Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl ť

Nauczymy młodzież jak robić Hip-Hop - wywiad z Gangstarr

Nauczymy młodzież jak robić Hip-Hop - wywiad z Gangstarr

Autor: Nomad

Dowiedz się więcej o: Gangstarr.

Wywiad z zespołem GANGSTARR odbył się 21.12.2003, dzień po świetnym i pełnym energii, prawie dwugodzinnym, koncercie, który odbył się w Warszawie w hali przy ulicy Bokserskiej (mogliście o nim przeczytać w 7 numerze pisma Hip-Hop.pl). Otóż w niedzielę wczesnym popołudniem zasiedliśmy w holu hotelu Sobieski w oczekiwaniu na zespół. Chłopaki dopiero wstali, więc trochę się to przedłużało, ale w końcu zaproszono nas do pokoju na czwartym piętrze, gdzie siedzieli już GURU, DJ PREMŠ˙

Guru, jesteś w grze już bardzo długo, czy czujesz się prawdziwym guru i mentorem dla młodego pokolenia raperów?
Guru:
Jestem w tej grze aby przetrwać, aby poprawiać, to co jest złe... Tak czuję się mentorem w pewnym sensie, na zasadzie takiej, że ktoś będzie kontynuował to co my zaczęliśmy. Ale kto powiedział, że jak się zestarzejesz, to masz odejść?? Nie rozumiem tego, mój ojciec taki nie jest, to wspaniały człowiek, którego podziwiam i chcę iść dalej jak on, czemu nie możemy robić tych samych rzeczy? A także zaczęliśmy tak jak O.G.'s, którzy byli zmęczeni gangsterzeniem w Bronxie i w Brooklynie, zmęczeni pogrzebami swoich kumpli, chcieli wychować swoich synów i córki w lepszej sytuacji i okazać miłość. I mnie o to chodzi. Zabierać ludzi na wyższy poziom. W rapie teraz jest wiele problemów, szczególnie w aspekcie muzycznym, mamy odwagę naprawiać rzeczy i je równoważyć. Będę to robił dopóki się tym nie zmęczę, a teraz nie jestem zmęczony, więc to robimy. Myślę, że ostatnio dużo młodych ludzi pobłądziło, bo jest monopol i będzie, póki płyty będą się sprzedawać, itd... Musimy to przełamać, przeciąć monopol i wykreować własną ścieżkę, którą będziemy podążać...

Jak to robisz, że będąc tyle czasu w grze, nie zostałeś zapomniany, albo nie poszedłeś w komercję, jak wiele starych gwiazd, np. ..., no nie wymieniajmy nazwisk...
Guru:
Lepiej nie... większość...

Właśnie, niestety większość. Jak Tobie się to udało?
Guru:
Wiesz, to jest tak: nie przeszkadzało by mi, gdybyśmy byli bardziej komercyjni i popularni, dopóki robilibyśmy tę samą muzykę. Muzyka, którą robimy reprezentuje styl, w jakim nas wychowano, jak się rozwinęliśmy, bo to nasza miłość do nowojorskiego Hip-Hop'u, bo to tam się wszystko zaczęło. To jest miłość aż do śmierci, bo inni raperzy chcą nowych beatów, bardziej komercyjnych, chcą być na topie. My wierzymy, że jeśli jest dobry rynek i dobra promocja, to będąc nadal GANGSTARR, możemy sprzedać tyle płyt, ile sprzedają komercyjne gwiazdy. Z tym samym produktem, jaki robimy?? Byłoby OK. Nie zazdrościmy nikomu, że grają go często w radiu, 50 CENT jest świetny, doskonały, czy go grają, czy nie, jest świetny. Dobry Hip-Hop to dobry Hip-Hop. A lipa to lipa. A publiczność musi być na tyle inteligentna, żeby znać różnicę, wiedzieć, że ktoś zrobił płytę z sercem, a ktoś nieudaną próbę.

Na początku, gdy zaczynałeś, jeszcze zanim przyszedł Premier, był z tobą DJ Mike Dee, Mark 45 King...
Guru:
I on!!! (tu Guru wskazuje na siedzącego obok Big Shuga). Wiesz kto to?

To BIG SHUG człowieku...
Guru:
Właśnie! Na początku, w Bostonie, Shug i ja zaczęliśmy Gangstarr . On zachęcał mnie do pisania rymów, Shug był ekspertem od freestylu i ciągle jest. A co się stało z tamtymi? Shug dostrzegł we mnie umiejętność pisania rymów, powiedział, żebym coś napisał, więc napisałem parę wersów, to był kawałek "Sir Rap-A-Lot", był niezły, oldschoolowy, bo to przecież był old school... Mieliśmy dj'a i beatbox i przeniosłem się do Nowego Jorku, w tym samym czasie Shug niestety trafił do więzienia, byliśmy wciąż w kontakcie, bo pisał do mnie listy, cokolwiek... Mieliśmy umowę, że jeżeli jeden coś osiągnie w Hip-Hop'ie, to drugi po niego wróci. Więc gdy pojechałem do NY, w końcu podpisałem kontrakt z Wild Pitch w 1986, ale bez pieniędzy, bo ja chciałem tylko robić płyty. Mieszkałem w kawalerce tylko z łóżkiem, ludzie z Bostonu przyjeżdżali i chcieli wypłynąć dzięki mnie. Smuciło mnie to, bo ja tu robię całą robotę, a oni czerpali z tego zyski, więc przerwałem to. W tym samym czasie Premo wysyłał kasety demo po wytwórniach, usłyszałem to demo i chciałem pracować z nim! Jego raper wstąpił do marynarki wojennej, więc połączyliśmy siły. Tak, 45 King zrobił mój singiel, Donald D zrobił pierwszy singiel "Lesson", 45 zrobił następne, nauczył mnie wiele o produkcji. A gdy połączyłem się z Premierem w 8889, reszta jest historią... Wiele nas łączy, bo podobają się nam te same kawałki, rozmawialiśmy przez telefon "Yo, słyszałeś ten nowy kawałek Audio Two? Te teksty! Albo słyszałeś nową MC Lyte? Nowego Rakima?" I wciąż mamy tę energię do dziś.

Ok., Big Shug, co z Twoją płytą? Od jakichś 10 lat słyszę, że wychodzi na dniach, a potem wszystko cichnie i tak co jakiś czas...?
Big Shug:
Teraz to już na pewno, jak płyta wyjdzie, to pozabija skurwysynów!! To trwa już od siedmiu lat, miałem kilka kontraktów, pieniądze na to. Raz wytwórnia schrzaniła. Podpisałem następny kontrakt, zamknęli wytwórnię. Inna sytuacja? Nie wydamy Cię, bo jesteś grubym sukinsynem, wiesz o co chodzi? To nie jest takie łatwe, jedyne, co mnie trzymało przy tym wszystkim, to ci goście (wskazuje na Guru i Premo), czułem ból i frustrację, ale także czułem, że mój dzień nadejdzie, oni też... I fani, Boże!! Oni też trzymali mnie przy życiu, nie tylko tam gdzie mieszkałem, w Bostonie, ale byłem w miejscach, o których nikt nie ma pojęcia, a nawet tam ludzie pytali się "yo Shug, kiedy wyjdzie Twoja płyta?" Na przykład w Niemczech, dzieciaki mnie znały, miały moje płyty, podsuwały je po autografy, mówiłem "wow, to wy to macie??". Fani ciągle mnie pamiętają, po tak długim czasie. No i wreszcie nadeszła sytuacja, kiedy oczekiwanie ma się skończyć, już na początku lata album powinien być dostępny. Minęło dużo czasu, ale gwarantuję, że jak album wyjdzie, to będzie to to na co wszyscy czekali. I gwarantuję, że jak się zobaczymy następnym razem, to nie będziemy już rozmawiać kiedy będzie album, ale jaki on jest. Ja jestem Gangstarr całym sercem, nawet kiedy nie widywaliśmy się z Guru, to nadal byłem z nimi. Nie tylko hardcore, ale też śpiewam, mój ojciec był piosenkarzem, więc ja śpiewam na Jazzmatazach, na koncertach. Jestem też zabawowy, lubię się śmiać i rozśmieszać innych. Więc mój album będzie hardcorowy, ale muzyka będzie dla duszy. Bardzo dużo osób mnie w tym wspiera, nie tylko Guru i Premo, ale rodzina , MOP często dzwonili... Zawsze było coś ważniejszego do wydania, ale jak już przyszło co do czego, to będzie dobry album...

Premo, osiągnąłeś w Hip-Hopie już wszystko, masz ogromny szacunek, produkujesz dla każdego... jak jeszcze znajdujesz w sobie motywację? I czy nie myślałeś o solowych projektach, takich jak Twój mix tape "New York Reality Check 101"?
Guru:
Zrobił składankę dla Terror Squad...

No a co z turntablizmem? I Twoją motywacją?
Premier:
Robię to bo jestem fanem Hip-Hop'u, przede wszystkim jestem fanem i dj'em. A DJ jest odpowiedzialny za zebranie całego świeżego materiału dla siebie i innych artystów. Musi być gorący. Kiedyś potrzebni byli dje do produkowania kawałków, jak DJ Jazzy Jay produkował T La Rock "It's yours". Imiona djów i mc oba były na płycie... Eric B & Rakim... najpierw to był sam Eric B, a gościnnie Rakim. Zacząłem studiować płyty nie tylko jak brzmią, ale jak wygląda okładka i jak brzmi płyta, a brzmiały jak Nowy Jork. Chciałem być częścią tego, wiesz, nie pochodzę z NY, tylko z Texasu, nie musiałem podróżować przez Stany, czy inne kraje, bo przecież wszędzie jest Hip-Hop, ale uczyłem się od ludzi, którzy inspirowali mnie i chciałem być jak oni, powiedziałem sobie, że muszę to zrobić, moje imię to ma być solidna firma dla artystów, z którymi chcę współpracować, chcę, żeby oni kochali moją pracę, tak jak ja kocham ich pracę, dlatego tak bardzo się starałem i staram do tej pory. Młodsze pokolenie może mówić, że nie jestem już tak dobry jak kiedyś, ale to mnie nie interesuje, bo gdyby tak było, ruszyłbym na poszukiwania czegoś nowoczesnego i brzmiałbym tak jak reszta, a dzisiejszy Hip-Hop nie brzmi surowo, brzmi jak jakieś inne gówno... Więc my trzymamy się tego czystego, oryginalnego Hip-Hop'u na którym się wychowaliśmy, oryginalnego stylu nowojorskiego, który znany jest na całym świecie. Każdy wie jak to robić, niech robi co chce, ja wychowałem się na takim stylu i taki chcę robić i my robimy to oryginalnie. Wkładamy w to oryginalność... Pracowałem z X-Ecutioners na ich albumie turntablistycznym, zrobiłem kawałek "Premier execution", który był świetny, bo każdy prezentował tam swój styl scratchingu, robię płytę Terror Squad dla wytwórni Fat Joe, przez Atlantic Records, "Man In Few Words", to taka składanka, będzie tam oczywiście Gangstarr, Big Shug, nowi artyści z mojej niezależnej wytwórni, wiesz, szukamy różnych rzeczy, r&b, a nawet rock, żeby pokazać moje różne umiejętności, ale przede wszystkim robimy tradycyjny, czysty Hip-Hop i będę to kontynuował. To co dzieje się teraz to przejściowe. Wrócimy do klasy i nauczymy młodzież jak robić Hip-Hop. Ok., nasz czas niestety się skończył, czekamy na was z następną płytą!...

Foto: Emnezz.

Dyskografia:
GANGSTARR
1. "No More Mr. Nice Guy" 1989 Wild Pitch
2. "Step In The Arena" 1991 Chrysalis
3. "Daily Operation" 1993 Chrysalis
4. "Hard To Earn" 1994 Chrysalis
5. "Moment Of Truth" 1998 Noo Trybe
6. "Full Clip. A Decade Of Gangstarr" 1999 Noo Trybe
7. "The Ownerz" 2003 Noo Trybe
GURU
1. "Jazzmatazz Volume 1" 1993 Chrysalis
2. "Jazzmatazz Volume 2 The New Reality" 1995 Chrysalis
3. "The Street Soul - Jazzmatazz Volume 3" 2000 Chrysalis
4. "Baldhead Slick & Da Click" 2002
DJ PREMIER
1. "New York Reality Check 101" 1997 Payday

Dowiedz się więcej o: Gangstarr.


Informacje o artykule
Data dodania:2004-04-06
Dział / Kategoria: muzyka hip-hop / wywiad
Średnia ocena:10.00 (1)
Oceń artykuł: Aby ocenić artykuł musisz się zalogować
Autor:
Nomad Michał Szymański  rap graffiti breakdanceNomad

Ostatnie artykuły tego autora:
Rosyjska scena Hip-Hop
Gdzie pojadę, tam nagrywam - wywiad z Shabazz
Moje ucho to instrument - wywiad z TY
Robienie imprez to narkotyk - wywiad z First Rate
Uzależniony od występowania - wywiad z Blade'm

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
anonim
Autor: Japer   Link do posta
11:51:29, 03-07-04
Respekt dla was...

anonim
Autor: DJ Premier fan   Link do posta
21:00:37, 26-03-05
Kozak! gang Starr rozwala są najlepsi!

anonim
Autor: DJ Premier fan   Link do posta
11:20:37, 05-06-05
Big Shug wydał juz płyte \"Never say die\" w kwietniu 2005!!!

anonim
Autor: Jezzy Jeffrey   Link do posta
21:33:20, 14-08-05
Ale to był tylko Mixtape który ma rozgrzewaćfanów przed właściwym albumem ;)

anonim
Autor: premier   Link do posta
18:07:11, 11-08-06
a kij wam wszystkim w ryj

anonim
Autor: premier   Link do posta
18:07:12, 11-08-06
a kij wam wszystkim w ryj

anonim
Autor: dut   Link do posta
12:11:34, 19-06-07
big shug jest kozakiem
no

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 2 + 1 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-100-24-122-228.compute-1.amazonaws.com (100.24.122.228). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2019 ? kontakt ? redakcja ? reklama ? materiały promocyjne ? FAQ, pomoc i zasady ? Polityka Cookies ?