Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

Podsumowanie 2012 by Karim cz. 2/2

Podsumowanie 2012 by Karim cz. 2/2

Autor: Underground Renoma Records

Projekt Nasłuch "Nieznani Sprawcy"

Drugą część podsumowania otwiera pozycja 7. RACA/DONDE "KONSUMENT LUDZKICH SUMIEŃ". Raca od zawsze był dla mnie jednym z undergroundowych zawodników, nieco dalej od głównego nurtu, jednak na tyle dobrym, żeby sprawdzać jego poczynania. Za czasów "duetu" z Peerzetem chyba jednak trochę w cieniu tego drugiego, natomiast w dniu dzisiejszym, o ile rolę się nie odwróciły to i różnicę już ciężej dostrzec. Z okazji płyty "Konsument Ludzkich Sumień" muszę napomnieć o poprzednim albumie rapera zatytułowanym "Bobby Fisher" z 2010 roku. Jest to album, który najzwyczajniej do mnie nie dotarł na czas, w momencie pisania podsumowania sceny 2010. "Bobby Fisher" to świetna płyta, która została przeze mnie przegapiona i dziś chciałbym ją przypomnieć jako bardzo ciekawy, konceptualny album. Wracając jednak do KLS, płyta została wydana przez wytwórnie Embryo Nagrania, bity w stylu bardziej nowoczesnym niż trueschoolowym wykonał Donde, a była ona promowana teledyskami do pięciu utworów "Gracz za graczem", "Nie jest jak dawniej" feat. Bonson "Chcesz być ze mną" feat.Te-Tris oraz Szad, "Poranek poety" feat. Fokus, Cira oraz one shot video do utworu "Cześć Rafał". Jedną z ciekawych opcji na tym albumie jest niewątpliwie remix utworu "Chcesz być mną" w wykonaniu hardcorowej grupy Bakflip. Reasumując "Konsument Ludzkich Sumień" to zupełnie inna płyta niż "Bobby Fisher", niemniej obie warte sprawdzenia. Północna Polska nie zasypia!

Pozycja numer 6. to album HUKOS "KNAJPA UPADŁYCH MORDERCÓW". Raper reprezentujący Białystok, którego album został wydany przez Opolską wytwórnie Step Records zaskoczył mnie, jak mało, kto w zeszłym roku. Przyznam, że ominął mnie jakoś szum medialny związany z nagraniem utworu "Panie Prezydencie", przez co słuchając nowej płyty Hukosa był mi on raperem zupełnie nieznanym. Tym większe było moje zaskoczenie po przesłuchaniu tak dobrego krążka. Już samo intro z wsamplownym monologiem z flimu "Talk to me" w reżyserii Kasi Lemmons wprowadza w klimat, którego nie chcesz przerwać... a później jest jeszcze lepiej. Klipy do "Z nami nie byli" feat. Młody M, Chada, "Nasz 95" czy też "Fakty i mity" to tylko lekki przedsmak tego, co przynoszą numery takie jak "Miastokoloromania" z mega wjazdem Jareckiego, "Niech kamienie przemówią" z gościnną zwrotką Tetrisa, oraz cykl o jasnej i ciemnej stronie marsa. Wracając do "Miastokoloromanii", jest to moim zdaniem jeden z najlepszych śpiewanych refrenów w polskim rapie na przestrzeni kilku ostatnich lat, wchodzi w uszy nie gorzej niż Akon w "Keep on callin'". Hukosa debiutantem trudno określić, choć oficjalnie to jego pierwszy krążek. Pozostaje tylko stwierdzić, iż po 17, po PWRD oraz po Fabule, Białystok stawia na szachownicę kolejną mocną figurę w postaci Huka.

Przy okazji owego podsumowania warto nadmienić o kolejnym wydaniu książki autorstwa Andrzeja Budy. "Historia Kultury Hip-Hop w Polsce 1977-2013" jest już dostępna w ogólnopolskiej sprzedaży. Na przestrzenni lat nagromadziły mi się w domu już trzy wydania tego czytadła, co musze wymienić jako mały minus. Najprościej chodzi o to, że kupując część kolejną płacisz za pewien jej ułamek, za który już wcześniej zapłaciłeś. Drugim minusem tej książki jest straszna chaotyczność, błędy w pisowni i momentami chyba zbyt wielka szczegółowość. Tu winę możemy zwalić chyba tylko na doktorat z fizyki zamiast, polonistyki. Żarty, żartami jednak przechodząc do sedna jakichkolwiek wad tej książki byśmy nie wyszukali w dalszym ciągu pozostanie ona najrzetelniejszym źródłem informacji o scenie hip-hopowej w Polsce spisanym i wydanym w formie papierowej. Kwitując temat bardzo krótkim zdaniem: Lepszej książki o polskim hip-hopie nie uświadczycie.

W kategorii NAJLEPSZA EPKA ROKU zbyt wielu możliwości do wyboru nie mieliśmy i wyróżnienie owe otrzymuje u mnie płyta PELSONA "3854 I 3 KROKI". Fakt, iż na 8 numerów zostały zrealizowane, aż dwa teledyski do utworów "Sen na jawie" oraz "Wierny sobie" świadczy o porządnym podejściu do sprawy. Do tego dołożymy świetny materiał opakowany w równie dobrą poligrafię i w efekcie otrzymamy epkę, która będąc pełnym albumem mogłaby spokojnie konkurować o pozycję w pierwszej dziesiątce. Najlepszy trak z ep: "Ostatni dzień". Elo WWA!

Pozycja 5 przypada dla albumu DWA SŁAWY "NIE WIEM, NIE ORIENTUJĘ SIĘ". Materiał wydany przez Embryo Nagrania promowany był teledyskami do utworów "Absztyfikanci" oraz "Koniec świata". Nie wiem czy powinienem zacząć, czy może skończyć od tego stwierdzenia, ale jestem strasznym fanem tego składu. Nie wiem również czy szufladka "Comedy Rap" będzie tutaj odpowiednia i czy w ogóle szufladkowanie jest sytuacją pożądaną, natomiast mnie ten album bawi jak żaden inny. Nie ma w tym ani krzty ironii, jest za to jeden wielki, mówiąc po rapowemu - Props! Zastanawiam się, kto i czy w ogóle ktoś na polskiej scenie popełnił wcześniej tego typu płyty. Przychodzi mi tu na myśl Łona, choć on zawsze był bardziej błyskotliwy niż zabawny, przychodzi mi na myśl również Świntuch aka Tymon, ale on z kolei był bardziej erotyczny tekstowo niż śmieszny. "Nie wiem, nie orientuję się" to materiał dla wymagającego słuchacza, grzeszącego inteligencją i poszukującego świeżości w tym smutnym jak... i tu nachodzi mnie cytat z filmu "Chłopaki nie płaczą". Treść krążka jest na tyle spójna, iż ciężko mi wybrać jeden ulubiony numer, niemniej postawię na "Wysoką kulturę jazdy". ŁDZ!

Kolejną kategorią, jaką sobie wyczarowałem jest NAJLEPSZA KOOPERACJA Z ZAGRANICZNYM ARTYSTĄ. Mieliśmy w tym temacie nieco ciekawych sytuacji, za sprawą choćby Pezeta i Kano czy też Popka i Wiley. Najciekawszym jednak połączeniem wydała mi się kolaboracja SLUMS ATTACK w kawałkach "COLABO" z gościnnym udziałem ONYX oraz "THE BRIDG" z gościnnym udziałem MASTA ACE. Świetnie słyszeć wersy "...first time I got to Poland I saw the cops patrolling..." oraz (jesli dobrze słyszę) "I live for war, you die in peace and when it commin Sticky Fingaz nygga zajebisty (ście?)".

Pochwały pochwałami, propsy propsami, ale żeby to podsumowanie nabrało nieco balansu trzeba by wymienić to, co w zeszłym roku było, może nie tyle słabe, co zawiodło moje oczekiwania. Takie albumy w moim odczuciu patrząc na rok 2012 były dwa. Jako pierwszy pozwolę sobie wymienić tu projekt Tabasko z płytą "Ostatnia Szansa Tego Rapu". Album wydany przez Asfalt Records, który poprzedzał świetny singiel do utworu "Wychowani w Polsce" jako całość nie przykuł zupełnie mojej uwagi. Płyta ta jawiła mi się przed jej wydaniem jako dobry krok w karierze Ostrego, odbiegający od schematu wydawania solowych płyt z częstotliwością niemal magazynów specjalistycznych. Niestety w moich uszach ten album zupełnie nie wypalił i mam nadzieje, że płyta z Hadesem to nadrobi.

Drugim albumem, który zupełnie zburzył moje nadzieje jest druga płyta Pokahontaz zatytułowana "Rekontakt". Album wydany na współ przez MaxFloRec oraz wydawnictwo FoAna to krążek, w którym najbardziej zawiodła mnie chyba warstwa liryczna w wykonaniu Fokusa. Myślę, że jak na jego możliwości, zwrotki te, nie tyle nawet nie powalają, co są zbyt proste. Warstwa muzyczna, wyprodukowana w dużej mierze przez Dino, mająca z założenia wskazać nowy kierunek w polskim hip-hopie również zupełnie mnie nie zachwyciła, ale jeśli bardzo chcemy, zawsze możemy zwalić to na mój gust.

Zeus "Zeus. Nie Żyje"

Jeśli już jesteśmy przy powstaniu nowego nurtu w polskim hip-hopie, chciałbym nadmienić o kilku pozycjach, które w ten kierunek należałoby wpisać. Oprócz płyty Pokahontaz, będą to albumy Pezeta, Borixona oraz singiel (póki co) od EmilyRose. Kierunek, o którym piszę nazwijmy szeroko pojętym i jakże modnym ostatnio dubstepem. Z całej tej puli najlepiej obronił się bez wątpienia album BORIXONA zatytułowany "RAP NOT DEAD". Jest to jedyny album z grona tych opatrzonych w nowe brzmienia, który szczerze polecam. Reasumując, zjawisko dubstepu w Polsce jeszcze troszkę kuleje, a wszystkich producentów aspirujących do miana robiących tego typu bity zapraszam najpierw do sprawdzenia utworu GOORAL'A "POD JAWOREM".

4. MIELZKY "SILNY JAK NIGDY, WKURWIONY JAK ZWYKLE". Album wydany przez Szpadyzor Records, wyprodukowany niemal w całości przez The Returners lekko zatrząsł w tym roku naszą sceną. Promowany z początku one szotem do utworu "Brat to brat, wróg to wróg", co już podrażniło apetyt na ten krążek, by później podać danie główne w postaci tytułowego utworu, który w tym wypadku jest bezdyskusyjnie najlepszym trakiem z tej płyty. Na siłę można by nazwać Mielzkiego debiutantem, jeśli jednak śledzisz scenę trochę szerzej, będziesz go znał od dawna, z projektu Sekaku, z występów z Chudinim czy w końcu z Ortegi Cartel i projektu Lavoholiks. Bez zbędnego rozwodzenia się, piękna droga prowadzi do tego krążka. SJNWJZ to rap od kolesia, który rzucił lasy Warmi i jest tu by dać ci hip-hop. Dwa kolejne teledyski promujące płytę powstały do utworów "Wstyd" oraz "Kocham".

Nie możemy również zapomnieć, iż rok 2012 obfitował całkiem nie mało, patrząc przez pryzmat ostatnich lat, w płyty producenckie. Miałem okazję sprawdzić No Name Full Of Fame, Voskowy, Kodex, Czarny HiFi, Prosto Mixtape by Dj Kebs oraz album Donatana. Każda z tych płyt ma w sobie coś szczególnego. NNFOF oraz Voskowy z pewnością przekonują do siebie dość undergroundowym i zróżnicowanym doborem raperów, jak również świeżością i oryginalnym stylem muzycznym. Przeciwwagą będą tutaj trzy pozostałe składanki, gdzie oczywiście nie mogę napisać o ich słabości artystycznej, niemniej nic mnie tam nie zaskoczyło w kontekście rapu. Raperzy na Kodeks zostali dobrani tak jakby nic na scenie się nie zmieliło od czasów wydania pierwszej płyty przez duet z Wrocławia, podobna sytuacja ma się tutaj przy mixtapie Prosto jak i przy płycie Donatana. Cokolwiek by nie mówić nie da się umniejszyć tutaj wielkiego sukcesu płyty DONATAN "RÓWNONOC", która zasługuje na miano PRODUCENCKIEGO ALBUMU ROKU. Poczynając od całej koncepcji płyty opartej na słowiańskich korzeniach, poprzez zawartość dźwiękową, aż po szeroko zakrojoną kwestie promocyjną oplatającą teledyski do takich utworów jak "Nie lubimy robić","Słowiańska krew", "Budź się", "Niespokojna dusza", "Z dziada pradziada", "Z samym sobą", "Noc kupały" oraz "Szukaj jej tu". Reasumując jest to 8 teledysków do jednej producenckiej płyty, co bije chyba wszystkie dotychczasowe rekordy, nawet z czasów, kiedy polski hip-hop grała na okrągło Viva Polska. "Równonoc" to konceptualny album, obłożony spójną klamrą promocyjno-wizualną, a Donatan wyprzedził w tym roku wszystkich aspirujących do miana producenta roku. Choć zaraz na drugim miejscu postawiłbym album Czarnego HiFi.

W konwencji debiutu roku brałem pod uwagę trzy następujące ksywki: Beeres, Guova oraz Rekord. Każda z tych osób wywarła na mnie dość mocne i zarazem pozytywne wrażenie, natomiast za DEBIUT ROKU pozwolę sobie postawić album GUOVA "ŚMIETNIK", który co prawda ukazał się już w roku 2013, natomiast, był zapowiadany i promowany dużo wcześniej. Z pewnością mocną stroną tej jakkolwiek by to nie zabrzmiało "kariery muzycznej", będzie strona koncertowa. Miałem okazję raz widzieć tą młoda osobę na scenie i jeśli w parze z talentem, charyzmą i flow, pójdzie konsekwencja i praca nad liryką, będziemy mieli okazję przyglądać się mega zajebistemu show w następnych latach. Album promują dwa oneshoty do utworów "Mam to" oraz "Super girl".

Za NIELEGAL ROKU natomiast stawiam album PROJEKT NASŁUCH "NIEZNANI SPRAWCY". Przy tej okazji myślałem jeszcze o płycie Winiego ze stoprocent, która to chyba z początku była nielegalem, później znalazła się jakoś w dystrybucji. Jakby nie było jest to również Cd warte zawieszenia ucha. Projekt Nasłuch natomiast zaskoczył mnie mega pozytywnie. Nigdy wcześniej nie słyszałem o tej ekipie,a tu taki sztos! Teledysków nakręconych pod tą płytę całkiem sporo, polecam rzucić dla zachęty okiem na "8".

Podium na 3 miejscu otwiera BISZ z albumem "WILK CHODNIKOWY". Płyta wydana przez wytwórnię Fandango Records, była promowana teledyskami do utworów "Pollock", "Banicja", "Jestem bestią", "Trainspotting" oraz "Indygo". Album uzyskał status złotej płyty, a Bisz udowodnił, że udany debiut z B.O.K. nie był przypadkiem. Bydgoszcz wpadła na hip-hopową mapę polski całkiem znienacka i od razu na najwyższy szczebel drabiny. Najprzyzwoiciej pasuje mi tu cytat z pana Westa "They say I move too quick, but we can't let this moment pass us" I jeśli chodzi o Bisza wraz z całym B.O.K. niech ten moment nie mija.

Co roku staram się wyróżnić jakiś "około hip-hopowy" album, którego stricte do gatunku hip-hop nie zaliczymy jednak jest on w jakimś stopniu z nim spokrewniony. W poprzednich latach były to płyty między innymi Mariki oraz Mroza. W roku 2012 chciałbym napomnieć o albumie AICHA "MAGIJA". Płyta została wyprodukowana oraz wydana w Siła-Z-Pokoju Version Records przez Dja Feel-X'a. Jest to debiutancki album wokalistki, która szersze grono odbiorców uzyskała dzięki udziale w programie X-Factor, w którym to występuje w duecie z Asteyą. Magija jest mocno zabarwiona regowym klimatem. Znajdziemy na niej utwory zarówno w języku polskim jak i angielskim. Moimi ulubionymi kawałkami będą tu zdecydowanie "In the shadow of night" oraz "Na końcu świata". 43-300 Bielsko-Biała!

Zanim przejdę do dwóch najlepszych moim zdaniem albumów ubiegłego roku chciałbym nadmienić o dwóch płytach, o których napomnieć wręcz trzeba, mimo iż nie znalazły się w mojej pierwszej 15stce. Pierwszą z nich jest wydana pośmiertnie płyta, tragicznie zmarłego Zjawina, producenta z Warszawy, udzielającego się na takich klasykach polskiego hip-hopu jak choćby "Eternia" czy też "Historie z sąsiedztwa". Drugim albumem wartym przynajmniej małej wzmianki jest "Niewygodna prawda" nagrana przez Tadka z Firmy. Album pełniący dużo bardziej rozbudowaną funkcję niż płyta hip-hopowa. Opowiadający o historii, często o tej historii, której już mało, kto dzisiaj mówi.

VNM "Etenszyn: Drimz Kamyn Tru"

2.ZEUS "ZEUS. NIE ŻYJE". Po ostatniej płycie Zeusa nie spodziewałem się, że będzie w stanie nagrać jeszcze lepszy album. Wychodzi na to, że się przeliczyłem. Ze względu na niesnaski z wytwórnią Embryo, Zeus wydał najnowszy album pod szyldem założonego przez siebie labelu Pierwszy Milion, natomiast dystrybucją zajęło się Step Records. Krążek promowały teledyski do utworów "Znasz mnie", "Hipotermia", "Strumień". Dawno nie słyszałem albumu tak szczerego i tak pełnego różnego rodzaju emocji jak ten. Moim ulubionym numerem z płyty jest bez wątpliwości "Lekcja patriotyzmu", a Łódź może spać spokojnie, bo jeśli nawet Tabasko było ostatnią, niewykorzystaną szansą tego rapu to Zeus bez problemu przejmie pałeczkę.

Pora na miejsce pierwsze tego podsumowania, jednak zanim ono, chciałbym jeszcze napomnieć o trzech ciekawych zjawiskach mających miejsce w 2012 roku. Pierwszym z nich był konkurs na remix zorganizowany przez RZA z legendarnego Wu-Tang Clanu. W konkursie należało wyprodukować remix do utworu "Butli for this" feat. Method Man, Freddie Gibbs, Streetlife. Ciekawą sytuacją, pokazującą jak mocno stoimy w kontekście hip-hopu na świecie była ilość Polaków, którzy wzięli udział w konkursie. Starałem się dość na bieżąco śledzić rzeczy, które lądowały w sieci i stwierdzam, że poziom był mega. Mój ulubiony remix wyprodukował Zetena, natomiast zwycięzcą został Ńemy przez Ń.

Drugą sytuacją, która notabene zasługuje na miano najbardziej medialnego hip-hopowego wydarzenia roku 2012 była premiera filmu "Jesteś Bogiem" w reżyserii Leszka Dawida. Film zrealizowany na podstawie scenariusza Macieja Pisuka opowiada dzieje zespołu Paktofonika, a w szczególności tragicznie zmarłego Magika. Długo by wymieniać nagrody, jakie zebrał film, należy również wspomnieć, że w przeciągu weekendu otwarcia film przyciągnął do kin niemal 400tys widzów, co dało mu trzecią pozycję na przestrzeni ostatniej dekady. Lepszą oglądalność zanotowały tylko filmy "Pan Tadeusz" oraz "Kochaj i Tańcz".

Trzecia rzecz to Wizje Lokalne z poszczególnych miast Polski. Podejrzewam, że wszystkich nie obejrzałem, dlatego też nie robiłem tutaj zestawienia, które miasto wypadło najlepiej, niemniej polecam sprawdzić temat dogłębnie, bo jest, na czym ucho zawiesić. W wizjach lokalnych udział biorą z reguły raperzy, nie znani do tej pory szerszej publiczności. Widząc ich poziom oraz patrząc na 15 moim zdaniem najlepszych albumów ubiegłego roku, nachodzi mnie jedna myśl podsumowująca. Mianowicie rok 2012 jest w pewnym sensie rokiem przełomowym na polskiej scenie rap. Przełomowym pokoleniowo. Widać wyraźnie, że drugie pokolenie rapu wyprzedziło dinozaurów sceny i jeśli ci drudzy mają w planie utrzymać swoich słuchaczy przy głośniku będą musieli się mocno sprężyć. Na potwierdzenie tego, o czym mówię przedstawiam, moim zdaniem najlepszy album 2012 roku na polskiej scenie rap.

1. VNM "ETENSZYN: DRIMZ KAMYN TRU". Płyta wydana przez Prosto Label, postawiła VNM'a na podium sceny. Słychać tu przede wszystkim świeżość zarówno produkcyjną, jak i w sposobie rapowania/śpiewania. Album promowały teledyski do utworów "Na weekend", "Choćbym miał zostać sam", oraz "Dym". Muzyką zajął się w większości SoDrumatic, a na moje ulubione numery z tego albumu typuję "Supernowa" oraz "Zrobią to za mnie". Cieszy mnie, że Prosto będąc chyba najprężniej działającą wytwórnią w Polsce sięga po nowe twarze ze względu na ich talent, a nie koleżeństwo HiFi Banda -> VNM -> KęKę.

Zobacz też: Podsumowanie 2012 by Karim cz. 1/2



Informacje o artykule
Data dodania:2013-03-06
Dział / Kategoria: muzyka hip-hop / felieton
Średnia ocena:6.00 (1)
Oceń artykuł: Aby ocenić artykuł musisz się zalogować
Autor:
Underground ..., 19 lat
mężczyzna, Bielsko Biała

Ostatnie artykuły tego autora:
Podsumowanie 2012 by Karim cz. 1/2
4 Takty - wywiad z Młodym (Meridialu)
Podsumowanie światowej sceny Hip-Hop 2011 by Karim cz. 3/3
Podsumowanie światowej sceny Hip-Hop 2011 by Karim cz. 2/3
Podsumowanie światowej sceny Hip-Hop 2011 by Karim cz. 1/3

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
PRZEGRANKO
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
09:20:24, 06-03-13
PRZECZYTAŁEM CAŁE SIEDEM RAZY, AKTUALNIE TŁUMACZĘ NA WĘGIERSKI. ZARAZ DRUKUJĘ I IDĘ WIESZAĆ NA MIEŚCIE.

anonim
Autor: eRoccoNL   Link do posta
12:26:30, 06-03-13
Venom na podium??Żart??

anonim
Autor: jadyma   Link do posta
13:32:36, 06-03-13
pierwszy vnm ? SoDrumatic ? przecież ten pozer robi tracki jak w 2004, i 90% to kopie nieudolne a vnm to w 90% nonbeater 10% tylko ok

anonim
Autor: wyem   Link do posta
14:08:01, 06-03-13
Kurwa, podusmowanie 2012 w marcu ?

KrzyH198405
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
16:07:04, 06-03-13
VNM wyżej od Zeusa i Bisza wolne żarty. Ewentualnie mógłby być zaraz za nimi

anonim
Autor: Dana   Link do posta
20:08:11, 06-03-13
zeus drugi? haha

Vieri
Autor: Vieri   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
20:11:04, 06-03-13
Pokahontaz mnie też nie przekonało i nadal nie przekonuje.O ile "Receptura" jeszcze była w miarę słuchalna,o tyle "Rekontakt" jest całkowicie asłuchalna,jedynie singiel "Róża wiatrów" jest przebłyskiem,ale to jeden singiel zaledwie,
także zwrotka Pezeta jest pozytywem jedynym tej płyty.A największe zaskoczenie in plus to album HZD "Historie z dna".Płyta roku to jednak "Przemytnik Emocji".

anonim
Autor: Asberger   Link do posta
09:59:48, 08-03-13
dokładnie, Pokahontaz a zwłaszcza Fokus zawodzą i dobrze, że zostawili w spokoju dobrą markę Paktofoniki. Fokusa dissował Paluch, a prócz jego płyty Niebo propsowałbym takich ludzi jak Pyskaty, Tadek, Razem Ponad Kilo, czy czwarty Kodeks.

A Historia kultury hip-hop w Polsce 1977-2013 rzeczywiście jest zbyt szczegółowa - w przeciwieństwie do filmu Jesteś Bogiem - ale warto zobaczyć ją tu:   http://allegro.pl/listing/user.php?us_id= 17041713

Boroo
Autor: Boroo   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
17:47:59, 01-05-13
Rozumiem doskonale, że nie było sensu robić kolejnego zestawienia gdzie na 1'szym miejscu jest Bisz z Zeusem i autor postanowił pójść pod prąd żeby hmm... skończyło się to tym, że zapamiętałem nick autora i już nigdy nie przeczytam (nie otworze) żadnego "newsa" od niego, kompromitacja... pozdrawiam :)

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 5 + 2 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-54-167-126-106.compute-1.amazonaws.com (54.167.126.106). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2018 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies