Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl ť

O Tym Jak Okładka Płytę O(d)kłada

O Tym Jak Okładka Płytę O(d)kłada

Autor: Edoudoedoer ;]

Nie podejrzewałem, iż już w kilka dni po napisaniu tekstu o dziennikarskim "obiektywizmie" Awers1 po raz kolejny usiądę przed klawiaturą, by ponownie uzewnętrznić swoje niezadowolenie. Tym razem jednak, cała moja złość skierowana jest w zupełnie innym kierunku - ku wydawcom. Właściwie każdy z nas przywykł już do myśli, że jeżeli pierwsza data premiery płyty mówi o, powiedzmy, kwietniu 2005, CD nie trafi do sklepów wcześniej niż na przełomie maj9˙

To już jest po prostu robienie sobie jaj z nabywców. Pierwszy przykład, jaki przychodzi mi do głowy to Slums Attack - "Najlepszą Obroną Jest Atak". Nie przytoczę dokładnych dat, faktycznie ich nie pamiętam, ale doskonale kojarzę sytuację. W dniu, na który przypadła pierwsza data premiery nawet nie pojechałem do sklepu, wiadomym było, że płyty nie będzie. I Faktycznie, nawet najzacieklejsze poszukiwania nic by nie dały. Trudno - pomyślałem - poczekam z tydzień i kupię. Tu pojawił się pierwszy problem - kompletny brak informacji, kiedy ukaże się płyta. Cóż, trzeba czekać. W końcu pojawiła się oficjalna informacja o przesunięci premiery, bodajże o 2 tygodnie. Kiedy przyszedł, niecierpliwie przeze mnie oczekiwany dzień wydania krążka już wcześnie rano pojawiłem się w sklepie. I co? Co tu dużo mówić, moje nadzieje runęły niczym domek z kart w czasie huraganu. Zresztą nie tylko ja byłem "trochę" zdezorientowany, zapytany sprzedawca sprawdził w komputerze spis płyt i bezradnie rozłożył ręce "powinna być już na półkach, ale jej nie dostaliśmy". Fuck! Trudno, wróciłem do domu i jakoś wcale się nie zdziwiłem, gdy okazało się, że żadnej informacji o kolejnym niedotrzymaniu terminu nie było. W końcu po następnym tygodniu, czy może dwóch, ponownie zawitałem w Media Markt z nadzieją nabycia płyty. Tym razem sklep opuściłem nader szczęśliwy, chociaż już bez trzydziestu złotych, za to z zafoliowaną płytką w łapie! Sukces! Chociaż nie do końca, bo nic nie wróci straconych nerwów i czasu. Jednak przełknąłem to jakoś, zwłaszcza, że do Peji mam jakiś sentyment.

Miałem szczerą nadzieję, że to koniec takich "rewelacji" wydawniczych na ten rok. Szybko wyprowadzono mnie z błędu. Mixtape Dj Deszczu Strugi miał się pojawić koło lutego. Obecnie przesunięto go na bliżej nieokreślony termin "jesień 2005". Miejmy nadzieję, że w granicach grudnia ujrzy światło dzienne, podobnie jak kolejna produkcja sygnowana logiem WWO. Jednak najgorsze dopiero miało nadejść. Chodzi mi oczywiście o krążek POE wydawany przez Asfalt Records. Nie mogę powiedzieć, żeby wytwórnia ta wypuściła na rynek jakąś słabą, niedopracowaną płytę. Rozumiem też, że można nie dotrzymać pierwszego terminu, ale ile razy znana była już "ostateczna" data premiery Projektu Ostry Emade?! Przecież to już kpina, w samym kwietniu i maju 3, 4, jeśli nie więcej razy donoszono nam o szybkim pojawieniu się krążkach na półkach sklepowych. Dnia 19 maja Asfalt informuje, że kolejna "obsuwa" to wina firmy drukującej okładki! To przepraszam bardzo mało mieliście panowie czasu na ich wydrukowanie? To chyba jest najmniejszy problem, można było załatwić tę kwestię dobry miesiąc temu, żeby uniknąć podobnych sytuacji. Zresztą nie podejrzewałem do tej pory tej wytwórni o współpracę z amatorami, a za takich uznać trzeba firmę, która dwa razy spóźnia się z wykonaniem zleconego jej zadania. Papieru Wam zabrakło? Ja naprawdę nie winię w tym wypadku artystów, nie podejrzewam ich też o złą wolę, przecież to ich pieniądze uciekają wraz z każdym dniem zwłoki!

Pomijając jakość wydawanych płyt w UMC, jest to jedna z niewielu wytwórni, dla której problem opóźnień praktycznie nie istnieje. Nie mówię, że czyni to UMC lepszym od innych, bo jak dla mnie najważniejsza jest wydawana muzyka, a w tej wytwórni artyści, oprócz Endefisów i Hansa (na siłę Owala i Dużego Pe, ale tu już różnie) zbyt wysokiego poziomu nie reprezentują. Jednak profesjonalizm wydawcy to druga sprawa, a tu zarzutów mieć nie można, zresztą do promocji, jako takiej, też nie. Koncerty, klipy, single - pełna profeska. Przyznać trzeba, że pod tym względem polscy wydawcy powinni brać korepetycje od Remika i spółki.

Właściwie sytuacja wygląda inaczej, gdy płyta wydawana jest przez "nie-hip-hop'ową" wytwórnię. Po prostu takie firmy mają doświadczenie oraz zaufanych i pewnych współpracowników, co jest kluczem do sukcesu. To jednak przychodzi dopiero po kilku latach działania, zatem pewnie i rodzime labele z czasem dojdą do właściwej formy, chociaż zapewne jeszcze trochę to niestety potrwa.

Niestety, tak to u nas wygląda, wytwórnie zazwyczaj traktują słuchaczy w dość nieprzyjemny sposób. Prawda jest taka, że jesteśmy najzwyczajniej w świecie olewani, bo jak inaczej nazwać fakt, że informacji o przekładanych w nieskończoność premierach w wielu przypadkach nie raczy się nawet podać, chociażby w Internecie (jak to miało miejsce w przypadku SLU - N.O.J.A.). Nie mówię, że fair są Ci, którzy zamiast raz odpuścić sobie pół litra, pójdą na rynek i kupią płytkę za 15 złotych, albo ściągną z neta. Jasne, że to zwykła kradzież! Z drugiej jednak strony lekceważenie uczciwych nabywców po prostu ich odstrasza. Wytwórnie krzyczą, że ludzie ich okradają - fakt, ale z drugiej strony same odstraszają klientów swoim podejściem. Jak czekał tyle czasu to jeszcze trochę poczeka? Otóż błąd! Większa szansa, że następnym razem kupi niestety u pirata, bo taniej i szybciej (taka prawda, że na rynku płyty są często przed oficjalną premierą), a nawet, jeśli nie to zapewne pieniądze zostawi u konkurencji, gdyż obecnie na naszym rynku pojawia się wiele ciekawych produkcji. Jest, w czym wybierać. Zatem pytam gdzie tu zdrowa logika i zmysł praktyczny? Cóż, to pytanie trzeba chyba pozostawić bez odpowiedzi...

Pozostaje mieć tylko nadzieję, że ktoś w końcu wyciągnie odpowiednie wnioski i weźmie się na poważnie za wydawanie płyt, bo paranoją jest, by w kraju, gdzie scena hip-hop'owa jest jedną z najsilniejszych na świecie (za taką uważam scenę polską, gdyż moim zdaniem biją nas tylko Amerykanie i Francuzi) legalne wydawanie nadal było w powijakach. Wierzę jednak, że wraz z kolejnymi doświadczeniami wydawnictwa zyskają obycie i dobrą organizację, czego Wam i sobie życzę!

Felieton wyraża poglądy autora i jest jego subiektywnym zdaniem.
Zapraszamy do dyskusji na ten temat.



Informacje o artykule
Data dodania:2005-06-03
Dział / Kategoria: muzyka hip-hop / felieton
Średnia ocena:10.00 (2)
Oceń artykuł: Aby ocenić artykuł musisz się zalogować
Autor:
Edoudoedoer ;], 30 lat

Ostatnie artykuły tego autora:
Papierowe Noże, Niekryte Awersje
Papierowe Noże, czyli o polskiej prasie słów kilka

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Buła
Autor: Buła   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
14:39:00, 03-06-05
To prawda. W szczególności z N.O.J.Ą.. Ja sam jeździłem po nią 4 razy. dopiero zapiątym sie udało. Jako pierwszemu w Gdańsku :-D. Ale nie o to chodzi. Co najmnie 3 wizyt w Empiku bym oszczędził gdy w necie podawali jakieś informacje :-/. Ale coż. Tak to bywa.

anonim
Autor: RasTaHc   Link do posta
15:03:40, 03-06-05
Osobiście nie zgadzam się z autorem tegoż felietonu. Czepiać się wytwórni jest najłatwiej, tylko, że i tak większośc polskich słuchaczy kupuje płyty pirackie, albo ściąga je z internetu i nie tłumaczy się z tego postepowania przed wytwórnią, bądź przed artysta. Jeżeli zdarzają się opóżnienia w wydawaniu płyt na pewno jest to spowodowane problemami niezależnym od wytwórni. Jeżeli chodzi o UMC, to zgadzam się, iż jest jedna z niewielu profesjonalnie działających polskich wytwórni hh. Natomiast nie zgadzam, że jakoby w UMC dobre płyty wydają tylko Endefis i 52, gdyz najzacniejszą płytą wydana przez ową wytwórnię jest,,Sinus\'\'- Dużego Pe. Ciekawą płyte wydał także Hans. Jeżeli chodzi o płytę SLU, to nawet nie ma, co się rozpisywać, gdyż, kto by tam chcial kupić tak słabą i bezwartościową płyte...

splotenfranke
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
15:32:13, 03-06-05
hehehhe Natomiast nie zgadzam, że jakoby w UMC dobre płyty wydają tylko Endefis i 52 ...... Ciekawą płyte wydał także Hans.... heh no pojecie wielkie RasTaHc...bez komentarza... Dobry artukol :]

anonim
Autor: mc sir prezes   Link do posta
16:20:51, 03-06-05
splotenfranke to IDIOTA hans to 52 GŁĄBIE

anonim
Autor: uotewer   Link do posta
16:27:17, 03-06-05
Polska scena 3 na świecie????? dobre sobie

anonim
Autor: dups   Link do posta
16:43:40, 03-06-05
no fakt niemcy czesi szwedzi duńczycy i jeszcze jakies kilkanascie państw wcale nie ma sceny . kurwa pomysl kto na zachodzie słyszał polski rap ? w rosji tez nie slyszeli polskiego rapu a na pewno uwazaja ,ze ich artysci sa na całym swiecie znani

anonim
Autor: kumas   Link do posta
18:09:24, 03-06-05
bija nas na glowe i niemcy i anglicy i dunczycy i szwedzi i pewnie jeszcze wiele krajow pod tym wzgledem - polska jedna z najsilniejszych scen hip hopowych ? powaznie tak myslisz ? a co do \"niecnych\" praktyk wytworni, przeciez to jest wyrachowane zachowanie w ramach marketingu, wszedzie premiery sa przesuwane w celu wyzwolenia wiekszego glodu u czlowieka (oczywiscie istenieja tez inne powody), a to poirytowanie, ktore przezywasz za kazdym razem jest we wszystko wkalkulowane i w znacznym stopniu nie wplynie na sprzedaz (kto ma kupic to kupi, kto nie to sciagnie z netu), wlasciwie to reagujesz zgodnie z ich oczekiwaniami, nie wierze po tym co przeczytalem, czyli po przelaniu Twoich emocji na \"papier\", że nie kupisz tych wszystkich wymienonych plyt, bo zachowujesz sie jakby do sklepu nie przywiezli chleba - bez ktorego nie mozesz zyc

anonim
Autor: gishok:)   Link do posta
18:22:31, 03-06-05
dobry artykul

ja$u_ziooom
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
19:04:10, 03-06-05
Zgadzam się! Czasem to już jest przesada! Choćby POE......ja mam wielki szacunek zarówno do asfaltu, jaki i do Ostrego i Emada, ale to była naprawde przesada! Tyle razy przekładana premiera....i płytka pojawiła się miesiąc po terminie! Ze slu było podobnie! Panowie gdzie tu profesjonalizm....jak nieumicie się wywiązać z terminu, to go nie podawajcie! Robicie tylko nadzieję słuchaczą.... PROSTE

stasiu34
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
20:35:52, 03-06-05
Co do tego wszystkiego o wydawaniu sie zgadzam... ale jesli chodzi o to kolejnosc scen hip-hopowych, to Polska moze nawet nie miesci sie w 10, a jesli nawet to w koncowce

anonim
Autor: damian33   Link do posta
21:30:32, 03-06-05
Do przykładów można dodać Eldo/Bitnix miał wyjśc 1 Grudnia,ale tak mi się zdaje to nie zmienią na stronie już nic bo poczekają rok aż ja wydają.W końcu nie podali roku na stronie .A płyta wyjdzie 1 Grudnia 2005 roku a nie 2004

anonim
Autor: FREE MAŁOLAT   Link do posta
23:22:01, 03-06-05
Malolat/Ajron też miała wyjść na początku grudnia jeszcze przed HG, a do sklepów trafiła prawie że pod koniec stycznia... I wlaśnie przez ten fakt do dziś nie mam oryginalnej, bo jak mialem pieniądze to nie było plyty, wydalem hais - pojawila sie wiec sciagnelem. A szkoda bo naprawde dobra plyta, i też absorwując od powodów przez które nastąpilo opóźnienie tzn ten skandal z Fatum i przypal z dragsami - FREE MAŁOLAT

jaz
Autor: jaz   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
00:23:37, 04-06-05
kumas - 100% racji FREE MAŁOLAT - jak już to abstrahując a nie absorwując !!! nie używaj słów których nie znasz... to tyle. pzdr

anonim
Autor: mało prawilny elo elo...   Link do posta
01:19:20, 04-06-05
a mnie wkurza subiektywizm autorów tych wszystkich felietonów... chcecie być dziennikarzami? dziennikarsytwo wymaga profesjonalizmu, a wy tymczasem pokazujecie totalny brak tegoż... nie mówię już o budowaniu przez was drodzy autorzy zdań (mówię ogólnie o felietonach na hip-hop.pl), bo szkoda słów, lecz troszkę obiektywizmu by się przydało... \"Pomijając jakość wydawanych płyt w UMC, jest to jedna z niewielu wytwórni, dla której problem opóźnień praktycznie nie istnieje. Nie mówię, że czyni to UMC lepszym od innych, bo jak dla mnie najważniejsza jest wydawana muzyka, a w tej wytwórni artyści, oprócz Endefisów i Hansa (na siłę Owala i Dużego Pe, ale tu już różnie) zbyt wysokiego poziomu nie reprezentują.\" i najłatwiej popłynąć z prądem rzeki buraczanego srodowiska \"prawilnych raperów\" ukazując przy tym jednocześnie całkowitą amatorszczyznę dziennikarską i brak podstaw znajomości języka polskiego w budowaniu zdań... pomyślcie nad tym... jesteście młodzi, uczcie się... miejcie chęci się nauczyć... pozdrawiam

anonim
Autor: Jadro1991   Link do posta
08:55:19, 04-06-05
Inna płytka Asfaltu też była tak długo odkładana. Otuż SSS(Stylowa Spółka Społem) Nagrania zaczeli w grudniu 2003, a płytka miała wyjść na początku 2004 roku. ale przez jakieś zawirowania w wytwórni musiałem czekać rok na oficjalny komunikat na strące Asfaltu. Wreszcie na początku 2005 roku Decó powiedział mi, że płytka wychodzi w lutym. Narrrrrrrreszcie. A jednak przeczekałem cały luty i nic lipa. pojawiło się na stronce że wychodzi w marcu, ale niestety nie było. Wreszcie na pocątku kwietniapłyta pokazała się w sklepach. PÓŁTORA ROKU to chyba jednatrochę za dużo nie. Pozdo dla całej Spółki

kubapow
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
11:12:22, 04-06-05
no dobry art powinien sie nazywac \"cała prawda o wydawaniu plyt w polsce\" i dobrze ze autor podkrelisł kwestie piractwa w sensie opózniania wydawania plytki i zniechecenia do nabycia jej w sklepie

scarcita
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
15:28:57, 04-06-05
mało prawilny - felietony maja to do siebie, ze sa subiektywne. i takie maja byc - specyfika gatunku. wiec sie nie czepiaj. a poza tym to mnie tez oczywiscie irytuja te cholerne przesuniecia, zwlaszcza w PROSTO choc to skadinad zajebista wytwornia. ciekawe, czy plytka Jurasa i Wigora bedzie rzeczywiscie pod koniec czerwca, az sie boje miec nadzieje... spoko artykul. pzdr!

enduro
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
20:58:44, 04-06-05
a bitnixami eldo bedzie wydawal plyta jak sie nieoficjalnie od niego dowiedzialem w czerwcu badz lipcu :] pozdrawiam

w@mpirzyc@
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
17:37:42, 05-06-05
Jedyne co zawsze pozostaje to czekac...

RoMaN_16
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
22:57:13, 05-06-05
No dla mnie takie opuznianie wydania płyt w polsce stalo sie modne :| No ja np kupuje płyty i tak po tym opuznionym wydaniu i mi to nie przeszkadza ale wiem ze to wkuża ludzi ktorzy z niecierpliwoscia czekaja na swoja płyte takie opuzianie Pozdro dla ospałych i leniwych wydawców :]

anonim
Autor: pitbull82   Link do posta
07:44:57, 06-06-05
Mnie też się to bardzo nie podoba, ale cóż poradzić. Najgorsze jest to, że jestem jednym z tych, którzy płyty kupują oryginalne i rzeczywiście momentami chciałoby się pobrać z netu płytę skoro można ją mieć wcześniej,a raczej w planowanym terminie...

asp(przema)
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
17:23:12, 06-06-05
no to się nieprzejmować premierą wydawniczą będzie to będzi a nie będzie to niebędzie.w polsce wychodzi góra 3-4 płyty rocznie które są na jakimś poziomie.

anonim
Autor: 8 lat w branży   Link do posta
12:55:05, 07-06-05
Jesli nie siedzi sie w biznesie i tylko \'czeka sie na plyty\' to rzeczywiscie czas sie dluuuuzy i wkurwia spoznienie. Ale to nie jest tak, ze wydawca/wytwornia trzyma sobie skonczona plyte i sie bawi w kotka i myszke \'moze dam dzis, moze jutro, a moze za miesiac - powkurwiam ich\'. Najczesciej jest tak, ze artysta sie nie wyrabia z materialem na zaplanowany termin - weny nie popedzisz, producentow do robienia aranzacji - rowniez - jesli nie dostana dobrego hajsu - nie spiesza sie ze swoja praca. Ludzie maja tez inne klopty, nie sa tylko ARTYSTAMI sa tez ludzmi. TO raz. DWA: Przyklad: Plyta rudego mrw oddana do dystrybucji pod koniec maja, na polkach emipku pojawila sie przed chwila, chociaz w magazynie lezala od tygodnia. CZYJA WINA? ! WNIOSEK? PIERDOLISZ SYNEK ZE AZ GLOWA BOLI.

anonim
Autor: asd**   Link do posta
20:47:59, 07-06-05
KURWA ZAJEBISTY ARTYKUL!!! SW. PRAWDA MADRE SLOWA

Jakuza
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
11:14:34, 09-06-05
8 lat w branży --> zgadzam się. mam wrażenie, że widzimy to z podobnej strony :-)

anonim
Autor: 8 lat w branży   Link do posta
14:22:03, 09-06-05
jaku brachu widzimy to z tej samej strony bo po tej samej siedzimy ;)

MeWho
Autor: MeWho   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
13:51:38, 16-03-08
mało prawilny elo elo...to Ty musisz troszkę nadrobić zaległości, bo felieton to krótki utwór publicystyczno- dziennikarski, napisany w sposób lekki i efektowny, utrzymany w osobistym tonie. Pozdrawiam

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 3 + 2 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-3-215-182-36.compute-1.amazonaws.com (3.215.182.36). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2019 ? kontakt ? redakcja ? reklama ? materiały promocyjne ? FAQ, pomoc i zasady ? Polityka Cookies ?