Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

Peja - wywiad

Peja - wywiad

Autor: seba

Dowiedz się więcej o: Peja / Slums Attack.

Red: Tytuł płyty "Na legalu?". Powiedz na co chciałeś zwrócić uwagę tym znakiem zapytania?

Peja: Nic. Pierwotnie płyta miała się nazywać przewrotnie "Od teraz na legalu", a wyszło jak wyszło. Nie potrafię ci w tym momencie powiedzieć czemu tak, a czemu nie. Chcieliśmy sobie zakpić, bo i tak wcześniejsze rzeczy, które tam wychodziły to też nie były wcale takie "nie legalne". Konsekwencją tego jest na przykład to, że znajduję jakieś tam informacje prasowe w stylu, że nagrywaliśmy nielegaŮĄ.

Red: Z tego co wiem, to Sylwester Latkowski pomógł Wam w podpisaniu kontraktu z wytwórnią.

Peja: Oni tak sobie współpracują od dłuższego czasu, tak chyba nawet było w przypadku Grammatika. Nie powiem, że tak nie było w naszym przypadku, bo było tak. On miał odpowiadać w pewnym momencie za rzeczy promocyjne. Pierwsze wideo, które zrobiliśmy to było jego autorstwa i jeszcze parę rzeczy pozałatwiał, także to taki nieoficjalny-oficjalny współwydawca, tak można powiedzieć. Dużo pomógł i tego nie będę mu na pewno odejmował.

Red: Jeżeli jesteśmy przy Latkowskim. Myślę, że już odpowiadałeś na to pytanie, ale czy uważasz, że "Blokersi" to był dobry film i wniósł coś dobrego na polską scenę?

Peja: Tak jak mówisz, już odpowiadałem na to pytanie. Powiem tak: ten film nie jest ani do końca o blokersach, ani do końca o Hip-Hop'ie. Także trzeba zadać sobie pytanie o czym jest ten film. Mówiłem tam dużo rzeczy mądrych o Hip-Hop'ie, a zobaczyłem sceny rodem wzięte z "Ekspresu reporterów", także trudno mi odpowiedzieć. Jeżeli film opowiadający o Hip-Hop'ie zawiera śladowe ilości graffiti, i to graffiti przedstawiane bardziej jako demolka, a nie jako sztukę, śladowe ilości breakdance'u z Konina, praktycznie zerowe rzeczy ze studiów nagraniowych, rozmów z producentami najbardziej uznanymi... Nie było rzeczy związanych z produkcją muzyczną, nie było połowy z bardziej znaczących nawijaczy, to nie wolno za bardzo powiedzieć, że ten film jest o Hip-Hop'ie. On się chciał zmierzyć z górą lodową, zahaczył o temat rzekę i zrobił to jak zrobił. Chyba jedynie chodzi o to, żeby jego filmy robiły wielkie, kurwa, halo, żeby było napisane, że zrobił to Latkowski, ale jest to bez dbałości o treść.

Nie jestem zadowolony. Gdybym wiedział, że tak będzie to wyglądało to chyba bym podziękował za ten film. Założenie generalnie było takie, że jeździ sobie zawodnik z kamerą i kręci większe miasta wojewódzkie i zjawisko Hip-Hop'u. Wiedziałem, że pojedzie do Warszawy, pojedzie do Katowic, pojedzie do Wrocławia. No to jeżeli przyjechał do Poznania, to spotkał się z jak najbardziej kompetentnymi ludźmi, jeżeli chodzi o te rzeczy. Nie wiem, czemu to się tak zdarzyło, czy on zrobił to na przekór wszystkiemu i wszystkim, czy na przekór sobie, bo dla mnie tam jest za mało wszystkiego. Jest to taki bardziej zryw socjologiczny w oparciu o soundtrack Magiery, tak bym to nazwał. (śmiech - przyp. red.)

Red: Czy teraz, po filmie, przerzuciliście się z Decks'em na legalne oprogramowanie ?

Peja: Nie. To był też burak, którego nie powinno być w tym filmie. Nawet nie chodzi o jakieś wytwórnie, które by się doczepiły, po prostu nie mówi się takich rzeczy oficjalnie, bo firma, która zarabia pieniądze i zapierdala na nielegalnym oprogramowaniu w przypadku przypału płaci duże pieniądze. Ciekawe co by zrobił hip-hop'owiec naszego pokroju, gdyby go spróbowali złapać albo go złapali? Zabrali by ci adaptery, mixer, może wszystkie płyty, na które zapierdalałeś ileś tam lat...

Red: Oni wynoszą tylko komputer...

Peja: I to dzięki Latkowskiemu, na przykład.

Red: Twój rap jest bardzo zaangażowany w sprawy społeczne, polityczne. Czy uważasz, że polityka powinna być częścią rapu ?

Peja: Ci wszyscy dziennikarze, którzy zajmują się zjawiskiem rapu w Polsce tworzą zawsze jakieś tam słowniczki, zajawki, że hip-hop'owiec to: jointy, "pierdol policję", nosi szerokie spodnie i dyma suki. Generalnie, to jest pogląd dla ludzi, którzy nie są zorientowani. A ja nie chcę być postrzegany, jako człowiek, który interesuje się tym żeby się najebać w sobotę, pokrzyczeć do mikrofonu i przewinąć się przez jakieś towarzycho. Myślę, że można przekazywać w tekstach jakieś głębsze treści. Nie pierdolić, że niebieskie migdały wyjebały bo mi się zrymowały końcówki. Nie neguję tego co robią inni, od dawna już patrzę na to z dystansem. Ktoś kto uprawia rzeczy, których ja nie czuję to z założenia nie jest dla mnie idiotą, tylko po prostu nie musi mi się to podobać. Wiadomo, że są tacy ludzie i tacy i na pewno jest wielu takich, którzy będą negować to co ja robię. Mogę powiedzieć, że środowisko, z którego się wywodzę jest uczulone na pewne rzeczy i mam to jakby zakorzenione w psychice, żeby o tym mówić i, że będę się z nimi utożsamiał. Nie będę udawał, że miałem kolorowo itd. To nie jest dla mnie obciach powiedzieć, że nie miałem, kurwa, rok wody albo dwa lata prądu, ale sobie potrafiłem poradzić.

Red: A jak zapatrujesz się na to co robi O.S.T.R. lub Bas ?

Peja: Zajebiście się zapatruję na to co robi O.S.T.R., bo jest to jedna z tych jednostek, która uświadamia nam na czym polega prawdziwy MCing w polskim wykonaniu zarówno jeżeli chodzi o kartkę i jeżeli chodzi o wolny styl. Jego bezkompromisowe przewijki po prostu pokazują, że można robić rap zaangażowany. A jeżeli chodzi o Basa i Gutka, skoro postawiłeś ich obok O.S.T.R. to rozumiem, że zapytałeś się mnie w związku o...

Red: Politykę.

Peja: Aha, bo zrozumiałem, że pytasz mnie o nich w związku z tym, że inną jazdę mają. O.S.T.R. dla mnie nie ma żadnej innej jazdy. To, że jest w Asfalcie, który próbuje zawsze sobie takich indywidualistów wykreować, to nie zmienia postaci rzeczy. Bardzo dobrze zapatruję się na Basa i Gutka, bo jest to bardzo fajnie zrobione i jest to coś prawdziwego.

Red: Czemu underground to ekonomiczne przyczyny ?

Peja: Do niedawna underground w Polsce, jeżeli chodzi o Hip-Hop, kojarzony był z tym, że jeżeli ktoś ciebie nie zna, albo mylą ciebie, to jesteś w underground'zie. Na tym poziomie przyczyny ekonomiczne to jest nic innego jak taka niemoc finansowa. Wpadasz w coś, myślisz, że już nie wyjdziesz z tego pułapu, mam to w dupie, będę zawistny, będę wszystkim jechał, bo i tak jestem zdesperowany i zirytowany, że nie mogę się szerzej zaprezentować, żeby podjąć to walkę. W tym momencie będziesz underground'owy, bo będziesz nagrywał coś tam w domu i nikt cię nie usłyszy, bo nikt ci za darmo nic nie pomoże, np. nie zrobi ci teledysku. Zespoły, które coś powydawały i, które mają sprzęt, mogą robić zupełnie inną rzecz, jeżeli chodzi o underground, czyli robić sobie muzykę underground'ową. Przykładem tego jest Noon, który nie jest underground'owy w związku z tym, że nikt go nie zna, tylko po prostu taką drogę muzyczną sobie obrał, według mnie.

Red: Czy zgodzisz się z takim twierdzeniem, że żeby powstał dobry underground, to musi powstać dobry rap-biznes, jako takie uzupełnienie siebie nawzajem ?

Peja: Ja neguję to określenie rap-biznes, bo my nie mamy nawet rozwiniętych metropolii w tym kraju także nie można mówić o biznesie. Wszystko, to co, odbywa się w tym kraju, jest kurwa strasznie wolne. Nie możemy dogonić czegoś w pięć, dziesięć lat, zmian czterdziesto- pięćdziesięcioletnich w innych krajach. Nie mówię, że blok wschodni upadł i komuna itd., choć może też o to chodzi, bo nie mieliśmy nic. Nie oszukujmy się. Teraz nie zrobisz się z chama na pana, że założysz garnitur, weźmiesz dwa, trzy kredyty i postawisz sekretarkę w biurze i będziesz biznesmenem. To nie tak. Wracając do pytania na pewno istnieje coś takiego jak rap-biznes szerzej, ale to jest w innych krajach bardziej spostrzegalne. W kolebce, w Nowym Jorku, może w Niemczech. Tu jeżeli chodzi o biznes, to powiem, że by wydawać dobry underground to musisz mieć też pieniądze. Bo koleżkowie z Rawkus'a za pożyczone pieniądze wydawali też jakieś single. Także jest coś w tym, że kasa musi napędzać. Nie rozwiniesz się nawet w underground'zie. Tak jak mówiłem, chcąc zrobić dobre brzmienie, nawet podziemne, nie zrobisz tego pukając patykiem o garnek - nie zrobisz werbla, tylko musisz mieć zajebistą maszynę (to znaczy zajebistą - nawet na prostym sprzęcie, przy odrobinie wyobraźni potrafili sobie wszyscy poradzić metodą prób i błędów).

Nie toleruję rap-biznesu, nie będę nigdy tego postrzegał jako rap-biznes. Nie chcę figurować w takim obiegu jak rap-biznes, ja sobie chcę po prostu nagrywać kawałki. A, że są z tego pieniądze, to nie zamierzam ukrywać. Wielu mówi, że nie da się wyżyć, to ja pomimo, że miałem różnie, to można powiedzieć, że od sześciu lat mam z tej muzyki jakieś pieniądze. Nie mówię, że są to pieniądze, które zapewniają mi wiesz, przeloty samolotem, bo to byłby absurd, ale nie będę się kurwa wypierał tego, że nie zarabiam pieniędzy. Bo za ten koncert też wezmę pieniądze i za wczoraj też dostałem pieniądze i jestem sobie w stanie zapewnić jakieś tam rzeczy. Nie jest to moja praca, pomimo wszystko, że dostaję za to pieniądze. Robię coś, co kocham, co lubię, więc łacze przyjemne z pożytecznym. Ludzie przychodzą, chcą mnie zobaczyć, staram się być trzeźwy, żeby to wyszło dobrze technicznie, żeby ci ludzie nie patrzyli na mnie: "najebał się" i nic - czar prysł. Nie zamierzam podtrzymywać jakiś mitów, że nie wiadomo kto ja jestem, tylko uważam, że jeżeli dostaję pieniądze, to powinienem na nie zasłużyć. Nie, że tylko wyjdę i zrobię "yo, pocałujcie mnie w dupę, a ja mam pieniądze i tak, bo jestem sobie Peja". Nie, tak nie.

Red: W tekście do "Jest jedna rzecz" wyraźnie podkreślasz znaczenie trzech elementów Hip-Hop'u, czy jednak nie masz wrażenia, że od pewnego czasu następuje rozwarstwienie tych elementów i rap staje się tym dominującym ?

Peja: Jasne. Breakdance to są obecnie dwa hasła: Non Toper Mielonka, ci wariaci od Kiełpiny i tutaj w Szczecinie, można powiedzieć, że coś wyraźnie się dzieje, pod tym względem, że są te Battelki. Na pewno są miejsca, gdzie są mniejsze imprezy, mniej wypromowane i na pewno ludzie tańczą. Od zawsze było Gniezno, Piotrków, Wałcz, Mogilno i parę innych, gdzie się tańczyło. Nie chciałbym tu mówić, że złoty okres breakdance'u mamy za sobą, ale tak chyba jest. Jednak breakdance to był pierwszy z tych elementów u nas, na gruncie krajowym. Rap, który wyszedł na końcu jakby to zjadł, z tej pozycji, że jest najbardziej popularny.

Można jeszcze wyodrębnić czwartą rzecz, która wraca, to jest dj'ing. Super się dzieje, że raperzy chcą nagrywać z dj'ami, nie chcą zarabiać więcej pieniędzy w związku z tym, że "po chuj mi dj jakiś tam dziwne rzeczy zrobi". Dj'e to są dla mnie muzycy, którzy traktują adapter jako instrument muzyczny. To są dla mnie wirtuozi i jestem naprawdę człowiekiem, który jest pod wielkim wrażeniem tego, co ci wariaci wszyscy tutaj robią, robili i pewnie będą robić.

Ale masz rację, jest rozwarstwienie, bo mam znajomych kolegów, którzy malują, znam paru typków, którzy tańczą, ale każdy sobie rzepkę skrobie... Oni sobie pomalują pociągi. Tamci sobie potańczą, kiedy ja już skończę, pójdę na piwo i nie zawsze się zdarzy, że ja przyjdę w to kółko i się pobawię. Po części też może jesteśmy temu winni, bo każdy patrzy tak jakby na swoją dziedzinę. Jeżeli nie będziemy razem organizowali imprez typu - podłączasz się pod słup telegraficzny z prądem, gdzieś w jakimś koszarze opuszczonym i robić grilla. Przyjeżdża ekipa kolegów, ktoś tańczy, ktoś maluje i leci muzyka. To, to się może nie zintegrować czasami. Do takich imprez też często nie będzie dochodzić, bo przyjadą, wiadomo, odpowiednie jednostki, które będą chciały to zniszczyć.

Red: Szukając przyczyn, to wydaje mi się, że rap jest najłatwiej pokazać, wypromować. Dobre ściany jest ciężko pokazać w telewizji, nie mówiąc o radiu.

Peja: Są zespoły, które nie kategoryzują i nie rozwarstwiają. Przykładem tego są chłopaki z De Luks. "Graffiti" jest dla mnie jednym z najlepszych polskich teledysków w całej historii Hip-Hop'u. jest to zajebista rzecz. Na przykład od nas chłopak a All Stars Poznań - Hansik - też jest związany bezpośrednio z grafficiarzami, tak samo jak Wiśnia i na pewno w nawijkach też będzie można to znaleźć. Także nie jest tak najgorzej. Ludzie będą się z tym utożsamiać. Wybrzeże na pewno będzie się z tym utożsamiać, a więc Szczecin na pewno też.

Red: Zmieńmy temat - "Wos" to kawałek o tym co byś chciał zmienić ?

Peja: To jest taka sucha relacja, taki zbiór obserwacji. Ale czy ja jestem w stanie coś zmienić ? Raperzy nie chcą takich tematów podejmować, bo wiedzą, że oni nic nie zmienią. Jeżeli dobry polityk, młody, z ambicjami wejdzie na stanowisko, to gdyby on na początku nawet, kurwa, chciał, to pieniądz go tak zje, że on już nie będzie chciał, bo już nie będzie mógł chcieć. Mam nadzieję, że jak zarobię jakieś pieniądze, to nie poczuję się kimś ważnym i, że nie zapomnę.

Red: Na płycie bardzo pozytywnie wypowiadasz się o Druhu Sławku. Czemu uważasz go za bohatera w polskim Hip-Hop'ie ?

Peja: Nie chciałbym tu używać określenia sceniczny guru, ale to jest taki gość, od którego bije jakaś aura. Zajebiście się z nim gada. Ma najwięcej płyt. Straszne wrażenie zrobiła na mnie ta jego kolekcja. Już samo to wymaga szacunku, naprawdę. Rozumiem, że on jest parę lat od nas starszy i miał inny start siedząc sobie tam w Australii i tam kupił sobie pierwszy singiel hip-hop'owy, bodajże taka była jego historia. W tym momencie nie można mu niczego odejmować. Jest to po prostu maniak, nikt się nie może z nim porównać w związku z tym, że nie wiem, dogoni go czy nie dogoni. Nie wiem skąd on bierze przede wszystkim hajs na te płyty, bo żeby w tyle płyt upierdolić to trzeba... to ja sobie nawet nie wyobrażam tego. Przeglądam godzinami ten jego katalog i znajdziesz płytę "Ha! Nie masz tego". Raz siedziałem i mówię "Tego EPMD nie masz", "No nie, tego nie mam, bo ten mam na winylu. Zresztą wszystkie mam na winylu, a tu tego nie mam, bo nie mam tego kompaktu". Trzeba uszanować tego człowieka za to co zrobił. Za to, że wprowadził wszystkich tych, którzy tam grali, za jego brak stronniczości - każdy mógł przyjść, z każdą płytą, z każdą kasetą. Było przecież tak, że przyszli tacy, co naubliżali i rzucali mini disc'ami, mniejsza z tym, zrobili awanturę, a on się musiał tłumaczyć. Niejednokrotnie się narażał przez to. Na pewno jako jedyne jak na tamte czasy źródło w mediach, dużo pomógł, bo tam się mogłeś po prostu wypromować. Zawsze trzeba o nim pamiętać, bo to ktoś ważny.

Tak samo jak większość uważa że ważna jest Bogna Świątkowska, nie miałem z nią takiej styczności, ale widocznie tak też jest. Tak jak o niej nie można zapomnieć, tak nie można zapomnieć o nim. Są to ludzie, którzy nie są jakoś tak ubrani (Peja pokazał na siebie - przyp. red.), ale mogli komuś coś przetłumaczyć w danej chwili. On też jest częścią tego, co się tutaj urodziło, zjawiska Hip-Hop'u w Polsce.

Red: Kolejną osobą, o którą chciałby się Ciebie zapytać to Hirek Wrona. Czemu jeszcze kilka miesięcy temu niezbyt pochlebnie się o nim wypowiadałeś ?

Peja: Ze złości, że sobie oglądałem Opole (2001 - przyp. red.), a sobie tam nie tańcowałem.

Red: W tym roku, zapowiedział Ciebie, jeżeli dobrze pamiętam, jako "człowieka, którego bardzo sznuję".

Peja: Widocznie bardzo chciał żebym zmienił o nim zdanie, a ja za bardzo na wyrost oceniłem po prostu. Też muszę się nauczyć w pewnym momencie szacunku do ludzi, bo sam tego szacunku wymagam. W pewnym momencie się okazuje, że tego nie potrafię po prostu dać. Gdzieś przeczytałem, że czternaście lat wspiera Hip-Hop i się zdenerwowałem, że to jest nie możliwe, żeby on czternaście lat wspierał Hip-Hop. Czternaście lat temu to była jeszcze komuna i były tych osób trzy, które słuchały rapu. To są te rzeczy, które frustrują w pewnym momencie, a on stał się tego w pewnym sensie ofiarą. Czułem, że jest to człowiek z telewizji publicznej, który jest na etacie i musi coś odpierdolić, odbębnić coś. Wziąć tych bałwanów, hip-hop'owców, przeprowadzić ich, niech podrepczą w kółku, zrobimy reportaż i pokażemy ludziom, że hip-hop'owcy są też OK i niech sobie będą. Nie poczułem tego do końca, ale należy powiedzieć, że jest to jedno z ważniejszych wydarzeń. Znaczek "Telewizja Polska, program pierwszy" i masz takie rzeczy w telewizji.

Red: Jak oceniasz tegoroczne Opole ?

Peja: Nie mogę ocenić z perspektywy zeszłego roku, tylko spojrzeć na podstawie relacji telewizyjnej. Jeździmy do różnych miast i różnie nas przyjmują, nie mam chuj wie jakich wymagań, ale spaliśmy naprawdę w nienajlepszych warunkach i organizacyjne sprawy pozostawiały wiele do życzenia. Zdaję sobie z tego sprawę, że to jest wydarzenie takie, że zjeżdża się bardzo dużo ludzi i są problemy z zakwaterowaniem, że pewnie Krzysztof Krawczyk miał o jedną klasę lepszy motelik robotniczy. My też jesteśmy ludźmi, też jesteśmy artystami, wielu z nas uznaje się za takowych i nie rozumiem dlaczego wchodzę do recepcji meldujemy się a tam: Edyta Górniak, Przemek Saleta, Ich Troje... ja mówię: "Darek, my tu nie śpimy". On mówi: "Jak nie śpimy? Nie idę do żadnej bursy". Wchodzisz potem do takiej bursy, gdzie nie ma telewizora, wziąłem Play Station, nie mogłem pograć, bo był jakiś rosyjski odbiornik, na jakiejś chamskiej świetlicy. Siedzieliśmy tam 10km od miasta i musieliśmy czekać, aż nas ktoś z łaski zabierze i odwiezie. Byłem wkurwiony, że zrobiłem próbę o 11 i się włóczyłem pięć, sześć godzin i bateryjka mi się cały czas wyczerpywała, co odbiło się znacznie, według mnie, na technicznym podejściu do sprawy. Do tego stres i nie mogę do dzisiaj przeżyć, że wyszło tak, a nie inaczej, bo dzisiejszy lub wczoraj koncert były o wiele lepiej zagrane, z lepszym podejściem. To nie będzie super duże wydarzenie, bo wiadomo, że sequele, to nie to, że jest to coś gorszego, ale Opole już było hip-hop'owe pierwsze i teraz jest po prostu jakby kolejna seria tego. Jest to na pewno jakieś wydarzenie, ale nie takiego kalibru.

Red: Współpraca z ludźmi z ZIP Składu i Molesty, do niedawna wydawała się niemożliwa, a teraz, niedługo, stanie się faktem ?

Peja: Poznaliśmy się, przede wszystkim od tego trzeba zacząć. Nigdy wcześniej nie znaliśmy się poza znajomością, taką "cześć, cześć" z Sokołem i jakimiś tam telefonicznymi sprawami. Stało się tak, jak się stało. Zadzwonił do mnie Włodek i zaprosił mnie na swój album. Sokół już wcześniej myślał, żeby zaprosić mnie na płytę, więc zaprosił mnie, ale zrobię tam tylko refren. Chłopaki z Zipery bez pośrednio po przyjeździe, w pierwszej godzinie dyskusji też zaprosili mnie na kawałek.

Jestem w ogóle pod wrażeniem tego co oni robią. Wielokrotnie myślałem że ZIP to jest taka formacja przypadkowa, że oni nie mają talentu i nie wiadomo skąd się wzięli (na pewno z ulicy, tego im nie odejmuję) i zadebiutowali sobie na bitach Sebka (dj Volt - przyp. red.). Ten pogląd zmienił się o tyle, że widzę, że każdy z nich chce mieć bit-maszynę, każdy z nich opowie ci, co go zainspirowało do napisania tekstu. Opowie ci to dwa razy, przewinie ci trzy razy tekst, a na końcu włączy ci już nagrany kawałek. To jest całą konsekwencja ich pracy. Na "Chlebie powszednim" było napisane, że wyjdą: Fu, Zipera, Pono solo i W Witrynach Odbicia i te wszystkie płyty wyszły. Będą teraz drugie Witryny, druga Zipera i drugi ZIP Skład. Zajebiste podejście do sprawy, że opowiadają o czymś co przeżyli i o czymś co jest ważne i na pewno mają przesłanie w tym. Nie muszą mówić sto razy w kawałku "Hip-Hop", bo dla nich to jest oczywiste, że robią Hip-Hop i taki Pono powie, że nie jest hip-hop'owcem, ale przede wszystkim człowiekiem. To też jest wkurwiające, że jak ja będę szedł pod sceną w Opolu, to powiedzą z branży ludzie: "o, idzie hip-hop'owiec", a jak będzie szła Edyta Górniak, to jak powiedzą ? "Idzie wokalistka pop".

Red: "Popówa" ?

Peja: Ale sami jesteśmy sobie winni. Za to, że tak "hip-hop'owalismy" przez tyle lat.

Red: Jeżeli mówi już o różnych formach współpracy to w Poznaniu zbiera się coraz silniejsza ekipa: Wy, Ascetoholix, Lajner, Hans i parę innych osób - czy myślicie, żeby stworzyć jakiś hip-hop'owy label, który będzie promował i wydawał Wielkopolskę ?

Peja: Powiem tak: myśleć, to my myśleliśmy. Kiedyś chcieliśmy zrobić sklep z płytami winylowymi, nie wyszło. Kiedyś nam się marzyło, żeby takie coś jak wschodnie, czy zachodnie, takie małe logo, przerodziło się w takie coś jak wytwórnia nielegalna. To wszystko, tak jak wcześniej rozmawialiśmy, musi być uwarunkowane pieniądzem. Mamy paru znajomych, w tym momencie mocniejszych, którzy mogą jakoś finansowo pomóc. Takie coś może się stworzyć, w momencie kiedy nie będzie zainteresowania kolejnymi naszymi albumami, czy to wszyscy razem, czy to ja z Wiśnią. Może kiedyś tak być i wtedy dojdziemy do wniosku, że trzeba samemu. Z tymże samemu, to nie jest tak samemu, bo pewnie trzeba się będzie w pewnym momencie związać z majorsem, który weźmie w dystrybucję i zabierze ci połowę zysku, a zrobi okładki i wybije płyty. Także to nie jest do końca i tak wszystko nie zależne wszystko. Na pewno byłoby to coś fajnego, że robisz to wszystko od początku do końca. Nie przejmujesz się, że spierdoli ci druk okładki, bo wiesz, że poza tym, że ją zaprojektujesz, to jeszcze będziesz miał ludzi, którzy to zrobią, a ty będziesz to nadzorował. Będziesz ty miał budżet i ty będziesz decydował, że to zrobisz tak, tu i tym.

Red: Pozdrowienia ?

Peja: Pozdrawiam wszystkich logicznie myślących ludzi. Tych mnie też, w sumie co oni są... jak posłuchają tych mądrzejszych to się może czegoś nauczą. Żeby ten Hip-Hop był mocny, żeby ten rap był mocny. Podkłady mamy już światowe, można powiedzieć, to niech ten rap też będzie mocniejszy. Żeby też nie było tego rozwarstwienia, żeby były 3 elementy. Żeby jedyną motywacją w rapie nie był pieniądz, bo to wtedy po prostu się skończy ta przygoda.

Red: Dzięki bardzo za wywiad.

Dowiedz się więcej o: Peja / Slums Attack.


Informacje o artykule
Data dodania:2003-01-02
Dział / Kategoria: muzyka hip-hop / wywiad
Średnia ocena:8.00 (5)
Oceń artykuł: Aby ocenić artykuł musisz się zalogować
Autor:
seba, 38 lat
mężczyzna, Szczecin

Ostatnie artykuły tego autora:
Kandydaci na szaleńców - przedpremierowy wywiad z Mesem
Nie szufladkowałbym tego albumu - Fokus - wywiad
Potrzeba flirtu i reakcja na kobiece piękno - 2cztery7 - wywiad
Ulica nadaje - wywiad z Sują
Konkurs na Demo Roku Magazynu WuDoo - wywiad z Aśką Tyszkiewicz

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
anonim
Autor: Opolanin_   Link do posta
23:00:12, 22-08-04
Peja RZĄDZISZ!!!póki ja nie wejde za okolo 7-6 lat na scene...HIP-HOP TO MOJE _ZYCIE_ kurwa nie rozumiem po chu* na scenie są takie cioty jak fisz czy tede...

anonim
Autor: VERA   Link do posta
12:29:21, 27-08-04
PEJA GORA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! POZDRO DLA CIEBIE BUZKA JEST JEDNA RZECZ DLA KTOREJ WARTO ZYC H I P H O P !

anonim
Autor: :-)   Link do posta
09:04:35, 30-08-04
:-) to prawda peja ządzi

anonim
Autor: bauNsM3n   Link do posta
08:08:03, 05-09-04
qrwa co tu duzo gadac ~~ wymiata jebany ~~ i jest tu "od lat ~~ "

anonim
Autor: D_T.S.   Link do posta
18:00:36, 04-10-04
PEJA THE BEST!!!

anonim
Autor: POMAS   Link do posta
18:03:24, 04-10-04
... I NIE ZNIENIA SIE NIC DALEJ TRZEBA ŻYĆ... 888179300

anonim
Autor: Baszta   Link do posta
11:27:33, 18-10-04
Peja jesteś wyjebisty znam twoje prawie wszystkir utwory. Niech Tede idzie spac bo jest daremny. ,,To nój Rap to moja Rzeczywistość".

anonim
Autor: Hontaz   Link do posta
22:12:40, 13-11-04
Peja jesteś kórwa bogiem dla zagóbionych w życiu chłopaków...kiedyś też dla mnie, teraz z tego wyszedłem dzięki twojemu rapowaniu...pozdro też dla innych raptechników...trzymajcie sie ciepło

anonim
Autor: fan :   Link do posta
20:16:04, 22-11-04
Mój rap moja rzeczywistość, I nie zmienia się nic. HITY Z SATELITY!!!!!!!!!!! Oglądam je na WIVIe

anonim
Autor: lasso   Link do posta
23:02:37, 06-12-04
ONOMATO........SLU TO JEST KURWA TO JEST TO......!!! RYCHU PEJA WYMIATA....LECH POZNAN GÓRA........!!!

anonim
Autor: $@Mucha@$   Link do posta
17:10:13, 18-12-04
peja jestes zarąbisty tak jak całe wlkp tylko że to wszyszystko psuje wawa i te pojebane suki sistars które piją olejki eteryczne bo glosik im sie zepsuje

<eNBe>
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
10:15:33, 26-01-05
peja nie salej bo się skończy zle i ktoś cię zje 71z

anonim
Autor: hehe   Link do posta
13:17:15, 10-03-05
He chlopak ma talent, przynajmniej nie robie siebie tak bardzo wielkiej gwiazdy jak co nie ktorzy...bezele kochana....w stylu just5 znow na topie...A tak wogule jesli robisz to dla korzysci jestes bez szans-blokersi...jesli ktos rozumie...heheh

Vesna
Autor: Vesna   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
22:36:57, 10-03-05
MOJE MOTTO JEST JEDNA RZECZ DLA KTÓREJ WARTO ŻYĆ HIP HOP I NIE ZMIENIA SIĘ NIC RYCHU DZIĘKI ZA KONCERT W SZCZECINIE

anonim
Autor: Pawl!k   Link do posta
19:22:04, 17-03-05
leszcze co wy kurwa wiecie o hip hopie uslyszeliscie kilka spoko kawalkow i sie podniecacie.Rychu moze i jestes wielki dla tych baranow ale dlamnie jestes zwyklym kolesiem ktory ma talen i umie go wykorzystac na scenie.....123

anonim
Autor: Mister Svietuana   Link do posta
20:40:13, 25-08-05
PEJA I SLU NIE ODPIERDALAJĄ KOMERCYJNEJ CHAŁY, TO PRAWDZIWY HIP-HOP Z KRWI I KOŚCI! POZDRO DLA RYCHA I DECKSA! ELO! POZDRO TEŻ DLA: ZIP SKŁADU, MOLESTY, PEZETA, FLEXXIPÓW, TDF-A, HEMP GRU, ŁONY, GRAMMATIKÓW, FENOMENA, KASTY, I WIELU INNYCH ZAJEBISTYCH ZIOMÓW! TO WY JESTEŚCIE PRAWDZIWYM HIP-HOPEM A NIE JAKIEŚ FRAJERY JAK DONIU, TEKA, LEREK, NOWATOR, CZY LIBER! SZACUNEK! ELO!

anonim
Autor: Siwy!   Link do posta
20:24:49, 25-10-05
PEJA robi prawdziwy rap!Wprzeciwieństwie do jeden8L, meza ,donia ,mleko,libera i całego UMC! Wkurwia mnie zaliczanie do hip-hopu Sydneja Polaka,lerka,nowatora-wszyscy oni są z dupy wysrani! Niedługo może mandaryna zacznie rapować-niezdziwił bym sie! Mam nadzieje ,że prawdziwi raperzy zjednoczą siły i zniszczą te kurwy! Dosyć już tej tandety! SlUMS ATTACK RULES

anonim
Autor: wiem o tobie wszystko...   Link do posta
12:36:45, 14-12-05
Elo ekipa. To sluchajcie co moge dodac o tym skurwialo-klamliwym Peji.Czylitajac to 3 albo 4 lat temu bylam pod wielkim wrazeniem tych jego jak bardzo smiesznych i klamlliwych jak sie teraz okazuje slow.Poraz piuerwszy moglam uszlyszec cos tak prawdziwego i sensownego z ust mlodego tak naprawde jeszcze nie doswiadczonego zyciowo chlopaka .Nikt z doroslych nie dsal mu szansy wypowiedzenia sie i mysle ze Peja wybuchajac w tak silny sposob i wbijajac na polska scene hip hop-owa z bluznierstwami na wszystko co go otacza z pretensiami do wszystkich i do wszystkiego przekjonal cala w wiekszasci Polskr do siebie ,ale widzuicie sami co sie kurwa z tym Rychem dzieje .Gdzie sa jego slowa o undergroud,o pieprzonej polityce co odbiera nam mozliwosci odbicja od zi3emi ,gdzie te wszystkie przestrogi przez niego tak powtarzane co druga plyte ,?????????????????????Teraz co tylko wuidze wokol tego chlopaka to same problemy ...Wybil sie troche ponad wszystkich ,bo mu dzien sprzyjal a on mysli ze ma teraz  prawo pouczac wszystkich jak maja dzialac co robic jak nagrywac,tylko dlatego ze ma pare baniek wiecej w kieszeni??????????????Czy nie zgodicie sie ze mna?Gdzie jest ta pomoc dla innych tak dobrze zapowiadajacych sie nowych albo od tak dawna dzialajacych chlopakow ktorzy wiedza ze robia to z serca a przedewszystkim z autetyzmu a nie dlka tej pierdolonej komerchy ,dla latwego szmalu?Rychu te pytanie do cioebie jest skierowane>........Czy ty jako osoba ktora weszla w to wszystko mozna powiedziec pierwsza ,nie liczac oczywiscie samego Liroya,nie powinna dawac jakiegos przykladu ,nie powinenes mowic czegos wogole innego a robic cos innego.Co ja mam o tobie myslec teraz?Tak zjechales w moich oczach,bo ty Rychu jestes tak naprawde undergroud-owy i przedewszystkim komercyjny.Racja co do wypowiedzi o tobie Ruchu ZE JESTES TAK SAMO ZKURWIALY JAK TWOI WRODZY KTORYM MASZ TAK WIELE DO ZARZUCENIA.MOGE POWIEDZIEC NA KONIEC Z\\E WIELKI SZACUNEK I POZDRO DLA CALEGO WLKP.

anonim
Autor: Kowal 15 Gdańsk   Link do posta
21:10:21, 19-04-06
No no to sie chłopcy postarali nie ma co Peja Ty jesteś spoko koleś bez kitu pozdro Ziomy:)

Penny
Autor: Penny   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
12:51:17, 02-06-06
Az mi sie czytac nie chcialo, zamula ten Peja ;>

anonim
Autor: Batas   Link do posta
16:15:08, 19-08-06
peja jest zajebisty a nie tam jakies frajery jeszcze osrt i wwo wlodi hemp gru i wogole ale peja jest najlebszt

anonim
Autor: I love Peja   Link do posta
01:02:23, 18-12-06
Ma Peja swoje poglądy i dobrze gada!!!!! tak trzymać Rychu:) elo


anonim
Autor: fanka22   Link do posta
17:26:24, 23-03-07
Rychu jesteś zajebisy!!!!!!!!!!!  MC PEJA RZĄDZI!!!!!!! pozdro.

anonim
Autor: tomczek   Link do posta
17:15:00, 01-05-07
kurwa nie mmije nic do tede palo


anonim
Autor: kedziOrTHC   Link do posta
14:33:39, 28-11-07
SIEMKA ZIMALE PEJA TO KLASYL POLSKIGO HIP HOPU

anonim
Autor: kolega   Link do posta
17:20:53, 28-01-08
tak jest klasyk europejskiego hiphopu ale niekturzy mowia ze liroy byłleprzy nawet teraz

fanfan
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
15:14:36, 26-11-08
sklep.fonografika.pl(...)=6439 NOWA PŁYTA PEJI STYL ZYCIA GNOJA JUZ JEST!!!!

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 3 + 5 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-18-206-16-123.compute-1.amazonaws.com (18.206.16.123). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2019 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies