Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

Koncert Prince Paula w Warszawie - backstage

Koncert Prince Paula w Warszawie - backstage

Autor: Patryk Matela

Klub Live! od razu rzuca się w oczy. Może nie z ulicy, gdzie wygląda jak przybudówka do wielkiego zbiorowiska sklepów. Od wewnątrz widać kolosalną przewagę nad sztandarowym okrętem poprzednich Konkretnych Imprez - Paragrafem 51.

Niesamowity wystrój, podświetlany bar, duży dancefloor, panoramiczny dostęp do sceny, wygodny backstage, dobre nagłośnienie, czyste i obszerne toalety. Naprawdę chwała organizatorom za tę przesiadkę. Impreza, według plakatów, rozpoczęła się o godzinie 20. Ludzi, których na początku było jak na lekarstwo, rozgrzewali DJ'e Panda i Sekta oraz Haem. Po 23-ej polskie supporty weszły na scenę. Numer Raz, którego długo oczekiwana płyta wreszcie wylądowała w sklepach, promował, wraz z DJ'em Zero, swój materiał. Wyluzowany Numer zarymował kilka solowych kawałków z płyty. Rzeczą wartą zauważenia były dwa utwory wykonane z dziewczynami z Sistars, których głosy ociepliły atmosferę. Publiczność, choć niespecjalnie liczna, dobrze to wszystko przyjęła. Po #1 wystąpił OSTR, którego najnowsza produkcja - dwupłytowy "Jazz w wolnych chwilach" - znika z półek Empiku jak świeże bułeczki. Pojechał standardowo dobrym freestylem, przeplatanym kawałkami z najnowszej płyty, ale także klasykami np. "Tabasko" czy "Kochana Polsko".

Kilkanaście minut po północy Polacy zeszli ze sceny, ustępując miejsca jednemu z najbardziej uznanych producentów w Stanach, Prince'owi Paulowi, który pojawił się w towarzystwie DJ'a AB. I tutaj niespodzianka. Na przekór moim oczekiwaniom, Paul nie zabrał ze sobą żadnego MC, po prostu wyszedł i zagrał doskonałą imprezę. Zanim jednak to nastąpiło, przedstawił polskim słuchaczom krótką historię oldschoolowego Hip-Hop'u, w którą jest zresztą dość mocno wpisany. Kiedy Paul opowiadał o kolejnych przełomach, płycie "Rapper's Delight", później o swoich projektach z połowy lat 80-tych, poprzez De La Soul, aż do "Handsome Boy", DJ AB puszczał te właśnie fragmenty utworów z winyla. Przyznam, że brzmiało to świetnie, pełna synchronizacja. Po 20 minutach Prince Paul przesiadł się za gramofony i zagrał naprawdę klasyczną imprezę, bez wodotrysków, w postaci najnowszych osiągnięć Ashanti czy Seana Paula, ale z utworami bujającymi i przywołującymi miłe wspomnienia. Chyba pierwszy raz na imprezie klubowej w Warszawie można było usłyszeć A Tribe Called Quest, starocie Bestie Boys, Sugarhill Gang. Prince Paul pokazał, że grać można kawałki klasyczne, czasami bardzo oldschoolowe i dobrze się przy tym bawić, czego naszym DJ'om i selektorom serdecznie życzę.

Dowiedz się więcej o: Prince Paul.
kliknij Koncert  Prince Paula  w  Warszawie  - backstage rap graffiti breakdancekliknij Koncert  Prince Paula  w  Warszawie  - backstage rap graffiti breakdancekliknij Koncert  Prince Paula  w  Warszawie  - backstage rap graffiti breakdancekliknij Koncert  Prince Paula  w  Warszawie  - backstage rap graffiti breakdancekliknij Koncert  Prince Paula  w  Warszawie  - backstage rap graffiti breakdance
kliknij Koncert  Prince Paula  w  Warszawie  - backstage rap graffiti breakdancekliknij Koncert  Prince Paula  w  Warszawie  - backstage rap graffiti breakdancekliknij Koncert  Prince Paula  w  Warszawie  - backstage rap graffiti breakdancekliknij Koncert  Prince Paula  w  Warszawie  - backstage rap graffiti breakdancekliknij Koncert  Prince Paula  w  Warszawie  - backstage rap graffiti breakdance
kliknij Koncert  Prince Paula  w  Warszawie  - backstage rap graffiti breakdancekliknij Koncert  Prince Paula  w  Warszawie  - backstage rap graffiti breakdancekliknij Koncert  Prince Paula  w  Warszawie  - backstage rap graffiti breakdancekliknij Koncert  Prince Paula  w  Warszawie  - backstage rap graffiti breakdancekliknij Koncert  Prince Paula  w  Warszawie  - backstage rap graffiti breakdance
kliknij Koncert  Prince Paula  w  Warszawie  - backstage rap graffiti breakdancekliknij Koncert  Prince Paula  w  Warszawie  - backstage rap graffiti breakdancekliknij Koncert  Prince Paula  w  Warszawie  - backstage rap graffiti breakdancekliknij Koncert  Prince Paula  w  Warszawie  - backstage rap graffiti breakdancekliknij Koncert  Prince Paula  w  Warszawie  - backstage rap graffiti breakdance
kliknij Koncert  Prince Paula  w  Warszawie  - backstage rap graffiti breakdancekliknij Koncert  Prince Paula  w  Warszawie  - backstage rap graffiti breakdancekliknij Koncert  Prince Paula  w  Warszawie  - backstage rap graffiti breakdance  
Informacje o reportażu
Data dodania:2004-05-21
Kategoria:Koncert
Licznik odwiedzin:9392
Autor:
Patryk  Matela   rap graffiti breakdancePatryk Matela

anonim
Autor: julu   Link do posta
23:43:52, 21-08-04
przykre jest tylko to ze koncert takiej gwiazdy jak prince paul(zalozyciela dls)zgromadzil tak mala liczbe osob...Koncert byl naprawde swietny a prince i djAB byli naprawde zajebisci.w zyciu,w zadnym polskim klubie nie slyszalam tak dobrej muzyki...a wykonawcy po koncercie zachowali sie jak prawdziwe ziomy rozmawiajac z kazdym kto tylko byl w ich zasiegu...i naprawde sa swietnymi ludzmi!1wiecej takich imprez!to bylo cos!:)

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 2 + 1 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-34-231-247-139.compute-1.amazonaws.com (34.231.247.139). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2019 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies