Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

Rap History 1997

Rap History 1997

Autor: Rap History Warsaw

TrzyHa "WuWua"

Po odejściu Volta z 1kHz TDF (Jacek Graniecki) i DJ Janmario (Mariusz Sobolewski) postanawiają kontynuować działalność w ramach nowej grupy. Do składu dołącza Kuba "Ceube" Sawicki i tak powstaje legendarne trio 3H (Hardcore Hip-Hop). Panowie biorą się ostro do pracy, by w domowych warunkach zarejestrować kultowy 18-trackowy materiał. Na tle innych krajowych produkcji nielegal "WuWua" zadziwia słuchaczy wysokim poziomem rymotwórczych skillsów i dojrzałym przekazem. Kilkaset egzemplarzy nagrania, w postaci magnetofonowych kaset, rozchodzi się błyskawicznie wśród przyjaciół grupy i warszawskich fanów hip-hopu.

Elokwentne zabawy słowem w wykonaniu Tedego i Ceubiny owocują m.in. takimi utworami, jak: "Jedno zadanie", "40 stopni w cieniu", "WuWua", "Pobeete Gary", "Na ten sam temat", "Mam moc" czy "833.333 PLN". Dodatkowo w kawałku "Skojarz to" wystąpił gościnnie Numer Raz (Michał Witak), reprezentujący wraz z Trzyha, Freezem, Kritaczim i Solfernusem mokotowski MOP Skład (na marginesie warto wspomnieć, że ostatni z wymienionych MC's współtworzył u boku Wilka i Pelego kolektyw Funky Joint Squad). Za brzmienie nielegala 3H odpowiedzialny był Ceubina, którego beaty wyróżniały się bardzo charakterystycznym surowym brzmieniem. Kuba Sawicki nie zagrzał jednak na dłużej miejsca w zespole. Wkrótce porzucił działalność muzyczną na rzecz branży tekstylnej. Został założycielem jednej z najważniejszych odzieżowych marek, związanych z rodzimą kulturą hip-hop - Moro Sport.   

W stolicy powstaje B.E.A.T. records, pierwsza w Polsce wytwórnia płytowa w pełni zorientowana na hip-hop. Bartek i Bogdan - dwaj animatorzy całego przedsięwzięcia - zapraszają do współpracy DJ'a Volta. Eks-członek 1 kHz pracował już wówczas nad materiałem, mającym zaprezentować potencjał młodej warszawskiej sceny. W efekcie beatmaker podejmuje decyzję o wydaniu płyty w nowoutworzonej oficynie. Kompilacja przechodzi do historii pod nazwą "Smak B.E.A.T. records". To na niej po raz pierwszy ukazały się oficjalnie premierowe utwory: Mistic Molesty ("Osiedlowe akcje") i Włodiego ("Nie dla sławy i nie dla pieniędzy"); Numera Raz i DJ'a Zero ("Muzyka, blunty i słodycze"); 2CW - w składzie Igiei (ztj Wigor - późniejszy założyciel Sen Mor W.A.), Wujlok, DJ Spike ("Dwukrotniecałkowiciewyczesany"); Solfernusa ("Sprawdź to") oraz Edytoriału - w składzie Szycha, Jambet K.O. i Zeke ztj Pyskaty ("Słowo"). Na płycie znajdziemy też jeden ze starszych tracków 1 kHz oraz remiks "Rymoholiko" Trzyha. Wokalnie udziela się również sam Volt, który oddaje hołd swoim przyjaciołom i znajomym, kreującym lokalną rap-scenę. "Smak B.E.A.T." jest pierwszym producenckim albumem Sebastiana Imbierowicza. Za sprawą świeżej zawartości składanka wprowadziła sztukę rymowania w języku polskim na zdecydowanie wyższy poziom. Jednocześnie ugruntowała też pozycję Volta, jako pioniera i ojca chrzestnego warszawskiego hip-hopu.   

Z inicjatywy Krzysztofa Kozaka i Arkadiusza Delisia na rynku ukazuje się pierwszy numer magazynu "Klan", w całości poświęconego muzyce i kulturze hiphopowej. Czasopismo, które przez cały okres swojej działalności (1997-2005) ukazywało się dość nieregularnie, wywarło wielki wpływ na odbiorców i słuchaczy rapu w całej Polsce. Równie często chwalone, jak i krytykowane za swoje publikacje i oceny, stanowiło ważne źródło aktualnych i nie stroniących od kontrowersji informacji oraz komentarzy. Skrajne opinie dały o sobie znać po raz pierwszy przy okazji recenzji drugiej płyty Wzgórza Ya-Pa 3. Album "Centrum", nagrany przez Zajkę, Wojtasa, Borygo i DJ'a Hansa, spotkał się z bardzo nieprzychylną opinią redakcyjnego recenzenta. W oczach Tymona Smektały ekipie z Kielc nie pomógł nawet brawurowy featuring Kalibra 44 i Jajonasza w kultowym utworze "Język polski", tym samym dziennikarz uznał materiał Wzgórza za "rozczarowanie roku". Dotknięci surową opinią raperzy odpowiedzieli dissem "Fast Food", w którym zabrakło jednak rzeczowej riposty na sformułowane przez Tymona zarzuty. Sytuację tą wykorzystał wrocławianin publikując szyderczy utwór "Tyle snów 1", w którym w bezpardonowy sposób wyśmiał twórczość i liryczne umiejętności Wzgórza. Okazało się, że hiphopowy żurnalista sam para się rymowaniem, a potyczka z "kieleckimi scyzorykami" przyspieszyła wydanie nielegala "Szelma", gdzie Smektała zamieścił wspomniany utwór. Diss na WYP3 znalazł się również na płycie dołączonej do 6 numeru "Klanu", a na łamach magazynu wywiązała się zażarta dyskusja czytelników, kto tak naprawdę odniósł sukces w tym starciu.   

Notorious B.I.G. "Life After Death"

W 1997 roku rozgorzał też wieloletni konflikt na linii Peja kontra ogólnie pojęta scena warszawska. W stołecznym klubie "Remont" odbył się bowiem koncert Wzgórza Ya-Pa 3, promujący nowe wydawnictwo zespołu. Na imprezie pojawił się również sam Peja, który na tę okazję specjalnie przyjechał z Poznania. Jak dowiadujemy się z historycznego tekstu, opublikowanego na stronie szczecińskiej audycji hiphopowej WuDoo: "Raper nie wspominał tej imprezy zbyt dobrze. Czuł się zignorowany i odrzucony przez warszawską scenę". Rozgoryczony nieprzyjaznym przyjęciem Peja postanowił zaatakować warszawiaków. W sukurs przyszli mu Malik, Mleko, Bitter i DJ Crazy (czyli grupa Born Juices z Piotrkowa Trybunalskiego) którzy wydali w PH Kopalni swój pełnowymiarowy debiut - "Prosto z ulicy". Tak powstał krytykujący stolicę utwór "Robić się nie chcę tylko szpanować", zamieszczony na drugiej, świeżo wydanej płycie Slums Attack - "Zwykła codzienność". Na obraźliwe słowa Pei nie odpowiedział jednak żaden reprezentant warszawskiej sceny, mający zapewne w pamięci inną kontrowersyjną wypowiedź wielkopolskiego rapera, dotyczącą "kolesi w Respect bluzach", którzy rzekomo domagali się od poznaniaka oddania "szacunku dla Warszawy" ("Klan", nr 6, wywiad z liderem Slums Attack).   

Cała ta afera nie przeszkodziła jednak Pei ani Born Juice'om wystąpić na wydanej w grudniu przez RRX składance "Wspólna scena". W projekcie tym uczestniczyli m.in. Trzyha, Dziker, 3-X-Clan, Edytoriał, Thinkadelic, Banita, Snuz, MZD, P'Am, TeWu, Wzgórze Ya-Pa 3 i Radoskór. Kompilacja ta przeszła do historii głównie za sprawą przebojowego singla "10 osób", promowanego całkiem udanym undergroundowym wideoklipem. Z reprezentantów Warszawy możemy tam usłyszeć Tedego i Zeke (Pyskaty), którzy zaserwowali słuchaczom zwrotki stojące na bardzo wysokim poziomie. Udziału w projekcie odmówili za to członkowie Kalibra 44, dla których cały pomysł był, delikatnie mówiąc, nietrafiony. Joka, Dab i Magik uważali, że jedynymi godnymi reprezentantami polskiego hip-hopu byli w owym czasie... oni sami oraz Trzyha. Swój stosunek do tej idei najdobitniej wyraził Joka podczas gościnnego występu w utworze "Ja jadę" grupy Thinkadelic. Ocierające się o megalomanię stanowisko K44 spotkało się z rezerwą i dystansem środowiska. Jedynym katowickim składem, partycypującym w idei "Wspólnej sceny", był więc 3-X-Klan, który na wydanej pod koniec roku płycie "Dom pełen drzwi" kultywował śląską stylistykę psycho-rapu.   

7 kwietnia w Warszawie odbył się pierwszy i jedyny w Polsce koncert Run DMC. Weterani amerykańskiej sceny byli główną atrakcją imprezy Rap Day, która do stołecznego klubu Koloseum przyciągnęła setki głodnych wrażeń fanów z całego kraju. Wydarzenie to pozwoliło zaprezentować się szerzej lokalnym ekipom, które po raz pierwszy zagrały koncerty przed taką liczną publicznością. Na supporcie przed Run DMC zagrali: 3H, Mistic Molesta, TPWC, Thinkadelic, a także ursynowska formacja TJK, w składzie: Onar (Marcin Donesz), Kret (Wojtek Nosowski) oraz WuBe (Marek Domański). Wkrótce członkowie Thinkadelic założą wraz z Adamem "O.S.T.R." Ostrowskim, Ernestem "Redem" Ivandą, Emesem i MizOne'em grupę Obóz TA, jednoczącą pod wspólną banderą najciekawszych twórców łódzkiej sceny.   

9 marca w Los Angeles zamordowany zostaje Notorious B.I.G. Lider Wschodniego Wybrzeża ginie w podobnych okolicznościach jak pół roku wcześniej Tupac Shakur. Nowojorski raper zawitał do L.A. aby wziąć udział w uroczystej gali Soul Train Music Awards. Nazajutrz, po suto zakrapianym afterparty zorganizowanym przez magazyn "Vibe", w stronę samochodu w którym z imprezy wracał Biggie Smalls oddanych zostaje kilka strzałów z broni palnej. Poważnie ranny Christopher Wallace trafia do szpitala, lekarzom nie udaje się jednak ocalić jego życia. Bezsensowny konflikt pomiędzy wschodem a zachodem po raz kolejny zbiera krwawe żniwo. Dopiero ta śmierć przyczynia się do zatrzymania bezsensownej spirali przemocy. Z inicjatywy przywódcy Nation Of Islam - Louisa Farrakhana - w Chicago spotykają się reprezentanci obu wybrzeży (m.in. Chuck D, Doug E Fresh oraz Snoop Dogg), aby wspólnie upamiętnić tragicznie zmarłego Notoriousa. Podobnie jak śmierć Tupaca również ta zbrodnia nie została nigdy do końca wyjaśniona. Poszlaki wskazywały na sprawstwo ludzi z Death Row Records, jednak Suge'owi Knightowi niczego nie udowodniono. Według plotek ewentualnymi zabójcami mieli też być członkowie gangu Crips, którym Biggie rzekomo nie zapłacił za usługi ochroniarskie.   

Missy Elliott "Supa Dupa Fly"

Zaledwie dwa tygodnie później na rynek trafia drugi studyjny album Christophera Wallace'a. Podwójny longplay o proroczym tytule "Life After Death" zyskuje niezwykle entuzjastyczne recenzje i zostaje powszechnie uznany za kolejny kamień milowy w rozwoju muzyki hip-hop. Zdobyte zaledwie w tydzień pierwsze miejsce na liście magazynu "Billboard" owocuje fenomenalnymi wynikami sprzedaży. Po czterech latach - w 2000 roku - nagranie zdobywa diamentowy nakład, rozchodząc się w liczbie ponad 10 mln egzemplarzy. O brzmienie wydanego już pośmiertnie krążka zatroszczyli się m.in. Puff Daddy, Easy Mo Bee, Clark Kent, RZA oraz DJ Premier. Doskonałe zwrotki Biggie'ego zostały uzupełnione o gościnne występy takich wykonawców, jak: Jay-Z, Lil Kim, Bone Thugs-N-Harmony, Too Short, DMC, R. Kelly czy The LOX. Hardcore'owy album promowały dwa miażdżące single - "Hypnotize" oraz "Mo Money Mo Problems" - wyprodukowane przez Seana Combsa.   

Szefowi Bad Boy Records śmierć Notoriousa przyniosła nieoczekiwany przełom w karierze. Nagrany wspólnie z Faith Evans i grupą 112 utwór "I'll Be Missing You", będący wyrazem hołdu dla zmarłego przyjaciela, staje się wielkim radiowym przebojem. Wpadający w ucho sampel, zapożyczony z "Every Breath You Take" The Police, zjednuje Puffy'emu olbrzymią popularność. Na fali sukcesów dwóch pozostałych singli - "Can't Nobody Hold Me Down" oraz "It's All About The Benjamins" Sean Combs wydaje swój debiutancki longplay. Mainstreamowy "No Way Out" odnosi ogromny sukces komercyjny, co szczególnie nie dziwi, biorąc pod uwagę warstwę muzyczną albumu, zbudowaną na kanwie popowych szlagierów z lat 70. i 80. Dominację Bad Boy na hiphopowym rynku podkreśla też nowy gracz nowojorskiej oficyny - Ma$e - kiedy na sklepowe półki trafia jego pierwszy (jak się wkrótce okaże multi-platynowy) album "Harlem World". Kłopoty przeżywa za to potężne niegdyś imperium Death Row Records. Właściciel wytwórni - Marion "Suge" Knight - trafia do zakładu karnego w wyniku pogwałcenia zasad zwolnienia warunkowego. Szeregi "Celi Śmierci" opuszcza wówczas Snoop Doggy Dogg, który podejrzewa, że Knight miał coś wspólnego ze śmiercią Notoriousa B.I.G. i Tupaca Shakura. Snoop jest też poirytowany brakiem profesjonalizmu ze strony wydawcy, który w oczach rapera kompletnie położył akcję promocyjną wydanego w grudniu poprzedniego roku albumu "The Doggfather". Płyta znalazła jedynie 500 tys. nabywców, co w porównaniu z 6 mln sprzedanych egzemplarzy "Doggystyle" było raczej mizernym rezultatem. Reprezentant Long Beach przenosi się do No Limit Records, które nieustannie wzmacnia swoją pozycję za sprawą kolejnych odważnych posunięć Mastera P. Bowiem Percy Miller - prawdziwy redneck wśród raperów, tandeciarz, król kiczu i kokainowo-gangsterskich opowieści (a przez pewien czas nawet zawodowy koszykarz) - wypuszcza na rynek kolejną niskobudżetową produkcję, która nieoczekiwanie zdobywa sobie dużą popularność. Słuchaczy nie odstrasza ani fatalna okładka, ani zestaw wyprodukowanych w przysłowiowe 5 minut podkładów. "Ghetto D" odnosi wielki komercyjny sukces, dzięki czemu rodzi się popyt na brudne i monotonne cykacze z Południa.   

O miano artystycznego wydarzenia roku może się za to śmiało ubiegać Missy "Misdemeanor" Elliott. 26-letnia debiutantka nie była już jednak wcale muzycznym żółtodziobem. Doświadczenie zdobywała od początku lat 90. wspomagając m.in. wokalistkę R&B Ginę Thompson (napisała dla niej piosenkę "The Things You Do"), Aaliyah (przy pracy nad albumem "One In A Million"), a także legendarną MC Lyte (występując gościnnie w niezapomnianym "Cold Rock a Party"). Missy cały czas szlifowała swój wokalny warsztat i teksty. Systematyczny trening przyniósł efekt w postaci nadzwyczajnego albumu "Supa Dupa Fly". Świeży i nieszablonowy format tego projektu to w równej mierze zasługa kompletnie odjechanego flow raperki, jak też futurystycznego brzmienia muzycznych aranżacji, skomponowanych przez nieznanego jeszcze szerzej Timbalanda. Styl i oryginalność lokują Missy w absolutnej czołówce amerykańskiego rapu, a jej twórczy wysiłek zostaje uhonorowany dwoma nagrodami Grammy: - za "najlepszy rapowy album" oraz za "najlepsze solowe nagranie rap" (singiel "The Rain").   

Rewolucyjne znaczenie dla rozwoju czarnej muzyki miał też oficjalny fonograficzny debiut pięknej Erykah Badu. Dzięki pomocy instrumentalistów z The Roots i Soulquarians obdarzona wspaniałym głosem wokalistka zarejestrowała przełomowy neo-soulowy materiał. "Baduizm" jest ukłonem w stronę szlachetnych korzeni afro-amerykańskiej muzyki. Subtelny kolaż jazzu, hip-hopu, funku, soulu i bluesa stworzył niezwykle intymny klimat, w którym artystka czuła się jak ryba w wodzie, snując pełną wrażliwości i liryzmu opowieść. Album promowany był singlem "On & On", który przez ponad dwa tygodnie utrzymywał się na pierwszym miejscu listy magazynu "Billboard". Przyniósł on też piosenkarce nagrodę Grammy za "najlepsze kobiece nagranie R&B". Badu wystąpiła też gościnnie na trzecim solowym krążku Commona - "One Day It'll All Make Sense" - uzupełniając zaszczytne grono hiphopowych gwiazd, wspierających na mikrofonie utalentowanego chicagowskiego rapera. Niedawny adwersarz Westside Connection musiał jednak w pewnym momencie zawiesić prace nad płytą, ze względu na narodziny swego syna. To wydarzenie w istotny sposób wpłynęło na teksty i przekaz Commona, które zyskały na dojrzałości i w dużej mierze nakierowane były na celebrację wartości rodzinnych. Ożywczy wpływ na hip-hop miał też pochodzący z Los Angeles kolektyw Jurassic 5. Sekstet, powołany do życia jeszcze w 1993 roku, miał ambicje przywrócić oldschoolowy etos w muzyce rap, nawiązując do klasycznego brzmienia z przełomu lat 80. i 90., kiedy to soczyste skrecze, tłuste bity i zabawy słowem stanowiły esencję i fundament muzyki hip-hop. Świadectwem tych dążeń była nie tylko "przedpotopowa" nazwa zespołu, ale przede wszystkim materiał zawarty na debiutanckiej EP-ce. Grupa miała w swym składzie dwóch kapitalnych didżejów i turntablistów - Cut Chemista i Numarka - znanych z zamiłowania do funkowych breaków i sampli.   

EPMD "Back In Business"

Dla sceny alternatywnej duże znaczenie miało powołanie niezależnej wytwórni płytowej Rawkus Records. Oficyna stworzona przez Briana Bratera, Jarreta Myera i Jamesa Murdocha (syna medialnego potentata Ruperta Murdocha) miała za cel wydawać i promować bezkompromisowy, podziemny, nieskażony komercją hip-hop. Pierwszym materiałem opublikowanym przez Rawkus był oficjalny debiut nowojorskiego Company Flow. Grupa, w której skład wchodzili: El-Producto (El-P), DJ Mr. Len oraz Bigg Jus, długo unikała wiązania się kontraktem z muzycznymi labelami. Ceniący pełną niezależność artystyczną twórcy stawiali potencjalnym partnerom biznesowym bardzo wysokie wymagania. Dopiero Rawkus sprostał oczekiwaniom tria, dzięki czemu 28 lipca światło dzienne ujrzał wreszcie "Funcrusher Plus". Płyta zdobyła entuzjastyczne recenzje krytyków, głównie za sprawą unikalnego anty-popowego brzmienia i mocno abstrakcyjnych treści, przekazywanych przez El-P oraz Bigg Jusa. Drugą pozycją w katalogu wydawniczym Rawkus była kompilacja "Soundbombing", prezentująca dokonania artystów, którzy postanowili związać swoją przyszłość z nowojorskim labelem. Miksem całości zajął się DJ Evil Dee z Black Moon, a na składance możemy usłyszeć m.in. Sir Menelika, Shabaam Sahdeeqa, Kool Keitha, Taliba Kweli, Hi-Teka, Mos Defa i oczywiście kompletnie szalonego R.A. the Rugged Mana.   

Skoro zaś wspomnieliśmy o Black Moon to nie sposób pominąć pierwszego oficjalnego albumu kolektywu Boot Camp Clik. Do nowojorskiej super-grupy należeli: Smif-N-Wessun (Cocoa Brovaz), Heltah Skeltah, Originoo Gunn Clapaz oraz wspomniani wcześniej Evil Dee, Buckshot i 5 Ft. Accelerator. Dzięki owocnej współpracy zespół wypuszcza na rynek debiutancki album "For The People". Członkowie BCC niestety nie wykorzystali do końca twórczego potencjału, przez co interesujący pod względem przekazywanych treści longplay nużył monotonną i dość ascetyczną ścieżką dźwiękową. Dużą niespodziankę wywołali za to reprezentanci nowojorskiego Bronksu. Skład Cru zaskoczył wszystkich niezwykle udanym krążkiem "Da Dirty 30". Zaangażowane treści rapowane do inspirowanych klasyką czarnego brzmienia beatów Yogiego (jednego z członków tria) zdobyły sobie wielu fanów wśród entuzjastów gatunku. Niestety wydany dla Def Jam debiut był zarazem ostatnim krążkiem w dorobku grupy, która z niewiadomych przyczyn zakończyła wkrótce działalność.   
1997 rok stoi pod znakiem spektakularnych powrotów. 3 lipca, po niemal czteroletniej przerwie, ukazuje się drugi studyjny album Wu-Tang Clanu. Dwupłytowy "Wu-Tang Forever" to kolejny popis producenckich skillsów RZA, który zdążył wzbogacić swoje instrumentarium o syntezatory, nie porzucając jednak tradycyjnych wstawek z filmów kung-fu. Prince Rakeem wziął też na warsztat soulowe sample wokalne, pokręcając ich tempo i częstotliwości brzmieniowe. Ten patent został następnie podchwycony i twórczo rozwinięty m.in. przez Kanye Westa i Just Blaze'a. Mimo ogromu włożonej pracy członkom Clanu nie udało się podnieść poprzeczki względem legendarnego debiutu. W opinii wielu fanów byłoby lepiej, gdyby grupa poczyniła staranniejszą selekcję utworów i ograniczyła się do opublikowania pojedynczego krążka z najciekawszymi kompozycjami.   
Jak najbardziej pozytywne wrażenie wywarł natomiast comeback wielkiego Rakima. Po pięciu latach od wydania "Don't Sweat The Technique" i późniejszego rozstania z Erikiem B. "Bóg mikrofonu" wydaje pierwszy w pełni solowy materiał. "The 18th Letter" nawiązuje w swej formie do złotej ery hip-hopu, lądując na czwartym miejscu listy "Billboard 200". Jest to zasługa nie tylko fenomenalnych wersów Williama Griffina, ale również doborowej ekipy beatmakerów, na czele z DJ'em Premierem, Pete Rockiem i DJ'em Clarkiem Kentem. Kolejną krzepiącą nowiną dla hiphopowych głów w Stanach i na całym świecie jest informacja o reaktywacji kultowej formacji EPMD. Drogi Ericka Sermona i Parrisha Smitha zeszły się ponownie w studiu Def Jam Recordings, czego efektem jest doskonała płyta "Back In Business". Pięcioletnia rozłąka ani trochę nie stępiła przebojowego potencjału, tkwiącego w nowojorskim duecie. Najlepszym dowodem na potwierdzenie tej tezy są tak kapitalne utwory, jak: "Richter Scale", "Da Joint" czy chociażby "Never Seen Before". Zespół odzyskał tym samym mocną pozycję w peletonie reprezentantów Wschodniego Wybrzeża.   

Po dokonaniu udanej metamorfozy z serialowego komedianta w hollywoodzkiego gwiazdora na hiphopową scenę powraca Will Smith (przedtem Fresh Prince). Album "Big Willie Style" jest ukłonem w stronę bardziej popowej publiczności, stroniącej od brutalnej, wulgarnej i naturalistycznej twórczości gangsta raperów oraz ich epigonów. Imprezowy i przebojowy charakter krążka nie stoi w sprzeczności z pogodnym wizerunkiem Smitha, od zawsze stojącego po "jasnej stronie mocy". Solowy materiał promowany był singlem "Men In Black", będącym zarazem tytułowym utworem ze ścieżki dźwiękowej do popularnej komedii science-fiction. Był to już drugi film, w którym Will Smith zmagał się z kosmitami, próbującymi podbić kulę ziemską. Największą sławę przyniósł mu zrealizowany rok wcześnie "Dzień niepodległości" w reżyserii Rolanda Emmericha.   

Dobrą formę prezentuje również Omar Credle, znany szerzej jako O.C. Członek utytułowanej ekipy D.I.T.C. wypuszcza na rynek porcję solidnego undergroundowego hip-hopu na krążku, zatytułowanym (nomen-omen) "Jewelz". Wsparcie ze strony Da Beatminerz, DJ'a Premiera, Buckwilda i Freddie'ego Foxxxa niestety nie jest w stanie zapewnić artyście komercyjnego sukcesu, w związku z czym O.C. musi się zadowolić uznaniem ze strony krytyków i hiphopowych purystów, pozostając nadal jednym z bardziej niedocenionych MC's w historii hip-hopu.



Informacje o artykule
Data dodania:2011-01-04
Dział / Kategoria: muzyka hip-hop / felieton
Średnia ocena:7.77 (13)
Oceń artykuł: Aby ocenić artykuł musisz się zalogować
Autor:
Rap History ..., 35 lat
mężczyzna, Warszawa

Ostatnie artykuły tego autora:
Hip-hopowe teledyski w pięciu smakach
Rap History 1981
Rap History 1980
Rap History 70's
Rap History 1982

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
stary_skurwysyn1
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
22:42:12, 04-01-11
olbrzymie propsy. btw kiedy bedzie box RHW 1995 w serum albo side onie??

Rap History Warsaw
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
09:36:32, 05-01-11
dzisiaj będą zaległe boxy. pozdrawiamy

Bednar
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
11:19:41, 05-01-11
Propsy! Robisz świetną robotę. Czekam na następne artykuły.

Jaareeek
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
11:23:55, 05-01-11
Joka, Dab i Magik uważali, że jedynymi godnymi reprezentantami polskiego hip-hopu byli w owym czasie... oni sami oraz Trzyha.

Parówkowy skrytożerca
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
13:38:12, 05-01-11
musze przyznać, że jakaś magia jest w tej muzie:

www.youtube.com(...)41rLE


Fresh
Autor: Fresh   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
13:43:18, 05-01-11
Album promowany był singlem "On & On", który przez ponad dwa tygodnie utrzymywał się na pierwszym miejscu listy magazynu "Billboard".

Powinno być:

Album promowany był singlem "On & On", który przez ponad dwa tygodnie utrzymywał się na pierwszym miejscu listy R&B magazynu "Billboard".

Fresh
Autor: Fresh   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
13:54:15, 05-01-11
Ma nadzieję, że po latach nam współczesnych, seria zostanie uzupełniona o artykuły dotyczące lat przed 1984 :)

KonradBSTOK
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
15:11:10, 05-01-11
Wykonam projekt graficzny za nieduże pieniądze
gg 3152938

KonradBSTOK
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
15:12:46, 05-01-11
...

-----------
Ostatnia edycja: 2011-01-05 15:13:07

kalitek
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
16:47:42, 05-01-11
troche propsuje bo sie ziomek stara, ale gowno mnie to interesuje, rap idzie do przodu, Paluch: "Dzisiaj młodzi większość starych pozjadali"

PRiDE
Autor: PRiDE   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
18:48:49, 05-01-11
Zajebisty artykuł, z jednym tylko "ale" - nielegal "WuWuA" został nagrany w '96, a nie '97. 
9/10.

MOKOTÓW
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
20:17:40, 05-01-11
WuWuA JEST Z 1996 A NIE 1997

82mai82
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
22:48:25, 05-01-11
yol

Rap History Warsaw
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
23:59:20, 05-01-11
W kwestii dokładnej daty też miałem wątpliwości, ale ostatecznie rozwiał je kawałek "Moje Korzenie" TDF'a. Zresztą sprawdźcie sami: www.youtube.com(...)Nvaxk

polo1
Autor: polo1   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
13:20:14, 06-01-11
reaktywacja !

Wilk Wilki Dogg zza krat jebie system
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
15:17:18, 06-01-11
ZAJEBISTY ARTYKUL

Al Dente
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
17:37:15, 06-01-11
ALE CO TO KOGO OBCHODZI?

PRZECIEZ KROL MES OKUPUJE FRONT OD '03

stary_skurwysyn1
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
20:37:05, 06-01-11

ciekawe na którym się skończy w 06 rap umarł więc pewnie dalej nie będzie.

Szkoda że na tej stronie tak hejtują odechciewa się coś robić ktoś prace wkłada i takie komentarze dziwne że autor jeszcze tu wrzuca artykuły jak tu same gimbusy, a kumaci pojda do powiekszenia i git


Micheal Myers
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
01:45:52, 07-01-11
ZA LINIA FRONTU DZIWKI

tupakk20
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
00:32:28, 08-01-11

szucik_2
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
11:36:36, 10-01-11
świetny artykuł. czekam na kolejny z tej serii!

furido
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
10:48:19, 12-02-11
MOKOTÓW -  Posłuchaj "Słowa Rymocholika" z Reminiscencji - masz rozmowę telefoniczną "oprócz '97 WuWua(...)" :)

MOKOTÓW
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
02:59:55, 21-04-11

96 BYŁO NAGRYWANE


Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 4 + 3 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-54-81-166-196.compute-1.amazonaws.com (54.81.166.196). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2018 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies