Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl ť

Rozwój beatbox'u na Litwie w ujęciu Def One

Rozwój beatbox'u na Litwie w ujęciu Def One

Autor: BananaFish

Witam serdecznie wszystkich czytelników Magazynu. Pomysł na dzisiejszy artykuł nie był na pewno przypadkowy. Beatboxem, bo o nim dzisiaj mowa, interesuję się już od dłuższego czasu. Lubię słuchać, a tym bardziej oglądać w akcji prawdziwych zawodowców. Lubię też poczytać o historii i współczesności sztuki plucia w mikrofon i tu z nieskrywaną przyjemnością zaznaczam, że to, co robi na łamach pisma Tik Tak bardzo mi odpowiada. Chcąc urozmaicić w pewien sposób ofertę Magazynu, postanowiłem zapoznać szanownych czytelników z sytuacją beatboxu na Litwie. Naszym dzisiejszym bohaterem, a zarazem przewodnikiem będzie... jeden z najbardziej znanych w chwili obecnej beatboxer'ów na Litwie, Def One. Zanim jednak przejdziemy do zapisu rozmowy, jaką odbyłem z nim pewnego kwietniowego wieczoru w jednej z wileńskich kawiarni, kilka danych o samym wykonawcy. Martynas, bo tak brzmi prawdziwe imię bohatera niniejszego artykułu, jest obecnie studentem I roku wileńskiej Akademii Sztuk Pięknych. Jak sam twierdzi, po raz pierwszy zetknął się z beatboxem w 7 klasie podstawówki, kiedy to... Zresztą, oddajmy głos samemu Martynasowi.

Def One: (...) pamiętam tę chwilę do dzisiaj. To była lekcja litewskiego, podczas której wraz z kilkoma kolegami z ostatnich ławek zaczęliśmy naśladować różne odgłosy. Wiesz... totalny freestyle, jeden robił za syrenę policyjną, inny usiłował robić odgłosy lotu helikoptera... Spodobało mi się to. Szkoda jedynie, że za przeszkadzanie w zajęciach dostaliśmy po pale od profesora, a fakt ten z kolei nie wprawił w zadowolenie naszych rodziców. Jak widać, wszystko się zaczęło od pieprzonej lekcji litewskiego...

Red: Co było dalej, w jakim kierunku podążałeś ?

Def One: Na mój dalszy rozwój jako beatboxera i nie tylko niemały wpływ miała znajomość z kilkoma osobami, którym do końca życia będę wdzięczny za to wszystko, co dla mnie zrobili. Należą do nich niewątpliwie zarówno DJ Mamania (reprezentant G&G Sindikatas - przyp. autora), jak i DJ Supacide (Steff Cutalot z Kopenhagi, na koncie ma współpracę z takimi dj'ami jak DJ Sratchmagic, DJ Noize, DJ Static czy też DJ Typhoon - przyp. autora), z którymi współpracuję do dzisiaj. To właśnie dzięki tym i wielu innym osobom robię to, co robię i mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości będę robił to coraz lepiej. Mamani zawdzięczam zainteresowanie mc'ingiem i dj'ingiem, które zapoczątkowały moje zauroczenie sztuką plucia w mikrofon. Z kolei chwile spędzone (i ciągle spędzane - przyp. autora) z Supacide dały mi wiele do myślenia i zaowocowały wieloma nowymi projektami.

Red: Skupmy się jednak na beatboxie. Co oznacza dla ciebie i jakie miejsce zajmuje w twym życiu?

Def One: O, beatbox to potęga... bez dwóch zdań. Nigdy wcześniej nie wiedziałem, że za pomocą ludzkich ust można czynić takie rzeczy... majstersztyki. Do chwili, zanim sam nie wpadłem w sidła beatbox'u. Znaczy dla mnie naprawdę wiele. Rozpatruję go jednak w kontekście całej kultury Hip-Hop. Wiesz, równie ważne są dla mnie zarówno dj'ing, mc'ing, jak też breakdance czy graffiti. Jest to jedna fantastyczna całość, która sprawia, że moje życie jest takie jakie jest. Jest dobrze!

Red: Ćwiczysz zajadle czy też osiągnąłeś już taki poziom, że wszelkie ćwiczenia są już niepotrzebne?

Def One: Nie, no coś ty... ćwiczę i ćwiczę, bo prezentowany przeze mnie poziom ciągle jest niedostateczny. Wiesz, nie mówię tego przez skromność czy coś. Po prostu wiele mam do zrobienia i tyle. Wracając jednak do twego pytania, nie mam ustalonej konkretnej godziny, o której zabieram się do ćwiczeń nad własną techniką. Nie robię też tego codziennie... Wszystko zależy od nastroju. Nieraz bywa tak, że przez kilka dni z rzędu nie robię nic i to mnie strasznie wkurwia, innym zaś razem czas na mały trening znajduję podczas powrotu do domu czy też spacerku po mieście.

Red: Nie da się ukryć, że w chwili obecnej jesteś numerem 1 wśród beatboxerów krajów bałtyckich. Czy i jak się oswoiłeś z posiadaną przez siebie sławą?

Def One: Jedno jest pewne, woda sodowa nie uderzyła mi do głowy. Miałem co prawda kilka okazji do "wypłynięcia" i zaistnienia na dużej scenie, ale zrezygnowałem z nich. Wystarczy mi tego, co posiadam. Oddani i wierni przyjaciele, głowa pełna pomysłów i chęć do samodoskonalenia się - to się liczy najbardziej. Sława przyjdzie z czasem...

Red: Nieprzypadkowo nazwałem cię numerem jeden wśród beatboxerów krajów bałtyckich. Z tego, co wiem, słyniesz z wielu wspólnych projektów z reprezentantami sceny estońskiej i łotewskiej. Czy to prawda?

Def One: To by się zgadzało. Dziękuję losowi, że umożliwił mi nawiązanie bliższych kontaktów z wieloma wspaniałymi ludźmi z Estonii i Łotwy. Śmiało mogę powiedzieć, że dzięki przyjaźni i współpracy z nimi jestem tym, kim jestem, prezentuję obecny poziom itd. Są wśród nich zarówno takie osoby jak Mista MM i Ras P z estońskiej drużyny Late Nite Chill czy też tacy ludzie jak Puma, Ignat i Aklais z łotewskiego Värka Crew. To z nimi właśnie nagrywam kolejne kawałki, pracuję przy coraz to nowych projektach, imprezuję wreszcie...

Red: Rozumiem. A co z Litwą, czy twa działalność na Litwie jest tak bardzo intensywna jak w pozostałych krajach bałtyckich?

Def One: Bez wątpienia. Tu wyrosłem i tu się wychowałem, tu stawiałem pierwsze kroki jako beatboxer. To wszystko sprawia, że usiłuję poświęcać sporo uwagi temu, co w chwili obecnej dzieje się na litewskiej scenie hip-hop'owej. Bądź pewny, że dzieje się naprawdę sporo. Przede wszystkim dzięki DJ Mamani i jego kolegom zrzeszonym w PMP Rockers (grupa osób napędzająca życie hip-hop'owe stolicy - przyp. autora), ale też dzięki takim ludziom jak wspomniany już DJ Supacide czy też cała rzesza utalentowanych mc's. Hip-Hop rządzi, stary, i ten, kto myśli, że jest inaczej, jest w dużym błędzie...

Red: Czy poza tobą ktoś na Litwie zajmuję się beatboxem, jeśli tak, to kto?

Def One: eśli myślisz, że jestem jedyny i niepowtarzalny (śmiech), jesteś w dużym błędzie. W samym Wilnie jest co najmniej 10 osób, które jarają się beatboxem tak samo jak ja. 2Fresh, Mc Untano, KBuzy, Boogie, Zhenia, Bartas... grono to stale się powiększa. Nie wiem, co prawda, jak się prezentuje sytuacja w innych miejscowościach kraju - mam jednak nadzieję, że stolica nie jest tu odosobniona.

Red: Czy beatbox ma przyszłość na Litwie? Skoro tak, w jakim kierunku będzie się rozwijał?

Def One: Jestem więcej niż pewien, że sztuka plucia w mikrofon ma świetlaną (śmiech) przyszłość w naszym kraju. Zobacz, co się dzieje z pozostałymi elementami kultury hip-hop'owej. Mamy ogromny wzrost zainteresowania wszystkimi elementami, o którym kilka lat wcześniej nie mógłbym nawet myśleć. Hip-Hop jest wszędzie - na ulicy, w klubach, mieszkaniach... słuchają go nie tylko miłośnicy czarnej muzy, ale i ludzie spoza towarzystwa: kreatorzy mody, pracownicy agencji reklamowych, przedstawiciele śmietanki towarzyskiej. Bardzo mnie cieszy fakt, że coraz więcej osób otwiera się na Hip-Hop. Nieważne, czy ktoś zostaje z nim przez chwilę, czy też do końca życia - zarówno jedni, jak i drudzy wyniosą dla siebie masę pożytecznych rzeczy. Kiedy zaś wejdziemy do unii, tu w Wilnie, będziemy mieli to samo, co w Paryżu... mówię ci. Co zaś tyczy kierunku, w jakim będzie się rozwijał beatbox, to myślę, że będą to fuzje z drumm'n'bass'em, jungle, jazz'em czy choćby klimatami reggae czy ragga. Możliwości są naprawdę nieograniczone...

Red: Czy masz swoich idoli wśród czołówki beatboxerów świata?

Def One: Nie potrafię wyróżnić kogoś konkretnego. Działalność wszystkich i każdego z osobna inspiruje mnie na swój, charakterystyczny sposób. Staram się jednak nie sugerować zbytnio tym, co robią i jak robią sławni beatbox'erzy. Ich działalność daje mi swoisty impuls do pracy nad własnymi pomysłami - nie ma w tym wszystkim bezmyślnego kopiowania.

Red: Czym się zajmujesz w chwili obecnej, nagrywasz jakieś kawałki?

Def One: Jasne. Tradycyjnie, na wiosnę mam głowę pełną pomysłów (śmiech). Serio... ostatnio wpadłem na zajebisty pomysł na kawałek siedząc w kiblu (śmiech). Zawsze mówiłem, że kibelek jest najlepszym miejscem do pracy twórczej. Mówiąc poważnie, w chwili obecnej sporo czasu poświęcam współpracy z DJ Supacide. W jego wileńskim studiu staram się spędzać jak najwięcej czasu wolnego. Do tego współpraca z liderem EMPTI (jeden ze znanych litewskich projektów elektronicznych - przyp. autora), Pauliusem, z którym usiłujemy łączyć beatbox wraz z muzyką elektroniczną.

Red: A co z ludźmi z zagranicy, kontaktujesz się z kimś spoza obszaru byłego ZSRR?

Def One: Bez wątpienia. Nie mam być może tak wielu dobrych znajomych, ale z kilkoma staram się utrzymywać stały kontakt mailowy. Są wśród nich zarówno ludzie ze Stanów jak i Wielkiej Brytanii, są też Polacy... Blady, Tik Tak i inni.

Red: No, proszę... No to pewnie czytasz artykuły Patryka, które pisuje do Magazynu?

Def One: Nie znam prawie polskiego, więc z tym czytaniem to jest różnie. Proszę jednak znajomych, by mi przetłumaczyli pewne rzeczy. Na przykład bardzo fajnie mi się słuchało tłumaczenia (śmiech) tekstu Tik Taka o "konserwacji sprzętu" w ostatnim numerze pisma. Do wielu istotnych zaleceń Patryka dorzuciłbym też kilka z własnej strony: przed występem nie należy palić (obojętne, co by to było: papierosy czy też blunty), na pewno trzeba być wyspanym i trzeźwym. Z kolei gardło, w odróżnieniu od większości, podczas występu usiłuję nawilżać zieloną herbatą.

Red: Jakie masz plany na przyszłość? Czy możemy się spodziewać jakiegoś albumu albo przynajmniej epki?

Def One: Wiesz, nieśpieszno mi z wydaniem jakiegoś albumu. Jak już mówiłem, prezentowany przeze mnie poziom wciąż nie jest tak wysoki jak by się chciało. W chwili obecnej wolę się skupić na podróżach i współpracy z innymi muzykami, a przez to doskonaleniu własnego fachu. Na wydanie albumu przyjdzie jeszcze czas... Aha, nie wiem, czy ci mówiłem, ale w zamyśle album ma przypominać płytkę z bitami do batelek na parkiecie. Wiesz, taka battle breakes... no i do tego masa featuringów, z ludźmi stąd i stamtąd. Na wszystko jednak przyjdzie swój czas...

Red: Wybierasz się dokądś w najbliższym czasie?

Def One: Trafiłeś w mój czuły punkt, stary... Wiesz, marzy mi się wyjazd na "The First Ever Human Beatbox Convention", jaki się odbędzie 26 kwietnia w Londynie (od siebie dodam, że udział w tym konwencie wezmą tacy ludzie jak Zeero, Otha Major, MC Squared, Nino G, Kid Lucky i inni beatboxerzy z całego świata - przyp. autora). Nie wiem jednak, czy wystarczy mi forsy na ten wyjazd. Co poza tym... na pewno kilka wyjazdów do Estonii i na Łotwę, wizyta w Polsce, u chłopaków z Mor W.A. (dla ciekawości dodam, że Def One nagrał się ostatnio na mixtape DJ Mini, który towarzyszy chłopakom z Ursynowa). Jak widać, czeka mnie napięty okres, ale wprost nie mogę się go doczekać.

Red: Cóż, mam nadzieję, że ten wyjazd do Londynu na pewno dojdzie do skutku tak samo jak wypady do krajów sąsiednich i nie tylko. Wielkie dzięki za rozmowę i mam nadzieję, do zobaczenia wkrótce.

Def One: Dzięki również. Korzystając ze sposobności, chciałem pozdrowić serdecznie wszystkich czytelników Magazynu, a w szczególności wszystkie osoby, które pielęgnują sztukę plucia w mikrofon. Pokój z wami!



Informacje o artykule
Data dodania:2003-06-03
Dział / Kategoria: muzyka hip-hop / wywiad
Średnia ocena:nieoceniany
Oceń artykuł: Aby ocenić artykuł musisz się zalogować
Autor:
BananaFish Dariusz Malinowski  rap graffiti breakdanceBananaFish

Ostatnie artykuły tego autora:
Litwini na Circle Sensation, czyli nie ma rzeczy niemożliwych 2
Mor W.A. w Wilnie, czyli nie ma rzeczy niemożliwych
Być albo nie być Hip Hopowcem na Białorusi
Breakdance na Litwie: na nowo pisana historia
KASTA - bierzemy to na ulicach

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
anonim
Autor: Wizzer   Link do posta
20:46:11, 31-08-04
Witam. Bardzo mi się podoba ta "sztuka plucia w mikrofon", i też chciałbym być beatboxerem ale niestety nie umiem tak odjazdowo pluć w mikrofon. Może Ktoś dałby mi jakieś wskazówki jak na uczyć się tak pluć w mikrofon bardzo bym prosił o takie wskazówki. Dziękuje i Żegnam Wszystkich.

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 2 + 1 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-18-207-255-49.compute-1.amazonaws.com (18.207.255.49). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2019 ? kontakt ? redakcja ? reklama ? materiały promocyjne ? FAQ, pomoc i zasady ? Polityka Cookies ?