Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

Nie jestem intrygantem - Arek Deliś

Nie jestem intrygantem - Arek Deliś

Autor: seba

"Jak Peja łapie fazę na wyzwiska, potrafi zapchać Ci skrzynkę różnymi sms’ami. Czy tak się zachowuje facet pod 30-tkę, bo ta niedługo mu stuknie?"

Arek Deliś jest związany z polskim rapem od jego początków. Wydał wiele płyt, które są dziś klasykami. On też do polskiego rapu wprowadził RRX, potem T1-Teraz oraz był wydawcą pierwszego magazynu o Hip-Hop'ie. Teraz stanął z boku sceny i obserwuje. Przeczytajcie jakie wyciąga wnioski.

Jest taka opinia, że T1 Teraz ma najsłabszą promocję w Polsce. Dlaczego słabo się do tego przykładasz?
Arek Deliś:
Jest wręcz odwrotnie, to jest dobra promocja. Od początku T1 chciał1Ą

Płyta Eisa niezauważona, płyta Pezeta, jeżeli dobrze pamiętam, tylko dwa teledyski i zero promocji w Internecie, brak strony internetowej wytwórni, nie ma nawet oficjalnego kontaktu do Ciebie, ciężko się też dodzwonić - to jest słaba promocja.
Arek Deliś:
Płyta Pezet/Noon "Muzyka klasyczna" sprzedała się w ilości prawie 20 000 egzemplarzy nie dlatego, że to Pezet z Noonem ją nagrali, tylko dlatego, że były konkretne działania promocyjne. Nie będę mówił o Peji, którego wypromowałem z Latkowskim. Nie możesz czepiać się poszczególnych tytułów. Płyta Eisa po prostu nie wypaliła. To zajebista płyta, jedna z lepszych, którą wydałem, ale niestety nie trafiła na swój czas. Ubolewam nad tym, płyta była bardzo dobra, ale czegoś brakowało. Rzeczywiście Internet był zawalony. Nie kontaktowałem się ani z Wami ani z nikim innym i nie było internetowej promocji. Jeżeli chodzi o promocję masową, czyli telewizja i radio (choć wtedy radio nie grało rapu, teraz się otworzyło i ESKA tłucze te wszystkie hiphopolowe gówna), to wtedy moi artyści pojawiali się często w tych mediach.

Czy łączenie roli wydawcy płyt i gazety jest moralne?
Arek Deliś:
To jest temat rzeka i długo możemy o tym gadać. Jednak w pewnym momencie w pełni się wyłączyłem z wpływu na merytoryczną stronę Klanu. Chłopaki przez ostatnie trzy lata robili sobie z tą gazetą co chcieli i doprowadzili do takiego, a nie innego finału. Ani Tymon ani Igor już nie współpracują z tą gazetą. A sam Klan został sprzedany. Byłem i jestem udziałowcem Klanu, ale nie miałem za grosz wpływu na to co chłopaki tam wypisywali, nawet nie czytałem tekstów. Nawet nie chciałem, bo babranie się w jakieś utarczki w środowisku hip-hop'owym jest odejściem od tego co chciałem robić, czyli wydawać najlepsze płyty. Jedyne co to pojawiały się reklamy, dwie-trzy na numer, moich produktów, ale byłbym idiotą jakbym tego nie robił.

T1 jeszcze dwa lata temu było świetną wytwórnia, zaryzykuje stwierdzenie, że miało najlepszy katalog polskich artystów. Teraz znikła. Dlaczego?
Arek Deliś:
Nie zgodzę się, że znikła. Kiedyś wydawałem za dużo płyt i np. w 2003 wydałem aż pięć płyt. Była to idiotyczna polityka, bo jeżeli mała, niezależna wytwórnia chce wypromować artystę i płytę musi wydawać maksymalnie trzy płyty na rok. Inaczej następna płyta zjada sukces poprzedniej.

Przykład Remika z UMC pokazuje, że można wydawać więcej płyt.
Arek Deliś:
A jakie jest pięć ostatnich strzałów Remika? To były totalne niewypały. Owszem, może u Ciebie w gazecie i na stronie te płyty zaistniały, są grane w radiu Eska, ale przyjrzyjmy się nakładom. Są to naprawdę żenujące ilości i tak nie chcę robić.

Tylko rap w Polsce w ogóle się nie sprzedaje.
Arek Deliś:
Nie zgadzam się. Wydałem w zeszłym roku "Kodex II", który sprzedał się w ilości 10 000, jest to bardzo dobry wynik. Nie mów mi, że mam robić jak Remik, bo on jak startował to dzwonił do mnie co dwa dni, wisiał na telefonie i się pytał co ma robić z wytwórnia. Mówiłem mu co ma robić i jakie kontrakty podpisywać. Nie posłuchał się mnie, jak widać na przykładzie 1-8L. Takich kulisów, mogę Ci opowiedzieć o wiele więcej, ale nie wiem czy masz takie przygotowane pytania. UMC ma dobrą promocję, szczególnie internetową, gdzie ich mailing ukazuje się co dwa dni i piszą pierdoły, że na przykład Liber zaciął się przy goleniu. Nie robię tego, bo uważam, że to zbędne rzeczy. Ale szacunek dla Remika jako wydawcy - zrobił coś z niczego, a w Polsce to sztuka.

Tylko czy 10 000 płyt w kraju, gdzie jakieś 2 miliony ludzi słucha rapu to dobry wynik?
Arek Deliś:
W tym kontekście to żenujący wynik. Chciałbym, żeby wszystko sprzedawało się jak "Na legalu?", czyli ok. 90 000 egzemplarzy. Co tu dużo pieprzyć: kopiowanie, pojawianie się płyt w Internecie i piractwo zabija ten rynek. Przez to nie ma rap-biznesu tylko bieda-biznes. Nie dorobisz się na Hip-Hop'ie w Polsce. Jest wąskie grono dziesięciu wykonawców, które może powiedzieć, że dobrze im się żyje z rapu w Polsce, a reszta jest średnia. Większość z tych ludzi ma cholerne problemy i ma tyle, żeby przeżyć.

Czy do tego nie przykłada się dołączanie płyt do gazet jak Bravo i wydawanie gazet, które są dodatkiem do płyt? Możesz kupić singiel, a nie musisz kupować albumu.
Arek Deliś:
Tak, gdyby to były kawałki, które są nowe. Do insertów daję dobre kawałki, ale takie, które czasy świeżości mają już za sobą. Chyba, że trafi się dobry deal i jakąś piosenkę można sprzedać za dobre pieniądze, z których są zadowoleni muzycy i ja. Tak było na przykład z Magierą i L.A., którzy sami chcieli, żeby doprowadzić do końca rozmowy z dużą oficyną prasową.

Jest to niewątpliwie zyskowne działanie. Natomiast czy warto poświęcać reputację, dla tych pieniędzy?
Arek Deliś:
Kiedyś bym powiedział, że nie warto. W Hip-Hop'ie rozdziewiczyłem tę sprawę, kiedy w Popcornie ukazała się płyta z moimi artystami. Wtedy rozeszliśmy się po burzliwych dyskusjach z Gramamtikiem i Pezet/Nooon i powiedziałbym, że nie warto. Teraz wszystko się skomercjalizowało. Kiedyś nie do pomyślenia było, żeby w Bravo raper miał wywiad, wszyscy to zlewali, mówili, że to totalne gówno i nie chcą mieć z tym nic wspólnego. A teraz Tede ląduje na okładce Popcornu.

Nie zawsze wiesz, że lądujesz na okładce takiego pisma.
Arek Deliś:
Nie, nie zgadzam się. Jeśli bierzesz udział w jakimś przedsięwzięciu, które z założenia jest komercyjne, to nie możesz mówić, że nie wiedziałeś. Dostajesz za to kasę, jest totalna machina promocyjna, sesje i podpisujesz umowę, że z Tobą mogą zrobić wszystko. Nie sądzę, żeby artysta, który bierze udział w takiej machinie nie podpisał żadnej umowy. Wracając do meritum. W tej chwili wszystko się skomercjalizowało. Byle szczeniak, który przychodzi do mnie z demówką myśli o zarobku, a nie o rozwijaniu swoich umiejętności. Powtarzam: do tych szmatławych pisemek dla dzieciaków, dają wywiady gwiazdy, które wcześniej mówiły, że to totalne gówna, więc dlaczego nie dać muzyki? Wszystko się zmienia. Dlaczego, dla tej publiki, która przychodzi na koncerty, nie dać rapu? Strasznie obniżył się wiek słuchaczy. To jest może smutne, może raperzy sobie tego nie życzyli, ale z faktami się nie dyskutuje. Nie rozumiem też, podwójnej moralności: pierdole Bravo, Popcorn i Dziewczynę, a gram na koncertach kawałki dla tej publiki, która kupuje te gazety. Czym różni się danie wywiadu do takiej gazety, żeby małoletni fani przeczytali wywiad ze swoim idolem, od koncertu tego artysty dla tych 12-latków?

Dlaczego artyści i dziennikarze, których w pewien sposób stworzyłeś, pozwoliłeś im zaistnieć, odeszli od Ciebie?
Arek Deliś:
O Pezecie i Gramamtiku już mówiłem, to była sprawa ze sprzedaniem ich utworów do Popcornu. Zupełnie jednak nie rozumiem zajadłości z jaką Flinstone i Dobry Piotrek wylewają jakieś pomyje na mnie i robią prywatę w mediach. De facto gdyby nie ja, to nikt by o nich nie usłyszał. Flinstone jest moim błędem, jeżeli chodzi o człowieka. Bardzo go polubiłem, ale niestety nie polubili go moi współpracownicy z Klanu, Tymon i Igor. Był taki wyjazd do Pragi, gdzie Tymon i Igor strasznie się z nim pokłócili. Nie miałem wtedy z Klanem merytorycznie nic wspólnego, a oni jako Red. Nacz. i jego zastępca zdecydowali, że Flint nie będzie w Klanie. Potem wracałem z nim nawet pociągiem i normalnie rozmawialiśmy. Nie rozumiem dlaczego on dostał jakieś paranoi, że jestem jego wrogiem. Dlaczego kłamie pisząc takie rzeczy? Powtarzam: nie kłam pan, panie Filnstone na łamach prasy, bo to się źle skończy. Dobry Piotrek, to kawał... Też go kiedyś lubiłem. Ale kiedyś dałem mu do recenzji płytę Pezet/Noon i choć zażegnywał się, że to nie on puścił ją w sieć przed premierą, to potem przyznał się Noonowi, że to zrobił. Takich rzeczy się nie toleruje i po tym straciłem do niego zaufanie.

Czy istnieje coś takiego jak rywalizacja wytwórni?
Arek Deliś:
Kiedyś Hip-Hop i praca to było moje życie. Teraz stoję z boku. Przybijam piątki tym co lubię, nie przybijam tym, których nie lubię. Nie ma, na szczęście, niezdrowej rywalizacji. Artyści wymieniają się między sobą featuringami, nie ma jakiś świństw. Może poza paroma rzeczami, które mi osobiście zrobił Camey, Remik wisi mi skrzynkę whisky - kiedyś założyliśmy się o sprzedaż płyt Ostrego (śmiech). Jest za to dużo plotkarstwa. Wkurwia mnie to.

Płyta Peji/SLU sprzedała się świetnie, a płyta Ski Składu już nie. Na czym polegał fenomen "Na legalu"?
Arek Deliś:
Najlepszy artysta to głodny artysta. Rychu był wtedy na dnie. Film "Blokersi" pokazał jego prawdziwość i tak jak dla Eldo był porażką, tak dla niego był sukcesem. Peję zawsze lubiłem, jak on wydawał dla Kozaka i potem dla Cameya. Wszyscy myśleli, że to był jakiś sprytny plan: Deliś wynalazł Latkowskiego, powiedział mu, żeby Eldo i Peja byli bohaterami "Blokersów", to ich winduje, potem podpisuje kontrakt z Peją i ma wypromowanego rapera. Zdementuję to. On był lokalnym gwiazdorem, zachodnia ściana Polski go lubiła, ale w Warszawie był lekceważony. Wskazałem Peję, że może być dobrym bohaterem filmu, ale nie miałem w głowie, żeby mu wydać płytę. Peja był wtedy na dnie, był wyposzczony. Po sukcesie Blokersów podpisaliśmy kontrakt. Odbyłem kilka szczerych rozmów z nim, powiedziałem, żeby mniej rymował, używał mniej słów, że musimy znaleźć dla niego producenta wiodącego (Magierę). Na szczęście Peja jeszcze wtedy słuchał moich rad. Tak powstało "Na legalu?", gdzie były jeszcze trzy, cztery piosenki, które bez jego zgody wyrzuciłem z płyty, ponieważ psuły koncepcję albumu. Straszna była jeszcze awantura, ponieważ Peja chciał, żeby to była płyta Slums Attack, a ja stwierdziłem, że z punktu widzenia marketingowego, skoro w "Blokersach" występował jako Peja, to płyta ma się nazywać Peja/Slums Attack. Pół roku później w tej kwestii przyznał mi rację. Płyta weszła na rynek, w pierwszym rzucie sprzedała się w ilości 5 000, a potem był zastój. Wyszedł drugi singiel "Jest jedna rzecz" i ruszyła lawina. Peja zaczął grać dużo koncertów i okazało się, że tam ludzie szaleją przy "Głuchej nocy". Tym razem słuchałem wykonawcy i zrobiliśmy z "Głuchej nocy" singiel. Ten pierdolnął tak, że wszyscy, nawet dresiarze, zaczęli tego słuchać. A reszta jest historią...

To fajnie wygląda jak to opowiadasz, ale niedawno na swojej stronie internetowej Peja nazwał Cię "cwelisiem" i zarzucił Ci, że opublikowałeś jego utwory bezprawnie.
Arek Deliś:
Dlatego między innymi Peja nie jest w T1. Nie chcę nikogo dissować, ale byłem już nim bardzo zmęczony. Jak on łapie fazę na wyzwiska, potrafi zapchać Ci skrzynkę różnymi sms'ami. Rychu - wiedz, że je ciągle mam (śmiech). Do kolesia dziennikarza dzwonił z Mediolanu i wrzeszczał, że mu włoży lokówkę w dupę... Słyszałem to nagranie. Czy tak się zachowuje facet pod 30-tkę, bo ta niedługo mu stuknie? W pewnym momencie Twój system nerwowy pada. Jest po dwunastej w nocy, oglądasz dobry film, pijesz z dziewczyną wino, a tu urywają się telefony z jego wyzwiskami. Po kilku takich seansach, stwierdziłem, że trzeba coś z tym zrobić. Stąd transfer Peji do Fonografiki za pieniądze. Jak w piłce nożnej. Wszystko na legalu i z kasą na stole.

Jak wybierałeś artystów do wytwórni?
Arek Deliś:
To się nazywa gust muzyczny (śmiech). Marketing był na drugim planie. Ze wszystkich płyt, które wydałem nie jestem zadowolony tylko z Elemera. Jest to płyta niedopracowana, słaba muzycznie, płyta, która za szybko wyszła. Znajomi przynosili mi różne demówki, ale jeżeli mi się nie podobało, to mówiłem: "dobra chłopaki, ale musicie jeszcze popracować". Miałem do tego nosa. Jednak niestety poziom polskiego Hip-Hop'u spadł drastycznie. Byłem strasznie zażenowany tym, co się działo w 2004 r. Jeżeli do rangi wydarzenia urasta płyta Hemp Gru, której fajnie mi się słucha, ale ona mogła być wydana w tym samym czasie, co pierwsza Molesta, to coś tu jest nie tak. To samo widać w demówkach. Nie ma iskry i power'u. Trochę mnie to zniechęciło do polskiego rapu. Remik dobrze to promuje, ale zalew jego produkcji w mediach wywołał u mnie konwulsje, choć z gustami się nie dyskutuje.

"Krzysiek Kozak jest naprawdę pierdolnięty, jakbym miał wyliczać wszystkie jego kłamstwa to by miejsca w gazecie nie starczyło. Nie chcę się wdawać w polemikę z nim, bo jest już prawie nikim."

Która płyta była komercyjnie i/lub artystycznie przełomowa dla T1?
Arek Deliś:
Zdecydowanie "Światła miasta". Byłem zajebiście zadowolony z tej płyty pod każdym względem i jeszcze miała taki potencjalik komercyjny. Od niej poczułem, że to jest to.

Jaki jest artysta, którego zawsze chciałeś wydać, a Ci się nie udało?
Arek Deliś:
Na samym początku, jak jeszcze WWO było w BMG i nie było Prosto, miałem bardzo dobry kontakt z szefem komórki polskiej w BMG. On mi wtedy przyniósł demówkę i powiedział, żebym to przesłuchał, bo nie był do tego przekonany. Tam było 5-6 muzycznych hitów z pierwszej płyty WWO. Wtedy pomyślałem: kurwa, to jest zajebiste. Powiedziałem mu szczerze - gdybym ja miał to wydać, to bym to wydał, to będzie zajebista płyta.

Jak oceniasz swoją znajomość z Latkowkim? Co ona dała Tobie, T1 i Hip-Hop'owi?
Arek Deliś:
Zacznijmy ode mnie. Z Sylwkiem łączą mnie kwestie koleżeńskie i biznesowe, dlatego nie jestem w stosunku do niego obiektywny. Poznałem go jak jeszcze nie nakręcił żadnego filmu. Wyszedł wtedy z pierdla, przyszedł do mnie do biura i powiedział, że chce wydać soundtrack do filmu o rugbystach i do tego, był to film dokumentalny. To był dla mnie zajebisty pomysł. Dla T1 to przede wszystkim "Blokersi". Jestem człowiekiem bardzo lojalnym dla swoich znajomych i po sukcesie filmu "Blokersi" i soundtrack'u (sprzedał się w ilości 27 000) zaproponowałem mu deal - zrobiłeś film o Peji, to wydajmy nową płytę Peji. Skoro wydaliśmy razem soundtrack "Blokersów" to mu oddałem 50% od Peji i taką podpisaliśmy umowę. Z Latkowskim wydałem jeszcze wszystkie soudtrack'i i Eisa. W polskim Hip-Hop'ie dużo namieszał. Większość establishmentu hip-hop'owego raczej go nie lubi, a wręcz nie trawi. Jeżeli jednak chodzi o prowincję i fanów Hip-Hop'u, to ten film nie był źle odebrany. "Blokersi" uświadomił po raz pierwszy mediom, że jest coś takiego jak polski Hip-Hop i jest to zajebiście prężna kultura.

Po co w "Klatce" łączyć Hip-Hop z kibolami? "Blokersi" szerszym masom pokazali pozytywny obraz Hip-Hop'u, a "Klatka" to spieprzyła.
Arek Deliś:
To była wizja filmu Latkowskiego. Byłem odpowiedzialny za soundtrack i chciałem go zrobić bardzo mocny i uliczny, z zespołami, które nie były wypromowane. Idea była taka, żeby pokazać, że są to chłopaki, którzy śpiewają o ważnych sprawach. Może rzeczywiście to było niefortunne skrzyżowanie.

Krzysztof Kozak aka KNT sugerował w wywiadzie dla naszej gazety, że miała się odbyć między Wami bitwa na wolno.
Arek Deliś:
Rozśmieszyło mnie to, bo nie wiem co jeszcze urodzi się w chorym umyśle pana Krzysztofa Kozaka, z którym na szczęście od dawna nie mam nic wspólnego, a któremu pomagałem tworzyć RRX. Nie wiem, czy ludzie zdają sobie sprawę, że to niestety ja przeszczepiłem Kozaka na rynek warszawski. Krzysiek powinien się ogarnąć, wygląda trochę słabo ostatnimi czasy. Może to jest jakaś forma autopromocji? Nie rozumiem dlaczego ktoś chce go jeszcze słuchać. Śmieszne rzeczy opowiada, ale to są kłamstwa. Krzysiek jest naprawdę pierdolnięty, jakbym miał wyliczać wszystkie kłamstwa to by miejsca w gazecie nie starczyło. Nie chcę się wdawać w polemikę z nim, bo on nie jest już na poziomie jakiejkolwiek polemiki, bo jest już prawie nikim.

A jak się skończyła sprawa sądowa między Wami?
Arek Deliś:
Nie było żadnej sprawy. To kolejny wymysł Krzyśka.

Po tym jak sprzedałeś Klan, Kozak w wywiadzie dla jednej z gazet powiedział, że będzie sprawa i ma papiery na Ciebie.
Arek Deliś:
Bardzo dobrze. Zapraszam Krzyśka do sądu. Nie wiem tylko czy zdaje sobie sprawę, że w tego typu sprawie, jak będzie chciał odszkodowanie, będzie musiał zapłacić 10% kwoty adwokatowi, a z tego co wiem, ma problemy z kasą na bilet do autobusu.

A jak się skończyła sprawa między Tobą, a Deną?
Arek Deliś:
Niestety, też uważam sprawę za zamkniętą. Dena się do tej pory z tych pieniędzy się nie wywiązał i nie chce mi się teraz boksować. Teraz jestem bardzo pokojowo nastawiony do ludzi. Może tego po mnie czasami nie widać, ale nabrałem bardzo dużo dystansu do tego bieda-biznesu. Nie chce mi się boksować o jakieś sprawy sprzed czterech lat z Dynowskim Łukaszem. On mi i tak tego nie odda, mnie stać na wyłożenie 500 złotych w sądzie, czyli 10% na rozpoczęcie sprawy ale mi się nie chce. A Dynowski za tę kasę niech sobie kupi winyle - może zrobi lepsze bity, bo tych jego wypocin nikt już nie chce słuchać - patrz "kosmiczny" sukces płyty Dena/Deobe.

"Będziesz kolejnym przez Delisia wydyganym" - Mezo. Co on może wiedzieć na ten temat?
Arek Deliś:
To mnie bardzo ciekawi. Podobno Mezo opowiada, że chciałem go kiedyś wydać. To jest totalną bzdurą, poza tym jest wielu raperów, którzy opowiadają, że chciałem ich wydać, a dowiaduję się o tym z różnych stron. Nie wiem dlaczego do sporu personalnego między Mesem i Mezo, chcą mnie wpieprzyć. Nie nakręcam Mesa, on ma swoją nakrętkę. Chciałbym skończyć z mitem Arkadiusza Delisia, który jest jakimś intrygantem, pociąga za sznurki, gdzieś się wślizguje. Ci co mnie znają, wiedzą, że taki nie jestem. Mam totalny luz ostatnio na takie sprawy. Oczywiście, jak ktoś mnie wkurwi jak Camey, będzie musiał ponieść konsekwencje. Camey poszedł do Bauera (wydawcy Bravo) i powiedział, że nie miałem praw do kawałka z "Kodex'u II" z Trzecim Wymiarem. To jest nieprawdą, a poza tym jeśli Mike Sierakowski, Camey, uważa, że nie mam tych praw, to każdy kij ma dwa końce i niech pamięta, że na płycie O$ki, którą on wydał, jest kawałek Mesa. Nikt od Cameya nie zgłosił się do mnie z pytaniem czy Mes może tam wystąpić. Mes ma taki kontrakt, że nie może bez mojej zgody wystąpić na płycie z innego wydawnictwa. To samo z bitem L.A na remiksach Trzeciego Wymiaru. Także szanujmy się panowie wydawcy.

Chcesz skończyć z tym mitem intryganta pociągającego za sznurki, a jakiego tematu nie dotkniemy, to tam się jakoś pojawiasz. Z czego to wynika?
Arek Deliś:
Jestem długo na tej scenie i jest mnie dużo, bo tyle robię. Ludzie są po prostu słabi psychicznie i obgadują albo grają po niżej pasa. Jestem zodiakalnym lwem. Kiedy jest dobrze, leżę i ziewam, a jak ktoś mi naciśnie na odcisk, to napierdalam podwójnie. Tego nie daruję Cameyowi i będzie miał teraz problem z płytą O$ki i remiksami L.A. dla Trzeciego Wymiaru, który ma ze mną podpisany jeszcze bardziej drakoński kontrakt. Nikomu źle nie robię i nie jątrzę, natomiast jeżeli ktoś mi źle robi, to nie puszczę tego płazem.

Drakoński kontrakt - czyli jaki?
Arek Deliś:
Nie może być tak, że wydawca ładuje pieniądze, czas i pracę w jakiegoś artystę, a któregoś dnia artysta Ci mówi "fuck off" i po pierwszej płycie spierdala. Tak było z 1-8L i UMC i jakbym nie patrzył na Remika, to jest to kurestwo ze strony 1-8L. Z drugiej strony zrobili to legalnie, bo Remik się nie zabezpieczył. Obok biznesu powinny istnieć jakieś inne relacje pomiędzy wytwórniami, bardziej interpersonalne. Trzeba mieć zaufanie do siebie. Brak zaufania do mnie, kończy się tym, że artysta odchodzi albo go sprzedaję, tak jak Peję. Dobry kontrakt polega na tym, że zabezpiecza obie strony i wtedy działamy dalej. Jeżeli jest sukces i artysta dostaje wody sodowej do głowy, mówi, że jest zajebisty i chce stawiać warunki. Jednak nie tak szybko, bo jest kontrakt. Z drugiej strony, płyta może okazać się totalnym niewypałem, a jest podpisany kontrakt na trzy płyty i muszę i chcę wydać te dwie kolejne.

"Węszę w Klanie podstęp", "Nie wierzę w szczerość jego intencji" - dlaczego Tede Cię nie lubi?
Arek Deliś:
Kiedyś się lubiliśmy, potem był okres Gib Gibon kontra Obrońcy Tytułu i jeszcze Tede był związany z Kozakiem, który mnie nie cierpiał. Wydaje mi się, że tam było bardzo dużo gadane przez Kozaka na mój temat, który do mnie ciągle coś ma. To jest jakiś kompleks. Ten facet przez pięć lat w kółko na ten temat gada, no i wkręca... Dla mnie tego tematu nie ma, on dawno się skończył. W RRX na pewno był mój temat. Ten "Dupoliz", następnie Pihu, który był nakręcony przez Kozaka, też rapował na mój temat, a teraz jak się z nim spotkałem możemy sobie podać ręce, bo nie ma już tej "czapy" RRX'u. Korzenie tkwią w tym. Nie mam z Tede kontaktu, ale on występuje w klipach do płyt, które wydałem. Nie lubię go, ale doceniam to co zrobił dla polskiego rapu i chciałbym, żeby pan Jacek Graniecki też szanował moją osobę i to co zrobiłem.

Wyjdzie płyta Echo?
Arek Deliś:
Chciałbym, ale to zależy od chłopaków.

A będzie nowa płyta Eisa?
Arek Deliś:
Nie będzie. Eis zawiesił mikrofon na kołku. Eis jedzie z wujkiem na wschód robić biznes. A poza tym jest zajarany aktoreczką z sitkomów...

A jakiś optymistyczny akcent na koniec?
Arek Deliś:
Chciałbym, żeby słuchacze rapu nabrali więcej dystansu do muzyki i raperów. Pamiętajcie, że to muzyka rozrywkowa.



Informacje o artykule
Data dodania:2005-11-09
Dział / Kategoria: muzyka hip-hop / wywiad
Średnia ocena:7.14 (7)
Oceń artykuł: Aby ocenić artykuł musisz się zalogować
Autor:
seba, 37 lat
mężczyzna, Szczecin

Ostatnie artykuły tego autora:
Kandydaci na szaleńców - przedpremierowy wywiad z Mesem
Nie szufladkowałbym tego albumu - Fokus - wywiad
Potrzeba flirtu i reakcja na kobiece piękno - 2cztery7 - wywiad
Ulica nadaje - wywiad z Sują
Konkurs na Demo Roku Magazynu WuDoo - wywiad z Aśką Tyszkiewicz

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
MoRdErCa!!
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
13:44:28, 09-11-05
i huj juz jestem pewien ze eis nic nie nagra a szkoda ;/ poooooooooooooooozdrooooo

anonim
Autor: LipkaZmiodeM   Link do posta
13:52:24, 09-11-05
A będzie nowa płyta Eisa?
Arek Deliś:
Nie będzie. Eis zawiesił mikrofon na kołku. Eis jedzie z wujkiem na wschód robić biznes. A poza tym jest zajarany aktoreczką z sitkomów...




;(((((((((((((((

DR.SLAFF
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
13:57:26, 09-11-05
Według mnie Mes postapił bardzo naiwnie wydając Alkopoligamię u Delisia,który spierdolił sprawę z Flexxipem.Płyta była dobra ale promocja tragiczna tak samo z Eisem.A poza tym to niech da spokój z Peją.Wydawca powinien promować artystę,a artysta wydawcę.To jest biznes i nie trzeba się kochać żeby zarabiać hajs.

majkel_kgk
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
13:59:17, 09-11-05
Arek Deliś nie jest intrygantem i podżegaczem ale o wszystkich coś wtrąci i z każdym ma na pieńku. Widocznie profesjonalne wydawanie płyt musi się tak kończyć. Szkoda że tak wygląda ten rynek, ale trzeba przyznać Delisiowui że wiele rzeczy w Polskim rapbiznesie przewidział i dzięki temu zrobił siwetne interesy. Wywiad z nim powinien być w Plus Minus... a nie na hip-hop.pl :P

anonim
Autor: hhh   Link do posta
14:00:32, 09-11-05
no szkoda ze eis juz skonczyl, mam nadzieje, ze sie jeszcze pojawi.Ten Deliś średni dla mnie , widac ze cos ma za uszami:):) ale potrafi sie wybronic:)

anonim
Autor: siemaema   Link do posta
14:02:05, 09-11-05
wiesz delis...uwaznie przeczytalem ten wywiad i doszedlem do wniosku ze zajebiscie cwany z ciebie sprzedawczyk. dobrze ze wszyscy artysci ktorzy mieli z toba do czynienia jada z toba jak ze szmata bo ci sie nalzey...bez powodu zapewne cie nie bluzgaja. robiles, robisz i bedziesz robic raperow ktorzy u ciebie wydaja w chuj bo taki typ ludzi jak ty ( czytaj chciwych ) nigdy sie nie zmienia dorobkiewiczu! a promocje mas naprawde slaba...brak strony internetowej, no wiele rzeczy moglbym wymienic ale szkoda mi na to czasu! ema!

anonim
Autor: @#   Link do posta
14:04:33, 09-11-05
zacznij lepiej wydobywac talenty z podzmiemia...

anonim
Autor: Razzz   Link do posta
14:09:08, 09-11-05
koles zna sie na rzeczy...

anonim
Autor: Bardzo dobrze   Link do posta
14:43:37, 09-11-05
Eis niech spierdala i robi biznes moze w tej dziedzinie pojdzie mu lepiej niz w rapie, ale mikrofonu niech on juz nie dotyka bo on napierdala na płytach jakim to jest kozakiem, a tak naprawde jest bananowym frajerem.

anonim
Autor: porkczops   Link do posta
14:59:41, 09-11-05
Deliśowi dupe lisz u u

anonim
Autor: 90 tysi   Link do posta
15:04:03, 09-11-05
90 tysi na naszym hiphopowym rynku to nie zeszło chyba od czasów Liroya WYP3 i Kalibra dlatego Peja ma szacunek u fanów tej muzyki a dosyć często czytam jak ludzie go jadą pffffffff....

smirnoff
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
15:04:49, 09-11-05
Deliś, Deliś.... chłopie zawsze mozna wyczzuc gdzie klamiesz, gdzie naginasz fakty, gdzie mowisz prawde... I sa pozytywy wiele nie klamiesz, ale naginasz non stop i twoje slynne nie domowienia....

anonim
Autor: duhh   Link do posta
15:12:42, 09-11-05
Po co Deliś pchał hip-hop w film o chuliganach z Klatki i Popcorn? Tym człowiekiem kieruje tylko kasa, bo wszyscy raperzy prędzej czy później od niego odchodzą:-(

anonim
Autor: MJR   Link do posta
15:15:22, 09-11-05
Eis dlaczego whyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy. tak bardzo liczyłem na kolejna płyte koniec moich najlepszych dni:(((((((((((((((((((((

anonim
Autor: ~Gie   Link do posta
15:24:54, 09-11-05
Padło pytanie o Echo.. Cholera ciekaw jestem co z tymi chłopakami, bo robią naprawde zajebistą muze..

anonim
Autor: d1   Link do posta
15:26:42, 09-11-05
wydal zajebiste [plyte Projektantow Stylu i za to respekt, pokoj

anonim
Autor: uuuuuuuu   Link do posta
15:28:38, 09-11-05
haha muzyka rozrywkowa jaki kolo

anonim
Autor: Nickodem   Link do posta
15:30:23, 09-11-05
Wydaje mi się Arek, że na twoich wojnach wydawniczych tracą tylko twoi artyści. Chyba zapominasz, że to zaufanie buduje właśnie luźny kontrakt (jak np. w UMC). Patrz, to jak z panną: zamkniesz taką na klucz, to ci zrobi rogi w 2 dni:). zdradzi ciebie. I ty chcesz walczyć z cameyem itp pisząc ostrzejsze kontrakty u siebie,swoim ludziom. Z kim ty walczysz w ten sposób? Pomyśl!2 rzecz:"Dobry kontrakt polega na tym, że zabezpiecza obie strony i wtedy działamy dalej. Jeżeli jest sukces i artysta dostaje wody sodowej do głowy, mówi, że jest zajebisty i chce stawiać warunki. Jednak nie tak szybko, bo jest kontrakt. Z drugiej strony, płyta może okazać się totalnym niewypałem, a jest podpisany kontrakt na trzy płyty i muszę i chcę wydać te dwie kolejne."Wiesz, że nie musisz ich wydać... po chuj te głodne gadki na forum? Potem dzieciak mysli, że jak ma kontrakt, to juz Boga za nogi złapał..Wywiad w sumie jeden z ciekawszych jakie tu czytałem, ale pełen "nagięć"Pozdro. psChłopaki pamietajcie - shobizz to bagno i w sumie wybór tego, kto was dyma. zawsze dymają:). Więc róbcie wszystko, byście wy kiedyś ich podymali.peace

anonim
Autor: wprawiony palacz hajsu   Link do posta
15:43:34, 09-11-05
Masz szczęscie ,że ostatnim razem pizdo jak sie widzieliśmy było to  w Fonografice / na tzw. neutralnym gruncie/ . Perfekcyjnie beszczelny typ z ciebie . Kiedyś zapłacisz za wszystko ,los ci zabierze  coś dostał od niego. Szkoda więcej pisać na twój temat.prostuj się dziwko!!!!knt  

mlaper
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
15:48:16, 09-11-05
kurwa szkoda tego Eisa :/  jak dla mnie zrobił jedną z najlepszą płyt

anonim
Autor: juan reyes (gorzka zemsta)   Link do posta
15:55:24, 09-11-05
JAK EIS PRZESTAŁ NAGRYWAC ,TO HIP HOP JUZ NIE JEST RZECZĄ DLA KTÓREJ WARTO ŻYĆ ...

U'Gin
Autor: U'Gin   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
16:02:24, 09-11-05
Nie zgadzam sie ze stwierdzeniem ze wydawca jest chciwy,skoro ktos wydaje plyte chce zeby sie sprzedala jak najlepiej, wiec chcac nie chcac wydawca musi znac sie na showbizie i (jaktowlasniewnimbywa) grac czasem nie czysto... Wedlug mnie Delis wie najlepiej jak sprzedac plyte i (cowazne) na jego plytach sie NIGDY nie zawiodlem... Co do promocji Felexip-u to wydaje mi sie ze nie mogla byc najgorsza skoro Mes wydal u Delisia druga plyte,a co jak co ale wydaje mi sie ze Piotrek debilem nie jest i w chuja sie robic nie daje. Wielki szacunek za to co robi ten czlowiek 1 !! Word up!

anonim
Autor: ziąb   Link do posta
16:11:53, 09-11-05
niezły z niego przekręt.....
"Jest za to dużo plotkarstwa. Wkurwia mnie to."
a sam nonstop puszcza jakeis ploty

anonim
Autor: luss   Link do posta
16:26:48, 09-11-05
dobre.

WWO & Zipera & VIP
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
16:27:32, 09-11-05
co on pie**** o tym Hemp Gru ... płyta jest jaka jest bo chłopaki trzymają stary styl jeszcze z molesty ... a zarobili na tej produkcji więcej niż on na wszystkich płytach Eisów i Mesów ... T1 :) jest śmieszne jak porównać ich z Prosto. gdzie sama płyta WWO 3 sprzedaje się w tępie 1 na minute ... jeszcze kilka dni przed premierą ...

Rapher
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
16:29:58, 09-11-05
Może i Deliś wie jak sprzedać płyty, ale fakt faktem, że nie zjebał tylko promocji przy Grammatiku "Światła miasta" i Peji "Na legalu?". Myślał chyba, że reszta płyt pójdzie tak samo i lecial w chuja. Gdzie jest Eis? to dla mnie perfekcyjna płyta, jedna z najlepszych w polskim rapie, ale chuj z tym jak promocję miała cholernie słabą. Nieprawdą jest to, że nie trafiła na swój czas, bo do dzisiaj buja.

dtccrew
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
16:34:06, 09-11-05
"A Dynowski za tę kasę niech sobie kupi winyle - może zrobi lepsze bity, bo tych jego wypocin nikt już nie już nie chce słuchać"

Czy go pojebało? hahahha

Deliś SUX i tyle ;P


anonim
Autor: joł   Link do posta
16:38:32, 09-11-05
cfana bestia - jakby to było wszystko prawdą to by mógłzostać kandydatem na świętego, tak jakby nic mu nie mozna było zarzucić, ale chyba tak do końca niejest - chociarz jak widać umie sie z wszystkiego wykręcić - polski hiphop z powołania to chyba jeszcze tylko nieliczni prezentują - na palcach jednej ręki by zliczył

Dzifka
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
17:51:18, 09-11-05
o hg zajebiscie A reszta gowno warta

anonim
Autor: taka prawda   Link do posta
17:54:39, 09-11-05
WWO & Zipera & VIP- smieszny to ty jestes.

WWO & Zipera & VIP
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
18:07:36, 09-11-05
he he he ... to pośmiejmy się razem ... z T1 ... a wogóle co taki anonim jesteś jak takiego kozaka strugasz ... nawet ksywki nie masz ??

anonim
Autor: agnieszkkaaaaaaaaaa   Link do posta
18:07:46, 09-11-05
co by ci tu napisać Aruś???? wiesz wydaje mi sie że chyba za dobrze Cię znam zeby uwierzyć w to co tu wypisujesz chyba doskonale wiemy dlaczego twoje drogi z wieloma dobrymi artystami polskiej sceny hip-hop sie rozeszły. A zeby sie o tym przekonać wystarczy posłuchać uważnie wielu płyt i już wiadomo o co chodzi. Jak wyglądała sprawa z Peja? tu sie zgodze, on wszystko spieprzył.Ale co powiesz o Pihu o Pezecie itp. dlaczego oni za Tobą nie przepadają? sprawa muzyki to tylko twoja sprawa bo to twoja wytwórnia i i tak zrobisz z nią co zechcesz. Ale pamiętasz jak pewnego razu rozmawialiśmy o tym w opolu? wtedy poczułam, moze nawet słusznie że kochasz to co robisz i kochasz rap. teraz nie jestem co do tego przekonana. sam wiesz jak nasze drogi sie rozeszły. z poważaniem:)

miłościwygniewko
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
18:08:30, 09-11-05
ludzie nalezy powiedziec sobie szczerze ze wna zawsze lezy po obu stronach!!!!!!! kurwa kazdy chce zarobic hajs na tym!!!!!! wywiad dobry i nawet ciekawy a tak na marginesie to nigdy nie dowiemy sie prawdy heh wiec na chuj dyskusje????? PIS

anonim
Autor: herk   Link do posta
18:17:05, 09-11-05
szkoda eis\'a chlopak mial oryginalny styl, a jego plytka byla ciekawa, zwlaszcza "Najlepsze dni" i "Piec sekund" z Malolatem.

anonim
Autor: cykacz   Link do posta
18:37:59, 09-11-05
szkoda.. Eis jak dla mnie jeden z najlepszych polskich flow jak nie najlepszy !! i dobry styl...mam nadzieje ze jszcze o nim bedzie slychać a raczej jego :) Gdzie jest Eis yo!!?

anonim
Autor: lejkoslaw   Link do posta
19:01:20, 09-11-05
WWO & Zipera & VIP - za to Ty masz zajebistą ksywke

anonim
Autor: SLU   Link do posta
19:33:42, 09-11-05
Peja powinien mu najebac !!!!!!   ja bym tak zrobił na jego miejscu

anonim
Autor: majkelll   Link do posta
19:38:35, 09-11-05
noo szacunek za dystans dla tego pana,ale Afro Kolektyw nie miał też z nim lekko...

anonim
Autor: knt rrx   Link do posta
19:39:56, 09-11-05
Jak on pierdoli ,że rrx wprowadził do polskiego hiphopu chyba ocipiał ??1!!!! jedyną rzeczą jaką załatwił to spotkanie z warszafskim deszczem !! jak wydawałem nas\'a czy slums attack to on z katalogiem sony music chodził do mojej hurtowni w Poznaniu i zielonego pojęcia o rapie nie miał !!!!Jakby nie było Sylwka Latkowskiego i blockersów / należy tu przypomnieć ,że nazwa blokersi pojawiła się po raz pierwszy w artykule Leszczyńskiego w wyborczej gazecie / to by nic nie zrobił w kwestii promocji .Każdy wie ,że ma węza w kieszeni . ajjjjt ,szkoda mesa w tym bagnie bo oskubie jak kuraka , w kwestiach na mój temat to same rozbierzności ,bo ja do błędów potrafię się przyznać . Zadnemu z moich artystów nie sugerowałem żeby go disować ,robili to sami z siebie , w klanie płyty wydawane  przez rrx dostawały najmniejsze z ocen ,choć ich sprzedaz była wysoka /np.Tede -sport ,brx -pierwsza czy drugie v.e.t.o/ ,ściemnia na maxa w tym wywiadzie .beszczelny ,arogancki dupoliz z manią wyższości 

anonim
Autor: ............................   Link do posta
20:36:54, 09-11-05
KNT..  każdy wie że Ty lubisz przybarwiać historie... Deliś tez....  prawda za pewne leży po środku...

anonim
Autor: knt rrx   Link do posta
20:47:27, 09-11-05
nie  wiesz  , nie byłeś - najwyższy osądzi ,nie chce mi się dyskutować ,każdy ma swoja teorię ,prawda jedna

anonim
Autor: dibol   Link do posta
21:09:03, 09-11-05
90 000 sprzedanych płyt...!
O JA PIERDOLE! nie wiedziałem.

anonim
Autor: dibol   Link do posta
21:13:53, 09-11-05
wystarczy sobie przesłuchac kawałek ,,biznes,, praktika i pezeta.
kumaty zrozumie

anonim
Autor: hejter numer 1   Link do posta
21:41:28, 09-11-05
czlowieku odpierdol ty sie od eisa. "jedzie jedzie robic z wujkiem biznes na wschod" i chuj ci do tego. nie umiales zajac sie takim talentem, to chlopak musi jakos zyc. a mesa powinienes calowac po stopach za to, ze wydal u ciebie alkopoligamie. i w ogole troche skromnosci czlowieku! od tego korona z glowy nie spada. yo

anonim
Autor: $migor   Link do posta
21:47:24, 09-11-05
oj panie deliś... brak mi słów po prostu... jak można żyć w takim zakłamaniu? w tym wszystkim szkoda mi Mesa, bo chlopak zrobil zajebista plyte, a dowiedziałem sie o niej 2 dni po premierze, co w tym momencie juz moze swiadczyc o promocji prowadzonej przez w/w pana... knt-dziwie Ci sie, ze chce Ci sie w ogole odpowiadac na zarzuty takiego frajera...

Askez
Autor: Askez   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
22:20:01, 09-11-05
Dobry wywiad i dobra końcówka z Eisem.... :) pozdro ;]

SKYPRO
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
22:44:26, 09-11-05
Delis srodkowy palec dla Ciebie...

anonim
Autor: esende   Link do posta
23:57:49, 09-11-05
prawda lerzy po srodku ale wymachujac nazwiskami artystow ktorzy pod pseudonimami chca zachowac anonimowosc to przyjaciol on sobie nie robi :P

anonim
Autor: noja   Link do posta
00:02:49, 10-11-05
peja zajebaj mu

anonim
Autor: glowa   Link do posta
00:30:16, 10-11-05
Eis nie mial prawie wogole promocji ale kazdy go zna i szanuje.az strach pomyslec co by bylo gdyby promocja byla lepsza.peje zjadlby na sniadanie z jego 90 tys.Delis spartaczyl najwieksze okazje tj. Pezet/Noon, Gramatik, Eis a zwywiadu mozna bylo wnioskowac ze to taki spryciacha.Mam nadzieje ze klamie z Eisem.kto teraz polaczy \'ten rap i plastik\'?

matess
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
00:40:46, 10-11-05
szkoda eisa.

anonim
Autor: psf   Link do posta
00:59:05, 10-11-05
potrafi zapchać Ci skrzynkę różnymi sms\'amiRychu - wiedz, że je ciągle mam (śmiech). no i to oznacza że jest policjantem w dupe jabanym który by sprzedał wszystkich wrogów na psachdziękuje

anonim
Autor: baciorr   Link do posta
01:03:19, 10-11-05
Delis chuj ci w dupe....złodziej z Ciebie ..wszystkich w chuja robisz..nikt cie nie lubi..a ty tu kolorujesz i naginasz... wez sie ogarnij..kozaczysz ze cie stac na zaplacenie 5 stow komus tam..nie bylo by Cie stac gdybys nie okradal swinio...

anonim
Autor: FuckIr   Link do posta
07:31:42, 10-11-05
faktycznie....bo 500 złotych to wyjebany w kosmos majątek....ehh...szkoda gadać.....ps. jak bys uważnie przeczytał artykuł to wiedział byś komu miałby zapłacić  i dlaczego akurat 5 stów ignorancie..."masz tu Mes banknotów parę - przelicztak właśnie dogaduje się ze mną Arek Deliś"

anonim
Autor: Hans Klos   Link do posta
11:15:02, 10-11-05
szkoda ejsa! jego rap jest czyms co zmienia spojrzenie na to całe gowno w TV

anonim
Autor: Sus3l   Link do posta
11:17:01, 10-11-05
Gdyby nie kumpel co miał kasetę z grammatikiem to bym nawet nie wiedział, że jest taki zespół... Przyznaje - zjebana promocja. Nie chcę nic mówić, ale może warto by było się zainteresować internetowymi mediami? Wszak to b. dobre źródło dochodu...

bartold
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
12:10:26, 10-11-05
Ej widzę że wielu z tych co tu się tak silą i wkurwiają po prostu nie rozumie idei postępowań tego pana, o którym tu mowa. Zajebiście trafiony komentarz o hg. Nie znaczy to że osobiście popieram dodawanie kawałków do popcornu i bravo. Elo

Kryty
Autor: Kryty   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
13:16:05, 10-11-05
Kurwa:/ wez no Arek pogadaj z Eisem zeby wyczesal jakas kozak plyte, przeciez on ma taki potencjal na zrobienie hitow ze to byla by porazka jakby go nie wykozystal.

anonim
Autor: Rózni sie   Link do posta
14:44:00, 10-11-05
Danie wywaidu do Brawo a granie koncertów dla 12-sto latków rózni sie tym ,że nie masz wpływu na to kto przyjdzie na twój koncert a masz wpływ na to komu udzielasz wywiadów. Nie mam pojęcia jak mozna takiej oczywistej rzeczy nie zauważyć .

anonim
Autor: SLU   Link do posta
15:04:23, 10-11-05
napewno by niepowiedział dla Peji w oczy  co powiedział w wywiadzie.....

anonim
Autor: ajjjt   Link do posta
15:06:30, 10-11-05
pozdro knt ja tam caly czas licze ze uda ci sie postawic RRX na nogi
bo to ta wytwornia najwiecej wniosla do polskiego hh

pozdro

p.s \'\'rrx sie sypie ale nie upadnie yo, dokladnie yo!"

anonim
Autor: noi?   Link do posta
01:07:53, 11-11-05
PO CHUJ TAKIE WYWIADY ZAMIESZCZACIE JAK STARY. KILKA MIESIECY TEMU MOZNA BYLO PRZECZYTAC TO

anonim
Autor: Ushepti   Link do posta
01:07:33, 12-11-05
Niektórzy tu na tym forum pierdolą zę nie 3ba sie kochać zeby wydawać.. wkurwia mnie to.. kilka lat temu to była muzyka a nie biznes! teraz muzyka nadal istnieje... ale to nieo zawsze idzie w parze z biznesem. Srek łaczy muzykę z rapem! Działa wspólnie z tymi z którymi da sie współpracować, przez to 3ma kontakt z prawdziwymi artystami! a nie podpisuje jak remik kontrakty z pierwszymi gównami jakie usłyszy typu  Verba, myśląc ze może jakoś uda sie na tym zarobić.. Kurwa niektórzy już widzą już tylko jebany biznes....

anonim
Autor: wrewrwqrqw   Link do posta
02:06:16, 12-11-05
cwel

B.i.z.o.n
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
01:17:03, 13-11-05
Płyta eisa jest prze kozacka ale uważam że nawet gdyby ona wyszła dzisiaj z większą promocją to i tak nie rozeszła by się w większym nakładzie  większość publiki nadal nie jest gotowa na ten styl. Problem największy tkwi w nas słuchaczach ile osób słucha rapu a ile się tak naprawde nim interesuje jara się dobrymi zwrotkami panczami  i innymi smaczkam chciałbym widzieć ile osób tak naprawde przyszło by na koncert eisa pewnie nie wiele zresztą zobaczymy jak to wszystko będzie wyglądac za kilka lat nie chce mi się tego temsatu rozwijać.

anonim
Autor: ..Mr.W   Link do posta
02:36:34, 14-11-05
Autor: B.i.z.o.n \"Problem największy tkwi w nas słuchaczach ile osób słucha rapu a ile się tak naprawde nim interesuje jara się dobrymi zwrotkami panczami i innymi smaczkami\" najmadrzejsza zecz napisana na tej stronie peace

anonim
Autor: prof. miodek   Link do posta
18:26:03, 14-11-05
"choć z gustami się nie dyskutuje"

coś w stylu wałęsy <lol>
albo mojej pani od gegry

anonim
Autor: HmmMHmm   Link do posta
17:47:35, 30-12-05
Mnie bardzo interesują takie wywiady i cenię je sobie, ponieważ jak nazbieram trochę pieniędzy, to sam planuję założyć lejbla. Nie będzie to działalność na taką skalę jak T1-Teraz, niemniej co nie co wyczytałem sobie pomiędzy wierszami. I na marginesie: ludzie więcej dystansu do tego wszystkiego, bez takiej podjary wzajemnymi relacjami raper/wydawca. To są dorośli ludzie i wiedzą, że papranie się w gównie powoduje pobrudzenie. Pośmiać się można, ale w sumie nic postronnym do tego.

JELI
Autor: JELI   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
22:14:18, 06-08-06
ktos tam napisal ze Gdyby nie kumpel co mial plyte Grammatika to bys nie wiedzial o nim ... Spoko Grammatika plyta 3 by przeszla bez echa gdyby nie marka jaka wyrobiona mieli... Embargo TEZ robi do dupy promocje, camey i Umc maja najlepsza promocje ale kto chce sluchac takich pierdol (z cameya juz wychodza lepsze plyty duzo lepsze).
Zreszta promocja.... Viva i tak bedzie chciala grac co sie sprzeda czyli Jakas tam Cerekwiecka nie puszcza ci Przejdz sie w moich butach bo nie skuma tego 12 latka

anonim
Autor: Fintoo   Link do posta
08:00:13, 27-04-07
Deliss to pala jebanaaaaaaaaaa !
sssieeeeeeeeeeejjjjjjjjjjjjaaaaaaaaaaajaaaaaaa palloooo

luzik
Autor: luzik   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
14:33:09, 22-12-08
NIKT DO KOŃCA NIE WIE JAK TO BYŁO NAWET PO TYM WYWIADZIE LUDZIE SIĘ LUBIĄ KTOŚ ŚWINIE KOMUŚ PODRZUCI POTEM SIĘ NIE LUBIĄ ITD... !

RAP WWA TO JA KLASYKA
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
15:45:49, 19-06-09

GDYBY NIE AREK DELIŚ TO peja BY TYLE TEGO NIE SPRZEDAŁ


Raimel
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
13:39:44, 11-02-10
FLINSTONE TO LAMUS TRZEBA GO DOJECHAĆ PONOWNIE

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 1 + 5 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-54-224-247-42.compute-1.amazonaws.com (54.224.247.42). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2018 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies