Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje
button_zwin_rozwin

Autor: mojaperspektywa

Po udostępnieniu głównej sali rozpoczął się wyścig po miejscówki na balkonach, a dalsze oczekiwanie przy rytmach płynących z głośników starali się urozmaicić członkowie Ilusion Styles Crew. Początkowo niepewnie lecz w miarę upływu czasu i wraz ze wzrostem zainteresowania, pojedynczy tancerze coraz więcej czasu spędzali na parkiecie. Zielono żółty baner wraz z dudniącym głosem wykrzykującym "ślizgery zero cztery!" zachęcał do zajęcia miejsca pod sceną. Pierwsze leniwie przemieszczające się osoby zaczęły zmierzać we wskazanym kierunku. Tylko, że w klubie nie było zbyt dużej liczby postaci, które mogłyby wypełnić tą przestrzeń. "Gramma gra gra, gramma gra gram, grammatik i przyjaciele" duszone przez Dj'a Taśmy Trzaski skrecze i chwilę później garstka osób śpiewa wraz zespołem "Dedykowane", bo to przecież dla wszystkich ludzi pamiętających o korzeniach i niosących wsparcie artystom. "Nie szampan, nie dziwki, nie koks, nie jaccuzie", ale rzucane w tłum płyty z singlem promującym trzecią odsłonę Grammatika oraz uściski niemal każdej wysuniętej w kierunku Eldoki czy Jotuze dłoni. Łatwo dająca się wyczuć więź ze słuchaczami, ale o wiele trudniej dostrzegalny był już ruch czy większe ożywienie wśród tłumu. Poderwali publikę dopiero "Mędrcy z kosmosu" i jeszcze kilka numerów granych z najnowszego krążka. "...to rap gramatyczny, którego nie sposób nie poznać" i rap, którego nie sposób zapomnieć. Tak jak swoją nową płytę tak i koncert rozpoczęli od bardzo mocnego natarcia Vienio i Pele. Spodziewałem się, podobnie chyba jak sami artyści wrzawy i wulkanu energii, miażdżącego pogo lub po prostu wielkiego wiwatu, bo numer naprawdę jest gwałtowny. "To jest mój hardkor, a Ty mnie nie powstrzymasz!" - krzyczeli dwaj MC's, ale w niedzielny wieczór trafili na ścianę oporu w postaci anemicznej publiczności. "Dam z siebie sto na sto!" - ciągnął Pelson, ale sto na sto krakowska publiczność oddała wczoraj Ostremu odzyskując Hip-Hop. ""Jak się bawicie?" w odpowiedzi nieudolna próba skandowania krakowskiego "dobrze w chuj" i kolejny numer tym razem "To dla moich ludzi" i odrobinę żywiej reagujący ludzie. "Tak od siedmiu lat" wskrzesiło wśród widowni skrywane pokłady energii, a wykrzykiwane elo w refrenie miał na ustach już prawie każdy. Poza tym można było usłyszeć utwory z całej trylogii "Autentyku" przy wsparciu Dj'a Romka. To "Dla słuchaczy" sprawiło, że trzy gałęzie drzewa Morwy pomogły oderwać od parkietu korzenie widzów: "...bo oni wiedzą, że ja tu jestem dla nich, nie dla tych którzy przy stolikach siedzą" i nareszcie mogłem na żywo zaobserwować opisywane w refrenie "ręce uniesione, teksty nawijane, wyciągane dłonie". Dobry wstęp i atmosfera podtrzymywana kolejnymi kawałkami. Jeszcze większe zainteresowanie Wigor wzbudził wśród widzów po tym jak oświadczył, że zaraz odpalony zostanie na scenie joint. "Za wasze zdrowie jeszcze jeden wielki buch!" i szybkie sprostowanie Pepera, że tylko preferują i w żadnym wypadku nie namawiają do spożywania. Rozgrzali publikę i ta nie chciała ich wypuścić, ale z pomocą nadszedł rzekomo wracający z Zakopanego skład. "Wilk na mikrofonie w głowie się nie mieści, jebać leszczy z lamusami się nie pieścić" czyli Hemp Gru ze swoim specyficznym ulicznym przekazem. Mieli zagrać dwa numery, ale zostali na scenie o wiele dłużej i zabawiali zebranych propagując m.in. HWDP w "Nienawiści". Na koniec wspólny numer z Pelsonem i Vieniem "Będzie dobrze dzieciak" i kontrolę nad dźwiękiem przejął Dj Romek.

kliknij  rap graffiti breakdancekliknij  rap graffiti breakdancekliknij  rap graffiti breakdancekliknij  rap graffiti breakdancekliknij  rap graffiti breakdance
kliknij  rap graffiti breakdancekliknij  rap graffiti breakdancekliknij  rap graffiti breakdancekliknij  rap graffiti breakdancekliknij  rap graffiti breakdance
kliknij  rap graffiti breakdancekliknij  rap graffiti breakdancekliknij  rap graffiti breakdancekliknij  rap graffiti breakdancekliknij  rap graffiti breakdance
kliknij  rap graffiti breakdancekliknij  rap graffiti breakdancekliknij  rap graffiti breakdancekliknij  rap graffiti breakdancekliknij  rap graffiti breakdance
kliknij  rap graffiti breakdancekliknij  rap graffiti breakdancekliknij  rap graffiti breakdancekliknij  rap graffiti breakdancekliknij  rap graffiti breakdance
kliknij  rap graffiti breakdancekliknij  rap graffiti breakdancekliknij  rap graffiti breakdancekliknij  rap graffiti breakdancekliknij  rap graffiti breakdance
kliknij  rap graffiti breakdancekliknij  rap graffiti breakdancekliknij  rap graffiti breakdancekliknij  rap graffiti breakdancekliknij  rap graffiti breakdance
kliknij  rap graffiti breakdance    
Informacje o reportażu
Data dodania:2005-03-11
Kategoria:Koncert
Licznik odwiedzin:11379
Autor:
mojaperspektywa, 35 lat
mężczyzna, Myślenice

anonim
Autor: Elsha   Link do posta
03:13:57, 13-03-05
Właśnie wróciłam ze Ślizgerów w 71,najpierw Wrocław szalał, było zajebiście,ale nic pięknego nie trwa wiecznie i skończyło się ... bez komentarza (dowiecie się pewnie). Ps to nie Wrocław dał dupy, nie wrocławska publiczność, tylko jakiś poj.bany typ!

wqurwiator
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
22:28:31, 24-03-05
IMPRA BYLA BARDZO PRZECIETNA I 25 ZETA ZA CHWDP TO NAPRAWDE ZAL PLACIC YAAAAAA!!!!!!

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 3 + 5 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-3-235-107-209.compute-1.amazonaws.com (3.235.107.209). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.