Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

Impreza w Goglach

Impreza w Goglach

Autor: Filip Trziszka

Ci, którym nie udało się dostać do okupowanego w sobotę Jeziora Łabędziego w Warszawie, mają czego żałować. "Impreza w Goglach" - inaugurująca działalność Stowarzyszenia Snowboardingu UW, będąca również oficjalnym after party czwartego festiwalu "Film Extreme 2005", okazała się pierwszorzędnym wydarzeniem nocy 19-20 listopada 2005 r. Pierwsze dźwięki spod igieł DJ'a Kosakota, mocno związanego z magazynem Laif, popłynęły już o 20-tej. Wtedy jeszcze nic nie zapowiadało takiego tłumu. Po nim, chwilę po 22-giej za deckami stanął reprezentant Pompon Team'u - DJ Hory z kolejnego znanego medium muzyki klubowej. Jego półtoragodzinny set będący mieszanką deephouse'u i disco rozgrzał zapełniający się parkiet. Następnie występ rozpoczął DJ Da Mouse, miksując czarne krążki new wave'u i electro. Gdy minęła północ blok house'owy dobiegał końca, brakowało już miejsca w całym klubie. Na dance floorze temperatura gorącej plaży, wijące się rozpalone ciała, tam gdzie na głowie gogle, tam piwo leje się strumieniem. Na chwile wytchnienia najlepszy był postój w salonie gier z Playstation 2, gdzie główny sponsor - Electronic Arts Polska zainstalował wielkie plazmy i wciągający symulator snowboardowy SSX On Tour. Niektórzy gracze zupełnie zapomnieli o swoich partnerkach - w euforii jeździli na deskach i nartach w SSX, gdy ich połówki pląsały przy ciasnych barach. Grę SSX on Tour poleca Marek Sąsiadek - jeden z najlepszych polskich snowboardzistów. "Jest to dla mnie wirtualny trening. Ewolucje występujące w grze w precyzyjny sposób odzwierciedlają rzeczywiste akrobacje. Teraz niezależnie od pory roku i miejsca, w którym jestem, mogę szosować po śniegu. Moim zdaniem SSX On Tour to świetna rozrywka nie tylko dla miłośników snowboardu i nart, ale wszystkich, którzy lubią dobrą rozrywkę na wysokim poziomie". Gra ma nieszablonową grafikę oraz energetyczną muzykę. Nowością w tej wersji jest opcja Pocket Traxx, która pozwala na słuchanie utworów z nowego SSX'a, nie grając aktualnie w grę. Tymczasem, gdy przy wejściu wciąż stała długa kolejka chętnych do zabawy w goglach, tuż przed pierwszą rozpoczął się blok specjalny. Najpierw swój pierwszy tej nocy sexy pokaz dały trzy SPIN Girls w obcisłych strojach Cropp'a - wtedy nawet gracze zerwali się sprzed konsolet. Później po krótkiej prezentacji Stowarzyszenia, nastąpiło długo oczekiwane losowanie głównej nagrody - super deseczki Flow. Wielkie dzięki dla Board Travel (sponsora nagrody - przedstawiciela marki) od wniebowziętego zwycięzcy Roberta. Sporo emocji i więcej czasu zabrał konkurs dla Snow Menów, których zadaniem było utrzymać jak najdłużej 10-kilogramową beczkę piwa. Swoich dwóch konkurentów pokonał najlepszy strong man imprezy z czasem 1 min. 29 sekund. Twardziel! Gdy prowadzący całą ceremonię - Sasza zrobił sobie krótką przerwę na pysznego Red Bull'a z wódką, znaczyło to, że kończą się właśnie happy hours na ten lubiany przez snowboardzistów napój. I tak rozpoczął się dj'ski blok hip-hop'owy, a za gramofony wskoczył DJ Spike i jego break beat. A już po chwili na płonącym parkiecie powstało wielkie koło, w którym breakdance z najwyższej półki zaprezentowała grupa Ready to Battle. Dziewczyny ze SPIN Girls też nie chciały być gorsze - wykorzystały zrobione przez b-boy'ów miejsce, robiąc w nim kolejny sexy układ. Dzięki nim napojony Sasza nie miał najmniejszego problemu ze zwerbowaniem z tłumu trzech kolejnych pięknych pań do konkursu na Snow Girl imprezy w goglach. W tańcu z deską Flow, dziewczyny niczym na rurze walczyły o główną nagrodę - gogle i okulary Brenda Sport, a wiwatom szczególnie męskiej publiczności nie było końca. Wtedy także zdołali podnieść się na chwilę wierni gracze SSX. Trudno natomiast powiedzieć, co robili, gdy na scenie rozpoczął się funkowy koncert Siły Dźwięq - przy mikrofonie MC Kfiat, za deckami Spike. Wśród tłumu falującej publiczności trudno było znaleźć kogokolwiek. I tak już zostało do czwartej nad ranem, gdy czarne płyty miksowali jeszcze kolejni DJ'e - Benito, Ojciec Karol i DTL, który zakończył całe grube party równo o 5, uff. Aż strach pomyśleć, co się będzie działo na następnej imprezie SSUW'u. I jaki klub wybrać, żeby wszyscy się zmieścili - na tej pierwszej odsłonie szalało ponad 800 głów. Dziękujemy im za super zabawę, którą wspierali nasi bogaci sponsorzy (SSX On Tour, Flow, Brenda Sport i Cropp), serdeczni partnerzy (Agencja Promotor Art i Zero Gravity) oraz liczni patroni (Polskie Radio BIS, 4fun TV, Laif, Aktivist, Extremium, Snowboard.pl i Hip-Hop.pl). Trzymajmy kciuki za śnieg, udany sezon i do następnego ssuwu!

Informacje o reportażu
Data dodania:2005-12-07
Kategoria:Koncert
Licznik odwiedzin:13844
Autor:
Filip Trziszka   rap graffiti breakdanceFilip Trziszka

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 4 + 1 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-34-226-234-20.compute-1.amazonaws.com (34.226.234.20). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2019 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies