Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

Lordz Of Faderz

Lordz Of Faderz

Autor: Kada

Triple Threat

Mówi się, że co dwie ręce to nie jedna, jednak sześć może już zrobić prawdziwy zamęt. Kiedy młode latorośle wypatrywały zza oszronionej szyby pierwszej gwiazdki, a w piekarniku dopiekał się świąteczny karp na zachodzie Polski powstał projekt turntablistyczny. Lordz Of Faderz tworzy trzech dj'ów: DJ Hen, DJ Show i DJ Story. Choć ich ścieżki zeszły się stosunkowo niedawno są, przynajmniej lokalnie, dość znaną i lubianą formacją. Są przede wszystkim gwarantem świetnej zabawy przy dobrej muzyce w dob‘

"Każdy ma swój oldschool"

Story i Show znają się już od dawna. Razem zaczynali swoją przygodę z turntablizmem, choć, przez pierwsze dwa lata, ich granie miało z nim niewiele wspólnego. Rewolucją okazała się zamiana Balbinki na zestaw Numarka: "Show sobie kupił mixer to już było coś innego, wiedzieliśmy do czego służą te suwaki i tak dalej, a wcześniej to graliśmy na zestawie: dwa gramofony, jakiś jamnik i to wszystko!" - wspomina Story. 1998 rok upłynął pod znakiem różnych uroczystości i koncertów, jakie po znajomości prowadzili w jednym z klubów w podpoznańskim Swarzędzu. Hen poważniejsze imprezy zaczął grać rok później, kiedy w czasie wakacji na Placu Wolności odbywały się dość spontaniczne spotkania, podczas których dj'e puszczali muzykę, chętni mogli spróbować swoich sił na mikrofonach i pofreestylować, a czasem tańczyli też b-boye. To najbardziej klasyczne hiphopowe inicjatywy, podczas których, w centrum miasta zbierali się wszyscy amatorzy rapu. Po jakimś czasie powoli zaczęły rozkręcać się imprezy klubowe. Znaleźli się odbiorcy i w miarę upływu czasu popyt na tę muzykę stawał się coraz większy. Wraz ze wzrostem zainteresowania tego typu imprezami, pojawiło się wielu nowych dj'ów. Grywali w różnych konfiguracjach na kolejnych koncertach, podczas których poznawali swoje umiejętności i techniki, zawierali znajomości między sobą. Trójka bohaterów dość prędko znalazła wspólny język. Lordz Of Faderz powstało bardzo szybko i spontanicznie i niemal natychmiast światło dzienne ujrzały pierwsze wspólne nagrania. Wkrótce pojawiła się też możliwość wspólnego grania i choć często jeżdżą na koncerty osobno (Story z Ascetoholix, a Hen z Mezem i Owalem/Emcedwa - przyp. red.) to przy każdej nadarzającej się okazji starają się odcisnąć swoje muzyczne piętno, choćby miałby to być dziesięciominutowy set.

Przepis na dobrą imprezę

Impreza to żywioł, lepiej sprawdza się tu granie spontaniczne, niż z pamięci: "za każdym razem są to freestyle" - twierdzi Show. "Nie zawsze masz tę samą publikę - dodaje Story - Jeżeli stwierdzam, że na parkiecie przy Krs-One bawią się dwie osoby, a 4 000 stoi gdzieś przy barze i czeka na Fat Joe. To puszczam tego Fat Joe, może przyjdą się pobawić. Ja po prostu lubię grać na imprezach". DJ'ing jest pracą usługową, o której ktoś kiedyś powiedział, iż deklaracje, że "nie będzie się grać wbrew sobie, to nadmierna pewność siebie". "Są różne gusta. Nie można ludzi przytłaczać tymi cykaczami" - kontunuuje Story, który mimo wszystko nie gardzi żadną produkcją Dre, a wręcz wymienia je jako ulubione do grania w klubach. To właśnie on chętnie miksuje stare przeboje z popularnymi bitami w przeróżnych konfiguracjach: "Chcę trochę poodkurzać te starocie, tym bardziej, że reakcja publiczności jest zajebista. Tekst znają wszyscy, bo np. taka Anna Jantar to klasyka polskiej muzyki rozrywkowej". Show także chętnie idzie w kierunku łączenia nowości z oldschoolem, czyli klasyką hiphopową. Hen: "Mary J.Blige to wchodzi jak w masło w każdego i można tym 'zawołać' na parkiet chyba wszystkich". Choć Show zapiera się, że puszcza ulubione kawałki, kiedy tylko ma ochotę, pozostała dwójka jest zgodna: "Impreza jest dla tych, którzy na nią przyszli". "Wiesz, ja nie zatykam uszu jak coś mniej lubię, po prostu bawię się razem z ludźmi. Jeżeli czuję, że chce mi się poskakać i w oczach osób widzę, że czują to samo, to włączam Bustę i jedziemy. To się wyczuwa, wtapiasz się w to całe otoczenie. Granie na pamięć to nie jest to, w imprezę trzeba się wczuć. Żeby stworzyć klimat trzeba się w niego wczuć" - podsumowuje Story. Hen jest podobnego zdania: "Kiedy widzę, że jakaś grupa osób, którzy słuchają np. DMX'a albo ostrych rzeczy, schodzi, no to wtedy oszczędzam kawałki i gdy pojawią się ponownie to ich zaproszę DMX'em. Tak sobie mnie więcej steruję, żeby nie było cały czas na pełen 'power', bo ktoś potańczy pół godziny i powie "dobra, mamy dosyć, schodzimy". No to niech potańczy sobie 10 minut, zejdzie, napije się browara, pogada z dziewczyną, z kolesiem, wróci, w tym czasie przyjdą kolesie od DMX'a i takie są roszady". Wszyscy są zgodni, że najlepsze uczucie jest wtedy, gdy ludzie się bawią. To właśnie stymuluje ich do pokazywania swoich umiejętności, fajnej muzyki i innych płyt, które też się im podobają. Pierwszą wspólną imprezę zagrali podczas koncertu Afu-Ry w Poznaniu. Od tamtej pory, gdy tylko mają okazję, grają razem: "Nawet jeśli oficjalnie na koncercie występuje tylko jeden z nas to i tak pozostała dwójka przychodzi do klubu żeby pomiksować. Jako Lordz of Faderz pojawiamy się stosunkowo często" - wspomina Hen. On też twierdzi, że wolą grać na dużych imprezach: "Kiedy gram dla mniejszej ilości ludzi to wszyscy odwracają się do swoich znajomych i czekają tylko na kolejne utwory, ale np. w takiej Arenie ludzie zwróceni są twarzą do dj'a i wtedy mogą go obserwować. Wtedy gra się zdecydowanie lepiej".

Poskramianie faderów

Od pewnego czasu trio przygotowuje wspólny mixtape, który ma być mieszanką wszystkiego co wpadnie im do głowy, utworów zarówno imprezowych, jak i klasycznych. Obok zmiksowanych acapelli, planują dodać bity różnych producentów, a także zaprosić innych dj'ów: "Całość jest na razie w planach" - mówią - "ma to być zajebiste łączenie bitów z turntablizmem, takie pomieszanie z poplątaniem. Wszyscy cały czas w głowie mamy różne pomysły, ale kiedy to przelejemy i nasze ręce pokażą co potrafią to się wszystko okaże. Teraz na razie mamy koncerty i trochę mało czasu". Oprócz tego, każdy z nich pracuje nad solowym materiałem: Hen przymierza się do stworzenia produkcji stricte turntablistycznej: "Chcę zrobić płytę, na której będą normalne kawałki, każdy w całości, tylko, że w miejscu zwrotek i refrenów pojawią się cuty i skrecze", Show myśli nad bardziej klasycznym brzmieniem, zaś Story chce łączyć: "ja trochę się bawie bitami, planuję parę remixów na zagranicznych bitach, trochę turntablizmu".

One luv - turntablism

Turntablizm generalnie nie należy do sezonowych zajawek. Żeby się rozwijać należy inwestować, a jest to dość kosztowne zainteresowanie. Wymaga także wyrzeczeń: "Żeby być w czymś dobrym trzeba się poświęcić. Trzeba poświęcić życie prywatne, imprezki, alkohol - wszystko. To jest tak jak z miłością. Na początku to pielęgnujesz, np. masz kobietę, latasz za nią, starasz się, inwestujesz w to dużo czasu, ale jak już odczujesz, że wszystko się ułożyło to możesz sobie gdzieś wyjść, zacząć zajmować się czymś innym. Na początku trzeba nieźle zapierdalać... To jest pasja. My to robiliśmy przez bardzo długi okres i stwierdzam na dzień dzisiejszy, że mam jakiś taki swój styl, swój poziom, że mogę coś jeszcze sobie dołączyć, inne zainteresowania, kobietę, itd." - tłumaczy Story. Po pewnym czasie przywiązanie do gramofonów staje się bardzo silne: "Na mnie to działa jak narkotyk. Jak nie włączę gramofonów to nie mogę żyć normalnie. Nie wytrzymałbym gdybym wyjechał chociażby na tydzień na wakacje. Dlatego w tym roku nigdzie nie jadę" - śmieje się Show. "Są pasje - kontynuuje Story - każdy ma pasję. Naszą są gramofony. Jak to kiedys ktoś powiedział: "Wszyscy mogą mnie opuścić, wszystko może mi się walić na łeb, ale pasja zostanie. Były takie momenty, że potrafiłem budzić się rano, lecieć do gramofonów i nagle mijało tyle czasu, że o 18.00 przychodzili moi rodzice, a ja stałem w piżamie przy gramofonach." U Show'a jest podobnie: "Ja tak potrafię mieć o 3 w nocy, że wstaję do gramofonów i zaczynam coś kombinować, że sąsiadka zaczyna mi pukać w kaloryfer". Story: "Ale masz pomysł i po prostu musisz go zrealizować bo inaczej dostaniesz na łeb". Wszyscy znaleźli to, co naprawdę chcą robić i co pochłania ich w pełni i łączy - tę samą pasję. Ćwiczą kiedy tylko znajdą czas. Niektórzy potrafią nie wychodzić z domu przez całe dni wolne od zajęć. Przynajmniej raz na weekend spotykają się u jednego z nich, by razem poćwiczyć i wymienić się nowymi pomysłami: "To są takie podsumowania tygodnia, jak któryś na coś wpadnie, coś nowego wymyśli, to od razu: bach i robimy to! Jeżeli coś wyjdzie fajnego to każdy w domu ćwiczy, po tygodniu spotykamy się, patrzymy czy już jest okej". Pomysł goni pomysł, wciąż któryś z nich ma nową koncepcję. Często wychodzi to całkiem spontanicznie: "Każdy z nas ma zryty łeb, więc wymyśla co chwilę jakieś głupoty, np. jeden bierze "hell yeah", drugi "hell no" i wychodzi "yeah, yeah, no, yeah, no no" i się kłócimy na skrecze. Wszystko zależy od fantazji. Trzeba trochę ruszyć główką". W "The Scratch" Roc Raida tłumaczył, że poprzez turntablizm może wyrażać swoje uczucia, swoje stany emocjonalne - nie jest to obce także członkom Lordz Of Faderz: "Ja potrafię. Kiedy jestem zdenerwowany to robię tzw. siłówkę. Nie jadę na technikę tylko na "czemu ta ręka tak szybko nie chodzi?" Jak mam ochotę na relaks to włączam sobie spokojniejszy bit i do niego skreczuję, a jak mnie coś zdenerwuję to robię beat juggling". Hen odwołuje się do słów Q-Berta: "Skrecze to zasób słów dj'a: im więcej się ich używa, w im ciekawszych konfiguracjach, im ciekawsze triki się stosuje tym pełniej można przekazać to, co się myśli". Opowiadając o sposobach wyrażania swojego zadowolenia przez turntablizm, używają najróżniejszych przykładów wydawanych ("Rejsowym" określeniem) "paszczowo", które trudno zinterpretować na piśmie, jednak każdy z nich ma sposób na zakomunikowanie siebie, nawet jeśli nie jest to wychwytywalna dla przeciętnego odbiorcy rzecz.

Turntablizm jest dla nich sztuką, jest wyrażaniem siebie. "Gramofon to dla mnie instrument" - mówi Show. "Turntablism to wyrażanie swojej fantazji, samego siebie poprzez rączki na gramofonach. To sport, bo ja trenuję, uprawiam i się zmierzam z innymi, może tylko nie jem odżywek" - żartuje Story. Z zapałem opowiadają o tym na czym polega sztuka opanowania gry na gramofonach: "Na pewno najpierw musisz opanować te podstawowe triki, a dopiero potem wymyślać swoje. Jeżeli masz już jakiś poziom to możesz dalej kombinować, wypracować swój styl. To tak jak z malowaniem. Na początku musisz opanować kreskę, dopiero później możesz sobie fantazjować. A w sumie nikt nie ma tej samej kreski. Ze skreczami jest tak, że tych na wyższym poziomie już nikt nie robi tak samo. Jest parę trików, które rzeczywiście są stricte takie jakie muszą być, ale już później wchodzi twoja inwencja twórcza, dlatego to jest ten luz, że możesz robić wszystko co ci przyjdzie do głowy."

LOF'ology

Lordz Of Faderz stworzyli ludzie, którzy znaleźli to co naprawdę chcą robić, czemu potrafią i chcą się poświęcić: "Generalnie ideą całej grupy, do której dążymy i będziemy dążyć jest pokazanie dj'ingu - tłumaczy Story - Chcemy powrócić do tego, że to dj jest najważniejszy". "Bez dj'a nie ma imprezy, raper nie może rapować.. - kontynuuje Show. "b-boy nie może tańczyć, ludzie się nie mogą bawić" - dodają. Zależy im na tym, żeby prezentować i doskonalić swoje umiejętności, swój styl. Chcą w trójkę zrobić coś czego jeszcze nie było.

Informacje:

kontakt z Lordz Of Faderz: lordzoffaderz@wp.pl

sprawdź mp3 Lordz Of Faderz: http://hip-hop.pl/mp3

informacje: www.poznan.hip-hop.pl

Zdjęcia: Mała Ania, Jakub Paluszkiewicz (Radio Merkury)



Informacje o artykule
Data dodania:2003-12-11
Dział / Kategoria: muzyka hip-hop / informacja, biografia
Średnia ocena:nieoceniany
Oceń artykuł: Aby ocenić artykuł musisz się zalogować
Autor:
Kada   rap graffiti breakdanceKada

Ostatnie artykuły tego autora:
Prawdziwy rap jest w zwrotkach - wywiad z Owalem/Emcedwa
Hip-hopolo to Funky Filon
Samemu i dużo, bo to kocham - wywiad z O.S.T.R
Kiedy rymujesz jesteś niesmiertelny - Zack Turner
Jak nagrać słabe demo

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
anonim
Autor: :)   Link do posta
16:58:11, 19-12-04
Życzę im samych sukcesów! Tak trzymać!!! :)

anonim
Autor: diablopomodoro   Link do posta
22:01:49, 14-06-05
fajnie typ skreczuje w tej kominiarce , super!!!!!

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 5 + 4 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-34-231-247-139.compute-1.amazonaws.com (34.231.247.139). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2019 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies