Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

Solar - Klub 27

  Solar rap graffiti breakdance video

Solar - "Klub 27"

(2017, SBMfaffija, Album)
Muzyka rap hip-hop mp3 Solar - Klub 27,
Ten album nie został jeszcze oceniony
Zaloguj się aby ocenić album.
Posłuchaj utworów z Solar - Klub 27
  • 01.kękevlar intro
  • 02.kevlar
  • 03.wstyd
  • 04.klub 27
  • 05.neuron
  • 06.ostatni snap
  • 07.diREcTOr's cut
  • 08.kod pin
  • 09.jeszcze polska
  • 10.spinner
  • 11.granat
  • 12.god mode
  • 13.amy
  • 14.dziękuje za uwagę
  • 15.BONUS: jedna wiara jeden skład 2
  • 16.BONUS: solopodkontrolo
  • 17.BONUS: współlokator
  • 18.BONUS: to brzmi jak my

Jedna z najważniejszych i najbardziej zasłużonych postaci w polskim rapie w końcu wydała album. Nie chodzi tu o Hirka Wronę czy Aśkę Tyszkiewicz, a o Solara, współzałożyciela SB Maffiji, który dopiero w 2017 wydał legalny, solowy debiut! Brzmi to tak nieprawdopodobnie i śmiesznie, biorąc pod uwagę historię i dorobek rapera, że ciężko w ogóle przyjąć to do wiadomości. Czy "Klub 27" to furtka dla Solara, by w końcu wyjść z cienia Białasa? To bardzo możliwe. Pewne jest tylko, że wydał najbardziej wartościowy album w całym katalogu swojego labelu.


"Klub 27" otwiera "Kękevlar", introdukcja poprowadzona przez Kękę, który wyjaśnia pobieżnie zjawisko zwiększonej sprzedaży artystów, którzy odeszli, by zaraz po tym, płynnie przejść do agresywnego, pewnego siebie "Kevlaru", gdzie Solar już na wstępie zaznacza, że dość ma pępowiny łączącej go z Beezym i w końcu skupia się na sobie. Mimo tej pewności siebie, gospodarz już od początku dzieli się goryczą ze słuchaczami ("Już wkrótce zobaczymy, co tam dla mnie los ma w kartach/Fajnie, że wpadasz dzieciaku na koncert, lecz szkoda, że taki naćpany/Nachlany, nachalny i męczysz mi dupę jakbyśmy pół życia się znali/I czasem jak widzę do kogo, ziom, trafia ta muza to wstyd mi za siebie/I jak mam być szczery - to mam nadzieje, że teraz ten fan base wymienię").


Słoneczny Solar, oprócz świadomości swojego wkładu w polski rynek, dzieli się również bardziej prywatnymi sprawami, jak w "Wstydzie", tytułowym "Klubie 27" czy "Director's Cut", w którym hosting poprowadził ReTo. Mimo tego, prezes warszawskiego labelu, nie przechylił szali w żadną ze stron, serwując słuchaczom chwytliwe refreny jak w tytułowym kawałku lub całe numery, pomimo iż pełne ironii, luźniejsze niż reszta - "Spinner", "God mode" z udziałem Beteo.


Lista gości, choć imponująca, w żadnym stopniu nie przyćmiewa gospodarza. Chociaż raperzy pokroju Palucha, Quebonafide, Białasa lub ReTo figurują teraz na szczytach popularności, są oni tylko dodatkami do całości, jaką Poziemski nam zaprezentował. Podobnie sprawa wygląda z podopiecznymi Solara - Zui oraz Beteo, którzy w niczym nie odstępują bardziej znanym twarzom, choć Zui ciągle brzmi tak samo. Miejmy tylko nadzieję, że to przez fakt, że ciężko zaprezentować się z innej strony, gdy ma się do zaśpiewania tylko refren.


Jeżeli chodzi o kwestię bitów - za całość odpowiada Deemz, który niedawno dołączył do warszawskiego labelu. "Klub 27", choć nowoczesny, dzięki spokojniejszym akcentom jak w "Director's cut" czy "Ostatni snap" nie nudzi odbiorcy. Producent z pełną świadomością przemycił pełno popowych naleciałości, które przy rozśpiewanym Solarze pasują jak ulał (np. "God mode", "Wstyd"). Rzecz jasna, na albumie znajdują się mocne podkłady, jak w "Jeszcze Polska" z Paluchem, czy "Neuron" z Białasem, jednak ogólna lekkość brzmienia to świetna kontra do ciężkiej treści prezentowanej przez gospodarza.


Solar, łącząc stare podejście z nowymi patentami, stworzył coś, czego brakowało w SB Maffiji. Na "Klubie 27" nie brakuje braggi, jednak jest to braggadocio poparte faktami i rzeczywistą pozycją rapera, a nie tylko jego wyobraźnią. Łącząc to z osobistymi przemyśleniami i problemami, stworzył album, który można włączyć praktycznie w każdej sytuacji, choć osobiście proponuję posłuchać go w ciszy. Chwytliwe refreny, dobrze wykorzystane efekty nałożone na wokal, jak i wyczucie Solara, nie pozwalające przekroczyć granicy przedobrzenia, sprawia, że jego legalny debiut to, póki co, najlepsza płyta w całej SB.


 


Tekst: Igor Wiśniewski








Info
Igor Wiśniewski, 19 lat
mężczyzna, Zduńska Wola
Gwiazda Hip-Hop.pl
dodano: 2018-01-22

średnia ocena: 0.00 (0)
Aby ocenić recenzję musisz się zalogować
Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 2 + 3 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-54-162-165-158.compute-1.amazonaws.com (54.162.165.158). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2018 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies