Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl ť

Parepytań do Paresłów - wywiad.

Parepytań do Paresłów - wywiad.

Autor: Jakuza / Wielkie Joł

Dowiedz się więcej o: Paresłów.

Znacie się już około 10 lat. Powiedzcie, jaka jest różnica pomiędzy waszą współpracą teraz a wtedy. Łatwiej się dogadujecie czy może wręcz przeciwnie?

Dore: To się strasznie zmieniło, bo to jest bardzo długi okres. I to były takie przejścia od undegroundu do poważnego wydawania. Na początku, póki to jest zabawa, zdecydowanie inaczej wyglądają stosunki. Nie trzeba załatwiać czegoś, obliczać, spieszyć się, dotrzymywać terminów. Jest recesja na rynku i trzeba generalnie walczyć o to, by ŮE

Fala: Kłócimy się zdecydowanie częściej niż kiedyś, ale też natychmiast sobie wybaczamy dla wspólnego dobra. Nie mamy innego wyjścia.

Dore: Pod względem muzycznym rozumiemy się idealnie. Obie uwielbiamy eksperymentować. Kiedyś pewien człowiek po przesłuchaniu materiału na "Ironię" powiedział, że niedługo się rozejdziemy. Ja się pytam dlaczego, a on mi na to, że każda z nas prze w inną stronę i robimy rzeczy bardzo odmienne. Nie uważam, że to jest znak do tego, że się rozejdziemy, ale wręcz przeciwnie - będziemy się wzajemnie uzupełniać i będziemy bogatsze o te doświadczenia.

Fala: Gdy tylko zacznę narzekać jaka Mała jest wredna, mój tata mówi: "Pamiętaj, że jesteście na siebie skazane. Jesteście do siebie tak dopasowane, że jedna bez drugiej nie daje rady. Pamiętaj o tym.... wiem, wiem, wiem .... pamiętam.

Wasza pierwsza płyta pt. "Galaktao" zebrała dość różne recenzje. Walczyłyście o prawo głosu jako pierwsze polskie raperki wydające na legalu. Z jakimi opiniami się spotkałyście po wydaniu tamtej płyty?

Dore: Przeczytałam może ze trzy recenzje i rzeczywiście opinie były bardzo rozstrzelone, ale tak naprawdę nikt nam nic nie powiedział prosto w twarz. Nie było czegoś takiego, że wśród kolegów z branży ktoś powiedział szczerze jak jest. Mówili czasem, że fajne patenty na refreny, że ciekawe tematy. Inni mówili, że muzyczka jakać taka śmieszna i to nie jest w ogóle Hip-Hop tylko jakieś "pierdu pierdu". Moim zdaniem dużo za mało było takich komentarzy. Ubolewamy nad tym, że nikt nam nie wskazał drogi. Ani jako słuchacze, ani też jako artyści... nikt nam nie powiedział, w która stronę iść i jak się dalej rozwijać. To, co zrobiłyśmy na "Ironii", to nasz pomysł jak to może wyglądać. Krytyka jest potrzeba, by się rozwijać i by robić coś lepszego, coś, co się spodoba ludziom.

Fala: Ta cisza, która zapadła po wydaniu "Galaktao" sugerowała jak gdyby, że płyta jest bardzo dziwna i słuchacze nie wiedzą, jak się do niej ustosunkować albo, że jest super kiepska i ludzie boją się nam to powiedzieć w twarz. To była głupia sytuacja. Spotykałyśmy się ze znajomymi z branży. Wiedzą dobrze, że wydałyśmy płytę, sami rapują, ale w rozmowach omijali ten temat dużym łukiem. Zupełny absurd i bzdura. To było bardzo dziwne. Wydaje mi się, że wszyscy się nas w jakiś dziwny sposób boją. No nie wiem dlaczego. Chłopaki przecież ze sobą rozmawiają, co tam w studiu, jakie są kawałki i tak dalej, a tymczasem nawet jako dziennikarka spotykam się z różnymi reakcjami. Ludzie zastanawiają się, co i jak mi powiedzieć, abym tego nie rozniosła w świat. Może mamy opinię jakiś super plotkarek, no nie wiem...

Dore: Ale były też sytuacje na jakiś imprezach najebkowych, kiedy to podchodzi do mnie pijackim krokiem znany i lubiany w Polsce raper i równie pijackim głosem zaczyna mi coć freestyle'ować do ucha... długo i namiętnie. Ja wysłuchałam tego, co ma do powiedzenia i odpowiadam mu swoim wolnym, a on na to zamilkł i poszedł. Dlaczego on może mi bełkotać swój freestyle, a ja nie mogę mu odpowiedzieć? Ja tego nie rozumiem. Nie chce tego słuchać? Może się nie spodziewał, ale wypadałoby wysłuchać, do cholery. Jesteśmy już długo w tym środowisku i dużo ludzi nas zna z innej strony. Nie mogą się przełamać i pogodzić z myślą, że jesteśmy też raperkami.

Fala: Jak jedziemy do innego miasta, to od razu ludzie podbijają - O Paresłów! Słyszeliśmy wasz taki kawałek i taki... - Ale to trzeba pojechać gdzieś indziej, bo tutaj można pogadać o pierdołach, ale na pewno nie o muzyce.

Jak Wasze rodziny zareagowały na debiut na scenie rapowej?

Dore: No rodzina to wielkie "łaaał", moja babcia była dumna i blada. Wszyscy pozytywnie zszokowani. Na studiach moi znajomi bardzo doceniali moją muzykę i do dziś, gdy ich spotykam, to cieszę się na ich widok. Poza Hip-Hop'owym światem jesteśmy dobrze przyjmowane i bardzo się z tego cieszę.

Fala: Moja rodzina jest zachwycona, mam wiernych fanów wśród nich i koleżanek z kościoła. Przychodzą na mszę w niedzielę, a one mi śpiewają "...Mówiłeś do mnie nie tym tonem..."

A macie swoje fanki, takie które naprawdę stoją siłą za Wami?

Fala: Zdarzyło się na paru koncertach, że podbijały jakiś panny i mówiły "łaał, jesteście fajne, grajcie dalej" i to nie były jakieć zajarane hip-hop'ówki, ale takie normalne dziewczyny. Nie wnikałam, kto to jest, ale reakcja całkiem miła. Takie rzeczy się zdarzają, ale ogólnie nie gania za nami jakać rzesza fanek piejąc z zachwytu.

Dore: Powiem szczerze, że bywa różnie. Na każdym koncercie jest przynajmniej jedna taka dziewczyna, która wręcz piszczy z zachwytu wymachując rękoma i krzyczy "dobrze dobrze, właćnie tak ... mówicie to, co ja mam na myśli i to, co chciałabym powiedzieć". Zawsze jest. Można powiedzieć, że spotykamy się ze zrozumieniem. Zdarzają się też takie fanki, które podchodzą do nas po koncercie i mówią "bardzo fajnie, ale powinniście zmienić swój wizerunek sceniczny. Ty powinnać występować w sukience, a Ty raczej w spodniach" tak jakby traktują to od drugiej strony. Nie tak bardzo interesuje je muzyka, tylko image. Kiedyś była bardzo fajna sytuacja na koncercie w Piasecznie, który o mało się nie odbył, bo była jakaś konkurencyjna impreza w tym czasie w Warszawie. Miałyćmy już nie zagrać, bo strasznie mało ludzi przyszło. No i zaczynamy się zbierać, a tu podchodzi grupa chyba pięciu dziewczyn i mówią "No jak to kurwa, Paresłów, idziecie sobie? My przyszłyśmy specjalnie na wasz koncert i chcemy Was posłuchać". Takie zajarane małolaty. To jest bardzo fajne, bo w momencie, gdy wyskoczyłyśmy na scenę praktycznie tylko dla nich, to z zakamarków klubu nagle pojawiło się trochę osób i zrobiło się ciekawiej.

A jak z facetami? Męskie groupies?

Dore: Na koncercie w Dębkach w zeszłym roku. Do grona znajomych, z którymi tam byłyśmy podeszła taka grupka chłopaków wyglądających na jakieś 15-17 lat. I zapytali "...czy dziewczyny z Paresłów to mają już jakiś groupies, bo my byśmy chcieli się zapisać..."

Fala: Jak grałyśmy w Lublinie jakić dłuższy czas temu podeszła do nas jakaś miejscowa grupka. Chcieli się poznać, zaprosili nas na jointy, piwko i potem afterparty na mieście. Zdarza się czasem, że są fajni goście w różnych miastach.

Dore: Dużo osób, które nas poznaje, po jednym dniu, po jednej nocy picia wódki mówią "...boże ja nie wiedziałem, ze Wy jesteście takie fajne. Myślałem, że jesteście jakieć naburmuszone z nosami wysoko zadartymi, a Wy jesteście takie normalne". Przecież my o sobie tak nie mówimy, ani się tak nie zachowujemy. To bardzo miłe sytuacje. Na początku sztywno, a potem luuzik.

Pytanie z przeszłości - pamiętacie koncert Bahamadii? Dlaczego wtedy, gdy ona prosiła raperki na scenę, żadna z was się tam nie zjawiła?

Dore: Bardzo duże nadzieje pokładałam w tym koncercie i czekałam na niego bardzo długo. W między czasie pojawiły się różne problemy z organizacją. Miałyśmy w ogóle nie występować, że tak powiem za karę. Potem okazało się, że ten koncert gramy za darmo. Ogólnie była bardzo napięta atmosfera i w momencie, w którym Bahamadia wołała na scenę, ja stałam na balkonie i leciały mi łzy. Wszystkie te emocje znalazły ujście w tym właśnie momencie. Miało być tak zajebiście, a wszystko wyszło tak chujowo, nie tak jak to sobie zaplanowałam. Ciężko też jest stawać w konkury z Dizkretem, Ostrym, WSZ i tak dalej.

Fala: Czekała nas za to ostra kara, bo gdy chwilę póżniej spotkałyśmy się z Bahamadią tak nas opieprzyła, że czułyśmy się strasznie. Walnęła nam taki wykład, że zrobiłam się "taka malutka". Na koniec nas przytuliła i powiedziała, żebyśmy się nie łamały. To było ciężkie doświadczenie. Jesteśmy obecnie po premierze Waszej drugiej płyty pt. "Ironia".

Powiedzcie skąd pomysł na taki tytuł?

Fala: To dobra historia z tym tytułem... Nie miałyśmy w ogóle tytułu tej płyty. W tym czasie nagrałyśmy kawałek "Ironia" jako jeden z ostatnich nagranych na ten album. Jako że tam jest bardzo dużo ironicznych tekstów pisanych w pierwszej osobie, chciałyśmy nazwać ją jakoś ironicznie. Dym z głów nam leciał, jak tu wymyślić ironiczny tytuł. Za cholerę nam to nie wychodziło. W końcu jakoś się zdarzyło, że dawałyśmy wywiad do magazynu kobiecego "Uroda". Były tam jakieś straszne zawirowania, bo w końcu poszedł wywiad bez autoryzacji, a jedna z pań redaktorek, która się niestety nie podpisała, wymyśliła nam tytuł płyty. Czytamy Urodę, a tam:"Niedługo wychodzi wasza druga płyta "Ironia", dlaczego tak nazwałyście płytę? My to czytamy i łaał, mamy tytuł płyty!".

Ludzie się zmieniają, Wasz rap też ulega pewnym modyfikacjom. Słychać dużą różnicę zarówno w sposobie rapowania jak i trećciach. W jaką stronę idzie Wasza ewolucja?

Fala: Obecnie bardziej się skupiamy na pracą nad naszym flow. Żeby było ciekawiej, staramy się często zmieniać rytmikę wypowiedzi. No ponadto ćwiczymy śpiew.

Dore: Nie wiem czy da się to nazwać, bo przecież każdy raper przechodzi pewne okresy w swoim życiu. Najpierw musi być w rytm, póżniej muszą być ciekawe słowa, jak najlepsze rymy. Jak już to osiągnie, to uczy się zmieniać melodię wypowiedzi. Taka jest naturalna kolej rzeczy ... a co jest dalej, to nie wiem ... to powiem za jakić czas.

O czym rapujecie na "Ironii"?

Dore: O emocjach przede wszystkim. Te kawałki powstawały na przykładach zaciągniętych z życia. Emocje, które rodziły się z pewnych wydarzeń, popychały nas do pisania konkretnych kawałków. Jak coć nas wkurwiało, to po prostu o tym pisałyśmy.

Fala: Generalnie jedziemy stereotypom Hip-Hop'owym. Szerokie spodnie, łyse głowy i kradniemy radia z samochodu - tak widzi to moja marna. My to krytykujemy i pokazujemy, że można inaczej.

Do kogo adresujecie swoje utwory? Jak widzicie swojego słuchacza?

Dore: Trudne pytanie...

Fala: Ja nie widzę swojego słuchacza, ja widzę muzykę. Chciałabym jednak, by to była osoba podobna do mnie, mająca podobne przemyślenia, tylko nie potrafiąca ich do tej pory jakoć nazwać i ogarnąć. Czy to będzie koleś, panna, osoba starsza czy młoda. To wszystko jedno. Mnie to nie interesuje. Jadę to, co mi leży na sercu i staram się, by to brzmiało jak najlepiej i mam nadzieję, że ktoć to doceni.

Dore: W momencie, w którym zastanawiasz się, jaki jest Twój słuchacz, do kogo kierujesz swoja wypowiedz, zamykasz się w pewien sposób. Wszystko to, co nagrasz będzie skierowane do takich osób. To takie zamykanie się na odbiorcę. Ta płyta jest do osób może nie tyle starszych co mentalnie dojrzałych, które potrafią zrozumieć te rzeczy, o których mówimy. Ironia sama w sobie jest ciężkim tematem. To dla ludzi, którzy potrafią mieć to tego dystans.

Kogo słychać na nowej płycie? Zarówno muzycznie jak i tekstowo.

Dore: Tekstowo nie jest dużo osób. Jest Tede, jest Pan Duże Pe wraz z Dj Spoxem, jest Lady K. W tym momencie takie sławy się kończą i zostają jeszcze wokalistki Klaudia z Częstochowy i Aga z Warszawy. Nie chcemy się nikogo prosić, by z nami nagrywał. Wszyscy nasi znajomi zostali wykorzystani przy Galaktao, więc tym razem nie miałyśmy już zbyt dużego pola do popisu. Natomiast muzycznie jest Spox, który zrobił bardzo fajną rzecz, ponieważ nagrał kawałek tylko na gramofonach, wstawiając przeróżne cuty do samej perkusji autorstwa Wube. Bardzo eksperymentalna forma. Nagrywanie tego kawałka to był kosmos. Rapowałyśmy do suchego bitu, a póżniej Spox dopasował te wszystkie scratche. Ponadto jest Red, który dał nam podkład już jakiś czas temu. Miał to być kawałek na ścieżkę dzwiękową do "Blokersów". Temat fajny, więc pojechałyśmy dość ostro. I stwierdzono, że ten utwór trochę nie pasuje do idei filmu. On sobie tak leżał, a my nagrałyśmy jeszcze raz wokale z tymi samymi tekstami i umieściłyśmy go na Ironii. Jest też 600V, który dał nam podkład. Poza tym jest jeden bit naszego kolegi z Piaseczna o ksywce Kolo.

Wasze plany?

Fala: Ja nie widzę obecnie przyszłości na dalej niż tydzień do przodu. Taki mamy teraz okres w życiu. Promocja nowego materiału, w międzyczasie tysiąc innych rzeczy. Naklejki, strona internetowa, poszukiwania managera. Trudno powiedzieć, jakie plany na przyszłość. Na pewno kolejna płyta, ale kiedy to nie wiem.

Dore: Ja bym chciała jak najszybciej zabrać się za nowe nagrania. Za jakiś miesiąc wejść do studia i rozpocząć pracę. Mamy masę pomysłów, zarówno na teksty jak i na aranżacje muzyczne.

Oczywiście życzymy wielu sukcesów. Dziękuje za wywiad :-)

Foto: POMATON EMI.

Dowiedz się więcej o: Paresłów.


Informacje o artykule
Data dodania:2004-01-23
Dział / Kategoria: muzyka hip-hop / wywiad
Średnia ocena:nieoceniany
Oceń artykuł: Aby ocenić artykuł musisz się zalogować
Autor:
Jakuza / Wie..., 38 lat
mężczyzna, Warszawa

Ostatnie artykuły tego autora:
Prawdziwy Hip-Hop i dobra zabawa - wywiad z DJ Noz'em
Ruszamy na gruuuubo! - Tede o Wielkie Joł
Gurala priorytetowa misja na wschód - wywiad
"Rap żyje na ulicy" - wywiad z Lukasyno
Człowiek z głową na karku - wywiad z Jakuzą

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 2 + 4 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-3-94-129-211.compute-1.amazonaws.com (3.94.129.211). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2019 ? kontakt ? redakcja ? reklama ? materiały promocyjne ? FAQ, pomoc i zasady ? Polityka Cookies ?