J.RAWLS, jrawls.hip-hop.pl Super producent J.RAWLS z grupy Lone Catalysts jest bitamake'rem który odciśnął swoją markę na scenie hip-hop w 2001 roku.. Bardzo lubi swój hip-hop, głęboki i ponury. Jest wplątany w masę rapowych koneksji. Wspólnie ze swoim partnerem z Lone Catalys...
Super producent J.RAWLS z grupy Lone Catalysts jest bitamake'rem który odciśnął swoją markę na scenie hip-hop w 2001 roku.. Bardzo lubi swój hip-hop, głęboki i ponury. Jest wplątany w masę rapowych koneksji. Wspólnie ze swoim partnerem z Lone Catalysts J.Sands uruchomił własny label B.U.K.A. Jest aturem bitów z których korzystali między innymi: Mos Def, Talib Kweli czy Last Emperor. Jako artysta solowy ma na swoim koncie płytę "The Essence Of J.Rawls".
Imię i nazwisko: Jason Rawls Miejsce i data urodzenia: 27/02/74, Columbus, Ohio Zawód: muzyk Pierwsza kupiona płyta: Kiss "Alive" Pięć płyt wszechczasów: Pete Rock & C-K-Smooth "Troy", De La Soul "Ring, Ring, Ring", Nas "The World Is Yours (Remix)", Common "Nothing To Do" i wiele innych...kolejność przypadkowa. Trzech ulubionych wydawców: B.U.K.A., Superrappin/Groove Attack Productions, Wild Pitch/Pop Art (old school tie) Ulubiony posiłek: Spaghetti Ulubione miejsce wakacji: jeszcze nie miałem wakacji, robię muzykę codziennie. Pierwsza grupa: Dope Beat Specialists z Ace i Down Rite Def (aka Buka: którego nazwa dała później nazwę wytwórni) Pierwszy koncert: talent show , który odbył się w Columbus razem z grupą Spirit Pierwsza produkcja: Lone Catalysts "The Beginning EP" Najlepszy numer, który kiedykolwiek zrobiłem: jednym z moich ulubionych jest jedna z pierwszych piosenek Lone Catalysts "Rhyme & Uplift" Trzy numery, których chciałbym być producentem: Pete Rock & CL Smooth "Troy", De La Soul "Ring, Ring, Ring", Slum Village "I Don't Know" Zawsze dziękuję: M & T (Mamie i Tacie) Gdzie widzę siebie za 20 lat: ciągle robię hip-hop powiązany z innymi interesami. Muzyka jest...: ...moim życiem.
J.RAWLS o sobie:
Jako dziecko nie bardzo obchdziły mnie zabawy i oglądanie kreskówek. Jedyna rzecz, która była stale w moim domu to muzyka. Mój ojciec puszczał wszystko zaczynając od Temptations przez Jackie Wilson aż do Richard Pryor. Zanim nauczyłem się czytać potrafiłem juz puszczać płyty. Na poważnie, mój ojciec kupił mi adapter kiedy miałem 3 lata. Słuchałem wiele rodzajów muzyki i nie tylko czarnej. Dobra muzyka była zawsze dobra bez względu skąd pochodziła. Kiedy pojawił się hip-hop nie było różnicy: Sugarhill Gang, Cold Crush, Funky 4 +1, Fat Boys, czy Run-D.M.C..Myślałem, że hip-hop jest tylko krótkim bumem. W 1985 nie wiedziałem, że zmieni moje życie. Ojciec zwykł zabierać mnie ze soba do sklepów muzycznych a swoją tygodniówkę wydawałem na płyty i książki z żartami. Kiedyś kupiłem płyte o tytule 'La Di Da Di' wykonana przez Doug E. Fresh i MC Ricky D. Nie wiedziałem co to jest. Zabrałem krążek do domu, puściłem i pomyslałe "to jest naprawdę świeże". Dude zrobił cały bit swoimi ustami! Moi kolesie: Buka i Duane czuli o samo. Wkrótce cały blok recytował tą piosenke codziennie.Ja robiłem beatbox a Duane rapował. Rok czy jakoś tak poźniej, Buka dostał dwa adaptery i mikrofon a ja i Duane rapowaliśmy...tak zacząłem robić HIP HOP.
Nasza percepcja hip hopu była taka, że najlepszą rzeczą jaka by nas spotkała byłby fakt, że robimy tą muzykę o czym mogliśmy tylko marzyć. Columbus w Ohio gdzie mieszkaliśmy jest bardzo daleko od całego komercyjnego zgiełku Ameryki a podpisanie kontraktu było czyms niewyobrażalnym. Zaczęliśmy robić hip hop nie myśląc o tym, robilismy to co kochaliśmy. Nie było niczego przyjemniejszego jak usłyszeć swój głos i bit na taśmie.
A jak zaczęliśmy robić muzykę...
Nie mielismy żadnych pieniędzy na instrumenty. Nie mieliśmy w domach fortepianów w salonach (ich zresztą też) czy wujka, który grał na saksofonie. Mieliśmy za to ojców, którzy posiadali mnóstwo płyt i one stały sie naszymi instrumentami. Trudno opisać ekscytacje kiedy razem z Buka znaleźlismy pierwszego loopa. To było w piwnicy ojca, Kool & the Gang 'Wild & Peaceful' - the jungle boogie joint który później wykorzystał EPMD. Spędziliśmy mnóstwo czasu nad kolekcją płyt staruszków.
Zacząłem robić muzykę od młodości; na początku jako beatboxer, emcee i wkońcu jako producent. Rymowałem przez długi czas, ale kiedy zacząłem robić bity wiedziałem, że właśnie tego chcę. Pozwólcie mi to wytłumaczyć. Od początku, kiedy znajdujesz zakurzoną płytę, później zabierasz ją do domu i znajdujesz lub nie znajdujesz żadnych ciekawych fragmentów, tniesz loopa albo inny wypasiony dźwięk, składasz to w całość aż w końcu emcee wychwala twoja produkcję... Beatmaking jest sztuką.
Rodzice chcieli żebym poszedł do college'u. Ja również, ale wiedziałem, że chcę robic muzykę. Oni jednak powtarzali zawsze, że muszę mieć jakieś wykształcenie, coś na czym będę mógł się później oprzeć. Nie wiem czy to była wola Boża czy fart, że wybrałem University of Cincinnati, ale wiem że gdyby nie to nigdy nie spotkał się z tymi z którymi będę współpracował ...