Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

Hip-Hop w Kanie

Hip-Hop w Kanie

"Życie w alternatywie", tak nazywa się festiwal organizowany przez szczeciński teatr Kana. W tym roku znalazło się też miejsce dla Hip-Hop'u. Tak, więc Hip-Hop wszedł do teatru, obok alternatywnych grup teatralnych i ich pokazów scenicznych. Organizatorzy "dnia Hip-Hop'owego" postawili sobie ambitny cel pokazania urozmaicenia tej kultury. Przewidzieli projekcję filmu "Men in Black 2" oraz dyskusję na ten temat, graffiti, pokazy breakdance'u, rymotwórców (tak było na plakatach), dj'i koncert półakustyczny Fisza oraz wernisaż jego prac. Program ciekawy, ale nie wątpliwie trudny do zrealizowania w jeden dzień. Impreza odbywała się w czwartek, początek przewidziany był na 12, a to jak powszechnie wiadomo nie najlepszy termin na rozpoczynanie imprez. Szczególne uznanie należy się organizatorom za ściągniecie obrazów Fisza, ponieważ była to jego pierwsza wystawa. Po projekcji filmu "Man In Black 2" rozpoczęła się dyskusja o graffiti. Najbardziej uczestniczyli w niej dwaj szczecińscy malarze: Sixa i Dabon. Sama impreza wzbudziła duże zainteresowanie lokalnych mediów, więc wypowiedzi tego pierwszego cytowane były na drugi dzień w lokalnym dodatku do Gazety Wyborczej. Powstały też prace namalowane przez wspomnianych malarzy. Podczas imprezy prezentowane były również numery namalowane podczas ubiegłorocznego Dnia Wiosny. Zabrakło jednak jednej z prac MCK'a, która ozdabia teraz "Słowianin". Potem odbyły się pokazy breakdance i rymotwórców. Teatr Kana jest bardzo mały, więc b-boy'je nie mieli dużo miejsca, do pokazania swoich umiejętności. Tutaj kolejny raz media okazały swoje zainteresowanie tym wydarzeniem, bo Stogo udzielał długiego wywiadu lokalnej telewizji, która zresztą jeszcze tego samego dnia nadała obszerny materiał z imprezy. Dużo rozbieżnych opinii wzbudził wernisaż prac Fisza. To czysty surrealizm, ten kierunek sztuki przez wielu uznawany jest za zwykłe "bazgroły". Ciężko mi się na ten temat wypowiadać, nie jestem historykiem sztuki, ale podobały mi się zaprezentowane prace. Szczególnie ciekawym miejscem ekspozycji jednego obrazu były drzwi w damskiej toalecie (wiem to oczywiście od koleżanek), w męskiej nic nie wisiało. Prace możecie obejrzeć na stronie www.asfalt.pl/fisz. Wystawa zorganizowana była w Piwnicy przy Kanie, a więc pub'ie, tak więc przy piwie i winie (była degustacja) można było ze znajomymi posiedzieć, pooglądać obrazy i poczekać na koncert w Teatrze. Koncert miał planowo rozpocząć się o 21, ale jak to zwykle bywa nastąpiło drobne opóźnienie. Organizatorzy zdążyli kompletnie przerobić salę od poprzedniej części imprezy. Ustawiono scenę i dj'ka była na dość `wysokim podeście, przykryta czarną kotarą, więc sprawiała trochę dziwne wrażenie. Sam koncert zgromadził w małym pomieszczeniu chyba komplet ludzi, choć oczywiście sama sala jest raczej skromnych rozmiarów i tłum nie musi być spowodowany duża ilością osób w środku. Fisz akustycznie brzmi ciekawie, ale... nagłośnienie i sprzęt na scenie muszą być na odpowiednim poziomie. Trudno od teatru wymagać profesjonalnego nagłośnienia scenicznego, jednak fakt, że muzycy nie słyszeli siebie na scenie dobitnie świadczy o poziomie sprzętu. Fisz razem z pomagającymi mu Max'em, MAD'em oraz muzykami (grali na kontrabasie oraz trąbce) robili wszystko żeby rozgrzać publiczność, która początkowo, była jak na Szczecin, lekko spięta i dopiero później zaczęła się "bujać". W pewnym momencie sprzęt na scenie kompletnie siadł dokładnie w połowie kawałka i publika zrobiło coś, co bardzo mi się spodobało... ludzie zaczęli klaskać i w ten sposób podali bit Fiszowi i Maxowi, którzy szybko zaczęli śpiewać numer do końca. Czymś nowym były też oklaski po niektórych kawałkach - w końcu teatr zobowiązuje, a osobiście rzadko z czymś takim się spotykam. Bardzo ciekawie wyszło też wykonanie "Tajemnicy" z poprzedzającym ją "intrem" zagranym na trąbce. W sumie mimo pewnych niedogodności koncert nie wypadł źle. Po koncercie sporo osób kończyło imprezę w pub'ie. Fisz udzielał wywiadu lokalnej, następnie dał się namówić na rozmowę ze mną(wywiad w tym numerze). Jak to była impreza? Na pewno ciekawa. Pokazała Hip-Hop z innej strony, organizatorzy pokazali wszystkie trzy elementy tej kultury, zainteresowali nią media. Choć był to taki "Hip-Hop w pigułce" to warto było ją "łyknąć".

Informacje o reportażu
Data dodania:2004-09-20
Kategorie:Graffiti, Taniec, Fun, Koncert
Licznik odwiedzin:8324
Autor:
Brak danych

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 1 + 5 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-54-162-218-214.compute-1.amazonaws.com (54.162.218.214). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2017 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies