Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

Rap History 1990

Rap History 1990

Autor: Rap History Warsaw

Przełom lat 80. i 90. to dla świata nowe rozdanie w globalnej układance. Kryzys i upadek sowieckiego imperium, zwycięstwo liberalnej demokracji nad komunizmem i szerokie otwarcie krajów środkowoeuropejskich na wpływy Zachodu, stwarzają kulturze hiphopowej możliwość dalszej ekspansji. Rap wspina się na wyżyny popularności, stając się powoli głównym pierwiastkiem uniwersalnej kultury młodzieżowej. Przyczynia się do tego szereg spektakularnych, nierzadko też kontrowersyjnych wydarzeń, które mają swoje źródło w roczniku zamykającym dekadę lat 80.

10 kwietnia to data oficjalnej premiery albumu "Fear of a Black Planet". Po blisko 5-miesięcznym pobycie w studiu radykalna formacja Public Enemy publikuje swój trzeci materiał, poruszając w tekstach problemy głębokich podziałów rasowych i społecznych, z którymi boryka się amerykańskie społeczeństwo. Mieszane międzyrasowe związki jako sfera tabu, agresywna i wroga postawa policji wobec Afro-amerykanów, wadliwe działanie służb publicznych i zaniedbana sfera socjalna, a także utrwalanie przez Hollywood negatywnych rasowych stereotypów, to tylko kilka przykładowych problemów, wobec których Chuck D oraz Flavor Flav nie pozostali obojętni. Antysystemowy przekaz połączony z progresywną produkcją muzyczną zaowocował doskonałymi wynikami sprzedaży albumu. W ciągu zaledwie dwóch miesięcy longplay osiągnął status platyny. Wypracowany sukces przysłoniła jednak fala krytyki, która spadła na zespół w wyniku mocno niefortunnej i nieodpowiedzialnej wypowiedzi jednego z członków grupy. W jednym z wywiadów prasowych Professor Griff, pytany o ocenę konfliktu bliskowschodniego, odrzekł że: "za większość zła obecnego na świecie odpowiedzialni są Żydzi". Słowa ideologa grupy wywołały prawdziwą medialną burzę. Choć Griff starał się zatrzeć niekorzystne wrażenie, jakie wywarł jego komentarz, oskarżany o tolerowanie antysemickich wypowiedzi Chuck D postanowił usunąć Professora ze składu Public Enemy.

Kwestii odpowiedzialności za słowa oraz swobody wyrażania myśli dotyczyła też głośna sprawa The 2 Live Crew. Zaraz po ukazaniu się na rynku niesławnego albumu grupy - "As Nasty As They Wanna Be" - Amerykańskie Stowarzyszenie Rodzin (AFA) uznało, że naklejka "Parental Advisory" umieszczona na okładce płyty, nie jest wystarczającym zabezpieczeniem przed sięgnięciem po obsceniczny materiał przez dzieci i młodzież. Sprawą zainteresowano gubernatora stanu Floryda - Boba Martineza - w skutek czego na początku 1990 roku, działając na mocy wyroku sądu okręgowego, lokalny szeryf Nick Navarro zakazał sprzedaży albumu na terenie hrabstwa Broward. Członkowie The 2 Live Crew wnieśli pozew przeciwko Navarro do sądu stanowego, ale nic nie wskórali, bowiem sędzia Jose Gonzalez podtrzymał werdykt i rozszerzył zakaz sprzedaży na terytorium całej południowej Florydy. Wkrótce jeden z lokalnych przedsiębiorców, Charles Freeman, został aresztowany po dokonaniu przez zakonspirowanego oficera policji kontrolowanego zakupu egzemplarza płyty. Do aresztu trafili też członkowie zespołu, po tym jak na koncercie w jednym z nocnych klubów, publicznie wykonali "zakazane piosenki". Perturbacje prawne i bojkot stacji radiowych nie przeszkodziły jednak w rozprowadzeniu na terytorium Stanów Zjednoczonych blisko 2 mln kopii albumu, a sami wykonawcy stworzyli na bazie przeboju Bruce'a Springsteena oryginalny protest-song - "Banned In the USA". Sprawa The 2 Live Crew odbiła się szerokim echem w amerykańskich mediach i była przyczynkiem do publicznej dyskusji na temat wolności słowa, zapisanej w pierwszej poprawce do amerykańskiej Konstytucji. Menedżer i wydawca grupy - Luke "Skyywalker" Campbell - wielokrotnie jeszcze odwiedzał sale sądowe, m.in. ze względu na nieautoryzowane wykorzystanie sampla z rockowej grupy Van Halen w utworze "The Fuck Shop" oraz za bezprawne używanie pseudonimu bohatera "Gwiezdnych Wojen", należącego do imperium George'a Lucasa.

Trudny okres przeżywali także członkowie Run DMC. Zespół, który jeszcze dwa lata wcześniej znajdował się u szczytu formy, zaliczył dotkliwy artystyczny falstart. Nowy album tria - "Back From Hell" - został bardzo chłodno przyjęty przez fanów i krytyków. Próba przedefiniowania brzmienia, postrzeganego coraz częściej za anachroniczne, zakończyła się klęską. Zwrócenie się wykonawców w stronę popularnego new jack swing odebrano jako przejaw oportunizmu na polu twórczym. Do tego doszły bardzo poważne problemy osobiste. DMC zmagał się z chorobą alkoholową. Nieśmiały w głębi duszy Darryl McDaniels przez lata dodawał sobie scenicznego animuszu, opróżniając coraz to większą liczbę popularnych 40-uncjowych butelek piwa. W końcu stracił kontrolę nad nałogiem i trafił (jak sam przyznaje w dokumencie nakręconym przez telewizję VH1) na oddział detoksykacyjny jednego z nowojorskich szpitali. Jam Master Jay przeżył bardzo poważny wypadek samochodowy, a w kilka tygodni później cudem uszedł z życiem po dwóch ranach postrzałowych, zadanych przez nieznanych sprawców. Run doświadczał zaś pierwszych objawów depresji, które nasiliły się po niesłusznym oskarżeniu rapera o hotelowy gwałt na jednej z groupies po koncercie w Ohio.

Kłopoty nie omijają także Slick Ricka. Richard Walters zostaje skazany na pięć lat więzienia za usiłowanie zabójstwa i nielegalne posiadanie broni. To efekt sprzeczki, do jakiej doszło między raperem, a jego kuzynem pracującym w charakterze ochroniarza artysty. Krewny miał rzekomo wysuwać groźby pod adresem mamy Ricky'ego. Zdenerwowany syn użył broni palnej, postrzeliwując ochroniarza i jeszcze jedną przypadkową osobę. Raper został ujęty przez policję po brawurowym pościgu samochodowym. W trakcie toczącego się postępowania opuścił areszt za kaucją, wpłaconą przez szefa Def Jam Records - Russela Simmonsa - w celu ukończenia prac nad "The Ruler's Back", swoim drugim solowym albumem.

Podczas gdy jedni zmuszeni są pokonywać życiowe zakręty, dla drugich rok 1990 oznacza prawdziwy przełom w karierze. Błyskotliwy sukces osiąga nieznany dotąd szerzej MC Hammer. Po podpisaniu z wytwórnią Columbia lukratywnego kontraktu raper wypuszcza na rynek album "Please Hummer Don't Hurt'Em", do dziś najlepiej sprzedający się rapowy longplay wszechczasów. Jego łączny nakład przekroczył 24 mln egzemplarzy. W samych tylko Stanach Zjednoczonych nabywców znalazło ponad 10 mln kopii albumu. Ten olśniewający wynik to przede wszystkim zasługa przebojowego tanecznego singla "U Can't Touch This", zbudowanego niemal w całości na loopie z legendarnego utworu "Super Freak", autorstwa Ricka Jamesa. Chwytliwy rytm oraz widowiskowy teledysk do utworu, w którym Hammer wykonuje niezwykle ekspresyjne i żywiołowe rutyny taneczne, zjednał artyście miliony fanów na całym świecie. Wkrótce po premierze krążka raper wyruszył w wielką trasę koncertową po Europie, Azji i Australii, zahaczając nawet o Japonię i Związek Radziecki. Sława i pieniądze, które z dnia na dzień zyskał Hammer, nie szły w parze z szacunkiem hiphopowego środowiska. Stanley Kirk Burrel stał się jednym z najczęściej disowanych artystów amerykańskiej sceny. Kpinę i szyderstwa budził nie tylko ekscentryczny wizerunek rapera (słynne pumpiaste spodnie-alladyny, karykaturalne w swej przesadzie skupienie artysty na tańcu), ale przede wszystkim bardzo przeciętne skillsy wokalne, proste i nieskomplikowane teksty utworów (unikające kontrowersji i dostosowane do gustów popowego audytorium) oraz mało kreatywne podejście do kwestii muzycznej produkcji. W chórze krytyki nie brakowało też głosów kierowanych zwykłą zazdrością i frustracją, wynikającą z faktu promocji twórcy przez mass-media. Rozchwytywany Hammer zdążył jeszcze zgarnąć dwie nagrody Grammy za "najlepsze nagranie R&B" oraz "najlepsze nagranie rap", a także wypuścić na rynek serię lalek ze swoją podobizną i zostać bohaterem jednej z kreskówek, gdzie przestrzegał młodzież przed ulicznym życiem i zachęcał do codziennej modlitwy.

Jeszcze większą niechęć hiphopowego środowiska wzbudził Robert Van Winkle, występujący pod pseudonimem Vanilla Ice. Ten biały chłopak, parający się wcześniej breakdance'em, podbił muzyczny rynek albumem "To The Extreme", który w ciągu 16 tygodni sprzedał się w nakładzie 11 mln egzemplarzy. Groteskowy i pretensjonalny wizerunek artystyczny, narzucony (jak sam później przyznał wykonawca) przez włodarzy wytwórni SBK Records, nie spodobał się hiphopowym purystom. Zażenowanie budziła postawa rapera, kserującego nie tylko flow i styl znanych czarnoskórych MC's (przykładowo utwór "I Love You" jest niemal dokładną kopią "I Need Love" LL Cool J'a), ale również manierę i sposób formułowania myśli, charakterystyczny dla Afro-amerykanów. Starający uwiarygodnić się za wszelką cenę Ice Man był obiektem drwin i skrajnej antypatii. Oskarżonego o skompromitowanie białych twórców artystę, zaatakowała werbalnie formacja 3rd Bass. Vanillę często przyrównywano do MC Hammera. Ice w analogiczny sposób wykorzystywał szlagiery minionych dekad przy produkcji własnych kompozycji. Jego największy hit - utwór "Ice Ice Baby" - to zapętlone pierwsze takty legendarnego "Under Pressure", autorstwa Queen i Davida Bowiego. I Vanilla, i Hammer, okazali się być gwiazdami jednego sezonu (one-hit wonder). W świadomości fanów gatunku funkcjonują dziś zazwyczaj jako najbardziej rozpoznawalni "wack MC's". Niemniej to oni pierwsi dostosowali hiphopowe brzmienie i stylistykę do gustów masowej publiczności, osiągając gigantyczny sukces finansowy i efemeryczne uwielbienie tłumów. Przetarli tym samym szlak kolejnym generacjom artystów z hiphopowych kręgów.

W cieniu kontrowersji ze świata show-businessu szczytowe osiągnięcia prezentują twórcy, skupieni pod szyldem afro-centrycznego hip-hopu. Rok 1990 to czas wybitnych debiutów ekip i solistów, reprezentujących nurt conscious rap. Pierwszy długogrający wosk A Tribe Called Quest zwraca baczną uwagę słuchaczy i krytyków. Czwórka przyjaciół z nowojorskiego Queens daje hiphopowej społeczności przedsmak wielkiego talentu muzycznego i życiowej erudycji. Mimo młodego wieku Q-Tip, Phife Dawg, Jarobi i DJ Ali Shaheed Muhammad tworzą dojrzały, skłaniający do refleksji koncept-album, manifestujący wolność, braterstwo i poszukiwanie przez młodych Afro-amerykanów miejsca w amerykańskim społeczeństwie. Niemal równocześnie z Tribe'ami solowy materiał wypuszcza ich koleżanka z kolektywu Native Tongues - Brytyjka Monie Love - którą publiczność zapamiętała ze świetnej gościnnej zwrotki w utworze "Ladies First" raperki Queen Latifah. Utrzymany częściowo w hip-house'owej konwencji longplay to liryczna pochwała feminizmu, widzianego przez artystkę jako silne poczucie własnej wartości i kobiecej godności. Krytyka męskiego szowinizmu stanowiła odpowiedź na agresywny seksizm, promowany przez wielu gangsta-rapowych wykonawców.
O szacunek wobec kobiet i rasową solidarność apelowali członkowie Brand Nubian. To właśnie w tej kapeli muzyczne skillsy szlifowali Grand Puba i Sadat X (wtedy znany jeszcze jako Derrick X). W skład grupy weszli także Lord Jamar i DJ Alamo. Kwartet stworzył razem doskonały longplay "One For All", obfitujący w zaangażowane społecznie teksty, afirmujące afro-amerykańską kulturę i czarny nacjonalizm. Poglądy grupy wynikały z przynależności do religijnej wspólnoty Five-Percent Nation, separatystycznego odłamu organizacji Nation of Islam, zorientowanej głównie na młodych ludzi. Zwolennikami tej ideologii byli także artyści, zrzeszeni pod egidą Poor Righteous Teachers - Wise Intelligent, Culture Freedom oraz DJ Father Shaheed. Ich debiutancki album "Holy Intellect" to interesujący kolaż funkowych sampli i dancehallowej nawijki. Tak jak w przypadku Brand Nubian bujający funkowym beatem materiał miał za zadanie nie tylko zapełniać klubowe parkiety podczas weekendowych imprez, ale także skłaniać młodzież do pogłębionej refleksji.
Radykalne przesłanie formułował pochodzący z San Francisco - Paris - autor słynnego albumu "The Devil Made Me Do It". Absolwent ekonomii na University of California zawarł na nim jawnie antysystemowe i antyamerykańskie treści, wzywając czarnoskórych obywateli do buntu przeciwko "rasistowskiemu rządowi" w Waszyngtonie. Licznie występujące odwołania do historii i dziedzictwa "Czarnych Panter" (biogramy najważniejszych aktywistów i logo organizacji na wewnętrznej części okładki) nie pozostawiały wątpliwości, co do poglądów artysty. Równie radykalnie, choć w sposób dalece bardziej ezoteryczny i metafizyczny, wypowiadali się członkowie X-Clanu. Pierwszy album nowojorskiego kolektywu ("To The East, Blackwards") ukazał się na sklepowych półkach 19 kwietnia.

Dynamiczny rozwój przeżywa też gangsta rap z Zachodniego Wybrzeża. Wytwórnia Ruthless Records wydaje debiutancki longplay ekipy Above The Law. Za produkcję albumu odpowiedzialny był m.in. Dr. Dre, hojnie czerpiący w owym czasie z soulowo-funkowych inspiracji. Przy współpracy z naczelnym beatmakerem N.W.A. Cold 197um, KMG The Illustrator, Go Mack i DJ Total K-Oss stworzyli solidny i spójny materiał, zaliczany dziś bezapelacyjnie do klasyki gatunku. W 1998 roku magazyn "The Source" zaklasyfikował tę pozycję wydawniczą do prestiżowego grona 100 najlepszych rapowych albumów wszechczasów. Na uwagę zasługuje też debiut szanowanej i zasłużonej formacji Compton's Most Wanted. Longplay "It's a Compton Thang" zwrócił uwagę słuchaczy jazzowo-funkowym brzmieniem podkładów, do których The Chill MC, Boom Bam oraz MC Eiht (Expierenced in Hardcore Thumping) snuli gangsterskie opowieści o realiach życia na przedmieściach Los Angeles. Raperów wspomagał turntablistycznie DJ Ant Capone (zastąpiony później przez Mike'a T), a za produkcję wzięli się DJ Slip oraz The Unknown DJ.

Niewątpliwie jednak największą sensację wzbudziło odejście Ice Cube'a z szeregów N.W.A. Autor połowy tekstów na "Straight Outta Compton" nie czuł się dostatecznie finansowo wynagradzany za swoją pracę i skłócony z Eazym E oraz menedżerem grupy Jerrym Hellerem rozpoczął karierę solową. Cube przeniósł się tymczasowo do Nowego Jorku, gdzie nawiązał kontakt z grupą producencką The Bomb Squad, wspomagającą na co dzień Public Enemy. Owocem współpracy był wysoko oceniony przez krytyków album "AmeriKKKa's Most Wanted", na którym raper powstrzymał się od komentarzy na temat swojego odejścia z grupy. Nie uszanowali tego faktu jego byli koledzy z zespołu i na wydanej w tym samym roku EP-ce "100 Miles And Runin'" zdisowali Ice Cube'a w dwóch utworach. Atmosferę podgrzała dodatkowo bójka (do której doszło w czasie letniej imprezy New Music Seminar) pomiędzy Cube'em i jego ziomkami z Da Lench Mob, a podopiecznymi Eazy'ego E z Above The Law. Jak podaje "Ego Trip's Book of Rap Lists": Kłótnia rozwinęła się w szalone rzucanie krzesłami tuż przed obchodami, które miały zakończyć poświęconą rapowi część zjazdu. Konflikt rozpętał się na dobre niecały rok później, po premierze drugiej i zarazem ostatniej płyty N.W.A. "Efil4zaggin".
W Nowym Jorku, nakładem wytwórni Chrysalis, Gangstarr publikuje swój drugi studyjny album. Wyprodukowany w całości przez DJ Premiera longplay "Step In The Arena" otwiera przed duetem okres największej świetności. Tego samego dnia - 15 stycznia - premierę ma także trzeci wspólny materiał Ericka Sermona i Parrisha Smitha. Gościnny występ na płycie EPMD ("Business as Usual") zalicza nieznany dotąd szerzej Redman. 20-letni Reggie Noble rejestruje zwrotkę do utworu "Hardcore", dając popis szalonego stylu i świetnej wokalnej techniki. Kuchennymi zaś drzwiami do świata show-businessu przedostają się dwie inne niezwykle ważne postacie w historii hip-hopu. Alternatywna kalifornijska grupa Digital Underground przyjmuje w swoje szeregi młodziutkiego Tupaca Shakura, który jako roadie i tancerz towarzyszy występom zespołu w trasie koncertowej. Z kolei w Nowym Jorku popularny raper Heavy D namawia szefa wytwórni Uptown Records, do przyjęcia w charakterze stażysty młodego studenta i tancerza Seana Combsa. Praktykant awansuje wkrótce na stanowisko menedżera odpowiedzialnego za pozyskiwanie nowych artystów (A&R).
Na jesieni karierę telewizyjną rozpoczyna filadelfijczyk Fresh Prince. Propozycja angażu do nowego serialu komediowego ratuje go z opresji. Uwikłany w spór z urzędem podatkowym Will Smith potrzebuje na gwałt pieniędzy, aby szybko uregulować zaległe zobowiązania. Kontrakt ze stacją NBC czyni z Willa gwiazdę amerykańskiej telewizji, otwierając mu drogę do Hollywood. Cieszący się zaś olbrzymią popularnością sitkom "The Fresh Prince of Bel-Air" zyskuje status kultowego, utrzymując się w ramówce aż przez 6 kolejnych sezonów.

W tym samym czasie na falach eteru pojawia się legendarna audycja "DJ Stretch Armstrong and Bobbito Garcia Show". Program, emitowany na antenie nowojorskiej radiostacja WKCR 89,9 FM, umożliwił muzyczny start przyszłym tuzom rapowego biznesu. To właśnie tutaj pierwsze teksty i wolne style prezentowali: Notorious B.I.G., DMX, Organized Konfusion, Nas, Cypress Hill, The Beatnuts, Wu-Tang Clan, The Fugees i Big Punisher, zanim jeszcze oficjalnie wydali choćby debiutancki singiel.

Na zakończenie warto jeszcze wspomnieć o trzecim wspólnym albumie Erica B. i Rakima. Doskonały koncept-album "Let The Rhythm Hit'Em" ugruntowuje w środowisku opinie, uznające "The R" za najlepszego MC wszech czasów.



Informacje o artykule
Data dodania:2010-09-21
Dział / Kategoria: muzyka hip-hop / felieton
Średnia ocena:10.00 (9)
Oceń artykuł: Aby ocenić artykuł musisz się zalogować
Autor:
Rap History ..., 34 lata
mężczyzna, Warszawa

Ostatnie artykuły tego autora:
Hip-hopowe teledyski w pięciu smakach
Rap History 1981
Rap History 1980
Rap History 70's
Rap History 1982

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
empei
Autor: empei   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
10:24:11, 22-09-10
wielka pjona za ten artykuł!

^zord0n
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
12:00:24, 22-09-10
I nawet w tak ciekawym artykule musicie najebać rzygów i pierdolnąć reklamę :D Jakiś elokwentny gość od forum powinien pomyśleć o blokowaniu tematów albo o moderowaniu takich tematów jak ten... bo ktoś wpisuje na google Historia rapu... trafia na taki artykuł, a na dole debilizm jak komenty na pudelku czy innym ścierwie :)
-----------
Ostatnia edycja: 2010-09-22 12:00:53

juzeksdf_ten_prawdziwy_głupi_xeroboyu
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
14:31:30, 22-09-10
prospy zawsze za takie artykuły

tomek8927
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
14:31:58, 22-09-10
spoko ale pominięto dużo raperów chociażbu debiut nice i smootha??? a kool keith i jego ultramgnetic mcs?? a tam chyba błąd jest    "po premierze drugiej i zarazem ostatniej płyty N.W.A. "Efil4zaggin""   jak nie liczyć epki to trzeci i ostatni album n.w.a

DŻEJF
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
14:46:08, 22-09-10
WIADOMO NO

herk aka outsider
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
15:10:55, 22-09-10
A ja się zgodzę z wcześniej zacytowanym zdaniem. Autor pisze o płytach, a "100 miles and runnin" było EP, zaś "N.W.A. and the Posse" było składanką sygnowaną nazwą NWA. W związku z beefem N.W.A. vs Ice Cube autor mógłby jeszcze wspomnieć o "No vasseline" które ostatecznie zakończyło beef. Beef o którym można by dużo napisać w głównej mierze ze względu na Jerrego Hellera, który był białym Żydem. A jak wiadomo Afro-Amerykanie nie mieli dobrych relacji z Żydami, zwłaszcza ci którzy wspierali Nation Of Islam - a do takich osób zaliczał się Cube. No ale ten wątek można by długo rozpisywać.
Ps. "Ego trip's" - świetna książka :)

MOKOTÓW
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
18:18:44, 22-09-10

PROPSY ZIOMIE Z MOJEGO MIASTA ZA DOBRE ARTYKUŁY BO WIEMY CO TO JEST RAP HISTORY


SAD
Autor: SAD   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
21:09:57, 22-09-10
<cweli_ juzeksdf_ten_prawdziwy_głupi_xeroboyu> ;

herk aka outsider
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
01:36:59, 23-09-10
najśmieszniejsze jest to, że jakby to był news o TDFie, Rychu, Eldoce albo Moleście to zaraz byłaby cała masa wpisów i bluzgów o to że ktoś się sprzedał albo że jest "gupi". Jednak jak przychodzi do czytania i komentarzy to już prawie nie ma chętnych.

Tomasss22
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
21:51:13, 24-09-10
nie ma co -edukacja:)

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 4 + 2 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-54-82-112-193.compute-1.amazonaws.com (54.82.112.193). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2017 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies