Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

10 Płyt Edukacyjnych

10 Płyt Edukacyjnych

Autor: Hadero

Szkoła to miejsce gdzie wiecznie coś się dzieje: stres miesza się ze śmiechem. Poza tym koedukacyjny system obok kilku wad ma swoje długie i wydatne zalety. Nie jest tak źle, wszystko zależy od podejścia. Jeśli na dodatek w słuchawkach grają nam rapowe płyty, mniej, lub bardziej poważnie związane ze szkolnictwem i wiedzą, to nie może być już lepiej.

1. Boogie Down Productions Ghetto Music - "The Blueprint of Hip Hop"
Już sama transkrypcja akronimu KRS-One ("Wiedza jest potężnieˆ

2. Canibus - "Mic Club The Curriculum"
Germaine Williams wziął je sobie mocno do serca: "23 hours a day I study" - rymuje w utworze "Cenoir Studies", a w "Master Thesis" posuwa się do stwierdzenia, że przeczytał jedną czwartą zawartości Biblioteki Aleksandryjskiej zanim została spalona. Nie ma podstaw by mu nie wierzyć: zna historię starożytną ("I heard about the beauty of Sydonian snow"), ma w jednym palcu chemię ("my adenine, guanine, cytosine, and thiamine is really what makes my rhyme supreme"), geografię ("flow like the Tigris, Euphrates"), czy najnowsze technologie ("Dr. Norton's too sick to help your PCs/ virtually i make your virtual memory freeze"), a nawet gdy używa bitewnych rymów - robi to w naukowej terminologii: "I separate rappers by the Carbon-14s" (studenci archeologii wiedzą o co tu chodzi). Jeśli do tego dodamy zachrypnięty głos, płynny i jadowity flow, oraz zwierzęcą wręcz pasję z jaką nawija Cani, to stanie się oczywiste, że "Mic Club" zasługuje na najwyższą ocenę. Językowe umiejętności nie wystarczą, by w pełni zrozumieć gadkę 'Bus'a. Potrzebna jest jeszcze bardzo szeroka wiedza, co sprawia, że zawartość płyty silnie motywuje do wertowania encyklopedii. I dlatego jej słuchanie oraz - nie bójmy się tego słowa - praca nad nią, jest zajęciem o wiele ciekawszym niż odrabianie lekcji. Co nie znaczy, że łatwiejszym...

3. Kanye West - "Collage Dropout"
Na pewno znacznie łatwiej rzucić szkołę. To właśnie uczynił kilka lat temu Kanye West, poświęcając się całkowicie muzyce. Słuchając "Collage Dopout" trzeba przyznać, że nieodpowiedzialny ruch wyszedł mu na dobre. Jego krążek, to hołd złożony czarnej muzyce, z cytatami z Marvin'a Gaye i Arethy; częstymi odwołaniami do soulu i tradycyjnych gospels. Ciepłe, urozmaicone, przyjemne dla ucha i bujające brzmienie, tylko dla kurtuazji zabarwione nowoczesnymi chwytami, przywraca wiarę w mainstream nawet u najbardziej podziemnych ateistów. Brak wykształcenia słychać jednak w gadce West'a. Nie zawsze potrafi utrzymać napięcie utworu, w dodatku wpada chwilami w irytującą manierę przeciągania wersów. Obok rodziny, kobiet i Boga, często rymuje o swej niefortunnej nauce, niejednokrotnie powalając bezczelnym dowcipem: "Even though I went to collage, and dropped outta school quick/ I always has a P.H.D.... a pretty huge dick" - jeden z najlepszych wersów albumu. (PhD, to stopień akademicki odpowiadający naszemu doktorowi.) Anty-edukacyjne skity; cały "School Spirit" ("told 'em I finished school and I started my own business/ they said 'oh You graduated?'/ no, I decided I was finished") i "We Don't Care", to hymny dla czarnoskórej młodzieży, której wykształcenie niewiele pomaga, bo i tak "rasizm wciąż trwa, tylko go ukrywają". Dlatego wnioski są dwa: słuchajcie "Collage Dropout", bo to bardzo dobra płyta, ale nigdy nie róbcie tego co głosi jej tytuł. No, chyba, że macie tyle talentu co Kanye.

4. Handsome Boy Modelling School - "so... how's your girl?"
Jeśli już chodzi o tytuł, to "Szkoła modelingu przystojnych chłopców" jest jednym z najbardziej przykuwających uwagę. To oczywiście pastisz jaki urządzili sobie pięć lat temu profesorzy samplerów Prince Paul i Dan 'The Automator' Nakamura wraz z zastępem habilitowanych doktorów rymowania i śpiewu. Żurnalowe wykłady prowadzą m.in.: Del tha Funkee Homosapien, którego wciąż magnetyzuje mikrofon ("Magnetizing"), a razem z Davem z De La piszą love song dla getta ("The Projects"); Grand Puba i Sadatem X w "Once Again", jednym z ich najlepiej bujających utworów; J-Live wraz z wokalistką zespołu Moloko przekazujący prawdę we wzruszającym "The Truth", i rozstrzępiający głośniki El-P w kosmicznej rap symfonii XXI wieku ("Megaton B-Boy 2000"). Rektorzy uczelni świecą przykładem sumiennie dbając o swój image (vide: okładka płyty), ale o muzycznej stronie przedsięwzięcia bynajmniej nie zapomnieli. Otwierający album "Rock 'n' Roll" to jeden z lepszych mariaży rapu i gitar; "Waterworld" praktycznie ogranicza się do sampli cieknącej wody, perkusji i głębokiego basu - i ma dzięki temu niepowtarzalny klimat; w "Holy Calamity" asystują Dj Shadow i Dj Quest więc nie potrzeba komentarza; "Modelling Sucks" to Jan Sebastian Bach zremiksowany dwa i pół wieku po śmierci; "The Runaway Song" brzmi niczym Hip-Hop z krypty, pełno w niej grozy i niepewności, a semestr kończy się szaleńczym "Megaton B-Boy 2000", "zniszczonym przez Alec'a Empire gdzieś nad Niemcami". Aha: czesne wynosi zaledwie kilkadziesiąt złotych...

5. Lauryn Hill - "Miseducation of...Lauryn Hill"
Nie wątpię, że wielu młodych mężczyzn oddałoby jeszcze więcej za samą możliwość chodzenia z panną Lauryn do taj samej klasy, nie pisząc już o siedzeniu w jednej ławce szkolnej. Członkini The Fugees kilka lat temu podarowała nam muzyczny zapis swej "przegapionej edukacji". Niech nikogo nie zniechęci pierwszy dźwięk na płycie, dzwonek lekcyjny, bowiem trafimy na bardzo nietypowe zajęcia, których tematem przewodnim jest miłość i wszystko to, co z nią związane. I niech nikt nie protestuje, że trwają one dłużej niż 45 minut. Miss Hill (Mrs. Marley?) prowadzi je z takim wdziękiem, że każdy wrażliwy słuchacz z chęcią poprosi o korepetycje. Łagodne, soulowe kompozycje (a najpiękniejsza wśród nich jest tytułowa) przeplatają się tutaj z energicznymi, czysto hip-hop'owymi utworami ("Everything Is Everything"); banalne i oczywiste prawdy ("after winter must come spring") - z ambitnymi wersami z "Forgive Them Father". Romantyczne zwrotki większości piosenek kontrastują z autobiograficznym "Every Ghetto, Every City", pełnym obrazów z dzieciństwa w gettcie. A zresztą, po jakiego diabła ja się wysilam: przecież Wy ten album doskonale znacie!?

6. Eminem - "Slim Shady Lp"
Ten pewnie też, ale może nie od edukacyjnej strony. "Jestem wystarczająco głupi by zaprosić na randkę Lauryn Hill" nawija Em w kawałku "Role Model". Debiut białasa, który poruszył opinię publiczną w Stanach Zjednoczonych, i oprócz kilku procesów przyniósł mu kilkanaście milionów zielonych na koncie, to doskonała uczta dla słuchaczy nie pozbawionych chorego poczucia humoru. Slim wyjątkowo często wspomina tu swoje szkolne lata, i nie dość, że nie należał do najgrzeczniejszych uczniów, to notorycznie znęcali się nad nim koledzy i nauczyciele. Dramat Shady'ego zaczął się już w pierwszych latach edukacji "when my teacher sucked my wee-wee in preschool". W gimnazjum szkolny oprych znęcał się nad nim już od pierwszego dnia nauki ("Brain Damage") kradnąc mu drobne na lunch i zamykając w szkolnych szafkach. Ale Em nie pozostawał dłużny. W "As The World Turns" rymuje "fuck the next lesson, I'll pass the test guessin", by potem opowiedzieć jak na lekcji wf-u zrzucił z najwyższej trampoliny na basenie najgrubszą uczennice. Na początku drugiej zwrotki "My Name Is" wspomina jak to potraktował zszywaczem do papieru jądra nauczyciela, który nie chciał go przepuścić do następnej klasy, by pod koniec trzeciej w "Just Don't Give a Fuck" wspomnieć jak w ósmej klasie zgwałcił całą szkolną drużynę pływacką... Większość tych historii to oczywiście wytwory wyobraźni, ale po publikacji "Brain Damage" szkolny dręczyciel Mathers'a, D'Angelo Bailey wytoczył mu sprawę o zniesławienie, którą w końcu przegrał, więc ziarno prawdy musi tu tkwić. W każdym razie "Slim Shady LP", to doskonały dowód na to, że szkoła publiczna w USA nie jest najlepszym miejscem dla prawidłowego rozwoju dziecka.

7. Afro Kolektyw - "Płyta Pilśniowa"
Ale okazuje się, że również nie w Polsce, o czym - jeśli sami nie mamy traumatycznych doświadczeń - możemy się przekonać słuchając "Płyty Pilśniowej". Uważam ją za największe osiągnięcie polskiego Hip Hopu - i nie jest to żart. To album kategorycznie niedoceniany: muzyka z dogranymi na żywo instrumentami brzmi świetnie do dziś, czego nie da się napisać o wielu innych rodzimych płytach sprzed kilku lat. Być może obecnie, gdy szanuje się Tworzywo Sztuczne czy Łonę, a scena jest nieco bardziej spolaryzowana, Afro Kolektyw miałby szanse na większy sukces? Nie ważne. Ważne jest, że żartów nie brakuje w tekstach Afro Jax'a (co się z Tobą dzieje?) i Wielesława X - i, że szkoła zajmuje w nich sporo linijek. "Czytaj z ruchu moich ust" to mniej agresywna wersja Eminemowego "Brain Damage" pod hasłem "niestety tak wygląda szkoła!"; "Smutny i nudny 2" to protest niemal jak z Gombrowicza, skierowany przeciwko konwencji i sztywnym ramom programowym szkół muzycznych ("siedząc w szkole tracę swój czas, gram melodie ludowe po milionowy raz"), a "Transportem do pracy" to krzywe zwierciadło ustawione przed posiadaczami dyplomu Szkoły Głównej Handlowej ("rachunek jest szesnaście/ ty wyjmujesz dwadzieścia/ i każesz wydać do osiemnastu/ i jesteś wieśniak"). Dowcip Afro Kolektywu chwieje się na linii dobrego smaku ("choć tu blisko pochyl się nisko, zdejmij gacie/ ja ci pokaże jak grać na kontrabasie"), tkwiąc głęboko w autoironii ("kiedy chodziłem do szkoły to byłem fajny/ teraz jestem smutny i nudny") i dlatego fani chociażby Łowców. B ten album mogą pokochać.

8. Dead Prez - "Let's get free"
Koniec kabaretów; członkowie Dead Prez, M1 i Stic nie żartują przy mikrofonach. Ich rymy to otwarte podżeganie do rewolucji: mentalno-obyczajowej ("Mind Sex"), politycznej ("Police State") i społecznej ("We Want Freedom"). Trzeba zaznaczyć - rewolucji skierowanej dość agresywnie przeciwko białym. Jeśli nie wszystkie idee Dead Prez do nas trafiają, to wiele z nich możemy zinterpretować na własny użytek. "Be Healthy" to bardzo dobry pretekst do zmiany nawyków żywieniowych; "Propaganda" wymierzona w sterującą ludźmi telewizję przywołuje z pamięci migawki z kampanii Euro-referendum; a także "Hapiness", w końcu kto z nas nie pragnie szczęścia? A co ze szkołą i wiedzą? Proszę bardzo: "Discipline" nawołuje do uporządkowania swego życia i lepszej organizacji czasu, co na pewno się przyda w nauce; "Psychology" ukazuje nam wartość umysłu i wiedzy ("...the mind is like a jewel son/ only a fool wouldn't grasp it/ wisdom is a tool, you get blasted..."), a w "Animals In Men" macie zwięźle streszczony "Folwark Zwierzęcy" Orwella. Centralnym punktem albumu jest jednak "They Schools": "edukacja to 12-stopniowy obóz prania mózgów" (prawda), "ich szkoły nie uczą nas tego, czego potrzebujemy by przetrwać" (też prawda), "wszyscy nauczyciele z liceum mogą ssać"... no, może nie posuwajmy się aż tak daleko.

9. De La Soul - "3 feet high and rising"
Zamiast tego cofnijmy się nieco w czasie. Jest rok 1987, a na korytarzu jednego z nowojorskich liceów - jak pisał wspomniany wyżej Afro Jax - "chudzielec Kelvin Mercer poznaje dwóch podobnych sobie maniaków rapu - obaj mogą pochwalić się spora tusza i równie spora chęcią założenia zespołu. Jeden nazywa się Dave Jolicoeur i świetnie rymuje, drugi maca płyty i ma na imię Vincent Mason." Po jakimś czasie do tej trójki dołączył wspomniany jeszcze wyżej Prince Paul - i powstaje zespół De La Soul. Co jak co ale debiut tej kultowej grupy to doskonałe remedium na większość szkolnych kłopotów, nie dość że podgrzane na ogniu oryginalności, kipiące optymizmem, spontanicznością, i parujące lekkim humorem, to jeszcze spełniające wszelkie wymogi idealnej rapowej pozycji. Kolega z ławki obok się nie myje? Macie "A Little Bit of Soup". Zakochani w pięknej nieznajomej? Włączcie radosny, młodzieńczy love song "Eye Know". Szkolny diler proponuje inne niż ziele dragi? Odpowiedź jest jedna: "Say No Go". Kłopoty z językiem francuskim? Jest przecież "Transmitting Life From Mars". A jeśli rodzice zapytają jaką ocenę dostaliście z egzaminu, to zamiast standartowo odpowiadać "państwową", możecie radośnie zaintonować "three, that's the magic number!".

10. Them - "Them"
Skoro już jesteśmy przy trójce... Pierwszy wspólny album dwójki doseone i jel i jeden z pierwszych długogrających wydawnictw anticon'a, łączy się z edukacją w co najmniej trzech punktach: 1) - w książeczce albumu obydwaj panowie pozują do zdjęć przyodziani w studenckie togi i charakterystyczne, kwadratowe nakrycia głowy, co sugeruje, że niedługo przed jego wydaniem ukończyli collage. 2) - potrzebny jest akademicki zasób słownictwa, by zrozumieć teksty Adam'a, oraz profesorska cierpliwość, by wytrzymać prawie godzinę zegarową z jego wysokim, skrzeczącym głosem i nieustannie modyfikowanym flow; wreszcie: 3) - Mimo iż rymy Dose'a dotyczą bardzo wielu aspektów życia, to dużą ich część zajmuje walka z konwencją i regułami, w tym również szkolnymi. Najbardziej sugestywne jest pod tym względem "Eating Homework". Znajdujemy tu potwierdzenie naszych wcześniejszych przypuszczeń, że "brainwashing is educational", a także bardzo dowcipną ironię na temat schematów amerykańskiej kariery. Choć obok Deep Puddle Dynamics jest to najbardziej hip-hop'owa płyta w dorobku dose one'a, to i tak w niniejszym zestawieniu prezentuje się mocno awangardowo. Wprawdzie uwielbiam każdy jej track, ale w całości przesłuchałem ją góra kilkanaście razy. Dawkować stopniowo, w umiarkowanych porcjach! Mniej więcej tak jak szkolną wiedzę. Czego Wam oraz sobie życzę.



Informacje o artykule
Data dodania:2005-01-31
Dział / Kategoria: muzyka hip-hop / recenzja
Średnia ocena:nieoceniany
Oceń artykuł: Aby ocenić artykuł musisz się zalogować
Autor:
Hadero   rap graffiti breakdanceHadero

Ostatnie artykuły tego autora:
Rap wyrzutek - wywiad Passage
10 płyt na nieprzespaną noc
Dziesiątka na cały dzień
Nie będę głosem ulicy - wywiad z Alias'em

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
vaptan
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
17:07:46, 31-01-05
wy z góry zajebisci jesteście... dziwię się dlaczego nie ma tu poemy faktu i sinego....

simplus_THC
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
17:19:41, 31-01-05
:/ nawet tego gowna nie czytam

jaz
Autor: jaz   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
18:03:50, 31-01-05
.....buahahaha..... sorki miałem nie komentować tego postu wyżej ale mi nie dało ... out.

SzujuS
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
18:32:28, 31-01-05
takie to hujowe ze niechce mi sie czytac calego :D

anonim
Autor: T...   Link do posta
19:04:33, 31-01-05
jeny przez takich ludzi jak danio ziom ta strona staje sie smieszna..wprowadzcie cenzure na forum

cHAYa
Autor: cHAYa   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
19:12:36, 31-01-05
co do afrom kolektywu jestem tego samego zdania!!!!!

anonim
Autor: elmatadore   Link do posta
19:31:58, 31-01-05
ogólnie to dokładnie to samo było napisane w magazynie hip -hop pl....z listopada....nie mają o czym pisac to stare artykuły umieszczają

anonim
Autor: ceeres   Link do posta
20:43:01, 31-01-05
Do wielkich krytyków artykułu: nie czytajcie(pewnie nie umiecie :) ), skoro to takie gówno. Zamiast troche sie zaznajomić z czymś ciekawym z przeszłości (w większości) słuchajcie dalej sobie nowości typu Liber + Kombii, bo to nie jest gówno i tak strasznie was rajcuje. Trzymajcie się chłopaki.

Fresh
Autor: Fresh   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
20:53:00, 31-01-05
"opublikowany w gazecie Hip-Hop.pl? tak (#14)" - przecież jest wyraźnie napisane, więc co się dziwisz elmatadore, że to było już w drukowanej wersji. A poza tym to przecież taki czy inny wybór płyt wynika z subiektywnej oceny autora. Bo to nie hip-hop.pl "napisało", tylko jedna osoba (Hadero).

anonim
Autor: afrofan   Link do posta
20:55:39, 31-01-05
ja sie podpinam, Afro Kolektyw to najlepsze co sie ukazało!

anonim
Autor: kumas   Link do posta
21:00:31, 31-01-05
ech te 10 plyt....nie rozumiem wyborow (podane uzasadnienia w ogole nie sa przekonujace, aby moc umiescic te plyty w kategorii edukacyjne): them (tak na marginesie to co robi anticon to juz nie jest hip hop, odradzam wszystkim, ewentualnie mozna posluchac instrumentalnych albumow jela i odd nosdam'a ale pozostale rzeczy...a zreszta niech kazdy sluchca tego co chce) eminem'a, canibusa hbms czy tez kanye west'a (afrokolektyw nie slyszalem, wiec sie nie wypowiadam) no ale coz taka byla widocznie koncepcja autora; oprocz bdp, dead prez, lauryn hill, de la soul mozena bylo umiescic chociazby immortal technique - revolutionary vol. 2, mr lif - emergency rations ep, jakakolwiek plyte killah priest, paris - sonic jihad, jeru - the sun..badz wrath of...., moze blackstar, insight - the maysun project.....

anonim
Autor: Kaies   Link do posta
21:35:01, 31-01-05
a gdzie buch i "kawalek kurwa edukacyjny"??

anonim
Autor: Kaies   Link do posta
21:35:44, 31-01-05
a tak na serio dodałbym jeszcze coś z Public Enemy

anonim
Autor: Bajtek HWDP   Link do posta
21:39:24, 31-01-05
pierdole wole polski Rap i Hip Hop proste HWDP THC

anonim
Autor: KUKIS   Link do posta
21:40:57, 31-01-05
EHHH TEZ TEGO NIE CZYTAM NAWET

anonim
Autor: LUCZADOR SUPRIME   Link do posta
22:06:10, 31-01-05
HAHAHA NIE UMIEJĄ CZYTAĆ !! A ŻUCAJĄ SIĘ NA MOJA ORTOGRAFIE JAK MAŁO KTO !! PODPOWIADAM ŻE ARTYKÓŁ JEST O PIOSENKACH W KTÓRYCH SZKOLA ÓCZY UCZNIUF :D

anonim
Autor: sdfdsg   Link do posta
22:23:34, 31-01-05
www.webcamstars.pl

cypress.amaru
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
23:43:00, 31-01-05
hehehe... ci co sie nigdy kurwa w zyciu nie uczli to tego nie zrozumieją.... I to wszystko..... POZDRO

anonim
Autor: yrhju4rt   Link do posta
00:13:57, 01-02-05
jaka bieda kto to wymyślił ?????????

anonim
Autor: przymorskafala   Link do posta
02:14:58, 01-02-05
nie wkrecajcie sobie w przepalone glowy koles napisal spox artykul nic nie mam do plyt o ktorych sie wypowiedzial chyba nawet mial dobry gust nara appapapapa franek-pozdro dla przymorza narka appapap

Method_Man17
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
09:02:05, 01-02-05
ej brakuju mi tu Ice Cub'a przy tym sie dopiero fajnie uczy albo House of Pain (szczegolnie kawalek Jump Around). No a z tych spokojnieszych to moze GangStarr - Moment of Truth (cały album) PEACE NIGGAZ

anonim
Autor: yoyoyo   Link do posta
09:28:31, 01-02-05
a gdzie do jasnej cholery są T-Raperzy znad Wisły??:D:D:D:D pjona

anonim
Autor: dAnIo zIoM   Link do posta
12:52:16, 01-02-05
ej ty kurwo T... cipo nie zaczynaj dużo osób tu przeklina to jest wyrażenie tego co się chce powiedzieć ty pedale!!!

anonim
Autor: elmatadore   Link do posta
14:23:34, 01-02-05
ja nie napisałem ze hip hop.pl napisalo tylo ze w magazynie bylo napisane...jak dla mnie to jest mala róznica....dobrze, fajnie ze jest napisane ze to sie już ukazało wczesniej w magazynie...tylko ja sie pytam po co zawracac sobie głowe jakims starym artykułem??...skoro tyle dzieje na hiphopowej scenie w polsce i na swiecie że chyba nie potrzebnie odkopujecie stare smiecie

anonim
Autor: Smile   Link do posta
15:50:45, 01-02-05
Ej!Nie drapcie sie dziewczyny!Hyhyhy:D

8wola8
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
16:43:25, 01-02-05
hehe niezłe :P:P:P:P :D:D..... tak poza tym :] przeklinają osoby pozbawione argumentów (danio ziom) wieśniaki (danio ziom) ludzie ograniczenia (danio ziom) ludzie o małym zasobie słów (danio ziom)... pozdro

anonim
Autor: dAnIo zIoM   Link do posta
17:22:23, 01-02-05
ej ty 8wola8 co za chujowa ksywa zajebana weż spadaj na drzewo gdzie twoje miejsce najlepiej na palmy!!! <<>>

anonim
Autor: dAnIo zIoM   Link do posta
17:24:31, 01-02-05
nie żartuje 8wola8 skurwieli <<< POZDRO DLA PRAWDZIWYCH ZIOMÓW !!!! ! >>>

anonim
Autor: dugi 88   Link do posta
20:27:54, 01-02-05
"Wiedza rozwój to zajebiście ważne"

karola.hh
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
15:52:24, 02-02-05
pozdro dla uczniów hahah

anonim
Autor: NIE DLA PSA...   Link do posta
22:10:22, 04-02-05
4. Handsome Boy Modelling School - "so... how's your girl?" JEST PRZE KOZAKIEM nie wspominajac nawet o KRSONIE I SCOCIE DE LA ROCK - ale nie dla psa kielbasa smiecie

anonim
Autor: no id   Link do posta
18:36:27, 06-02-05
"Brak wykształcenia słychać jednak w gadce West'a. Nie zawsze potrafi utrzymać napięcie utworu, w dodatku wpada chwilami w irytującą manierę przeciągania wersów." Z tym sie nie zgadzam. Co ma brak wyksztalcenia do umiejetnosci technicznych mc??? Poza tym caly artykul na plus. Nie przekonuja mnie opinie typu "skoro tyle dzieje na hiphopowej scenie w polsce i na swiecie że chyba nie potrzebnie odkopujecie stare smiecie". Dzieje sie...Jasne.

anonim
Autor: Thru Rhyme   Link do posta
17:35:30, 17-02-05
ech... ludzie.. hedero napisal o świetnym, inteligentnym i rózniącym sie od innego gówna rapie.. jesli nie znacie tego, czytaj jaracie sie Liberem i tymi podobnymi szajzami to wasz wybór... ja sie podpisuje pod tym co napisał hedero.. ewidentnie koleś zna sie na rapie, a nie zgrywa pozera jak większośc komentujących ten artykół... knowhatimsayin?

maron_sb
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
20:49:27, 06-03-05
No chyba zartujesz ze \"Afro kolektyw\" moze byc wartosciowy... Texty o pedalach i NBA dobija niejednego wyrozumialego sluchacza... Czlowieku zastanow sie, badz obiektywny :|

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 4 + 1 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-35-173-47-43.compute-1.amazonaws.com (35.173.47.43). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2019 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies