Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

Wywiad z Raze

Wywiad z Raze

Autor: Dawid

Redakcja: Jak długo już malujesz i co Ciebie w tym fascynuje?

Raze: Maluję pięć lat. Zafascynowała mnie możliwość tworzenia czegoś na ścianach, czego jeszcze nigdy nie widziałem. Wciągnąłem się w sumie przez kolesi, którzy malowali niedaleko mojego podwórka. Oni mnie w to wszystko wciągnęli, oni mi wytłumaczyli o co w tym wszystkim chodzi. Do całej reszty doszedłem sam i dalej dochodzę.

Red.: Od jakich ekip zaczynałeś i jak to się dalej potoczyło?

Raze: Zaczynałem od starej (...) cefull Gang, składała się z trzech osób: Zan, Zer i później ja. W sumie w tej grupie malowałem trzy miesiące. Wtedy stwierdziłem, że robię już nawet niezłe rzeczy i stworzyłem swoją grupę DMI, która istnieje do dzisiaj i trzyma całą rodzinę w kupie. Mimo, że już nie malujemy razem to zawsze na obrazkach moich kolego pojawia się DMI. Moim największym osiągnięciem to jest grupa EWC. Zawsze chciałem w niej być i trafiłem do niej w sumie nie starając się bardzo, ale słyszałem, że na tę grupę trzeba zapracować i skoro w niej jestem to znaczy, że chyba zapracowałem. Oprócz tego TSK. Nie wiem obecnie co się dzieje z tą grupą, ale myślę, że dalej istnieje i to też jest jakby rodzina, która cały czas chce tworzyć i zrzesza właśnie takich ludzi.

Red.: Czy graffiti się zmieniło? Jeżeli tak, to czy na lepsze, czy na gorsze?

Raze: To jest tak, że każde miasto prezentuje jakiś styl, o tym każdy wie. Polska poszła w bardzo dobrym kierunku, rozwinęły się style, wiadomo Warszawa, Szczecin... każde miasto ma inny styl. Nie powiem teraz tego, dlatego, że mieszkam w Szczecinie, ale wydaje mi się, że Szczecin najbardziej idzie do przodu mimo, że tak mało jest robione ostatnio. Ludzie po prostu mają zapał, czują to na maxa wiedzą o co chodzi w stylu i w literze. Po niektórych osobach mogę stwierdzić, że dążą do czegoś więcej niż tylko zwykły kształt.

Red.: Teraz o scenie. Co byś w ogóle dodał, a co zmieni w scenie?

Raze: Może najpierw co bym zmienił. Powiem ci, co mnie denerwuje. Denerwują mnie ludzie, pozerzy, po prostu banda małolatów, którzy przychodzą na imprezy pokiwać tylko trochę głową w koncie, wypić piwo, zajarać blanta i on się czuje hip-hop'erem. Tak nie powinno być. Fajnie, że przychodzi tyle ludzi na nasze imprezy, bo w sumie chodzi o dobrą zabawę zawsze, ale niech nie pokazują, że są sztuczni. Trzeba pokazać, że się to naprawdę czuje.

Red.: Co byś dodał?

Raze: Nie jestem wstanie ruszyć tego wszystkiego, ale chciałbym, żeby każdy wyszedł trochę poza taką standartówę. Chodzi mi o jakieś nowe style przestrzenne... To zależy w sumie od zajawek człowieka. Żeby każdy szedł dalej prosto i wiadomo, że wcześniej, czy później się do czegoś dochodzi jak się chce. Po prostu trzeba ćwiczyć siebie, swoją psychikę, wyobrażać sobie różne rzeczy - graffiti można sobie wyobrazić i po prostu wydaje mi się, że z czasem to wyobrażenie będzie takie, naprawdę, godne uznania i każdemu wejdzie w oko.

Red.: Czy planujesz jakąś przyszłość związaną z graffiti?

Raze: Na pewno powiem ci, że chciałbym robić to co najbardziej lubię, a najbardziej lubię właśnie malować, graffiti, w ogóle wszystkie rzeczy związane z rysowaniem. Chciałbym w tym pozostać, bo to robię najlepiej i to mi największą satysfakcję sprawia. Co do tego mi jest potrzebne? Troszkę czasu jeszcze i spokoju. Chodzi głównie o mój umysł, moją duszę, o osobę, która teraz pojawiła się w moim życiu. Chciałem o niej powiedzieć, bo naprawdę dużo wnosi i czuję, że moje prace są lepsze przez to, że mam właśnie kogoś, komu na mnie zależy.

Red.: Jak widzisz swoje kolejne pięć lat i kolejne pięć lat sceny?

Raze: Nie myślę tak mocno do przodu, po prostu zostawiam to sobie. Mam nadzieję, że już niedługo stworzę coś co naprawdę będzie mi się podobało i wszystkim i zrobi duże wrażenie.

Red.: Długo trzymasz się ze sceną. Co możesz stwierdzić o muzyce '95 a 2000?

Raze: W muzyce też widać postęp, wkrada się lekko komercja. Po prostu jest więcej, wiesz o co chodzi, technowskich zajawek w utworach hip-hop'owych. Po prostu artyści chcą, żeby zrozumiała ich większa rzesza słuchaczy. Jeżeli technoman usłyszy jakiś znajomy dzwonek ze swojego ulubionego, plastikowego kawałka, to od razu mu się ten numer spodoba, a przy okazji idzie przekaz od artysty. Hip-hop to jest muzyka, która niesie przekaz, w techno nic nie widzę. To jest po prostu wylatywanie ze swego ciała gdzieś daleko i później ciężko się znaleźć.

Red.: Jesteś ostatnim gościem strony i gazety Hip-hop.pl w dwutysięcznym roku. Co chciałbyś przekazać ludziom?

Raze: Róbcie swoje i zajmijcie się tylko sobą. Nie patrzcie na inne style, nie patrzcie na to, że ktoś ma lepszy kształt, nie kopiujcie nikogo. Styl jest w tobie, tylko trzeba go uwolnić.

Red.: Co Ciebie wkurwia?

Raze: Pozerstwo, duże imprezy techno, kobiety... (śmiech) - poza programowo trochę. Kobiety są czasamai wkurwiające, ale są potrzebne. Trzeba się z tym oswoić, że bez tej swojej drugiej połowy nie ma w sumie takiego normalnego życia. Jeżeli nie ma drugiej połowy, to nie masz spokoju ducha i nie możesz się rozwijać w prawidłową stronę. Zawsze ci kogoś brakuje. Dziewczyna to jest element, który wypełnia twoje życie, żebyś mógł iść dalej, jeżeli go nie ma - to jakbyś stał w miejscu.

Red.: Które osoby chciałbyś pozdrowić?

Raze: Serdecznie, tak naprawdę, chciałbym pozdrowić moją siostrę, a to dlatego, bo ona pierwsza zaczęła słuchać hip-hop'u u mnie w domu, ona mnie z tym oswoiła i mimo, że nie byłem jeszcze w klimacie, to już czułem ten klimat, bo z pokoju obok leciała zawsze muzyka i naprawdę te rytmy zaczęły mnie wtedy kręcić. Osoba, którą chciałbym jeszcze pozdrowić, w sumie duet, bo oni zawsze mi się kojarzyli z jednością, to jest DJMB i X-man, którzy nie tylko otworzyli mi oczy na graffiti, ale też na życie. Po prostu warto mieć czasami starszych kolesi, którzy ci pomogą we wszystkim, którzy nie patrzą na to, że możesz być lepszy od nich, po prostu dążą do tego, żeby scena w Szczecinie to była jedność, żeby wszyscy ludzie tworzyli jedną rodzinę i godnie reprezentowali swoje miasto.

Poza tym całą moją grupę DMI, moją drugą rodzinę z Bohaterów Warszawy - każdy wie o co chodzi z mojej załogi, moją kochaną niunię - mam nadzieję, że z nami będzie wszystko dobrze. No i bądźcie sobą, pozdrawiam wszystkich - pozdrawiam wszystkich, którzy nie pozują.

Na sam koniec chciałem podziękować redakcji Hip-hop.pl, za to, że dali mi możliwość powiedzenia tego, co myślę.

Red.: Dzięki i życzymy Ci coraz lepszych prac.



Informacje o artykule
Data dodania:2001-03-10
Dział / Kategoria: graffiti / wywiad
Średnia ocena:nieoceniany
Oceń artykuł: Aby ocenić artykuł musisz się zalogować
Autor:
Dawid Kuba Kudzia  rap graffiti breakdanceDawid

Ostatnie artykuły tego autora:
Wywiad z Wojtkiem Pierzyńskim - trenerem Capoeira
Wywiad z Wiele
Wywiad z zespołem Molesta Ewenement
Wywiad z zespołem De Luks
Wywiad z Grammatik

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
anonim
Autor: palitka   Link do posta
20:55:41, 04-09-04
Raze naprawde jest zajebisty w tym co robi i w tym kim jest poprostu podziwiam go z całego serca !! Pozdro

anonim
Autor: NEOS   Link do posta
16:53:58, 04-11-05
RAZE TO JRBSNY TOYUCH MOŻESZ WYSKOCZYĆ ,JAK SAM PRZYZNAŁEŚ EWC I TY TO PRZYPADEK.SAME LEGALE -PODKREŚLAM! SAME LEGALE KOLEŚ POPYCHA ON I JEGO NA SIŁE FAME Z POWODU LEGALI NA SIŁE .ZIOMUS OGARNIJ SE POLSKA SECNĘ TO TERAZ NIELEGAL TYLKO RZĄDZI ,NIE LEGALE ZA HAISY CZYLI SZMATO KOMERSCJA W TWOIM WYKONANIU ,JESTEŚ OLDSCHOOLOWCE ,NIE DLATEGO ŻES TAKI KRWYMINALNY ,NIE DLATEGO ,ŻEŚ TAKI ODKRYWCA NOWYCH SZCZEBLI .TYLKO ZIOMUŚ TYLKO DLATEGO ŻE MALUJESZ TROCHĘ TEŻ PRZEZ PRZYPADEK DLUŻEJ.ZIOMUS NIE MIEJ SIĘ ZA CZOŁÓWKĘ NIE MIEN BO TO POMUŁKA NAOCZNA I NA SKALE.jESTEŚ CHUJOWY NA STYLACH I CHRAKTERACH NIBY NIE NA SIŁE .ZIOMUŚ MÓWIĘ CI TO JAKO SZCZENIAK ALE JESTES LIPOSTERĄ Z MONTANĄ PEWNIE W ŁAPCE.NARA-NEOS1

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 5 + 2 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-54-163-210-170.compute-1.amazonaws.com (54.163.210.170). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2017 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies