Niechorze, niewielka nadbałtycka miejscowość w Gminie Rewal, którą w okresie wakacji licznie odwiedzają turyści z całej Polski. Słynie z imprez do białego rana, pięknych kobiet, klimatycznych budowli i... kutrów rybackich na plaży.
To właśnie tam, 31 lipca odbył już drugi turniej koszykówki z cyklu: Kolastyna Streetball Coast2coast Tour Rewal 2004 . Pierwszy miał miejsce dwa tygodnie wcześniej w Pustkowie.
Niechorze totalnie zaskoczyło organizatorów, a dokładniej skala zgłoszeń drużyn chętnych do udziału w zabawie. Pogoda i tartanowe boisko sprawiły, że było ich aż 18. Przyjechali tak jak poprzednio: Awaria Kołobrzeg, Haga Pitbulls Słupsk, Fastway Słupsk, Sekrety Doktora Paihiwo Kołobrzeg, Szczecin 70 oraz nowe zespoły z Polski: Buszujący w zbożu Gryfice, Miejscowi Niechorze, Rewala Rewal, Sunset Park Goleniów, Osteoporoza Gryfice, Mechaniczna Pomarańcza Szczecin, Marny popis Warszawa, Spalone dredy Gryfice, Wieluń Skład, Alkoholc Gryfice, Harc Tour Mixtape Warszawa. Dużym zaskoczeniem dla samych organizatorów było zgłoszenie się do turnieju drużyny z Niemiec BG 2000 Berlin, która podzieliła się na dwa zespoły.
Turniej rozpoczął się o godzinie 13.00. Wyjątkowo postanowiono pierwszą turę przeprowadzić systemem: przegrany odpada. Zwycięzcy poszczególnych meczy utworzyli trzy grupy, po trzy zespoły, w których stoczyli zażarte mecze każdy z każdym. Po czym zwycięzcy grup A, B, C tworzyli ostatnią grupę finałową i tam ostatecznie rozegrała się ostateczna walka o mistrzostwo. Jak zwykle na turniejach Coast2Coast odbywały się konkursy i tak: konkurs wsadów wygrał zawodnik BG 2000 James Beaton, który swoim delikatnym, pełnym klasy wsadem 360 wywołał euforię wśród publiczności, dzięki czemu na kartach sędziowskich ukazały się same dziesiątki. Rzuty za trzy punkty wygrał Michał Gorzka z zespołu Sunset Park, który w finałowej potyczce pokonał Bogusława Barczuka. Ponadto zrezygnowano z przeprowadzenie konkursu rzutu z połowy, a zastąpiono go freestalem. Najbardziej efektowny okazał się Michał Budzyński z drużyny Szczeci 70.
Dodatkową atrakcją był pokaz efektownych tricków w jeździe na rowerze, jakie zaprezentowali cykliści z Poznania. Wskakiwali na jednym kole na wysokość 1.20, dosłownie przelatywali nad leżącymi ochotnikami, wśród których był odważny prowadzący imprezę Robak.
Rozgrywki finałowe odbywały się w atmosferze grozy, jaką zgotowała nagle pogoda. W obawie przed burzą mecze rozgrywano bez chwili przerwy. W grupie walczącej o pierwsze miejsce znaleźli się BG 2000 Berlin, Haga Pitbulls Słupsk, Fastway Słupsk. W tym niesamowitym wyścigu z czasem najlepsi okazali się Słupszczanie pokonując w meczu o wszystko... Słupszczan. Wszystkie laury po raz kolejny, już trzeci drużyna Haga Pitbulls, w składzie Michał Kowalik, Rafał Frank, Piotr Nosewicz, Dawid Niemir, Rafał Urbaniak.
Kolejny turniej, jaki będzie miał miejsce 14 sierpnia w Pobierowie zapowiada się bardzo ekscytująco.
Więcej informacji na stronie www.coast2coast.prv.pl |