Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

B-Girl w reżyserii Emily Dell

B-Girl w reżyserii Emily Dell

Autor: Kino Świat

B-Girl
Polska premiera: 29 lipca 2011
Produkcja: USA 2009
Dystrybucja w Polsce: Kino Świat Sp. z o.o.

OBSADA:
Angel - Jules Urich
Gabby - Missy Yager
Righteous - Drew Sidora
Rosie  - Aimee Garcia
Hector - James Martinez
Father Rivera - Richard Yniguez
Crescencia  - Jenny Gago
Carlos - Wesley Jonathan
Tejon - Oren "FleaRock" Michaeli
Rico - Jonathan "Legacy" Perez
Junior - Keith "Remedy" Stallworth
Silas - Richard "Steelo" Vazquez
Trece  - Ivan "Flipz" Velez
Prof. Leasing - Marcelo Tubert
Dr. Volchek - Robert Cicchini

TWÓRCY:
Scenariusz I Reżyseria - Emily Dell
Zdjęcia - Alan Caudillo
Muzyka - Greg Reeves
Montaż - Tamara Friedman
choreografia - Ivan "Flipz" Velez
Scenografia - Zach Bangma
Kostiumy - Elizabeth Ennis
Casting - Emily Schweber
Produkcja - Elizabeth Dell

O FILMIE

Porywająca historia młodej pasjonatki tańca Angel (czołowa b-girl Ameryki JULES URICH, rozsławiona przez telewizyjny hit "America's Best Dance Crew" i znany 500 tysiącom polskich widzów "Step Up 2"), która porzuca niebezpieczne ulice Brooklynu, aby spełnić marzenia o karierze breakdancerki w Los Angeles.

Pozbawiona oddanych przyjaciół i skłócona z przeciwną jej planom matką (Missy Yager), Angel musi przezwyciężyć kontuzję i nieufność lokalnych tancerzy, aby stanąć do emocjonującej bitwy b-boy'ów i udowodnić rywalom, że ona po prostu najlepiej tańczy! U boku utalentowanej Urich wystąpili najlepsi b-boye świata:  Flipz, FleaRock, Legacy (finalista amerykańskiej edycji "You Can Dance"), Remedy, Steelo i Rainen, a niesamowitą choreografię do żeńsko-męskiej bitwy tancerzy przygotował Ivan "Flipz" Velez, gwiazda "Step Up 3D", "Honey" i "Be Cool".

"Ci tancerze są nie z tej ziemi!" Orlando Sentinel

"Sekwencje taneczne to prawdziwa perła tego filmu" URB Magazine

POCZĄTEK

"Ludzie często pytają mnie, dlaczego tańczę breakedance?" - mówi reżyserka i scenarzystka Emily Dell.

"Ciekawi ich, dlaczego biała dziewczyna zafascynowała się tą czarną muzyką. To się zaczęło kilka lat temu, w San Francisco. Razem z siostrą zobaczyłyśmy występ b-girls na Mission Street Fair. Byłam zachwycona - przedtem myślałam, jak wielu innych ludzi, że breakdance to coś związanego z latami osiemdziesiątymi. Nie miałam pojęcia jak to wygląda dzisiaj, nie wiedziałam nawet, że dziewczyny też mogą tak tańczyć! To mnie urzekło. Nie mogłam wyrzucić z głowy obrazu wirującej w powietrzu dziewczyny, której ciało zaprzecza prawu grawitacji.

Niedługo potem zamieszkałyśmy z siostrą w Los Angeles i zaczęłyśmy chodzić na undergroundowe turnieje breakdance'u. Chciałam poznać historie tych dziewczyn. Powiedziano mi, że jest taka b-girl, Lady Jules, którą koniecznie muszę poznać. Półgodzinne spotkanie przy kawie zmieniło się w długą rozmowę o życiu. Siedziałyśmy na podłodze mojego pustego mieszkania (dopiero się przeprowadziłam i jeszcze niczego nie umeblowałam), a Jules opowiadała mi o sobie. Pokazywała ruchy i kroki, wyjaśniała podstawy breakdancu. Zrozumiałam wtedy, że mamy ten sam problem, jakim jest bycie kobietą w świecie zdominowanym przez mężczyzn. Zarówno, gdy kręcisz film jak
i tańczysz breakedance, spotykasz takich samych kłótliwych i skupionych na sobie macho. 

Rozumiałam też, jak to jest być tak zżytym ze swoją sztuką, że nie wyobrażasz sobie, iż mogłabyś robić coś innego. Być b-girl to coś więcej niż taniec przez kilka godzin w tygodniu - to jest twoja tożsamość, kultura, środowisko i historia. Tym samym jest dla mnie film. Spotkanie z Jules było zrządzeniem losu."

Jako tancerka Lady Jules nie ma sobie równych. Jest jedną z najlepszych b-girls na świecie, pierwszą, która konkurowała z mężczyznami jak równy z równym w trudnych akrobatycznych technikach jak topswipe, airflare i headspin. Pokazała Emily, że breakdance jest dla kobiety dwa razy trudniejszy niż dla mężczyzny, bo zależy w dużej mierze od siły górnych części ciała. Liczy się też potrzeba nieustannej konkurencji i konfrontacji. Jak mówi Lady Jules: "wejście na parkiet z grupą pełnych energii b-boy'ów to poważne wyzwanie." Ale to starcie decyduje o statusie i szacunku; musisz rzucić wyzwanie najlepszym z nich. W sztuce breakdancu ważna jest zwinność, ale żeby odnieść sukces, jako b-girl musisz kochać rywalizację. I Lady Jules ją kocha. Jak sama mówi, "Jeździłam wszędzie - do Kalifornii, na Florydę; byłam w Michigan; leciałam wszędzie, byle tylko wyrobić sobie markę, żeby ludzie wiedzieli, kim jestem".  Imię Lady Jules szybko stało się rozpoznawalne wśród b-girls. Jak mówi Emily Dell: "Kiedy Jules zaczyna tańczyć jest w niej prawdziwy ogień, który rozpala wszystkich. Dosłownie eksploduje na parkiecie".

Emily i Jules zaczęły myśleć o filmie opowiadającym o świecie b-girls. Emily wspólnie z siostrą nakręciła krótkometrażowy film "B-Girl" z Lady Jules w głównej roli. Film odniósł spory sukces, pokazywano go na ponad dwudziestu pięciu festiwalach filmowych na całym świecie. Zdobył też kilka nagród.  Producentka Elizabeth Dell mówi jednak: "krótki metraż to było za mało, czułyśmy, że historia nie jest opowiedziana do końca. Chciałyśmy zrobić coś większego i tym samym zaprezentować tę specyficzną społeczność szerszej publiczności."

Emily, przy współpracy z Lady Jules, zaczęła pracować nad scenariuszem. Emily wspomina: "na początku obie byłyśmy zdenerwowane, bo to był nasz debiut, bałyśmy się nieporozumień wynikających z braku doświadczenia." Według Jules, "etap pisania scenariusza był straszny, ale momentami też bardzo zabawny. W miarę postępu prac - dodając i wyrzucając sceny i postaci - poznałam o wiele lepiej Angel i jej relacje z innymi bohaterami. [Emily i ja] wiele pomysłów tworzyłyśmy wspólnie. Ufałyśmy, że wspólnie osiągniemy to, co sobie zamierzyliśmy. Co sprawdziło się gdy zaczęły się zdjęcia".

Emily i Jules nie chciały kręcić dokumentu, ale fikcyjną historię, w przekonujący sposób pokazującą, co naprawdę znaczy być b-girl. Miał być bardziej prawdziwy niż większość tanecznych filmów. Jak mówi Emily, "naszym głównym celem było pokazać historię w pełni autentyczną (choć fikcyjną). Obsadziłyśmy prawdziwych b-boyów, w żadnej ze scen nie korzystałyśmy z dublerów." Potwierdza to Jules: "chciałam pokazać w tym filmie autentyczną subkulturę. W miarę rozwoju projektu ciągle sobie zadawałam pytanie: 'Jak możemy to przekonująco pokazać?' I myślę, że udało nam się to znacznie lepiej niż w większości dzisiejszych musicali."

Jules była od początku jedyną kandydatka do roli Angel. Idealnie łączyła umiejętności taneczne i aktorskie. Jak wspomina Emily: "ekscytowało mnie pisanie scenariusza pod konkretną osobę. Podczas pisania łatwo mogłam sobie wyobrazić, jakie kwestie by wypowiedziała. Jules sugerowała pewne rzeczy i zadawała pytania, a ja starałam się zawrzeć jej doświadczenia w postać Angel. Kiedy do obsady dołączyli b-boys, współpraca wyglądała podobnie. Wspólnie dbaliśmy o jak największą autentyczność ich postaci. Bardzo pomógł fakt, że byłam zarówno reżyserką jak i scenarzystką, dzięki czemu mogłam na bieżąco wprowadzać zmiany w tekście. Zachęcałam wszystkich, żeby współtworzyli kwestie postaci. Jules, która jest inteligentną i bardzo intuicyjną aktorką, była w tym najlepsza. Praca z nią okazała się najbardziej satysfakcjonującą częścią "B-Girl" i uważam, że stworzyła kapitalną kreację."

Lady Jules potwierdza: "B-Girl" to, jak dotąd, najbardziej niesamowity projekt, przy jakim pracowałam. Spełniły się moje marzenia, pracowałam z tyloma wybitnymi artystami, zjeździłam kawał świata."   

Pytana o odbiór widzów, Jules przyznaje: "Naprawdę chciałam, żeby ludzie zobaczyli jacy my (b-boys i b-girls) jesteśmy, jak wyglądają nasze relacje, jak ważny jest dla nas taniec. Mam nadzieję, że ten film naprawdę poruszy ludzi,. Da nadzieję i siłę w zmierzeniu się z przeciwnościami we własnym życiu. No i  liczę rzecz jasna, że będą się świetnie bawić! Chcę, żeby ludzie, wychodząc z kina, czuli się szczęśliwi, i żeby odczuli radość jaką daje miłość do tańca."

Emily potwierdza: "Razem z siostrą chciałyśmy, żeby "B-Girl" był filmem do bólu prawdziwym, ale to jest przede wszystkim film taneczny, czyli przede wszystkim zabawny! Pozwala nam zachwycić się sprawnością fizyczna i pokaże jak wiele emocji można zakomunikować za pomocą ciała. Film momentami pokazuje rzeczywistość w sposób szorstki, ale unika taniego dydaktyzmu. Mam nadzieję, że jak każdy dobry film, wciąga nas do swojego świata. "B-Girl" jest dla mnie ważna, bo pokazuje społeczność, dla której byłam obca, a która mnie ciepło przywitała, i stała się dla mnie naprawdę ważna. Pokochałam tych ludzi. Mam nadzieję, że to uczucie udzieli się widzom. Pozwoli przeżyć zachwyt towarzyszący pierwszemu kontaktowi z brakedance'em i zrozumieć, że zaangażowani w ten styl życia ludzie są prawdziwymi artystami."

AKTORZY

Historia Angel to historia b-girl, która jest też zwykłą dziewczyną, przeżywającą swoje miłości i tragedie, problemy rodzinne i towarzyskie. Emily Dell stwierdza: "Chciałam, żeby Angel otaczały postaci z obu światów - tego rodzinnego, i związanego z subkulturą b-girls. Pokazać, że ona nie może istnieć poza żadnym z nich." Poza Jules, najważniejszą postacią do obsadzenia był Carlos. "Wiedziałam, że potrzebujmy kogoś, kto potrafi świetnie tańczyć, ale ma również aktorskie doświadczenie. Wesley Jonathan był oczywistym wyborem; ma w sobie pewien rodzaj szorstkiej męskości połączony z niezwykłą wrażliwością. Świetnie pasował do Jules. Między nimi naprawdę iskrzy".

Wesley wspomina: "Agent zadzwonił do mnie z informacją, że jest możliwość zagrania w filmie tanecznym. To od razu przykuło moją uwagę, bo jestem wielkim fanem tańca, którym zajmuje się od małego. Przeczytałem scenariusz i... jest wiele filmów o tańczących kobietach, ale nie o b-girls i świecie hip-hopu. Film pokazujący dziewczynę, która naprawdę wie, co to brakedance to był świeży pomysł." Praca przy "B-Girl" poważnie wpłynęła na Wesley'a: "Zawsze siedziałem w breakdance, ale ten film rozszerzył moje horyzonty. Obecność na planie i ten dreszcz, kiedy widzisz te kociaki przy pracy, wykonujące ruchy, o które nie podejrzewałbyś ludzkiego ciała. To mnie zachwyciło i chciałem mieć w tym swój udział. To poczucie wolności.  Mimo zakończenia zdjęć nie przestałem tańczyć i ćwiczyć z Jules i z FleaRockiem - jestem nałogowcem!"

Inną ważną postacią jest Gabby - matka Angel. Jej obsadzenie okazało się znacznie trudniejsze. Musiała być zagrana przez kogoś, kto budziłby zaufanie u publiczności, przekazał złożone emocje bohaterki - jednocześnie kochającej i ograniczającej swoją córkę, co często spotyka się z oporem tej ostatniej. Emily i Elisabeth zgodziły się, że "Missy Yager jest niezwykłą aktorką. Miałyśmy szczęście, że zaangażowała się w rolę z takim oddaniem" Missy ma podobne przemyślenia na temat "B-Girl" i roli Gabby. "Uwielbiam musicale. To niezwykle wzruszająca historia. Czytałam scenariusz kilkukrotnie i za każdym razem płakałam. Moja postać rozwija się w trakcie filmu, co jest zawsze ciekawe dla aktora. Postaci są wielowymiarowe, prawdziwie ludzkie, a nie tylko zbiorem płaskich stereotypów".

Emily przyznaje, że najbardziej emocjonujące było obsadzanie ról b-boyów. "Dzień przesłuchań tanecznych był jednym z najciekawszych w całej pracy. Jules i Flipz są gigantami w swoim środowisku i ich obecność była dla filmu bardzo ważna. Na przesłuchaniu pojawili się najlepsi b-boye. Niektórzy przylecieli nawet zza oceanu. Ciekawe było obserwowanie, jak radzą sobie z mówionymi kwestiami, co było dla nich czymś nowym. B-boye są z natury tak teatralni i charyzmatyczni, że aktorstwo maja we krwi. Skupiliśmy się na improwizowanych scenach, zamiast zmuszać ich do wykuwania tekstu. To zdało egzamin. Najwięksi mistrzowie parkietu okazali się charyzmatycznymi aktorami. Członkowie zespołu Angel - Flea, Legacy, Steelo, Remedy i Flipz - to były oczywiste wybory. Wszyscy są legendami breakdance'u! Czuli się świetnie w swoim towarzystwie i świetnie wypadli przed kamerami."

TANIEC
Dla tego filmu taniec jest równie ważny, jak dla każdej b-girl. To przez taniec wyrażają się emocje bohaterów. Emily mówi: "Napisałam film tak, że jeśli wytniesz wszystko, co nie jest sceną tańca, nadal będzie się dało całkowicie zrozumieć historię Angel. Wiedzieliśmy, że w "B-Girl" będzie więcej breakdance'u niż w jakimkolwiek filmie od lat osiemdziesiątych. To była świetna okazja, żeby pokazać wszystkie etapy tego tańca - ćwiczenie, starcie, bitwa - i bawić się różnymi stylami. Najbardziej pociąga mnie w hip-hopie to, że jest kreatywny; w tańcu możesz wyrazić każde swoje doświadczenie. Muzycy wprowadzą elementy funku i jazzu; latynoscy b-boye wnoszą odrobinę płomiennej salsy, a koreańscy elementy sztuk walki. W hip-hopie chodzi o kreatywność - chcieliśmy pokazać to, czego ludzie nie wiedzą o brakedance. Że może być liryczny, poruszający, podniecający. Że można za jego pomocą opowiedzieć prawdziwą historię. 

Stwierdziłam, że potrzebujemy kreatywnego, nowatorskiego choreografa, który by to wszystko pokazał. Kiedy Jules powiedziała, że Flipz jest najlepszy, nie miałam powodów, żeby jej nie zaufać. Ivan 'Flipz' Velez i Jules przyjaźnią się od lat, szybko zdobył też sympatię reszty ekipy. Flipz ma duże doświadczenie w pracy w  filmie, wie jak przekonująco pokazać na ekranie świat hip-hopu. Potrafił stworzyć sekwencje, które doskonale się filmowały i w pełni pokazywały umiejętności tancerzy. Jest też dobrym przyjacielem każdego b-boy'a w filmie, więc mogli być spokojni, że nikogo nie będzie faworyzował.  Dzięki niemu Jules czuła się bezpieczniej i była bardziej pewna siebie. W "B-Girl" miała naprawdę sporo roboty, która bez pomocy Flipza mogłaby ją przytłoczyć." Sam Ivan mówi o tym tak: "Praca z przyjaciółmi na planie "B-Girl" to był prawdziwy ubaw, który zaczął się już na etapie przesłuchań. Pojawiło się na nich tyle talentów, że starczyłoby na osobny film".

"Ten projekt pokazał hollywoodzkim reżyserom świat ulicznych hip-hopowców. Wcześniej te światy nie mogły się spotkać. Potraktowałem to jako osobiste zadanie - czułem, że jeśli oni postanowili zrobić film o Jules, o mnie, i naszym świecie, to ja w to wchodzę. Jestem dumny, że mogę robić, to, co robię. Nie spodziewałem się jednak, że przyjdzie mi zagrać w filmie. Do tego z moją choreografią. To spełnienie marzeń."

O swojej pracy Flipz mówi: "Kiedy reżyseruję ruch, nie szukam inspiracji tylko w tańcu, ale i we wszystkim innym. Szukam rytmu w ulicznym korku, usłyszanej w radiu piosence. Słucham szumu liści na drzewie. By być naprawdę twórczym choreografem, trzeba się czasem oddalić od znanego sobie świata. Nie ograniczać się".

Poza Flipzem, przy filmie pracowało wielu innych wybitnych choreografów. Teresa Espinosa (MTV's America's Best Dance Crew "Beat Freaks," Miley Cyrus), Alison Faulk (Pink, Madonna), Nito Larioza i inni. Dzięki nim, "B-Girl" łączy breakdance, salsę, free-running, hip-hop liryczny i inne gatunki. Pozwala poprzez taniec opowiedzieć spójną, choć pełną niuansów historie.

ZDJĘCIA

Emily Dell wspomina: "Podczas kręcenia "B-Girl" postanowiliśmy obrócić nasze słabości w siłę. Ze względu na ograniczenia budżetowe nie mogliśmy kręcić na wielkich scenach. Zdjęcia powstały więc na squotach, w klubach i magazynach. Wspólnie z operatorem Alanem Caudillo, byliśmy zgodni, co do wyboru estetyki filmu. Miało być realistycznie, intymnie i maksymalnie blisko postaci. Zamiast taśmy 35mm użyliśmy Super-16 (S16). S16 to mała kamera, która sprawia, że jesteś kimś w rodzaju nieinwazyjnego obserwatora, dzięki czemu aktorzy czuli się naturalniej. Alan pracował tak wcześniej przy filmie "Raising Victor Vargas". Wiele scen kręciliśmy z ręki. Jego umiejętność pracy z kamerą pozwoliła mu wejść w sam środek sceny i zrobić świetne ujęcie. Sceny tańca pozwalały na zabawę światłem i obrazem.

Grafik był naprawdę napięty. Dziennie kręciliśmy 5 do 10 stron dialogów, pięć -sześć scen. Nie mieliśmy czasu do stracenia. Praca nad filmem realizowanym poza wielkim studiem to często jedna wielka katastrofa, ale mieliśmy szczęście. Choć oczywiście nie obyło się bez drobnych potknięć. Alan miał skrupulatny styl pracy, którzy inni starali się naśladować. Generalnie chodziło o to, żeby dobrze się bawić i jednocześnie zrobić ujęcia, których potrzebowaliśmy. A biorąc pod uwagę ograniczenia czasowe i budżetowe, kręcenie wielu dubli po prostu nie wchodziło w grę.

Kolejnym problemem był fakt, że pięciu naszych głównych b-boyów (Remedy, Flea, Rock, Steelo and Legacy) jednocześnie robiło trasę z Gwen Stefani, więc mogli z nami pracować tylko podczas dwutygodniowych przerw w tournee. Podczas pierwszych dwóch tygodni tylko ćwiczyliśmy sceny tańca. Potem był miesiąc przerwy, a w następne dwa tygodnie nakręciliśmy wszystkie ich sceny, włącznie z finałowym pojedynkiem. Chłopcy byli wykończeni na starcie, bo podczas dwutygodniowego "urlopu" musieli pracować 12 godzin dziennie. Ostatniego dnia zdjęć opuścili plan nad ranem, a cztery godziny później musieli zameldować się na lotnisku! Ale ostatnim wysiłkiem udało im się dać kilka naprawdę niesamowitych występów. Wszyscy aktorzy i tancerze zachowali się naprawdę profesjonalnie."

Missy Yager (Gabby) tak wspomina przeżycia na planie: "To był film o mniejszym budżecie, ale realizowany bardzo sprawnie. Wszyscy byli świetnie przygotowani i podchodzili do pracy z pasją. Myślę, że ludzie świetnie się czuli na planie, co nie jest regułą przy podobnych produkcjach. Niesamowite było to międzypokoleniowe starcie na planie (Angel, Gabby i Crescencia). Wszystkie postaci były mocnymi osobowościami i było między nimi dużo napięcia. Mimo totalnie odmiennych charakterów, świetnie współpracowało mi się z tymi dwiema dziewczynami. Wszystko działało jak trzeba."

Lady Jules zgadza się z tą opinią: "Początek zdjęć był fantastyczny. Codziennie powtarzałam sobie "To jest to! To jest to!" Robiłam w końcu dwie rzeczy, które kocham - tańczyłam i grałam. I to w filmie o czymś mi najbliższym - o hip-hopie. Jestem z niego bardzo dumna."

MUZYKA

Nie ma tańca bez muzyki. Ta ostatnia w "B-Girl" była od początku nieodłączną częścią procesu powstawania filmu. Tak to zapamiętała Emily Dell: "Już podczas pisania scenariusza robiłam dla każdego składanki na płytach CD. Puszczałam muzykę na planie, towarzyszyła nam na każdym etapie."

Muzyka w  "B-Girl" to niezależny hip-hop - bardziej różnorodny niż większość muzyki z mainstreamu. Szukaliśmy jej w różnych źródłach. Kierownicy muzyczni filmu, Daryl Berg i Robin Turner, przodowali w odkrywaniu twórców niezależnego hip-hopu i nagrań z całego świata, w tym takich artystów jak: Ang 13, The Pacifics, Swollen Members, Penuckle, Aceyalone, Pigeon John i innych. Muzykę tworzył zarówno Wicket, zdumiewajacy b-boy i wzięty DJ, jak i lokalny DJ z Los Angeles, DJ Quixotic. Niektórzy muzycy, jak Raphael Xavier, postanowili na ochotnika włączyć się w ten niesamowity projekt. Czołowy utwór filmu, "All My Life"  Jacka OAT i Fan 3 podesłała inna grupa brakedance'owa - "The Groovaloos."

Emily Dell przyznaje: "Miałam wielkie szczęście poznać artystów takich jak Pigeon John
i Jack, którzy zdecydowali napisać muzykę specjalnie do filmu. Tworzenie ścieżki dźwiękowej było okazją do pokazania całego bogactwa hip-hopu. Wielu ludzi myśli, że radiowy gangsta rap to cały hip-hop, ale ta muzyka jest dużo bardziej różnorodna. Ma duży potencjał liryczny i operuje szeroką gamą emocji, czego dowodem jest ten niezwykły, eklektyczny soundtrack. Wiedziałam też, że potrzebujemy tradycyjnej muzyki ilustracyjnej, ale bałam się, czy to nie zaszkodzi  historii.  Na szczęście Greg Reeves był w stanie połączyć muzykę filmową z brzmieniem hip-hopu. Sountrack jest tu zapisem nastrojów. Myślę, że udało się to oddać".

OBSADA

JULES "LADY JULES" URICH  (Angel)
"Taniec to ja, każda część mnie. To moja życiowa siła."

Julie "Lady Jules" Urich, urodziła się w St. Paul w Minnesocie i wychowała w Boulder, w Colorado. Nie pamięta czasów, kiedy nie tańczyła, chociaż zaczęła uczęszczać na regularne zajęcia z jazzu i baletu dość późno, kiedy skończyła 16 lat. Szybko opanowała sztukę breakdance'u i wyrobiła sobie markę w społeczności. Z błyskotliwą karierą zawodowej tancerki i będąc jedną z najczęściej nagradzanych tancerek brakedance na świecie, Lady Jules przygląda się teraz światu aktorstwa. Mocne momenty jej kariery to udział w "The Oprah Winfrey Show", albo występ u boku Madonny i Sarah Jessicy Parker w kolejnych kampaniach reklamowych GAP. Wystąpiła też w innych kampaniach reklamowych, na przykład Coca Coli, iPoda, Wal-Martu, Nike i Jolly Rancher. Poza reklamą, Jules wystąpiła w kilku pokazach scenicznych na całym świecie: The Victory Theatre na Broadwayu, The Kennedy Center w Waszyngtonie i festiwal w Spoleto we Włoszech - to tylko kilka prestiżowych scen, na których się pojawiła. Kilka innych ważnych momentów jej kariery to na przykład udział w MTV's "Americas Best Dance Crew" razem z Beat Freaks, praca z legendarnym zespołem hip-hopowym The Groovaloos, a także kilka innych występów telewizyjnych i filmowych (w tym "Step Up 2", "Rewanż" i amerykańska wersja "You Can Dance. Po prostu tańcz").  Występowała też u boku takich artystów, jak Jennifer Lopez, Christina Aguilera, Pink, Missy Elliot, Run-DMC i LL Cool J.

MISSY YAGER (Gabby)
Missy Yager jest aktorką spełnioną w telewizji, filmie i teatrze, poruszającą się z łatwością w tych trzech mediach. Dobrze znana ze swojej pracy w telewizji, w tym z dużych ról w "Mój śmiertelny wróg", "Mad Men" i "Boston Public". Pojawiła się w wielu innych serialach, takich jak "Eli Stone", "Bez śladu", "Orły z Bostonu", "Sześć stóp pod ziemią", "Ally McBeal" i wielu innych. Jej role filmowe to na przykład "Mały wielki człowiek", "Taking Chance", "B-Girl" i "Przed egzekucją".  Na scenie wystąpiła jako Margot  w "Dzienniku Anny Frank" i stworzyła rolę Jessici w "This is Our Youth" (pióra Kennetha Longergana). Wystąpiła też jako Izzy w uhonorowanej Tony Award sztuce "West Coast Rabbit Hole" w Geffen Playhouse.

DREW SIDORA (Righteous)
Drew urodziła się w Chicago, jest piosenkarką i autorką tekstów, tancerką, aktorką
i patronką sztuki. Sidora zaczęła studiować muzykę i teatr w wieku dwóch lat, trenując grę na fortepianie metodą Suzuki przez sześć lat i ćwicząc na scenie w Organic Theater w Chicago. Tańczyła odkąd skończyła cztery lata, uczyła się tańca nowoczesnego z Tonym Dyerem. Zanim została nastolatką, nagrywała dubbingi, reklamy telewizyjne i pojawiała się na reklamach drukowanych. Zadebiutowała w kinie rolą w "Divas" Thomasa Cartera. Mając 13 lat, jako czołowa wokalistka chicagowskiej grupy R&B Mo'Tempo, została zauważona przez łowcę talentów, który nakłonił ją do występów solowych.

Jako stała aktorka serialu "The O'Keefe's", Sidora miała też powracającą rolę w "Świat Raven" i wystąpiła gościnnie w "Bez śladu", "Siostrzyczki" i "Girlfriends". Jej wcześniejsze role filmowe to "Nigdy nie umieraj sam", "Agenci bardzo specjalni", "Gang Dzikich Wieprzy" z Timem Allenem, Johnem Travoltą, Williamem H. Macy'em i Martinem Lawrence'e, i wiodąca rola w "Motyw 2: Zemsta" wytwórni Screen Gems, gdzie zagrała też Vivica A. Fox. Drew dostała świetne recenzje za swój występ w przeboju Disneya "Step Up: Taniec zmysłów", gdzie zagrała zdolną, uduchowioną piosenkarkę R&B
i współtworzyła dwa utwory do ścieżki dźwiękowej.

IVAN "FLIPZ" VELEZ (Trece /choreografia)
Ivan "Flipz" Velez jest wielostronnie uzdolnionym choreografem, aktorem i tancerzem. Przy "B-Girl" układał choreografię, ale i grał rolę Trece'a. Flipz pojawił się też w "The Oprah Winfrey Show" i wystąpił dwukrotnie dla królowej brytyjskiej, z okazji jej 50. urodzin i na stadionie Wembley razem ze Spice Girls. Urodził się Mayaguez w Puerto Rico, w 1979 r. Tańczyć zaczął w wieku lat siedmiu. Filmowe i telewizyjne dokonania Flipza to chociażby "Step Up 3D", "Krok do sławy", "Idlewild", "Rewanż", "Spiderman 3", "Dziewczyny z drużyny 3", "Spadaj", "Kurczak Mały", "Be Cool", "Honey", "Mad TV", udział w amerykańskiej wersji "You Can Dance. Po prostu tańcz" i inne. Obsadzono go w wielu reklamach, na przykład Reeboka, Nike, Coca-Coli, Burger Kinga, Cingular, Jack in the Box i The Gap. Współpracował z takimi artystami jak Janet Jackson, Madonna, Gwen Stefani, Pink, G-Unit, Lil Romeo, Mariah Carey, Whitney Houston, Missy Elliot, Queen Latifah and the Spice Girls. Flipz występuję też z legendami hip-hopu, the Groovaloos i jest jedną z czołowych postaci w ich programie scenicznym "Groovaloo", granym w Gary Marshall's Falcon Theatre.

TWÓRCY
EMILY DELL (scenariusz i reżyseria)
Emily Dell jest scenarzystką i reżyserką "B-Girl", oraz nagradzanego filmu krótkometrażowego pod tym samym tytułem. "B-Girl" to jej pełnometrażowy debiut.  Krótsza wersja "B-Girl" była pokazywana na dwudziestu pięciu festiwalach na całym świecie, w tym na Raindance w Londynie, ShortsFest w Los Angeles i Hip-Hop Odyssey w Nowym Yorku, gdzie zdobyła nagrodę publiczności.

Emily została też nagrodzona w 2006 r. na zjeździe stowarzyszenia scenarzystów Writer's Arc Fellowship, elitarnej grupy wspierającej młode i świeże głosy na rynku rozrywki. Od ukończenia pracy nad "B-Girl" (krótkiego metrażu), Emily napisała i wyreżyserowała kilka innych krótkich form. Przy wszystkich tych filmach wspierała ją jej współpracowniczka i siostra, Elizabeth Dell. Emily prowadziła gościnnie serię wykładów na Fresno Pacific University i jeden z jej filmów, "For an Eye", jest teraz używany jako pomoc naukowa na ćwiczeniach w Laney College, w Oakland.

Więcej zdjęć z filmu "B- Girl" znajdziecie na tej stronie.



Informacje o artykule
Data dodania:2011-07-12
Dział / Kategoria: taniec / felieton
Średnia ocena:10.00 (1)
Oceń artykuł: Aby ocenić artykuł musisz się zalogować
Autor:
Kino Świat   rap graffiti breakdanceKino Świat
zespół

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 2 + 3 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-54-234-255-29.compute-1.amazonaws.com (54.234.255.29). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2017 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies