Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

Nike Freestyle: koszykówka, piłka nożna, Tede, O.S.T.R., Onar & O$ka, Pezet & Noon

Nike Freestyle: koszykówka, piłka nożna, Tede, O.S.T.R., Onar & O$ka, Pezet & Noon

Na Nike Freestyle, które odbyło się na terenie byłych Zakładów Waryńskiego (czyli w opustoszałej fabryce, która nadaje się bardziej na bomb park, niż na miejsce do organizacji imprez) wybierałem się w celu zrobienia wywiadu. Nie spodziewałem się niczego, bo jakoś dziwnie cicho w mediach było o tej imprezie choć nie wykluczone, że wszystko przeoczyłem (wiem, że była promowana na MTV Polska, ale z reguły tv oglądam bardzo mało). Chcąc dowiedzieć się czegoś więcej o imprezie zajrzałem na stronę www na której nie było praktycznie niczego poza lokalizacją imprezy oraz godziną rozpoczęcia. Będąc już na miejscu, nie miałem zielonego pojęcia jak będzie wyglądała ta impreza. Po standardowych kłopotach przy wejściu okazało się, że jest to najmniej odpowiednie miejsce i czas na wywiad, który oczywiście się nie odbył (myślę, że z niczyjej winy, a jeżeli już szukać winowajcy, to ja się przyznaję :)). Mimo wszystko moje nastawienie, jak na skrajnego pesymistę i tak było jeszcze w miarę optymistyczne. Publikę na dobry początek miał rozgrzać Tede wspomagany przez CNE i kręcących płyty DJ'a Kostka i DJ'a Sektę. Tedeusz rozpoczął freestylem, jednak nagłośnienie nie pozwalało zrozumieć ani jednego słowa. Akustyka hali w której impreza się odbywała była koszmarna, o czym niejednokrotnie wspominali wykonawcy (czego zresztą nie musieli robić, bo publiczność wiedziała o tym doskonale). Wracając do rozruszania publiki: nawet podczas "Zeszytu rymów" nikt nie raczył podnieść się z prowizorycznych trybun rozstawionych na czas imprezy. Nie dziwię się, było zimno, a większość publiczności przyszła na widowisko sportowe i z niecierpliwością zerkano na Tedzika, wzrokiem prosząc go o zejście ze sceny. Wg mnie reakcja co najmniej dziwna, ale tak było w rzeczywistości. W ogóle mam wrażenie, że na sali nie było prawie nikogo kto przyszedł żeby obejrzeć występy znanych raperów. Jak już mówiłem, znakomita część przyszła "dla sportu", reszta przyszła na imprezę, której nie było. I tu jest kolejny problem. Tylko nieliczni szczęśliwcy latali co chwilę na backstage, inni zostali pozbawieni możliwości nabycia czegokolwiek. Rozumiem, że sportowcom może i barek by nie służył dobrze, ale nie pomyślano o ponad 300 pozostałych osobach, które swoje niezadowolenie mogłyby utopić w tym i tamtym. Zresztą o tym, że wiele osób przyszło na imprezę, a nie na zawody sportowe świadczyło choćby to, że co chwilę przypadkowe postacie pytały się mnie i zioma od fotek czy nie mamy chociaż trochę czegoś do odsprzedania :P. Imprezę prowadził Gorący Red i jego ziom z MTV Polska, prezenter bliżej mi nieznany, jednak z info na stronie www MTV wnioskuję, że to Marcin a.k.a. MC Prokop. Z tego co widziałem, to jest to odpowiednik szaleńca o imieniu Daro z konkurencyjnej dla MTV Vivy Polskiej (która miała na imprezie szpiegującego tu i tam Wujka Samo Zło). Mimo wszystko jednak pokazał się z w miarę dobrej strony, robiąc przyzwoity show wspólnie z popularnym fanatykiem Neptunes. Część sportowa zaczęła się od rozgrzewki. Po jednej stronie sceny w sektorach a la zagroda dla owieczek, rozgrzewali się piłkarze, po drugiej stronie koszykarze. Piłkarzy obserwował Onar, koszykarzy O$ka. W tym samym czasie na scenie do występu przygotowywał się znany skład breakdancerów Non Toper Mielonka. I podczas ich występu pierwszy i ostatni raz publiczność dała o sobie znać, później jedynie momentami próbując powtórzyć ten hałas. Po ich występie na scenę weszło jury, które miało oceniać występy zaklinaczy piłek. Obok Onara i O$ki pojawił się gość, nie wiem czy zapowiedziany czy nie (bo ja o niczym nie wiedziałem) czyli selekcjoner polskiej reprezentacji piłki nożnej Paweł Janas. Poza tym w jury na elegancko błyszczącej się na srebrno ogradzającej scenę rurze zasiedli jeszcze Stasiak z 247 oraz Lerek, znany z świetnych, śpiewanych refrenów m.in. na płytach JuNouMi i "Wszystko co mogę mieć" Onara i O$ki. Rozpoczęły się eliminacje, które dłużyły się niemiłosiernie jednocześnie załamując amatorszczyzną większości występujących, co po części było winą niskiej średniej wieku. Otóż sam sposób dopuszczenia do zawodów jest dla mnie idiotyczny, choć jego intencje oczywiste. W zawodach mógł brać udział każdy, kto ostatnio kupił buty Nika'a (i wszystko jasne). Co tu dużo mówić, było nudno, o czym zresztą powiedział do mikrofonu Prokomp, na spółkę z Redem próbujący poprawić humory publiczności. Momentami im się to nawet udawało. Śmiesznie było, jak na pytanie Reda czy Prokomp jest dobrym mc, ten odpowiedział również pytaniem, pytając się czy Red jest dobrym chrześcijaninem, na co Red odpowiedział przyciszonym trochę głosem: "tak". Niektórzy, się śmiali choć śmiem wątpić czy wiedzieli dokładnie z czego. Po eliminacjach przyszedł czas na bitwę między DJ'em Kostkiem i DJ`em Sektą. Obaj dali dobry popis swoich umiejętności, serwując trochę dobrej muzyki. Potem znowu na scenę wchodzili na zmianę piłkarze i koszykarze, żeby znowu ustąpić miejsca pierwszemu freestylowcowi w Polsce czyli Ostremu. Po ilości i szybkości wyrzucanych słów, przypuszczam, że freestyle ten był bardzo dobry, tyle że znowu mało co rozumiałem, za sprawą nagłośnienia, czy akustyki. Występ to był krótki, ale nawet gdyby był dłuższy, to chyba by nikomu nie robiło większej różnicy, a na pewno by nie przyniosło satysfakcji komukolwiek poza organizatorami. Potem rozegrała się kolejna faza zawodów, której wszyscy już chyba mieli dość. Lekki uśmiech pojawił się na twarzach, kiedy Prokomp spytał się Janasa, czy wśród schodzących ze sceny koszykarzy widzi kogoś kto mógłby się pokazać w kadrze. Potem na scenę powrócili breakdencerzy, którzy niezadowoleni z nieprzygotowanej posadzki kazali czekać wszystkim, aż ktoś przyniesie szczotkę po to by samemu zamieść podłogę. Trudno tu mieć do nich o to pretensje, jednak uważam, że była to rzecz do przewidzenia, której organizatorzy mogli uniknąć. Przyszedł czas na finał, ktoś zwyciężył, nawet nie wiem kto, specjalnie mnie to nie interesuje i nie będę o tym pisał bo jest to portal o trzech elementach wśród których futbol i koszykówka się nie znajdują. Oczyszczę jedynie swoje sumienie przytaczając słowa Tedzika, odrobiną je modyfikując: "nie będę wymieniał tych co zwyciężyli, ci co zwyciężyli, sami się w tej chwili wymienili". Potem miał być występ Onara wspieranego na majku przez Stasiaka i Lerka (w między czasie padł jeden mikrofon, więc w końcu nie występowała cała trójka) oraz O$ki za gramofonami. Ograniczył się on jedynie do zagrania hitu jakim jest "Klubing". Jeden kawałek to trochę mało, ale i tak publiczność się trochę ożywiła. Mimo wszystko jak daleka to była atmosfera od tej, która panowała tydzień wcześniej w Paragrafie. Wreszcie nastąpiło uhonorowanie wygranych, które polegało na wręczeniu im torebki wypełnionej ubraniami oraz parą butów oczywiście Nike'a. Nagle, ni stąd ni zowąd prowadzący ogłosili koniec imprezy. Momentalnie publiczność wyszła z sali, kierując się do domu lub na kolejne imprezy. Została mała grupka, która ze zdziwionymi minami zastanawiała się co z występem Pezeta, który wcześniej był tak natarczywie zapowiadany przez Reda. Po chwili oczekiwania i dezorientacji w stronę gramofonów udał się DJ Panda, a na scenie pojawił się Pezet. Z publiczności zostało bardzo mało osób, bo większość już wyszła. Z tego powodu akustyka była jeszcze gorsza, a sam Pezet przez to nie do zrozumienia. Tutaj kolejny raz miałem okazję zobaczyć jak wielką popularnością cieszy się ten mc, obserwując chociażby zachwyconą minę dziewczynki, która bez przesady miała maksymalnie osiem lat. Jak zwykle lekki uśmiech budziła ekstaza na twarzach małolatek z uwielbieniem patrzących na Pezeta wypowiadającego podczas "5-10-15" słowa "kurwa mać, ma 14 lat, mógłbym kręcić z jej mamą". Nie wiem czy to naturalne, czy dobre też nie wiem, postaram się nie komentować. Kiedy Pezet grał trzecie w kolejności "Re-fleksje" puściły mu po prostu nerwy, i z krótkim wyjaśnieniem "Tu się nie da grać, pierdole to!" po prostu zszedł ze sceny jednocześnie kończąc imprezę. Szczerze mówiąc nie dziwię mu się i takich rzeczy nie należy tolerować. Zapraszanie artystów do miejsca, w którym się nawet nie da ustawić dobrego nagłośnienia co się równa nie zapewnieniu wystarczająco dobrych warunków do pracy, mija się z celem. Ogólnie to zepsułem sobie tylko humor, którego już nie zdążyłem sobie poprawić późniejszą imprezą w innym miejscu, co jest już inna sprawa. Gdybym jarał się koszykówką i był na etapie wieszania u siebie w pokoju plakatów to bym się może ucieszył z plakatu, który dawano każdemu kto wychodził z imprezy. Z początku wcale nie zamierzałem pisać tej relacji, ale jak sami widzicie było o czym napisać. Jest to kolejny przykład na to, jak można zjebać dobrze zapowiadającą się imprezę. Mieliśmy znakomitych gości i popularnych wykonawców, którzy tutaj byli jednak bezsilni i nic nie mogli zrobić. Impreza może i z pomysłem, ale zrobiona nie wiem dla kogo. Na pewno nie dla mnie.

Dowiedz się więcej o: O.S.T.R., Tede.
Informacje o reportażu
Data dodania:2004-09-21
Kategorie:Taniec, Fun, Koncert
Licznik odwiedzin:27200
Autorzy:
Brak danych

Brak danych

majak
Autor: majak   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
00:41:52, 10-08-04
zajebista strona tylko zeby bylo cos jeszcze do sciagniecia pozdrawiam myszkow

anonim
Autor: KEDZIERZYN-KOZLE   Link do posta
13:34:07, 11-11-04
NARS (Kędzierzyn-Koźle) polecam tego typa .....na wolnym pozamiata....KAZDEGO ... wysyłam demowki w cenie czystej plytki.... TYLKO FREE i to z sensem i z jajem ... corfe@interia.pl

anonim
Autor: mmmaaaaaaaaa   Link do posta
10:56:29, 28-01-05
czas teraz na pezeta ktory umie poslugiwac sie słowem,,pezet to mistrz

anonim
Autor: maa   Link do posta
14:01:12, 02-05-05
\"ludzie kpia z nas zanim nas zdaza poznac wiedza w nas przestepcow bo nie wiedza w nas dobra\"

anonim
Autor: Radzio Wroc   Link do posta
22:40:36, 08-07-06
NAJLEPSZY JEST O.S.T.R. POZDRO DLA NIEGO ;) :D JEGO FREE JEST NIEZIEMSKIE.. LIRYCZNY MISTRZ.. PEZET TEZ JEST SPOKO :D I PAN DUZE PE

anonim
Autor: meqs łdz   Link do posta
16:34:58, 27-08-06
OSTRy rządzi jesli chodzi o wolny styl nie ma takiego drugiego wymiatacza w Polsce PZDR dla Ostera:)

anonim
Autor: doberman   Link do posta
13:14:31, 07-03-07
peziu chyba sie wkurwiles peziuuuu heee

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 1 + 3 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-54-225-3-207.compute-1.amazonaws.com (54.225.3.207). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2017 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies