Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

Dzień Prawdy

Dzień Prawdy

Autor: Karnet

Autor: Radi

Oczami Torunianina: Nadszedł Dzień Prawdy - kolejny dzień który zaznaczył się w historii polskiego breakdance. Wszystko rozpoczęło się od godziny 16:00. Grupka ludzi kotłuje się przy wejściu, część zastanawia się czy wejść (30/35 PLN). Jak każdy kto postanowił wejść zostałem skrupulatnie sprawdzony przez ochronę, jeszcze szatnia i spokojnie z piwkiem w umiarkowanej cenie można było sprawdzić co już się dzieje. Na środku sali zrobiono miejsce do bitwy, które ogrodzono barierkami. Obok podest a na nim didżejka, przy której w róznej konfiguracji niesamowite rzeczy wyprawiali Kostek (Koszalin) i Feel-X (MAD Crew - Końskie) zapodając świetną muzykę do breaka z przeogromną ilosśią skreczy. Całą imprezę należycie prowadził Funny. Naglośnienie jak i oświetlenie, było idealnie przygotowane i nie dało plamy w trakcie całej imprezy. Na kontest przybyli b-boy'e z całej Polski (m.in. z Gniezna, Koszalina, Kielc, Opola, Piły, Poznania - nie zabrakło reprezentantów Torunia), którzy do boju startowali w 3-osobowych składach. Sponsorzy zapewnili im napoje (Pepsi, Red Bull) i szamę. Pieciominutowe walki, które odbywały się w systemie finałowym, oceniali trzej dobrzy b-boy'e: Mysza (Koszalin) oraz Decu i Fasi (Świdnica). Zwracali przede wszystkim uwagę na technikę i wczucie się w płynącą muzykę. Niektóre bitwy były tak wyrównane, że kończyły się remisem. "Wynik, wynik... Jaki jest wynik?". Po bardzo zaciętych finałach (około 22:00) przy niesamowitym aplauzie publiczności pierwsze miejsce zajęło Broken Glass (II edycja) z Kielc. Otrzymali nagrodę 1500 zl. i puchar. Kolejne miejsca to Non Toper, Crazy Squad i Gang Leppera (jak zostało powiedziane ludzi Leppera można spotkać wszędzie). M.in. wystepowaly składy o takich nazwach jak Cadish Obsession, Kosmo City Crew, Crazy Steps, Ready To Battle, Króliczki Playboya, Skill Force Crew, Piła czy Schwarzepetelachy. Trzeba przyznać, że było co podziwiać, zmyślne ewolucje, figury i wspólne układy. Największy entuzjazm jednak wywolywały występy juniorów (10-12 lat) oraz poza konkursem popisy dziewczyn b-boy'ek. Po finalach przyszedl czas na koncert Kalibra 44. Po małej reorganizacji miejsca na sali, postawieniu i podłączeniu sprzętów publika, która pomimo zalożeń pewnych ludzi przybyła w dużej ilości, oblężyła miejsca przy barierkach, przy scenie. Rozgrzewał Funny z kawałkiem "Ja to zrobię dobrze". Gdzieś około 23:00 wkroczył upragniony Kaliber. Z drugiej płyty zagrali "Gruby czarny kot...", "Międzymiastowa", "Kontem OK" i "Film", a z "3:44" pojechali "Baku Baku to jest skład", "Normalnie o tej porze", "Masz albo myślisz o nich", "Wena", "Konfrontacje" i "Co robisz?". Rymowali do swoich podkładów (to było chyba CD), ale również do bitów z czarnych plyt. Feel-X ponownie pokazał swoje skillz, grał razem z DJ Bartem. "rób co najlepiej ci wychodzi...". Gościnnie na scenie zapodał również Wujek, który wpadł nagrać materiał do swojego programu. Po ponad godzinnym "gorącym" koncercie do 2:00 w nocy Kostek prowadził after party. Podsumowując: pierwsza tego typu impreze w Polsce uważam za udaną. Bardzo dobra organizacja pozwoliła na jej bezproblemowy przebieg. Bylo co zobaczyć i posłuchać a dobrą zabawę mozna chyba ujrzec w telewizji regionalnej i na polskiej VIV'ie. Pomimo drogiego biletu warto było znaleźć się na takiej imprezie. Oczami Warszawiaka: "DZIEŃ PRAWDY" tak nazywała się impreza, która miała miejsce 12 stycznia 2002 r. W klubie "OD NOVA" w Toruniu! Chyba każdy z was słyszał to i owo na jej temat i że takowa biba miała miejsce? Impreza odbyła się planowo i w sumie całkowicie bez większych problemów .Tak się składa że miałem to szczęście i byłem tam obecny. Tak więc przypadła mi zaszczytna rola napisania relacji z tej imprezy. Musze przyznać że nie jestem w stanie przenieść całego klimatu, ale postaram się wam przedstawić wszystko z jak najlepszej strony, na tyle ile byłem w stanie z niej zapamiętać. Wyruszyliśmy z Warszawy o godz. 11.00 z Dworca Zachodniego. W sumie z mną jechało jeszcze tylko trzech typków (Rajdon, Albert i Elo, czy jak mu tam), w pociągu spotkaliśmy Myszę (dla ścisłości jednego z sędziów) wraz z trzema uczniami i trzema typkami z NSB (Non Stop Blunty), którzy brali udział w zawodach. W pociągu spotkaliśmy także trzech pacjentów z Siedlec z Street Kids Cru. Czas podróży szybko zleciał na klimatycznych rozmowach, Toruń jest dokładnie 233 km od Warszawy, jechaliśmy około 3 godz. Punkt 14.00 znaleźliśmy się na dworcu w Toruniu, nie powiem żeby to były rajskie widoki! Szybkie przegrupowanie, tj. skierowaliśmy swe kroki za Myszą i resztą. Wsiedliśmy do autobusu, nie pamiętam numeru, chłopaki na końcu zaczęli tagować i kierowca nie chciał dalej jechać, jakiś wyczesany pacjent! W końcu jednak ruszył i znaleźliśmy się pod klubem, na pierwszy rzut oka pomyślałem że pewnie będzie niezła lipa. Zauważyliśmy jakąś dziwną kolejkę na tyłach klubu, my też tam uderzyliśmy, okazało się że wpuszczają na razie tylko uczestników turnieju. Usłyszałem że wejdziemy dopiero o 16.00, więc skoczyliśmy na małe co nieco do pobliskiego spożywczaka. Później jak zwykle nudne czekanie pod klubem, tak około 16.00 zaczęli wpuszczać. Na dzień dobry ochroniarz chciał zabrać mi aparat bo powiedzieli mu żeby nie wpuszczać z kamerami, ale frajer! W końcu jednak ściemniliśmy, że schowamy go do plecaka, czego oczywiście nie zrobiliśmy, później okazało się że po prostu nie można było nic kręcić bo materiał będzie dostępny tylko na stronie hiphop.pl, ale jazda, nie? Dobra jesteśmy w klubie całkiem spoko klimacik, na środku sali zostało wyznaczone miejsce do tańczenia, odgrodzone barierkami, tam rozgrzewały się już od kilku godzin squady, które miały wystąpić. Od razu usłyszałem: "Chyba sobie nie pomachamy", rozejrzałem się i w sumie oprócz tego miejsca na scenie tańczyć można było jedynie na wąskiej scenie i po prawej stronie (tam łamali się tylko na początku, potem tam zebrała się publika i to miejsce odpadło). Jednak później można było pośmigać w tych dwóch miejscach podczas przerw w turnieju, robiły się kółeczka i wszyscy dawali sekwencje. Wracając do zawodów, nie zwróciłem uwagi kiedy się rozpoczęły! Do okoła mnie zaczęło pojawiać się coraz więcej ludzi, klub powoli się zapełniał! Znalazłem dobrą miejscówkę i za chwile, wszystko ruszyło! Najpierw Kiełpo ogłosił wszem i wobec, iż zapisało się 27 squadów i w związku z tym battelki będą trwały po 5 minut. Potem przedstawieni zostali trzej sędziowie: Mysza (Koszalin), Decu i Fazi. Oczywiście skoro mają oceniać innych powinni pokazać co sami potrafią! Dj zaczął grać konkret muzę i każdy z sędziów dał krótką pokazówkę, muszę przyznać że nie faworyzując Myszy to on dał najlepszy pokaz umiejętności. Chwile później po dwóch stronach stanęły dwie pierwsze trzy osobowe ekipy. Kilka pierwszych battelek wyglądało dosyć dziwnie, a to dlatego że ekipy nie były przygotowane na tak szybką walkę, 5 minut to mało, a tylko tyle mieli żeby pokazać co potrafią i na co ich stać. Następne ekipy starały się już coraz więcej dawać z siebie już w tej pierwszej walce. Wszystkich zdziwił wynik pierwszej walki NON TOPER'ów, nie pokazali wszystkiego na co ich stać i przegrali, mówiono że walka była bardzo wyrównana. Później były jeszcze inne niuanse dotyczące tej ekipy. W trakcie imprezy zgłosiła się jeszcze jedna ekipa i sędziowie zdecydowali, że stoczą oni walkę z NON TOPER'ami, którzy już odpadli i nie powinni brać udziału w dalszych rozgrywkach, tak samo skoro lista ekip została zamknięta, dlaczego zapisali tamten squad, pozostawię to bez komentarza! Same jednak pojedynki były naprawdę zacięte i ciężko było zdecydować kto wygrał bo poziom był z reguły wyrównany, przynajmniej jeżeli chodzi o te bardziej znane ekipy. Z ekip, które pamiętam, a które nie dostały się do pierwszej czwórki będą: KRÓLICZKI PLAYBOY'A, READY TO BATTLE podzielił się na dwie ekipy po 3 osoby, PIŁA! Każda z ekipa pokazała naprawdę zajebistą wole walki, wspaniałe pover'y i orginale style! Co do tych ostatnich czyli styli to chyba każdemu kto był na tej imprezie wryła się w pamięć przekładanka Stacha (READY TO BATTLE) z czapką, kombinacje z nogami i jego zajebista sylwestrowa perułka! Nie trzeba chyba mówić że najmłodsi uczestnicy tej imprezy, pokazywali takie rzeczy, że nie jednemu włosy na głowie dęba stawały , np. Pawełek z Crazy Squad i jego 3, a raz nawet 4 Twistery! Jeżeli chodzi o muzę to była wyjebana w kosmos, jedyne zastrzeżenie można mieć do tego jak ją miksowali Kostek, Feel-x i Bart, momentami nastawała cisza, koleś daje sekwencje zajebistych styli, czy rowerów a tu cisza, ale w sumie oka. Już podczas pierwszej przerwy słysząc spoko breakbity rozrywało mnie ciśnienie zresztą chyba jak przez cały czas trwania tej imprezy. Rzecz oczywista, momentalnie wbiłem na parkiet, od razu poczułem się jak na imprezie w Szczecinie na "Battle Of The Year East Europe", wszędzie dookoła bboy'e, spoko świnie i konkret klimat, to co bboy lubi najbardziej! Dobra ale zawody trwają dalej, wkrótce skończyła się druga cześć eliminacji, następna przerwa i finał. Człowieku to co działo się na parkiecie podczas całej tej imprezy, a głównie podczas finału jest nie do opisania! Style, powery i kosmiczne bridge freeze'y to normalka podczas każdej z walk! Bary w obie strony! Dziewiątka na nadgarstku, fiflaki, salta, thomasy na szpagacie, kraby, bańki dosłownie wszystkiego było pełno! Poziom polskiej sceny Breakdance jest lepszy z imprezy na imprezę! Toruń potwierdza te słowa w 100%! Mógłbym tak lać wodę jeszcze ze dwie strony, ale po co? Najważniejsze czyli wynik imprezy! No więc tak czwarte miejsce zajął GANG LEPPER'A na trzecim znalazł się CRAZY SQUAD z Włocławka, na drugim, jak że nie inaczej jak wszystkim znany squad NON TOPER i na pierwszym miejscu BROKEN GLASS 2 EDYCJA z KIELC! Co do zwycięzców DNIA PRAWDY to mogę dodać, że kolesie, którzy tworzyli tą formacje mieli we dwóch po 17 lat a trzeci, najmłodszy miał lat 12! Wygrali głównie dlatego, że zajebiście potrafili się zgrać, mieli fajne układy i styl. Podczas ogłaszania wyników przez Kiełpa powiedział on coś naprawdę ważnego, co nadało prawdziwe znaczenie nazwie imprezy. Mianowicie, że tego dnia, nastał DZIEN PRAWDY i okazało się co jest najważniejsze w tym tańcu, a jest to mianowicie styl i jakość, na który największą uwagę podczas oceniania zwracali sędziowie! Potem Viva zaczęła kręcić program Wujka Samo Zło i wszyscy z niecierpliwością wyczekiwali koncertu Kalibra 44. Uśmiech rozjaśnił moją facjatę jak i innych, gdy w barze dowiedzieliśmy się, że browar jest po 4 blachy. Zapanowała fajna atmosferka, wszyscy przy browarze i zielonym dymie toczyli dyskusje na temat tego czy tamtego. Później wystąpił KALIBER 44 i impra rozkręciła się do maximum. Wyrwaliśmy panienki i to było najlepszym uwieńczeniem tej wspaniałej biby. Tak powinno być na każdej tego typie imprezie, podsumowując wszystko co zobaczyłem tego dnia w Toruniu w klubie "Od Nova" jednoznacznie stwierdzam, że była to naprawdę kozacka impreza, i zapytam tylko: Kiedy będzie następna tego typu impra? Mam nadzieje że nie zanudziłem was za bardzo, ale to moja pierwsza relacja! Myślę że nie poszło mi najgorzej! Narazka!

Informacje o reportażu
Data dodania:2004-09-20
Kategorie:Taniec, Koncert
Licznik odwiedzin:22945
Autorzy:
Karnet Dominik Raś  rap graffiti breakdanceKarnet

Radi Radomski Rafał  rap graffiti breakdanceRadi

anonim
Autor: CIOTKA SAME ZŁO   Link do posta
15:51:03, 20-11-04
CIOTY U NAS W JWE YO-KI SĄ ZAJEBIŚCI!!!NIE TAK JAK NA TYCH ZDJĘCIACH.A TAK WOGÓLE POZDRO DLA EZBNARA.

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 4 + 1 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-54-234-255-29.compute-1.amazonaws.com (54.234.255.29). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2017 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies