Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

Zeus, jak mogłeś? - wywiad przedpremierowy

Zeus, jak mogłeś? - wywiad przedpremierowy

Autor: se3a

Dowiedz się więcej o: Zeus.
Mam na tej płycie mnóstwo niebanalnych tematów, historii jak i kawałków zaangażowanych, zinterpretowanych w sposób jakiego, wydaje mi się, słuchacze się nie spodziewają.

"Zeus, jak mogłeś" zawiera naprawdę ogromną ilość zróżnicowanych stylistyk i mam wrażenie, że każdy, kto na jakimkolwiek etapie mojej twórczości, lubił moje kawałki, będzie w stanie znaleźć tam coś dla siebie." - to zaledwie jedno zdanie na temat zbliżającego się wielkimi krokami najnowszego albumu Zeusa. Ale co dokładnie on zawiera, jakie niespodzianki i jaki klimat, o tym przeczytacie w przedpremierowym wywiadzie z autorem albumu "Zeus, jak mogłeś".

Szykujesz się właśnie do wydania swojej trzeciej solowej płyty. Czy wszystko jest już nagrane i gotowe do puszczenie w miasto?
Zeus:
Wiele czasu zabrała nam produkcja tej płyty, ale nareszcie mogę powiedzieć, że wszystko jest gotowe i brzmi tak jak miało brzmieć a nawet lepiej.

Ustalmy zatem podstawowe fakty. Jaki tytuł będzie miała płyta, na kiedy zaplanowana jest premiera oraz kiedy pojawi się pierwszy singiel?
Zeus:
Tytuł płyty jest bardzo prosty i brzmi następująco: "Zeus, jak mogłeś?". Premierę ustaliliśmy na 9 kwietnia i jeżeli wszystko pójdzie po naszej myśli, wtedy właśnie słuchacze dostaną krążek w wersji fizycznej, w swoje ręce. Pierwszym utworem promującym album był "Wińcie mnie". Do tego utworu jednak nie robiliśmy teledysku. Był to dobry kawałek na przypomnienie o sobie słuchaczom ale mamy na płycie o wiele ciekawsze numery. Pierwszy teledysk powstał do kawałka "Supełek z pętelką" czyli jednego z najcięższych numerów na płycie. Wybór na ten utwór padł z powodu na zawartą w nim historię i dramaturgię. Nie zrażajcie się jednak, jeżeli singiel nie przypadnie Wam do gustu (śmiech). Album "Zeus, jak mogłeś?" to naprawdę zróżnicowany materiał i znajdziecie na nim wiele numerów nie mających, teoretycznie wspólnego mianownika z "Supełkiem...".

Czy będzie to album koncepcyjny tak jak w przypadku "Albumu Zeusa"?
Zeus:
Zdecydowanie. Jest to koncept album. W przeciwieństwie jednak do "Albumu Zeusa", kluczem do jego spójności jest jego różnorodność. Być może brzmi to pozornie nielogicznie ale tak właśnie odbieram ten album. Z założenia miał on zawierać bardzo zróżnicowany materiał. To naprawdę chora i szalona rzecz. W szesnastu utworach, jakie znajdują się na płycie zawarliśmy naprawdę wiele różnych stylistyk, inspiracji muzycznych, stylów rapowania, intonacji, gry głosem i całe spektrum emocji. To mój najbardziej różnorodny album. Jest on na tyle zróżnicowany, że jest dla mnie całkiem prawdopodobne, że ktoś, komu nie spodoba się pierwszy "oficjalny" singiel, może się zajarać płytą. Wybór singla nie ma tu znaczenia. Płyta jest tak różnorodna, że wybranie jakiegokolwiek innego numeru na singiel, również nie dałoby słuchaczom pełnego jej obrazu. Trzeba przesłuchać całość. Rzeczą, która może być odbierana jako spajająca album może być spora liczba storytellingów przez co płyta nabiera odrobinę "filmowego" charakteru. Takie wrażenie odniosła bliska mi osoba, słuchająca gotowego materiału, nie słysząc poszczególnych kawałków wcześniej i myślę, że to dosyć trafne spostrzeżenie. W połączeniu z filmowym intrem i scenkami zamkniętymi w kilku krótkich skitach, album ten może sprawiać takie wrażenie.

Czy materiał będzie wypadkową tego co mogliśmy usłyszeć na "Co nie ma sobie równych" i "Albumie Zeusa"? Czy może będzie czymś nowym, niespodzianką dla fanów? W jakim klimacie utrzymana będzie płyta?
Zeus:
"Zeus, jak mogłeś" nie jest wypadkową żadnego z moich albumów i mam nadzieję, że nigdy, żaden z moich albumów nie będzie odbierany jako wypadkowa poprzednich. Taką wypadkową może stanowić, moim zdaniem, wyłącznie kompilacja w stylu "Greatest hits". Nowy album to nowy album. Punktem odniesienia nie jest dla mnie w żadnym wypadku "Co nie ma sobie równych" ponieważ była to już chyba moja piętnasta płyta a jedynie pierwsza "legalna". Tak samo sprawa wygląda z "Albumem Zeusa". Niektórzy ludzie słuchają mnie o wiele dłużej. "Zeus, jak mogłeś" zawiera naprawdę ogromną ilość zróżnicowanych stylistyk i mam wrażenie, że każdy, kto na jakimkolwiek etapie mojej twórczości, lubił moje kawałki, będzie w stanie znaleźć tam coś dla siebie. Ludzie, którzy poznali mnie dopiero "na legalu" też nie powinni czuć się zawiedzeni nowym albumem. Są tam numery które mogą się spodobać zarówno fanom "Co nie ma sobie równych" czy "Albumu Zeusa" jak i tym, którzy chcą naprawdę mocnego, hardcorowe'go przekazu z jakiego znali mnie wcześniej. Poza tym, jest tam sporo nowych rzeczy, stylistyk, sposobów akcentowania i flow, jakich dotąd nigdy nie próbowałem.

Jacy goście pojawią się na płycie?
Zeus:
Na płycie, wokalnie oprócz mnie pojawia się wyłącznie Anna Paszewska, którą możecie kojarzyć już z "Co nie ma sobie równych". W utworach, nie usłyszycie nikogo więcej ale sporo osób pojawia się w intro do albumu oraz w kilku skitach (śmiech). Pozdrawiam wszystkich, którzy w tej czy innej roli pojawili się na albumie! Wielkie dzięki!

Produkcją dwóch poprzednich albumów zająłeś się sam. Jak będzie w przypadku nowego albumu?
Zeus:
Nad muzyką na ten album pracowałem z Markiem Dulewiczem. Właściwie bardziej fair było by napisanie że to Marek pracował ze mną ponieważ to on realizował jakieś moje wizje, których sam nie potrafiłem zrealizować i włożył w tę płytę mnóstwo czasu i energii. Siedzieliśmy nad tym wspólnie, spędzając w studio wiele godzin i muzyka na tę płytę powstawała naprawdę długo. Efektem jest jednak naprawdę świetnie brzmiący album, z którego jestem cholernie dumny. Poziom podkładów, produkowanych przez Marka zmobilizował mnie do pisania lepszych tekstów. Postawiłem sobie wyżej poprzeczkę. Niektóre numery pisałem po dwa razy, wywalając poprzednią wersję numeru do kosza ponieważ uznawałem że jest za słaba na tak zajebisty bit.

Jakie tematy poruszasz na płycie? Będziesz skupiał się wokół własnej osoby, znajomych, rodziny, czy zajmiesz się komentowaniem ogólnie pojętej rzeczywistości?
Zeus:
Ten album to, abstrahując od kilku momentów, niepokojący, poważny lub skłaniający do refleksji materiał. Miejscami również mocno złośliwy (śmiech). Nienawidzę kiedy artysta przechwala się promując nowy album i nie chciałbym aby moja wypowiedź została odebrana właśnie w ten sposób ale w najnowszą płytę włożyłem mnóstwo pracy i uważam, że zarapowałem na niej najlepsze teksty, jakie napisałem do tej pory. Poruszam na niej sporo tematów, które nie mogły znaleźć się na "Albumie Zeusa" ze względu na jego "luźną" koncepcję. Mam na tej płycie mnóstwo niebanalnych tematów, historii jak i kawałków zaangażowanych, zinterpretowanych w sposób jakiego, wydaje mi się, słuchacze się nie spodziewają. Są tam poruszane najróżniejsze tematy. Sporo materiału oscyluje wokół kwestii społecznych, religii, moralności, patologii, stereotypów itd. W niektórych numerach "wyżywam" się na ludzkiej głupocie i odpowiadam na niezbyt konstruktywną krytykę (śmiech). Nie mogłem pewnych rzeczy powiedzieć na poprzednich albumach, ponieważ nijak się te tematy miały do koncepcji tamtych płyt. Na albumie "Zeus, jak mogłeś?" sytuacja wygląda jednak zupełnie inaczej. To cholernie bezkompromisowy album. Nie ograniczałem się w kwestii wolności słowa i bez ogródek wygłaszam na nim, nawet niewygodne poglądy. Tak robiłem zawsze ale tym razem, naprawdę przestałem się przejmować jakimikolwiek ograniczeniami. Nie mogłem w inny sposób podjąć się niektórych z tematów, jakie chciałem poruszyć. Są tam jednak również numery luźniejsze, mówiące o bardzo prozaicznych kwestiach i pozytywniejsze w wydźwięku. Nie mogło ich zabraknąć bo gdyby cały album zawalony był takim "jadem" i poważnymi refleksjami byłby za ciężki do strawienia. Wydaje mi się że, ostatecznie, wyważyłem wszystkie elementy sprawiając że ciężko jednoznacznie określić charakter tej płyty. Kawałkami z których jestem najbardziej dumny są storytellingi i kilka numerów, mających naprawdę abstrakcyjne tematy. Jest tam kilka utworów do których napisania przygotowywałem się, dosłownie, tygodniami. Kiedy już wszystko przemyślałem, zebrałem potrzebne mi informacje / materiały i miałem pełen obraz tego, jak chcę daną rzecz zrobić, samo pisanie numeru szło błyskawicznie ale tak długi proces "pre-produkcji" (śmiech) był dla mnie czymś nowym. Na płycie są zarówno luźniejsze kawałki jak i te, z podwójnym albo nawet potrójnym dnem.

Jest to koncept album. W przeciwieństwie jednak do "Albumu Zeusa", kluczem do jego spójności jest jego różnorodność.

Jeżeli chodzi o nagrywanie albumu jesteś w zasadzie samowystarczalny, podobnie zresztą jak O.S.T.R., on jednak raz na jakiś czas wydaje płyty z Emade. Czy Ty też mógłbyś wydać podobną płytę? Czy jest jakiś producent, do którego bitów chętnie zarapował byś na całej płycie?
Zeus:
Album który właśnie zrobiłem jest kooperacją z innym producentem czyli, w tym przypadku Markiem Dulewiczem. W kwestii muzycznej i produkcyjnej dzielą mnie od Marka lata świetlne. I to na korzyść Marka oczywiście. To był dla mnie rok intensywnej nauki i podpatrywania patentów (śmiech). Nie wykluczam w przyszłości współpracy z innymi producentami. Jeżeli ktoś zrobi rzeczy, jakich sam nie potrafię zrobić, bez problemu jestem w stanie usunąć się z roli producenta i z pokorą zająć się wyłącznie rapem. Wszystko w celu zrobienia jak najlepszej płyty. Zależy to wyłącznie od umiejętności danej osoby i tego, czy uważałbym to, co robi za, dosłownie, miazgę. Niestety większość hip-hopowych beatmakerów w Polsce robi rzeczy, które sam potrafię zrobić i często robią to gorzej niż zrobiłbym to sam. Niewiele jest osób, których muzyka powala mnie na kolana i zastanawiam się "jak on to do cholery zrobił?". Jestem jednak jak najbardziej otwarty na propozycje. Póki co, jednak, mam koncepcje na przynajmniej dwa następne albumy więc... taka kooperacja musiałaby poczekać (śmiech).

Często się mówi, że wokalista powinien śpiewać własne teksty, bo wtedy najlepiej potrafi je zinterpretować. Czy rapowanie pod własne bity nie jest procesem analogicznym?
Zeus:
Nie wiem jak to wygląda w przypadku innych wykonawców więc ciężko mi wysnuć jakieś generalne reguły co do tego. Ja osobiście nie czuję się na siłę przywiązany do swoich bitów ponieważ rapowałem w życiu do wielu cudzych produkcji, robiłem mixtape'y na tzw. "kradzionych bitach" itp. Dla mnie ważne jest czy "czuję" dany podkład. Czyjego jest on autorstwa to już dla mnie kwestia drugorzędna.

Kiedy pojawił się pomysł nagrania nowego materiału? Czy jesteś osobą, która cały czas coś nagrywa, pisze, dłubie przy dźwiękach, czego efektem jest potem płyta, czy musiałeś sobie zrobić przerwę po ostatnim krążku na zebranie pomysłów.
Zeus:
Nigdy nie robię sobie przerw bo cały czas czuję zajawkę i wciąż pojawiają się nowe inspiracje. Najczęściej kończąc album mam już pomysły na kolejny. Myślę, że to w dużej mierze zasługa tego, że staram się żeby moje płyty różniły się od siebie i kończąc jeden album, nie mogę się już doczekać wejścia w kolejną stylistykę, w kolejną koncepcję. Dzięki brakowi poczucia wtórności kolejnego materiału, nie tracę ochoty do pracy. Nowe projekty mnie fascynują. Pewnych rzeczy nie mogę wykorzystać na jednym albumie ponieważ nie pasują mi do koncepcji i wtedy ich realizacja musi poczekać na następny materiał. Śmieszą mnie pytania w stylu: "czy robisz coś nowego?". Ja zawsze robię coś nowego, nie musicie pytać (śmiech).

Jaki jest plan promocji albumu. Teledyski? Trasa koncertowa?
Zeus: Teledyski - zdecydowanie. Najchętniej ze 3-4 ale, jak pokazuje życie, nie zawsze plan udaje się zrealizować w 100%. Mam pomysły na przynajmniej trzy ciekawe teledyski promujące ten album. Ile ich faktycznie zrobimy, czas pokaże. Co do trasy koncertowej - moim zdaniem, w Polsce nikt nie gra tras koncertowych z prawdziwego zdarzenia. Trasy to grają artyści w stanach kiedy wyjeżdżają na miesiąc i codziennie grają koncert. Tak więc na trasę z prawdziwego zdarzenia raczej nie ma co liczyć, natomiast na koncerty, jak najbardziej. Zawsze chętnie zagramy wszędzie, gdzie zostaniemy zaproszeni. Mamy już sporo propozycji a nie było nawet premiery albumu więc mam nadzieję że znowu troszkę po Polsce pojeździmy.

Dwa lata temu Hukos podsumowując rok powiedział, że ceni Twój album ("Album Zeusa"), bo bardzo podoba mu się takie bezstresowe podejście do rapu, bez zbędnego napinania. Jak to skomentujesz? To trafne spostrzeżenie?
Zeus:
To bardzo miłe ze strony Hukosa. Moją intencją było żeby "Album Zeusa" był wyluzowaną płytą przypominającą mi dzieciństwo więc jego ocena wydaje mi się bardzo trafną. Co do napinania się, myślę że każdy, kto mnie naprawdę poznał, wie, że się raczej nie spinam i mam sporo dystansu do własnej osoby, co objawiało się chociażby sporą ilością samokrytyki na poprzedniej płycie. Fakt, faktem, że w paru miejscach nie mogłem sobie darować i mniej lub bardziej sarkastycznego jadu trochę się tam polało ale bez tego chyba byłoby za słodko (śmiech).

Co Cię bardziej cieszy uznanie fanów, kolegów po fachu czy tzw. fachowców (dziennikarzy, krytyków, recenzentów)?
Zeus:
Cieszy mnie najbardziej moja własna satysfakcja i uczucie, kiedy słuchając nowych numerów mam ciarki na plecach i czuję że, dla mnie to jest "to". Cieszy mnie też bardzo, kiedy po koncercie przychodzą do mnie rozentuzjazmowani ludzie, którzy są pod wrażeniem naszej energii na scenie i mam wtedy poczucie że dałem im coś, że czują iż nie wydali pieniędzy na próżno, że wychodzą z klubu zadowoleni. To dla mnie bardzo ważne. To chyba najlepsza, z niematerialnych (śmiech) forma docenienia jaką może otrzymać wykonawca od słuchaczy. Myślę sporo o tym, jak sprawić żeby każdy nasz koncert był lepszy od poprzedniego, dużo zmieniam i podchodzę do tego bardzo poważnie bo przysłowiowe "wykładanie lachy" na koncerty jest rzeczą, jaka zniechęca mnie do wielu wykonawców. Reszta rzeczy po mnie spływa. Nie lubię słuchać opinii na swój temat, zarówno negatywnych jak i, chyba nawet bardziej, pozytywnych. Nauczyłem się przez te kilka lat paru rzeczy: 1. jeżeli starasz się rozwijać i być kreatywnym, prędzej czy później część Twoich odbiorców będzie na to zła i będzie mówić że to co robisz już nie jest dobre... ponieważ nie będą ewoluować razem z Tobą, 2. często ludzie ze sceny "słodzący Ci", obgadują Cię później za plecami. Nie potrzebuję tego. Interesuje mnie opinia kilku najbliższych mi osób takich jak: Joteste, Marek Dulewicz, moja dziewczyna, moi rodzice i kilku osób, które szczególnie cenię i wiem, że ich krytyczne uwagi mogą pozytywnie wpłynąć na mój rozwój. Bywa jednak i tak, że nie zgadzam się z ich opinią i robię swoje. Od zawsze, głównym wyznacznikiem tego, co robiłem był mój własny gust i moja chęć ewolucji. Odkąd pamiętam spotykałem się z negatywnymi opiniami. Zawsze, kiedy próbowałem czegoś nowego, ktoś miał z tym problem. Trudno, taki mam niepokorny charakter, że czyjś problem związany z moją muzyką to nie mój problem. Możesz lubić to co robię teraz albo tego nienawidzić, i uważać że w najlepszej formie byłem dziesięć lat temu. Nie zamierzam nikogo do siebie przekonywać. Niezależnie od tego, co myślisz o tym co robię, możesz być pewien że robię to zawsze w poczuciu że tego właśnie chcę i nikt mną nie kieruje.

Kilka zdań na koniec o tym czego fani mogą się spodziewać na nowej płycie?
Zeus:
Najlepiej nie spodziewajcie się niczego. Nie oczekujcie że będzie to kolejny album, brzmiący jak poprzednie. Otwórzcie się na muzykę i przesłuchajcie całość.

Dzięki za rozmowę.
Zeus:
Również dziękuję i zapraszam do przesłuchania albumu "Zeus, jak mogłeś?"!

Dowiedz się więcej o: Zeus.


Informacje o artykule
Data dodania:2011-04-03
Dział / Kategoria: muzyka hip-hop / wywiad
Średnia ocena:4.50 (10)
Oceń artykuł: Aby ocenić artykuł musisz się zalogować
Autor:
se3a Sebastian Wiktorski rap graffiti breakdancese3a, 35 lat
mężczyzna, Szczecin

Ostatnie artykuły tego autora:
Shadowplay - Polską Rap Płytą 2015 - wywiad z Kartkym
Pawbeats Orchestra - wywiad przedpremierowy
Widnokrąg - Polskim Rap Singlem 2014 - wywiad z Pawbeatsem
Loco Tranquilo - Polską Rap Płytą 2014 - wywiad z Vixenem
Labirynt Babel - muzyczna, emocjonalna i intelektualna podróż - wywiad z B.O.K

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
MOKOTÓW
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
03:10:50, 01-04-11

ZEUS


Spank
Autor: Spank   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
09:51:54, 03-04-11
Autor: MOKOTÓW Link do posta
03:10:50, 01-04-11

ZEUS


RUHANNA
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
11:49:36, 03-04-11
STOP EMO!

S.O.D BOSS
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
12:03:33, 03-04-11
STOP EMO!

Minetaur
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
12:10:22, 03-04-11
jak on wygląda?

uzixon
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
14:47:38, 03-04-11
Zeus, jak mogłeś? Przeobrazić się w emo?!

Robert_Mateja_jedziesz_po_mistrzostwo
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
08:33:33, 04-04-11
emo!

Boroowik
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
12:11:00, 04-04-11
Dobry wywiad

czekam na płyte

big up!

Pocholere
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
13:30:19, 04-04-11
"słuchasz tylko muzyki, to jak wyglądam jest nieważne" barany.

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 3 + 5 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-54-146-135-173.compute-1.amazonaws.com (54.146.135.173). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2017 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies