Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

Pokaż Swój Styl

Pokaż Swój Styl

Autor: Slam

Pozdrawiam na samym początku wszystkich tańczących ludzi w Trójmieście, w Polsce i na świecie. Jeśli czytasz ten tekst to znaczy, że albo byłaś/byłeś na legendarnym Hip Hop Jam - Pokaż Swój Styl Gdańsk 2002, bądź też cię nie było i chcesz wiedzieć co straciłaś/straciłeś. Na wstępie trzeba zaznaczyć, że organizatorem tej wielkiej imprezy był Bartosz cEt Turzyński - nie wiem czy to magia, czy też urok osobisty tego gościa przyczyniły się do tego, że poziom imprezy był tak wysoki. Sponsorami imprezy były znane w trójmieście firmy m.in. Multikino, w jury zasiadali członkowie czołowej ekipy breakowej w Polsce - Ready to Battle, a na dekach grali Dj N.O.Z i Dj Pryzmat. Ponadto w turnieju brało udział wiele znanych na polskiej scenie ekip: NASA(4 miejsce na BOTY East Europe), United Breakerz, ABC, Whsb(Białystok) oraz Sonic Squad. Wszystko zapowiadało się wspaniale - i tak też było, więc przejdźmy do konkretów. Po wykupieniu biletu wstępu(po bardzo uczciwej cenie)oczom naszym ukazała się wielka hala sportowa z dobrze przystosowanym dla b-boyi parkietem, miejscami dla publiki i stanowiskiem dla jury i didżeja. Ruszać na imprezę można było już od godziny 12ej - muzyka grała w najlepsze, tancerze rozgrzewali się na przygotowanym kawałku parkietu obok trybun. Ogółem panował bardzo pozytywny klimat - atmosfera przyjaźni i pokoju. Około godzinę później, gdy już wszyscy ludzie wbili się na sale rozpoczęło się piekło. Bboy Cet podziękował wszystkim za przybycie, organizatorom oraz ekipom za udział. No i zaczęło się - dj rozgrzał do czerwoności winyle i w rytm muzyki oldschoolowej 16 ekip ruszyło do walki. Z pierwszej części battle wyłoniło się systemem pucharowym 8 ekip do dalszej walki. Muzyka towarzysząca potyczkom była na bardzo dobry poziomie - dj w pełni trafił w gusta b-boyi a scratche i mixy zagrzewały wszystkich do zabawy. Po skończonym pierwszym etapie odbyła się krótka przerwa dzięki której b-boye mogli odpocząć, a publika mogła odetchnąć od oglądania niemożliwych akrobacji. Druga część spektaklu wypadła jeszcze ciekawiej - walki stały się coraz bardziej zaciekłe, b-boye wyciskali z siebie ostatnie poty. Najbardziej godną uwagi była battle Nasa z United Breakerz - obie ekipy prezentowały bardzo wysoki poziom i zadziwiały jury swoimi stylami. Jednym z niemożliwych trików była bańka Miedziana z UB, który podczas kręcenia się na głowie zdiął koszulkę by za chwile ja założyć wszystko to robił kręcąc się na głowie. Wezyr z UB czołowy b-boy NASA zaprezentował świetny styl, taneczność i niesamowite, niekonwencjonalne łącznia. Podczas wyjść Miedziana z UB i Wezyra z Nasy widownia wstawała, a wrzask zachwytu przytłaczał nawet muzykę. Dlatego też Jury nie miało innego wyjścia i postanowiło zakwalifikować obydwie ekipy do finałowego etapu. Takim sposobem w ostatniej rundzie znalazły się wbrew oczekiwaniom 5 a nie 4 ekipy: UB, Nasa, WHSB, Hardcorowi Chrześcijanie (chłopaki z ABC) oraz Simple Squad. Nastąpiła jeszcze jedna przerwa podczas której publikę zajmowali chłopaki walący beatboxy oraz rzeźnicy od electric boogie. Napięcie sięgało zenitu, ostatnia najciekawsza część zbliżała się szybkimi kroczkami. Pierwszą walką była potyczka WHSB vs Simple Squad o wejście do walki o 3 miejsce. Ekipy reprezentowały ciekawe triki jednak WHSB przewyższyło stylem i doświadczeniem reprezentantów Gdańska. Następna w programie była batalia Hardcorowych Chrześcijan z chłopakami z Białegostoku. Styl obu ekip był bardzo oryginalny - panowie pokazywali wymyślne rowery, kosmiczne freezy i nie grzeszyli wiązankami i powermoves. Walka odbywała się w przyjaznej atmosferze, freestyle'owcy z ABC zalewali przeciwników oldchoolem a oni dzielnie odpowiadali na ataki. Między występami odbywały się krótkie przerwy aż w końcu pod wieczór odbyła się rzecz na którą wszyscy czekali cały dzień - walka finałowa z udziałem NASY i United Breakerz. W tym momencie musze wziąć głęboki oddech gdyż jak sobie przypominam ten show to zapiera mi dech w piersiach. Ziomkowie z obu ekip wyciskali z siebie wszystko co się da - ich wyjścia potwierdzały ich ogromną klasę i umiejętności. Składowe freezy i huśtawki UB wzbudzały największy aplauz publiczności, a podczas wiązanek Miedziana i Wezyra każdy siedział z rozwartą gębą. Nieraz przedstawiciele Koszalina odgrywali się takimi trikami, że aż niemożliwe było w to uwierzyć - niesamowite style wszystkich członków NASY zalewały UB z każdej strony. Miedzian ze swoimi złożeniami sixtepów i freezów oraz Teper z mrożącymi krew w żyłach akrobacjami twardo stawiali opór 4-ej ekipie wschodniej Europy. Niczego na batalii nie brakowało - rowery na najwyższym poziomie, wiązania z twistami, electric boogie w wykonaniu Radka z UB - jednym słowem rzeźnia. Dodam 4 salta podrząd Tepera z UB. Słowami tego się niestety nie da opisać dlatego mam nadzieje że będziecie mieli okazję obejrzeć jakieś filmiki z owej imprezy. Po wszystkich batalkach nastąpiła przerwa na koncert zespołu WATA i podjęcie decyzji dla sędziów z Ready to Battle. Następnie kolesie z WATA dali popis swoich możliwości, było git mimo tego iż nagłośnienie trochę przeszkadzało w rozumieniu rapowanych słów. W miedzy czasie odbył się jeszcze konkurs na najdłuższą banie lecz niewiele osób miało siły już do niego przystąpić. Po koncercie przyszedł czas na ogłoszenie wyników, co niektórzy zmyli się nie wytrzymawszy ciśnienia imprezy bądź też musieli wracać do domu na ciepłą owsiankę. Głos zabrał Blow z Ready to Battle, oznajmił iż jury miało ciężki orzech do zgryzienia gdyż poziom był bardzo wyrównany. Ostatecznym głosem zwyciężyła ekipa z Koszalina - NASA, drugie miejsce UB - Blow tłumaczył decyzję tym iż oceniali styl całej drużyny - każdego b-boya z osobna - jego styl i poziom. Miejsce trzecie zostało przyznane Hardcorowym Chrześcijanom, dalej WHSB z Białegostoku i Simple Squad z Gdańska. Zostały rozdane nagrody, autografy, podziękowania no i nastąpiła ostatnia batelka imprezy - 3miasto vs reszta świata. Niewiele osób wprawdzie miało już tam siły występować w każdym razie show był bardzo ciekawy. No i na tym koniec. Miłą niespodzianką był śnieg, który przywitał wszystkich przy wejściu. To teraz czas na podsumowanie - bboy Cet odwalił kawał dobrej roboty - impreza była zorganizowana bez większych utrudnień i bubli, ekipy pokazały, że poziom w polskim breakdance pnie się coraz wyżej i wyżej. Breakdance Battle -Pokaż Swój Styl było bardzo ważnym krokiem w trójmieskiej kulturze hip-hop'owej - Pomorze wreszcie pokazało się w Polsce od strony kultury breakdance i to z najlepszej strony. Miejmy nadzieje, iż odbywać się będzie coraz więcej takich imprez pokazujących, że młodzież w naszym kraju potrafi się sama zorganizować bez pomocy władz, które mają ją w dupie. Miejmy także nadzieję, że impreza umocni w ludziach dusze Hip-Hop'u, że b-boye będą przykładem dla najmłodszej warstwy społecznej - dzieciaków bez perspektyw, które nie mogą znaleźć celu w życiu. Takie melanże(imprezy) umocniają wiarę w sens starania się i podejmowania dalszych kroków w życiu. Myślę, że nikt nie był zawiedziony i każdy wyniósł coś wartościowego z tej imprezy. Obyście i wy tak jak my b-boye znaleźli swój cel w życiu, który będzie wam pomagał żyć w zgodzie z samym sobą i wygrywać każdy kolejny dzień. Pozdrówka dla całego Simple Squad, UB, ABC, CKZ i wszystkich b-boyi z trójmiasta. CeT dobra robota.

Informacje o reportażu
Data dodania:2004-09-21
Kategorie:Taniec, Koncert
Licznik odwiedzin:28473
Autor:
Slam   rap graffiti breakdanceSlam

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 3 + 5 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-54-224-197-86.compute-1.amazonaws.com (54.224.197.86). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2017 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies