Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

"Muzyka dała mi dużo..." Wywiad z Zeusem (część 1)

"Muzyka dała mi dużo..." Wywiad z Zeusem (część 1)

Autor: D.S.

Dowiedz się więcej o: Zeus.
Nie chcę, żeby moje dziecko żyło kiedyś w kraju, w którym wbiją mu kosę pod żebro za kolor koszulki.

Zapraszamy do przeczytania obszernego wywiadu z Zeusem, czyli jednym z najbardziej utalentowanych łódzkich raperów oraz członkiem takich grup jak "Liryczna Kravmaga" czy "Pierwszy Milion". Z autorem płyty "Co Nie Ma Sobie Równych", która została uznana za najlepszy debiut w 2008 roku, rozmawialiśmy m.in. o jego podejściu do kwestii mody, najnowszej płycie zatytułowanej "Album Zeusa", stosunku do O.S.T.R.a i jeŠ˙

Wiesz ile w ciągu ostatnich dwóch dni przeczytałem negatywnych opinii o Twoim singlu, tylko dlatego, że jesteś w teledysku ubrany w arafatkę?! Miałem wrażenie, że Twoja kariera przez tą nieszczęsną arafatkę legnie w gruzach :).
Zeus: Widzę, że od razu przechodzisz do konkretów :). Założyłem na ten klip ("Wracam tu, bo nagrałem drugi album") arafatkę a do teledysku "Jestem tu" założyłem okulary. Z komentarzy wnioskuję, że wielu ludzi myśli o tym na zasadzie: "Prawie mu się udało. Zrobił dobry numer ale spieprzył wszystko tą arafatką". Śmieszy mnie to, bo od razu wiedziałem z jaką krytyką to się może spotkać a i tak to zrobiłem. Zrobiłem to świadomie i będę nadal robił takie rzeczy z kilku powodów. Po pierwsze: mnie się to podoba i obserwuję, jak ubierają się hip-hop'owcy na całym świecie i ludzie w ogóle. Spójrz na Jay-Z, Q-Tipa itp., już nawet nie mówię o kolesiach pokroju Kanye Westa czy  Kid Cudi'ego, których styl, dla wielu Polaków, może być ekstremum nie do przejścia. To, że wielu odbiorcom potrzeba jeszcze dziesięciu lat na mentalne wyjście z mody lat 90-tych mnie nie interesuje. Niech sprawdzą ten teledysk za 10 lat. Krytykują to często ludzie, którzy nie mają pojęcia o Hip Hop'ie. Nie ma czegoś takiego jak jeden styl ubioru rapera! Kto tak myśli, powinien prześledzić historię tej kultury. Od lat 70-tych do dzisiaj. Co dziesięć lat raperzy wyglądali diametralnie różnie od tych, sprzed dekady i jeżeli mielibyśmy się trzymać obecnej hip-hopowej mody, to ma się to nijak do tego, co noszą dziś w większości, hip hop'owcy w Polsce. Śmieszy mnie to, ile problemu sprawia tu kwestia nawet takiej głupiej arafatki. Do klipu "Jestem tu" założyłem okulary i abstrahując od tego, że ludzie noszą je na ulicy (!!!), przeraża mnie perspektywa tego, że w Polsce wystarczy założyć okulary, żeby się "lansować". Nie wylewałem modelkom porno szampana na cycki ani nie rapowałem przy drogim samochodzie czy nie machałem łańcuchem przed kamerą a przeczytałem wiele komentarzy o tym, że to lanserski klip, hahaha! Znam opinię ludzi z całego świata odnośnie Polski, i dobija mnie to, że nawet my sami robimy z siebie przysłowiowy środek dupy na tej kuli ziemskiej. Ja tak o Polsce nie myślę i widzę, że wielu ludzi na ulicy też przełamuje te stereotypy i szarość. Wiem, że robię dobrą muzykę i to największy problem odbiorców względem mnie. Ludzie mogliby mnie łatwo skreślić, gdybym był słaby ale nie mogą i świadomie korzystam z tego, żeby przełamywać stereotypy dla innych, którzy będę się mogli ubrać jak zechcą. Nie chcę, żeby moje dziecko żyło kiedyś w kraju, w którym wbiją mu kosę pod żebro za kolor koszulki, bo jeżeli dziś nikt nic z tym nie zrobi, to w tę stronę to wszystko pójdzie. Wiesz, wątpię, żeby udało mi się w tej kwestii coś zmienić na większą skalę a do aspirowania do miana guru mi daleko, ale na pewne rzeczy się nie zgadzam i będę o tym mówił. Zobacz ile klipów zrobiliśmy od wydania pierwszego albumu. Pięć. Szósty klip promuje już drugą płytę. Popatrz teraz na to pod kątem tego, że moim zamiarem było i jest pokazanie, że rap może być różnorodny. Każdy mój klip jest diametralnie inny. W każdej z tych stylistyk się odnajduję. Tak, jak w życiu, dziś mam ochotę założyć szerokie spodnie a jutro slimy itd. To nie hipokryzja. Hipokryzją byłoby zmuszanie się do noszenia tego, co chcieliby widzieć inni. Chciałbym, żeby ludzie zrozumieli i zaczęli tolerować to, że świat nie musi być czarno-biały i trzeba dać każdemu miejsce na jego własny styl. Pamiętam pierwsze lata polskiego rapu. Pełno było tłumaczenia o szerokich spodniach, że jesteśmy inni, że wyglądamy jak chcemy. W końcu ludzie dowiedzieli się, jak może wyglądać Hip Hop'owiec. Teraz potrzebny jest znowu czas, żeby zrozumieli, że może mieć też arafatkę, okulary, cokolwiek, że jest po prostu człowiekiem i może wyglądać jak chce. Jajonasz dawno temu rapował o tych, co "myślą, że kupią Helly Hansen i są już MC" i pewnie wielu przed nim też to mówiło. Teraz akurat to mi przyszło do głowy. Czyli od dawna to nie ciuchy robią z kogoś rapera. To jest pewna konwencja ale każdy raper z dłuższym stażem powie Ci, że to nie zrobi z kogoś dobrego wykonawcy, więc nie widzę sensu w piętnowaniu jakiegokolwiek sposobu ubierania się. To nie hitlerowskie Niemcy, żeby nas segregowano po wyglądzie / kształcie czaszek. Jak widzisz, z ta arafatką wiążą się całkiem poważne przekonania i idee :)

W "Wracam tu, bo nagrałem drugi album" zarzucasz młodszym raperom wybijanie się na plecach swoich bardziej znanych kolegów. Jednak z drugiej strony, szersza publiczność poznała Twoją muzykę dzięki O.S.T.R.emu, który zaprosił Cię na swoją płytę...  . A potem "przywłaszczył" sobie bit Twojego autorstwa bo "uznali z Tytusem, że tak będzie lepiej" (śmiech). Jak to w końcu było? To prawda, że z tego powodu Wasze drogi na jakiś czas się rozeszły?
Zeus: Utwór "Wracam tu, bo nagrałem drugi album" nie odnosi się wyłącznie do rodzimej sceny. To jak postrzegają to niektórzy ludzie, pokazuje, że właściwie tylko o tej lokalnej scenie mają jakiekolwiek, często mgliste pojęcie. Dla mnie Hip Hop to zjawisko ogólnoświatowe i tak je odbieram. Jeżeli więc jasno nie adresuję utworu do konkretnej osoby, to najczęściej opisuję sytuację jaka się dzieje w całej tej kulturze, a ściślej rzecz biorąc, w części związanej z muzyką rap.

Co do featuring'ów - uważam, że branie gości na 3/4 albumu przy debiucie, jest cienkie. Przy debiucie. Są osoby, które na coś takiego sobie pozwolić mogą, bo mają za sobą staż sceniczny i nie muszą "się pokazać" na scenie. Mają pozycję. Przypomnij sobie płytę Pono "Hołd". Dużo gości ale autor wcześniej wydał dwa albumy bodajże. PMM to samo, dużo gości ale wcześniej dwie płyty "Projektantów". Rozumiesz? Nie neguję zjawiska jakim są featuringi. To było i będzie zawsze. Moim zdaniem jednak, jeżeli robisz debiutancki album, musisz pokazać przede wszystkim swoje umiejętności. Swoje. Cytując nawet Nasa: "My first album had no famous guest appereances. The outcome - I'm crowned the best lyricist". Sprawdzam co się dzieje na scenie i słyszę dużo dobrej muzyki ale jak widzę taką ilość featuringów u debiutanta, od razu mnie to odrzuca. Patrzę z perspektywy słuchacza. Oczywiście dopuszczam zdanie innych i ktoś może się w tej kwestii zemną nie zgodzić. Nie ma sprawy.

Czy ja się wybiłem na "Więcej decybeli.."? Przed wydaniem legala nagrałem 15-ście płyt (licząc tylko te, które nagraliśmy już na CD), z czego 13-ście poszło do ludzi, w miasto, w Internet. Byłem aktywny na lokalnej scenie, nawet zdarzyło mi się organizować koncerty J Na nasz "Pierwszy Mixtape" zwrócił uwagę i zrecenzował go Flintstone, za czasów magazynu Ślizg. Mieliśmy wywiad w Magazynie Hip Hop. Poznałem dużo osób z tej sceny, brałem nawet udział w przedstawieniach o historii Hip Hopu, prowadzę z Wallesem od 1,5 roku cotygodniową audycję w RadioStudyo, gdzie usłyszeć możesz sample, breaki itd. Byłem aktywny w tej kulturze, jak cholera. Wygrałem ogólnopolski konkurs na Demo Roku (odnosząc się do krytyki odnośnie tego wydarzenia - każdy, kto podważa ten wynik, podważa tym samym autorytet i etykę osób, zasiadających w jury, które dla polskiej sceny zrobiły dużo, więc gratuluję). Nagrałem album w bodajże, sumując 8 godzin, do początku lipca 2009 miałem nagrany drugi album. Od czasu wydania albumu wyprodukowaliśmy 4 klipy promujące płytę i jeden, z nią nie związany. Mówię to wszystko, żeby uświadomić ludziom ile pracy wkładam w to, co robię i jaki element tego wszystkiego stanowił występ na "7" i teledysk. Klip na pewno był dla mnie fajną opcją. W kwestii samego doświadczenia, zajawki, proste. Na pewno sporo osób dowiedziało się o mnie dzięki temu ale to obustronne ostrze. Na długi czas zaowocowało to etykietką "kolegi (delikatnie to ujmując) Ostrego", czym się jakoś specjalnie nie przejmowałem bo jestem świadomy swojej wartości. Tak jednak było. Spójrz chociażby na komentarze odnośnie konkursu, naszych płyt z tamtego okresu itd.  Ja dalej robiłem swoje. Jestem Adamowi wdzięczny za to, że mogłem uczestniczyć w tym teledysku. To była dla mnie wielka zajawka. Nie róbmy z tego jednak podstawy mojej wartości jako wykonawcy. Do dziś docierają do mnie głosy, że ludzie nie wiedzieli, że byłem na płycie Ostrego i odkrywają to po tych kilku latach! Zresztą, featuring to raczej normalna opcja. Adam też "pokazał się" na Thinkadelicu i nikt mu dzisiaj tego chyba nie zarzuca? Ja też daję ludziom czas na poznanie mnie i tego co robię. Nie denerwują mnie już te, kiedyś powszechne, komentarze o "Koledze Ostrego".

Kwestia Adama i tego, dlaczego rozeszły się nasze drogi jest sporna. W moim odczuciu, nasze relacje uległy co najwyżej "ochłodzeniu" ale nie widzę w tym jakiejś wielkiej afery czy "rozejścia się dróg". Przeprowadziliśmy niedawno burzliwą rozmowę na ten temat, ponieważ wkurzył się, że napisałem o tym na moim forum a nie przyszedłem z tym do niego, ale ja nie czułem takiej potrzeby. Pewnych rzeczy nie trzeba mówić bo są oczywiste. Posłużę się prostacką metaforą: jak twój kolega Ci się zesra na dywan i to na środku salonu, to wystarczy, że na niego spojrzysz a obydwoje będziecie wiedzieć, że coś jest nie tak. Ale to nie musi zabić waszej przyjaźni (śmiech) bo, jeżeli będzie miał wytłumaczenie, po czym powie, że tak więcej nie zrobi a nawet obiecuje, że ten dywan Ci wypierze albo kupi nowy, to jesteście w stanie dalej koegzystować i nie ma co tego rozpamiętywać. Co nie zmienia faktu, że kiedyś Ci się zesrał na dywan :). Mam nadzieję, że każdy załapie w mig tę, jakże wyszukaną metaforę i zrozumie dlaczego wystąpiłem później w klipie do "Więcej decybeli" czy na "Hollyłódź" w "Reprezentuj". Proszę nie wyciągaj tego bez kontekstu, i nie przedstawiaj na zasadzie: Zeus porównuje współpracę z Ostrym do srania :). To wszystko mi też dużo dało i o tym też chcę mówić. Być może zbyt wiele rzeczy traktowałem jak obietnice i byłem zbyt ufny tzn. wydawało mi się, że ktoś coś za mnie zrobi, zadba o moje "interesy", oczywiście mówię o kwestiach poza muzycznych. Zawiodłem się ale nie jest to dla mnie jakiś ogromny problem, bo w konsekwencji nauczyło mnie to samodzielności i dbania o swoje sprawy. Adam to wszystko widzi inaczej i ma do tego prawo. Ja widzę to tak. Ja nie traktowałem nigdy Adama, jak "O.S.T.R.a". Dla mnie to był zawsze koleś, który dobrze rapował, wydawał albumy i był z mojego osiedla. Ziomek. Jest kilka rzeczy, które mógłbym mu zarzucić ale nie to jest moim celem bo zrobił całe mnóstwo dobrej muzyki i z samego cholernego, lokalnego patriotyzmu, gdyby on miał beef / kłopot na scenie, bardzo prawdopodobne, że stanąłbym po jego stronie. Chyba, że naprawdę niemiałby moim zdaniem racji. Gdybym chciał, co zarzuca mi teraz wiele osób, wybić się na nim i na tej sytuacji, powiedziałbym o tym dawno, na pierwszej płycie, przed nią, gdziekolwiek. Nie chciałem tego bo po pierwsze: nie jestem taki i chcę, żeby moja muzyka broniła się sama, po drugie: to już dla mnie przeszłość. Wypłynęło to teraz bo staram się odpowiadać szczerze na zadawane mi pytania, czy to w wywiadach czy na moim forum. Tak samo piszę teksty. Tak się zdarzyło i już, wspominam o tym nawet na nowym albumie i mówię wyraźnie, że "nie chowam już urazy nawet po czasie", po czym mówię, że nie wiem, jak sam będę postępował w przyszłości i przestrzegam przed tym ludzi. Nie chciałem mówić o tym na pierwszej płycie, bo byłoby to mylnie odebrane, od razu zwróciłoby uwagę ludzi i tylko przez ten pryzmat widzieliby mój album. Chciałem tego uniknąć. Nie jestem jakimś debilem, który teraz będzie "jechał Ostremu". To samo napisałem na moim forum. Ja nie mam już nawet powodów do frustracji, względem Adama. Pewne sprawy i historie z nim związane, postrzegam tak a nie inaczej ale Adam, jako artysta, jest pracowity, rozwija się i cenię to. Zresztą jest ode mnie starszy, długo obecny na scenie i jestem tego świadomy. Nie mam z nim, przynajmniej z mojej strony, problemu na dziś dzień. Wręcz przeciwnie, jestem do niego nastawiony pozytywnie. Robię swoją muzykę, mam możliwość wydawania jej i jestem szczęśliwy a nawet kiedy nie miałem takiej możliwości, też nie uciekłem się do chwytów pokroju dissów, czy zaczepek skierowanych w stronę Adama, bo z tamtej perspektywy tylko bym wyszedł na frustrata. O moim stosunku do Adama, mimo jakichś zaszłości, możesz przeczytać na moim pierwszym albumie we wkładce. Pozdrawiam go tam w pierwszej kolejności, zaraz po mojej rodzinie i przyjacielu (który jest dla mnie jak najbliższa rodzina). W pierwszej kolejności. Sprawdź to.

Centralnym elementem jestem ja a wokół mnie zdjęcia z chwil w moim życiu. To jest album Zeusa. Mój album.

Na najnowszym albumie Familii H.P. można znaleźć Was (czyli Ciebie i Ostrego) we wspólnym kawałku poświęconym Łodzi. Jak doszło do tej współpracy? Jak oceniasz płytę Familii, na której jesteś odpowiedzialny za parę bitów?
Zeus: To najlepszy album Familii. Cieszę się, bo bardzo lubię Oxego i Thomassa. Nie wszystko co nagrali do tej pory mi się podobało, dlatego po otrzymaniu propozycji od razu się zgodziłem, bo miałem nadzieję, że razem zrobimy coś fajnego. W rezultacie zrobiłem na ten album dwa podkłady, ale całość płyty jest świetna. Nawet powiedziałbym, że moje bity nie stanowią tam czołówki. Wszystkich, którzy do tej pory nie przekonali się do twórczości chłopaków, serdecznie zachęcam do sprawdzenia albumu "42". Ja jestem pod dużym wrażeniem tego projektu. Nasza współpraca przebiegała tak, że robiłem po kilka remixów początkowych, nagranych też pod moje bity, aż doszliśmy do kompromisu i wybraliśmy to, co zadowala i mnie i ich. W kwestii kawałka o Łodzi było tak, że o całej koncepcji powiedział mi Oxy, a któregoś ranka dostałem mail z bitem (nawet nie wiedziałem, że jest autorstwa Adama, ale jak możecie wywnioskować z odpowiedzi na poprzednie pytanie, nie zrobiłoby mi to różnicy) i w kilka minut nagrałem w domu demo, po czym przy okazji wizyty w studio u Marka Dulewicza, nagrałem swoją zwrotkę. Nie byłem przy nagraniu pozostałych. W studio słyszałem tylko nagrane zwrotki Janka i Familii. Efekt jest bardzo fajny moim zdaniem.

Na Twoim oficjalnym forum napisałeś, że samplujesz z mptrójek i że często bywa, że Ci najwięksi bojownicy o samplowanie z vinyli to przeważnie najwięksi hipokryci. Skojarzenie się nasuwa samo, wiadomo kto najbardziej krytykuje samplowanie z utworów mp3 oraz kto najbardziej "kocha" vinyle.
Zeus: Kolejna nadinterpretacja moich słów :) Nie jest to żaden atak na Adama, bo chyba do tego pijesz? Sam w życiu samplowałem ze wszystkiego, przesłuchałem setki płyt winylowych. Samplowałem też z gier, z kaset video, płyt DVD, mp3 itd. Ze wszystkiego. Nigdy nie ograniczałem sztucznie swojej kreatywności. I tak będę robił nadal. Krytycznie wypowiadam się o takich "zaangażowanych" i "walczących o winyle" producentach, bo to dla mnie bzdura. Adam jest w takiej sytuacji, że wiele dzieciaków bierze z niego przykład. On może się wypierać i mówić co chce ale tak jest. Na każdego z nas, w pewnym momencie tak zaczynają patrzeć niektórzy ludzie. To jest cholerna odpowiedzialność. Gadaniem o tym, że kto sampluje z mp3 ten jest "chuj nie producent" zamyka drogę dzieciakom. Moim zdaniem. Mi muzyka dała dużo. W moim życiu przeszedłem drogę od "wzorowego ucznia" do ciężkiego okresu dorastania, gdy miałam ciężkie deprechy, szwędałem się po osiedlu, awanturowałem się i byłem na prostej drodze do bycia nikim. Stary, straciłem przez to dwa zęby i od tamtego czasu, do niedawna byłem, tak mi się wydaje, uzależniony od alkoholu, który rozpieprzał mój związek i było źle. To się ciągnie za mną w jakiś sposób do dziś, ale dziś wiem już w jakim miejscu jestem a to dała mi muzyka. Zawsze kochałem muzykę ale nie miałem odpowiedniego do jej tworzenia wykształcenia. Rap dał mi możliwość bycia kreatywnym. Dał mi pasję i cel w życiu. Strasznie się przez to zmieniłem, ogarnąłem się i jestem w tym miejscu, w którym jestem teraz i jestem cholernie szczęśliwy :). Zamierzam w miarę możliwości pchać dzieciakom do głów ideę, że możesz samplować z czego chcesz, bylebyś się odnalazł i był szczęśliwy. Winyle są mi bliskie, zrobiłem przy ich użyciu mnóstwo muzyki. Swego czasu chciałem nawet być DJ'em (miałem nawet dwa gramofony Unitra w domu :) bo byłem zbyt nieśmiały, żeby wyjść do ludzi i rapować. Hip Hop to niesamowita rzecz. Tu każdy znajdzie swoje miejsce. Możesz tańczyć, malować, być muzykiem, tekściarzem / poetą itd. a przy tym mieć szacunek kolegów z podwórka. Umówmy się, że malujących jak Picasso mogliby nie zaakceptować ale ta kultura jest blisko ulicy i takim właśnie ludziom daje szansę. Ja próbowałem swoich sił we wszystkich elementach tej kultury. Niektóre rzeczy wychodziły mi naprawdę tragicznie ale w końcu odnalazłem się w rapie. To chcę propagować. Nie powiem nigdy, że możesz samplować tylko z winyli (albo tylko z nie wiem, szarych kaset magnetofonowych a z czerwonych już nie) bo ten dzieciak nie spróbuje w tym swoich sił bo będzie wiedział, że na to go nie stać i nie dostanie tej alternatywy dla picia, ćpania, awantur itd. Co z tego, że winyl można kupić okazyjnie za funta? Który dzieciak poleci teraz do Anglii po płyty (?!), jeśli pewnie ledwo stać było rodziców na komputer? Teraz ktoś powie, że płyty są i w Polsce. Jasne, pewnie mamy te same :). A tak poważnie, rozmawiam z innymi producentami np. z Atlonem, którego bardzo cenię a on ma straszne ciśnienie na samplowanie tylko z winyli i też nie mówi że to bajka z tym szukaniem / kupowaniem płyt. Cenię dobre produkcje. Nieważne, z czego są samplowane. Podziwiam diggerów i ich zapał, to piękna pasja. Ja jednak chcę robić muzykę i staram się używać jak największej ilości środków do osiągnięcia efektu, który mnie satysfakcjonuje. MP3 to pójście na łatwiznę w pewnym sensie. Tak, ale rap to nie "kultura wyższa". Popieram samplowanie z vinyli ale takie radykalne odcinanie ludzi od kreatywności, nie. Rób swoje i daj innym robić swoje. Liczy się i tak efekt. Możesz do tego dopowiadać teorię ale słuchacz i tak posłucha tego i coś go ruszy a coś nie. Nieważne z czego to było zsamplowane. Czasy się zmieniają. Kiedyś jak inni DJ'e widzieli DJ'a z latopem, śmiali się, że przyszedł grać w tetrisa a teraz wszyscy grają z Serato. Popieram te stare idee, jakie przyświecały tej kulturze na początku i bliżej mi do oldschoolu niż obecnej muzyki, ale nie szaleję na tym punkcie w takim stopniu, bo wiem, że czasy się zmieniły i wolę mówić ludziom, żeby byli kreatywni i paradoksalnie mieć większą konkurencję przez to, niżcieszyć się z tego, jaki jestem super bo sampluję tylko z vinyli.

Zastanówcie się: jeżeli usłyszycie bit, który Was powala na kolana, jaracie się nim, słuchacie go non stop, a po tygodniu ktoś Wam mówi, że to było zsamplowane z mp3 to "obrażacie się" na ten bit? Przestaje Wam się podobać? Bądźmy poważni.

Jest jeszcze jeden aspekt, na który zwracają uwagę fascynacji winyli, aczkolwiek o dziwo, najrzadziej: szacunek do samplowanego wykonawcy. Rzekomo, jeżeli samplujesz z  oryginalnego albumu to jest to oddanie szacunku. Nie kupuję tego. Jeżeli i tak, później nie płacisz za te sample, bo tak to często wygląda, to jaka to różnica? I tak kogoś, w pewien sposób okradasz. Jeżeli miałbym widzieć w samplowaniu, oddanie szacunku samplowanemu wykonawcy, to już  w samym zaczerpnięciu próbki. W tym, że uznałeś to za wartościowe.

Wracając do Twojego pierwszego singla, wysamplowałeś w nim kawałek NYCC pt. " I'll Keep My Light In My Window". NYCC to soul'owo - funk'owa grupa z późnych lat 80', z mocnym nastawieniem na disco. Jak to się stało, że ich "znalazłeś"? Możesz zdradzić kogo jeszcze samplowałeś w pozostałych utworach na "Albumie Zeusa"?
Zeus: Nie zdradzam źródeł sampli. Taką mam zasadę. Kto chce je poznać, musi poszukać. Poczytać w Internecie, na forach. Nie zdradziłem źródeł sampli z poprzedniego albumu a, z tego, co obserwowałem, ludzie odkryli chyba wszystkie. To fajne. To mój osobisty wkład w digging, hahaha! Uwielbiam czarny soul z lat 70-tych i 80-tych. To chyba najpiękniejsza muzyka świata, jak dla mnie. Jestem pod jej ogromnym wpływem. Stąd te wszystkie sample i inspiracje.

Na poprzedniej płycie znalazł się utwór pt. "Chce Ciebie", który paru osobom napsuł trochę krwi... Głównie przez to, że nie chciałeś powiedzieć czyj sampel się w nim znajduje J. Jedni obstawiali Barry'ego White'a, inni Isaac'a Hayes'a. A wystarczyło poszukać w Internecie chwilę, i okazało się że jest to Arthur Prysock. Jak trafiłeś na jego twórczość?
Zeus: Natrafiłem na niego w Internecie, na youtube chyba nawet i zaintrygowało mnie to, że brzmi jak Barry White :)

Być może zbyt wiele rzeczy traktowałem jak obietnice i byłem zbyt ufny.

Kogo cenisz z producentów z polskiej sceny? Czyje bity wywarły na Tobie największe wrażenie?
Zeus: Zacznijmy od Łodzi, bo jestem zdania, że tu mamy ogromny potencjał: Atlon, Astek, Spinache, Walles i oczywiście Ostry. To chyba czołówka. Dużo osób poznaję przez MySpace i to też świetni producenci: Grezz, Kai, Oliwa, Zbylu, VU, że wymienię tylko kilku ale jest ich naprawdę sporo. Fajny bit zrobił Sherlock do mojego nagrania z Miuoshem. Poziom wcale nie jest niski. Legalnej, ogólnopolskiej sceny to chyba nie ma sensu wymieniać bo pewnie każdy, inteligentny słuchacz ma świadomość co mniej więcej trzyma poziom. Ostatnio zaskakuje mnie Matheo, którego kiedyś skrytykowałem za odtwórczość i podobieństwo stylistyczne do Scotta Storcha. Gość ma talent i robi ten mainstream naprawdę fajnie. Mówię generalnie o moich wrażeniach po pobieżnym przesłuchaniu albumu Soboty. Nie ma dla mnie różnicy czy ktoś robi bity trueschoolowe czy w stylu dirty south. Słucham wszystkiego i albo się jaram albo nie. Tak było ze mną zawsze i nic w tej kwestii się nie zmieniło. Z Polskimi producentami nie jest źle. Często są odrobinę wtórni ale generalnie, moim zdaniem, idziemy z tym do przodu i jakoś strasznie nie odstajemy od reszty świata.

Płytę wydajesz w wytwórni Embryo. Początkowo mylnie przeczytałem tą nazwę i byłem przekonany, że Twoja płyta wychodzi nakładem EmbargoNagrania. Powiedz coś więcej o Embryo, gdyż jak na razie jesteś chyba jedynym artystą tej wytwórni.
Zeus: W Embryo na dzień dzisiejszy jestem ja, Bakflip i Afront (ale nic na razie dla Embryo nie wydali). Wcześniej była tam też Familia HP ale postanowili wydać kolejny album własnym sumptem, nie współpracując z żadnym wydawcą. Wytwórnię Embryo prowadzi Marek Dulewicz i to chyba największy plus bo zawsze mam dostęp do darmowego studia i świetnej realizacji :). Wytwórnia się tak naprawdę dopiero rozwija i patrzę na to, jak na wspólny interes nas wszystkich tzn. staram się robić wszystko, co mogę aby sensownie promować siebie i label. Wiele się nauczyłem przez rok naszej współpracy, zdarzyły się między mną i Markiem również jakieś ciężkie dyskusje ale doprowadziło to do tego, jak jest teraz. Jestem zadowolony z naszej współpracy. Załatwiam klipy, sesje zdjęciowe itd., a przy tej okazji dużo się uczę co, mam nadzieję zaprocentuje w przyszłości, kiedy sam będę się starał wydawać zespoły z Łodzi, które są moim zdaniem warte wydania a takiej możliwości nie otrzymały / nie otrzymają do tego czasu. Nawet, gdybym chciał zachowywać się jak "artysta" i zrzucić to wszystko na Marka, nie byłoby to mądre, bo on ma mnóstwo roboty ze studiem i nie dałby fizycznie rady ogarnąć pewnych tematów. Marek załatwia wszelkie formalności itd. i daje mi totalną wolność artystyczną. To jest zajebiste.

Spodziewałeś się aż tak dużego sukcesu przed premierą pierwszej płyty? Nazwa Twojego debiutanckiego album pt. "Co Nie Ma Sobie Równych" doskonale odzwierciedla opinie krytyków, fanów i zwykłych słuchaczy. Zaskoczyłeś wszystkich tym materiałem, w rankingach i podsumowaniach "Co Nie Ma Sobie Równych" okupowało pierwsze miejsce, zostałeś uznany za debiut roku, a Twoja płyta była uznana na równi z albumem Piha pt. "Kwiaty Zła" i z "Gorączką w Parku Igieł" Jimsona za trzy najlepsze wydawnictwa w 2008 roku. W dosyć zaszczytnym gronie się znalazłeś.
Zeus: Nie spodziewałem się. To taki paradoks, od dawna świadomy byłem swojej wartości, zresztą przekonała się o tym również chyba spora grupa osób, chociażby tych podważających wyniki konkursu WuDoo, ale to się miało nijak do ujmijmy to: "większych sukcesów na scenie". Robiłem dużo a mimo tego kisiłem się w podziemiu. Wszystko szło do przodu ale po grudzie a nikt z nas nie staje się coraz młodszy. O tym uczuciu jest kawałek "Blok Jest Nasz" Pierwszego Miliona. O tej frustracji. Nikt w to do końca nie wierzył poza mną i Joteste. Marek też miał wątpliwości czy to wydać. Tak to już jest. Cieszę się, że stało się tak a nie inaczej. Mimo wszystko działam i rozwijam się niezależnie od tego. Jak zawsze. Każda moja płyta, czy to legalna, czy wydana w podziemiu, cechowała się progresem a doprowadziło to do tego, że ludzie słuchający moich pierwszych nagrań nie znoszą dzisiejszych i co za tym idzie; dzisiejsi fani są przerażeni moimi początkami :). Od rapu dostałem niezłą lekcję i niezbyt wpływa na mnie to, czy mam debiut roku czy nie mam. To jest świetne, nie zrozum mnie źle. To bardzo miłe. Podstawą jednak jest to, co czuję ja. To jest szczerość w mojej muzyce. Tego elementu nigdy mi nie zabrakło bo to był dla mnie fundament. Zawsze to mną kierowało. Słuchacz może się z tym dziś zidentyfikować ale już jutro, kiedy będę w innym punkcie "kariery", świadomości, wiedzy itd., może go tam ze mną nie być. Może nie zrozumieć czemu robię to tak a nie inaczej. Dziś Cię kochają a jutro nienawidzą. Musisz działać mimo tego, bo jutro może znowu im się o Tobie przypomnieć. Staram się więc zbytnio na to uwagi nie zwracać.

Co się zmieniło w Twoim życiu po legalnym debiucie? Dostałeś jakieś propozycje współpracy z osobami spoza Łodzi? Gdzie można kupić "Co Nie Ma Sobie Równych"? Ta płyta została w końcu dotłoczona?
Zeus: Propozycje? Jasne. Nagrałem z Miuoshem, z kilkoma nieznanymi totalnie ludźmi. Jestem otwarty na propozycje tylko z realizacją jest różnie. Czasem przyjmuję zaproszenie i od razu nagrywam a czasem to trwa i trwa bo ciężko mi akurat znaleźć czas na zrealizowanie tego. Płyta została dotłoczona w końcu i do kupienia jest prawdopodobnie w takich sklepach jak MediaMarkt czy Asfaltshop.

Jakie masz zdanie na temat pre-order'ów? Twój album będzie można tak kupić? W ten sposób możesz o wiele więcej zarobić na każdej sprzedanej sztuce niż za pomocą tradycyjnej dystrybucji.
Zeus: Preordery są świetne. Wiesz, nie jestem wydawcą więc ciężko mi się szczegółowo na ten temat wypowiedzieć. Z tego co wiem, to mój album dostępny jest w Asfaltshopie ale tym zajmuje się Marek Dulewicz, bo to jego działka. Często preordery robi się zanim płyty pójdą do tłoczni w ramach badania zapotrzebowania. Trochę to śmieszne ale to rozumiem i pewnie jako wydawca robiłbym podobnie, bo to świetne narzędzie do zbadania rynku. Czy dostanę więcej pieniędzy dzięki preorderowi, tzn, sklep nie położy łapy na części pieniędzy? Nie wiem, muszę poważnie porozmawiać z Markiem na ten temat, hahahaha!

(Najnowsza płyta Zeusa jest także dostępna za pośrednictwem pre-orderów, możesz ją kupić w ten sposób klikając TUTAJ - przyp.red.)

Rap dał mi możliwość bycia kreatywnym. Dał mi pasję i cel w życiu.

W momencie publikacji tego wywiadu większość szczegółów odnośnie płyty będą już jasne. Możesz spokojnie powiedzieć kto pojawi się gościnnie na "Albumie Zeusa", i czy producentem całego krążka będziesz Ty (tak jak to miało miejsce ostatni raz), czy może znajdą się także podkłady od gości? Kto jeszcze oprócz Dj Cube'a odpowiedzialny jest za skrecze?
Zeus:
Tak. Na tym albumie jestem tylko ja i DJ Cube. Zająłem się całą stroną muzyczną. Nikt nie dograł partii dodatkowych instrumentów, nie ma chórów. Właściwie 99% płyty to sample. Oczywiście, w większości dograłem jakieś klawisze, smyczki, bas i tym podobne sprawy ale tak jak mówiłem, to moja sprawka J Kuba nagrał skrecze do aż dziesięciu numerów na tym albumie i jestem z nich bardzo zadowolony. Wiem, że trochę czasu go to kosztowało. Gdzieś tam, po drodze, wkradło się przekłamanie, że są tam skrecze DJ'a Haema i muszę zdementować tę informację. Jego skreczy tam nie ma ale serdecznie go pozdrawiam!

Na płycie znajdą się skity? Będziemy znowu mogli usłyszeć genialnego Samira?
Zeus: Nie, Samir jest w USA teraz :). Zresztą pomysł z tymi skitami większości osób chyba nie przypadł do gustu, więc jako, że jestem otwarty na krytykę (hehe), starałem się wziąć to pod uwagę przy tej płycie. Do tego albumu by chyba nawet nie pasowały.

Jakie tematy poruszasz na płycie? Wiele osób czeka na kontynuacje utworu "W Dół" albo przynajmniej na coś wokół tych klimatów. Doczekają się?
Zeus: Tematyka jest bardzo zróżnicowana ale koncentruje się wokół mojej przeszłości i przeszłości moich znajomych i rodziny. Starałem się ugryźć to jakoś ciekawie. To album koncepcyjny. Stąd tytuł "Album Zeusa". Śmieszyło mnie, od czasu publikacji okładki, jakie dyskusje wywołała. Wszyscy widzieli tylko winyle a z tym jest cała rozkminka. Płyty to tylko tło. Centralnym elementem jestem ja a wokół mnie zdjęcia z chwil w moim życiu. To jest album Zeusa. Mój album. Album ze zdjęciami. Płyty są w tle, bo muzyka towarzyszyła całemu mojemu życiu. Tak, również, a może nawet przede wszystkim ta, z płyt winylowych bo na takich się wychowałem. Dzisiaj dzieciaki mają bajki na kilku kanałach poświęconych tylko temu itd. Ja słuchałem bajek na słuchawkach, z płyt. Dużo pracy kosztowało stworzenie książeczki do płyty. Chciałem serdecznie podziękować chłopakom za to odpowiedzialnym. Każda strona to osobny rozdział, osobne zdjęcie.

Jak wysłuchasz uważnie płyty, zrozumiesz, że krytyki sceny, rapu o rapie i tym podobnych rzeczy jest na niej niewiele. To płyta o mnie ale też o innych ludziach. Jest na niej dużo, moim zdaniem, ciekawych refleksji i spostrzeżeń odnośnie społeczeństwa i oczywiście mnie samego. Często krytykuję lub wyśmiewam na niej swoje własne błędy i postępowanie. Dorosłem do tego. Moim zdaniem, płyta ta jest o wiele lepsza zarówno muzycznie i tekstowo ale tak mówi każdy autor. Dla mnie jest ważna, bo naprawdę "się otworzyłem" na tym albumie i przemyślałem pewne sprawy. Często mówię o rzeczach, o których mówienie wcale nie przyszło mi łatwo. Często o rzeczach bardzo prywatnych. To, że ktoś mnie zdissuje za singiel, to "mały miki" przy tym, że przełamywałem na tej płycie np. pewne tabu odnośnie mojej rodziny i nie mówienia o pewnych sprawach. To było cholernie trudne bo dotyczy osób z krwi i kości, osób najważniejszych dla mnie. Sam album powstałe bardzo szybko, w zasadzie w kilka godzin, w przeciągu dwóch tygodni. Tyle trwało też stworzenie tekstów bo, wiadomo, warstwa muzyczna powstawała wcześniej i dłużej. Teksty powstały szybko ale poprzedzone były długimi przemyśleniami odnośnie każdego z tematów i wydaje mi się, że ten album jest dużo dojrzalszy i bardziej przemyślany od poprzedniego.

Poza jakimiś moimi prywatnymi sprawami, o których ciężko się czasem mówi, poruszam też na tym albumie kilka kwestii, które są strasznym tabu w Polsce. Tak jest z np. tematem homoseksualizmu. Sam, przez wiele lat byłem, wydaje mi się, strasznym homofobem. Przez wiele lat rozmawiałem m.in. na ten temat z wieloma ludźmi o skrajnych poglądach,  i były to opinie od "tolerancji i zrozumienia" do pomysłów "zakopywania żywcem". Naprawdę poznałem ekstrema postawy w tym temacie i wyrobiłem sobie swoje zdanie. Na dziś dzień toleruję to, a publiczne, nadmierne, wręcz nachalne okazywanie uczuć, mierzi mnie tak samo w przypadku homoseksualistów i jak i heteryków. Wracając do rapu, sam na poprzednim albumie zarapowałem "żaden z Ciebie Game, raczej Ci bliżej do geja". Zaraz po tym następowało "to Twoje życie, ok." ale i tak spotkałem się z krytyką tego wersu, ze strony, żeby nie było wątpliwości, wcale nie homoseksualistów ale osób heteroseksualnych. Wyszedłem na totalnie nietolerancyjnego typa. Nie taki miałem zamiar pisząc ten punchline. Nawiązywał on do beefu i wyzwisk między The Game'm i 50 Centem. To był mój błąd, nie do końca zastanowiłem się nad konsekwencjami tych słów i tego, jak mogą zostać zinterpretowane. Rap jest homofobiczny. Doskonale to rozumiem bo sam miałem długo takie poglądy, jak pewnie większość facetów w tym kraju, ale czasy się zmieniają, stajemy się coraz bardziej cywilizowanymi ludźmi, a przynajmniej powinniśmy i przełamujemy kolejne tematy tabu. Ten temat też pojawia się na mojej płycie, w tym sensie, że chciałbym, żeby raperzy zaczęli zastanawiać się nad tym co piszą i nie rzucali tekstami o gejach, fiutach w ustach itd. To bzdura. Takie wersy tworzą mentalność wielu dzieciaków i zabijają tolerancję a osoby o takich skłonnościach są i będą, w każdym społeczeństwie. Możemy tylko udawać, że ich nie ma. Nie robią nikomu krzywdy tak naprawdę, więc chyba czas dorosnąć do tego, żeby zacząć rozumieć, że są częścią społeczeństwa. Nie ma co przekonywać kogoś gadką o tym, że może kiedyś będzie miał syna geja albo córkę lesbijkę i raczej ich nie zabije bo to jego dzieci i dopiero wtedy zrozumie problem. Wystarczy spojrzeć na to w ten sposób: wyobraźmy sobie, że nagle świat staje na głowie i zaczyna tępić ludzi heteroseksualnych. Bo reszta jest inna. Nieważne czy się z tym obnosisz czy nie, po prostu jesteś inny i trzeba Cię tępić. Co wtedy? Dobrze by było, gdyby ludzie zaczęli się nad tym zastanawiać, ale jak w wielu kwestiach nie oczekuję cudów i anielskiej empatii od ludzi, bo sam nie jestem idealny i wciąż dorastam do pewnych poglądów :). Zresztą współpracuję np. z Miuoshem a on na "Pogrzebie" ma sporo takich tekstów. Rozumiem to. Sam jak mówię, podchodziłem do tego kiedyś inaczej i nie umniejsza to w moich oczach jego wartości jako artysty, bo ma umiejętności, idee i jest cholernie pracowity. Zresztą ma też po prostu prawo do własnych poglądów. I już. Pozdrawiam Go! (...)

Rozmawiał: Dawid Szynol

Dziś Cię kochają a jutro nienawidzą. Musisz działać mimo tego, bo jutro może znowu im się o Tobie przypomnieć.

Druga część wywiadu z Zeusem, w której raper mówi m.in. o zaczepkach Mielzkiego, historii Hip Hop'u, sposobu na promocję płyty, podejściu do fanów czy choćby pozytywnego przesłania Hemp Gru, ukaże się już w tą niedzielę na łamach hip-hop.pl!

Sprawdź też:
Zeus - "Wracam tu, bo nagrałem drugi album" - teledysk
Koszulki "Jestem tu" oraz "Zeus" do nabycia
Zeus - "Album Zeusa" - kup płytę!

Dowiedz się więcej o: Zeus.


Informacje o artykule
Data dodania:2009-11-20
Dział / Kategoria: muzyka hip-hop / wywiad
Średnia ocena:5.00 (9)
Oceń artykuł: Aby ocenić artykuł musisz się zalogować
Autor:
D.S., 28 lat
mężczyzna

Ostatnie artykuły tego autora:
Nieśmiertelny uliczny przekaz - HipoToniA / Nie Dla Wszystkich - wywiad
Mój duch jest wolny i lubi robić to, co chce - wywiad z Cirą
Chada, Pono, Fu, Buszu i inni charytatywnie dla Maćka - wywiad
Życie jest sztuką kompromisu - wywiad z HipoToniĄ
"Ludzie biorą to w ciemno" - wywiad z SMA

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
barnej7ewenenent znowu na banie
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
12:27:39, 20-11-09
Zeus to mąż Czesi z klanu

Czarne Złoto
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
12:39:47, 20-11-09
Album Zeusa - masakryczna płyta, jeszcze lepsza od debiutu, polecam!

Oldschool Soldier.
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
12:45:04, 20-11-09
Spoko, bardzo chętnie poczytam co masz do powiedzenia Zeus, ale ten wywiad jest zupełnie nieczytelny.Gdyby jeszcze jakieś akapity były chociaż zastosowane.W chuj treści.Zróbcie video wywiad.

Cold Town
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
12:49:32, 20-11-09
Wywiad jest dobry i czytelny, musisz po prostu zmienić przeglądarkę internetową, np. na firefoxa, wtedy akapity się pojawią.

CUMPI
Autor: CUMPI   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
13:09:26, 20-11-09
ZEUS ALE TWOJA NOWA PLYTA JEST CHUJOWA
BYLES LAMUSEM W SZKOLE I POZOSTALES DO TERAZ
NIE MASZ ZADNYCH SKILLSOW, PISZESZ DURNE TEKSTY I MASZ GLOS JAK GIMBUS
WYJEBALEM Z DYSKU JUZ TWOJA PLYTE

fajny temad
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
13:11:26, 20-11-09
ja posejdona wole i afrodyte

Raimel
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
13:11:59, 20-11-09
VERBA > ZEUS

ZARA_WRACAM
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
13:14:38, 20-11-09
POZDRO ZEUS NIE NAGRAMY NIC WIERZE

OJEJEJ
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
13:14:56, 20-11-09
JESTEŚ BRZYDSZY NIŻ DEUZY I CUMPOWER RAZEM WZIĘCI

CUMPI
Autor: CUMPI   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
13:15:48, 20-11-09
DOBRA ALE NIE MUSISZ MNIE OGEJEJ PONIZAC PRZED CALA POLSKA, OK? TO NIE FORUM

OJEJEJ
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
13:20:16, 20-11-09
SORRY CUMPI


ZEUS, JESTEŚ BRZYDSZY NIŻ DEUZY GMINNY ROLNIK Z POŁUDNIOWEJ POLSKI I CUMPOWER TYPOWY POLSKI MARIAN CO NIE ZARUCHA DO CZTERDZIESTKI RAZEM WZIĘCI

CUMPI
Autor: CUMPI   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
13:22:39, 20-11-09
TERAZ PEWNIE ZEUS Z RUMIENCAMI CZYTA TE KOMENTARZE I BIJE ZE ZLOSCI O BIURKO
PROSZE NAGRAJ O NAS JAKIS TRACK

OJEJEJ
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
13:25:39, 20-11-09
ZEUS, ALE JA CIĘ HEJTUJĘ NAJBARDZIEJ INTELIGENTNIE, PAMIĘTAJ, I DAWAŁEM CI PROPSY ZA PIERWSZĄ PŁYTĘ. AHA, I PAMIĘTAJ: "O J E J E J", A NIE "OJEJ", "OJEJEJEJEJEJE" CZY TYM PODOBNE. MASZ DOBRĄ DYKCJĘ WIĘC BEZ PROBLEMU WYMÓWISZ MOJĄ KSYWĘ

CUMPI
Autor: CUMPI   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
13:27:18, 20-11-09
NIE PODLIZUJ SIE

NO ALE SKORO PORUSZAMY TU KWESTIE WYMOWY
NA DISSIE MA BYĆ "KUMPOŁER" ALBO "KUMPI" NIE ZADN KAMPI CZY KAŁPAŁER OK? BO TO GEJOWSKO BRZMI

PEJA KROL RAPU
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
13:36:08, 20-11-09
ZEUS PROPSY

hejting.pl
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
14:01:50, 20-11-09
Oczywiscie w wywiadze sa dwie solidne aluzje do moich wypowiedzi jedna ze strony redaktora a druga ze strony Zeusa.
Wiadomo , że w chwili obecnej jestem mocno opiniotwórczym hejterem.

Kupcie tego Zeusa oryginalnego bo koles ma zajawke i niech robi na tym hajs jakis chociaz.

100 % szczerego i rzetelnego HEJTINGu.

Franekk
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
16:17:25, 20-11-09
@Ojejej: Frajer jestes i tyle: "Słuchaj tylko muzyki to jak wyglądam jest nieważne". Zeus dobra płyta, jaram się w chuj. Myślałem że nie jesteś w stanie wydać lepszej niż ta poprzednia, a jednak ;]

OJEJEJ
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
16:42:46, 20-11-09
HAHAHA, NIE MA TO JAK GIMBUS Z MARIHŁANKOM W AVATARZE ODPOWIADAJĄCY CYTATEM Z JAKIEGOŚ KAWAŁKA. CO JESZCZE MI MĄDREGO POWIESZ ZBUNTOWANY 15 LATKU?

NOTE2.1
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
16:49:37, 20-11-09
DOBRY WYWIAD POZDRO ZEUS

Hurricane Game
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
16:50:17, 20-11-09
tak muzyka dała ci dużo..wywiady na raty na hip-hop.pl hahahaah

LORD_ZEDD
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
17:03:08, 20-11-09
zeus ty kurwo jesteś słaby i nudny oraz skurwiały, zjebany także

Franekk
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
17:04:32, 20-11-09
Ojejej. 15 lat nie mam, ale po Twoim stylu pisania można stwiedzić że masz co najwyżej 13 ;]. A jak nie wiesz, z jakiego kawałka jest ten cytat... to nie wiem co robisz na tej stronie. Pewnie jesteś z jednych tych, którzy krzyczą JP :D

herk aka outsider
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
17:54:11, 20-11-09
Widać, bardzo elokwentny i wygadany facet. Bardzo dobrze, oby takich jak najwięcej.
Co do samplowania i antysamplowanai z mp3, to z jednej strony trudno się nie zgodzić z Zeusem (bo samplowana produckja to samplowana produkcja) i ie każdy ma  zajawkę i kasę aby kolekcjionować winyle, z drugiej jednak strony to takie uproszczenie i wtłumaczenie - nie mam kasy więc ściągam z internetu.  Skoro w latach 90-tych raperzy potrafili nagrywać na słabych sprzętach, nie mając dostępnu do internetu to czemu teraz wszystko miałoby zależeć od sieci? To trochę pójście na łatwiznę.
Jednak muzyka będzie zawsze muzyką, gdy będzie bujać głową i wbijać w fotel to zawsze będzie dobra. Bez względu na to z czego będzie wysamplowana.

Hell Razor 91
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
20:20:15, 20-11-09

Zgadzam się - oby takich więcej jak Zeus
Pozdro Zeus robisz świetną muzykę


Fahu
Autor: Fahu   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
20:49:27, 20-11-09
Nie no sory zeus ale ta plyta to dla mnie porażka roku. debiut ocenie 7/10 tak pkyta to zaledwie 2/10

i wogole co to kurwa za styl jakiegos pierdolonego awangardowca w arafatkach co ?

no prosze cie kurwa


Małpa w tym miesiacu zjadl cała twoja plyte INTREM

pozdr

sztu
Autor: sztu   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
21:10:47, 20-11-09
ciota w arafatce.z takich zawsze beka na ulicy a wy sie jaracie jego nudną bezpłciową płytą.




przecież zaus jest dublerem mąża czesi w klanie AHAHAHAHHHAHA.


ir.i.wp.pl(...)pYWxl

K-TRONIK
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
21:10:58, 20-11-09
PROPSUJE ZEUSA ZAWSZE

hejting.pl
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
21:50:34, 20-11-09
Słoń zjadł Małpę.

Jesli chodzi o sample z mp3 to chuj z tym. Mnie to jebie. Dla mnie sam sampling w sobie jest zlodziejstwem jebanym.

Franekk
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
00:14:52, 21-11-09
Małpa zjadła Słonia... 3 bity od Returnersow robia swoje - odrazu mozna calej plyty sluchac

KRWIOMOCZ
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
12:24:31, 21-11-09
ZEUS ZAWSZE SPOKO! TRUSKAWA I JUZEK POTWIERDZA!

L.A.spalmas
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
16:22:49, 21-11-09
z takim ryjem ?

Balbon
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
19:32:23, 21-11-09
PROPSUJE ZEUSA ZAWSZE BO MA ZAJBISTY GUST MUZYCZNY, PODOBA MI SIE LIRYCZNIE I WIDAC ZE JEST NORMALNYM KOLESIEM,

A CO DO ARAFATKI TO JESTESCIE SMIESZNI KURWA, NOSCIE SE KURWA DALEJ DRESY MASSA I BLUZY ELADE TYLKO TA SLOME Z BUTOW WYCIAGNIJCIE


POZDRO DLA KUMATYCH ELO

Franekk
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
19:41:24, 21-11-09
@ L.A.spalmas: Wolałbym mieć taki ryj jak on i robić takie bity co on, i pod nie nagrywać dobre kawałki- niż taki jak Ty ;]

5 Gram Recordz
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
20:14:21, 21-11-09
KTO TO KURWA JEST? CO TO GOWNO MOZE WIEDZIEC O HISTORII RAPU? BEKA!

FLS
Autor: FLS   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
21:18:28, 21-11-09

" Jajonasz dawno temu rapował o tych, co "myślą, że kupią Helly Hansen i są już MC" i pewnie wielu przed nim też to mówiło."

To nie był Jajonasz tylko Freeze !


kejw
Autor: kejw   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
01:29:20, 23-11-09
mam nadzieje ze zeus tego nie zrobil na tej plycie, ale jak to ostry ciagle mawia, nie tylko na swojej plycie ale i na swoich koncertach: samplujesz z mp3 jestes chuj nie producent

PRZEROBILI
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
22:46:43, 23-11-09
PO HUJ TU PRZYSZLES CUMPI O_o

FIRMAjotPEnaSTOprocent
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
07:56:15, 24-11-09
Zeus to mąż Czesi z klanu - bez kitu

eoreahecse
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
23:26:46, 21-05-10
Zajebisty wywiad, zajebiste flow, zajebisty album.

EVIDENCE
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
13:45:06, 24-11-10
zeus JAK TAM RUCHANK0 Z NECRO

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 3 + 1 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-54-162-250-227.compute-1.amazonaws.com (54.162.250.227). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2017 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies