Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

Jestem wesołym pijakiem - wywiad z Sidneyem Polakiem

Jestem wesołym pijakiem - wywiad z Sidneyem Polakiem

Autor: JarasRS

Dowiedz się więcej o: Sidney Polak.

Ponieważ jest możliwe, że dla części czytelników jesteś osobą mało znaną, powiedz parę słów o sobie - skąd pochodzisz, czym się dotychczas zajmowałeś, w jakich zespołach można było Cię usłyszeć?
Sidney Polak:
Sidney Polak to moja oficjalna ksywa z płyt T.Love'u. Od 14 lat gram na bębnach w tym zespole, oprócz tego grałem w kilku mniej znanych bandach. Jestem z Warszawy, pochodzę z Żoliborza, wychowałem się na Chomiczówce. Teraz mieszkam na Tarchominie, gdzie mam swoje studio.

22 maja tego roku miała premierę Twoja debiutancka płyta. Doszły już do Ciebie pierwsze opinie słuchaczy na jej temat?
Sidney Polak:
Oczywiście. Nie słyszałem jeszcze żadnej druzgocącej, co mnie bardzo cieszy. Gratulują mi znajomi, fani T.Love'u, hip-hop'owcy, ale także pisarze, na przykład Krzysztof Varga. Jara mnie to bardzo! Jest to dość nowatorska sprawa na polskim rynku. Połączenia Hip-Hop'u, reggae i folku nie było jeszcze na naszej scenie. Pomaga mi fakt, że jestem muzykiem, sam komponuję i jednocześnie piszę teksty. Nie ma w moim przypadku typowego podziału na MC i producenta.

Co skłoniło Cię do tego, aby samemu zacząć pisać teksty?
Sidney Polak:
Kiedy znaleźliśmy z T.Love swoją własną salę prób, zwieźliśmy tam wszystkie sprzęty, które mieliśmy do tej pory w domu: instrumenty, miksery, mikrofony. Powstało Tarchostudio, gdzie zacząłem pracować nad muzyką. Początkowo opracowywałem pomysły dla Muńka, ale wiele z nich nie pasowało do niego. Z czasem pomysłów muzycznych zebrałem naprawdę sporo. Pamiętam ten wieczór, kiedy po czterech Okocimiach Mocnych odpaliłem sobie mikrofon i pojechałem całą piosenkę freestylem. Oczywiście nic poważnego z niej nie wyszło, ale zakiełkował pomysł, żeby zrobić coś samemu. Coś, co by się totalnie różniło od wszystkiego, bo byłoby moje w stu procentach. To było jakieś 4 lata temu. Od dwóch lat w wolnych chwilach, pomiędzy koncertami, balangami i nauką, zacząłem robić płytę na poważnie. Wydaje mi się, że jest to naturalne. W pewnej chwili czujesz potrzebę sprawdzenia się, zrobienia czegoś, co całkowicie oddaje Twój klimat. Płytę, która by pokazywała, że masz coś do powiedzenia. Napisanie dwunastu dobrych tekstów było nie lada wyzwaniem. Teraz mogę powiedzieć, że każde słowo jest na swoim miejscu. Nic bym już nie zmienił.

W dwóch utworach na płycie wystąpił gościnnie Pezet, w innym członkowie Trzeciego Wymiaru. Czym kierowałeś się dobierając właśnie tych eprezentantów polskiego rapu?
Sidney Polak:
Na Pezeta zwróciłem uwagę, gdy wyszła "Muzyka Klasyczna". Pomyślałem - "O - ten kolo wie, o czym pisze, jest przekonywający". Podobają mi się jego rymy, z Noonem stanowią zajebistą spółkę. Zadzwoniłem, pokazałem numer i pomysł na treść piosenki. Wiedziałem, że on dobrze się dogra i nie będę musiał przeprowadzać potem kiepskiej rozmowy w stylu - "Wiesz stary, to nie tak miało być. Nie wcelowałeś w klimat". Miałem rację - z utworu "Otwieram wino" jestem bardzo zadowolony. Później on sam zaproponował, że dogra się do numeru "Radio Warszawa", bo czuje ten klimat i moje śpiewane zwrotki bardzo mu się podobają. Podobnie było z Trzecim Wymiarem. Usłyszałem singiel w telewizji, kupiłem płytę i gdy już wiedziałem dokładnie, czego mogę się spodziewać, zadzwoniłem. Wysłałem płytę do Wałbrzycha, a oni będąc w okolicy przyjechali do mnie i nagrali się. To są zajebiście mili ludzie, którzy nie patrzą na pieniądze i tego typu rzeczy. Chyba poczuli, że biorą udział w czymś nowatorskim. Sami tak zrecenzowali moją płytę i powiedzieli, że cieszą się, że wzięli udział w tego typu produkcji.

Na albumie wystąpili gościnnie członkowie polskiego sound system reggae - Zjednoczenie Sound System. Jak doszło do współpracy między Wami?
Sidney Polak:
Poszedłem na koncert zaprzyjaźnionej kapeli reggae Habakuk, która grała na ich dniu w klubie Punkt. Po koncercie zaczęło grać Zjednoczenie. Reggaenerator i Pablopavo zaczęli nawijać. Trochę zmiękłem, zajebiście mi się spodobało ich brzmienie i freestyle. Pomyślałem, że muszę mieć te głosy na płycie i za chwilę już byłem u nich z płytką demo. Tak jak Pezet i Trzeci Wymiar, zareagowali na moją produkcję bardzo pozytywnie i w rezultacie "rozegrali" mi wszystkie skity oraz nagrali się do dwóch piosenek. Dla mnie bomba, oprócz działalności sound systemowej mają jeszcze band live Vavamuffin, któremu wróżę zajebistą przyszłość.

Jak postrzegasz rozwój i kierunek, w którym podąża nasza scena rapowa?
Sidney Polak:
Śledzę polską scenę na tyle, na ile czas mi na to pozwala. Zauważyłem, że styl Noona znalazł wielu naśladowców. Gdy usłyszałem demo "Muzyki Poważnej", zrozumiałem, że on już jest dalej, że się wkurzył, że jest podrabiany. To jest problem polskiej sceny, zresztą nie tylko hip-hop'owej. Jak już pewien trend zaczyna żreć, to wtedy mnóstwo ludzi zaczyna robić w tym samym stylu. Jak robisz coś i to Ci wyjdzie wyraźnie w stylu "kogoś", to na początku się tym jarasz. Dojrzałość polega na tym, że jak już coś jest, to starasz się uniknąć podobieństw do tego. Takie podejście miałem przy robieniu swojej płyty. Tak w ogóle, to sporo jest ciekawych rzeczy. Zaczyna się robić kolorowo - jest poważnie, jest bounce'owo, reggae'owo. Pozostaje jeszcze niezapełniona półka typowego dancehallu a la Sean Paul. Hip-Hop się komercjalizuje i przyciąga muzyków, kompozytorów. Dojrzewa i jest coraz bardziej muzyczny.

Gentleman, niemiecki muzyk reggae, powiedział, że często dobry videoklip może skutecznie wypromować słaby kawałek i na odwrót. Zgodzisz się z tym stwierdzeniem?
Sidney Polak:
Zgadzam się, ale nie do końca. Video jest bardzo ważne. Przynajmniej do tej pory tak było, bo większość radiostacji była zamknięta na nową muzykę i promocja głównie opierała się na MTV i Vivie. Nie wiem, czy naprawdę zły numer można uratować klipem, natomiast dobrą piosenkę na pewno można spartolić. Szczególnie trudno zrobić coś do muzy, do której nie pasują bliskie plany i śmigające ręce. Polskie klipy w dużej części są finansowane przez firmy odzieżowe i to trochę mi się nie podoba, choć to charakterystyczne dla Hip-Hop'u. W moim old scholowym światku coś takiego byłoby nie do pomyślenia, ale spoko, takie czasy. Z drugiej strony, gdyby nie te firmy, tych klipów by nie było. Wizerunek artysty jest prawie tak samo ważny, jak sama muzyka - spojrzysz na kolesia i od razu wiesz, czy mu wierzyć, czy nie.

Wielu osobom zapewne po głowie chodzi to pytanie. Dlaczego na płycie nie znalazł się bardzo popularny utwór "Porno pasterz"?
Sidney Polak:
Miał się znaleźć, zmasterowałem go i chciałem go włożyć na indeks zerowy. Ukryć ten numer, tak że przy normalnym słuchaniu by go nie było, bo nie pasuje i tylko podczas odpalenia płyty i cofnięcia o jeden, wskakiwałby jako dodatkowy track. W wytwórni powiedzieli mi najpierw, że jest to możliwe, ale gdy przyszło co do czego okazało się, że za tę ekstrawagancję musiałbym dopłacić z własnego hajsu. W tamtym momencie byłem zupełnie pusty, więc pomysł upadł. Jest do ściągnięcia na mojej stronie www.polak.pl.

W Twoich tekstach często pojawia się alkohol. Chcesz w ten sposób zwrócić uwagę słuchacza na problem, którym w naszym kraju jest częste spożywanie napojów wyskokowych, czy są to relacje z własnych doświadczeń?
Sidney Polak:
Nie muszę nikomu na to zwracać uwagi, bo jak jest, wszyscy widzą. Polska spływa wódą i agresją z nią związaną. Piją wszyscy - od prezydenta, po dzieci. Nie wylewam za kołnierz, ale mój sposób picia jest inny, bo traktuję to jako środek euforyczny, który mnie spiduje do działania i wymyślania. Poza tym, robię sobie spore przerwy. Nie używam proszku, piguł, jestem raczej ziołowo - piwny i dobrze się z tym czuję. Alkohol spina mi płytę, robi z niej koncept album. Na tej płycie wszystkie opowiedziane historie są prawdziwe, więc jeśli śpiewam, że piłem tekilę i wyrywałem panny, to tak było. Oczywiście nie odnosi się to do przenośni typu "Jestem po piwie pustą butelką", bo przecież częściej jestem pełną. Spoko, nie jestem alkoholikiem, jestem wesołym pijakiem, który przez pryzmat alkoholu opisuje rzeczywistość.

Bob Marley na krótko przed śmiercią powiedział, że muzyka reggae nie jest muzyką tylko czarnych. Niektórzy jednak twierdzą, że próby jej grania przez nie czarnych muzyków są tylko nieudolnym naśladownictwem. Po której ze stron się opowiadasz?
Sidney Polak:
Naśladownictwo jest zgubne i pewnie o to mu chodziło. Muzyka reggae jest własnością ogółu, a to, że powstała na Jamajce jest tylko zbiegiem socjologicznych uwarunkowań. Tego, że jest tam ciepło, że konopie rosną same, że bieda jest powszechna na maks, że poczucie wspólnoty pozwalało przetrwać wyzysk białych. Znaleźli się tam niewolnicy przywiezieni z Afryki z bagażem kultury afrykańskiej i wierzyli, że gdzieś za morzem jest ich prawdziwa ojczyzna, której siły zostali pozbawieni. To wszystko dało podłoże do rozwoju poezji rasta, do specyficznego pojmowania świata i interpretacji Biblii, do przekazywania w muzyce pozytywnego wajbu, bez którego ciężko byłoby żyć. W tym sensie muzyka reggae jest muzyką wszystkich uciśnionych, niezależnie od koloru skóry. W tym sensie reggae i Hip-Hop mają wspólne korzenie. Dla mnie reggae, tak jak Hip-Hop, czy folk, to platformy, na których opowiadam swoją bajkę, swoje słowa skręcam w swój sens. Chcę bawić, ale też zmuszać do myślenia.

Jakie masz podejście do reggae? Identyfikujesz się z całą towarzyszącą jej otoczką, tradycją (zakaz palenia tytoniu, wiara w reinkarnację, konsumpcja "zioła mądrości"), czy podchodzisz do tego, jak do gatunku muzycznego?
Sidney Polak:
Nie jestem rastafarianem, zresztą trudno zdefiniować dokładnie ten termin. Patrzę na reggae, jak na gatunek muzyczny oparty na wspaniałej kulturze. Słucham bardzo dużo reggae, roots i nowej fali zahaczającej o ragga i dancehall. Z wieloma aksjomatami tego ruchu zgadzam się całkowicie, ale nie trafiają do mnie na przykład wpływy Kościoła Koptyjskiego. Nie będę się rozwodził. Kocham tę muzykę, jara mnie jej rytm i pozytywna energia, która z niej bije. Radość życia i docenianie każdej ulotnej chwili. Można robić reggae na swój sposób, opowiadać o rzeczach całkowicie aktualnych i uczuciach ważnych dla każdego. Pod tym względem nie zawsze podoba mi się polskie reggae, które jest jakieś takie zdołowane.

Reggae jest kojarzone z zabawą i fascynacją "ziołem mądrości". Gdyby któryś z naszych rodzimych polityków wyszedł z inicjatywą zalegalizowania marihuany, głosowałbyś za, czy przeciw?
Sidney Polak:
Jestem zdecydowanie za legalizacją marihuany. Moje poglądy polityczne nie są prosto "definiowalne", ale w legalizacji nie chodzi tylko o to, że jest to taka sama używka jak alkohol, a nawet lżejsza, ale głównie o wytrącenie z rąk mafii ogromnych dochodów. Jeśli sam hodujesz - spoko, ale jeśli kupujesz skuna od dilera musisz mieć świadomość, że dokładasz się do reflektora mafijnego BMW. Oni wykorzystują ten hajs w obrzydliwy sposób, nie mają skrupułów i w tym sensie jest to ohydne. Poza tym, legalizacja ściągnęłaby do naszego kraju turystów tak, jak do Holandii. Dałaby pracę i zysk dla państwa w postaci podatków. To nie mrzonki.

Czyje płyty, poza swoją, poleciłbyś osobie, która chciałaby bliżej zapoznać się z muzyką reggae, folk?
Sidney Polak:
Zacząłbym od samej klasyki: Marley, Tosh, Burning Spear, Lee Perry, Black Uhuru, a skończyłbym pewnie na Seeedzie, Gentlemanie, Capletonie. Jeśli chodzi o folk, to nie do zajebania jest Manu Chao i z okresu Manonegry i oczywiście solowej działalności. Płyta koncertowa Manu Chao "Radio Bemba" jest super. Polecam każdemu, nawet najbardziej ortodoksyjnemu hip-hop'owcowi. Zresztą nie wiem za dużo. Ot tak sobie słucham.

Wspólnie z zespołem T.Love zagrałeś sporo koncertów. Zdarza Ci się występować po drugiej stronie sceny - jako widz, czy nie znajdujesz na to wolnego czasu?
Sidney Polak:
Zagrałem mnóstwo koncertów, jakieś 1000, może 1200 - nie wiem, bo dawno się pogubiłem. Swoich, jak na razie, zagrałem kilka. Tak, lubię chodzić na koncerty i gdy tylko mogę i dzieje się coś ciekawego, jestem tam obecny. Kiedyś miałem czas, żeby jeździć na koncerty za granicę - do Berlina, Pragi czy Budapesztu. Pracowałem też jako barman na dwóch dużych festiwalach w Anglii - w Glasgow i w Leeds, tam się też napatrzyłem na maksa. Chyba moim największym przeżyciem koncertowym był Burning Spear w Astorii w Londynie. Świetny koncert prawdziwej gwiazdy reggae plus publiczność jak z bajki - rastamani z włóczniami i piękne kobiety z pachnącymi (w Polsce tego nie ma) dredami. Cieszę się, że coraz więcej czołowych bandów przyjeżdża do Polski, to niewątpliwie ma wpływ na ogólny poziom naszej sceny koncertowej.

Na koniec luźniejsze pytanie - skąd wziął się Twój artystyczny pseudonim?
Sidney Polak:
Kiedyś na koncercie Muniek zażartował, że na bębnach gra z nim znany reżyser i tak zostało. Podpisałem się też tak na którejś płycie T.Love'u. Przywiązałem się do tego imienia.

Ze strony www.polak.pl można ściągnąć riddimy i coś do nich nawinąć - Sidney czeka na ciekawe propozycje. Wyślijcie to na adres, który znajdziecie na stronie. Jeśli przyjdzie coś ciekawego, na pewno nie pójdzie do szuflady. Są tam też wszystkie ślady z piosenki "Butelki", które można ściągnąć i zremiksować samemu numer.

Dowiedz się więcej o: Sidney Polak.


Informacje o artykule
Data dodania:2004-10-22
Dział / Kategoria: muzyka hip-hop / wywiad
Średnia ocena:10.00 (1)
Oceń artykuł: Aby ocenić artykuł musisz się zalogować
Autor:
JarasRS, 39 lat
mężczyzna, Nakło nad Notecią

Ostatnie artykuły tego autora:
Każdy gustuje w innych klimatach - wywiad z Betuz
Włóczęga - wywiad
Historia rapu
Plan Doskonały
Relikt przeszłości - Martin Luther King

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
przemock
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
16:55:09, 22-10-04
Spoko wywiadzik muszę przyznać:) A za trzy godziny koncert!!

bobek1125
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
14:06:42, 23-10-04
nono sidney polak jest niezly......pozdro

G-Panzer
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
15:46:47, 23-10-04
trageediaaa

anonim
Autor: sdfs   Link do posta
16:13:10, 23-10-04
jaka nowa jakosc co wy wogole piszecie co ten koles ma wspolnego z rapem Chała

anonim
Autor: TroiN   Link do posta
18:20:14, 23-10-04
Ja nie wiem gdzie on w swoich piosekach Hip-hop wydzi, jedyne podobieństwo z rapem w jego utworach to to, że są słowa i czasami przypadkowo coś mu sie zrymuje! A może mu chodzi o to że na płycie występują raperzy ! Ale miejsza z tym moim zdaniem on sam żadnego hh nie robi ! Nara

anonim
Autor: galeqqqq   Link do posta
18:41:46, 23-10-04
Ludzie to nie ma byc hh to jest ragga CZAICIE Moim skromnym to ten kolo jest zajebisty gorący ziom w naszym piepszonym szarym kraiku_____Musze sie z nim kiedys NAPIC!! NARCIAZ

anonim
Autor: Danger   Link do posta
19:13:50, 23-10-04
galeqqqq dokładnie - to ma być ragga choc bardziej raggowy jest dla mnie kawałek fu ,,raptowne realia'' niz większosc jego płyty,ale spoko jest ziomek pozdro

anonim
Autor: NY_DeR   Link do posta
20:01:30, 23-10-04
też bym go nie zaliczył do hh, ale wszelkie połączenia zazwyczaj dobrze wpadają w ucho... JUSH NIEDŁUGO OTWARCIE STRONY INTERETOWEJ O HHPL WWW>FRESHMILK>PL (albumy okładki opisy wypowiedzi newsy gadulec linki tapetki i troszke rzeczy na koma) Pozdrawiam

15carter
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
21:13:06, 23-10-04
Nieznam zioma ale raczej nieprzekonam sie do jego twórczości

anonim
Autor: el_dupa   Link do posta
21:40:35, 23-10-04
ten lamer jest żałośny i wygląda jak kupa! nara

anonim
Autor: włóczykij z sgn   Link do posta
22:30:32, 23-10-04
spoko spoko,zajebisty numer z pezetem i to tekila,wogle plyta jest bdb, podoba mi sie pomysl ze ściągnieciem turystów do polski:),sam bakam i wkurza mnie to ze musze to robic w ukryciu p.s. el-dopa cioto sam jestes kupa

Dzonu
Autor: Dzonu   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
22:50:40, 23-10-04
Jeżeli chodzi o Sydneya jego plyta jest dobra :) spodobała mi sie i nie sądzę , żeby to był czysto komercyjny chwyt . Ale jeżeli mówimy o jego pokoleniu nie podoba mi się zachowanie Pawła Kukiza(piosenka Nie gniewaj się Janek) który najeżdza na środowisko hiphopowe :/ komentujcie sobie mój Tekst ale jestem na lucie i mówię co myślę

dejzi
Autor: dejzi   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
00:15:37, 24-10-04
jaki on jest brzydki!

scorpion
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
07:36:06, 24-10-04
Moim zdaniem jest chujowy, widać że po pijaku zrobił tą płytę. Pierdolenie o Chopinie... Niech wraca do T.Love... tez nie wiem gdzie on hip-hop widzi... G-Panzer: dokładnie - tragedia

KarMel-!_
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
11:14:01, 24-10-04
gościu ma dobre podejście do życia ale narobił lipy robiąc twieram wino , gdyby nie refren i zwrotka pezeta to kawałek był by dobry nie ma sie co gościa czapiać każdy robi to co chce n.p. mezo powinien już sie schować w piwnicy i pszesiedzieć rok zeby sprawa ucichła a ten pajac nagrał ze swoim best ziomem owalem kolejny kawałek o niczym i dlaej cieszy jape ..... z resztą nie ważne ... przyda sie troche ragga w tym kraju

anonim
Autor: Original Prankster   Link do posta
12:30:16, 24-10-04
Ja jebie co wy tu wypisujecie ?! On robi lepszą muże od 99% hip hopu naszym zasranym kraju, przydało sie urozmaicenie, jak dla mnie polski hh zaczyną sie na kalibrze, idze przez fenomen, pezeta, ciemną stronę miasta i na PFK się kończy - reszta to taki shit że aż mi sie o tym nie chce pisac, wogole nie ma przeslania.... PEACE

anonim
Autor: Radzyn   Link do posta
13:51:13, 24-10-04
Sidney jest spoko!!!! A jego kawałki nadają na mega melanże!!!! Pzdr!!

anonim
Autor: qałeqqq   Link do posta
15:12:33, 24-10-04
POLSKA MENTALNOŚĆ ZKRYTYKOWAC WSZYSTKO I WSZYSTKICH KTÓRZY ROBIĄ COŚ ORGINALNEGO WIBIJAJĄ SIE TŁUMU CHCIELIBYSCIE JESZCZE JEDEN ZESPOŁM POKROJU WWO KTORY MA JUZ CHYBA ZE STO KLONÓW(CHŁOPAKI Z SZAREGO TŁUMU, WNB, ITP ITP)

anonim
Autor: SZAKH   Link do posta
17:17:53, 24-10-04
Sidney Jestes wyjebany my tu siedzimy i jaramy grubo z wiaderka szoty walimy i słuchamy sidneya i gramy w kawaksa jest zajebiscie i huj w tych pedałów co mówia ze nie umiesz spiewac jebac ich drechów lepiej zapal skanka i poczuje tego panka OSTR rządzi

anonim
Autor: SŁUPSK rządzi baka od małego i ara   Link do posta
17:23:20, 24-10-04
OSTR OSTR OSTR OSTR OSTR OSTR OSTR OSTR OSTR OSTR OSTR OSTR OSTR OSTR OSTR OSTR OSTR OSTR OSTR OSTR OSTR OSTR OSTR OSTR OSTR OSTR OSTR OSTR OSTR OSTR OSTR OSTR OSTR OSTR OSTR OSTR OSTR OSTR OSTR OSTR OSTR OSTR OSTR OSTR OSTR OSTR OSTR OSTR OSTR OSTR OSTR OSTR OSTR OSTR OSTR OSTR NIE MA LEPSZEGO MC W TYM ZASRANYM ZJEBANYM KRAJU

anonim
Autor: Heh...   Link do posta
20:21:07, 24-10-04
No Ostry jest zajebisty ale jak Ci sie nie podoba to sie wyprowadz i bedzie spokoj, o jednego kretyna mniej w naszym kochanym kraju bo jak narazie to za duzo ich jest. Pozdro.

anonim
Autor: asp   Link do posta
01:30:30, 25-10-04
no sydney to najgorsze po 18l zjawisko jakie mogło spotkać polski rynek fonograficzny a już klonów których przyniesie za sobą bije się teraz bo strach pomyśleć jak nam 10 sydneyów kopii sie narobii. I ten pan mówi że teksty długo pisał i są dopracowane.Chłopie podziemni mc w półgodziny wyjeżdżają z takimi rymami że ty to se w rok nienapiszesz takiego tekstu i błagam nie dopisywać do tego otoczki że to regge ragga hip hop bno w takim razie można to samo napisaćo shaggym a tak nie jest to zwykła POPELINA dla niewymagających słuchaczy dla ludzi którym do szczęścia jest potrzeba tylko skocznego bitu i debila który zacznie wywijać rękami i mówić że gra hiphop.Już wole ludzi którzy byli wykreowani przez castingi do boysbandów przynajmniej nieokłamują nikogo i się nie wypowiadają na tematy o których niemają pojęcia.A dla sydneya rada zostań w t.love zostaw to co teraz robisz ludziom którzy mają do tego talent a nie lecą schematami żeby se troche zarobić na boku!!!!!Jeśli chodzi o pop to wole już monike brodke niż te teksty rymów wielka rzeka jak wisła a prawa noga mi skisła;0)

anonim
Autor: mysz   Link do posta
10:17:28, 25-10-04
dla mnie to zwykly kmiot

anonim
Autor: mysz   Link do posta
10:17:29, 25-10-04
dla mnie to zwykly kmiot

anonim
Autor: mysz   Link do posta
10:17:32, 25-10-04
dla mnie to zwykly kmiot

anonim
Autor: B3ŁC!K/Pijana HaIPeHaOPe-em[DH]SKŁAD   Link do posta
12:30:16, 26-10-04
BUEHEHEHEHE ... Chłopaczek z T LOVE chce zostać raperem !! Hehehe ... No kurwa ... On mnie rozpierdala ... :D

anonim
Autor: B3ŁC!K/Pijana HaIPeHaOPe-em[DH]SKŁAD   Link do posta
12:33:11, 26-10-04
BIAŁYSTOK POZDRAWIA :D:D:D ... OłŁłŁłŁ jeEeEeE ...

anonim
Autor: B3ŁC!K/Pijana HaIPeHaOPe-em[DH]SKŁAD   Link do posta
12:37:50, 26-10-04
ODPIERDOLIĆ SIĘ OD WYCHOWANYCH NA BŁĘDACH ... SWOJE ZIOOOMY ... :P Nie wiesz ... Nie pierdol ... Tyle ... POZDRO DLA PRAWDZIWYCH ... :D ELO ...

|AsToR|
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
17:28:59, 27-10-04
Każdy potrafi tylko pierd... a ragga tez jest potrzebna w naszym kraju,faktycznie z hh ma to mało wspólnego ale Sidney ma dobre podejscie do niektórych spraw i niech robi nadal muze.aSP porównanie do 18L jest żałosne chyba faktycznie masz spore problemy nie tylko z noga ale też z głowa :P Sidney Polak,mc to Ty nie jestes ale graj nadal,pozdro dla T.Love,ale i tak rzadzi O.S.T.R.

anonim
Autor: NoLawZ   Link do posta
20:19:14, 27-10-04
Stwierdzam ze duza czesc z was wogole nie zna sie na muzyce, otoz to co tak szumnie nazywacie Hip-Hopem, tak naprawde jest rapem. A pojecie Hip-Hop odnosi sie do calej kultury czyli : RAP, GRAFFITI oraz BREAKdance. Sidneja Polaka nie posadzalbym o rap, on miesza gatunki i to jest po prostu fajne, bo jezeli ktos zamyka sie w jednym stylu muzycznym to jest po prostu ograniczony. Ja uwielbiam RAP ale wiem ze gdyby nie inne style i rodzaje muzyczne tej muzyki by nie bylo, dlatego uwazam ze Polak robi zajebista sprawe, probuje robic mieszana muzyke i mu to swietnie wychodzi... no coz do zobaczenia na koncercie w szczecinie pozdroofki dla Sidneya Polaka

anonim
Autor: <prezydent>   Link do posta
20:25:15, 06-12-04
Co do pijaka to niemam wątpliwości, ale twoje teksty, twuj rytm to niejst HH powinienneś startować w DISCO POLO tam byś zrobł kariere ale HH to nie dla Ciebie. NARA

anonim
Autor: rzm21   Link do posta
13:15:59, 28-01-05
Nie widze związku z hh oprócz zaproszenia pezeta do współpracy przy albumie, twoje piosenki to zwykły pop. Mnie sie nawt niektore podobaja

anonim
Autor: waclaw   Link do posta
13:51:14, 16-02-05
powiem krotko " Nieudany skok zakochanej pary, niedowiary"

anonim
Autor: myszak   Link do posta
22:28:59, 21-02-05
pojebany jestes sydney!!!! otwieraj sobie to swoje winko ale tu kurwa wioski synek nie krec!!! zajmij sie lepiej robieniem bitów na plytke meza albo libera bo jestes zalosny jak oni pozdrawiam munka

anonim
Autor: sanczos pansa   Link do posta
22:31:10, 20-05-06
czytajac te komenty mozna dojsc do wniosku ze niektorzy hip hopowcy to niezłe debile hehe a jak w gazecie hip hop .pl przecyztałem ze hip hop to muzyak tolerancji heh załosne

anonim
Autor: sanczos pansa   Link do posta
22:31:12, 20-05-06
czytajac te komenty mozna dojsc do wniosku ze niektorzy hip hopowcy to niezłe debile hehe a jak w gazecie hip hop .pl przecyztałem ze hip hop to muzyak tolerancji heh załosne

anonim
Autor: sanczos pansa   Link do posta
22:31:13, 20-05-06
czytajac te komenty mozna dojsc do wniosku ze niektorzy hip hopowcy to niezłe debile hehe a jak w gazecie hip hop .pl przecyztałem ze hip hop to muzyak tolerancji heh załosne

anonim
Autor: sanczos pansa   Link do posta
22:31:14, 20-05-06
czytajac te komenty mozna dojsc do wniosku ze niektorzy hip hopowcy to niezłe debile hehe a jak w gazecie hip hop .pl przecyztałem ze hip hop to muzyak tolerancji heh załosne

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 2 + 5 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-35-173-47-43.compute-1.amazonaws.com (35.173.47.43). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2019 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies