Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

Rawa Blues Festiwal

Rawa Blues Festiwal

Rawa Blues - poziom do którego nam bardzo daleko... To, że będę pisała właśnie o tym festiwalu, może wydawać się niektórym bardzo dziwne, lecz warto jest mi przybliżyć Wam atmosferę jaka panowała 5 października tego roku w Spodku... Tego dnia Hip-Hop.pl zawitał na festiwalu, który z pozoru nie ma nic wspólnego z naszą muzyka. Jednak przypuszczam, że większość, która właśnie tak myśli, jest w ogromnym błędzie. Dlaczego? Odpowiedzmy sobie pokrótce na to pytanie. Fakt, iż i Hip-Hop i blues (a także jazz) wywodzi się z tej samej kultury - kultury Czarnych - wiele wyjaśnia, tak więc korzenie i sama idea tworzenia tych jakże różnych rodzajów muzyki jest podobna (a niemal, że identyczna). Właśnie dlatego, dla tych, którzy zamknęli się w wąskim gronie zainteresowań, nie mając możliwości rozszerzenia swoich horyzontów, postanowiłam napisać tę recenzję. Osobiście uważam, że należy się rozwijać, nie zostawać w miejscu, gdy inni brną do przodu. Takie festiwale jak ten, pokazują nam, jak powinniśmy się kierować w dobrą stronę. Organizatorzy zasługują na złoty medal za zorganizowanie tak dobrego przedsięwzięcia, gdzie wszystko dopięte jest na ostatni guzik (przynajmniej z zewnątrz to tak wyglądało). Pozwolę sobie na stwierdzenie, iż nie ma porównania pomiędzy Rawą Blues a Hip-Hop Festiwalem. Obydwie imprezy na ogromną skalę, do tego w tym samym miejscu, a jednak różnica w poziomie (zarówno artystów jak i organizatorów, ekipy technicznej i ochrony) jest kolosalna. Wielu wykonawców grających już nawet 30 lat pokazało nam, że sława nie powinna uderzać nam do głowy. Niektórym hip-hop'owcom wydaje się, że skoro nagrali już jakąś płytę (bądź też nie nagrali), są znani, to wolno im wszystko. To "wszystko" nie koniecznie mieści się w granicach dobrego smaku, także widząc, jak na scenę wychodzi "gościu", żeby sobie pokrzyczeć ile to on nie wypił, zaczynam się zastanawiać, co to ma na celu? Przechodząc do sedna sprawy chciałam powiedzieć, iż wykonawcy tacy jak zespół Alvin Youngblood Hart Trio, Shakin`Dudi (plus objazdowa orkiestra), Big Bill Morganfield czy tez C.J Chenier & The Red Hot Louisiana Band swoim zapałem, doskonałym kontaktem z publicznością pokazali, że praktycznie do każdego rodzaju muzyki jest się w stanie dobrze bawić. Trzeba dodać, że właśnie Ci muzycy, światowej renomy, nie zagrali 30-minutowych koncertów, jak zdarza się to naszym "gwiazdom", tylko dawali pełną parą przez bite 1,5 godziny (jak nie więcej). Dodatkowym plusem imprezy, był całkowity brak w sprzedaży alkoholu. Krótko podsumowując, pragnę potwierdzić fakt, iż współczesna młodzież nie potrafi się bawić. Zostało jedynie niewielkie grono, gdzie pozostała krew starszych pokoleń. Byłoby bardzo dobrze, gdyby młodzi ludzie zainteresowali się nie tylko muzyką, ale dobrą muzyką. Nie znaczy to, że Hip-Hop jest zły, ale czasem warto jest sięgnąć głębiej i zauważyć coś nowego. Polecam wszystkim Rawę w przyszłym roku. A tym czasem zapraszam na festiwale i koncerty hip-hop'owe. Miejmy nadzieję, że standard tychże imprez się poprawi. Pragnę podziękować organizatorom Rawy Blues za umożliwienie mi uczestnictwa na tymże festiwalu. Szczególnie pozdrawiam Henryka "Hansa" Brumera oraz Irka Dudka.

Informacje o reportażu
Data dodania:2004-09-21
Kategoria:Koncert
Licznik odwiedzin:10029
Autor:
Brak danych

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 1 + 4 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-34-231-247-139.compute-1.amazonaws.com (34.231.247.139). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2019 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies