Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

Bedoes & Kubi Producent - Aby śmierć miała znaczenie (LP)

 Bedoes rap graffiti breakdance video Bedoes,

Bedoes & Kubi Producent - "Aby śmierć miała znaczenie (LP)"

(2017, SBMfaffija, Album)
Muzyka rap hip-hop mp3 Bedoes & Kubi Producent - Aby śmierć miała znaczenie (LP),
Ten album nie został jeszcze oceniony
Zaloguj się aby ocenić album.
  • 01.Łk 1, 46-55
  • 02.NFZ
  • 03.Hymn feat. Solar, Białas
  • 04.Raz ft. Beteo (co-prod. Apriljoke)
  • 05.Napad
  • 06.Gang, gang, gang
  • 07.Aby Śmierć Miała Znaczenie
  • 08.Kolega brata rapera
  • 09.Jon Snow ft. White (co-prod. Sapi)
  • 10.Papito ft. Kuqe
  • 11.Biały i Młody
  • 12.Typie ft. ReTo
  • 13.C'est la vie
  • 14.Anioły

Bedoes / Kubi Producent - Aby Śmierć Miała Znaczenie LP


Kontrowersyjny, to chyba najbardziej odpowiedni epitet określający Bedoesa. Młodego, 19letniego artystę, który wraz z jeszcze młodszym Kubim Producentem wypuścił niedawno legalne LP "Aby Śmierć Miała Znaczenie". Dzięki SB Maffii materiał krąży w obiegu i mimo sporej fali hejtu, klipy i tak sięgają grubo ponad milion wyświetleń. Przypadek czy fenomen?

Nasze hip-hopowe środowisko potrzebuje czasem świra. Kogoś, kto z dnia na dzień zrobi niezłe zamieszanie, podzieli słuchaczy i sprawi, że ludzie zaczną się nim interesować. Po pierwsze z powodu niestandardowego podejścia do muzyki, a po drugie z powodu zwyczajnego bycia sobą. Bedoes wydaje się, że ma wszystkie atuty to tego, by stać się chyba najbarwniejszą postacią 2017. I choć większość skreśla go z powodu czupryny na głowie i paru fałdek (choć to akurat najgłupszy powód) młody raper swoją bezczelnością zamyka gęby hejterom, wydając w SB Maffija Label i trafiając do Młodych Wilków.


Zanim odpaliłam płytę, sprawdziłam co Internet powie mi na temat bydgoszczanina. Oglądając wywiady, czytając komentarze i posty, utwierdziłam się w przekonaniu, że to nie tylko na swój sposób ciekawy kot, ale też bardzo chaotyczny i trudny w określeniu. Złapałam za płytę i… bardzo się zaskoczyłam. Można nie lubić Bedoesa z powodu jego niechlujnego zachowania, ale trzeba przyznać, że te "niechlujne" wyrzucanie wersów pozwala mu na przeskoczenie o parę pozycji nie jednego swojego rówieśnika. Gorzej wypadają już teksty, które momentami są bardzo płytkie, ale to też ma swoje drugie dno.


Jedno jest pewne, Bedoes świetnie się bawi. Obrał sobie cel, może trochę mało ambitny, ale skoro chce " tylko kasy, nie żony (…) Ogarnąć sobie wtyczkę taką, że będę mógł kurwa palić do woli (…) tylko bawić się, bawić i nie liczyć godzin" to w jego szalonym świecie jest spełniony. To LP jest zrobione trochę tak "na kolanie". Dominują tu proste, a nawet puste wersy o dupach i sukach, seksie czy melanżach i narkotykach. Mocno podkreślony autotune słabo próbuje zamaskować techniczne niedociągnięcia (a może brak pomysłu), a refreny – jak chociażby słynne już "gę gę gę" ("Gang, gang, gang") dodają tylko zabawnego efektu. Jednak w tym wszystkim, trafiła się też iskierka nadziei, że może jednak Bedi ma trochę bardziej poukładane w głowie - "Kolega brata rapera" to jedyny, w miarę normalny numer, w którym zarówno tekst ma sens, a i wykonanie pozwala dotrwać do końca.


Zadziwia mnie jednak podejście Bedoesa, który przez cały czas podkreśla swoje podwyższone ego. Jest bezczelny w tekstach, chamski a czasami nawet wredny. Przez co jest też dla mnie mało wiarygodny, gdy słyszę tylko o pieprzeniu suk z całego świata - "Papito ft. Kuqe" to jakiś żart. Innym razem zaś odwraca rzeczywistość o 180 stopni i zaczyna kombinować z flow. Wrzucać coś na wzór, tak zwanych "życiówek", które pozwalają na poznanie Bedoesa z bardziej naturalnej strony - "Anioły". Wydawać się może, że sam gospodarz nie wie jeszcze, w którym kierunku pójść, a to LP to ogromny worek, w który wrzucił wszystkie spontaniczne pomysły. Stąd ta niezrozumiała do końca mieszanka absurdu, słabego newschoolu, brudnego klimatu na klipach i kombinowania z flow.


Bedoes do współpracy przy tym szalonym projekcie zaprosił młodszego od siebie o parę lat producenta. I tutaj wątek powinien się już urwać. Po ostatniej, głośnej aferze, w której zarzucono Kubiemu kopiowanie bitów, ciężko jest mi w tym momencie stwierdzić, na jakim poziomie są jego możliwości. Sprawę zostawię więc bez komentarza. Jak to mówią, prawda obroni się sama, a więc dajmy temu czas.


Sama jestem zaskoczona, ale "Aby Śmierć Miała Znaczenie" to w sumie nienajgorszy materiał. Dziwi mnie jednak, że jak na debiut jest to bardzo niedopracowany projekt, a jednak wypuszczony już jako legal. Gdyby to był mixtape, luźno wrzucony w sieć, może odczucie byłoby inne, ale skoro dostaję pełnoprawne LP, wypuszczone pod wyrobioną marką i tak mocno promowane, oczekuję jednak czegoś prawdziwszego. Niestety, autotune zawsze będzie opcją na skróty, a małowartościowe teksty z czasem staną się nudne, po prostu. Póki co Bedoes zostanie ciekawym odkryciem, który gdzieś w sobie skrywa potencjał. Pytanie tylko, czy w porę go rozwinie czy zostanie przy prostackich zwrotkach.


 


 


Tekst: Patrycja Janas

Info
PatrycjaTrusia, 21 lat
kobieta, Beek En Donk
dodano: 2017-03-13

średnia ocena: 0.00 (0)
Aby ocenić recenzję musisz się zalogować
Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 5 + 4 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-54-224-210-130.compute-1.amazonaws.com (54.224.210.130). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2017 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies