywaliśmy się codziennie, a teraz piszemy do siebie". Rozpoczął się koncert. Raperzy zaprezentowali utwory z ich nowej płyty "Te-Rap-Ja", takie jak: "Każdy szczegół", "Nocny spacer", "J.A.K", "Od jakiegoś czasu", "Chcą ciągnąć od nas", "Kiedy czujesz ból?", czy "Retrospekcja" oraz przypomnieli ich wcześniejsze nagrywki jako Baku Baku Skład. Całość przypominało bardziej szkolny apel, gdyż po pierwsze sala gimnastyczna nie zapewniała najlepszej akustyki, po drugie nie było typowego dla koncertów oświetlenia, ani scenografii (tylko scena, krzesełka dla widzów i dwa, powyginane kosze do koszykówki na przeciwległych ścianach), a po trzecie widzowie podchodzili bardzo nieufnie do całego przedsięwzięcia (co więcej nie byli zapalonymi miłośnikami Hip-Hop'u). Tak to wyglądało przynajmniej na początku... O atmosferze koncertu opowiada CNE: "na początku myślałem sobie że może być ciężko, gdyż większość siedziała z założonymi rękami i mierzyła nas wzrokiem. Gdzieś tak po czterech kawałkach, oraz freestyle'owych wejściach przełamujących bariery i wywołujących salwy śmiechu, zrobiło się już cieplej... ale "widzowie" cały czas siedzieli na krzesełkach. Widać było że bardzo się skupiają na słowach i że są zaskoczeni, zwłaszcza improwizacją. Najlepszy moment występu to końcówka, kiedy publiczność najbardziej się ożywiła, tupała, kiwała głowami, a nawet machała (niektórzy). Na pewno rozweseliły ich też płytki i kasetki, które złapali, bo wiadomo, że tam wszystko ma swoją wartość. Ogólnie uważam że atmosfera nakręciła się w bardzo pozytywny sposób i że udało się osiągnąć cel w 100%". Faktycznie, po okresie "nieufności" płynącej w kierunku artystów ze strony widzów, więzienna sala gimnastyczna ożywiła się. Duży wpływ na to miał drobny gest o którym wspomniał CNE - pod koniec koncertu, artyści rozrzucili swoje płyty i kasety po widowni (CNE oddał również swój prywatny CD - najnowszą płytę 2Pac'a zatytułowaną "Better Dayz"). Koncert zakończył się autografami, wymianami zdań i uściskami dłoni WSZ, CNE i Dj Barta z więźniami. Artyści i dziennikarze wyjechali z Włocławka w dobrych nastrojach. Tak całą podróż (trwającą praktycznie cały dzień, gdyż wyjechaliśmy w południe z W-wy, a wróciliśmy przed północą) wspomina WSZ: "w drodze słuchaliśmy sobie płyty HST i naszej, dużo rozmawialiśmy... przyjemnie było. Będę to miło wspominał, może nie chodzi mi o samą podróż, ale bardziej o koncert". W rzeczy samej, podróż nie była zbytnio przyjemna, ze względu na odległość jaką musieliśmy pokonać w małym autobusie, niezaplanowane opóźnienia wynikające z różnych pochodów strajkujących ludzi (nie wiem czy zawdzięczamy to Leperowi, ale pozdrawiam), mróz i głód. O drobnych niedociągnięciach organizacyjnych nie będę już wspominał, bo patrząc na całą eskapadę z perspektywy czasu jestem strasznie zadowolony, że wziąłem w niej udział. Przy okazji tego wydarzenia postanowiłem opracować do jednej z najbliższych części Mini-Poradnika Menedżera Polskiego HH, który cyklicznie ukazuje się w Magazynie Hip-Hop.pl, szczegółowe wskazówki dla początkujących menedżerów, o tym jak zorganizować koncert artystów, powiązany z wyjazdem za miasto, np. do więzienia. Na zakończenie mojej relacji pozwolę sobie przytoczyć wypowiedź Leszka Lubickiego, zastępcy dyrektora Zakładu Karnego we Włocławku, na temat występu: "Był to pierwszy koncert prezentujący muzykę Hip-Hop "na żywo" za murami naszego więzienia. Dzięki bardzo dużej dynamice i jednocześnie stworzeniu dobrego kontaktu artyści zdobyli sobie wielką sympatię wśród więziennych widzów. Komentowanie ad hoc rzeczywistości penitencjarnej wywołało dodatkowy aplauz i pozytywne emocje u skazanych. Dziękuję wszystkim, którzy bezinteresownie przybyli do naszego zakładu karnego i pozostawili po sobie niezapomniane wrażenia". P.S. Jak się później dowiedziałem, koncert WSZ i CNE nie był pierwszym koncertem hip-hop'owym w więzieniu, gdyż 2 dni wcześniej (we wtorek, 10 grudnia 2002 r.), krakowski zespół Firma zagrał koncert w Zakładzie Karnym w Tarnowie. Nie mniej jednak, tego typu wydarzenia z pewnością należą do niecodziennych i raczej spontanicznych akcji. Warto podkreślić bezinteresowność i poświęcenie artystów przy tego rodzaju imprezach.

Dowiedz się więcej o: WSZ i CNE.
Informacje o reportażu
Data dodania:2004-09-21
Kategoria:Koncert
Licznik odwiedzin:15602
Autorzy:
L-vis   rap graffiti breakdanceL-vis

WMI Poland   rap graffiti breakdanceWMI Poland

LYGRYS TO KLASYKA
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
04:39:40, 18-01-15
.................

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 3 + 1 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-54-224-49-217.compute-1.amazonaws.com (54.224.49.217). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2017 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies