Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

To była interesująca walka - Bboy Kleju Polskee Flavour

To była interesująca walka - Bboy Kleju Polskee Flavour

Autor: SICKSTEP

Dla mnie bboying, to taniec wywodzący się z ulicy. Elementy akrobatyczne to tylko dodatek. Dobrze je umieć, ale jeśli ktoś robi tylko powermovesy i salta nie tańcząc przy tym, to dla mnie jest akrobatą, a nie bboyem.

W końcu doczekaliśmy się pierwszego Polaka na Red Bull Bc One. W ostatnich latach nasza scena "rządzi i dzieli" w europejskim bboyingu, więc śmiało można powiedzieć, że w końcu się tego doczekaliśmy. Bboy Kleju, reprezentujący grupę Polskee Flavour znalazł się w gronie szesnastu wybranych bboys z całego świata. Wyobrażacie sobie jakiegoś np. polskiego rapera w takim gronie? Właśnie. Dlatego szczerze gratulujemy i zapraszamy do krótkiego wywiadu, z którego dowiecie się, co Kleju ma do powiedzenia w kwestii sędziowania. O tym, co działo się w Tokio i Miami, a na koniec o najbliższych planach na przyszłość.

Jak wrażenia z Red Bull Bc One w Tokio?
Kleju:
W Tokio bylo świetnie! Organizatorzy Red Bull BC One bardzo dbają o bboys. Wszyscy mieszkaliśmy w luksusowym hotelu w samym centrum Tokio. Zwiedziliśmy też kilka ciekawych miejsc. Pierwszego wieczoru była oficjalna kolacja powitalna dla wszystkich zaproszonych artystów. Spotkanie odbyło się na rzecze w samym centrum Tokio, gdzie czekała na nas specjalna łódeczka. Wszystko było dobrze zorganizowane. Każdy miał też czas żeby potrenować podczas tego tygodnia w Japonii. W hotelu była salka treningowa otwarta cały dzień i całą noc.

Dj Hooch z Uk Champs, który był komentatorem telewizyjnym całej imprezy powiedział coś takiego - "nie wiem, czy wygra tą walkę, ale wczorajszy trening wygrał na pewno".
Kleju:
Kilka dni wcześniej mieliśmy walkę 8na8 między sobą na nagrywce dla Red Bulla. Nie wiem czy o to mu chodziło, ale tam z mojej grupy zdecydowanie najwięcej wychodziłem. To była interesująca walka. Jeśli chodziło mu o zwykły trening w hotelu, to też dobrze mi się trenowało. Miałem mocną zajawkę żeby się dobrze przygotować przed zawodami, więc jak już tam byłem, to szalałem na parkiecie.

Jesteś mocno rozczarowany werdyktem swojej walki z Marcio?
Kleju:
Niektóre werdykty sędziów mimo tego, iż byli to bardzo szanowani sędziowie, były bardzo dyskusyjne. Sam osobiście nie czuję się przegranym. Miałem walkę bardziej z akrobatą niż bboyem. Ale tak czy siak, cały tydzień w Tokio, możliwość bycia w tej szesnastce wybranych bboys z całego świata, to dla mnie coś wielkiego i będę to miło wspominał.

Wielu ludzi nie rozumie różnicy pomiędzy "akrobatą", a "bboyem". Tym, że ktoś tańczy i nie tańczy, że ktoś prowadzi bitwę, a ktoś robi show. Wyjaśnisz o co chodzi?
Kleju:
Wydaję mi się, że niektórzy "bboys" nie do końca tańczą. Dla mnie taniec to ekspresja, freestyle w danym momencie. Nigdy nie wiemy jaką muzykę zagra nam DJ. Niektórzy "bboys" nie wczuwają się w muzykę, tylko robią ruchy, które mają wytrenowane na sali gimnastycznej z materacami. Dla mnie bboying, to taniec wywodzący się z ulicy. Elementy akrobatyczne to tylko dodatek. Dobrze je umieć, ale jeśli ktoś robi tylko powermovesy i salta nie tańcząc przy tym, to dla mnie jest akrobatą, a nie bboyem. Ja oprócz tego, że trenuje na sali, bardzo często tańczę na ulicy, na jamach w kołach, na imprezach w klubach. I nie to, że zamykam się na jakieś proste ruchy, bo nie o to chodzi, ale nawet prostymi ruchami zatańczonymi ze swoim stylem i smakiem, na zawodach tanecznych powinno się wygrać z wytrenowanymi akrobatycznymi schematami.

Miałeś na sobie koszulke Fair Play Crew z Białegostoku. Jesteś członkiem ich ekipy?
Kleju:
Reprezentuje trzy ekipy. Polskee Flavour, Funky Masons oraz Misjonarzy Rytmu. To są moje ekipy bboyowe i moi bliscy przyjaciele. Fair Play to też moje ziomki, wspierają mnie od zawsze. Pomagają mi w mojej tanecznej karierze, ale oficjalnie nie jestem w ich crew. Zaprosili mnie m.in. do spektaklu Metropolish do zagrania głównej roli i oczywiście do pokazowych walk wszystkich dotychczas edycji Over The Top.

Bboying jako kultura się strasznie szybko rozwija i ludzie wynoszą poszczególne elementy na wyższy level.

Po raz pierwszy w tym roku zabraknie Cię na Over The Top. Żałujesz?
Kleju:
Tak się złożyło, że akurat jestem w Miami w tym czasie i rzeczywiście nie będę mógł być w Białymstoku. Over The Top to świetna impreza i wiele dla mnie znaczy. Z drugiej strony miałem całkiem niedawno pokazową walkę na innej imprezie. To było Claws Out 5 w Los Angeles i walczyłem z bboyem Machine'm. Czuję się zaszczycony, że mogłem z nim walczyć, gdyż jest to jedna z moich największych inspiracji z przed kilku lat, gdy jeszcze nie byłem znany. Można powiedzieć, że to w zamian za to, że nie będzie mnie na OTT. Ale chciałbym tam być, nawet tylko oglądać innych (mojego zioma z Funky Masons - bboya Jazzere). Będę jednak w Miami na Ground Zero Anniversary!

Zebrałeś wiele pozywytnych komentarzy po walce z Machinem. Gratulacje! Na Outbreak Festival tydzień później podobno startowałeś z Nasty Rayem (Boogie Brats/The Squadron).
Kleju:
Nasty Ray'a poznałem jak sędziowaliśmy razem w Belgii. Bardzo pozytywny ziomek i ma mocne skillsy, a przede wszystkim prawdziwy bboyowy styl. Spotkałem go później kilka razy. Zaraz przed Outbreak zobaczylem na facebooku, że nie ma z kim startować. Potem spotkałem go w Orlando i się zgadaliśmy, że razem wystartujemy. Akurat nikt z Funky Masons nie mógł przyjechać, a Jarko i Greku startowali razem. Niestety nie udało się wygrać, ale i tak się jaram.

Udało Wam się wygrać jakieś bitwy?
Kleju:
Przeszliśmy tylko eliminacje do 16. Przegraliśmy z Last For One z Korei. Osobiście, nie czuje że przegraliśmy. Last For One byli bardzo zgrani. Pokazali, że są ekipą wiele lat. My za to byliśmy bardziej taneczni. Sędziowie jednak pokazali na nich.

Widzę, że ostatnio nie przepadasz za werdyktami swoich walk.
Kleju:
Domyślam się czemu przegrywam, ale często mam odmienne zdanie. Cenię sobie swoją wartość. Wygrałem już wiele walk, sędziowałem wiele walk i mam po prostu często inne podejście. Taniec to sztuka, więc każdy ocenia według własnego gustu. W tych ostatnich walkach zawsze było blisko remisu. To nie tak, że przegrywałem jednogłośnie. Z resztą, to nie tylko moje zdanie, bo także wielu szanowanych bboys. Walki na wysokim poziomie bardzo często są dyskusyjne. Rzadko jest tak, że ktoś wygrywa bezdyskusyjnie. Zresztą gratuluje wygranym i czekam na rewanż!

Myślisz, że Red Bull Bc One i inne podobne wielkie imprezy powinny zastanowić się, co tak na prawdę chcą promować. Może to nie wina imprezy, ale sędziów? Może ulegają presji, przecież Red Bull Bc One oglądało 3000 tysiące ludzi i jeszcze kilka razy więcej na całym świecie przez internet.
Kleju:
Bboying jako kultura się strasznie szybko rozwija i ludzie wynoszą poszczególne elementy na wyższy level. Tak więc niektórzy wynieśli powermoves'y wyżej. Zapomnieli jednak o tańcu. Przy tym niektórzy rozwinęli niesamowity styl opierając wszystkie poszczególne elementy bboyingu na muzyce. I dla mnie to jest prawdziwy bboying. A nie kręcenie się w kółko i skakanie. Wydaje mi się, że takie wielkie firmy jak red bull, mogłyby zrobić dwie imprezy. Jedną dla bboys, drugą dla powerheads. Wtedy i sędziowie nie mieli by takich problemów, bo wydaje mi się że niektórzy trochę jednak ulegają tej presji.

Co teraz. Wracasz do Polski po miesiącu podróży, jakie plany?
Kleju:
CATCH THE FLAVA!

Osobiście, nie czuje że przegraliśmy. Last For One byli bardzo zgrani. Pokazali, że są ekipą wiele lat. My za to byliśmy bardziej taneczni. Sędziowie jednak pokazali na nich.

Coś słyszałem. Obóz zimowy w górach z Polskee flavour?
Kleju:
Catch the Flava, czyli w wolnym tłumaczeniu "złap ten smak", smak bboyowej kultury. Dla mnie to coś nowego jako współorganizatora. Z drugiej strony, sam od małolata każde wakacje i ferie spędzałem na obozach. W dodatku tym razem obóz połączony z warsztatami breakdance ze zdecydowanie najlepszymi kotami w tym kraju. Uwielbiam robić warsztaty. Prowadziłem zajęcia już wiele razy, m.in. w USA, Rosji, Belgii, Izraelu itd. Sam wiele razy brałem udział w warsztatach i po sobie wiem, jaki to daje rozwój. Z resztą każdy z chłopaków ma swój mega ciekawy sposób na prowadzenie warsztatów. Sześć godzin warsztatów dziennie przez osiem dni. Catch the Flava w Zakopane to zdecydowanie najlepsza opcja na spędzenie ferii! Więcej informacji o obozie znajdziecie na naszej stronie www.breakdancingcamp.pl.

Jest zainteresowanie takimi akcjami?
Kleju:
Zainteresowanie jest duże. Z resztą nie ma co się dziwić. Sam bym chętnie pojechał na taki obóz w roli obozowicza. Powiem tak: zapisujcie się jak najszybciej, bo braknie miejsc, a na pewno nie chcecie tego przegapić!

Powodzenia, i dzięki za rozmowę!

Autor: Smaczny
Foto: Nika Kramer, Konrad Werkowicz



Informacje o artykule
Data dodania:2010-12-12
Dział / Kategoria: taniec / wywiad
Średnia ocena:8.00 (5)
Oceń artykuł: Aby ocenić artykuł musisz się zalogować
Autor:
SICKSTEP  Sick Step  rap graffiti breakdanceSICKSTEP
zespół, Gdańsk
Gwiazda Hip-Hop.pl

Ostatnie artykuły tego autora:
Circle Prinz Poland 2011 - wywiad z b-boy Cetowym
Wolę walczyć z bboyami - Bgirl Zofia, Lion Kingz
BBoy Greku, śląski reprezentant grupy Polskee Flavour

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Never stop me
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
11:02:28, 12-12-10
Gratulacje zawsze wiedzialem ze polacy sa zdolni

H1N1
Autor: H1N1   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
13:12:11, 12-12-10

za to ze tam sie znalazl wielkie 5 ale nie dales z siebie wszystkiego


ashole
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
13:44:57, 12-12-10
odp[adl w pierwszej seri

Siecha
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
00:31:00, 13-12-10
www.youtube.com(...)fzZFo     Pewnie że powinien wygrać, w przeciwieństwie do tego drugiego typa Kleju tańczył.

ArturKulczycki
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
18:28:43, 13-12-10
Kleju miszcz!!! wiadomka

SICKSTEP
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
18:39:54, 18-12-10

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 2 + 1 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-54-80-236-48.compute-1.amazonaws.com (54.80.236.48). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2017 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies