Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

Pokazał swój styl - rozmowa z cET-em

Pokazał swój styl - rozmowa z cET-em

Autor: Sajko

cEt to zajebisty koleś, niepełnoletni ziomek z głową zaginającą niejednego "guru" wśród organizatorów polskich b-boy contestów. Jego "Pokaż Swój Styl" udowodnił, jak wiele można dziś zrobić DLA B-BOY'I. To, co pokazał przy okazji "Pokaż Swój Styl 2", zdaniem wielu, rozjebało polskie imprezki tego typu, zresztą, posłuchajcie sami...

Dlaczego "cEt"?

cEt: Ktoś coś przeinaczył i tak wyszło. Używałem jej przy okazji "skreczy" na szybach tramwajowych to było dawno, stara mojŠ˙

Od kiedy jarasz się breakiem i czym zajmujesz się na co dzień?

cEt: Może to wydać się śmieszne (i niektórzy pewnie będą tak uważać), ale zajmuje się tańcem od 3 lat. Na początku, wiadomo, nic nie kumałem, tak było przez długi czas do momentu, gdy na warsztaty do Gdańska przyjechała ekipa Wanted(Francja) razem z Ready To Battle - wtedy zajarzyłem, że liczy się zabawa, własne podejście, kreatywność, taneczność. Poznałem parę osób, zacząłem się wreszcie rozwijać. Osobą dzięki której skumałem na czym naprawdę polega Break Dance jest Hef z Caseel Salop wtedy jeszcze machał w ABC, gdy go zobaczyłem na jednym z treningów zadałem sobie pytanie (on tańczy w takim razie co ja robię?) i zacząłem jakby uczyć się od nowa.... Gdyby nie on, zapewne nigdy nie byłoby czegoś takiego jak Pokaż Swój Styl... A na co dzień, hmm... kiedyś grałem w piłkę nożną - byłem naprawdę dobry. Teraz już tylko dwa słowa - BREAK DANCE... Tylko tym się zajmuje, bez kitu.

Robiąc PSS1 miałeś 16 lat, nie było problemów?

cEt: O stary... problemów? Były ogromne, szczególnie jazdy z załatwianiem sponsorów. Organizując pierwszą edycję, zaczynałem od zera, nie miałem żadnych kontaktów tudzież znajomości... Zdarzały się sytuacje, kiedy byłem upokarzany... Wiesz, krzywe spojrzenia, śmiechy pod nosem przy załatwianiu sponsora. Wiesz, to niby nic, ale na psychę działało... Były takie momenty, gdy mówiłem sobie - pieprzę to, idę do domu i nic nie załatwiam... Jeden dzień takiego odpoczynku to było coś, ale na drugi dzień miałem tego 2 razy więcej na głowie. Hehe, ale też dwa razy więcej siły, więc w sumie na to samo wychodzi... Wiesz, polski szołbiznes to jedna wielka farsa... Młody wiek, niestety bardzo przeszkadza. Są pewne bariery, których sam nie przeskoczę. Tu dzięki dla dyrekcji mojej szkoły - big help - ZSO5.

Jesteś jedną z nielicznych osób gloryfikowanych za sposób podejścia do organizacji imprez - najpierw b-boye, potem ludzie, na końcu hajs dla Ciebie, jak słyszysz o wałkach i "wielkich organizatorach", to pewnie szlag cię trafia?

cEt: Od razu powiem tak: nie jestem "wielkim organizatorem". Zrobiłem imprezę, którą chciałem zrobić, bo w Gdańsku nic się nie działo... Było fajne i zajebiście się cieszę, że ludzie przyjęli ją pozytywnie - cieszę się , że ktoś docenił te wszystkie moje wysiłki (i nie tylko moje podkreślam...). Moim zdaniem to jest tak, że jak się robi imprezę dla piłkarzy to logiczne jest, że powinni być oni najważniejsi na tej imprezie. Tak jest zagranicą a u nas, w Polsce?? U nas jest kurwa tak, że organizator jest najważniejszy, siano najważniejsze i podlizanie dupy "gwiazdom". Ktoś mi powie, co ty pieprzysz gnojku, nie znasz się i gadasz... Nieprawda! Młody może jestem, ale na imprezach byłem, widziałem, każdy zna sprawy "skaczącego sprzętu" na BOTY EE 2003 czy nagród na tej samej imprezie... Są to wschodnio europejskie eliminacje, a wygrana to dyplom za szklaną szybką - śmieszne. Akcje typu Dzień Prawdy 2, gdzie jedzenie i napoje trzeba było wyrzucić. Co mają zrobić ci biedni b-boye? Mają tańczyć głodni!? Nie... organizator zapewnił jedzenie - hot dogi i snickersy na sali, oczywiście płatne, jakże by inaczej - kaska się kręci... Powiem krótko, u mnie jest inaczej!

Skąd się biorą tacy ludzie? Skąd takie podejście do tematu?

cEt: Nie wiem, bez kitu, tak jak mówię - poznałem pewnych ludzi; zobaczyłem jak oni podchodzą do tematu, zrozumiałem pewne rzeczy i powiedziałem sobie, że zrobię coś i będę tańczył na swój sposób, oryginalność i swój styl - to właściwe podejście do breaka, a co za tym idzie - do organizacji b-boy jamu.

Twój sposób na dobrą imprezę i to, czego przy takich projektach w Polsce brakuje (w porównaniu ze światem)?

cEt: Hmm... ciężko powiedzieć. Sposób mam. Chcę, żeby wszystko było inne, oglądam filmy z różnych imprez, patrzę jak robią to zagranicą i widzę, że każda impreza ma coś swojego i uważam, że to najlepszy sposób. Zrobić coś co już jest ale na swój sposób. To proste.. żeby zrobić jakąkolwiek imprezę, trzeba mieć coś w sobie, nie wiem, czy to mam, wpadnijcie na imprezę i oceńcie czy jest inna...ajjjt!

Przy takim zainteresowaniu jak ostatnio, może warto by tę imprezę bardziej nagłośnić, zrobić z większym rozmachem, może nawet co pól roku? Co o tym sadzisz, bo wielu ludzi uważa, że można by spokojnie przebić te całe BOTY, z którymi powszechnie kojarzy się polskiego (i nie tylko) break'a, a tak chyba być nie powinno...?

cEt: Wiesz, powiem tak: przebić to nie jest problem, ale trzeba się zastanowić, czy warto je przebijać. Zobacz BOTY EE 2003 - sprzęt skacze, koszulki po 65 zyli itd. - czysta komercha, taka na maksa, że w oczy kole... A ja mam trochę inne podejście, będę chciał, by imprezy z cyklu Pokaż Swój Styl były nagłaśniane, ale nie na maksa, bo wtedy to już nie będzie ten sam klimat. Rozumiesz, o co mi chodzi? Zginie ta cała atmosfera, sala będzie oklejona banerami sponsorów... Nie o to chodzi. Chcę żeby w moją imprezę weszło dwóch konkretnych sponsorów plus kilku patronatów. Obecnie tak nie jest z racji tego, że w naszym kraju ludzie boją się włożyć hajs w imprezę. Mam nadzieje, że Unia coś zmieni. Tak na marginesie mam wielkie plany związane z 3 edycją. Jak wszystko wyjdzie, to będzie jazda... Damy radę! A co do imprezy co pół roku to... stary..., gdybym nie miał szkoły, myślę, że dałbym radę robić letnią i zimową edycję. Takie plany już były, ale póki co to tylko plany...

Gdańska scena - powiedz o niej coś więcej.

cEt: Miałem nadzieje, że o to spytasz. Nie wiem, jak wygląda sytuacja w innych miastach, ale jeżeli wygląda tak jak u nas, to boję się coraz bardziej o przyszłość break'a... Wiesz u nas jest tak, że było kiedyś ABC - ekipa, która rozpiżdzała wszystkich. Niestety, rozpadła się i lepsza część tej ekipy stworzyła swój własny projekt o nazwie Caseel Salop (Zajcew, Hef, Balet, Damian, Erza) i uważam, że obecnie ta ekipa jest najlepsza w Gdańsku i co za tym idzie - w Trójmieście...(pozdro dla was Salop). Jest też United Breakers ekipa dziwna, która sie mało rozwija. Jest tam jeden gościu, który nie tyle co się marnuje, ale kurde nie wiem... jest przede wszystkim dobrym człowiekiem, a dopiero później b-boy'em i tak powinno być z każdym tancerzem... Co jeszcze mogę powiedzieć... pajaców też nam nie brakuje, najlepsze miejscówki do machania w sensie klimatu i zarobków pozajmowane są przez b-boyi typu "dupy i siano". Wiesz, dużo kozaczenia, a wiedzy mało, szacunku do innych... Mam nadzieje, że parę osób przejrzy na oczy i zrozumie co robi. Wiesz u nas są takie akcje, że jest bitwa, koleś ma 16 lat, podjeżdża typ - lat 22 i mówi "jak wyjdziesz jeszcze raz, wyjebię ci z bani" - kumasz stary, co się dzieje? Po prostu żal mi się robi takich wozaków - dresiarzy. Żebyście wyginęli! Długa (główny deptak w Gdańsku) to Wirujące Stringi i reszta, która niech w końcu zacznie myśleć. Rest in Peace już niedługo... Najpierw nauczmy się tańczyć, a dopiero potem pokazujmy to. Pozdrawiam moją byłą ekipe Przedzi Kistyl, która za rok, dwa będzie niszczyć.

Twój pogląd na breaka w Polsce i to co się wokół niego dzieje?

cEt: Oj.. pytanie ciężkie jak na mój staż tańca. Co mogę powiedzieć? Powiem tak, jest u nas tego w kraju dużo, ale mało konkretów, dużo nadal kopiujemy z Zachodu - z Francji czy też od Amerykanów. Dobra, jak już kopiujesz, to weź dojeb swój gadżet! Myślę, że na tym to polega, a u nas kolesie tak nie robią, u nas na żywca zrzynają to, co zobaczą na bitwie, na filmiku... Ale idziemy do przodu, to najważniejsze. Tylko wiesz, nadal jest tak, że dużo ludzi, którzy zaczynają machać, nie kumają co jest dobre a co złe, zaczynają od powerów i kończą na nich, nie potrafiąc poczuć muzy, tego całego klimatu. Przecież styl to esencja BREAKADANCE!!! Ej, nie wiem jak niektórzy myślą, cieszę się, że ja to zrozumiałem, ale zapewne jeszcze dużo przede mną... Ekipy pokroju Stylowej Spółki Społem powinny prowadzić warsztaty w całej Polsce, żeby ci wszyscy pajace w najdalszych zakątkach kraju zakumali, że breakdance to taniec, a nie akrobatyka!

Co myślisz o stwierdzeniu, iż b-boy'e to najbardziej obecnie skłócone środowisko w polskim Hip-Hop'ie?

cEt: Padło takie stwierdzenie? Mogę powiedzieć tylko tyle, że wszyscy na siebie jadą. Możesz być nawet polskim Kujo a i tak cię zjebią, zero szacunku dla starszych tancerzy itd. To mnie boli najbardziej.

Plany?

cEt: Pokazać kto TAŃCZY w Gdańsku -Caseel Salop Big UP; razem ze swoją ekipą osiągnąć założone cele, Pokaż Swój Styl 3 - INTERNATIONAL BIBA! Skończyć liceum i wyjechać do Stanów i NADAL rozwijać się tanecznie...

Pozdrowienia:

cEt: Moje wariaty z Caseel Salop(Małysz,Zajcew,Dziadek,Hefo,Balet), AniaTunezja, Dj Noz , Mari, Maria, Mariam, Miedzian, Przedzi kistyl, RTB, NASA, WHSB, Impossible, Sajko, (Basia, Marek, Adaś-Brotherhood), Pan Duże Pe, Przemas-Diverse, DJ, Texas, Dyrekcja ZSO 5 no i dla wszystkich b-boy'i co kumają jazdę. POKÓJ.

Bboys Unity Project, Universal ZULU Nation
www.BboysUnity.prv.pl



Informacje o artykule
Data dodania:2004-02-13
Dział / Kategoria: taniec / wywiad
Średnia ocena:nieoceniany
Oceń artykuł: Aby ocenić artykuł musisz się zalogować
Autor:
Sajko   rap graffiti breakdanceSajko

Ostatnie artykuły tego autora:
Hating po polsku
W moich kręgach...
Poskromić fale
Byle do przodu, czyli breakdance na salonach.
Droga do nikąd

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
anonim
Autor: qbask8   Link do posta
14:59:29, 19-10-04
JA KCE sie gdzieś (do kogos wkrecic) i zacząc tanczyc tak na seriawke!!1 bo na B-boying mam zajebista zajawke od roku!! ucze sie w chacie ale to nie wsz\ystkpo!! bo musze sie uczyc czegos nowego!! KTO mnie przygarnie??? JESTEM Z GDANSKA z chelmu konkrertnie!! mam prosbe jesli jakas ekipa ma ochote mi pomooc to proshe o kontakt! 600027405! z goory THX

stasiu34
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
17:12:06, 26-04-05
fajnie :D

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 2 + 4 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-54-90-159-192.compute-1.amazonaws.com (54.90.159.192). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2017 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies