Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

Przegląd Polskich Teledysków odc. 11 seria:2

Przegląd Polskich Teledysków odc. 11 seria:2

Autor: flaco666

Dowiedz się więcej o: Siedem Łez, Zipera, Bez Cenzury.

Do końca serii drugiej "Przeglądu Polskich Teledysków" już tylko "dwa kroki". W jedenastym odcinku chciałem zebrać trzy obrazy zupełnie różne od siebie pod względem treści, jak i techniki tworzenia. Niestety jak się okazało, w Polsce trudno znaleźć produkcje całkowicie różne od siebie technicznie. Na początek Siedem Łez i "Nie musisz być zły", potem Zipera z "Patriotą", a na deser Mercedresu, Foster, Bez Cenzury w "Przesiąknięci Dźwiękiem".

Technicznie videoclip nie zaskakuje niczym nowym. Nie ma tutaj żadnego przełomu w tworzeniu polskich produkcji. Dużo jest ujęć, ale podobnych do siebie. Jednym z głównych jest ustawienie kamery na środku sali klubu i puszczenie jej w ruch tylko po półokręgu. Obejmuje ona tylko kumpli i zaproszonych gości, nie pokazując nam co jest za nią. W tym wypadku twórcy poszli trochę na łatwiznę. Z kolei zmiana scen odbywa się poprzez krótkie mignięcie, błysk na ekranie. Zdecydowanie zbyt częste, źle działa na oczy widza. W ostatnich sekundach "Nie musisz być zły" kamera będąc na półokręgu przyśpiesza, a ludzie stojący obok niej stają się bardzo niewyraźni. Małe urozmaicenie do kiepskiej produkcji.

Siedem Łez w "Nie musisz być zły" wypadają nie lepiej niż Mes we "Wjazd". Tragikomedia, która raczej nie sprawi, aby odbiorca powrócił do tego clipu jeszcze raz, i jeszcze. Chłopaki muszą popracować nad swoją kreatywnością, bo mając chęć tworzenia, bez pomysłów się nie obejdzie.

Clip 2: Zipera - "Patriota"

Utworów, które sprawiają, że jest się dumnym z tego, że jest się Polakiem, jest niewiele. Szczególnie patrząc na hip-hop takich kawałków można wyliczyć na palcach jednej ręki. Ale kiedy mowa o naszej historii, o Powstaniu Warszawskim, ciągłych atakach na nasz kraj, w sercach rodzi się "Patriota". Chłopaki z Zipery odwalili kawał dobrej roboty nie tylko wykonując świetnie piosenką, ale również tworząc trochę poruszający do niej film.

Tekst ma wiele wspólnego z treścią obrazu. Początek jest identyczny, jak i koniec. Na ekranie widzimy logo marki "Prosto". Chłopaki najprawdopodobniej zrobili sobie wycieczkę do Muzeum Powstania Warszawskiego, co przyczyniło się do powstania clip'u połączonego ze zdjęciami Powstańców. Elementy gitarowe w rytmie utworu, zostały zobrazowane ujęciami najpierw na rękę strojącą gitarę, a później na brzdękającą w jej struny. Kiedy na gramofon zostaje położna płyta "Zipery", teledysk zaczyna się na dobre. Raperów widzimy w dwóch sytuacjach - albo podczas chodzenia po mieście, albo podczas nagrywania i pisania tekstu do numeru. Mimo szybkiej nawijki, podczas oglądania teledysku, odbiorca skupia się nie tylko na tym, co widzi, ale również na tym, co słyszy. Za to wielki plus dla Zipery. "Patriota" jak wspomniałem, jest połączeniem zdjęć z ujęciami na "zawodników", jednak Fu, Koras i Pono pojawiają się tak bardzo sporadycznie, że teledysk traktuje się jak paradokument. Delikatne wplecenie ich postaci do kadru jest zasługą realizatorów.

Technicznie clip wypada nieźle. Całość została zrobiona na styl starego filmu. Jego kopia jest słaba, a w połączeniu ze zdjęciami, daje efekt, jakby raperzy byli świadkami tamtych wydarzeń i obserwowali przemiany w naszym kraju, właśnie od tamtego czasu. Zmiana scen następuje m.in. w postaci blasku na ekranie, a także przez tzw. "przenikanie" - stopniowe przenikanie jednego ujęcia w drugie. W produkcji da się zaobserwować bardzo mały kontrast i jego nasycenie. Jak to bywa w starych filmach, wprowadzono "ziarnistość". Występują także skakania obrazu.

"Patriota" jest doskonałym przykładem tworzenia clip'ów w Polsce, za którym powinno pójść wielu młodych artystów. Jednak robiąc tego tyou teledyski muszą pozostać oryginalni, co nie jest łatwą sztuką w dzisiejszych czasach, kiedy rynek zdominowało mnóstwo utworów, gdzie przekaz odgrywa raczej drugorzędną rolę.

Clip 3: Bez Cenzury, Mercedresu feat. Foster - "Przesiąknięci dźwiękiem"

Teledysk Bez Cenzury ma specyficzny klimat, a to za sprawą czarno-białej barwy obrazu. Zaczyna się od napisy "Bez Cenzury" po prawej stronie ekranu, oraz samochodów podjeżdżających pod jakąś starą fabrykę. Jest również zwrot na boom box'a. W "Przesiąknięci Dźwiękiem" jest kilka scen, które stanowią techniczny popis. Na tle obskurnych ścian znajduje się nawijający raper. Jednak interesujące jest sfilmowanie jego postaci. Rapuje stojąc do kamery prawym profilem. Dla informacji, początki portretów z profilu miały miejsce we wczesnym Renesansie. Nastrój utrzymuje pokazanie tylko samego cienia Mercedresu na ścianie okrytej ciemnością z jednym oświetlonym fragmentem. Popularną sceną jest zwrot na głośniki i efekt basu, gdzie kamera rusza się wraz z wybijającym rytmem. Kolejna sytuacja odbywa się na tle samochodu. Całe otoczenie pozostaje w cieniu, oprócz miejsca, gdzie stoi Mercedresu. Światło zostaje skierowane na niego pod skosem, od góry. W tej scenie znajduje się również zwisająca kaseta z wyrwaną taśmą, w lekkim obłoku. Clip kończy się połówkowym kadrem na samochód i wsiadającego kierowcę, obok którego na ekranie pojawia się napis "Bez Cenzury".

Z technicznego punktu widzenia clip jest dobry. Nawijka odbywa się na tle obskurnych ścian, cienia od uruchomionego wiatraka oraz ogromnej ilości głośników. Ciekawie wypada scena, gdy raper wychodzi z ciemności. Bujając się, wchodzi w nią. W teledysku pomieszczenia są przyciemnione, a zbliżenia postaci dalsze i bliższe. Podczas nawijania profilem, pojawiają się lekkie blaski. Na ekranie widzimy specjalne ubytki w taśmie filmowej; w formie migającej lekkie załamania i pęknięcia obrazu. Zastosowano również efekt podwojenia postaci, gdzie jedna z nich jest prawdziwa, a druga to poświata.

Bez Cenzury, Mercedresu i Foster nie postarali się. Mają już wyrobioną markę wśród osób słuchających hip-hop'u, jednak nie potrafili jej wykorzystać. Clip nie jest za dobry, a piosenka jeszcze gorsza. Zdecydowanie nie polecam.

Podsumowanie może być jedno przy takim wysokim poziomie jednego z teledysków. Zwycięzcom jedenastego odcinka "Przeglądu Polskich Teledysków" jest "Patriota" Zipery. Siedem Łez, jak i pozostali raperzy, pozostają gdzieś w tyle za trójką: Koras, Pono i Fu. Bądźmy takimi "Patriotami", jak chłopaki, a zajdziemy tak daleko, jak oni, a nawet dalej...

Dowiedz się więcej o: Siedem Łez, Zipera, Bez Cenzury.


Informacje o artykule
Data dodania:2009-07-30
Dział / Kategoria: muzyka hip-hop / felieton
Średnia ocena:5.00 (1)
Oceń artykuł: Aby ocenić artykuł musisz się zalogować
Autor:
flaco666, 28 lat
mężczyzna, Kraków

Ostatnie artykuły tego autora:
Przegląd Zagranicznych Videoclipów odc. 09 seria:3
Przegląd Zagranicznych Videoclipów odc. 09 seria:3
Przegląd Zagranicznych Videoclipów odc. 10 seria:3
Przegląd Polskich Teledysków odc. 09 seria:3
Przegląd Polskich Teledysków odc. 10 seria:3

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 5 + 4 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-23-20-86-177.compute-1.amazonaws.com (23.20.86.177). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2017 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies