Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl ť

Podsumowanie amerykańskiej sceny Hip-Hop i R&B roku 2004

Podsumowanie amerykańskiej sceny Hip-Hop i R&B roku 2004

Autor:

Oto krótki przegląd największych amerykańskich bohaterów brzmień Hip-Hop i R&B roku 2004. Wybraliśmy wykonawców, o których było najgłośniej i którzy najbardziej wpłynęli na scenę!

Beyonce
Rok 2004 bezdyskusyjnie należał do Beyonce. Zawodowo liderka the Destiny's Child, a prywatnie narzeczona Jay-Z świętowała w ciągu tych dwunastu miesięcy sukcesy zarówno w ramach solowej działalności, jak i nagrywając w reaktywowanym zespole macierzyąĄ

Eminem
Eminem wrócił po raz kolejny pod koniec roku z premierą czwartego solo "Encore". Jednak od czasu premiery poprzedniego materiału nie nudził się, gdyż zarządzał wytwórnią Shady Records i aktywnie występował wspólnie ze swoim składem D12, który także w 2004 świecił chwile chwały. Slim Shady został skrytykowany za naśmiewanie się z Michaela Jacksona w singlu "Just Lose It", ale też pochwalony za nawoływanie młodzieży do głosowania w wyborach prezydenckich w utworze "Mosh". Bardzo długie było pasmo konfliktów mikrofonowych rapera, zarówno z innymi MC, jak i wpływowym magazynem The Source, reprezentowanym przez Benzino.

G Unit
Rok 2004 może nie był tak samo udany dla 50 Centa jak 2003, ale był na pewno rokiem G Unit, czyli związanej z nowojorskim raperem grupy. Pozostali członkowie zespołu, Young Buck i Lloyd Banks, wydali w tym czasie solowe materiały, a cała trójka była wyjątkowo aktywna na scenie mixtape'owej. Głośno było także o poszerzonym składzie Guerilla Unit, do którego od niedawna zaliczają się raperzy The Game i Spider Loc. Pozamuzyczne afery czołowych raperów nurtu komercyjnego gangsta rapu, jak ugodzenie nożem "fana" Dr. Dre na rozdaniu nagród Source przez Young Bucka, również sprzyjały koniunkturze na nagrania związane z zespołem. Imperium spod znaku G w roku 2004 opanowało nie tylko świat rapu, ale także rozszerzyło swoje macki o przemysł pornograficzny, czego dowodem jest nakręcenie filmu "Groupie Luv".

Jay-Z
Teoretycznie Jay-Z odszedł na emeryturę twórczą wraz z wydaniem pod koniec 2003 r. kapitalnego "Black Album", jednak w kolejnym roku był jednym z najgłośniejszych hip-hop'owych twórców. Nowojorski raper wystąpił na kilku wydawnictwach. Krążek "Unfinished Business" powstał we współpracy z gwiazdą R&B R. Kelly'm, było to już drugie podejście dwóch gigantów czarnej muzyki do nagrywania razem, jednak i tym razem nie poszło zgodnie z planem. Znacznie większym sukcesem cieszył się projekt Jay-Z z numetalową formacją Linkin Park. Najpierw wspólnie zagrali koncert, a następnie ruszyli do studia nagraniowego. Efektem wizyty był album "The Collision Course". Jay-Z również nie mógł narzekać na brak sukcesów w życiu zawodowym, najpierw sprzedał wytwórnię Roc-A-Fella za astronomiczną kwotę 10 milionów dolarów firmie Island Def Jam, a następnie został szefem tego legendarnego labela, założonego w połowie lat 80-tych przez Russela Simonsa i Ricka Rubina. Olbrzymie bogactwo pozwoliło mu na zakupienie udziałów drużyny koszykarskiej New Jork Nets. Prasa szeroko rozpisywała się także o jego związku z gwiazdą R&B Beyonce.

Kelis
Kelis, wyjątkowo interesująca wokalista R&B, przez pierwsze lata twórczości była związana z duetem producenckim The Neptunes. W roku 2004 w pełni stanęła na własnych nogach, dostarczając najbardziej autonomiczne wydawnictwo w karierze "Tasty". Na eklektycznym krążku znalazły się hity "Milkshake", "Trick Me" i "Millionaire", dzięki którym twórczość artystki dotarła do znacznie szerszego grona fanów niż pierwsze dwie produkcje. Przebojowe nagrania Kelis spotkały się także z bardzo pozytywnym odbiorem w Polsce, o czym świadczy duża frekwencja na koncercie wokalistki w warszawskim Parku Sowińskim (wrzesień 2004).

R. Kelly
Kariera R. Kelly'ego mogła legnąć w gruzach jeszcze kilka sezonów temu, kiedy został oskarżony o uprawianie stosunków seksualnych z nieletnią. Tymczasem niezniszczalny gwiazdor R&B pozbierał się, rozpędził chmury wiszące nad jego głową i nagrał kolejną porcję światowych przebojów, wzmocnioną premierą albumu "Chocolate Factory". "Step in the Name of Love", "Happy People" i "Wonderful" (z Ashanti i Ja Rule'em) to tylko najważniejsze hity, w których maczał palce R. Kelly. Wydał także kolejny album z Jay-Z pt. "Unfinished Business", ale przekreślił szansę powodzenia projektu odwołaniem trwającej wspólnej trasy koncertowej. Powody podjęcia kontrowersyjnej decyzji (np. celowanie przez publikę z broni palnej do wokalisty) opinią wielu obserwatorów były dość szokujące.

Alicia Keys
Alicia Keys, wyjątkowo utalentowana wokalistka, a także pianistka, nagrała album "The Diary of Alicia Keys" pod koniec roku 2003. Single z wydawnictwa cieszyły się wielkim powodzeniem w kolejnych dwunastu miesiącach. Przepiękna ballada "You Don't Know My Name" (produkcja Kanye West), wzruszający "If I Ain't Got You" i agresywna w wymowie "Karma" to tylko niektóre za smaczków, które zafundowała fanom artystka. Niezaprzeczalnie jednym z największych hitów roku był owoc wspólnych prac Keys i Ushera, słodziutki utwór "My Boo Pt. 2", nieschodzący ze szczytów list przebojów przez dobrych kilka miesięcy.

Lil Jon
Najbardziej rozwrzeszczana postać na scenie w roku 2004 była odpowiedzialna za wysyp hitów brzmienia crunk. Na początku beatmaker opanował parkiety całego świata numerem "Yeah" (Usher, Ludacris), następnie zatroszczył się o przebojowe patenty w takich hitach jak "Freek-a-Leek" Petey'a Pablo, "Goodies" Ciary i "What U Gonna Do" swojej grupy Lil Jon & the Eastside Boyz, która dodatkowo zamknęła rok wydaniem udanego albumu "Crunk Juice". Tytuł krążka posłużył także jako nazwa reklamowanego przez Jona napoju energetycznego. Wpływowy producent, słynący z żywiołowych okrzyków, oprócz lansowania zaprzyjaźnionych raperów wypromował także własny model okularów słonecznych, a także podpisał umowę na produkcję filmu dla dorosłych.

Nas
Litera N (skrót od Nasir) powróciła z impetem pod koniec roku 2004, kiedy ukazała się podwójna płyta "Street's Disciple", dzieło zestawiane przez wielu fanów z klasycznym debiutem "Illmatic". Stabilizacja w życiu prywatnym (małżeństwo z piosenkarką Kelis) mocno pomogło artyście na polu twórczym, o czym świadczą takie utwory jak singlowa bomba "Thief's Theme", czy nagrany z ojcem (muzykiem jazzowym) "Bridging the Gap". Nas tradycyjnie stara się sprowadzić młodzież na dobrą ścieżkę, nie zrezygnował jednocześnie z pisania interesujących opowieści oraz mikrofonowych przechwałek.

The Neptunes
The Neptunes mieli zdecydowanie lepsze lata w karierze, lecz roku 2004 też nie mogą zaliczyć do słabych. Ukazał się drugi materiał ich rockowego projektu N*E*R*D ("Fly or Die", promowany petardą "She Wants to Move") i wyprodukowali ostatni album Snoop Dogga. Sam Pharrell Williams pojawił się także w wielu utworach jako postać śpiewająca refreny, niejednokrotnie znacznie przyczyniając się do ich sukcesu.

The Roots
Legendarne korzenie nagrały w 2004 "The Tipping Point", kolejny trudny do sklasyfikowania album w dyskografii filadelfijskiego kolektywu. Kiedy jedni się trudzili nad zaszufladkowaniem muzyki grupy, pozostali czcili ją za odwagę artystyczną, która umożliwiła powstanie kolejnej porcji mistrzowskiej muzyki na najwyższym poziomie. W ramach promowania wspaniałej płyty zespół przyjechał na trasę do Europy, niestety tradycyjnie ominął w jej trakcie Polskę.

Snoop Dogg
O Snoopie zrobiło się głośno dopiero pod koniec roku, kiedy zaliczył powrót wraz z udaną płytą "R&G (Rhythm & Gangsta): The Masterpiece", wyprodukowaną niemalże w całości przez duet the Neptunes. Autor megahitu "Drop It Like It's Hot" ma również na koncie nagranie w 2004 r. albumu reaktywowanej grupy 213, którą tworzył na początku lat 90-tych z Nate Doggiem i Warrenem G. Jednak w obliczu zalewu rynku milionem premier szumnie zapowiadane wydawnictwo przeszło bez echa. O Snoopie było głośno również z różnymi aferami związanymi z artystą, a także jego życiu prywatnym (twórca przeszedł m.in. rozwód z żoną).

Twista
Zanim Twista pokazał swój talent całemu światu, przez pierwsze kilkanaście lat działalności cieszył się w podziemiu renomą najszybciej rymującego zawodnika. Jak się okazało, wypluwanie kilkunastu sylab w ciągu sekundy może być przydatne także przy nagrywaniu pościelowego kawałka, co udowodniło wspólne dzieło Twisty i Kanye Westa "Slow Jamz". Sympatyczny MC nagrał też letni przebój "Sunshine" oraz bestsellerowy album "Kamikaze", wystąpił także w niezliczonej ilości gościnnych kawałków oraz remiksów.

Usher
Tak jak Beyonce bezdyskusyjnie królowała wśród kobiecych wokalistek, spośród śpiewających panów na scenie R&B w roku 2004 najpopularniejszy był Usher. Pasmo sukcesów rozpoczął dość nietypowo, bo od bardzo klubowego hitu "Yeah", nagranego z Ludacrisem i Lil Jonem. Teledysk kawałka, w którym Usher pokazał powalająca choreografię, pomógł wytworzyć zamieszanie wokół powracającego na scenę młodego fenomenu. Ten wykorzystał je znakomicie, wydając kolejne przebojowego single, tym razem bardziej zmysłowe i miłosne "Burn", "My Boo Pt. 2" (gościnnie boska Alicia Keys), imprezowy "Caught Up" oraz przejmujący "Confessions". Tytuł ostatniego z nich posłużył artyście jednocześnie za nazwę nowego albumu. "Zwierzeń" Ushera spragnione były uszy milionów fanów na całym świecie, dzięki którym wydawnictwo osiągnęło olbrzymi sukces komercyjny i przysporzyło piosenkarzowi sławę porównywalną ze szczytowymi momentami popularności nieśmiertelnej grupy the Beatles.

Kanye West
Kanye West, obok Lil Jona, to największa postać na scenie Hip-Hop/R&B roku 2004. Jako producent West zadbał o oryginalne (przebojowe) brzmienie dziesiątek utworów wykonawców grających Rhythm & Blues (jak Brandy, Alicia Keys, Usher, Mashonda, John Legend), a także raperów (Twista, Common, Cam'Ron). Autorskie dzieło Kanye'go, album "College Dropout", to kolejny dowód potwierdzający tezę, że reprezentujący Chicago twórca należy do ścisłej czołówki mainstreamowej sceny USA. Na ambitnym albumie dał się poznać zarówno jako wszechstronny producent i do bólu szczery i sympatyczny MC.

Xzibit
Raper Xzibit, aktywny na scenie zachodniego wybrzeża od połowy lat 90-tych, w roku 2004 słynął bardziej ze swojej charyzmy niż siły rymów. Artysta był głównym prowadzącym słynnego "Pimp My Ride", emitowanego przez stację muzyczną MTV programu telewizyjnego, poświęconego tuningowi samochodów. Emce odpicował niejedną brykę, a jego zabawne komentarze przysporzyły mu nowe grono fanów. Zwiększyło się ono także w listopadzie 2004, gdy pan X jako gwiazda wieczoru poprowadził rozdanie prestiżowych nagród MTV Europe Music Awards. Długo oczekiwany album Xzibita pt. "Weapons of Mass Destruction", nie spełnił jednak pokładanych nadziei wielu fanów i dziennikarzy.



Informacje o artykule
Data dodania:2005-09-08
Dział / Kategoria: muzyka hip-hop / felieton
Średnia ocena:1.00 (1)
Oceń artykuł: Aby ocenić artykuł musisz się zalogować
Autor:
Brak danych

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 4 + 5 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-18-232-51-247.compute-1.amazonaws.com (18.232.51.247). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2020 ? kontakt ? redakcja ? reklama ? materiały promocyjne ? FAQ, pomoc i zasady ? Polityka Cookies ?