Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

Taniec jako sposób na życie - Action Squad

Taniec jako sposób na życie - Action Squad

Autor: Kada

Grupa Action Squad powstała na początku 2001 roku.
Należy do niej 8 osób:
Koza (electric boogie)
Juras (breakdance)
Haczyk (breakdance)
Mirko (breakdance)
Krychu (breakdance)
Puma (breakdance, electric boogie)
Taka (breakdance)
Zielak (electric boogie)

Action Squad to poznańska grupa b-boyów, znana już dobrze przez lokalną publiczność. Na imprezach pojawiają się wymiennie z Kosmo City Crew, choć zdarza się, iż dochodzi do wspólnych \ą

Zanim oficjalnie powstał Action Squad, Tomek i Koza mieli okazję tańczyć z Nontoper Mielonką: "Było to tak, że Mielonka poprosiła Tomka, by z kolesiem zrobił układ poplockinowy na Boty EE 2001 i że koleś nie mógł a Koza też to tańczy. to zrobili razem układ... Zatańczyli z Nontoper na BOTY i potem to już tak samo poleciało... Coraz więcej imprez, coraz więcej występów i teraz są w Mielonce... Oni doszli do Mielonki jeszcze przed powstaniem tak w pełni Action Squad."

HIP-HOP I DZIEWCZYNY
Chętnie tańczą na imprezach, biorą także udział w różnych zawodach: "Haczyk i Puma lubią style, Koza i Zielak tańczą electro, a Mirko, Krychu i Juras wolą powery..". Zdarzało się, że podczas treningów w poznańskim Centrum Sportu i Rekreacji "Dynamix" na sali pojawiały się też amatorki tańca hiphop z grupy tanecznej Omen. Członkowie Action Squad wzbogaceni o więdzę, dzięki opowiadaniom Taki opowiadają: "No wiesz, np. u Taki w Japonii tańczy to wielu ludzi i to jest nawet popularne, tak samo jak pop-lockin, czy jazz lub disco. Jednak w Polsce nie ma to wiele wspólnego z kulturą hiphopu. W Koninie na eliminacjach do BOTY była ekipa gdzie jedna laska fajnie to tańczyła, ale reszta występu przypominała Sextet. Oprócz tego my wydzielamy takie coś jak "polski taniec". To napierdalanie takich chujowych sztywnych układów i sypanie powera za powerem, bez uprocku. Tak samo jest z tańcem hiphop, wiesz wyjeżdżają reprezentanci domu kultury z Koziej Wólki, wysypują się w liczbie 25 i robią układ zjebany z ostatniego klipu Britney". Wbrew pozorom chłopaki nie mają nic przeciwko tańczeniu dziewczyn, ale na ten temat wypowiadają się bardzo krytycznie: "Generalnie jest tak... Jest trochę dziewczyn, które tańczą, ale miażdżąca większość jest porostu słaba. I w ogóle nie ma o czym gadać. Nie chcę wchodzić na tematy antyfeminizmu, ale nie pożądane są dziewczyny, które to robią, bo ich facet albo sympatia tańczy.

Kobiety mają nieco inną budowę ciała, a dokładniej miednicy, no i mają biust. To bardzo utrudnia wykonanie wielu elementów. Utrudnia, ale nie uniemożliwia. Przecież w Poznaniu są które zajebiście tańczą i nieraz rozpierdalają facetów. Naszym faworytem jest zdecydowanie Drwena. Dociekliwi znajdą na WWW filmy z breakiem kobiet i tam są już wątpliwości kto to tańczy. Jednak faktem jest, ze zdarza się to rzadko".

WSPÓŁZAWODNICTWO
Nie brak im także zacięcia do mierzenia się ze swoimi umiejętnościami jak i umiejętnościami innych: "Nie no startowaliśmy w zawodach i machamy na większości imprez w Wielkopolsce i nie tylko. Pojawiliśmy się w teledysku Owala/Emcedwa, ma coś być u donGuralesko. Aha, no i chyba widziałem jak Action Squad tańczyli na VIVIE na jakiejś wielkiej scenie w Arenie i jeszcze na TVP1, ale nie jestem pewien".
Jeśli chodzi o stosunek do współzawodnictwa, to bardziej dla rozrywki, niż dla walki: "Byliśmy na "Dniu Prawdy", i na No Drugs 4 w Mogilnie u Sonic Squadu Pozdrawiamy! Jednak zawody nie są dla nas najistotniejsze. Najważniejszy jest luz i dobra zabawa" - twierdzą. Kiedy mówimy o sprawdzaniu samych siebie kontynuują: "To jest tak, że w Poznaniu nie ma z kim. Są KCC, a inne młodsze ekipy nic nie kumają. Mają style ściągnięte z internetu i frezy z zeszłomiesięcznego SLG. Ostatnio widziałem jednych jak machali na ulicy na imprezie komercyjnego radia do hardcore techno, takiego prosto z Manieczek.

Jednak uważamy, że bitwy to element b-boyingu, który jest niesamowicie ważny i ponad wszystko pouczający". Mimo wszystko konkurencja nie jest najważniejsza: "Musi być więcej zabawy. I chociaż Mirkowi czasem siada psycha, to trzeba pamiętać, że to ma dawać radość a nie wprowadzać rozpierduchę, disy i chorą, niezdrowa konkurencję". Uważają, że jeśli chodzi o wyznawane poglądy, to nikt nie musi niczego udowadniać i manifestować tego wszem i wobec. Dość krytycznie podchodzą do idei, na którą powołuje się paru ludzi w Polsce: "Mogilno organizują nasze dobre ziomy Sonic Squad. To świetni stylowi b-boye, którzy kumają tą kulturę i robią imprezę z przekazem. Jednak jeśli chodzi o patronat Zulu Nation to nie sądzimy, aby Afrika Bambaataa przyjechał do Polski opowiedzieć dlaczego nie można ćpać. Myślę, ze idea Zulu, zaiste szczytna, nie ma sensu przeszczepiona do Polski. To nie jest Bronx. Ostatnio słyszałem, że ten Zulu Chapter w Polsce jest w ogóle nielegalny, więc generalnie wbijam we wszystkich z Afryczką na szyi. I tak tylko my to prawdziwe czarnuchy - dodaje ze śmiechem Mirko - Nie lubię jak ktoś przybija się do znaczków dla fejmu i myśli, że jest światowym hiphopowcem, bo ma kontakt z Wu Tang Clanem przez "klikkliki".

TANIEC JAKO SPOSÓB NA ŻYCIE
Nie zaprzeczają temu, iż to czym się zajmują, pochłania ich dość poważnie, zarówno fizycznie jak i mentalnie: "Każdy z nas podchodzi do tego troszeczkę inaczej, jednak generalnie taniec i muzyka to nasze życie. W breaku fajne jest to, że kształtuje twój charakter. Uczy pokory i wytrwałości. Nie raz trzeba spuścić głowę i uznać za lepszego, a żeby coś osiągnąć, trzeba w to włożyć bardzo wiele pracy i wyrzeczeń. Jednak wydaje się, że najwspanialszą rzeczą w tańcu jest to, iż łamie standardy, pokazuje, że przy szczerych chęciach i wysiłku można osiągnąć wszystko i spełnić swoje marzenia". Ich pasja wymaga od nich konsekwencji, nie jest to tylko dodatek do codziennych zajęć: "Urozmaiceniem życia to może być wędkarstwo, albo czytanie książek. Jeśli chcesz osiągnąć coś w tańcu to musi on się stać całym twoim życiem. Przecież breakdance to nie tylko treningi. To także muzyka, której słuchasz w domu, ludzie, których spotykasz i imprezy, na które jeździsz. Taniec trzeba zrozumieć, a żeby to było możliwe to nie możesz go traktować jako dodatek". Nie zawsze mają też do dyspozycji wysprzątaną salę treningową w Dynamixie: "Przez te parę lat kulaliśmy się już w wielu miejscach. Z tych najbardziej regularnych najlepiej chyba wspominamy LOXVII, a z tych bardziej hardcore'owych to był już Plac Wolności, poznański Hall of Fame (kto wie to wie co to jest), Cytadela, kartony w Zalasewie, trawnik w Garbach, no i oczywiście pomnik Mickiewicza w Poznaniu, który w tym sezonie jest nawiedzany codziennie".

Wszelkie informacje : www.actionsquad.hiphop.pl

Zdjęcia: Mała Ania, Żołnierz, Action Squad.



Informacje o artykule
Data dodania:2004-01-08
Dział / Kategoria: taniec / felieton
Średnia ocena:nieoceniany
Oceń artykuł: Aby ocenić artykuł musisz się zalogować
Autor:
Kada   rap graffiti breakdanceKada

Ostatnie artykuły tego autora:
Prawdziwy rap jest w zwrotkach - wywiad z Owalem/Emcedwa
Hip-hopolo to Funky Filon
Samemu i dużo, bo to kocham - wywiad z O.S.T.R
Kiedy rymujesz jesteś niesmiertelny - Zack Turner
Jak nagrać słabe demo

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
anonim
Autor: DRACO   Link do posta
13:11:18, 05-07-04
Pozdrowienia od Atomic Style Crew Grudziądz

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 4 + 2 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-54-196-182-102.compute-1.amazonaws.com (54.196.182.102). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2017 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies