Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

Hip-hopolo to Funky Filon

Hip-hopolo to Funky Filon

Autor: Kada

"Bógmacher" zagościł na rynku. Jak myślisz, to silna pozycja pośród innych, które się ostatnio pojawiły?
Konkurencja jest silna- nowy O.S.T.R., nowa Zipera, Fu i pewnie parę innych, ale jestem dobrej myśli. Czuję, że o "Bógmacherze" będzie głośno, zrobiłem dobrą płytę. Słucham jej w samochodzie i zadaję sobie pytanie "Jak on to zrobił"?. No bez przesady, ale płyta trzyma poziom, jestem z niej zadowolony. Zobaczymy jaka będzie reakcja słuchaczy.

Zatem jest silną pozycją wśród innych czy Ą=

Czy zanim zacząłeś nagrywać materiał wiedziałeś już, że płyta będzie wydana przez UMC?
Tak.

Czy ta świadomość jakoś wpłynęła na całość?
Absolutnie nie, nikt nigdy nie mówił mi, co mam robić. Wydawca dostał do ręki gotową płytę i okładkę, materiał tworzony był od początku do końca według mojego scenariusza.

OK, masz już w rękach gotową płytę, ale gdyby była taka możliwość, zmieniłbyś coś w niej?
Na razie jest na to za wcześnie. W tej chwili nie zmieniłbym nic. Może za dwa miesiące przesłucham ją kolejny raz i stwierdzę "No tak, to i to można było zrobić inaczej".

Stwierdziłeś, że "ludzie z forum będą mieli o czym mówić". Śledzisz fora internetowe? Przyjmujesz jakieś opinie na swój temat, czy wszystkie traktujesz jako kozaczenie anonimowych Internautów?
W większości są to komentarze typu "hiphopolo" z UMC. Takie mnie nie ruszają, wręcz bawią. Muszę przyznać, że niektóre są całkiem niezłe. Na przykład, znalazłem coś takiego, nie cytuję, ale było to coś tego typu: "Odbył się zjazd Samoobrony, ze swoim nowym materiałem wystąpił gość specjalny - Liber". Wiara ma nieraz naprawdę niezłe pomysły. Zdarzają się też konkretne uwagi. Jasną sprawą jest, że nie wszyscy trawią śpiewane refreny. To jest OK, nie mam nic do tych ludzi. Lubię śpiew, podziwiam ludzi, którzy umieją śpiewać i w mojej wizji rapu jest na to miejsce. Zawsze wolałem bardziej melodyjne rzeczy, owszem, nieraz lubię posłuchać rapu w surowszej wersji, ale póki co robię swoje.

W takim razie dissy/konstruktywna krytyka mobilizują Cię, zniechęcają, czy jesteś wobec nich obojętny?
Jestem raczej obojętny. Wiem dobrze, co chcę robić. Zdanie innych ludzi raczej nie jest w stanie zbytnio na to wpłynąć. Niektórzy mogą mnie kojarzyć już do końca z numerami typu "Aniele", ale to wyjątek w moim dorobku, a na dodatek występowałem w nim gościnnie. Na swojej płycie obrałem inny kierunek.

Jaki?
Raczej w klimacie zbliżonym do całokształtu twórczości Ascetoholix, wzbogacony innowacjami, ale na pewno nie można tego nazwać hiphopolo.

A sam jak byś to określił?
Trudno mi to określić, chyba nie potrafię tego zrobić. To rap wypośrodkowany między formą a treścią, efektowny i skuteczny.

Jeśli miałbyś określić swój materiał jako opcję na daną porę dnia, jaka pora byłaby najbardziej odpowiednia i dlaczego?
Hm, ciekawe pytanie... ale odpowiem pewnie tak jak się tego spodziewasz. Są kawałki, które kojarzą mi się z dniem np. "Szukam luzu", "Gdzie indziej", z wieczorem przy grillu "Kolejny szczyt" i z nocą: "Jedna z dróg", "Oczy chcą". Ale biorąc pod uwagę całość, to większość odbywa się chyba w nocy.

Czy to ma coś wspólnego z porą dnia, w której powstawały utwory, czy czas raczej nie ma wpływu na klimat tworzonych kawałków?
Raczej nie ma wpływu. Nieraz w nocy mam lepszy humor niż w ciągu dnia i napiszę wesoły kawałek. Nie ma reguły jeśli o to chodzi.

W sumie nie mogę nie zapytać o Twój stosunek do opinii, jakie ostatnio słyszy się na Wasz temat. Ascetoholix = hiphopolo?
Chyba już wcześniej wyraziłem zdanie na ten temat. Wiedzieliśmy, że "Suczki" wywołają skandal. Celowo na pierwszy singiel daliśmy "Plany", kawałek, który najbardziej ukazywał oblicze płyty. Jednak przepadł bez wieści. "Suczki" wywołały skandal. Mam tylko satysfakcję, że nie opieraliśmy na tym numerze promocji. Być może straciła na tym sprzedaż, płyta zdążyła się przedawnić, ale przecież nie to jest najważniejsze.

Ale czy te zarzuty ludzi są trafne?
Hiphopolo to Funky Filon nie Ascetoholix, ani nie Liber.

Czego nie ma w nagrywaniu z zespołem, co odnalazłeś w tworzeniu solo i odwrotnie?
Świadomość, że bierzesz całą odpowiedzialność na siebie. Możliwość uskutecznienia wszelkich pomysłów, na które masz ochotę, bez potrzeby konsultowania tego z innymi. Sprawdzian z samodzielności. Z drugiej strony, w zespole jest z kim dzielić triumfy i porażki. Jest łatwiej radzić sobie z niektórymi rzeczami. Cieszę się, że mam przyjemność doświadczyć obu wariantów.

Mógłbyś konkretnie podać przykłady tego, co jako solista mogłeś zrealizować w swoim materiale?
Kawałki "Jedna z dróg" i "Oczy chcą" jako kolaboracja z rockiem, to chyba najbardziej istotny krok. Poza tym, dobór gości: GiM z Elbląga, nie wiem czy w zespole byłaby taka możliwość. W zespole każdy ma kogoś, kogo chciałby zaprosić na płytę i pojawiają się dyskusje. A ja kogo chcę, to zapraszam, nie zastanawiam się za długo. To komfort solisty, komfort rapera, przynajmniej tego, który wydaje płytę w UMC.

Gdybyś miał wybrać jeden wers, tekst, który określa przesłanie, charakter tej płyty, jaki by to był fragment?
"Bógmacher, ze strachem pod jednym dachem, skreślić się jednym krachem, bo jednym trafem można z rozmachem pożyć i położyć lachę, zamiast łożyć szpachel"- albo ryzykujesz, albo leżysz i czekasz na cud. Ja jestem pośrodku.

Słuchając płyty zastanawiałam się, czy jakieś konkretne wydarzenie zainspirowało Cię do napisania "Bóg jest sędzią"?
To jest o ludziach, którzy trącają o herezję. Wyrzucają innym, a sami brną w bagno kłamstw, grzechów, mówiąc najprościej źle czynią. Tyczy się to również krytyki. Ludzie, nie wskazujcie na innych, jeśli sami czynicie to samo! Nie ma to związku z jakimś konkretnym wydarzeniem, takich przypadków jest dużo.

Kiedyś powiedziałeś: "Tytuł inspirowany doświadczeniami z hazardem, refleksje na ten temat pozwoliły mi wpaść na takie nowe słowo... połączenie religii i hazardu... styl życia". Jakie to doświadczenia i co za styl życia ma on określać?
Mam dobrych znajomych, którzy mieli problem z hazardem. W grę zaczęły wchodzić coraz większe sumy, wciągnęli się niebezpiecznie głęboko. Jeśli chodzi o mnie, to bawiłem się w zakłady sportowe, przegrałem parę groszy, to mi wystarczyło. Jednak hazard stał się inspiracją. A styl życia? Tak jak mówiłem już gdzieś wcześniej, są dwie ścieżki: aktywna i bierna. W pierwszej ryzykujesz, złapiesz farta i popłyniesz na fali sukcesu albo stracisz wszystko. W drugim z przypadków wiedziesz żywot człowieka poczciwego, czyli uczciwa praca (o ile ją znajdziesz), rodzina, bez wychylania się, bez ryzyka brniesz przez życie.

Który z nich jest Twoim stylem życia?
Tak jak mówiłem, zaryzykuję, ale nie wszystko. Balansuję pomiędzy tymi dwoma wariantami.

Coraz częściej nagrywasz razem z Mezem. Zastanawialiście się nad wspólnym projektem?
Kiedyś o tym myśleliśmy, ale raczej zostaniemy na etapie pojedynczych zaproszeń. Mezo jest na mojej płycie, pewnie jeszcze nie raz coś razem zrobimy, ale myślę, że poszliśmy trochę innymi ścieżkami, ciężko by było zrobić razem płytę. No, ale kto wie...

Czemu ciężko?
Zrobić razem numer czy dwa, a zrobić całą płytę to różnica. Myślę, że byśmy się pokłócili, ja bym chciał zaprosić rockowca, on by się nie zgodził i byśmy się musieli bić.

Łączy Was także zamiłowanie do piłki nożnej i możliwość zagrania w przerwie meczu na stadionie Lecha. Jak wspominasz, choćby ostatni taki występ w Mezem? Co innego jest w takich "koncertach"?
Marzeniem każdego młodego piłkarza jest wystąpić na takim meczu. Nam się to udało. Co prawda graliśmy bez piłki, ale jest to miłe znaleźć się na murawie, mając dookoła trybuny pełne ludzi.

Kiedy na rynku pojawiło się "Apogeum" miałeś problemy z gardłem i opuściłeś część koncertów. Nie obawiasz się koncertowania solo?
Nie obawiam się. Z gardłem jest chyba w porządku, więc czego mam się obawiać? Zresztą i tak gram dużo swoich rzeczy na koncertach, gram zwrotkę z "Żeby nie było", gram już pierwszy singiel "Skarby"...

Różnica między publiką, przed którą grałeś 3 lata temu, a obecną jest dość znaczna. Dla której gra się lepiej? Dla mniej licznie zgromadzonych rówieśników, czy dla tłumnie przybyłych dość młodych fanów?
Zazwyczaj na koncerty przychodzą ludzie, którzy chcą nas posłuchać i się pobawić. Przeważają małolaty, ale są imprezy, gdzie bez dowodu nie wpuszczają i średnia wieku przekracza 18 lat, co bardzo cieszy. Starsi więcej rozumieją, małolaty głośniej krzyczą, więc trudno powiedzieć. Najważniejsze, że jedni i drudzy przychodzą.



Informacje o artykule
Data dodania:2004-06-14
Dział / Kategoria: muzyka hip-hop / wywiad
Średnia ocena:nieoceniany
Oceń artykuł: Aby ocenić artykuł musisz się zalogować
Autor:
Kada   rap graffiti breakdanceKada

Ostatnie artykuły tego autora:
Prawdziwy rap jest w zwrotkach - wywiad z Owalem/Emcedwa
Samemu i dużo, bo to kocham - wywiad z O.S.T.R
Kiedy rymujesz jesteś niesmiertelny - Zack Turner
Jak nagrać słabe demo
Czasem musisz opuścić dom, żeby go docenić - mówi Dave Hollister

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
anonim
Autor: RoMaN   Link do posta
21:40:00, 02-07-04
To co tutaj pisze o hip-hopolo to prawda wg mnie hip hopolo to np blu cafe ostatnio włanczam....i słysze bit jak jakiś dobry polski producecnt by go zrboiła i patrze na wykonawce a tu blu cafe

anonim
Autor: orzeszyna   Link do posta
10:41:04, 02-08-04
hahahaha ej tys co sie wpisal przede mna "hip hopolo to np blue cafe" hahahhaha ty w ogole wiesz co to jest hip hopolo ? a co do libera- to wyglada jakby sie bronil ze w "aniele" wystapil tylko goscinnie ze on wcale nie jest taki hip hopolo a to nie prawda!!!!!!!! Nie dajmy umrzec prawdziwej kulturze hip hopowej !!! pozdro.

anonim
Autor: VERA   Link do posta
12:43:08, 27-08-04
LIBER NIE POZWOL ZEBY HIP HOP ZNIKL Z ZYCIA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! POZDRO PA

anonim
Autor: Itali.....ITALIA   Link do posta
15:04:24, 06-09-04
PROTO mysle ze liber iest potstawa hip hopu polskiego pozdrawiam cie bardzo serdecznie i tak tzymaj ty iestes nailepzy

pamelka_dg
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
14:51:50, 17-10-04
heh nO może blu cafe to nie hip-hop to w takim razie też nie hip hoppolo :) a wg mnie LibER nie ejst hip hoppolowcem a to, że w UMC nagrywaja jeszcze inni to nie znaczy, że wszyscy muszą robić taką samą muze :P to, ze AsCeToHoLiX:* jest porównywane np. z 18L to kompletna BZDURA przecież oni robią zupełnie co innego inne teksty inny przekaz inne bit itp. tylko wydają w tej samej wytwórni UMC. A pozatym inaczej wyglądają:D:D PZDR Pa

anonim
Autor: rzepa   Link do posta
15:54:41, 01-12-04
fajny wywiadzik....zgadzam się z Marcinem z 100% i tyle. Fajny hh, przystojny Liber i coś bo powiedzenia. I like it!!!!!

Half
Autor: Half   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
18:24:26, 14-06-05
hiphopolo to Funky Filon ! racja ;)

anonim
Autor: GSA   Link do posta
15:19:46, 01-07-05
nie no ale funky filon to zajebisci ludzie hahahaha, mała chinka czikuczikulinka hahaha. ale i tak ascetoholix nie sa od nich lepsi. ich kawalki sa tak smieszne ze zabawne

anonim
Autor: Samsun   Link do posta
22:11:41, 24-07-05
Liber to HIPHOPPOLO i NIC tego NIE zmieni! poniusł go czar 5 minut! Niech wyp**** i włączy se suczki, jeszzcze niech zabierze łopate i Clocka a ja moge go zakopać! razem z całym Hip Hop POLO! JA ODZYSKAM HIP HOP!!!!!!!!!!!!!!!!!!! HWDB to o biznesie!

anonim
Autor: CZajek   Link do posta
21:09:06, 19-06-06
Pierwszy nie lepszy od drugiego , jeden Funky Gówno ,a drugi nie lepszy. Liber człowieku pewnie nie dotrze to do ciebie i huj , słucham hip-hopu dość długo by muc ocenić sytuacje jaka jest obecnie w polsce.  Jednym słowem jest hujowo. Daliście dupy ładnie na wszystkie strony . Bansują przy tym małolatki po 12 lat, które nie odrużniają Guru od GZA , więc nie mów mi co jest hiphopolo kto jest hiphopolo , a porównując FUNKY FILONA do hiphopolo nawet jest uwłaczające bo on jest nawet niżej. HCWD. Niech ci ziemia lekką bedzie.

DJ Bobson
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
15:41:32, 13-12-06
Ja jakoś czuję niesmak do solowej płyty Libera, ale na \"Apogeum\" chłopak daje radę. Funky Filon to nie hiphopolo. Funky ilon to zwykły pop

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 3 + 2 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-18-207-252-123.compute-1.amazonaws.com (18.207.252.123). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2019 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies