Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

Reportaż z szczecińskiego jam'u i koncertu z tour'u Little Egypt

Reportaż z szczecińskiego jam'u i koncertu z tour'u Little Egypt

Autor: Dawid

W Szczecinie dnia 2 marca 2001 odbył się jam, który był związany z popołudniowym malowaniem i wieczorną imprezą w Słowianinie. Zacznijmy najpierw od okolic Pleciugi i Oszołoma. Malowanie zaczęło się tam gdzieś o godzinie 14.30 i trwało później do godziny 17. Odwiedzili te rejony chyba najlepsi malarze z Polski - Warszawę reprezentowało WTK, Gdańsk EWC i DSC, z Koszalina przyjechali reprezentanci VHS i TSK, a jak wiemy te miasta i Szczecin są kolebkami polskiego graffiti. Pogoda niestety nie dopisała (silny wiatr, chlapa), ale cóż, z tego co wiem, to onie nie w takich warunkach malowali. Jak na marcowy jam to była bardzo mała grupka ludzi. Chodzi mi tu głównie o obserwatorów, rozumiecie dużo znajomych młodych i tych troszkę starszych, którzy obierają graffiti jako artyzm (też niestety są tacy, którzy uważają, że to 100% wandalizm). Jednak zainteresowanie tą sztuką było bardzo wielkie, dając przykład i lekko cofając się do kwietnia 2000. Możemy sobie przypomnieć, jakie tłumy biły wtedy na jam, no ale było wtedy wprawdzie bardzo cieplutko i gwiazdą tamtego jam'u był Loomit. A tak całkiem na marginesie, to zapraszam na spacery przy pięknej pogodzie w okolice naszego szczecińskiego hall of fame'u na Pleciudze i Oszołomie aby wpatrywać się abstrakcyjność obrazów na murach. Gorąco polecam artyzm Mck, którego prace mamy przyjemność oglądać od 10 marca 2001 w Cafe Brama. Wystawił tam na wernisażu swoje prace o tytule "Z daleka, blisko nas". O godzinie 21.00 nasza cała redakcja była już oczywiście w środku Słowianina. Tego wieczoru w tym klubie było dużo młodych ludzi, chodzi mi tu teraz też o ilość pięknych kobiet. Zauważyłem, że ludzi byli jacyś podekscytowani , nic dziwnego bowiem tego wieczoru mieli grać: Little Egypt, Baku Baku Skład, De Luks. Towarzystwo świetnie się bawiło i można było to zaobserwować na parkiecie, jak i też przy stolikach i oczywiście non stop obleganym barze. Przed imprezą został przeprowadzony wywiad z Amerykanami, a później rozmawialiśmy z De Luks, tuż po ich koncercie. Dla tych, którzy niewiele wiedzą o ich twórczości, warto wspomnieć, że ta kapela pochodzi z gdańska i jest mocno związana graffiti. W jej skład wchodzą: Ryba(znany też jako Loonek z EWC), dj Cend, Kaer. Ten cały Ryba z Gdańska namalował dobry a zarazem dziwny wrzut (na dole Oszołoma koło Speciala). Ten numer wielu malarzom podobał, lecz opinie różne. Nie będziemy Wam dalej przedstawiać członków De Luks - proponuję abyście sami przeczytali wywiad i z zaciekawieniem wywnioskowali jaką grają muzę i co chcą przekazać. Gdy na scenę weszła kapela prosto z Brooklynu o nazwie Little Egypt, na sali zrobiło się zamieszanie i było i było strasznie ciasno. Szczerze mówiąc zagrali dobrze, a cały koncert był jakimś nowym wydarzeniem na scenie naszego hip-hop'u. Przeprowadziliśmy z nimi wywiad, zapraszam do przeczytania go w dwóch wersjach językowych(w najbliższym numerze będzie wersja dwujęzykowa). Little Egypt zagrali parę swoich kawałków, a na finał freestylowali razem z beatbox'em. Popisali się również znajomością dwóch polskich słów: melanż i (oczywiście) kurwa. Swoją drogą to wyglądało zabawnie jak kilku Nowojorczyków przekrzykuje się, rzucając "kurwami" na lewo i prawo ze sceny. Ta kapela ma swoją płytę, wydaną także na winylu, a więc zachęcam do słuchania. Wielkim i miłym zaskoczeniem było dla nas granie dj Feel-X'a, który tak świetnie grał i lekko inaczej, że parkiet cały czas był "zaludniony". Przed dj Feel-X'em imprezę prowadzili dj Cend i krótko przygrywał Wujkowi Samo Zło, dj Twister. Oczywiście nie obyło się bez b-boying'u, a tańczyli głównie goście z ABC. Zauważyłem też gdzieś z boku, jak Wujek Samo Zło tańczył elektryka albo boogi i szczerze mówiąc, dobrze mu to wychodziło. Zaraz po godzinie 2 w nocy impreza dobiegła końca, chociaż dużo ludzi było tym lekko zirytowanymi, że tak wcześnie. Ale koniec to koniec, finał zawsze jest nieubłagany, ale noc nie dla wszystkich się kończyła. My i wielu ludzi kierowało się ku głośnej i wielkiej Lokomotywie. Odbywała się tam wielka, masowa impreza techno, gdzie grali m. in. Mr. X & Mr. Y, Wesbam, Africa Islam, dj Icon, Hardy Hard i wielu innych. Wszyscy oni pokazywali na co ich stać, a publika była tam bardzo szczęśliwa (w sumie luz, każdego mogą jarać plastikowe kawałki). Po wejściu tam byliśmy lekko oszołomieni - "inny plastikowy świat" , bywalców i amatorów głośnej muzyki było ponad 3 tysiące. Tam na stołach popularne są inne używki, a nie raczej browar, chociaż smakoszy piwa, tam też nie brakowało. W takim otoczeniu nie mogliśmy długo wytrzymać, raczej zbyt długi przeskok z muzyki hip-hop'owej na coś znacznie szybszego. Czuliśmy się inczej, trochę skażeni, a tylko dlatego, że nic nie braliśmy (chyba nie trzeba tłumaczyć)... Wracając do domu i widząc śmigające słupy koło jezdni myślałem o tych ludziach z Lokomotywy: jak powitają świt? Na pewno z niechęcią i obrzydzeniem do życia w nowym otoczeniu. Następnego dnia, w sobotę 3 marca przy Pleciudze znana już kapela Little Egypt robiła sobie zdjęcia na tle polskiego graffiti. Miłe, prawda? Później, w godzinach obiadowych razem z innymi muzykami do Poznania na swój następny koncert z swojego tour'u.

Informacje o reportażu
Data dodania:2004-09-20
Kategorie:Graffiti, Koncert
Licznik odwiedzin:28825
Autorzy:
Dawid Kuba Kudzia  rap graffiti breakdanceDawid

Brak danych

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 4 + 3 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-54-92-201-232.compute-1.amazonaws.com (54.92.201.232). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2017 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies