Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

Legendy na scenie - 11. rocznica śmierci Magika

Legendy na scenie - 11. rocznica śmierci Magika

Autor: Suseł

26 grudnia 2000 to czarna data dla słuchaczy polskiego Hip-Hopu - samobójczą śmiercią zginął wtedy Piotr "Magik" Łuszcz, jeden z najbardziej obiecujących polskich raperów. Jednakże tegoroczny 26 grudnia jest wyjątkowym świętem dla polskiego rapu - aby uczcić 11. rocznicę śmierci kolegi z zespołu wspólny koncert zagrały dwa legendarne śląskie składy, które na tą okazję wznowiły działalność - Kaliber 44 i Paktofonika.

Ekip tych nie trzeba przedstawiać nikomu, kto chociaż trochę interesuje się tym gatunkiem muzyki. Jednakże, jako że w Internecie roi się od niestworzonych faktów kreowanych przez gimnazjalnych znawców tematu, warto w skrócie przedstawić historię obu zespołów, które bez wątpienia na stałe wpisały się w historię polskiego rapu.

Początki Kalibra sięgają wczesnych lat 90., kiedy to kulturą Hip-Hop zainteresowało się dwóch braci: Michała Martena - "Ś.P. Brat Joka" i Marcina Martena "Lord MM Dab" później po prostu Abradab, a wraz z nimi Piotr Łuszcz - "Mag Magik I". Początkowo zespół współpracował z raperami Jajonaszem i Gano.  W 1994 ukazało się ich pierwsza nagrywana domowymi metodami demo zatytułowanie "Usłysz Nasze Demo" utrzymane w ciężkim, psychodelicznym klimacie, który został określony przez samych chłopaków, jako "hardcore psycho rap". W takiej konwencji utrzymany był również pierwszy studyjny wydany w 1996 roku album pt. "Księga Tajemnicza. Prolog". Było to coś, czego polski rynek muzyczny jeszcze nie widział - krążek rozszedł się w nakładzie 100 000 egzemplarzy. Kolejny album "W 63 minuty dookoła świata" utrzymany był w całkowicie odmiennym, znacznie lżejszym klimacie - zamiast mrocznych tekstów dominuje tam swoista zabawa słowem, rymy o rymach. Jest to ostatni album K44, w którego nagrywaniu brał udział Magik - w 1998 odchodzi on z zespołu, prawdopodobnie z powodu "nieporozumień na tle artystycznym". W tym samym roku oficjalnie członkiem składu stał się Dj Feel-X.  Kaliber zawiesza działalność po wydaniu w 2000 roku 3. płyty zatytułowanej "3:44"w tworzeniu której Jokę, Daba i Feel-X'a wsparli CNE, WSZ i Dj Bart. Joka emigruje do USA, zaś Feel-X i Abradab zajmują się swoimi solowymi projektami.

Po odejściu z Kalibra Magik nawiązuje współpracę  z Wojciechem "Fokusem" Alszerem  i Sebastianem "Rahimem" Salbertem , który wystąpił z szeregów 3xKlanu. Tak powstaje Paktofonika - zespół, którego nazwa  pochodzi od słów "Pakt" i "fonika" i oznacza nic innego jak pakt zawarty przy dźwiękach z głośnika. Praca nad materiałem na płytę trwała 2 lata, w miedzy czasie szeregi PFK zasilili beatboxer Sot i Dj Bambus. 18 grudnia 2000 r. ukazał się album "Kinematografia". Dokładniejsze przyjrzenie się okładce płyty (jeśli posiadasz oryginał ;]) pozwala znaleźć odpowiedź na pytanie "Skąd taki tytuł?" - każdej piosence ze względu na tematykę przypisany jest odpowiedni gatunek filmowy i tak np. "W moich kręgach" to dramat obyczajowy, a "Lepiej być nie może" - film s.f. Nieco ponad tydzień po premierze płyty, 26 grudnia, Piotr Łuszcz popełnił samobójstwo skacząc z okna swojego mieszkania. Co skłoniło go to tak dramatycznej decyzji? Teorii jest wiele, ale nie widzę sensu w roztrząsaniu ich i analizowaniu - niech spoczywa w pokoju. Po śmierci przyjaciela skład grał koncerty, na których głos Magika odtwarzany był z płyt. W 2002 roku ukazał się album "Archiwum kinematografii", na którym obok nowych utworów zostały opublikowane nagrania, które nie ukazały się na poprzedniej płycie. 21 marca 2003 w katowickim Spodku odbył się pożegnalny koncert zespołu, na którym chłopaki odebrali Złotą Płytę za ich pierwszy album. Był to ostatni występ po szyldem Paktofoniki, gdyż po koncercie Fokus i Rahim ogłosili rozwiązanie grupy. Po tym wydarzeniu zajęli się innymi projektami m.in. działalnością w zespole Pokahontaz.

Tyle o przeszłości - teraz skupmy się na meritum mojego tekstu mianowicie na koncercie upamiętniającym 11. rocznice śmierci Magika. Początkowo planowy był tylko jeden koncert - 26 grudnia, jednak zainteresowanie było tak duże, ze zdecydowano się na powtórkę 27. Jak wiadomo pierwszy raz jest zawsze najlepszy, ale jako, że "wszystko ma swoje priorytety", Drugi Dzień Świąt spędziłem z rodziną, a koncert widziałem niestety w drugiej odsłonie. Na miejsce, w którym odbędzie się impreza wybrano katowicki Mega Club, miejsce, z którym jak mówią chłopaki z PFK, oni i Magik byli bardzo związani.

Oczekiwanie na rozpoczęcie koncertu widza umilił stojący za gramofonami Dj Feel-X, który zafundował porządną muzyczna rozgrzewkę - irytujące było jednak to, że przerwy między utworami zapełnione były okrzykami "Teraz gra Feel-X!" - sądzę, że gdyby powiedział to raz wszyscy i tak by zapamiętali.

Pierwszy na scenie wystąpił Kaliber - chłopaki grali, można to tak określić w kolejności chronologicznej - pierwsze poleciały hardcorowe utwory z "Księgi...", które z tego, co zaobserwowałem nie wywołały entuzjazmu wśród najmłodszej części publiki, ale były prawdziwą gratką dla starszych słuchaczy. Następnie przyszła kolej na płytę "W 63 minuty..." oraz "3:44", nagraną już bez udziału Magika. Przed koncertem zastanawiałem się jak na scenie poradzi sobie Joka, który przecież od paru ładnych lat nie para się już rapem. Jednak okazało się, że rapowania tak jak jazdy na rowerze nie można zapomnieć - oczywiście, czemu trudno się dziwić, widać było różnice między nim, a ciągle aktywnym muzycznie Dabem, ale chyba nikt, kot był pod sceną, nie zaprzeczy, że Joka dawał radę. Widać było, że chłopaki podczas koncertu bawili się równie dobrze jak publika. Szczyt pozytywnej energii przypadł na moment, w którym na scenie pojawił się Gutek i wspólnie z Dabem wykonali numery z solowych płyt rapera. Ze sceny padał również zapowiedź 5.  albumu, ale o szczegółach na razie nic nie wiadomo. Koncert zakończył się solową zwrotką Abradaba poświęconą Magikowi, zarapowaną przy chybotliwym świetle zapalniczek. Pamięć Magika uczcił również Gutek wykonując utwór "One Day". Na scenie został wyemitowany został klip do numeru "Plus i minus" - cienie rzucane przez las uniesionych rąk na ekran na którym wyświetlane było video stworzyły niesamowity klimat. Potem wyemitowane zostały fragmenty koncertowego występu Magika (Łęg, 1997) i archiwalny wywiad z nim samym.

Zaraz po występie K44 na scenie rozpoczęła się "kooperacja na mocy paktu". Tak jak na koncertach po śmierci Magika, tak i teraz jego głos odtwarzany był z taśmy. Oczywiście nie mogło zabraknąć takich utworów jak "Chwile Ulotne",  "Ja to Ja", przy którym chłopaków na scenie wspierał Gutek, czy "2 Kilo" zadedykowane chłopkom z Witten, których przedstawiciele również pojawili się w Mega Clubie. Niestety na koncercie zabrakło Sota, tak więc to na publiczności spoczęło wykonanie utworu "Popatrz (Uliczny reportaż z dworca)" - wyszło nam to "prawie" tak dobrze jak w oryginale. Fokusowi, Rahimowi i Bambusowi na scenie cały czas towarzyszyła kamera (a dokładnie aparat cyfrowy), a videorelacja z tego koncertu ma zostać wydana na DVD. Kiedy? Tego dokładnie nie wiadomo, ale z pewnością warto czekać, zwłaszcza, że kamerzysta, aby oddać klimat koncertu, rzucił się w publikę za Rahimem i Fokusem, aby uwiecznić ich powietrzny spacer na rękach publiki podczas kawałku "Nowiny". Koncert zakończony został utworem "Jestem Bogiem".

Czego zabrakło? Na pewno wspólnego występu chłopaków z Kalibra i PFK - nawet przez chwile nie pojawili się na scenie razem. A szkoda. Trochę niesmaczna wydała mi się również sytuacja z ojcem Magika, który na scenie wystąpił długo po zakończeniu koncertów i zarzucił organizatorom, ze nie pozwolili mu zabrać mu głosu wcześniej. Jednak ten przykry incydent na pewno nie zepsuł klimatu jaki panował w Mega Clubie przez całą imprezę. A zobaczenie dwóch legendarnych, nieistniejących już składów na scenie, a przede wszystkim możliwość uczczenia pamięci Magika, to jest coś, co warte jest wielogodzinnej podróży ekskluzywnymi pociągami PKP. Teraz pozostaje czekać nam na DVD z koncertu oraz na film "Jesteś Bogiem", bazującym na książce Maciej Pisuka opowiadającej historię Paktofoniki, który wchodzi do kin prawdopodobnie 9 marca 2012 - mam nadzieje, ze widzimy się na premierze!

Informacje o reportażu
Data dodania:2012-01-03
Kategorie:Muzyka, Koncert
Licznik odwiedzin:28464
Autor:
Suseł, 25 lat
Łódź

Vieri
Autor: Vieri   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
10:39:49, 04-01-12
Propsy.
Magik na zawsze w pamięci.

Mam Cie Smerfetko
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
11:18:23, 04-01-12
I masa gimbusow 9, marca w kinach no beka.... Wypierdalac powinni do szkoly. Kurwa byly dwie wierze w 2001 roku a rok wczesniej nikt chlopakowi nie chcial pomoc bo mial problem. A fani go wkurwiali...

Lil' Boniu
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
14:43:57, 04-01-12

Kult tej cipki przestaje być śmieszny, zaczyna być przerażający

nie chcę żyć na świecie gdzie idolem i autorytetem dzieciaków jest samobójca udający chorobę psychiczną żeby nie iść do woja w dodatku ćpający na potęgę


puszap
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
15:07:50, 04-01-12
typie jaki ty tepy jestes magik nagral z kalibrem 2 plyte jeszcze piszesz to i tu ludziom ciemnote wciskasz

TOMMY ANGELO
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
15:15:09, 04-01-12
dla Magika zawsze propsy oczywiście


JASZCZOMP_
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
15:36:56, 04-01-12
SPOKO MAGIK NAPRAWDE ZROBIL KAWAL DOBREGO RAPU ALE ON SAM ODEBRAL SOBIE ZYCIE TO ZNACZY ZE NIE ODPOWADAL MU KALIBER A TYM BARDZIEJ PAKTOFONIKA TAK WIEC DLA MNIE TO JEST ZAMKNIETY TEMAT NA ZAWSZE R.I.P. MAGIK ALE WOLE SZUKAC MUZYKI NIZ DO NIEGO WRACAC POZDRO

Suseł
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
16:46:39, 04-01-12
@Puszap.

Jest wyraźnie napisane, że Magik wydał 2 płyty z Kalibrem. Trzeba tylko czytać ze zrozumieniem, nietępy typie.


-----------
Ostatnia edycja: 2012-01-04 16:50:04

KwQ
Autor: KwQ   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
17:03:51, 04-01-12
"Ekip tych nie trzeba przedstawiać nikomu, kto chociaż trochę interesuje się tym gatunkiem muzyki. Jednakże, jako że w Internecie roi się od niestworzonych faktów kreowanych przez gimnazjalnych znawców tematu, warto w skrócie przedstawić historię obu zespołów, które bez wątpienia na stałe wpisały się w historię polskiego rapu."

Najpierw piszesz cynicznie o gimnazjalnych znawcach rapu, a zaraz potem sam piszesz jak jak to określiłeś "gimnazjalny znawca rapu" :

"W 1994 ukazało się ich pierwsza nagrywana domowymi metodami demo zatytułowanie "Usłysz Nasze Demo" utrzymane w ciężkim, psychodelicznym klimacie, który został określony przez samych chłopaków, jako "hardcore psycho rap".

Kaliber 44 nie nagrał dema pod takim tytułem. "Usłysz Nasze Demo" to luźny zbiór kilku kawałków nagranych przez Kalibra 44 przed wydaniem pierwszej płyty, zatytułowany tak przez internautów.

Pisząc artykuły na dany temat, polecam wpierw mieć o tym jakąś wiedzę, a nie tylko bazować na informacjach z internetu.

immortal_soul
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
17:18:33, 04-01-12
kuźwa jacy tu ludzie mieszkają O_O aż mi was szkoda :/ Nie wiecie co to znaczy mieć chorobę psychiczną, co to znaczy mieć problemy ze swoją głową i co to znaczy pragnąc samobójstwa :/ wiec nie wypowiadajcie się lepiej na ten temat ! Chłopak był młody, miał talent, wiele wniósł do sceny hip-hopu - to jedno ale on kuźwa miał problemy ! czego nikt się nad tym niezastawania? czemu kuźwa nikt nie zastanawia sie nad tym co on musiał czuć, jak wielki ból go męczył że popełnił samobójstwo. I co jest śmieszne, nikt mu nie pomógł ! na 100% jestem pewna ze dawał do zrozumienia ze coś jest nie tak ale oczywiście ciemni ludzie olali to jak zawsze :/ a potem kuźwa użalają się ,, no ale on był normalny, jak on mógł tak zrobić? ,, :/ a mógł tak zrobić i zrobił ! a czego to wszystko pisze? bo sama mam problemy i go rozumie, rozumie to że popełnił samobójstwo i ciesze się ze teraz już nie cierpi ..

Aham Brahmasmi
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
17:55:30, 04-01-12
Co do tego samobójstwa...

Kiedy jednostki samobójcze poddają się terapii psychodelicznej, to domknąwszy proces odrodzenia
przez śmierć, widzą samobójstwo w retrospekcji jako tragiczny błąd polegający na braku samopoznania.
Osoba, Która nie wie, że przez symboliczną śmierć i odrodzenie, dzięki powtórnej łączności ze stanem życia
prenatalnego, moża, nie ponosząc żadnych szkód na ciele, wyzwolić się od nieznośnego napięcia emocjonalnego
i fizycznego. Katastrofalne rozmiary jej męki mogą przywieść do realizacji w świecie materialnym nieodwracalnego
czynu - samobójstwa. Najlepszym lekarstwem na autodestrukcyjne dążenia i pragnienia samobójcze jest zatem
doświadczenie odrodzenia ego w śmierci oraz przeżycie uniwersalnej jedności, oświecającej ekstazy i uświadomienia
sobie własnej Boskości. W tym procesie nie dość, że zostają strawione niszczycielskie energie i impulsy, to
jeszcze osoba komunikuje się ze sferą ponadosobową, na której samobójstwo nie wydaje się dłużej rozwiązaniem.
Tego rodzaju osoby nie rozumieją, że ich zaabsorbowanie tematyką śmierci i pragnieniem własnej śmierci często
stanowi odzwierciedlenie uśpionego w nich pragnienia psychoduchowej śmierci i zmartwychwstania, tak więc źle
zinterpretowanej potrzeby transcendencji, nie właściwego jej rozumienia tej potrzeby, a nie zniszczenia swojego
fizycznego ciała. Czyli pomylenia egobójstwa z samobójstwem.
(To samo tyczy się narkomani)

W terapii psychodelicznej najskuteczniejsze leki to: LSD, psylocybina, ibogaina, DMT.
Psychodeliki są przeciwieństwem narkotyków, chociaż media i politycy wmawiają nam inaczej.

Dla kogoś zainteresowanego działaniem entheogenów:
Polecam ciekawy film dokumentalny o DMT (Ten, który był na yt. Teraz jest na fb)

Dziękuję za uwagę

patgaw
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
22:55:22, 04-01-12
NO TO HOP (Z WIEZOWCA)

puszap
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
23:02:21, 04-01-12
Suseł

Następnie przyszła kolej na płytę "W 63 minuty..." oraz "3:44", nagraną już bez udziału Magika

chodzi mi o to zdanie w opisie koncertu

immortal_soul
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
13:44:57, 05-01-12
miło że naśmiewacie się z czyjejś tragedii. Ciekawe czy trzymały by się was żarty jak by to wasz brat/siostra , ojciec/matka czy ktoś bardzo bliski popełnił samobójstwo. Wydaje wam się ze znacie waszą rodzinę, bliskich, wydaje wam się ze bylibyście w stanie poznać kiedy ktoś chce się zabić ale mylicie się, wasz mózg jest ograniczony :/ wiec darucie sobie głupie komentarze :/

Bogumił
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
14:01:32, 05-01-12
Magik był dobrym raperem i miał wkład w kilka naprawdę dobrych albumów i tyle. Chuj mnie obchodzi on i jego legenda, chujowo tylko że spora kasa jest zarabiana na jego śmierci.

Marihuana jest przyczyną samobójstw! palacze trawy nie dają sobie rady z problemami i z sobą kończą, oczywiście nie wszyscy tak mają ale to fakt niezaprzeczalny.

Suseł
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
22:11:13, 05-01-12
Do wszystkich: nie popieram kultu Magika, nie oceniam Jego samobójstwa, nie sądzę, że to słuszne, żeby zarabiać na tym kasę. Celem tekstu jest po prostu opisanie koncertu, który według mnie był na prawdę udany. Pozdrawiam.

@Puszap.

Może to zdanie faktycznie jest trochę nie tak sformułowane. Żeby było jasne - "W 63..." było nagrane z Magkiem, a "3:44" już nie.
-----------
Ostatnia edycja: 2012-01-05 22:11:49

Andrzej Ruchacz Odbytów ;*
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
05:21:48, 06-01-12
MARNE PROWOKACJE

Testament
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
08:07:51, 06-01-12
Mają wyjebane na Pana Łuszcza, ważne że jest hajs z synka.

MUSIC
Autor: MUSIC   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
22:08:40, 08-01-12
MAGIK MISTRZ

anonim
Autor: kasia 29   Link do posta
13:33:02, 09-10-12
Przychodzi taki moment w życiu kiedy masz dość. kiedy czujesz że nie możesz robić tego co kochasz kiedy jesteś głodny i samotny, kiedy nie morzesz dać bliskiej osobie tego co jest ważne. bo masz swój świat swój ból z którym nie umiesz nie chcesz żyć. przeżyłam gwałt 3 próby samobujcze i nadal żyje ale nosze brzemie nie wyobrażalnie ciężkie. dlatego po obejrzeniu tego filmu rozumiem go. po zatym sama cpałam im wiem czemu to sie robi jedni z ciekawosci szpanu a inni poprostu ucieczka tchurzostwo i tyle. ale mi pomogł mój mąż nie poddał sie i nadal walczy o mnie pomimo że mam 3 wspaniałych dzieci to gwałt wspomnienia ten syw nie daje żyć dlatego nie oceniajcie go tylko pomódlcie się za niego napewno tego potrzebuje . a jego syn i żona zasługują na te pieniądze przynajmniej zapewnił im po śmierci swojej dla nich lepsze życie . wieczny odpoczynek dać mu racz panie .


44.NikoLA44
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
18:05:07, 12-10-12
Mag i Paktofonika z  serc naszych nie znika:'(<3 MEGA SKŁAD

anonim
Autor: swobodny   Link do posta
22:55:54, 08-11-12
MAG z K44 i w PFK to ciężko ubrać w słowa jak zajebiste to było i jak mi tego teraz brakuje. Yhh tera tylko komercha i by się wybić gołe dupy w teledysku...

Bogumił: Marihuana jest przyczyną samobójstw... zapal sobie... bo nie mogę Cie czytać.
Lil' Boniu, napisałeś : "nie chcę żyć na świecie gdzie idolem i autorytetem dzieciaków jest samobójca udający"
To skocz... bo nie mogę Cie czytać.
immortal_soul: Zgadzam się...

anonim
Autor: Maniek gda   Link do posta
04:48:11, 27-11-12
i masz konic to proste a kto przakaze twoje nauki to smieszne c o powiem kiedy nikt tego nie zrobi kto zrobi to czego nie mozna kto zrobi to czego nie wolno ruszac wlacz bit zamysl sie skrocho a poznasz fantazje MAGIKA...

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 4 + 2 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-54-159-64-172.compute-1.amazonaws.com (54.159.64.172). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2017 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies