Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje
button_zwin_rozwin

hip-hop.pl »

Preludium - Nurt. Nadzieja na kolejną dobra produkcję ze Śląska... "Z fasonem wchodzą"

Preludium - Nurt. Nadzieja na kolejną dobra produkcję ze Śląska... "Z fasonem wchodzą"

Autor: Alicja

Red: Od siedmiu lat jesteście w podziemiu. Dlaczego więc, przez taki długo okres byliście nieosiągalni dla szerszej publiczności?

Preludium: Może nikt nas nie chciał? (śmiech)

Mumia: Rzeczywiście nagrywamy długo, z tym że zazwyczaj te nagrania zostawały u naszych ziomków lub u nas na półkach.

Red: ...nie przywiązywaliście do tego specjalnej wagi?

Sopel: Chcieliśmy dobrze przygotować się do wydania naszego debiutu. Wcześniej działaliśmy w innych projektach. Całe 7 lat ćwiczyliśmy styl, by w końcu wypłynąć na powierzchnię i wydać album na legalu.

Red: 7 lat to długi okres czasu...

Sopel: Możemy w tej chwili śmiało powiedzieć, że robimy to wystarczająco dobrze i nazwać niewątpliwie płytę "Albumem roku". A czy ona zostanie przyjęta przez ludzi? Podejrzewam, że tak.

Mumia: W pewnym sensie, to jest doświadczenie. Zbieraliśmy je i jednocześnie się uczyliśmy. Nie wiem czemu, ale nie chciało nam się tego wydawać. Po prostu tak wyszło.

Sopel: Najpierw trzeba robić dla siebie. Jeżeli uznasz, że to jest dobre, wtedy dopiero możesz to pokazać komukolwiek. Najpierw kumplom z osiedla, potem z miasta a potem całej Polsce. Na takiej zasadzie robimy rap.

Red: Jesteście z Katowic, macie tu bardzo dużo znajomych-artystów, którzy działają równie długo w Hip-Hop'ie, dlaczego więc nie znaleźliście się na jakiś składankach czy gościnnie na płytach?

Sopel: Ponieważ uważam, że pierwsze śląskie produkcje były bardzo słabe. Jeżeli chodzi o aktualne rzeczy to z pewnością będzie można nas usłyszeć na składankach produkowanych przez Igs Przestudio, oraz np. na produkcjach naszych ziomków, którzy dopiero teraz zaczynają nagrywać swoje albumy. A dlaczego do tej pory? Może dlatego, że woleliśmy robić pewne rzeczy na własną rękę i to nam w sumie odpowiadało. Teraz jesteśmy przygotowani, żeby nagrywać featuringi, produkować swoje płyty, produkować innym płyty...

Mumia: Jesteśmy do wzięcia dla odbiorców.

Red: Wasza muzyka robiona jest pod gust publiki?

Sopel: Robię taki rap, jaki czuję... I wychodzę sobie na podwórko, puszczam nowe nagrania swoim kolegom - jeżeli oni mówią, że jest spoko to jestem przekonany na sto procent, że cała reszta środowiska w tym kraju po prostu przyjmie ten materiał. Mój rap nie jest taki, żeby był modny - moda po prostu po jakimś czasie mija, a ja jestem przyzwyczajony, żeby robić rap świadomie. Zrobić najpierw dobry bit, który buja, następnie napisać dobry tekst, który przede wszystkim niesie ze sobą konkretną treść. Ludziom się to spodoba.

Mumia: Nie znaczy to też, że się nie liczymy z publiką, bo kim jest malarz, który maluje dla siebie? i nie patrzy się w koło co się dzieje. To by było bez sensu jakbyśmy coś takiego robili. To co tworzymy, jest dla nas fajną zabawą i przy okazji chcemy, żeby to się też podobało innym. Chcielibyśmy, żeby nasza muzyka sprawiała, aby potencjalny słuchacz odciął się podczas jej słuchania od swoich problemów, dobrze się bawił i miło spędził czas. Są też takie utwory spokojne, do przemyślenia w domu. Nasz Hip-Hop jest naturalny i użyteczny - pointując.

Red: Po przesłuchaniu Waszego promo-singla mogę stwierdzić, że na Waszej płycie przeważają rytmy baunsowe.

Sopel: To moja zasługa, wzięło się to z tego, że zawsze jarałem się tym, co robią Amerykanie i tym co robią producenci, którzy w jakiś tam sposób wywierają na mnie duży wpływ, tutaj mam na myśli The Neptunes. Ja staram się mieć własne patenty, własny styl itd. Lubimy się dobrze bawić, po prostu chcemy rozbujać całą Polskę.

Red: Sopel, robisz dobre bity. Najlepszym świadectwem na to jest to, że sprzedajesz je za granicę...

Sopel: No tak, jeszcze nie sprzedałem nikomu Polsce swoich bitów. Jeżeli będzie mi to dane, to po prostu wypłyniemy na powierzchnię. Ż pewnością będę to robić. Trzeba powiedzieć od razu z grubej rury, że za porządne pieniądze, bo wszystko co się łączy z dobrym rapem, z dobrym baunsem to jest po prostu "blink-blink". I jeżeli będziemy w Polsce chcieli zrobić Ameryke, to powstanie niesamowicie wielki błąd, a jeżeli będziemy dążyli, żeby zrobić z Polski kraj gdzie robi się dobry Hip-Hop to wtedy będzie się on łączył z wielkimi pieniędzmi. Jeżeli będzie mi dane produkować płyty dobrym polskim raperom to będę im robił dobre bity. Jeżeli już teraz sprzedaję swoje bity zagranicznym grupom to z pewnością wkrótce wyprodukuję jakąś dobra polską płytę znanego dobrego polskiego rapera.

Mumia: W ogóle na Śląsku są najlepsi producenci - takie jest moje zdanie. Nie ma nigdzie w Polsce takich, jacy są tu.

Sopel: Można powiedzieć, że jestem uczniem Igora - on uczy mnie techniki, ale patenty, styl i przede wszystkim gust mam swój.

Mumia: Dużo nauczyliśmy się od Igora.

Sopel: Cała praca w studio, to zasługa Igora. Wychodzi na to, że jesteśmy związani z Igs Przestudio, dlatego ponieważ Igor cholernie dobrze zna się na tym, co robi. Jest po części idealistą i w tym co robi, dąży do perfekcji, ale to z jego strony jest bardzo dobrą cechą, ponieważ wcześniej było 7 lat podziemia i nagrywania w piwnicy. To było niestaranne, a w tej chwili to musi być po prostu PRO.

Mumia: Nienawidzimy amatorki.

Red: Czy zaliczacie się do drugiej generacji Hip-Hop'u?

Sopel: Zaliczamy się do nowej szkoły, która pokazuje coś nowego, świeżego.

Mumia: Stare kawałki odbębniliśmy w podziemiu, teraz pora na coś zupełnie świeżego.

Sopel: Ci, co mówią, że pierwszy Kaliber był najlepszy, niech po prostu zapomną o tym. Teraz przyszedł po prostu czas na to, co w Stanach robiło się pięć lat temu, jesteśmy po prostu dużo, dużo za nimi. Na pewno nigdy ich nie prześcigniemy, ale będziemy dążyć do tego, żeby wyrównać ten poziom.

Red: Nie jesteście jedynym składem, który teraz wychodzi z podziemia - jest ich bardzo dużo, nie boicie się konkurencji?

Mumia: Konkurencja nas dopinguje.

Sopel: Jeżeli wychodzi z naszego regionu dobra, hip-hop'owa płyta, to my nagrywając nowe kawałki staramy się aby brzmiały one jeszcze lepiej, żeby cała płyta była również jeszcze lepsza.

Mumia: Wyścig i doping.

Red: Co się będzie działo w najbliższej przyszłości z Hip-Hop'em. Czy dojrzeliście jakieś tendencje w którą stronę zmierza ewolucja?

Sopel: Na pewno w stronę blink blinków, za tym idzie Francja, za tym idą Niemcy i oczywiście w Stanach to się jak najbardziej rozwija. Tacy artyści jak Ice Cube, będą nagrywać baunsowe płyty, których producentem będzie Dr. Dre. W sumie dobrze, ponieważ taka muzyka jest prawdziwa i mi się bardzo podoba.

Mumia: Hip-Hop się rozwija i się zmienia, są nowe brzmienia, inne spojrzenie, "nigdy nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki", "pantha rei".

Red: Wydaje mi się, że za bardzo dążymy za zachodem, żeby się do tego upodobnić.

Sopel: Publice przestało się podobać rymowanie w stylu: "jest mi źle, jest mi niedobrze".

Mumia: Trzeba się oderwać jakby od tej rzeczywistości. Ta muzyka, przynajmniej dla mnie, ma mi to dać. Każdy tutaj - szczególnie na Śląsku - nie ma dobrze i każdy jakby nie chce już o tym mówić, że jest mu źle i nikt już tego nie chce słuchać. Z resztą ja też o tym nie chcę mówić, bo bywa mi źle i bywa mi zajebiście - dlaczego miałbym o tym nie mówić?

Sopel: Trzeba spytać młodych ludzi, czy po prostu kupią nową płytę młodego zespołu - przypuśćmy z Katowic czy kupią najnowszą płytę kogoś z WWA. To jest ich wybór. Czy wolą stary, kiepski rap, czy coś nowego, a co za tym idzie - debiut roku.

Mumia: W Warszawie się preferuje rap, który jest tendencyjny. Tam jest za dużo tych składów i za dużo tam się inwestuje, a za mało w Katowicach, na Śląsku... Jest tu masa bardzo dobrych producentów, bardzo dobrych raperów, którzy po prostu nie mieli jeszcze szans pokazać, co potrafią. Chodzi o to, żeby tu także inwestować. Zamykanie się w jednym kwadracie jest dla mnie, doprowadzaniem do zagłady. Śląsk teraz zaczyna przeżywać swój renesans - odradza się. Dopiero nadejdzie wielki boom, pod warunkiem, że ludzie zaczną tutaj inwestować.

Sopel: Jeśli się znajdzie ktoś mądry, kto zauważy, że nie tylko liczy się stolica Polski ale także stolica Śląska. Bo mamy tu bardzo duży potencjał.

Mumia: Najlepszym przykładem jest płyta Hst-a to jest dopiero renesans Silesii. To jest najlepsza płyta, jaka teraz wyszła - moim zdaniem. (mała dygresja) Podobno najlepszym artystą jest głodny artysta. Ale jak nie będzie miał pieniędzy to umrze i nie będzie miał już, kto tworzyć (śmiech).

Red: Czy jesteście już gotowi powiedzieć, że Wasz styl jest już doskonały?

Mumia: Nigdy nie będzie doskonały w stu procentach. Dążymy do doskonałości, choć wiemy, że tak naprawdę jest ona nieosiągalna.

Sopel: My dążymy do tego, żeby nasz rap był ceniony i dostrzegany.

Mumia: Nie ma takich rzeczy, które są fajne i doskonałe. Są rzeczy, które się komuś podobają. Sam nie jestem w stanie powiedzieć, czy dzisiaj nagrałem zajebisty kawałek, bo jest taka sprawa, że zawsze jak wychodzę ze studio to jestem narajany tym co zrobiłem, a po dwóch tygodniach zmieniam zdanie.

Sopel: Zawsze jest tak, że przy nagrywaniu są 3 osoby. Ja mogę powiedzieć, że Mumia nagra dobrą zwrotkę, Igor powie; "to było najgorsze", ale w sumie to nagranie pójdzie do przesłuchania wśród znajomych i wszyscy powiedzą, że jest ok. Nie ma takiej recepty na nagrywanie dobrych kawałków. Bo wychodzą ze studia kawałki udane, które mogą się ludziom nie podobać, a zarazem te mniej dobre, które potem stają się hitem.

Red: Jak się zaczęła współpraca pomiędzy Wami a Igorem?

Sopel: Najpierw Igor usłyszał bity, jakie robiłem - to w sumie było w lutym, zeszłego roku, no i wtedy to zaproponował mi nagranie kawałka. Zrobiłem to z 2 innymi ziomkami, nasz skład wtedy jeszcze nie istniał tzn. nie było czegoś takiego jak Preludium. Skład ustabilizował się w kwietniu, gdy otrzymaliśmy od Igs-a propozycję nagrania płyty.

Mumia: Ciężko jest się wybić, z tego względu, że nie do końca to zależy od nas, tylko gdzie trafimy, od szczęścia, znajomości.

Sopel: Gdybyśmy zadebiutowali 95 roku to nasz rap nie byłby taki dojrzały.

Mumia: ...jeździlibyśmy Bm-kami...(śmiech)

Sopel: ...wypas studio, mpc.

Mumia: Byłbym teraz obwieszony łańcuchami, dredy bym sobie zrobił (ale łysieję)... mielibyśmy smokingi do palenia blantów (śmiech)...

Red: Czym zajmujecie się na co dzień?

Sopel: Ja jestem bezrobotnym absolwentem, nic nie robię i ostatnio zajmuję się tylko produkcją muzyki.

Mumia: Studiuję, taki bardzo ciekawy kierunek.

Red: Jaki?

Mumia: Filozofię... To mi pozwala lepiej pisać. Oprócz tego pracuję, od pięciu lat jeżdżę do tej samej pięknej kobiety i wszystkim jest fajnie. Do knajpy czasem chodzę. I nagrywamy czasem coś.

Red: Planujecie jakąś trasę?

Sopel: Na pewno będzie. Ale wtedy kiedy będziemy mieli pewność od pewnej wytwórni, że materiał na 100% się ukaże. Wtedy będą teledyski i koncerty.

Red: Jak widzicie Wasz teledysk?

Mumia: Nie będzie się opierał na ryczeniu do kamery, bo to już jest nudne.

Sopel: Jeżeli chcemy by nasza muzyka była uważana za piękną, to teledysk też taki musi być: piękne kobiety, zajebiste fury itd. I to czy mam takie fury czy nie, to już moja sprawa.

Mumia: Będzie wszystko co najlepsze. Kazik ma czołgi na teledyskach i to wcale nie znaczy, że ma czołgi, tak samo jest pomnik Lenina - i to nie znaczy, że go znał.

Red: Wielu artystów w wywiadach mówi, że w najbliższej przyszłości planuje zrobić projekty "niekoniecznie związane z Hip-Hop'em". U Was też tak będzie?

Sopel: Nie, ja mam np. projekt, który nazywa się E-PATENT i jest on oparty na tym, że ja jestem producentem płyty a mój koleś - Aspik rymuje. Gość jest tak utalentowany, że w przyszłości zamierza wydać swoją książkę, czego w polskim Hip-Hop'ie jeszcze nie było (chodzi o swoja biografię). A jeżeli chodzi o robienie czegoś poza Hip-Hop'em, to w tej chwili jest to jedyna muzyka, która mnie interesuje.

Mumia: Będziemy robili to, na co mamy akurat tej chwili ochotę.

Red: Wasze plany na przyszłość?

Sopel: "Album roku".

Mumia: W ogóle myśleliśmy założeniu wyższych studiów muzyki hip-hop'owej. Ja będę rektorem, a Sopel będzie dziekanem. (śmiech) Będziemy uczyć dziewczyny i chłopaków jak się rapuje.

Red: A jak się odnosicie do rapujących dziewczyn?

Mumia: Dziewczyny są cool. (śmiech)

Sopel: Nie znam żadnej dziewczyny, która rapuje wystarczająco dobrze.

Mumia: To nie ma znaczenia, czy jesteś dziewczyną czy facetem, czy masz 16 czy 40 lat, jak będziesz to robił(a) dobrze to ok.

Red: Słowo na koniec?

Preludium: Dobry rap zawsze wyjdzie na powierzchnię.

Red: Dzięki za wywiad.



Informacje o artykule
Data dodania:2003-09-15
Dział / Kategoria: muzyka hip-hop / wywiad
Średnia ocena:10.00 (2)
Oceń artykuł: Aby ocenić artykuł musisz się zalogować
Autor:
Alicja Alicja Zdaniewicz rap graffiti breakdanceAlicja

Ostatnie artykuły tego autora:
Ciężko z nami o kompromis - rozmowa z TEWU
Król samplingu - wywiad z Amonem.
Wywiad z DKA
Sampel z flecika - wywiad z Meą
MCF

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 2 + 4 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-34-238-190-122.compute-1.amazonaws.com (34.238.190.122). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.