Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

Podsumowanie roku 2005 (Hip-Hop USA)

Podsumowanie roku 2005 (Hip-Hop USA)

Autor: k2

Poniższe zestawienia obejmują dokonania mainstreamowych artystów, którzy wydawali swoje albumy w tzw. "major labels", czyli komercyjnych wytwórniach. Niniejsze podsumowanie dotyczy ponadto wyłącznie albumów i utworów, które miały swoje oficjalne premiery w 2005 r. Przedstawiony tekst jest subiektywnym wyrażeniem opinii jego autora i nie jest powiązany z ankietami przeprowadzonymi w ostatnim czasie na portalu Hip-Hop.pl.

Najlepsze albumy w roku 2005 (Hip-Hop USA) - Top 10
01. Common - "Be" (Geffen) (przeczytaj recenzję)
02. Kanye West - "Late Registration" (Def Jam) (przeczytaj recenzję)
03. Little Brother - "The Minstrel Show" (Atlantic Records) (przeczytaj recenzję)
04. The Game - "The Documentary" (Aftermath) (przeczytaj recenzję)
05. Beanie Sigel - "The B. Coming" (Def Jam) (przeczytaj recenzję)
06. Lil' Wayne - "Tha Carter, Vol. 2" (Universal) (przeczytaj recenzję)
07. Fort Minor - "The Rising Tied" (Warner Bros.) (przeczytaj recenzję)
08. Young Jeezy - "Let's Get It: Thug Motivation 101" (Def Jam) (przeczytaj recenzję)
09. Mike Jones - "Who Is Mike Jones?" (Warner Bros.) (przeczytaj recenzję)
10. Lil' Kim - "The Naked Truth" (Atlantic Records) (przeczytaj recenzję)

Ad. 1: Album, który jeszcze przed wydaniem uznany został za klasyk, spełnił definitywnie pokładane w nim nadzieje, przypominając o najszlachetniejszych dla Hip-Hop'u wartościach, jak wypracowane pojednanie MC z producentem, liryczna wszechstronność tego pierwszego oraz wykorzystanie bogactwa dźwięku przez jego niezwykle utalentowanego partnera. Common Sense i Kanye West stworzyli razem wielkie dzieło, które w odniesieniu do większości tegorocznych pozycji zawiera wizjonerstwo i artystyczną świeżość, będąc jednocześnie przyjemnym mainstreamowym zjawiskiem.

Ad. 2: Nikt nie ma w sobie obecnie tyle koncepcji i energii co Kanye West. Po zdominowaniu 2004 r. debiutanckim albumem "The College Dropout" Mr. Louis Vuitton Don powrócił z materiałem jeszcze głębiej zakorzenionym w klasykach czarnej muzyki, ulepszonym od strony lirycznej i kompletnie odmiennym w sferze produkcji. Multi-instrumentalista Jon Brion był idealnym dodatkiem do samplowanych podkładów artysty z Chicago, podczas gdy starannie dobrani goście (Jay-Z, Nas, Common) pomogli w stworzeniu albumu tak ciekawego i dopracowanego, iż będzie można wracać do niego jeszcze przez wiele sezonów.

Ad. 3: Chociaż mainstreamowy debiut Little Brother został drastycznie odrzucony przez amerykańskich konsumentów Hip-Hop'u, jego bogata treść musi zostać dostrzeżona przez prawdziwych i rzetelnych obserwatorów tego gatunku. O sile tego projektu decydują przede wszystkim wybitnie szczere i osobiste teksty autorstwa znakomicie uzupełniających się MC's (Phonte, Big Pooh) oraz soulfulowe instrumentale konsekwentnie rozwijającego się 9th Wondera. "The Minstrel Show" prezentuje spójny klimat oraz gromadzi humorystyczne akcenty, które nie kamuflują powagi przesłania, jakie nosi w sobie to wydawnictwo.

Ad. 4: Pierwsza połowa 2005 r. należała zdecydowanie do reprezentanta Compton. Wspierany przez legendarnego producenta - Dr. Dre oraz multiplatynowego rapera - 50 Centa, The Game był po prostu skazany na sukces. Jego debiutancki album "The Documentary" oferował jednak znacznie więcej niż tylko hitowe produkcje i wielokrotnie przerabiane braggadocio. Na fantastycznych bitach takich profesorów mainstreamu jak Just Blaze, Kanye West czy Timbaland, The Game pokazał wielką charyzmę, umiejętność nawiązywania do klasycznych dokonań innych MC's oraz zdolność do kreowania lirycznych konfrontacji z wielkimi i szanowanymi tego biznesu. Jego album był zatem najbardziej przebojowym i jednocześnie kontrowersyjnym wydarzeniem tego roku.

Ad. 5: Niewyobrażalnie trudno jest pracować nad albumem ze świadomością trafienia w najbliższym czasie za kratki. Z takim stanem faktycznym zmuszony był pogodzić się filadelfisjki hustler/raper - Beanie Sigel. Ten psychiczny nacisk znalazł jednak swoje pozytywne odzwierciedlenie na albumie "The B.Coming", który bez najmniejszej cenzury przedstawiał silne emocje i wewnętrzną determinację lidera State Property. Projekt ten, wydany w trakcie pobytu rapera w więzieniu, co wpłynęło niestety na brak odpowiedniej dla niego promocji, to jeden z najszczerszych i bezkompromisowych manifestów ostatnich lat.

Ad. 6: W dzisiejszych czasach, gdy Dirty South cierpi na brak utalentowanych liryków, ze zniszczonego huraganem Katrina Nowego Orleanu uderza Lil Wayne. Młody raper, uznawany dotychczas za obiecującego reprezentanta Cash Money, nagrywa album, którego dojrzałość i konceptualność zmieniają wyobrażenia o obecnym stanie południowego Hip-Hop'u. Uzyskane brzmienie, któremu znacznie bliżej do Nowego Jorku aniżeli Houston czy Atlanty, otwiera nowe horyzonty w karierze Weezy'ego, który poprzez zaangażowanie i pewność siebie wykazuje aspiracje do walki o najwyższe miejsca w hierarchii południowych MC's.

Ad. 7: Niespodziewanie jeden z najciekawszych albumów hip-hop'owych tego roku stworzył człowiek, który z tym nurtem ma na codzień niewiele wspólnego. Mike Shinoda odrodził w sobie dawne fascynacje kulturą Hip-Hop i pod czujnym okiem Jay-Z połączył znane z projektów Linkin Park umiejętności kompozycyjne z poprawioną i zabarwioną emocjonalnie warstwą liryczną. Nienaganne produkcje, niosące w sobie często ładunek refleksji oraz solidne teksty zaproszonego do współpracy duetu Styles Of Beyond - to gwarancja dobrego Hip-Hop'u opartego na wieloletnim doświadczeniu Mike'a w balansowaniu pomiędzy różnymi gatunkami muzycznymi.

Ad. 8: Tegoroczna supremacja na arenie Dirty South graczy z Houston spotkała się z dużym oporem ze strony przede wszystkim jednego reprezentanta Atlanty. Young Jeezy, zatrudniony przez potężny Def Jam, potrafił doskonale wykorzystać boom na południowy Hip-Hop i na albumie "Let's Get It: Thug Motivation 101" niewiarygodnie gładko i świeżo opowiedział o hustlerskich praktykach oraz towarzyszących im rozrywkach. Singlowy numer "Soul Survivor" zaprowadził Snowmana niemal na sam szczyt listy Top 100, a ponad 1 mln. sprzedanych egzemplarzy płyty umożliwi mu w przyszłości błyskotliwą egzystencję w mainstreamowych realiach rap-biznesu.

Ad. 9: W powyższym zestawieniu Mike Jones ze swoim platynowym debiutem "Who Is Mike Jones?" znalazł się głównie z dwóch powodów. Pierwszy to niezwykle skuteczna kampania promocyjna reprezentanta Houston. Podanie do publicznej wiadomości swojego numeru telefonu komórkowego (281-330-8004) było ruchem marketingowym nr. 1 tego sezonu. Bardziej muzycznym argumentem jest natomiast komercjalizacja stylu Screwed & Chopped. Czerpiąc z dorobku DJ's Screw (największego autorytetu Houston) Mike Jones i producent Salih Williams stworzyli najbardziej hipnotyczny i spowolniony projekt 2005 r. Rozpowszechniona przez nich praktyka sprawiła, iż większość nowych albumów, także spoza Dirty South, doczekało się firmowej wersji Screwed & Chopped (opracowanej naturalnie przez label Swishahouse).

Ad. 10: Jedyna dama w Top 10 - Lil' Kim - to najlepsze świadectwo tego, iż w kobiecym Hip-Hop'ie mamy do czynienia z poważnym regresem (niezmiennie alternatywna pozostaje Missy Elliott). Queen Bee, podobnie jak Beanie Sigel, pracowała nad materiałem obciążona wyrokiem skazującym na roczny pobyt w więzieniu. Chociaż odpowiadała za inne przestępstwo (złożenie fałszywych zeznań), obecne przy niej były identyczne emocje, które skrupulatnie oddała na płycie "The Naked Truth". Album-zemsta pod adresem byłych partnerów z ekipy Junior Mafia to momentami naprawdę agresywny i surowy materiał, który nie został również pozbawiony czysto rozrywkowych elementów.

Najlepsze debiuty w roku 2005 (Hip-Hop USA) - Top 5
1. The Game - "The Documentary" (Aftermath) (przeczytaj recenzję)
2. Young Jeezy - "Let's Get It: Thug Motivation 101" (Def Jam) (przeczytaj recenzję)
3. Mike Jones - "Who Is Mike Jones?" (Warner Bros.) (przeczytaj recenzję)
4. Chamillionaire - "The Sound Of Revenge" (Universal) (przeczytaj recenzję)
5. Slim Thug - "Already Platinum" (Geffen) (przeczytaj recenzję)

Tytuł "Rookie Of The Year" przypaść mógł w tym roku tylko jednemu zawodnikowi. Jest nim oczywiście The Game, który debiutanckim albumem "The Documentary" nie tylko przywrócił West-Coast do gry, ale przede wszystkim złożył hołd legendarnym przedstawicielom zarówno Los Angeles, jak i Nowego Jorku. Wypełniony najgorętszymi hitami materiał sprzedał się w nakładzie ponad 2 mln. egzemplarzy, a sam MC na skutek niezliczonej liczby konfliktów z reprezentantami G-Unit pozostawał przez cały rok nieodłącznym elementem forumowych dyskusji.

Rok 2005 to także rok wielu debiutów południowych MC's. Wspominani Mike Jones i Young Jeezy nie mieli raczej poważnych konkurentów, jeśli chodzi o sprzedaż płyt, natomiast bardzo solidne projekty, po kilku latach styczności z undergroundowym nagrywaniem, wydali dwaj byli reprezentanci Swishahouse, czyli Slim Thug i Chamillionaire. Obydwa albumy, z uwagi na zbyt koniunkturalne i nietypowe dla Houston podejście przy doborze producentów (The Neptunes na "Already Platinum" oraz Scott Storch na "The Sound Of Revenge") nie uzyskały lokalnej akceptacji, co niestety przełożyło się na ich przeciętny wynik sprzedaży całym kraju.

Największe rozczarowania w roku 2005 (Hip-Hop USA) - Top 5
1. Twista - "The Day After" (Atlantic Records) (przeczytaj recenzję)
2. 50 Cent - "The Massacre" (Aftermath) (przeczytaj recenzję)
3. Memphis Bleek - "534" (Def Jam) (przeczytaj recenzję)
4. Fat Joe - "All Or Nothing" (Atlantic Records) (przeczytaj recenzję)
5. Boyz N Da Hood - "Boyz N Da Hood" (Bad Boy) (przeczytaj recenzję)

"The Day After" - długo oczekiwany następca multiplatynowego debiutu "Kamikaze" - okazał się totalnym niepowodzeniem, jeśli chodzi o wykorzystanie specyficznych umiejętności lirycznych przedstawiciela Chicago. Wyjątkowo nietrafnie dobrany utwór na singiel ("Girl Tonite") sprawił, iż album natychmiast przepadł w zestawieniach, znajdując niewiele ponad 300 tys. nabywców. 50 Cent sprzedał co prawda blisko 5 mln. kopii albumu "The Massacre", jednak jego zawartość, obejmująca w większości klubowo-popowe bangery, eliminuje jakikolwiek zachwyt nad jego osobą, który pojawił się na tak ogromną skalę w momencie debiutu albumem "Get Rich Or Die Tryin'". Po objęciu fotela Prezydenta Def Jamu przez swojego odwiecznego mentora, Memphis Bleek miał wszystko, czego potrzebuje MC, aby nagrać zarówno pod względem jakościowym, jak i biznesowym dobry materiał. Niestety ponownie zabrakło przede wszystkim zdolności u samego rapera, a jego trzeci solowy projekt "534" rozszedł się w niewyobrażalnie niskim nakładzie 200 tys. egzemplarzy.

Podobna sytuacja zaistniała w przypadku Fat Joe, który po opanowaniu list przebojów club-bangerem "Lean Back" nie potrafił chociażby w połowie powtórzyć tego sukcesu z utworem "Get It Poppin'", mimo iż za produkcyjnym sterem ponownie stał Scott Storch, a gościnnie refren wykonał sam Nelly. Nie to było jednak najgorsze. Prawie cała płyta "All Or Nothing" to kompletne załamanie dawnej formy Joey Cracka, który w 2005 r. nagrał najsłabszy album w swojej dotychczasowej karierze. Projekt "Boyz N Da Hood" od początku wydawał się być zabiegiem ultra-mainstreamowym, jednak dokonywane przez P. Diddy'ego porównania kwartetu z legendarnym ruchem N.W.A. były delikatnie mówiąc niepoważne. Wszystko skończyło się jednak zgodnie z oczekiwaniami. Strasznie przeciętny album w południowym klimacie, a obecny na nim wyłącznie ze względów finansowych Young Jeezy, myślami był już przy wydawaniu swojego solo, które ukazywało się kilka tygodni później.

Najlepsze utwory singlowe w roku 2005 (Hip-Hop USA) - Top 10
01. Kanye West - "Diamonds From Sierra Leone" (z albumu "Late Registration")
02. Common feat. Kanye West & The Last Poets - "The Corner" (z albumu "Be")
03. The Game - "Dreams" (z albumu "The Documentary")
04. Young Jeezy feat. Akon - "Soul Survivor" (z albumu "Let's Get It: Thug Motivation 101")
05. Kanye West feat. Jamie Foxx - "Gold Digger" (z albumu "Late Registration")
06. Beanie Sigel feat. Melissa - "Feel It In The Air" (z albumu "The B.Coming")
07. Mike Jones feat. Slim Thug & Paul Wall - "Still Tippin'" (z albumu "Who Is Mike Jones?")
08. Three Six Mafia feat. Young Buck, Eightball & MJG - "Stay Fly" (z albumu "The Most Known Unknown")
09. The Game feat. 50 Cent - "How We Do" (z albumu "The Documentary")
10. Lil' Kim - "Lighters Up" (z albumu "The Naked Truth")

Najlepsze utwory (spoza singli) w roku 2005 (Hip-Hop USA) - Top 10
01. Kanye West feat. Nas & Really Doe - "We Major" (z albumu "Late Registration")
02. Lil' Wayne - "Best Rapper Alive" (z albumu "Tha Carter, Vol. 2")
03. Kanye West feat. Lupe Fiasco - "Touch The Sky" (z albumu "Late Registration")
04. Common - "Chi-City" (z albumu "Be")
05. The Game - "The Documentary" (z albumu "The Documentary")
06. Missy Elliott feat. Mary J. Blige & Grand Puba - "My Struggles" (z albumu "The Cookbook")
07. Beanie Sigel feat. Bun B - "Purple Rain" (z albumu "The B.Coming")
08. Little Brother feat. Darien Brockington - "Not Enough" (z albumu "The Minstrel Show")
09. 50 Cent - "Ski Mask Way" (z albumu "The Massacre")
10. Chamillionaire feat. Krayzie Bone - "Ridin" (z albumu "The Sound Of Revenge")

Najlepsi producenci w roku 2005 (Hip-Hop USA) - Top 5
1. Kanye West (przeczytaj biografię)
2. Scott Storch
3. Dr. Dre (przeczytaj biografię)
4. Cool & Dre
5. 9th Wonder (przeczytaj biografię)

Ad. 1: W odniesieniu do poprzedniego roku Kanye West nie był zaangażowany w masowe produkowanie dla innych artystów (wyjątkiem jest mistrzowski instrumental do numeru "Dreams" autorstwa The Game). Chicagowski fenomen poświęcił jednak prawie cały sezon na przygotowanie dwóch projektów ("Be" oraz "Late Registration"), które okazały się jego wielkim sukcesem i potwierdziły opinie o niezmierzonej kreatywności producenta.

Ad. 2: Scott Storch pozostaje ekspertem nr. 1 od tworzenia gotowych hitów. "Candy Shop" i "Just A Lil' Bit" dla 50 Centa, "Run It" dla Chrisa Browna, "Turn It Up" dla Chamillionaire'a, "Playa's Only" dla R. Kelly'ego, "Get It Poppin'" dla Fat Joe czy "Lighters Up" dla Lil' Kim. Multimilioner z Miami zdetronizował wieloletnią dominację w świecie mainstreamowych produkcji The Neptunes czy Timbalanda, stając się najbardziej rozchwytywanym i niezawodnym beatmakerem w rap-grze.

Ad. 3: Legenda Zachodniego Wybrzeża gwarantuje nadal wysoką jakość produkcji, mimo iż od dobrych kilku lat podchodzi do ich tworzenia na podstawie tego samego schematu. W tym roku Dr. Dre dostarczył swoje firmowe bity przede wszystkich na albumy "The Documentary" (m.in. "How We Do"), "The Massacre", gdzie w przypadku reedycji stworzył klubowy hit "Outta Control Remix" oraz na soundtrack "Get Rich Or Die Tryin'".

Ad. 4: Producencki duet z Miami, który w mainstreamie dorastał na solowych płytach Fat Joe, przobraża się powoli w konieczny element projektów zarówno spod znaku Hip-Hop, jak i R&B. W tym roku Cool & Dre odnotowali swój największy przebój w karierze, mianowicie "Hate It Or Love It", który znacznie przewyższył ich zeszłoroczne osiągnięcie ("New York"). Poza tym duet obecny był ze swoimi melodyjnymi produkcjami na albumach takich wykonawców jak: Chamillionaire, Chris Brown, Lil Wayne, Fat Joe, Mary J. Blige czy Slim Thug.

Ad. 5: 9th Wonder nie już producentem kojarzonym wyłącznie z niezależnymi projektami Justus League. Po ubiegłorocznym sukcesie z utworem "Girl" grupy Destiny's Child, Wonder skoncentrowany był w tym roku przede wszystkim na dwóch albumach. Po niezbyt udanym "Chemistry" producent z Karoliny Północnej zaprezentował pełnię swoich możliwości na mainstreamowym debiucie Little Brother "The Minstrel Show". Nadmiar obowiązków w stosunku do własnej ekipy nie przeszkodził mu natomiast w stworzeniu ciekawych bitów dla Memphisa Bleeka czy Mary J. Blige.

Najlepsi nowi producenci w roku 2005 (Hip-Hop) - Top 5
1. Salih Williams
2. J.R.
3. Needlz
4. C. Styles
5. Doe Boys

Ad. 1: Współtwórca wielkiej ekspansji spowolnionego rapu z Houston - Salih Williams - umiejętnie potrafił skomercjalizowć pionierski styl DJ'a Screw, tworząc w tym roku kilka niezapomnianych produkcji w klimacie Screwed & Chopped. Większość z nich znalazła się na albumie "Who Is Mike Jones?" (w tym dwa największe hity "Still Tippin'" i "Back Then"), chociaż nadworny beatmaker Swishahouse odpowiadał także za singlowe utwory Paul Walla i Buna B (odpowiednio "Sittin' Sidewayz" i "Draped Up").

Ad. 2: Chociaż J.R. (Jonathan Rotem) nie doczekał się jeszcze singlowego przeboju, to jego nadejście wydaje się być tylko kwestią czasu. Lekkie i przyjemne bity dostarczane w tym roku dla 50 Centa ("The Massacre", soundtrack do "Get Rich Or Die Tryin'"), Tony'ego Yayo czy Lil' Kim zapowiadają w niedalekiej przyszłości sporą ofensywę ze strony białego beatmakera, który poprzez chwytliwe brzmienie idzie śladami zrealizowanego w tym biznesie Scotta Storcha.

Ad. 3: "Piggy Bank" był chyba najgłośniejszym kawałkiem z albumu "The Massacre". Jego producentem był właśnie Needlz, który już w poprzednim sezonie dostarczał gorące instrumentale dla G-Unit (w tym singlowy banger "Let Me In" autorstwa Young Bucka). W tym roku Needlz odwiedzał ponadto albumy takich MC's jak: The Game, Cassidy, Trina czy DTP. W kolejce czekają natomiast Scarface, Redman i Lupe Fiasco. To będzie na pewno pracowity rok dla obywatela Michigan.

Ad. 4: Wygląda na to, iż 50 Cent powoli szuka sobie alternatywy dla Dr. Dre i Scotta Storcha, jeśli chodzi o produkcję klubowych bangerów. C. Styles jest w tym momencie najlepszym kandydatem na to stanowisko. Potwierdził to w numerach "Disco Inferno" i "Window Shopper", dorzucając także uliczne brzmienie w kawałku "In My Hood".

Ad. 5: Doe Boys, czyli Develop i Filthy, poza regularnym wspieraniem reprezentantów The Diplomats (szczególnie Juelz Santana i Jim Jones), dotarli w tym roku także do bohatera Cash Money - Lil Wayne'a, dla którego ugotowali singlowy energizer "Fireman", a także dwa inne numery z jego ostatniej płyty ("Hit Em Up" i "Feel Me").

Najlepsze produkcje w roku 2005 (Hip-Hop USA) - Top 10
01. Kanye West & Jon Brion - "We Major" (Kanye West ft. Nas)
02. Kanye West - "Dreams" (The Game)
03. Heavy D - "Feel It In The Air" (Beanie Sigel ft. Melissa)
04. Big D - "Best Rapper Alive" (Lil' Wayne)
05. Salih Williams - "Draped Up" (Bun B ft. Lil' Keke)
06. DJ Paul & Juicy J - "Stay Fly" (Three Six Mafia ft. Young Buck, Eightball & MJG)
07. Kanye West - "The Corner" (Common ft. Kanye West & The Last Poets)
08. Dr. Dre & Mike Elizondo - "How We Do" (The Game ft. 50 Cent)
09. Scott Storch - "Lighters Up" (Lil' Kim)
10. Swizz Beatz - "I'm A Hustla" (Cassidy ft. Swizz Beatz)

Najlepsze zwrotki w roku 2005 (Hip-Hop USA) - Top 5
1. Jay-Z - "Diamonds From Sierra Leone [Remix]" (Kanye West feat. Jay-Z)
2. Nas - "We Major" (Kanye West feat. Nas & Really Doe)
3. Common - "Testify" (Common)
4. The Game - "Dreams" (The Game)
5. Nas - "Death Anniversary" (Nas)

Najlepsza kolaboracja (MC/MC) w roku 2005 (Hip-Hop USA) - Top 5
1. Kanye West ft. Jay-Z - "Diamonds From Sierra Leone [Remix]"
2. Kanye West ft. Nas - "We Major"
3. The Game ft. 50 Cent - "How We Do"
4. The Game ft. 50 Cent - "Hate It Or Love It"
5. Chamillionaire ft. Lil' Flip - "Turn It Up"

Najlepsza kolaboracja (MC/wokalista) w roku 2005 (Hip-Hop USA) - Top 5
1. Kanye West ft. Jamie Foxx - "Gold Digger"
2. Young Jeezy ft. Akon - "Soul Survivor"
3. Kanye West ft. Adam Levine - "Heard 'Em Say"
4. Beanie Sigel ft. Melissa - "Feel It In The Air"
5. 50 Cent ft. Olivia - "Candy Shop"

Najlepsze dissy w roku 2005 (Hip-Hop USA) - Top 5
1. The Game - "300 Bars"
2. Nas - "MC Burial"
3. 50 Cent - "Piggy Bank"
4. Fat Joe - "My Fo Fo"
5. Jadakiss - "Checkmate"

Najciekawsze beefy w roku 2005 (Hip-Hop USA) - Top 5
1. The Game vs. G-Unit
2. 50 Cent vs. Nas
3. 50 Cent vs. Fat Joe
4. The Game vs. Memphis Bleek
5. Kanye West vs. George Bush

Wywołany przez 50 Centa konflikt z czołówką nowojorskich MC's (Nas, Fat Joe oraz Jadakiss) zdominował pierwszą połowę roku, jeśli chodzi o niezmiennie popularny w USA beef. W kawałku "Piggy Bank" Fifty zaatakował Kissa i Cracka za ich udział w utworze "New York" autorstwa swojego odwiecznego wroga - Ja Rule'a, a także obraził Nasa i jego żonę Kelis, co nie mogło naturalnie pozostać bez odpowiedzi. Wszyscy oczekiwali kawałka w stylu "Ether 2", ale ponieważ "Piggy Bank" brakowało sporo do "Takeover", Esco ograniczył się do o wiele mniej głośnego "MC Burial", na którym w ostatniej zwrotce wypunktował lidera G-Unit. Odpowiedzi, chociaż nie tak solidne, nadeszły również od Fat Joe ("My Fo Fo") i Jadakissa ("Checkmate").

Drugim punktem zapalnym, także z udziałem Curtisa Jacksona, była nieustanna konfrontacja (raczej na tle ambicjonalnym) The Game'a z poszczególnymi żołnierzami G-Unit. Reprezentant Compton, po odniesieniu sukcesu z albumem "The Documentary", zaczął powoli wycofywać się z afiliacji z nowojorskim gigantem. Pomiędzy obydwoma gwiazdorami dochodziło na przemian do ataków i uścisków, które ostatecznie przestały mieć jakiekolwiek znaczenie w momencie, kiedy The Game nagrał diss "300 Bars", w którym przez ponad 10 min. oddawał strzały w kierunku dawnych przyjaciół. Autorem najbardziej niespodziewanego ataku został z kolei Kanye West, który podczas zbierania pieniędzy na rzecz ofiar huraganu Katrina wystosował spontanicznie następujący komentarz: "George Bush Doesn't Care About Black People".

Najważniejsze pojednania w roku 2005 (Hip-Hop USA) - Top 3
1. Jay-Z & Nas
2. T.I. & Lil' Flip
3. 50 Cent & The Game

Ad. 1: Na pojednanie nowojorskich gigantów zanosiło się już od pewnego czasu. Nas konsekwentnie odmawiał dissowania Jigga Mana podczas swoich koncertów, natomiast Jay dawał do zrozumienia w wywiadach, iż nie wyklucza nagrania w przyszłości utworu ze swoim największym konkurentem. Sytuacja stała się jeszcze bardziej klarowna, kiedy to Esco wylądował na nowym albumie Kanye Westa. Pod koniec października Jay-Z zorganizował w New Jersey koncert firmowany tytułem "I Declare War". Zamiast szeregu dissów hip-hop'owa społeczność otrzymała jednak coś znacznie większego - zjednoczenie dwóch najbardziej szanowanych obecnie przedstawicieli Nowego Jorku, jeśli nie całego amerykańskiego Hip-Hop'u.

Ad. 2: Zawarcie pokoju przez Lil' Flipa i T.I. nie doszłoby do skutku, gdyby nie interwencja CEO Rap-A-Lot Records - J. Prince'a. Konflikt pomiędzy gwiazdami południowego Hip-Hop'u eskalował do tego stopnia, iż podczas pobytu T.I. w rodzinnej dzielnicy Flipa (Cloverland), miała miejsce fizyczna konfrontacja z udziałem przedstawicieli obydwu stron. Zarówno Lil' Flip, jak i T.I. odcinają się od tego, iż ktokolwiek z ich obozu był inicjatorem tego pojednania.

Ad. 3: Wspólna konferencja prasowa 50 Centa i The Game'a, reklamowana jako zakończenie ich drobnego sporu, była po prostu dobrze wyreżyserowanym przedstawieniem, które tylko na moment przysłoniło różnice dzielące obydwu MC's. Jak długotrwałe i szczere było to pojednanie, wszyscy doskonale pamiętamy.

Najlepiej sprzedające się albumy w roku 2005 (Hip-Hop USA) - Top 10
01. 50 Cent - "The Massacre" - 4,8 mln.
02. Kanye West - "Late Registration" - 2,3 mln.
03. The Game - "The Documentary" - 2,2 mln.
04. Mike Jones - "Who Is Mike Jones?" - 1,25 mln.
05. Young Jeezy - "Let's Get It: Thug Motivation 101" - 1,2 mln.
06. 50 Cent - "Get Rich Or Die Tryin' OST" - 950 tys.
07. Ying Yang Twins - "USA (United State Of Atlanta)" - 850 tys.
08. Eminem - "Curtain Call: The Hits" - 760 tys.
09. Common - "Be" - 700 tys.
10. Missy Elliott - "The Cookbook" - 650 tys.

Najwięcej sprzedanych kopii w tygodniu premierowym (Hip-Hop USA) - Top 10
01. 50 Cent - "The Massacre" - 1,1 mln.
02. Kanye West - "Late Registration" - 860 tys.
03. The Game - "The Documentary" - 650 tys.
04. Eminem - "Curtain Call: The Hits" - 440 tys.
05. 50 Cent - "Get Rich Or Die Tryin OST" - 330 tys.
06. Lil' Wayne - "Tha Carter, Vol. 2" - 240 tys.
07. Tony Yayo - "Thoughts Of A Predicate Felon" - 220 tys.
08. Ying Yang Twins - "USA (United State Of Atlanta)" - 200 tys.
09. Mike Jones - "Who Is Mike Jones?" - 180 tys.
10. Young Jeezy - "Let's Get It: Thug Motivation 101" - 180 tys.

Najbardziej oczekiwane albumy w roku 2006 (Hip-Hop USA) - Top 10
01. Dr. Dre - "Detox"
02. Reakwon - "Only Built 4 Cuban Linx 2"
03. Nas - "NASDAQ Dow Jones"
04. Kanye West - "Graduation"
05. The Game - "The Doctor's Advocate"
06. Ghostface Killah - "Fish Scale"
07. Mike Jones - "The American Dream"
08. T.I. - "The King"
09. Lupe Fiasco - "Food & Liquor"
10. Saigon - "The Greatest Story Never Told"

Ad. 1: "I'm the second dopest nigga from Compton you'll ever hear / The first nigga only put out albums every 7 years..." - gdyby słowa The Game'a traktować poważnie, warto przyszykować się w przyszłym roku na trzeci studyjny album legendy West-Coast - Dr. Dre. Ze względu na to, że odstęp czasowy pomiędzy "The Chronic", a "2001" wynosi rzeczywiście siedem lat, zapowiedzi Dre o wielkim comebacku wyglądają na wyjątkowo realne. Jeśli do niego dojdzie, zaprezentowany materiał, bez względu na jego kształt i treść, będzie wydarzeniem nr. 1 nadchodzącego sezonu.

Ad. 2: Wygląda na to, iż ponad dekadę musieliśmy czekać na kontynuację nowojorskiego klasyka "Only Built 4 Cuban Linx Niggas". Tandem Raekwon/RZA jeszcze raz zamierza podejść niezwykle konceptualnie do wspólnego projektu, a jeśli dodamy do tego udział w całym procesie Dr. Dre oraz Busta Rhymesa jako producenta wykonawczego, możemy być spokojni o jakość tego wielce oczekiwanego dzieła.

Ad. 3: Nowy album Nasa to zawsze jedno z trzech najważniejszych wydarzeń danego sezonu. Po zawarciu małżeństwa z Kelis i pojednaniu z Jay-Z, niezmiennie silny na nowojorskiej scenie Escobar jest w stanie nagrać oczywiście materiał porównywalny z jego dwoma poprzednimi. Świadczą o tym chociażby wypuszczane regularnie kawałki typu "The Honeymoon Is Over" czy "Death Anniversary". Absolutnie historycznym wydarzeniem byłoby z kolei wydanie nowego krążka Nasira przez Def Jam, a także obecność na nim Prezydenta tej wytwórni.

Ad. 4: Trudno przypuszczać, czy Kanye West zdąży do końca 2006 r. z realizacją trzeciej części szkolnej trylogii. Po zmianach, jakie nastąpiły na "Late Registration" w stosunku do "The College Dropout", nikt nie jest w stanie przewidzieć, w jakim kierunku poszedłby tym razem geniusz wirtuoza z Chicago. Pozostaje czekać.

Ad. 5: Przestrzegałbym przed nadmiernym optymizmem, jeśli chodzi o powrót najlepszego debiutanta 2005 r. Sam autor ujawnił dotychczas tylko tyle, iż zabiera ze sobą do studia praktycznie wszystkich producentów obecnych na "The Documentary" (Dr. Dre, Cool & Dre, Kanye West, Just Blaze itd.). Pewne jest natomiast, iż do momentu wydania tego projektu, gorączka będzie narastać w niewyobrażalnie szybkim tempie.

Ad. 6: Inny niezwykle popularny członek Wu-Tang Clanu - Ghostface Killah - zakończył już podobno prace nad nowym projektem ("Fish Scale"), którego premiera, wg Def Jamu, przewiedziana jest na 28 lutego. Po przesłuchaniu wypuszczonego w połowie roku street-singla pt. "Be Easy" (wyprodukowanego notabene przez samego Pete Rocka) wysokie oczekiwania wobec tego albumu są jak najbardziej uzasadnione.

Ad. 7: Po takim sukcesie, jaki podczas debiutu w mainstreamie odniósł reprezentant Swishahouse, wydanie kontynuacji jest ze wszech miar zajawiskiem oczekiwanym i koniecznym (przynajmniej w aspekcie biznesowym). Pozbawiony jakichkolwiek zdolności lirycznych Mike Jones nie ma prawa jednak eksperymentować z brzmieniem czy też swoim charakterystycznym flow. Jeśli weźmie ponownie ze sobą Saliha Williamsa, tworząc raj dla zwolenników skomercjalizowanego odcienia Screwed & Chopped, zostanie przywitany z tak samo dużym entuzjazmem.

Ad. 8: Nie jest łatwo utrzymać się na tronie, dlatego król musi co pewien czas przypominać o swojej obecności i walczyć o należyty dla siebie szacunek. T.I. aka The King Of The South powinien już w pierwszym kwartale przyszłego roku uderzyć po raz czwarty, tym razem z wymownie zatytułowanym albumem "The King". W udzielonym niedawno wywiadzie dla magazynu "The Fader", T.I.P. zdradził, iż wśród producentów obecnych na nowym krążku będzie m.in. Rick Rubin, nie zapominając także o swoich etatowych kolaborantach jak: Swizz Beatz, The Neptunes, Mannie Fresh czy DJ Toomp.

Ad. 9: Lupe Fiasco to jeden z najbardziej obiecujących debiutantów nadchodzącego sezonu. Jako obywatel Chicago może liczyć na produkcyjne wsparcie ze strony Kanye Westa, na którego albumie odnotował w tym roku cenny udział (utwór "Touch The Sky"). Jego świeży flow i technicznie zaawansowane rymy powinny zagwarantować wysoki poziom liryczny na projekcie "Food & Liquor". Jego producentem wykonawczym zostanie prawdopodobnie Jay-Z.

Ad. 10: Nie mniej utalentowanym lirykiem jest bezapelacyjnie Saigon - podopieczny Just Blaze'a, który odpowiada za większość produkcji obecnych na nadchodzącym debiucie reprezentanta Brownsville. 28-letni raper, który mentalnie czerpie z nauk Martina Luthera Kinga, potrafi w swoich tekstach poruszać głębokie tematy, a czas spędzony w więzieniu czyni go wiarygodnym i bogatym w doświadczenia zbirem. Planowany na marzec album "The Greatest Story Never Told" zapowiada mnóstwo dobrego Hip-Hop'u, którego siła ponownie będzie rezultatem bliskiej współpracy MC z producentem.



Informacje o artykule
Data dodania:2005-12-23
Dział / Kategoria: muzyka hip-hop / felieton
Średnia ocena:9.20 (5)
Oceń artykuł: Aby ocenić artykuł musisz się zalogować
Autor:
k2   rap graffiti breakdancek2
mężczyzna, Słubice

Ostatnie artykuły tego autora:
Podsumowanie roku 2006 (Hip-Hop USA)
Czas na Miami: Rick Ross (Vol. 1)

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Nasirrr
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
15:35:18, 23-12-05
looolll Płyta 50 cent\'a uznana za rozczarowanie a sprzedała się w prawie 5 mln egzemplarzach...te listy jak zawsze są przyjebane...

Hack
Autor: Hack   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
15:47:36, 23-12-05
Ja od siebie bym dodał do najbardziej oczekiwanych albumów płytę Redmana.

desone
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
15:49:05, 23-12-05
Wszedzie ta kupa 50 cent :/

anonim
Autor: nynekk   Link do posta
16:09:00, 23-12-05
50 cent ma wade zgryzu

anonim
Autor: Fresh Beatz   Link do posta
16:27:27, 23-12-05
Musze się zgodzić z Nasirrrem.
No i Timbo zrobił pare gorących rzeczy w tym roku...

Nasirrr
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
16:34:40, 23-12-05
Na przykładzie 50 cent\'a widać jacy ludzie są pojebani:) szkoda też, że nie ma tu Blackalicious...moze nie sprzedali dużo płyt, ale zasługują chociaż na jakies małe wyróżnienie, bo to co zrobili jest genialne-dużo lepsze od większości wykonawców przedstawionych tutaj

anonim
Autor: Gumolajzon   Link do posta
18:23:08, 23-12-05
50 Cent powiedział przed wydaniem nowego albumu że Get Rich Or Die Tryin sprzedało się w nakładzie 11 mln i jeśli \"The Massacre\" sprzeda się choćby o jeden egzemplarz mniej to uzna to za porażkę !!! Teraz widac jaki mamy rezultat ! PEACE

CHINAS
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
19:22:34, 23-12-05
Mi artykuł się podoba. Nie wiele bym tu zmienił, w większości zgadzam się z K2. Jedyny jaki błąd zrobił to to, że mógł jeszcze poczekać te dwa tygodnie do końca roku, ponieważ np. płyta Eminema jeszcze będzie przez te dwa tygodnie się dobrze sprzedawała i pewnie dociągnie do pełnego miliona. I wynikało by z tego, że wyprzedziła by pare pozycji. No ale i tak daje 10/10 za ten felieton.
Gumolajzon - nakład 11mln sprzedał mu się na całym świecie, a nie w samych Stanach. Co innego pisze w tym artykule, chociaż i tak 50 Cent\'owi dużo brakuje do tamtego wyniku. Płyty \"The Massacre\" sprzedało się na świeci nieco ponad 6mln egzemplarzy. Co i tak wynika, że jest to dla niego porażka.
P.S. Ta wypowiedź była mówiona w MTV.

PEACE

anonim
Autor: jotus   Link do posta
22:44:15, 23-12-05
Nie ma tupaca nie ma notariusa bmg, hammera i paru innych to juz nie to co było. Teraz Polski rap przeżywa świetność choć obawima sie ze to ostatni rok tej świetnośći.

anonim
Autor: d.u.h.h.   Link do posta
23:09:21, 23-12-05
Brawo za artykuł! Tylko ktoś kto zna się na rapie wie, że w 2005 roku największy klasyk to Diamonds From Sierra Leone Kanye Westa. Za treść. I doskonale rozumiem dlaczego autor nie podał uzasadnienia swego werdyktu i że nie chciał się narażać. Bo Diamonds to bardzo ostra, ale i subtelnie ukryta krytyka \"narodu wybranego\", który doprowadził Stany Zjednoczone do wojny z Irakiem.

Cosa_Znosa
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
23:35:51, 23-12-05
ja bym też dodał Redmana do najbardziej oczekiwanych płyt 2006... plus Method Man - mam nadzieję, że będzie w przyszłym roku :] chociaż znając pana Ticala, to różnie może się to potoczyć :-/

solo_1st
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
23:37:22, 23-12-05
kiedy nowy Nas? są jakieś daty premier czy coś?

anonim
Autor: d.u.h.h.   Link do posta
09:53:46, 24-12-05
Widzę, że ludzie nie skumali Diamonds i słynnych słów Westa \"international assholes\", usuniętych z remixu;-)
Minusem tego podsumowania jest Scott Storch - przereklamowany przeciętniak, następny Puff Daddy. Ale dobrze, że jego wtórne bity jak Candy Shop są wśród najgorszych płyt roku;-)

anonim
Autor: lejpangostek17   Link do posta
11:24:00, 24-12-05
muszę przyznać iz jest to bardzo profesjonalne zestawinie. wielki szacunek dla K2, ktory wg. mnie jest jedynym dobrym reprezentantem tego portalu, gdyz ma naprawde duza wiedze na temat rapu. choc jak zawsze, nie ze wszystkim moglbym sie zgodzic. np. jesli chodzi o beefy (dajcie spokoj, kazdy wie ze piggy bank byl mizernym kawalkiem, 50 zapowiadal ze rozmiecie rywali a co najwyzej spoliczkowal ich delikatnie). takze odpowiedz fat joe w \"my 44\" byla mizerna imho. ale poza tym to w sumie zgadzam sie z tym podsumowaniem. keep up the good work K2!!

dareks85
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
13:36:01, 24-12-05
w tych wszystkich zestawieniach brakuje mi przede wszystkim AZ i Forta Minora - niewiem jak można ich było przeoczyć!!! poza tym spoko to jest;-]

k2
Autor: k2   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
13:47:04, 24-12-05
Tegoroczny album AZ - \"A.W.O.L.\" - wydany został przez niezależny label Quiet Money, dlatego umieszczenie go na listach byłoby sprzeczne z przyjętą formułą (patrz wprowadzenie do tekstu). Natomiast Fort Minor jest na 7 miejscu, jeśli chodzi o najlepsze albumy 2005 r.

dareks85
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
14:22:18, 24-12-05
...i wszystko jasne! dzienki

anonim
Autor: AeM   Link do posta
15:12:16, 24-12-05
Fifty? jak dla mnie kasztan....G-G-G-G-G...wypierdalaj
This is D- Block Mighty mighty D-Block..
HaHaHaHa Mayby If I Sing I\'ll Be Ritch...mayby if i rat on you..i\'ll be ritch..hahahahaha

siik
Autor: siik   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
15:42:56, 24-12-05
nie podniecaj sie, te 4,8 mln to wynik tylko z usa

CHINAS
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
16:58:50, 24-12-05
Nasirrr -  \"50 Cent sprzedał co prawda blisko 5 mln. kopii albumu \"The Massacre\", jednak jego zawartość, obejmująca w większości klubowo-popowe bangery, eliminuje jakikolwiek zachwyt nad jego osobą, który pojawił się na tak ogromną skalę w momencie debiutu albumem \"Get Rich Or Die Tryin\'\".\"

Powinieneś najpierw przeczytać tekst a dopiero później wypowiadać się.

PEACE

anonim
Autor: fnsdu8fbd0f   Link do posta
17:48:45, 24-12-05
popieram chinasa. ludzie niedorozwinięci jesteście? przeczytajcie pierw coś by móc to komentować. żałosne

anonim
Autor: seX rAp & CannaBiZ   Link do posta
18:29:03, 24-12-05
Gangstarrr,Mos dEF TALIB KWELI 2paC Wu tanG naS .............a KOMERCJE PIERDOLE SERDECZNIE I NIEMAM ZAMIARU PRZESKLUCHAC ZADNEGO Z TYCH ALBuMOW !!!!!! aa...no i MoBB DeeP\'y sie obsraly goraca kaszką i to nieziemsko im popuscilo....byli zajebisci ale sie sprzedali do najchujowszego labelu ....no ale czego sie ne robi dla pieniedzy...!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!BE REAL !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1

człowiek z dżunglii
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
22:03:18, 24-12-05
twarz Fiftiego codziennie widze w lustrze

anonim
Autor: L.E.W.Y   Link do posta
18:45:29, 25-12-05
LUBIE CZARNUCHóW ALE NIENAWIDZE BIAłYCH KTóżY śPIEWAJą EMINEMA BO WEś BIAłY BęDZIE śPIEWAł O CZRNUCHAH KAżDY BOD SWOJIM TYTUłEM !!!!!!!!!

WOYTAH
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
03:52:50, 26-12-05
CZYLI NIENAWIDZISZ B-REALA??CO ZA PACJENT

anonim
Autor: d.u.h.h.   Link do posta
11:21:33, 26-12-05
YING YANG TWINS też nagrywa dla wytwórni niezależnej TVT, a znalazł się w podsumowaniu. To brak konsekwencji;-) Poproszę zatem o podsumowanie hip-hopu na rynku wytwórni niezależnych - z udziałem np. Slam Jamz wydających IMPOSEBULLS.

Ale i tak jeszcze raz wielkie brawa za uznanie Diamonds From Sierra Leone najlepszym singlem roku 2005, bo to największy hiphopowy klasyk od czasu Fear Of A Black Planet PUBLIC ENEMY. Dzięki niemu kultura hip-hop ŻYJE!

k2
Autor: k2   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
12:25:37, 26-12-05
Album Ying Yang Twins jest umieszczony tylko w zestawieniach dotyczących wyników sprzedaży. W przypadku tej kategorii trudno o rozdzielenie \"niezależnych\" od \"mainstreamowych\" wytwórni. Inna sprawa, że label TVT jest tylko z definicji niezależny, ponieważ wydawane w nim albumy Lil\' Jona sprzedają się regularnie w milionach egzemplarzy.

Poza tym dziękuję wszystkim za krytyczne i przychylne komentarze.

anonim
Autor: macko_z_bogdanca   Link do posta
13:15:02, 26-12-05
max mi sie podoba ten artykuł sporo rzeczy zgadza się z moją opinią :] jednak troche za bardzo faworyzujesz Beanie Sigiela, nie podba mi się ta płyta :P ale feljeton jest spoko

anonim
Autor: DET   Link do posta
12:51:36, 28-12-05
z jednym sie zgadzam na 100% Detox bedzie najwiekszym wydarzem 2006,ten rok bedzie nalezał do Dr.Dre,a płyta wyjdze na pewno to nie plotki

anonim
Autor: herk md   Link do posta
15:29:02, 28-12-05
W końcu cos innego, w koncu nikt nie pisze, ze masakra jcenta jest najlepsza plyta w tym roku, w koncu ktos zauwazyl, ze masakra to istna negatywna masakara, ktora cent zrobil. Resztę skomentuje gdy przeczytam calosc :).

kkkk
Autor: kkkk   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
20:43:13, 29-12-05
534 jednak mnie najbardziej rozczarowała

Yo!la
Autor: Yo!la   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
12:09:21, 01-07-06
Człowieq! Genialny jesteś ;p

ejojojo_0'7_Na_Dwóch
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
14:55:40, 30-04-12
Emak.

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 5 + 4 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-34-226-234-20.compute-1.amazonaws.com (34.226.234.20). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2019 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies