Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

Pezet i Noon - wywiad

Pezet i Noon - wywiad

Autor: seba

Dowiedz się więcej o: Noon, , Pezet.

Z Pezetem i Noonem rozmawiałem zaraz po ich koncercie na Battle Of The Year w Szczecinie. Publiczność ciepło przywitała ich na scenie, ale po moich rozmówcach widać było zmęczenie długą podrożą ze Stalowej Woli (grali tam koncert z Looptroop'em) oraz drugim koncertem w przeciągu dwóch dni. Mimo wszystko zgodzili się na rozmowę, a jej zapis możecie przeczytać poniżej.

Red: Kto wyszedł z inicjatywą nagrania "Muzyki Klasycznej" ?

Pezet: Ja wyszedłem. Zadzwoniłem do Noon7

Red: A czyj był pomysł na tytuł płyty ?

Pezet: Noon'a.

Noon: W sumie tak, nie będę się specjalnie zapierał. Pomysł wpadł mi do głowy i tak już zostało.

Red: Featuring'i - zaprosiliście kilku gości, ale nie ma wśród nich Dizkreta. Wydawało się, że jest 100% pewniakiem, dlaczego nie doszło do współpracy ?

Pezet: 100% pewniakiem? Dizkret to jest mój ziom, ale nie pasował do koncepcji płyty. Nie można tak zawsze zapraszać gości, bo jest ziom. Po prostu nie było takiej opcji, nie miałbym jakiego kawałka z nim nagrać.

Noon: Powiedzmy otwarcie, że nie jaram się specjalnie tym co robi Kret. To była nasza wspólna płyta, w większości featuring'ow mieliśmy te same pomysły. Lubię Kreta, ale niespecjalnie widziałbym go na swoim bicie.

Red: Czyli wybierając gości robiliście już to konkretnie pod kątem płyty i konkretnych piosenek?

Pezet: Mniej więcej. Nie zupełnie, ale mniej więcej.

Red: Ta płyta długością przypomina Ep. Powiedzcie czemu jest taka krótka ?

Noon: To jest płyta, która trwa tyle ile powinna trwać. Różnica jest taka, że albo mogliśmy dodać trzy przeciętne kawałki i płyta byłaby dłuższa, ale straciłaby na spójności i poziomie albo mogliśmy zrobić coś takiego. Moim zdaniem dokonaliśmy lepszego wyboru. Wiem, że jest w miarę kontrowersyjny, chociaż na polskie warunki, bo na zachodzie, zupełnie nie. Naprawdę czuję się z tym dobrze, że płyta trwa tyle, bo wydaliśmy ją cztery miesiące temu i żadnego kawałka dalej nie chciałbym usunąć. Były to dojrzałe teksty i kawałki, które odpadły naprawdę nie zasługiwały na to, żeby się znaleźć na tej płycie. Jest krótka, ale treściwa. Moim zdaniem nie ma co drążyć tematu.

Red: Czy Ty miałeś wpływ na rap Pezeta? Na to o czym i jak rapuje.

Noon: Wydaje mi się, że miałem podobny wpływ jak on na bity. To znaczy, że to jest nasza płyta i nie sądzę, ze Pezet chciałby rapować do bitu, który mu się nie podoba, ani ja nie chciałbym robić kawałka do tekstu, który mi się nie podoba.

Pezet: To było tak, że nie ingerowaliśmy w to nawzajem, ale jeżeli coś się nie podobało to odpadało i koniec.

Noon: Były teksty, które się nie znalazły na płycie, były bity, które się nie znalazły na płycie. Nie było jakiegoś konfliktu, że Pezet się wkurwiał bo chciał jakiś konkretny tekst, a ja mówiłem, że nie. Jeżeli była krytyka to była konstruktywna.

Red: Czy już po nagraniu płyty powiedziałeś Pezetowi, że dobrze rapuje i nie jest źle?

Noon: Chyba do dzisiaj mu nie powiedziałem, z dobrze rapuje.

Pezet: Ja mu nigdy nie mówię, ze jest dobrym producentem./p>

Noon: Nigdy nikomu nie powiedziałem, że dobrze rapuje, z tych, z którymi pracowałem. Myślę, że nie pracuję z ludźmi, których uważam że są średni albo słabi. Zawsze staram się zrobić jak najlepsze kawałki. Jeżeli nagrałem płytę z Pezetem, która podsumowuję ostatnie dwa lata mojej działalności w Hip-Hop'ie, to mówi to samo za siebie. Nie muszę krzyczeć wszystkim, ze jest zajebistym MC.

Red: Na płycie nie ominąłeś publicystki, szczególnie w "Ukryty w mieście krzyk" i taka refleksja po koncercie - czemu zwracasz uwagę na to, żeby ludzie mili zaciśnięte i podniesione pięści przy tym kawałku?

Pezet: Nie jest to nic szczególnego. Po prostu wpadło mi to do głowy, że w ten sposób można wyrazić to co mówię w tym kawałku i to wszystko. A to, że jest dla mnie bardzo osobisty to słychać w tekście. Dlatego dla mnie szczególnie ważne jest żeby ci ludzie reagowali na ten kawałek.

Red: Wracając do tej publicystyki. Powiedz, czy Hip-Hop traktujesz jako formę buntu, odreagowania i wpłynięcia na ludzi u władzy żeby coś zmienili ?

Pezet: Różnie. Wiesz, Hip-Hop jest właśnie po to, jest też po to żeby się bawić, jest po to, żeby przekazać rzeczy pozytywne i takie, które ciebie denerwują.

Noon: Dla mnie to jest przede wszystkim nowoczesny sposób wypowiedzi młodych ludzi. Dwadzieścia lat temu była to inna muzyka, tak teraz jest to Hip-Hop. Naprawdę, nie wiązał bym tego ani z buntem, ani jakimś promowaniem hedonizmu. Jeżeli jest osoba, która ma coś do powiedzenia, to może to przez kawałki hip-hop'owe powiedzieć. My powiedzieliśmy to co powiedzieliśmy. Jak popatrzysz na polski Hip-Hop to jest dużo nurtów. To jest po prostu sposób wypowiedzi, tak patrzę na tą muzykę.

Red: Czemu świat uczy Ciebie być skurwysynem ?

Pezet: Bez komentarza. Bez kitu, bez komentarza.

Red: "Wciąga nas showbiznes, bo tylko ten świat pozwala nam istnieć" - czy traktujesz showbiznes, jako mniejsze zło, taką konieczność, która pozwala zostać przy tym co robisz?

Pezet: Jeżeli nie ma jakiejś innej furtki i poświęcasz się tylko temu to owszem.

Red: Ale z drugiej strony "karierę w tym przemyśle z precyzją sapera niszczę".

Pezet: Jeżeli wsłuchasz się w ten kawałek to wiesz, że to nie jest dosłownie.

Noon: To nie jest tak, że to jest czysty biznes, że tak powiem. My wydając płytę, czy tego chcemy czy nie idziemy na jakiś kompromis. Bo każdy tak ma, że idzie jakąś drogą może mu się podobać albo nie i tak też jest w naszym przypadku. Są rzeczy, które nam się podobają i są rzeczy, które nam się nie podobają. Uważam, że nawet jeśli mamy bardzo czyste intencje, to jest to taka sprawa, która w jakiś sposób niszczy. Wydawanie płyt, zarabianie pieniędzy na koncertach po prostu nie jest to do końca czysty układ. Przynajmniej w Polsce tak to wygląda.

Red: Zarabianie na koncertach niszczy ?

Noon: W pewien sposób tak. Trzeba się cenić, bo inaczej ludzie ciebie nie szanują. Niestety jest taka stara zasada, że jeżeli się nie cenisz, to nikt nie będzie ciebie szanował. To nie jest jakieś odkrycie na miarę Kolumba, to tak po prostu jest. My rozmawiamy z kimś i mówimy, że mamy taką stawkę, a on nam mówi, że mam bardzo małe miasteczko i coś tam... po prostu mówimy wtedy ok., ale okazuje się, że wychodzimy na czysto po imprezie. Nie mamy już siedemnastu lat, nie stać nas na to, żeby traktować to jako hobby i mówię to bardzo świadomie. Musimy od tego pewnych rzeczy wymagać, a co za tym idzie, to się w pewien sposób psuje. Pieniądze, jakiekolwiek psują, w jakikolwiek sposób zarabiane. Czy w duży, czy w mały sposób, ale tak po prostu jest. Hip-Hop nie jest żadną odskocznią od tej zasady.

Pezet: Myślę, że Noon powiedział wszystko na ten temat.

Red: Zapowiedziałeś, że rozstaniesz się z Hip-Hop'em. Powiedz dlaczego uważasz Hip-Hop za gatunek zamknięty, gdzie rozwój stał się już niemożliwy?

Noon: Dla mnie Hip-Hop to jest sampling z płyt. To już kilka lat temu moim zdaniem osiągnęło szczytową formę. Od pewnego czasu pieniądze montują tą muzykę, na przykład to co się dzieje w Stanach to są tylko pieniądze, tylko biznes. Każda muzyka kiedyż kończy swój progres, kończy swoją historię i moim zdaniem Hip-Hop już ją zakończył. To, że w Polsce...

Pezet: Miejmy nadzieję, że nie u nas jeszcze.

Noon: W Polsce jeszcze jest w takim stadium, że ani nie jest to początek, ani koniec. Moim zdaniem jako nurt, jeżeli patrzy się na to szerzej, to niestety jest to rzecz zamknięta i hermetyczna.

Red: Powiedziałeś, że Hip-Hop to wyłącznie sampling. Czy nie wierzysz w eksperymenty z "żywymi" instrumentami i włączanie ich do tej muzyki?

Noon: Dla mnie Hip-Hop to jest wyłącznie sampling. Jeżeli ktoś robi Hip-Hop na instrumentach, to robi muzykę instrumentalną. Zazwyczaj, jeżeli słyszę "żywe" instrumenty w Hip-Hop'ie to, to jest jazz albo coś a'la jazz. Jeżeli ktoś lubi syntezatory, to brzmi to jak elektronika, ale dla mnie Hip-Hop to wyłącznie sample. To nie jest tak, że jestem jakimś mentorem Hip-Hop'u i wszystkim to mówię. To jest moja prywatna opinia. Hip-Hop to jest przede wszystkim sampling i tyle. Nie chcę się z nikim kłócić, ani nikogo przekonywać.

Pezet: Dla mnie Hip-Hop jeżeli chodzi o korzenie to jest właśnie sampling. Natomiast, to nie jest tak, że ja nie respektuję tego co się teraz dzieje. Wszystkie te nowe nurty, uważam, że jest to jak najbardziej na miejscu, to idzie do przodu, coś się dzieje, co nie znaczy, że chce coś takiego robić.

Red: Po tym co powiedziałeś to raczej nie możemy się spodziewać drugiej części "Muzyki klasycznej" ?

Noon: "Muzyka klasyczna" jest w sama w sobie zamkniętą całością, podsumowaniem. Jeżeli ktoś robi muzykę, która nazywa się "Muzyką klasyczną", to znaczy, że w jakimś temacie powiedział już wszystko. Myślę, że tak zrobiliśmy. Jeżeli coś będziemy robić dalej, to na pewno nie będzie to samo co na "Muzyce klasycznej". To będzie inna muzyka.

Red: Czyli teraz możemy się spodziewać takich projektów jak "Vision" ?

Noon: Mam ciśnienie, żeby zrobić coś innego niż do tej pory robiłem. Płyta z Pezetem była podsumowaniem tego czym Hip-Hop jest dla mnie i jak na niego patrzę.

Pezet: Drugiej płyty już raczej nie nagramy.

Noon: Nie chcę tego powiedzieć, bo to jest sprawa otwarta i bardziej otwarta niż była dwa miesiące temu. Chodzi o to, że na pewno nie będzie to płyta taka stricte hip-hop'owa, bo taką już zrobiliśmy.

Red: Czy często zdarzają Ci się takie sytuacje o jakich mówisz w "5-10-15"?

Pezet: Dosyć często. Za często.

Red: Z tego co widziałem przed koncertem to masz straszną cierpliwość w rozdawaniu autografów, fotografowaniu się z fanami.

Pezet: Nie mam cierpliwości, ale staram się, żeby to tak wyszło, że skoro oni odbierają to w ten sposób i chcą to zrobić to czemu nie. Sam pamiętam jak byłem fanem czyimś i ktoś mnie olewał... i po prostu nie robię tego z czystej sprawiedliwości.

Red: Na płycie, w pozdrowieniach napisałeś, że odcinasz się od całej wojny Obrońcy Tytułu i Gib Gibon. Czy po tym wszystkim, z perspektywy czasu, jesteś w stanie znaleźć coś pozytywnego co zostało po tej wojnie? Czy coś zmieniło się na lepsze?

Pezet: Na pewno. Nie wiem co to jest, ale na pewno coś się zmieniło na lepsze, na gorsze też. Ja już się na wolno nie biję, koniec.

Noon: Coś się działo w tym Hip-Hop'ie w zeszłym roku. Po drugie jeżeli jest jakaś wojna pomiedzy Gibon Składem, a Obrońcami, to istnieje tylko w świadomości ludzi, którzy słuchają Hip-Hop'u, bo my mamy stosunki jak najbardziej wyprostowane i nie ma żadnych problemów. Coś się działo, było to mocno związane z Hip-Hop'em, nie ważne czy to było na dobrym poziomie, czy nie. Tego wcześniej nie było, to się zdarzyło i za parę lat to będzie wspominane jako jakaś hip-hop'owa akcja, która się odbyła w 2001 roku. I tyle, dajmy tej historii, moim zdaniem, już spokój.

Pezet: Gib Gibon i Obrońcy wprowadzili to do historii polskiego Hip-Hop'u, taką sytuację jak bitwy.

Red: Ale generalnie bitwy były, będą...

Pezet: Wcześniej nie było takiego czegoś jak bitwy.

Noon: Tak naprawdę to Polska trochę oszalała na tym punkcie. Zresztą na płycie O.S.T.R. jest kawałek Tede z Ostrym na ten temat. Był taki okres, że jeździłem z Grammatikiem na koncerty, to gdzie Eldo się nie pojawił to pojawiało się piętnastu kolesi, którzy chcieli z nim freestyle'ować. To było chore, po prostu chore. Teraz się trochę uspokoiło. To mimo wszystko byłą jakaś fala na polskim Hip-Hop'ie i wszyscy się zajarali tym, że tak może być. Bo wcześniej tak nie było, moim zdaniem.

Red: To zmieńmy temat - czy możemy, a jeżeli tak, to kiedy, spodziewać się następnej płyty Płomienia 81 ?

Pezet: Możemy, dokładnie nie wiem kiedy, bo jeszcze się za nią nie zabraliśmy, ale są takie plany. To wszystko co mogę powiedzieć. Na razie nie jest to skonkretyzowane.

Red: Nie jesteście długo na imprezie, ale jakie wrażenia z Battle Of The Year?

Pezet: Spoko, zajebiście jest. Generalnie jeżeli chodzi o przedsięwzięcie jest to mistrzowska sprawa. Szczególnie jeżeli chodzi o taniec i same mistrzostwa. Natomiast jeżeli chodzi o mój koncert, to wydaje mi się że mogłem lepiej, wydaje mi się, że publika mogła lepiej.

Noon: Patrzyłem trochę z boku i było zajebiście moim zdaniem. Rok temu z Grammatikiem byłem na Battle Of The Year i myślę, że reakcja była podobna. To były naprawdę zajebiste koncerty. Ludzie się bawili, atmosfera była bardzo pozytywna, więc nie można więcej wymagać od koncertu.

Red: Jakieś pozdrowienia na koniec ?

Pezet: Dla Skontera. To jest nasz ziom i nie wiem jaki los go teraz czeka...

Noon: Ale wszystkiego najlepszego mu życzymy.

Pezet: Na razie pozdrawiam tylko jego, poradzi sobie.

Red: Dzięki bardzo za wywiad.

Dowiedz się więcej o: Noon, , Pezet.


Informacje o artykule
Data dodania:2003-01-02
Dział / Kategoria: muzyka hip-hop / wywiad
Średnia ocena:nieoceniany
Oceń artykuł: Aby ocenić artykuł musisz się zalogować
Autor:
seba, 38 lat
mężczyzna, Szczecin

Ostatnie artykuły tego autora:
Kandydaci na szaleńców - przedpremierowy wywiad z Mesem
Nie szufladkowałbym tego albumu - Fokus - wywiad
Potrzeba flirtu i reakcja na kobiece piękno - 2cztery7 - wywiad
Ulica nadaje - wywiad z Sują
Konkurs na Demo Roku Magazynu WuDoo - wywiad z Aśką Tyszkiewicz

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
anonim
Autor: marcia   Link do posta
17:21:56, 28-06-04
pezet jest w pyte i na mase,jest naj lepszy,kocham go.plomien81 cos pieknego

anonim
Autor: MłodocianaPsychopatka   Link do posta
17:05:00, 20-08-04
PEZET - Niezykle dojrzały, co okazuje w swoich tekstach, raper; doskonale wyraża samego siebie. To co rymuje dotyczy też mnie i wielu innych osób, każdy znajdzie w jego kawałkach cos o sobie, co często daje nam do myślenia... ja po prostu upijam sie jego rymami... Tylko ja i on w pokoju i oprócz tego nic mi nie trzeba ... No chyba, że bitów... NOONa - Doskonale współgrał sie z Pezetem i widać, ze rozumią sie nawzajem, czego wynikiem są wspaniałe płytki... Noon podkreśla wartoś tego co przekazuje Pezet, nieraz jego wtawki w bicie uwydatniają myśli rapera!

anonim
Autor: Jaryła   Link do posta
21:21:01, 29-11-04
Ten wywiad jest już przestarzały. Wiem wszystko o Pezecie i nie sądzę żeby TERAZ coś takiego powiedział, tymbardziej że jest już "muzyka poważna" :)

anonim
Autor: mmaaa   Link do posta
10:47:57, 28-01-05
pezet jest najlepszy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

anonim
Autor: mmaaaaaaaaaaaaaaaaa   Link do posta
18:32:04, 02-03-05
pezet to mistrz.jest najlepszy \"mistrz liryki,muzyki,techniki i masteringu\";) elo

maya-eudezet
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
23:31:16, 27-02-06
Nic tylko powtórzyc to po raz kolejny...
PEZET KRÓLEM POLSKIEGO RAPU... ot tak po prostu...

anonim
Autor: bukalo   Link do posta
19:02:48, 04-05-06
njo niezle robia chlopaki muze...fakt

anonim
Autor: wloocz   Link do posta
17:09:15, 19-07-06
no pezet jest najlepszy, obok mesa, chociarz nie ma co robic hierarchi, ale tych 2 mc slucham z zapartym tchem, mistrzowie, jeszcze za mlodu k44 1sza plytka(nie kazdy ja poczuje, ale polecam), paktofonika-kinematografia(unosi...),grammatik-swiatla miasta, no to asy z klimatycznych plyt...

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 3 + 5 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-18-206-16-123.compute-1.amazonaws.com (18.206.16.123). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2019 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies