Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

"Rap daje ogromne możliwości" Wywiad z Zeusem cz.2

"Rap daje ogromne możliwości" Wywiad z Zeusem cz.2

Autor: D.S.

Dowiedz się więcej o: Zeus.
Tak naprawdę to dopiero początek drogi. Jeszcze kilka lat musi upłynąć, żebym zbudował swoją pozycję na scenie.

Zapraszamy do przeczytania drugiej części obszernego wywiadu z Zeusem, autorem płyty "Co Nie Ma Sobie Równych", która została uznana za najlepszy debiut w 2008 roku, oraz "Album Zeusa", którą możecie kupić już od soboty we wszystkich dobrych sklepach muzycznych lub w Internecie. W drugiej części wywiadu Zeus wypowiedział się m.in. o walkach Popka w MMA, beefie Tedego i Peji, zaczepkach Mielzkiego, historii Hip-Hop'u, sposobu na promocję płyty poprzez "Poranek z Zeusem", podejściu do fanów, czy choćby o pozytywnym przesłaniu Hemp Gru. Przypominamy także o oddaniu artyście szacunku poprzez kupno oryginalnej wersji "Albumu Zeusa". Zapraszamy do lektury!

Powiedziałeś kiedyś, że "robienie w tym kraju muzyki z pozytywnym przesłaniem jest największym hardcore'm". Dalej tak uważasz?
Zeus: Tak. Zdecydowanie. Dlaczego? Bo masz przejebane. Stary, ja nie jestem trueschoolowcem, "artystą-inteligentem" itd. Swego czasu robiłem naprawdę hardcore'owy rap, bo w pewnym sensie tak żyłem mimo, iż nie byłem złodziejem ani dilerem. Nie sprawia to jednak że jestem prostakiem, bo tego typu ludzie też nie są tacy. Na pewno nie wszyscy. Myślę i jestem otwarty w zasadzie na wszystkich ludzi, ale pewne klimaty wpłynęły na mnie w znaczący sposób. Najbardziej trafia więc do mnie przekaz uliczny, prosty, taki że słucham i od razu mam ciarki na plecach, nie muszę się zastanawiać czy rym był podwójny czy poczwórny, bo to jest muzyka a nie wykład z lingwistyki. Dlaczego teraz rapuje inaczej? Czemu chcę kłaść nacisk na pozytywny przekaz? Bo zrozumiałem, że ktoś tego słucha. To co nagrywam, to nie tylko to, co wypluję z siebie do mikrofonu, żeby wyładować frustrację. Zrozumiałem jaka odpowiedzialność na mnie spoczywa. I na każdym z nas wykonawców, oczywiście. Dotarło do mnie jak bardzo ludzie to do siebie biorą i w jaki sposób to zmienia ich codzienne życie. Bardzo dużo o tym myślałem. Pozytywną energię czerpię z soulu, funku i tym podobnych rzeczy i to tak płynnie przeszło w moje nagrania, a kiedy ludzie zaczęli pisać, że to faktycznie działa, że daje im kopa i energię na dobry początek dnia, wiedziałem że to dobra droga. Jeżeli ten jeden człowiek będzie dziś, dzięki mojemu utworowi, w lepszym nastroju to nie zrobi na złość albo nawet pomoże drugiemu a ten kolejnemu. To banalne ale naprawdę wierzę, że to działa. Pomyśl, jak bardzo ułatwiłaby Ci dzień miła obsługa w jakimś, powiedzmy urzędzie. A to przecież taka mała, nic nie znacząca pierdoła. Ale z równowagi potrafi wyprowadzić, nie? To, że uśmiech jest zaraźliwy jest faktem potwierdzonym badaniami, to nie mój wymysł. Czemu to takie trudne? Bo ludzie, włącznie ze mną mają kompleksy, są zazdrośni, zawistni itd. Ktoś kto jest dobry i nie ma ze sobą problemu, od razu drugiego denerwuje, bo sprawia, że ten drugi, zakompleksiony, patrząc na siebie czuje się gorszy a przez to od razu czuje niechęć do tego pierwszego, bo nikt nie chce się czuć gorszy. I jesteśmy w domu J Warto się jednak przemęczyć dla tych kilku uśmiechniętych osób na koncercie J Kurde, zaraz mnie samego z tego całego dobra zemdli, kończmy temat :). Aha, jest przynajmniej jeszcze jeden powód, dla którego to co robię brzmi tak a nie inaczej. Czytałem i zastanawiałem się nad wypowiedziami ludzi od wielu lat obecnych na scenie a wypowiedź Prince Paula w "Beatkingz" upewniła mnie w moim przekonaniu. Powiedział on tam coś takiego (wybaczcie ale cytuję z pamięci): "Spójrz na hip-hop i zastanów się, czy możesz mu coś dać, czy masz coś do zaoferowania, coś nowego, ciekawego. Jeżeli tak, zapraszamy, działaj! Jeżeli nie, jeżeli chcesz być wtórny, jeżeli zależy Ci wyłącznie na robieniu kasy, odpuść to sobie albo nie wymagaj szacunku". Wiadomo, że Ameryki nie odkryję ale staram się po prostu, jako hip-hopowiec, dołożyć do tej kultury coś wartościowego od siebie.

W pierwszym utworze z "Albumu Zeusa" jaki było nam dane usłyszeć, zarzuty kierujesz w konkretnych raperów, jednak bez rzucania pseudonimami. Bierzesz pod uwagę beef z którymś z tych raperów, których opisałeś w "Wracam tu, bo nagrałem drugi album"? W jednej z wypowiedzi stwierdziłeś, że kawałek ten traktuje bardziej o zagranicznej scenie. Na pewno?
Dokładnie. Mówię o całym, globalnym zjawisku. Nie oczekuję żadnej odpowiedzi. Jeżeli to tak bardzo prowokuje, to nie wiem, co będzie dalej bo w wielu kwestiach mam swoje, może niepopularne, poglądy. To po prostu moje zdanie. Każdy może wyrazić swoje. Co do beefu: nie na takich emocjach mi teraz zależy i chciałbym raczej czegoś takiego uniknąć ale umiem pisać dissy. Sprawdź "Muzykę ofensywną" a to personalnie nie było ukierunkowane, więc było mimo wszystko mniej jadowite niż mogłoby. Ewentualna odpowiedź zależałaby od tego, czy w ogóle obchodziło by mnie zdanie osoby, która do mnie mówi. Wejście z kimś w beef, nie wiem czy się nad tym zastanawiałeś, to również oznaka szacunku. Paradoksalnie. Pokazuje, że krytyka danej osoby Cię dotknęła i jest to osoba godna, Twoim zdaniem, odpowiedzi. Jeżeli zdissowałoby Cię sto zespołów to oczywiste że z każdym z osobna byś nie prowadził wojny. Chyba że w jednym dissie byś pojechał ogółowi. Pomyśl też ile jest dissów ze strony jakichś małych, podziemnych kapel, adresowanych do tzw. pierwszej ligi na scenie? I co ich to obchodzi? Ja wyrażam swoje poglądy i nie zamierzam przez to wdawać się w jakieś przepychanki. Adam zarapował "jak samplujesz z mp3 jesteś chuj, nie producent". To jego zdanie. Ja, i wieeeele osób powinno się poczuć dotkniętych ale to byłoby głupie. Wiele osób rapuje wiele rzeczy, z którymi wielu się nie zgadza :). Bo mamy prawo mieć różne zdanie w wielu sprawach. Żaden z nas nie jest alfą i omegą i ma prawo do własnego zdania. Tak myślę.

Mówię w tym singlu też o innych aspektach np. przypominaniu o sobie w każdy możliwy sposób, przy każdej możliwej okazji. Nie podoba mi się to. W numerze jest taki wers: "Napisz coś. O czym? Nie wiem, może umarł ktoś...". Rozumiesz? Uwielbiałem muzykę Michaela Jacksona. To była muzyka mojego dzieciństwa, mówiłem o tym nawet na pierwszy albumie, ale nie pojawił się news w stylu, pozwól, że trochę przekoloryzuję: "Zeus opłakuje śmierć Michaela Jacksona". Niektórzy moi znajomi dodali newsy odnośnie tej sytuacji. Szanuję to, ale mnie się to nie podoba.

Jako, że obecnie mamy spory konflikt na polskiej scenie, nie mogło zabraknąć pytania o beef Tedego i Peji. Chcesz się na ten temat wypowiedzieć?
Jasne, mogę się wypowiedzieć. Szanuję dokonania obydwu artystów. Śledziłem przebieg beefu i moim zdaniem nie ma jednoznacznego zwycięzcy. Obydwaj raperzy mają argumenty. Czekam na dalszy rozwój wydarzeń. Mam niewielką nadzieję tylko, w co niestety raczej nie wierzę, że to się nie przeniesie na słuchaczy bo ucierpią na tym tak naprawdę dzieciaki słuchające rapu. Oni najbardziej się tym ekscytują. Ale nie potępiam ani Peji ani Tedego za to, że mają beef. To jest rap, takie rzeczy są tu normalne.

Przecież nie będę udawał, że nie obserwuję tego, co dzieje się na scenie.

Planujesz odpowiedzieć na zaczepkę Mielzky'ego, który oprócz Ciebie skrytykował także Race i PeeRZeta? W tym co napisał Mielzky, dopatrzyłem się trochę zazdrości. Napisał m.in. że ludzie kojarzą Cię tylko z "pchania malucha, w którym siedział O.S.T.R." nawiązując do Waszego wspólnego teledysku.
A kto to jest? Mówisz, że "zaczepia seryjnie"? Hahaha! Co o tym myślę? Przyzwyczaiłem się. To element tej "pracy". Jak ktoś pracuje w magazynie to nosi ciężkie pudła, musi chodzić na nocki, może narzekać na ból pleców, zmęczenie itd. Każda praca ma minusy. Moja ma takie, że zostajesz poddany masowej krytyce bo i sam, puszczając swoje nagrania szerszej publice, wychodzisz przed szereg i zwracasz na siebie uwagę. Wiedziałem to od dawna i byłem na to przygotowany. Zdecydowałem się mimo tego, wykonywać ten "zawód". Znam swoją wartość i nie muszę do siebie przekonywać ludzi. Albo spodoba im się to, co mam do zaoferowania albo nie. Absolutnie nie zamierzam odpowiadać na takie zaczepki bo musiałbym wchodzić w polemikę z każdym hejterem a to byłby totalny kretynizm :). Tym bardziej, że np. zarzut o pchaniu malucha to jakaś abstrakcja, jak większość zarzutów pojawiających się w hejterskich wypowiedziach. Z ciekawości, obejrzałem dzisiaj klip do "Więcej decybeli..." bo nie oglądałem go od dawna. Ja tam nie pcham żadnego malucha. Kieruję nim, ale go nie pcham a ten zarzut jasno miał pokazać moją, rzekomą, rolę w tym klipie... Ale to zarzut "z dupy". Po co więc, rozmawiać z gościem, który nawet nie wysilił się, żeby to sprawdzić? Nie obchodzi mnie zdanie takich typków. To "krzykacze". Nic im się nie podoba ale i tak śledzą wszystko, co robisz i zawsze wejdą i napiszą swoje zdanie bo muszą zwrócić na siebie uwagę :). Kogo to obchodzi? Tego gościa nawet nie znam, więc nie mam podstaw do szanowania jego zdania. Ma do niego prawo ale to wyłącznie jego sprawa. Może ma jakieś problemy w życiu, frustracje itd. Może sam jest "niespełnionym artystą". Nie wiem, nie znam go. Sam się kiedyś ciężko frustrowałem. Nie wylewałem tego jednak na forach. Życzę mu wszystkiego dobrego i nie ma w tym żadnego sarkazmu, nie zrozum mnie źle. Nawet powiem tak: Drogi kolego, życzę Ci z całego serca  wszystkiego dobrego, spełnienia marzeń, i szczęścia w życiu. Pozdrawiam. Kamil / Zeus :).

W wywiadzie przeprowadzonym przez Rafała Zajkowskiego powiedziałeś, że dzień zaczynasz ok. 10 rano, sprawdzasz maila, jesz śniadanie itd. Myślałem, że w Polsce większość raperów na co dzień pracuje, choćby z powodu marnej sprzedaży płyt i ogólnego zamiłowania rodaków do kradzieży. Jeśli mogę zapytać; w jaki sposób się utrzymujesz?
Teraz wstaję o 6... Jem, ćwiczę, sprawdzam maila. W tym momencie utrzymujemy się, z moją dziewczyną z kilku źródeł: mojej pensji czyli moich koncertów (bo płyta to raczej jednorazowy i to niewielki, patrząc na wydatki żyjącego samodzielnie, dorosłego człowieka, zastrzyk gotówki), jej pensji i pomocy rodziców, jeśli taka potrzeba zachodzi. Nie będę przecież pisał, w jakie dni jeździmy do rodziców na obiad i w ten sposób oszczędzamy kasę, hahaha! Ciuchy mam od MASSa i zawsze polujemy też na promocje / przeceny :). Poświęcam się całkowicie muzyce bo widzę, że to idzie w dobrym kierunku. Pracuję nad tym bardzo dużo i mam nadzieję, efekty będziecie mogli niedługo zobaczyć, jeśli nie widzicie ich już. Moja dziewczyna we mnie wierzy i na taki układ przystaje chociaż ciężko mówić o tym, żeby nam się przelewało. Z tych koncertów, można wyżyć, nawet na moim etapie ale przy założeniu, że jest druga osoba ze stałą pensją bo koncerty w danym miesiącu są np. trzy, a w przyszłym w ogóle ich nie ma. Taki to zawód. Parę groszy wpada mi też oczywiście przy okazji sprzedaży, związanych ze mną koszulek. W tym momencie tych pieniędzy jest niewiele ale całkiem niedawno, nie było ich wcale, więc to duży przeskok. Chwila obecna mnie nie przeraża, raczej dobrze to wszystko rokuje na przyszłość, obecnie jestem na etapie zamartwiania się o emeryturę bo nie mam z czego jakichkolwiek składek opłacić a nie młodnieję, hahaha!

Ostatnio przeprowadziłem wywiad z Redem, który zapytany o Twoją płytę powiedział, że jesteś najlepszym raperem z młodego pokolenia. A wiesz jak to uargumentował? Cytuję: "Bo zna dokładnie historię Hip-Hop'u". Jaką rolę odgrywa dla Ciebie rap z USA?
Wow! To niezła opinia, dziękuję :). Myślę jednak, że trochę zbyt pochlebna. Nie wychowałem się na Bronxie. Nie zaczynał ze mną tańczyć Crazy Legs, jak zarapowałem ostatnio na featuringu. Hip-hop zacząłem na poważnie, świadomie, odkrywać jakieś 11 lat temu. Zacząłem o tym czytać. Próbowałem swoich sił we wszystkich jego elementach. Nawet próbowałem tańczyć breakdance ale powiedzmy delikatnie, nie miałem predyspozycji, hahaha! Od tamtej pory dowiedziałem się o tym bardzo dużo. Nie jestem wszystkowiedzący i prawdopodobnie w dłuższej rozmowie / teście byś mnie na czymś zagiął, o czymś bym nie wiedział ale od zawsze bardzo się tym interesuję i wciąż dowiaduję się nowych rzeczy. Z czasem przyszła do mnie świadomość o tym, czym jest hip-hop a z tym, tak naprawdę, tolerancja na innych wykonawców. W Polsce większość słuchaczy nie ma pojęcia o tym, czym jest ta kultura a, co najważniejsze, jaką drogę przeszła i jak może wyglądać. Ludzie np. zażarcie krytykują jako nie-hip-hop'owe coś, co już bardziej do korzeni hip-hopu nie mogłoby być zbliżone bo nie mają pojęcia o początkach. Nie dziwię się temu. Tak już z ludźmi jest. Nie wymagam od nich tej wiedzy tak naprawdę. Rap z USA odgrywa dla mnie rolę fundamentalną. Bez tego nie ma rapu. Polska scena to kropla w oceanie. Szanuję tutejszych wykonawców i jest tu dużo świetnych zespołów ale nie uczestniczymy w tym od lat 70-tych i nie mamy tak ogromnej sceny. Nigdy nie będziemy mieć, trzeba się z tym pogodzić i robić swoje. Sorry, zawsze będziemy patrzeć na stany jak na starszego brata bo tam to się zaczęło i ma ogromne rozmiary. Tak już jest. Wszyscy się tym inspirujemy i czerpiemy stamtąd wzorce. Śmieszy mnie strasznie, nazywanie siebie "polską wersją kogoś" bo to tak, jakby nazywać siebie "gorszą wersją". Np, Jot, który jest świetnym raperem, nazywa siebie, przynajmniej w newsach, polskim Jay-Z. Bardzo szanuję rap Jota, to nie diss! Jestem wielkim fanem Jaya-Z, ale takie porównania mnie osłabiają. Pomyśl, że ktoś w Kazachstanie, mówi o sobie "kazachstański 50 Cent". Jak to brzmi? Wykonawca powinien sam w sobie stanowić wartość, a odwoływanie się do porównań do stanów jest, jak dla mnie słabe i w moich oczach tylko umniejsza wartość wykonawcy. Na ludzi słuchających wyłącznie polskiego rapu się już nie denerwuję, jak kiedyś, bo to bzdura. Rap to muzyka, ktoś słyszy to, podoba mu się i już. Nie ma wcale obowiązku zgłębiania historii tego. To do nas, wykonawców, należy reprezentowanie tej kultury i pokazywanie jak najszerszych horyzontów, możliwych do osiągnięcia w jej ramach. Prościej: ludzie muszą zrozumieć, że rap może być różny. Na to powinni zwracać uwagę artyści. Hardcore'owcy powinni być świadomi tego, że inny typ rapu też może egzystować i to uświadamiać swoim słuchaczom. Trueschoolowcy też powinni mieć w sobie jakąś dozę tolerancji na muzykę, która nie przywiązuje tyle wagi do technicznej strony tekstu bo taka muzyka też ma odbiorców i często niesie ważny przekaz. Rap daje ogromne możliwości. Spójrz na jeden, standardowy utwór. To 48 wersów (3 x 16) które możesz po brzegi wypełnić swoimi przemyśleniami. To cholernie dużo miejsca, inne gatunki muzyczne takich możliwości raczej nie dają. Dlaczego, mimo tego, przyczepia się nam często etykietkę prostaków, nie mówiących niczego mądrego? Najwyraźniej źle tę przestrzeń wykorzystujemy a naprawdę, można powiedzieć sporo ważnych rzeczy i wpłynąć na ludzi. Wszyscy powinni przede wszystkim myśleć o dalszych konsekwencjach ale wiem, że wszyscy jesteśmy tylko ludźmi i tak się nie da. I żeby było do rymu: pozdrawiam Reda :).

Na jakie płyty z USA czekasz? Jesteś ciekawy jak wyjdzie kolaboracja Nasa z Damianem Marley'em na ich dłuuuugo zapowiadanej płycie "Distant Relatives"? Słyszałeś ich pierwszy singiel pt. "Africa Must Wake Up"?
Tak, na Nasa i Damiena album czekam. Najbardziej chyba czekam jednak na album Rakima. Stary, czekam na to od "The Master" z 1999 roku! Jestem fanem. Płyta Masta Ace i Edo G też się świetnie zapowiada. Na wiele płyt czekam.

Na Twoim oficjalnym forum, które swoją drogą jest aż napuchnięte od ciekawych informacji, napisałeś, że kiedyś ważyłeś 100kg i próbowałeś tańczyć breakdance. Może zdradzisz jakiej diety użyłeś, że nagle aż tak straciłeś na wadze?
Hahaha! Ok, to też może kilka osób interesować, kumam :). Ze mną było tak, że całe życie konsekwentnie tyłem i czułem się już ze swoją wagą tragicznie, nawet nie psychicznie ale fizycznie, ciężko mi się oddychało, nie miałem kondycji itd, więc zawziąłem się i w miesiąc schudłem 20 kilo, ćwicząc prawie non stop i będąc na diecie, którą sam wymyśliłem. To było głupie i ja byłem wtedy głupi. Oczywiście w kilka kolejnych lat wróciłem do wagi i to możecie oglądać choćby w klipach "Jeszcze więcej" czy "W dół". Od nowego roku znowu postanowiłem wziąć się w garść. Tym razem na spokojnie i z głową. Po pierwsze, totalnie rzuciłem jedzenie słodyczy i picie alkoholu, co nie było łatwe. Wziąłem się za ćwiczenia. Spokojnie, co rano, podstawowe rzeczy, wiesz; pompki, brzuszki, hantelki, drążek (kupiłem specjalnie :). Jak jeść to warzywa, pić maślanki i kefiry na dobre trawienie, obiady jem normalne i czasem nawet ogromne porcje a ta waga z czasem spada. Teraz ważę chyba ze 20 kilo mniej niż przy pierwszym albumie i czuję się świetnie. Chyba nigdy nie byłem w takiej formie.

Rap z USA odgrywa dla mnie rolę fundamentalną. Bez tego nie ma rapu. Polska scena to kropla w oceanie.

Masz niezwykłe podejście do fanów. Siedzenie na swoim forum i odpisywanie każdemu na pytanie, które pojawia się ponownie około 7 raz, wymaga ogromnej cierpliwości.
Ja to lubię. Lubię rozmawiać z ludźmi i jedyna rzecz, jaka mnie czasem męczy to... propsy :). Serio. Poza tym to po prostu sprawia mi frajdę. Jestem otwarty na ludzi. Pewnie z czasem tych postów będzie tak wiele, że przestanę sobie z tym dawać radę, ale póki co w miarę możliwości to ogarniam. Nigdy nie udzielałem się na forach internetowych, nie oceniałem płyt innych wykonawców i do dziś staram się tego nie robić. Piszę wyłącznie na tym moim forum i, dla mnie to nowość :). Nie oceniam jednak rapu innych, chyba, że jestem o to pytany ale wtedy też staram się powstrzymywać od większych wywodów. Zazwyczaj po prostu odpowiadam na pytania kierowane do mnie i sprawia mi to przyjemność.

W promocji Twojego nadchodzącego albumu zaangażował się dziennikarz - Kamil Rutkowski. Jak to się stało, że mało znany dziennikarz postanowił odwiedzić wszystkie osoby, jakie z Tobą współpracowały i pomóc Ci w promocji? To jakiś Twój znajomy? Płacisz mu za to?
Nic mu nie płacę, nawet gościa nie znam osobiście. Jako, że program dotyczy mnie czyli osoby, która dopiero zaznacza się na legalnej scenie, to i dziennikarz nie jest z TVN'u :). A tak poważnie, cała koncepcja programu zrodziła się w mojej głowie w nocy z wtorku na środę (w sobotę poszedł pierwszy odcinek). Chodziło o jakieś ciekawe podzielenie się z ludźmi informacjami o albumie. Z początku się uśmiałem, sam do siebie, że zrobienie programu, to byłaby niezła beka w świetle tych wszystkich fotorelacji, making-ofów itd. Później zacząłem się zastanawiać czy hipotetycznie, byłoby to do zrealizowania i ile pracy by mnie to kosztowało. Wpadłem na takie elementy jak pogoda, goście, "przekaz podprogowy", te napisy na końcu itd. Jak zacząłem się zastanawiać nad gośćmi, pomyślałem, że najlepiej wykorzystam ten program, jeżeli poza informacjami o mojej płycie, pokażę też łódzką scenę i osoby wielu słuchaczom może jeszcze nieznane, a z pewnością warte zauważenia. Jeżeli pamiętasz wywiady, przeprowadzane ze mną przy pierwszej płycie, to widzisz, że zawsze starałem się lokalną scenę wspierać w miarę możliwości a tu pojawiła się kolejna opcja ku temu. Zależało mi na tym, żeby pokazać ile się w Łodzi dzieje, że powstają studia nagrań, że są imprezy na których możesz spotkać dużo ludzi ze sceny w jednym miejscu razem, że dużo osób coś tworzy. Kiedyś rozmawiałem z Joteste i Wallesem i doszliśmy do tego, że każdy z nas marzy o tym, żeby jeździć kiedyś w całe trasy takim dużym "łódzkim teamem" a do tego, trzeba ludziom tę scenę pokazać i wydaje mi się, że każdy z nas, gdzie może, w miarę swoich możliwości to właśnie robi. Ja tym razem pokazałem to w tym programie.

Całym programem zająłem się właściwie sam. Pożyczyłem kamerę i statyw od Damiana Michalaka (Dobrekino Studio), kabel z mikrofonem (z charakterystyczną, zieloną gąbką) od znajomych z Radia Studyo. Czołówkę programu przygotowała mi ekipa HotShiTZZ. Jeden znajomy pomógł mi też w nagraniu blueboxu (efektu się wstydzi bo nie mieliśmy czasu tego przygotować i wyszło to strasznie amatorsko ale, wg. mojej koncepcji, tak właśnie miało to wyglądać :). Dziękuję bardzo za pomoc!
Kiedy w czwartek kręciłem pierwsze wywiady, ludzie nie wierzyli chyba, że się z tym wyrobię. Wyrobiłem się. Nie jestem profesjonalistą w tej materii więc kosztowało mnie to sporo energii bo odcinki wrzucałem na sieć około 6-tej rano, a czasem siedziałem nad ich produkcją do 4-tej nad ranem (nad jakimiś kompresjami, renderingami, walką z rozdzielczością, kolorami, efektami itd.), czasem nawet (jak przed pierwszym odcinkiem) siadałem do tego po imprezie / koncercie ale zawziąłem się, miałem zajawkę i to zrobiłem. Strasznie mnie to cieszy, bo nie słyszałem, żeby ktoś coś takiego zrobił, tym bardziej Polsce. To promocja, jasne, ale ja w tę promocję włożyłem sporo pomysłów i wysiłku. Może niektórzy tego pomysłu nie podchwycili, a niektórym to mogło się wydać nawet żenujące ale mnie to bawiło i bawi. I nie tylko mnie bo znalazły się też osoby, które przez dwa tygodnie z przyjemnością, zaczynały dzień od "Poranka z Zeusem".

We wspomnianym wyżej "Poranku z Zeusem", w jednym z pierwszych odcinków, w czasie "Pogody" świeciły dwa słońca na mapie Polski. Jedno w województwie łódzkim co jest zrozumiałe, a drugie w Opolskim. Chciałeś w ten sposób coś przekazać, jakąś ukrytą metaforę? Czy wybrałeś Opolskie na chybił trafił?
Hmmm. W pierwszym odcinku z Markiem Dulewiczem, jest słoneczko wyłącznie w województwie łódzkim :). Jaka metafora została zawarta w całej ten prognozie pogody? Hasło "Cała Polska czeka na "Album Zeusa". Tyle. Czasem to się zbiegało np. z premierą płyty Miuosha i wtedy pojawiało się słońce na Śląsku ale generalnie wielkich interpretacji i przekazów bym do tego nie dopisywał. Nie jest to lista miast na trasie koncertowej, hahaha! Chociaż bardzo bym chciał :).

Ogólnie jaki jest głębszy sens publikacji "Poranka z Zeusem", oprócz samego promowania płyty? Po końcowych napisach z każdego odcinka wnioskuje, że nie zależy Ci za bardzo na tym, by ludzie Cię kochali. W pewien sposób za pomocą tego programu podzielasz opinię Tedego, na temat tych wszystkich "zapowiedzi fotorelacji z planu zdjęciowego making of'u". Zgadza się?
Hmmm. Po pierwsze, jak pisałem wcześniej, zawsze odnoszę się do sytuacji na scenie międzynarodowej, nie lokalnej. Taki mam punkt odniesienia bo staram się obserwować to, co dzieje się na świecie :). Tak, nie podoba mi się robienie video-zapowiedzi fotorelacji z tego co działo się na klipie. To słabe. Jestem świadomy czasów (patrz kwestia mp3) i tego, że media się zmieniły i sposoby promocji również. Nie polemizuję z tym bo nie ma z czym w zasadzie. Tak już jest i nie zamierzam walczyć z wiatrakami. Chodzi mi o przysłowiowe "przeginanie pały" i robienie newsów o newsach. Podstawą zawsze jest muzyka i tak powinno być. Promujmy ją, to naturalne, wszyscy chcemy aby trafiła do słuchaczy ale bez przesady. Sam angażuję się w promocję, mamy koszulki ale to nie przyćmiewa tego, co robię, jako muzyk / wykonawca / artysta / jak chcesz to nazwij. Jak widzę fotorelację z planu zdjęciowego, później video z tego planu, screeny z gotowego klipu (bo takie już newsy są w stanach) i dopiero klip, to w momencie jego premiery już tym rzygam i nie mam ochoty tego sprawdzać. Czyli efekt jest odwrotny do zamierzonego więc po co, do cholery, tak robić? Wypowiadam swoje zdanie, jako odbiorca. Przecież nie będę udawał, że nie obserwuję tego, co dzieje się na scenie. Obserwuję i czasami mnie to po prostu męczy ale ja jestem fanem rapu, chcę to obserwować i w tym uczestniczyć, nie lubię po prostu przesady. Zobacz, ja do pierwszego albumu zrobiłem cztery teledyski. Były do nich fotorelacje? Making of? Nie. Same treściwe informacje. Myślisz, że na planie nie robiliśmy zdjęć? Oczywiście, że tak. Mają to na MySpace moi znajomi. Nie było o tym newsa. Nawet jak zrobiłem klip, przy okazji wyborów do europarlamentu, nie pieprzyłem o tym, że to zrobię tylko od razu dostałeś klip. Włożyliśmy w to pracę i nikt nie wiedział nawet, że to planuję. A już nawet ten klip zrobiłem nie tylko z zajawki, ale też dla pokazania młodszego ode mnie producenta, który wydał mi się wart uwagi. Pozdrawiam Klimka.

Podstawą zawsze jest muzyka i tak powinno być.

Czy zależy mi na tym, żeby ludzie mnie lubili? Każdemu zależy. Człowiek to zwierzę stadne i to jest naturalne, a kto ma inne ciągoty, moim zdaniem powinien iść do psychologa. Jestem jednak doskonale świadomy tego, że nigdy nie będą mnie lubić wszyscy. Nawet gdyby wszyscy pokochali moją muzykę (co się nie stanie bo ludzie mają różne gusta, które szanuję), ktoś nienawidziłby mnie za to, że ja jestem "tu" a on "tam" albo jego dziewczyna zbytnio się zajarała moim kawałkiem. Zawsze coś się znajdzie. Czytam opinie na swój temat ale się w tej kwestii nie wypowiadam. Od kilku lat tak robię, bo chciałem się na to uodpornić i jak pokazał czas, miałem rację. Kiedyś przy niektórych komentarzach, miałem ochotę naprać autora po ryju a teraz mnie to nie rusza. A dopiero teraz tak naprawdę, pojawiają się ciężkie komentarze J Jedynym forum na którym się wypowiadam jest moje forum (forum Pierwszego Miliona), gdzie i tak negatywnych opinii nie kasuję, bo ludzie mają pełne do nich prawo. Taką atmosferę też staram się tam stworzyć. Nie - hejtingu. Haterów toleruję, bo nie jestem w stanie nic z tym zrobić, ale ich nie szanuję. To ludzie, którzy mają problem z własną osobowością i próbują się dowartościować, umniejszając pozycję innych. Tacy ludzie potrzebują pomocy psychologa. Zresztą, chyba każdy inteligentny człowiek, jest tego świadomy. Chodzi mi o swobodę wypowiedzi. Dla mnie normalną rzeczą jest to, że ktoś może lubić mnie jako osobę ale może nie podobać mu się moja muzyka i odwrotnie. Rozumiem to. Nic na siłę. Od początku działania naszego bloga taki cel mi przyświecał. Do dziś możesz tam znaleźć wypowiedzi np. człowieka wkurzonego tym, że wykorzystaliśmy i jego zdaniem spieprzyliśmy, instrumental Preemo do "The Format" AZ. Nie skasowałem tego. A mógłbym. Wbrew pozorom, nie lubię być chwalony! Głupio się czuję wtedy. Wolę żeby ktoś powiedział tylko, że zrobiłem fajną płytę, niż się nad tym tematem rozpływał. Jestem otwarty na krytykę bo bez niej człowiek się nie rozwija, nie jest obiektywny i nie potrafi spojrzeć na siebie z boku. Jestem w pełni świadomy tego, że nie jestem nieomylny. Popełniam błędy i przepraszam za nie. Sprawdź chociażby moją wypowiedź i sprostowanie dotyczące sampli z "Tabasko" Adama. Ale nie jestem chorym psychicznie gościem, który dąży do tego, żeby być nienawidzonym. Boję się w zasadzie tylko tego, że za rok przeczytam taki wywiad, jak ten i dojdę do wniosku że się wymądrzałem a gówno wiedziałem. Zawsze jestem więc otwarty na krytykę. Zresztą, ludźmi, którzy zawsze mi powiedzą, że coś jest nie tak, staram się otaczać. Moja dziewczyna, tak jak i mój przyjaciel Joteste, zawsze mówią mi w twarz bez ogródek, co robię ich zdaniem źle. Tak samo jest z Wallesem. Widzę się z nim co tydzień w RadioStudyo i też dużo rozmawiamy, przy czym, obustronna krytyka jest wielce wskazana :). Bardzo szanują Atlona, który nie miał problemu z tym, żeby powiedzieć, że "Muzyka Ofensywna" mu się nie podoba a potrafi przysłać mi smsa, że widział klip i się jara. Identycznie wygląda relacja ze Spinaczem. Nikt z nich nie owija w bawełnę. Bardzo cenię takich ludzi.

Jakie jeszcze masz plany na promowanie "Albumu Zeusa"? Z tego co zauważyłem, to na tych największych portalach mało o Tobie piszą. Planujesz jakiś koncert promocyjny, albo kolejne teledyski?
Jasne, przede wszystkim będę grał koncerty i robił klipy, tak jak do tej pory. To moja pasja i praca. Koszulki to poboczna zajawka dla zainteresowanych. Ludzie sami o nie pytali więc głupotą byłoby nie zrobienie ich. A, że portale mało o mnie piszą? Piszą kiedy coś robię, bo nie robię hałasu wokół pierdół. Zobacz ile poruszenia wywołał mój klip, a wcześniej cały ten, śmieszny / nie-śmieszny "Poranek z Zeusem". To jest moja zajawka. Od zawsze lubiłem robić coś zamiast o tym gadać. Poza tym, jeszcze kilka lat musi upłynąć, żebym zbudował swoją pozycję na scenie. Tak naprawdę to dopiero początek drogi i nadal zna mnie niewiele osób więc i zainteresowanie, dotyczące newsów związanych z moją osobą, nie jest piorunujące.

Mógłbyś rozwinąć jedną ze swoich myśli odnośnie paradoksalnej komercyjności ulicznego rapu? Gdyby się tak zastanowić nad tą kwestią, to obecnie największą popularnością cieszą się zespoły z typowym antypolicyjnym przekazem.
Stara zasada mówi że najłatwiej sprzedaje się seks i przemoc. Czy bardziej muszę to rozwijać? Tak po prostu jest, i o ile paręnaście lat temu wyglądało to inaczej, dziś jest to w pełni eksploatowane w mediach. Ja lubię hardcore'owy rap. Na takim się w zasadzie "wychowałem". Taki rap ma największą siłę i tak naprawdę na wykonawcach, obracających się w tej stylistyce, spoczywa największa odpowiedzialność za teksty i przekaz. Bardzo pozytywnie zapatruję się na rozwój np. Hemp Gru. Słuchałem ich nowego albumu i, czego by im nie zarzucać, Ci goście idą w pozytywną stronę. Wystarczy się wgryźć i przymknąć oko na niektóre rzeczy i widzisz zmiany, jakie się w nich dokonały. Tu najważniejszy jest przekaz. Pozwolę sobie zacytować Wilka "...pamiętaj by Twój biznes na pewno był legalny". Człowieku, to jest to! O to chodzi. Popieram. Wilku nosi kolorowe czapki, Bilon, zdaje się też. To ewenement na (polskiej) ulicznej scenie. Słyszałeś numer Popka z Sokołem "Już mnie nie zobaczysz"? Stary, to są wielkie rzeczy, bo widać, że coś się zmienia w mentalności. Popek walczył w MMA. Widziałem filmy z walk, czytałem z nim wywiad. On naprawdę się ogarnął, podszedł do tego poważnie i odnalazł się w tym. Ja to wszystko widzę i dla mnie to jest zajebiste. Rewolucji nie zrobisz z dnia na dzień ale to właśnie są przemiany, z których się strasznie cieszę.

Niestety Twój album wypłynął na 2 dni przed premierą do Internetu. Jak się poczułeś, gdy otrzymałeś informację, że Twoją płytę można już ściągnąć za darmo z każdego portalu? Nie miałeś wrażenia, że kilka tygodni pracy poszło na marne? Co chciałbyś powiedzieć osobom, które ukradły Twoją płytę?
Takim osobom nic do powiedzenia nie mam. Nie zamierzam z kimś takim rozmawiać bo jeżeli ktoś nie rozumie, czemu wrzucenie albumu do sieci przed premierą jest skurwysyństwem, to nie mamy o czym gadać. Mam nadzieję, że uda się kolegę namierzyć, ale tak naprawdę zbytnio w to nie wierzę, chociaż kolesia, który wrzucił album Kazika do sieci na dwa tygodnie przed premierą udało się namierzyć. Płyty w Internecie to standard. Od wielu lat tak rozprowadzam moją muzykę. "Co Nie Ma Sobie Równych" był przecież moim pierwszym "sklepowym" albumem. Z tego pewnie powodu nie robi to na mnie wielkiego wrażenia ale wkurzyło mnie to, że planowałem zrobić kilka fajnych akcji właśnie w ostatnich dniach ale, po wypłynięciu albumu, to się mijało z celem. Wymyśliłem ten "Poranek z Zeusem", włożyłem w to sporo wysiłku i zamierzałem zrobić fajną opcję na finał, ale przez ten wyciek przestało to mieć sens. Nie dołuję się tym, zrealizujemy te pomysły innym razem. Po wypłynięciu płyty rozmawiałem z kilkoma osobami również wydającymi albumy i mającymi podobne doświadczenia i konkluzja była jedna: skoro to wyciekło w ciągu jednego dnia (bo materiał poszedł do sklepów bardzo późno) to znaczy, że jest tym duże zainteresowanie. Trzeba patrzeć na pozytywy.

Na zakończenie wywiadu może powiesz w co ostatnio grasz na konsoli? Zaliczyłeś w końcu całą serię Metal Gear Solid?
Nie, jestem oldchoolowcem :). Skończyłem na MGS 2 i to w wersji na peceta już. W co gram? Gram na emulatorach pierwszego Playstation, Snesa i Mega Drive i na pierwszym Gameboyu (tym z roku 1989), którego widzicie na okładce mojej płyty. Tak naprawdę, mało mam czasu na gry bo poważnie podchodzę do robienia muzyki i wkładam w to dużo pracy. Coś za coś :).

Kiedyś przy niektórych komentarzach, miałem ochotę naprać autora po ryju a teraz mnie to nie rusza.

Chciałbyś jeszcze coś przekazać czytelnikom, o co Cię nie zapytałem w wywiadzie?
Bądźcie rozsądni i spójrzcie czasem bardziej życzliwym okiem na osoby inne od Was. Polecam Wam serdecznie rap z moich okolic bo mamy świetną, różnorodną scenę i dużo do zaoferowania. Polecam zwłaszcza takie produkcje, jak: Afront (obydwa albumy), Bakflip (dla fanów rap-rocka, albumy zawierają naprawdę fenomenalne teksty Janka), Enteka "Nieodwracalne teksty kreślone na twardym kartonie", Green i Phonoloftaleina, Familia HP "42", Hary / Grezz "Historie" (chłopaki z, bliskiego Łodzi, Bełchatowa), Koncept, Uśpione Miasto (Dwa sławy, Łańduch, Walles "Czarna magia vol. 1"). Premiera z Koluszek też robi fajne rzeczy. W pierwszym kwartale wyjdzie kolejne solo Joteste, na moich bitach. W przyszłym roku pozytywnie powinien Was zaskoczyć, również produkowany przeze mnie, debiutancki album Pesante. Atlon wypuszcza też w przyszłym roku płytę producencką. Na dniach dosłownie EP'ka Eudejazz czyli młodego zespołu grającego na żywych instrumentach naprawdę świetną muzykę. Z tego, co wiem, do swojej długo oczekiwanej solówki, przymierza się wreszcie człowiek znany z NTK czy pierwszego Obozu TA czyli Enter. To, jak dla mnie, niesamowita postać z jednym z najlepszych flow w Polsce. Zawsze jestem pod wrażeniem jego nawijki i charyzmy więc gorąco mu kibicuję. Łódzka scena jest warta uwagi. Serdecznie zapraszam do sprawdzania tego, co mamy do zaoferowania.

Dzięki, życzę wszystkiego dobrego.
Dziękuję za fajny, wnikliwy wywiad i również życzę wszystkiego dobrego :).

Rozmawiał: Dawid Szynol
Foto: Szymon Mrozowski, Michał Berensztajn

Pierwsza część wywiadu z Zeusem, w której raper mówi m.in. o podejściu do kwestii mody, najnowszej płycie zatytułowanej "Album Zeusa", stosunku do O.S.T.R.a i jego kontrowersyjnych poglądów odnośnie samplowania oraz o wielu innych interesujących rzeczach znajdziesz TUTAJ.

Sprawdź też:
Zeus - "Wracam tu, bo nagrałem drugi album" - teledysk
Koszulki "Jestem tu" oraz "Zeus" do nabycia
Zeus - "Album Zeusa" - kup płytę!

To po prostu moje zdanie. Każdy może wyrazić swoje.
Dowiedz się więcej o: Zeus.


Informacje o artykule
Data dodania:2009-11-22
Dział / Kategoria: muzyka hip-hop / wywiad
Średnia ocena:6.54 (13)
Oceń artykuł: Aby ocenić artykuł musisz się zalogować
Autor:
D.S. Dawid  rap graffiti breakdanceD.S., 27 lat
mężczyzna

Ostatnie artykuły tego autora:
Nieśmiertelny uliczny przekaz - HipoToniA / Nie Dla Wszystkich - wywiad
Mój duch jest wolny i lubi robić to, co chce - wywiad z Cirą
Chada, Pono, Fu, Buszu i inni charytatywnie dla Maćka - wywiad
Życie jest sztuką kompromisu - wywiad z HipoToniĄ
"Ludzie biorą to w ciemno" - wywiad z SMA

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
rumi
Autor: rumi   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
10:57:36, 22-11-09
wiem

K-TRONIK
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
11:12:57, 22-11-09
CALKIEM CIEKAWY WYWIAD

JEBAĆ ŻYCIE NA CHUJ TO KOMU
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
11:18:04, 22-11-09

KTO SLUCHA TEGO WACKA POZA GIMNAZJALISTAMI ZE SLIZGU

 


PEJA KROL RAPU
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
11:21:44, 22-11-09
Dobra płyta. Leży na półce, tylko książeczka jest taka gruba ze nie mogłem jej schować...

obserwacja
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
11:45:31, 22-11-09
ZEUS dobre rapy,zawsze.props.

ABONI
Autor: ABONI   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
11:48:15, 22-11-09
NIE ZNAM TEGO ZESPOŁU

Cold Town
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
11:57:38, 22-11-09
Zeus zawsze ok. Fajny wywiad, Zeus się otwarł, powiedział co go gryzie, zdziwiłem się, że aż taką rolę przypisuje ulicznemu rapu, że słucha Popka czy HG. Moment rozmowy o sraniu w dywan najlepszy.

Płyta Zeusa też ok, "Zakochałem się w Jill Scott", "Padł Srzał" to dwa zajebiste kawałki, zresztą reszta płyty też w miarę.

Swojego debiutu może nie przebił ale na pewno dorównał. Mega płyta!

Mr.M
Autor: Mr.M   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
12:01:19, 22-11-09
I to jest właśnie Polska! Po prostu mu zazdrościcie jebani hejterzy ;] tego, że go stać na te wszystkie ciuchy a przede wszystkim ŻE MA KURWA UMIEJĘTNOŚCI I NAGRYWA! a wasze gówna są tak zajebiste, że pewnie jarają się nimi tylko wasze przydupasy z osiedla albo i nie. Więc boli was, co? I wasze lamenty teraz przelewacie na forum :( jesteście kurwa śmieszni kochani ;* PROPSY ZEUS!

Czarne Złoto
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
12:02:23, 22-11-09
Album Zeusa, sprawdźcie wkładke do płyty, ponad 20 stron!! Chyba najwiecej w historii pl rapu. Płyta dobra, a w jednym kawąłku jest wyraźny diss na OSTRego

15 flaszek bolsa
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
12:03:48, 22-11-09
Zajebista płyta ZEUS, propsy!

hejting.pl
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
12:07:42, 22-11-09
zajebista plyta.
marna prowokacja masowa.

Mr.M
Autor: Mr.M   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
12:11:43, 22-11-09
CUMPI
wpisz sobie w profilu:
WIEK: 11 lat
ULUBIONA CZYNNOŚĆ: hejtowanie
ULUBIONA MUZYKA: każda, byle z rapidshare

Bo twoja głupota ludzi przeraża... może czas na jakieś książki a nie na ciągłe siedzenie w necie? Przykładem tego, że jesteś kurwa frajerem jest to, że hejtujesz cały czas zeusa i czekasz na jakieś pozytywne opinie o nim żeby je zhejtować hahaha, żal mi cię dziecko ( gdzie są rodzice? ) A zresztą jak myślisz, że jaki kolwiek raper będzie odpisywał na posty dzieciaków to kolejny przykład twojej głupoty :)
Pozdraawiam Michu!

Warszawi
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
12:18:22, 22-11-09
O KURWA ZNOWU TEN WACK

CUMPI
Autor: CUMPI   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
12:28:59, 22-11-09
ZEUS OGARNIJ SWOJE ARGUMENTY BO SA ZBYT PRZEWIDYWALNE
MAM 23 LATA, WKROTCE BEDE BIEGLYM REWIDENTEM FINANSOWYM I PRZEZ JEDEN MIESIAC ZAROBIE TYLE CO TY NA TYCH 2 CHUJOWYCH PLYTACH

zjebany zjeb
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
12:32:49, 22-11-09
pozdrawiam zeusa. wywiad trochę za długi...
podoba mi się że raperzy nie boją się mówić o innych raperach, bo może ktoś to odbierze jak diss...
fajnie ze Kamil popsuje popa i sokoła no i hemp GRU

dobra posłucham forum SPIERDALAM DO KSIĄŻEK
te prostackie hejtowanie przez np CUMPI nawet nie jest już śmieszne...
CUMPI jesteś xeroboyem TRUSKAWY....
najlepszym polskim hejterem był TRUSKAWA i jego bliźniacze nicki a ty jest zwykłym xerem wymyśl coś sam :D////

Mr.M
Autor: Mr.M   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
12:35:16, 22-11-09
Ja też mogę powiedzieć, że mam 50 lat bo jakoś w te twoje 23 nie wierze miśku ;*
Najbardziej zabawne jest to, że w wywiadzie jest o takich ułomach jak ty :)
Po co więc, rozmawiać z gościem, który nawet nie wysilił się, żeby to sprawdzić? Nie obchodzi mnie zdanie takich typków. To "krzykacze". Nic im się nie podoba ale i tak śledzą wszystko, co robisz i zawsze wejdą i napiszą swoje zdanie bo muszą zwrócić na siebie uwagę :). Kogo to obchodzi? Tego gościa nawet nie znam, więc nie mam podstaw do szanowania jego zdania. Ma do niego prawo ale to wyłącznie jego sprawa. Może ma jakieś problemy w życiu, frustracje itd. Może sam jest "niespełnionym artystą". Nie wiem, nie znam go. Sam się kiedyś ciężko frustrowałem. Nie wylewałem tego jednak na forach. Życzę mu wszystkiego dobrego i nie ma w tym żadnego sarkazmu, nie zrozum mnie źle. Nawet powiem tak: Drogi kolego, życzę Ci z całego serca  wszystkiego dobrego, spełnienia marzeń, i szczęścia w życiu. Pozdrawiam. Kamil / Zeus :).

Ja też chylę przed tobą czoło o wielki zajebisty nastolatku :)

CUMPI
Autor: CUMPI   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
12:37:17, 22-11-09
BEKA
ZARTOWALEM ZIOMIE ZEUS CHCIALEM ZEBYS SIE TYLKO WKURWIL
TAK NAPRAWDE TA PLYTA MI SIE PODOBA, ZRESZTA ZOBACZ NA LOOSNYCH, PISALEM ZE JEST OK

TenTypTamTen
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
12:46:37, 22-11-09
takich ludzi brak w polskiej scenie pozdro zeus

K-TRONIK
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
12:57:44, 22-11-09
NIE MA ZADNEGO DISSU NA OSTREGO DEBILE. CO DO  ALBUMU TO PRZESLUCHAM JAK KUPIE.

L.A.spalmas
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
13:07:17, 22-11-09
kto tego debila promuje kurwa ?! przecież to gejrap jak lupe fiasco

david11
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
13:07:42, 22-11-09
Kto słucha płyty? Otóż każdy dorosły emocjonalnie człowiek który ma coś w głowie, oprócz "JEBAĆ POLICJE" i "NA ZAWSZE WOLNOŚĆ, LUDZIOM I ZŁODZIEJOM" (wtf?).

Pozdro Zeus, bardzo dobra płyta. I JEBAĆ tych co jadą po tobie i pewnie zaraz po mnie.. To forum już takie jest.

JEBAĆ ŻYCIE NA CHUJ TO KOMU
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
13:18:43, 22-11-09
UBIERASZ SIE JAK 15 LATEK ZEUS I MASZ MORDE LAMUSA CO OSIEDLA NA OCZY NIE WIDZIAL. Z RESZTA PODOBNO SAM SIE PRZYZNAJESZ NA NOWEJ PLYCIE, ZE BYLES LAMUSEM W SZKOLE

ZOstrejAmunicjiBoTakąOniMają
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
13:39:27, 22-11-09
oj biedne dzieci, idźcie już z przed monitora na to wasze twarde osiedle gdzie obsrywaja was twardym stolcem zapewne. Zeusie kawałek lubię jeść jest przezajebisty.

Oko071
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
13:42:19, 22-11-09
ja pie.... sami hejterzy xD

david11 - święte słowa... niestety mało osób (szczególnie tutaj) ma takie poglądy... co zrobić.

Świetna płytka, dobre teksty... gratulacje.

Franekk
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
14:58:04, 22-11-09
"Bo Bóg dał nam HipHop by nas zjednoczyć' ... a jakoś tego na hh.pl nie widać... Jebani sezonowcy wychowani na nowym Tede/Guralu/Sokole albo na Firmie. Chuj wam w dupe, nie wiecie co to rap

CUMPI
Autor: CUMPI   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
15:08:26, 22-11-09
GDZIE MASZ MARIHŁANKE FRANEK

JEBAĆ ŻYCIE NA CHUJ TO KOMU
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
15:45:43, 22-11-09
JA PIERDOLE

fajny temad
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
16:37:18, 22-11-09
nie lubie Cie zeuz

Franekk
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
16:37:53, 22-11-09
Cumpi: spaliłem ;]

Fl0wVirrus
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
17:47:50, 22-11-09
Bardzo dobra płyta! Chociaż bardziej podoba mi się "muzyka ofensywna", to i tak PROPSY za kawał dobrej roboty!

Nie przejmuj się tymi HEJTERAMI, którzy potrafią tylko komentować...

KOŻI
Autor: KOŻI   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
18:39:19, 22-11-09
bardzo słaba produkcja, jak i ta jego ostatnia płyta, nie lubię Zeusa

płyt rzecz jasna nie słuchałem

msshady
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
20:24:08, 22-11-09
Śmiać mi się chce jak czytam wasze komentarze, dzieciaczki, kóre jarają się tylko czymś w stylu "jebać policje, pal zioło i ruchaj dziwki". Ta płytka jak i poprzednia, to kawał dobrego rapu na jazzowo-funkowych samplach. Wiadomo, że można do czegoś się doczepić (choćby za to, ze za dużo krzyczy w swoich kawałkach i to czasem męczy ucho), ale to jest koleś, który żmudnie pracuje nad tym żeby zaistnieć w polskim hip-hopie i za to respekt dla niego! Jest na dobrej drodze...

Dla mnie kozacka produkcja. Propsy!

msshady
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
20:31:41, 22-11-09
Śmiać mi się chce jak czytam wasze komentarze, dzieciaczki, kóre jarają się tylko czymś w stylu "jebać policje, pal zioło i ruchaj dziwki". Ta płytka jak i poprzednia, to kawał dobrego rapu na jazzowo-funkowych samplach. Wiadomo, że można do czegoś się doczepić (choćby za to, ze za dużo krzyczy w swoich kawałkach i to czasem męczy ucho), ale to jest koleś, który żmudnie pracuje nad tym żeby zaistnieć w polskim hip-hopie i za to respekt dla niego! Jest na dobrej drodze...

Dla mnie kozacka produkcja. Propsy!

HOOOZZZZZ
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
20:38:32, 22-11-09

JAK KTOS TO PRZECZYTAL TO ZNACZY ZE NIE MA ZYCIA I NIE MA CO ROBIC

 

ZEUS NA NOWJE PLYCIE = MARNA KOPIA FLOW SPINACZA


Radzyn
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
22:50:20, 22-11-09
Ale Wy ludzie jesteście żałośni. Czasem się zastanawiam czy tu większośc osób ma problemy ze swoja głową. Jakieś durne hasła "zjebany zjeb SAM JESTEŚ HEJTEREM i TO MARNYM" ani to bez ładu ani bez składu. Chyba urodziliście się by tylko hejtować.

Szeryfinho
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
00:48:21, 23-11-09
Ale Radzyn jesteście żałośni. Czasem się zastanawiam czy tu większośc Radzyn ma problemy ze swoja głową. Jakieś durne hasła "zjebany Radzyn SAM JESTEŚ HEJTEREM i TO MARNYM" ani to bez ładu ani bez składu. Chyba urodziliście się Radzyn by tylko hejtować.

Wielebny
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
10:55:03, 23-11-09
Album jest rewelacyjny...sprawdziłem na necie , a oryginał już w drodze...Czekałem na coś takiego. Bity niszczą, a jak słucham tekstów to co chwilę miałem wrażenie że skądś to znam..a tu chodzi tylko o to że utożsamiam się prawie z całym albumem i gdzieś te treści siedziały mi głęboko w umyśle..dla mnie strzał w dychę..nareszcie coś świeżego i z polotem..długo na to czekałem..skończmy w końcu z tym "hardcore'em" ulicznym..dzieciaki siedzą w ciepłym domku , potem nagrywają rap jak im ciężko i w ogóle a klipy to pełna gangsterka.. nie przypominam sobie aby polski rap kiedykolwiek upadł tak nisko..Zeus jest szczery a tu o to chodzi..to jest prawdziwy HipHop i ta płyta przełamuję schemat, tym samym wg mnie jest zjawiskiem, które pokaże nową drogę. Młodzi kozakują w gimnazjach swoim twardym rapem, a gdyby może nawijali o tym jak żyją naprawdę to znaleźli by swoim prawdziwych odbiorców, a nie takich co na dzień dobry witają koleżanki z klasy "siema dziwko"...zaczynałem przygodę z rapem w 2000 roku..i ówczesne składy nie nawijały o tym co inni nawineli, tylko o tym co ich dotyka...a gdzieś po drodze sie to zgubiło..i tyle. Zeus - WIELKI PROPS  za Funk i Soul..też czerpie z tej muzy najwięcej i też sampluje tylko te klimaty..

BTW..jak zwykle juz pod wywiadem multum przekleństw i inne tego typu..bo to Polska..zamiast naprawdę się cieszyć tym że ktoś dostał taką szansę swoją ciężką pracą i trudem to oczywiście wypada tylko zgnoić..zazdrość to odpowiednie słowo...ja się cieszę że ta płyta wyszła..cieszę się że mogę słuchać Zeusa bo mimo, iż aktywnie działa od x lat to tak naprawdę dowiedziałem się o nim dzięki pierwszej płycie, którą notabene też mam w oryginale. Wspierajcie takich artystów, tylko dzięki temu Rap znajdzie właściwą drogę..

PEACE

5 Gram Recordz
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
11:02:48, 23-11-09
żebym zbudował swoją pozycję na scenie.


BUAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA HAHAHAHAH

Rap z USA odgrywa dla mnie rolę fundamentalną. Bez tego nie ma rapu. Polska scena to kropla w oceanie.

JAK TEN SKURWYSYN SMIE WYWYZSZAC TYCH ASFALTOW TO WYPIERDALAJ BURAKU KURWA DO USA I TAM ROB TO SWOJE GOWNO


WYPIERDALAJ LESZCZU

Igor-Tajfun
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
18:51:05, 23-11-09
Płyta jest fenomenalna. Zeusowi zmienił się flow troszkę, bity ma po prostu wspaniałe na funkowych samplach (jaram się) i myśle ze po tej płycie wielu tzw. "raperom" nie pozostaje nic innego jak tylko schować się pod stół ze wstydu i gorzko zapłakać...

Menimen
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
19:08:52, 23-11-09
Lamus   po oczach widac a oczy nie kłamią.

FIRMAjotPEnaSTOprocent
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
15:34:08, 24-11-09
mąż czesi zawsze dobre rapsy

papaj4554
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
20:40:25, 24-11-09
Lamus po oczach widac a oczy nie kłamią.

Menimen
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
23:19:23, 24-11-09
Popieram przedmówcę który popiera mnie. ZEUS = Nieogarnięty lamus,

Elastomania
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
17:11:40, 25-11-09
Sprawdz odpowiedzi Rycha Peij na ostatnie dissy Tedego oraz sokola i fu... znadziecie tam tez dissy Borixona i lirya na Tedego
wszystko na jednej stronie. Servis prowadzony Przez Fanclub

tnij.org(...)_2009

Fahu
Autor: Fahu   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
18:12:15, 27-11-09
SEZONOWCY TO WŁAŚNIE SŁUCHAJĄ TEJ PŁYTY I SIĘ NIA JARAJA.

PRAWDZIWI ZAWODNICY KOLEJNA TO JAKO KOLEJNA CHUJOWA PLYTE KOLESIA KTORY MYSLI ZE JEST FAJNY, A TAK NIE JEST.

TYP KURWA LEDWO CO Z PIELUCH W HIP HOPIE  WYSZEDL A JUZ SIE PLUJE I JAKIES SWOJE CHUJOWE ROZKMINY NAPIERDALA DZIECIAKOM.


ZROB KLASYKA KURWO A POTEM SIE WOZ

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 3 + 5 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-54-81-235-55.compute-1.amazonaws.com (54.81.235.55). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2017 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies