Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

Festiwal w Opolu oczami Oldskula

Festiwal w Opolu oczami Oldskula

Autor: Hirek Wrona

Koncert taki chciałem zrobić już 3 lata temu. Z różnych powodów do tego nie doszło (przede wszystkim kaska). Kiedy zatem - znając moje pomysły - Marek Sierocki (dyrektor Rozrywki w Jedynce TVP) zaproponował mi organizacje tak dużej imprezy w ramach festiwalu opolskiego nie wahałem się ani chwili. Pomyślałem: teraz albo nigdy. Od wielu lat jestem fanem hip-hopu jako kultury i cholernie mnie serce bolało, że ta subkultura była postrzegana jako zjawisko "ćpunów i gangsterów w szerokich spodniach z ogolonymi łbami" (cytat jednego z bardzo wpływowych polskich biznesmenów - przez litość nazwiska nie wymienię).

Kilka lat temu z Bartkiem, Bogdanem i Voltem założyliśmy bodaj pierwszą w Polsce niezależną hip-hopową firmę fonograficzną B.E.A.T. Records. Nie wszystko nam się udało, ale pozostała po tamtych czasach fajna składanka i kontrakt Molesty z Pomatonem. No i najważniejsze: przyjaźń z kilkoma MC i DJ-ami. Kiedy zatem zacząłem obdzwaniać załogi z pytaniem czy wystąpią w Opolu - NIKT MI NIE ODMÓWIŁ!!! (później zrezygnowali Grammatik i Fisz). Wszyscy przyjechali punktualnie, wystąpili jak należy z szacunkiem dla publiki i samych siebie, a później była kosmiczna impreza w Rimini zrobiona przez Adamusa z Pozytywki. Wracając do koncertu to obawiałem się czy wszystko uda się należycie. Jednak ludzie z TVP bardzo poważnie potraktowali hip-hopowych artystów: były kontrakty, próby, beklajn, hotele (choć nie wszyscy wylosowali fajne) i wreszcie najważniejsze: mozliwość pokazania się przed znakomitą publiką z całej Polski. Jednocześnie stało się coś czego ja byłem pewien od początku, ale inni w to wątpili: NIE BYŁO ŻADNYCH DYMÓW, a ludzie, którzy byli na koncercie zdementowali wizerunek hip-hopowca rozpowszechniany przez zgorzkniałych betonów.

Kiedy się okazało, że nic się nie stało, nie zabrakło w lokalnej prasie ochotników, którzy nie zawahali się obarczyć kradzieżą w jednym ze sklepów hip-hopowców. No, ale cóż.... Kazali chłoptasiowi przynieść sensacje na pierwszą stroniczkę, a tu kompletnie nic sie nie stało. Muzycznie też było bardzo w porządku. Trudno oceniać mi poszczególnych artystów. Najważniejsze dla mnie było to, że załogi z różnych miast przyjechały, wystąpiły obok siebie i nie było kwasu. Powiem więcej: wielki hip-hopowy wypas. No i szalejący na scenie biboje od Kiełpa oraz za talerzami moi przyjaciele: Mario i Deszczu. Fantastycznie pracowało mi się z Bolem Pawicą - reżyserem koncertu i Lampim (realizacja tv i montaż). Kosmiczni kolesie. Miałem napisać jak ja to widziałem więc tak zrobiłem. Dodam tylko, że to jeden z najpiękniejszych dni w moim życiu. Aha i okazało się, że hip-hop to nie tylko dzieciaki - to także oldskule - tacy jak ja i paru innych na widowni. Dzięki hip-hop.pl za wsparcie koncertu. Mam nadzieję, że wiosenna traska też będzie mogła na Was liczyć.

Dowiedz się więcej o: Hirek Wrona.
Informacje o reportażu
Data dodania:2004-09-20
Kategoria:Koncert
Licznik odwiedzin:10816
Autor:
Hirek Wrona   rap graffiti breakdanceHirek Wrona
mężczyzna, nieokeślona
Gwiazda Hip-Hop.pl

THE_FINEST_OGS
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
13:50:40, 01-07-09
ELO HIREK

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 3 + 1 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-54-225-36-143.compute-1.amazonaws.com (54.225.36.143). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2017 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies