Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

Rap History 2001

Rap History 2001

Autor: Rap History Warsaw

"Scratch"

Do amerykańskich kin wchodzi "Scratch" - kapitalny dokument w całości poświęcony hip-hopowym didżejom i turntablistom. Reżyser Doug Pray odkrywa przed widzami fascynujący świat ludzi, którzy za pomocą gramofonów, mikserów i płyt winylowych, całkowicie zrewolucjonizowali sposób w jaki tworzona i odbierana jest współczesna muzyka rap. Dynamicznie opowiedziana historia przenosi nas w czasie do momentu narodzin "kultury czterech elementów".

Świadkowie i uczestnicy tamtych wydarzeń opowiadają o roli i znaczeniu didżeja w pierwszych latach istnienia hip-hopu. Widzowie poznają też najważniejszych wirtuozów skreczu i wydarzenia, które zainspirowały ich do twórczej pracy za deckami. O swojej pasji opowiadają też diggerzy i kolekcjonerzy płyt winylowych, potrafiący całe dnie, a nawet miesiące spędzać na poszukiwaniach esencjonalnych sampli i breaków. "Scratch" to bez wątpienia najwybitniejszy dziś film dokumentalny, odwołujący się do szeroko rozumianej kultury hip-hop i jednego z jej najstarszych, a zarazem kluczowych elementów.

Rok 2001 na amerykańskiej scenie należał do Nasa i Jaya-Z. Raperzy wydali świetne płyty i rozpoczęli konflikt, który na długo zawładnął wyobraźnią fanów. Rywalizacja dwóch tak silnych osobowości musiała skończyć się głośnym beefem, uznawanym za jeden z najciekawszych w historii hip-hopu. Jay-Z swój szósty album zatytułował "The Blueprint". Wydawnictwo osiągnęło wielki sukces komercyjny i zdobyło wysokie oceny krytyków (słynne pięć mikrofonów magazynu "The Source"). Zawierało wiele szlagierów, a za produkcję odpowiadali głównie Just Blaze i Kanye West, wschodzące gwiazdy amerykańskiego beatmakingu. W utworze "Takeover" Jay-Z otwarcie zaatakował Nasa i wreszcie oficjalnie rozpoczął tlący się od dawna konflikt. Nas odpowiedział bardzo mocnym dissem "Ether" z albumu "Stillmatic". Doskonały krążek pomógł odbudować karierę rapera po słabszej końcówce lat 90. Uliczny poeta powrócił do wielkiej formy, a płyta sprzedawała się świetnie. Beef rozkręcał się szybko, powstawały nowe kawałki i obraźliwe freestyle, rosło zainteresowanie słuchaczy. Pojawiły się nawet plotki, że konflikt ma rozstrzygnąć wolno-stylowa bitwa pomiędzy oboma MC's, transmitowana w systemie pay-per-view - tak jak najważniejsze walki bokserskie! Do szybkiego finału jednak nie doszło, beef tlił się jeszcze kilka lat, a słuchacze do dziś spierają się, kto tak naprawdę zwyciężył w tej konfrontacji.   

Masta Ace, nowojorski weteran z legendarnego Juice Crew, wydał równie znakomitą co niedocenioną płytę "Disposable Arts". To jeden z najlepszych koncept albumów w dziejach rapu. Bohater opowieści podejmuje naukę na hiphopowym uniwersytecie, co daje Masta Ace`owi pretekst do krytyki coraz dalej idącej komercjalizacji rapowego środowiska. Jednocześnie nie zabrakło też szczerych i zaangażowanych manifestów, co do wielkiej roli, jaką hip-hop odegrał w życiu tego nieszablonowego rapera.   

Masta Ace "Disposable Arts"

Inny zasłużony twórca z Nowego Jorku - Pete Rock - wydał z kolei w 2001 roku longplay "PeteStrumentals". Drugi solowy album artysty prezentował głównie utwory instrumentalne. Nastrojowa i pełna wyjątkowego klimatu muzyka Pete Rocka po raz kolejny oczarowała miłośników klasycznych hiphopowych brzmień. Krążek ukazał się nakładem brytyjskiej wytwórni BBE w serii Beat Generation, którą wzbogacił również solowy debiut J Dilli - "Welcome 2 Detroit". Producent Slum Village, związany wcześniej z Native Tongues i A Tribe Called Quest, dał się poznać jako mistrz konsolety, ale też jako jeden z najlepszych raperów wśród producentów.   

Wykonawcy z południowych stanów USA przypuścili kolejny szturm na listy przebojów i na dobre zagościli w amerykańskim mainstreamie. Jednym z najważniejszych albumów, pochodzących z tego regionu był "Word of Mouf" Ludacrisa. Ten urodzony w Illinois raper, który w wieku dziewięciu lat przeprowadził się z rodzicami do Atlanty, stał się jedną z najjaśniej święcących gwiazd "dirty south". Mocny, żywiołowy wokal idealnie pasował do imprezowych numerów, które MC regularnie umieszczał na listach bestsellerów. "Word of Mouf" było drugą płytą Ludacrisa wydaną w Def Jam Recordings i sprzedało się do dziś w ponad 3,5 mln egzemplarzy. Raper odniósł jeden z największych sukcesów komercyjnych pierwszej dekady XXI wieku, a wysokie nakłady stały się udziałem wielu muzyków z trzeciego ważnego ośrodka amerykańskiej sceny. Lil Jon, inny artysta z Atlanty, wydał pod szyldem Lil Jon & The Eastside Boyz album "Puy Yo Hood Up". Mistrz crunku zyskiwał coraz większą popularność, a ten szalony muzyczny styl wkrótce zaczął podbijać kluby całego świata. W nagrywkach Lil Jona wspomogli m.in. Too Short, Three 6 Mafia i właśnie  Ludacris.   

Producenci Pharrell Williams i Chad Hugo, znani jako The Neptunes, zarejestrowali ciekawy i awangardowy autorski materiał. Projekt N.E.R.D. (Williams, Hugo i Shay Haley) zadebiutował krążkiem "In Search Of...". Artyści pokazali swą muzyczną wszechstronność i smykałkę do dźwiękowych eksperymentów, stając się najpopularniejszymi producentami początku nowej dekady. Współpracowali z największymi gwiazdami muzycznego mainstreamu (nie tylko rapowego), a podkład lub aranżacja, skomponowane przez The Neptunes, były gwarantem stworzenia udanego singla.

Najlepszym albumem reprezentatywnym dla sceny niezależnej był "Expansion Team", drugi krążek kalifornijskiej formacji Dilated Peoples. Evidence, DJ Babu i Rakaa Iriscience, czołowi artyści undergroundu z Zachodniego Wybrzeża, zaprosili na płytę m.in. Guru, Black Thoughta i Tha Alkaholiks. Produkcją, oprócz członków zespołu, zajęli się także: Alchemist, DJ Premier, Questlove i Juju z The Beatnuts. W efekcie powstał świetny krążek, niestety szerzej niedoceniony przez amerykańską publikę. Gorzej wiodło się podziemnym artystom na drugim krańcu USA. Legendarny nowojorski label Rawkus został przejęty przez wydawniczego giganta - MCA Records. Wytwórnia zaczęła popadać w kryzys, a w konsekwencji długo oczekiwane albumy niektórych wykonawców nie ujrzały światła dziennego (np. Smif-N-Wessun).   

Peja/ Slums Attack "Na legalu?"

2001 rok przyniósł też kilka tragicznych wydarzeń. W wieku zaledwie 22 lat w katastrofie lotniczej zginęła Aaliyah. Gwiazda R&B, znana ze współpracy z wieloma MC's, wracała z wysp Bahama, gdzie kręciła teledysk do utworu "Rock the Boat". Błyskotliwa kariera młodej piosenkarki została brutalnie przerwana. W tym samym roku odszedł też raper Poetic, członek grupy Gravediggaz. Współpracownik RZA, Fruitkwana i Prince Paula zmarł 15 lipca na raka jelit. Jako twórca zasłużonej "horrocore'owej" formacji pozostał na zawsze w życzliwej pamięci słuchaczy.   

Początek dekady był bardzo dobrym okresem dla polskiego hip-hopu. Scena rozwijała się, powstawały nowe wytwórnie, coraz więcej płyt ukazywało się legalnie. Artyści nieśmiało spoglądali w stronę dużych mediów. Moda i wielki boom na rap miały niebawem nadejść, ale póki co, większość wydawnictw stała na dobrym poziomie i nie była nastawiona na łatwy sukces i wielką sprzedaż.   

Czołowym albumem 2001 roku okazało się "Na legalu" poznańskiej grupy Slums Attack (Peja i DJ Decks). Płyta wydana w wytwórni T1-Teraz sprzedała się w ogromnym nakładzie prawie 100 tysięcy egzemplarzy, którego to wyczynu nie powtórzył już żaden późniejszy polski album z muzyką rap. Peja, wielkopolski pionier hip-hopu, zyskał masową popularność. Hardcore`owy album, dopieszczony pod względem warstwy muzycznej, zawierał wielkie przeboje - "Mój rap, moja rzeczywistość" oraz "Jest jedna rzecz". Za sprawą kawałka "Głucha noc", zawierającego chwytliwy wokalny sampel, hip-hop trafił do odbiorców trzymających się dotąd z dala od tej muzyki, co można uznać za początek nadchodzącej mody na polski rap. "Na legalu" otworzył też Pei drzwi do pierwszej ligi hiphopowych wykonawców i zakończył trwającą od kilku lat "izolację" Ryszarda Andrzejewskiego na rodzimej scenie.   

Na rozpoczęcie solowej kariery zdecydował się TDF z Warszafskiego Deszczu. Krążek "S.P.O.R.T." ukazał się w labelu RRX. Świetne rymy, niezłe bity i bezkompromisowy przekaz na dobre zapadły w pamięci polskich słuchaczy. Tede dał się poznać jako jeden z najbardziej wyrazistych polskich wykonawców. Nigdy nie unikał wyrażania własnych opinii, nawet tych bardzo kontrowersyjnych. Takie podejście często wplątywało go w konflikty. W 2001 roku rozpoczął się jego beef z Eldo, raperem reprezentującym Grammatik. Eldo odpowiedział na zaczepki Tedego (słynne outro na "S.P.O.R.T.") w utworze "Gotów na bitwę?" na swoim solowym debiucie, pt. "Opowieść o tym, co tu dzieje się naprawdę". Album wydany w T1-Teraz, zawierał kilka ciekawych featuringów (Sokół, Wigor, DJ Twister, Pezet, Dizkret, Echo) i dissy, które jeszcze podgrzały atmosferę. Napięcie rosło, a finałem konfliktu miała być freestylowa bitwa pomiędzy Gib Gibon Składem (Tede, Borixon, WSZ, CNE) a Obrońcami Tytułu (Eldo, Pezet, Noon, Dena, Eis, Praktik, DJ Romek, Parker, Pudel, Dizkret). Starcie, do którego doszło w Płocku, rozczarowało swym poziomem. Słabe wolne style i ogólna postawa uczestników nie pozwoliły na satysfakcjonujące rozstrzygnięcie konfliktu. Za zwycięzcę został jednak uznany Tede, który wyraźnie górował nad będącym tego dnia w kiepskiej formie Eldoką.

Łona "Koniec Żartów"

Jedna z najlepszych płyt sezonu powstała w Szczecinie. Łona, raper znany z grupy Wiele CT., wydał "Koniec żartów" (Asfalt Records). Błyskotliwe, niezwykle przewrotne, dowcipne i inteligentne teksty poruszały wiele tematów - od stanu polskiej sceny hiphopowej po skomplikowane relacje międzyludzkie. W każdym utworze Łona prezentował niebanalny humor i wielki optymizm. Doskonałą warstwę tekstową świetnie uzupełniała muzyka autorstwa Webbera. Dzięki temu "Koniec żartów" to na pewno jeden z najlepszych i najciekawszych polskich albumów, które ujrzały światło dzienne.   

W 2001 roku solową karierę rozpoczął również łódzki MC i producent O.S.T.R. "Masz to jak w banku", wydane w Asfalt Records, było zwiastunem wielkiej kariery, niezwykle istotnej dla rozwoju polskiego hip-hopu w najbliższej dekadzie. Ostry - genialny beatmaker wybitny freestylowiec i raper - zdobył uznanie nie tylko wśród słuchaczy gatunku. Student łódzkiej Akademii Muzycznej (doskonalił się w grze na skrzypcach) poświęcił wiele miejsca w swoich tekstach krytycznej ocenie polityków i decydentów, nie stroniąc od zaangażowanych społecznie protest-songów. Sformułował też kilka ocen na temat kondycji polskiego hip-hopu, nie omieszkując wpleść odrobiny ironii i dobrego humoru.   

Fenomen, zespół z warszawskich Jelonek, wydał debiutancki album "Efekt" (nakładem wrocławskiej wytwórni Blend Records). Płyta zawierała kilka esencjonalnych nagrań (m.in. "Sensację" oraz "Szansę") i na stałe zajmuje miejsce wśród kultowych wydawnictw ojczystego rapu. W stolicy rozpoczął też działalność niezależny label wydawniczy Prosto. Wytwórnia, założona i kierowana przez Wojtka Sokoła z ZIP Składu, umożliwiła oficjalny debiut utalentowanemu producentowi Waco. "Świeży materiał" to ciekawy, różnorodny projekt, wyróżniający się tak znanymi utworami, jak "Graffiti" gdańskiego Deluksa i Kosiego z JWP (dawniej NBK) czy też fenomenalne "Tak to wygląda" WWO. Fu, inny członek ZIP Składu, wydał solową płytę "N.O.C.C.". Brudne i mocne, a zarazem nowatorskie brzmienie, połączone z charakterystycznym wokalem i flow rapera, zaowocowało prawdziwym ulicznym klasykiem.   

2001 to również pracowity rok dla Ośki. Beatmaker wywodzący się z grupy OMP wydał producencką "Kompilację 2" (m.in. Fisz, Łona, Jano, Pezet, Małolat, Dizkret, Grammatik) oraz "Superelaks" wspólnie z Onarem (raper z Płomienia 81). Solowy album nagrał Inespe, członek RHX Skład. "W oceanie szarych bloków" to mocno niedocenione miejskie brzmienie autorstwa DJ&'a M.A.D. Drugą płytę zaprezentowało Stare Miasto. "Minuty" (ponownie wytwórnia Universal) okazały się ostatnim krążkiem w dorobku zespołu. Na oficjalnej scenie albumem "Enziskenzis" zadebiutował jeszcze Szybki Szmal. Interesujące wydawnictwo pokazało spory potencjał drzemiący w artystach z tego wieloosobowego warszawskiego kolektywu.   

O.S.T.R. "Masz to jak w banku"

Dena i Eis, czyli warszawski duet Elemer, wydali nakładem T1-Teraz kontrowersyjną płytę "Poszło w biznes", która stanowiła kompletne odejście od dotychczasowej "grammatikowo-refleksyjnej" stylistyki, obecnej chociażby na obiecującym demo "Nadejdzie świt". Nowe wydawnictwo zaskoczyło słuchaczy imprezowym zacięciem oraz sporą dozą mocno przejaskrawionych i ubarwionych opowieści, wyłożonych w mocno nonszalancki i zdystansowany sposób przez Eisa. Niestety polscy słuchacze nie byli jeszcze przygotowani na tak rewolucyjny przekaz, wobec czego "Poszło w biznes" poniosło dotkliwą komercyjną porażkę. Podobny los spotkał "Płytę pilśniową" Afrokolektywu. Ten ciekawy warszawski zespół, tak odmienny i oryginalny w swym ironicznym, a zarazem inteligentnym i wrażliwym przekazie, zebrał solidną porcję dissów. Słuchacze rapu w większości nie zaakceptowali jego oryginalnej twórczości, opartej na brzmieniu żywych instrumentów.

Rosnąca popularność rapu doprowadziła do zaproszenia czołowych wykonawców na festiwal polskiej piosenki w Opolu. Artyści nie występowali jednak w amfiteatrze, tylko na opolskim Placu Wolności. Występ hiphopowców nie był też transmitowany na żywo przez TVP w obawie przed rzekomymi kontrowersyjnymi zachowaniami raperów. Mimo to na kilkutysięcznym darmowym koncercie zagrali m.in. Kaliber 44, Paktofonika, Molesta Ewenement oraz Warszafski Deszcz. Zainteresowanie mediów przyczyniło się też do powstania dokumentalnego filmu o polskim hip-hopie, pt. "Blokersi". Jego twórca, Sylwester Latkowski, został po premierze szczerze znienawidzony przez wielu fanów hip-hopu, ze względu na skrajnie nieobiektywne i uproszczone ukazanie młodzieżowej kultury. Reżyser, wbrew zamierzeniom występujących w filmie Pei oraz Eldoki, uczynił z nich głównych bohaterów mydlanego dokumentu, kompletnie marginalizując udział innych twórców, zasadniczo nie starając się nawet ukazać całej złożoności i specyfiki rodzimej kultury hip-hop.   

Zobacz też:
Rap History 70's
Rap History 1982
Rap History 1983
Rap History 1984
Rap History 1985
Rap History 1986
Rap History 1987
Rap History 1988
Rap History 1989
Rap History 1990
Rap History 1991
Rap History 1992
Rap History 1993
Rap History 1994
Rap History 1995
Rap History 1996
Rap History 1997
Rap History 1998
Rap History 1999
Rap History 2000
Rap History 2001
Rap History 2002



Informacje o artykule
Data dodania:2011-03-02
Dział / Kategoria: muzyka hip-hop / felieton
Średnia ocena:8.75 (8)
Oceń artykuł: Aby ocenić artykuł musisz się zalogować
Autor:
Rap History ..., 35 lat
mężczyzna, Warszawa

Ostatnie artykuły tego autora:
Hip-hopowe teledyski w pięciu smakach
Rap History 1981
Rap History 1980
Rap History 70's
Rap History 1982

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
stary_skurwysyn1
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
17:13:01, 02-03-11
Superelogitowo wielkie propsy. Jaram się szczególnie Grandmasterem Pozdro do zobaczenia w sobotę 5!

Shakal
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
11:30:57, 03-03-11
RAP TO GÓWNO.

PEJA KRÓL RAPU.
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
13:13:03, 03-03-11
NA LEGALU, NAJLEPSZA POLSKA PŁYTA RAPOWA

stanlej87
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
14:10:11, 03-03-11

masta ace wyjebany

 


Emika z Kanału Beta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
14:19:58, 03-03-11
W tekście jest błąd, płyta Inespe nazywa się ''Ocean Szarych Bloków'', a nie jak jest napisanie ''W Oceanie Szarych Bloków''. Pozdrawiam.

stary_skurwysyn1
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
17:14:45, 03-03-11
lookr.tv(...)=2348

Wystawa hip hopowa [1wsze pytanie] hehe jaram sie jak gruby blant

Leczu
Autor: Leczu   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
17:54:56, 03-03-11

Freddy Krueger
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
18:26:40, 03-03-11
zajebiste sa te artykuly. wielkie propsy dla autora
-----------
Ostatnia edycja: 2011-03-03 18:26:53

MOKOTÓW
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
23:11:21, 03-03-11

POZDRO


PRiDE
Autor: PRiDE   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
23:13:09, 03-03-11
Nalezy dodac, ze gdyby nie Latkowski i Delis, to album "Na legalu" nie osiagnalby takiego sukcesu.
Definitywnie najlepszym polskim albumem 2001 roku jest S.P.O.R.T., ktory niewatpliwie sprzedalby sie duzo lepiej, gdyby byl wypromowany na poziomie porownywalnym do Peji. No ale hip-hop nie dzieli nas a laczy, "Na legalu" tez sie nasluchalem za malolata. ;)
Zajebisty artykul, jak zwykle 9/10. Musialo znowu niestety czegos zabraknac, zebym dal 10, moze nastepnym razem sie uda. :)

WiLcZeKk654
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
14:49:31, 04-03-11
A gdzie album Redmana 'Malpractice' ??? A poza tym zajebisty artykuł jak reszta poprzednich :)

Vieri
Autor: Vieri   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
12:09:31, 05-03-11
Najlepszy album 2001 roku był SLU "Na legalu".
Bez dwóch zdań płyta bardzo solidna i klasyczna.
Zresztą w owym roku wyszły niemal same klasyki.
Onar&Ośka "Superelaks"
Eldo "Opowieść o tym co tu dzieje się naprawdę"
O.S.T.R. "Masz to jak w banku"
Waco "Świeży material"
Peel Motyff "Sieć"
Borixon "WYP3.Kolejna Część"
Elemer "Poszło w biznes"
Fenomen "Efekt"
Liroy "Bestseller'
Łona "Koniec żartów"(...)

To także debiut Electric Rudeboyz "Kolejny Krok", czy warszawska ekipa Paresłów...
Propsy!

Zaś "S.P.O.R.T." Tedego dla mnie nie był jakimś wydarzeniem,raczej wielu ubóstwiało go za beef z Eldoką.
-----------
Ostatnia edycja: 2011-03-05 12:11:24

bogdanzieleniak
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
10:20:03, 06-03-11
Jak zwykle zajebisty artykuł, lecz brakuje mi tu jeszcze dwóch klasyków, mianowicie Peel Motyff - Sieć i Borixon - WYP3 Kolejna Część. Za artykuł 9/10 za brak tych dwóch albumów.

BeloCTG
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
03:49:34, 18-03-11
A gdzie Pęku i jego Nowe wyzwanie??????

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 5 + 2 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-54-167-29-208.compute-1.amazonaws.com (54.167.29.208). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2018 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies