Skateshop BlackFriday
Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

Kaliber 44 w klubie Public

Kaliber 44 w klubie Public

Autor: Patryk Matela

Kultowego "Kalibra 44" nie trzeba nikomu przedstawiać. Przez ostatnie cztery lata nie było o nich dużo słychać, z wyjątkiem zapowiadanego od dawna solowego debiutu Abradaba. Kiedy Joka wraz z rodziną zamieszkał w Stanach, wydawało się, że bracia już nigdy nie staną na jednej scenie. A jednak. 8 października w klubie "Public" odbył się pierwszy po tak długiej przerwie koncert Kalibra, wspomaganych przez WSZ i CNE, a także Gutka i Dja Barta. Teraz słowo o samym klubie. "Public" znajduje się na miejscu starej imprezowni na Powązkowskiej 44, w wielkiej hali. Po przebyciu gruntownej zmiany wystroju klub prezentuje się świeżo, rzuca się w oczy ogromny dancefloor, dwa bary i pojemna szatnia. Toalety niestety trochę małe. Miejscówka zdecydowanie nadaje się do organizacji koncertów artystów, którzy przyciągają duże tłumy. Pobliski przystanek nocny ułatwia dojazd niezmotoryzowanym. Koncert rozpoczął się ok. 23.00; supportujący WSZ i CNE energicznie nawijali przez jakieś pół godziny, rozgrzewając publikę przed głównym gościem. Na scenie na chwilę pojawił się Numer Raz, wykonując z Baku Baku jeden kawałek. Około północy do akcji wkroczyli Dab, Joka i Gutek. Prezentowali materiał z wszystkich trzech płyt Kalibra, solówki Daba oraz reggae'owego projektu "Indios Bravos". Część kawałków została wykonana pod amerykańskie instrumentale z płyt dj'a Barta, część pod oryginalne podkłady. Starszy materiał wzbogacono nowymi aranżacjami, słychać było pracę, jaką zespół niewątpliwie włożył w przygotowania do wielkiego comebacku scenicznego. Cały skład grał przez prawie dwie godziny, ok. 1.30 zeszli ze sceny, oddając panowanie nad tłumem djowi. Podczas koncertu dało się zauważyć przygotowanie techniczne ekipy klubu. Tuż przy scenie siedział z laptopem akustyk, autentycznie reagując na życzenia artystów. Wiem, że nie zdarza się to często na tego typu koncertach. Zaskoczyły mnie również bezprzewodowe mikrofony, zachodni standard nagłośnieniowy, praktycznie brak przesterowań. Przy czterech wokalistach przemieszczających się bez przerwy jest to nie lada osiągnięcie. Big up dla akustyka. Ogólnie, jestem pod wrażeniem energii, jaką dysponowali wykonawcy tego wieczoru. Przez ponad dwie godziny całego koncertu nie było prawie nudnych momentów, artyści nieustannie grali z publicznością. Zdecydowanie czekam na więcej takich koncertów, nie tylko w wykonaniu Kalibra.

Informacje o reportażu
Data dodania:2004-10-13
Kategoria:Koncert
Licznik odwiedzin:10083
Autor:
Patryk  Matela   rap graffiti breakdancePatryk Matela

anonim
Autor: maja i kasia   Link do posta
12:28:30, 29-12-04
WE LOVE GUTEK AND DAB-KASIA I MAJA Z LODZI

anonim
Autor: Malwina - Niemil   Link do posta
01:11:15, 30-12-04
strasznie kocham Kalibra codziennie słucham ....gdy mam faze uciekać bo muza na całego leci ...

anonim
Autor: Malwina -Niemil   Link do posta
01:12:22, 30-12-04
pozdro dla wszystkich ziomali z k44 .....................fanka

anonim
Autor: Sprezyna   Link do posta
20:15:37, 25-11-07
Kaliber to najbardziej zajebisty zespół hh . Ich utwtory sa kosmiczne i nie powtarzalne

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 5 + 4 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-54-80-146-251.compute-1.amazonaws.com (54.80.146.251). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2017 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies