Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

Zrobić biznes na hejterach - Mezo

Zrobić biznes na hejterach - Mezo

Autor: seba

Dowiedz się więcej o: Mezo (Lajner).
To jest frustrujące jak widzę np. 12-latka, który po koncercie próbuje mi tłumaczyć, że nie robię prawdziwego Hip-Hop’u czy coś takiego. Stary nazwij to jak chcesz hip-pop, pop-rap. Chcesz to słuchaj, nie chcesz odstaw.

To jedna z najbardziej kontrowersyjnych postaci na polskiej scenie. Raper, który świetnie poczuł jaka cienka jest granica pomiędzy miłością publiki, a nienawiścią. Sam jednak doskonale wie, w którą stronę idzie. Przeczytajcie o tym jakie Mezo ma plany, stosunek do hejterów i gdzie widzi swoje miejsce na scenie.

Przede wszystkim najlepsze życzenia z okazji ślubu. Mam nadzieje, że będziecie szczęśliwi. Czy wesele się udało? Ile procent gości zawitało na poprawinach?

Długo czekałem z tym wywiadem, żeby zobaczyć co się stanie jak Mezo wyda nową płytę. I... chyba nie stało się nic. Dlaczego nie ma takiej eksplozji jak po "Mezokracji"?
Mezo:
Po pierwsze: nie ma takich hitów jak na "Mezokracji". W każdym razie takim hitem nie okazał się numer "Nie ma nic". Po drugie: hejting dotarł do dzieciaków. To jest doprawdy frustrujące jak widzę np. 12-latka, który po koncercie próbuje mi tłumaczyć, że nie robię prawdziwego Hip-Hop'u czy coś takiego. Stary nazwij to jak chcesz hip-pop, pop-rap. Mam to gdzieś. To po prostu moja muzyka. Chcesz to słuchaj, nie chcesz odstaw. Chore akcje. Ludzie inteligentni potrafią pewne rzeczy zrozumieć. Mniej rozgarnięci mają z tym problemy. Jestem dumny z "Wyjścia z Bloków". To moja najlepsza płyta, a i sprzedaż jeszcze skoczy, uwierz. Mamy parę singli do wydania jeszcze. "Ważne" już robi swoje i pomaga płycie, choć się na niej nie znajduje.

Kilka pytań odnośnie preambuły, bo to niejako kwintesencja tego albumu. "Hip-Hop to wolność, prawo do bycia sobą, bycia oryginalnym", a z drugiej strony, sam mówisz, że to biznes, płacenie pensji i teraz, mając rodzinę, poczujesz to pewnie jeszcze bardziej. Czy takie podejście się nie wyklucza?
Mezo:
Nie ma tu żadnej sprzeczności. Najpierw robimy muzykę, ja piszę słowa. Jestem ponad biznesem i tworzę zupełnie niezależnie. Gdy mam gotowy album daje do wytwórni i tu już ruszają konkretne działania marketingowe, promocja itp. Nie robię muzyki dla 100 osób z sąsiedniego bloku. Chce żeby usłyszało to tysiące, setki tysięcy osób. Chcę rapować i zarabiać na tym pieniądze. Nie wiedzę w tym nic złego.

Straciłeś nadzieję, że słuchacz to człowiek otwarty na świat, który ma swoją opinię?
Mezo:
Nie straciłem, ale czasem w to wątpię. Niektórzy ludzie są jak chorągiewki. Myślą masowo. Dziś dostaje dużo maili, że podoba im się nowa płyta, nowy teledysk "Ważne". Jestem pewien, że spory procent tych osób przestanie lubić te utwory gdy zaczną one być "nazbyt popularne".

Festiwal Opole 2005. Rozumiem, że można twierdzić, że to święte miejsce polskiej piosenki, że to ważny festiwal, ale stajesz w jednym rzędzie z nie lubianymi i przestarzałymi twarzami z TV. Może właśnie za to ludzie Cię nie lubią?
Mezo:
Zacznijmy od tego, że generalnie to ludzie mnie lubią, ale jak każda znana, popularna i może nieco kontrowersyjna postać mam też swoich przeciwników. Tu będzie znowu coś o inteligencji. Każdy kto trochę pomyśli wie, że występując, rywalizując na scenie z takimi wykonawcami jak Andrzej Piaseczny, Mietek Szcześniak, Monika Brodka czy nawet Golce nie jestem automatycznie kimś kto gra taką muzykę jak oni. Każdy ma swój styl, który jakiejś grupie odbiorców się podoba. Owszem razem możemy być brani jako szeroko pojęta scena pop, ale mi to niczego nie narzuca. Gram swój kawałek tak jak chcę i jadę do domu.

"Każdy chce na rapie hajs trzepać / i nic w tym złego byle godnie". Sto procent prawdy. Tylko gdzie Ty definiujesz granicę?
Mezo:
Granicą jest bycie w zgodzie z sobą. Każdy z nas inaczej postrzega swoją działalność. Dla jednego rzecz będzie w porządku, dla innej osoby to już będzie złe. Niektórzy zarabiają duże pieniądze właśnie na trzymaniu się tych purytańskich hip-hop'owych zasad. Dla mnie są one za wąskie. Dlatego wyszedłem z bloków.

Mam prawie 23 lata i jestem pewien, że dzięki szkole życia jaką dostałem przez ostatnie 3 lata poradzę sobie z niemal każdym problemem.

Czy w tym otwieraniu głów i robieniu swojego nie poszedłeś krok za daleko i przeniosłeś rap z ulicy na salony za szybko. Może on by tam doszedł, tylko wolniej, spokojniej?
Mezo:
Rap nie jest na żadnych salonach. Ani ja nie jestem na salonach. Nie czuję się też reprezentantem całej hip-hop'owej społeczności. Gram swoją muzykę i tyle. A niektórzy raperzy choćby bardzo chcieli nie pójdą "szerzej", bo z definicji są przeznaczeni dla niszowego odbiorcy. "Hip-Hop to nie posąg z jednej bryły" - rapowałem już tak na demówce z 2001 r.

Zgodzisz się z tym, że znalazłeś się gdzieś pomiędzy rapem, a muzyką rozrywką. Z jednej strony zbyt komercyjny dla fanów rapu, a z drugiej strony zbyt inteligentny, zaangażowany jak na prostą muzykę rozrywką?
Mezo:
Zgodzę się. Ale nie uważam, że rap to muzyka wyłącznie inteligentna, ambitna i twórcza, a artyści sceny pop to debile grający pod publikę. Tutaj nie ma biało-czarnej rzeczywistości. Jest wiele różnych odcieni. Moja nowa płyta jest mocno hip-hop'owa i tego nic nie zmieni, ale nie ukrywam, że jaram się hip-popową jazdą a la Will Smith i w tym kierunku też być może będę coś robił.

Lata 2003 i 2004 to był Wasz czas. Teraz to wszystko lekko stanęło. Zastanawiałeś się kiedyś nad tym, jak nie rap to co?
Mezo:
Jak nie rap to trochę szkoły. Jak nie rap to jakiś biznes. Mam żonę, dziecko w drodze. Myślę poważnie o przyszłości i mam wiele patentów na życie. Na pewno sobie poradzę jeśli zdrowie dopisze.

Cofnijmy się do 2003 r. wychodzi "Mezokracja", jesteś ciągle cenionym Lajnerem, a nie zniesławionym Mezem. Co zmieniasz? Może inaczej dobrać single? Może uważać na ksywę? Może kilka koncertów mniej? A może nic?
Mezo:
Nie lubię rozważań typu: co by było gdyby. To jak płacz nad rozlanym mlekiem, takie stereotypowe polskie myślenie. A przecież mogłem być, mogłem mieć? Czy to się komuś podoba czy nie jestem dumny z tego co osiągnąłem. Parę dobrych lat działałem w podziemiu, wydałem 3 nielegale, jeździłem po całej Polsce za przysłowiowego browara. Potem nastał czas legali. Naturalna konsekwencja. Zmierzenie się z dużą sceną i sprzedaż ponad 20 tys. płyt. Oczywiście, że po drodze były mniejsze lub większe błędy, ale nie popełnia ich ten kto siedzi w domu przed komputerem i klika jacy to inni są źli. Dziś mam prawie 23 lata i jestem pewien, że dzięki szkole życia, jaką dostałem przez ostatnie 3 lata poradzę sobie z niemal każdym problemem.

Na tej płycie często próbujesz się rozliczyć z hejterami, określeniem hiphopolo (choć nie pada nigdy na płycie), anonimowymi przeciwnikami w rapgrze. Tylko takiego bragga nie zawsze dobrze się słucha. Czy dobry rap nie broni się sam? Trzeba o tym mówić?
Mezo:
Stwierdziłem, że trzeba. Miałem w sobie potrzebę wyrzucenia o tym paru zwrotek i tak zrobiłem.

Kiedyś powtarzałeś, że dzień bez freestyle'u to dzień stracony. Czemu nie postarasz się pokazać swoim oponentom umiejętności i nie wystartujesz na WBW? Może jednak warto Cię tam spotkać.
Mezo:
Żartujesz (śmiech). Przecież o tych koleżkach poza może Dużym Pe, Kamelem i Dioxem prawie nic nie wiem. Czym miałbym im jechać? A oni na mnie mieliby przygotowane 1000 panczy. Publika też pewnie nie byłaby obiektywna. Dwa lata temu byłem wielkim fanem fristajlu i gdyby nie sukces "Mezokracji" pewnie pojawiałbym się na imprezach typu WBW. Dziś fristajluje mało i o dziwo nawet dzień bez fristajlu może nie być stracony. Wolne daje raczej tylko po whisky z Owalem i ziomami po koncertach w hotelach. Ale podziwiam wszystkich dobrych na wolno. To prawdziwa sztuka.

"Jest nas wielu" to śliski temat. Łatwo o populizm, banalne hasła, z których mało się pamięta. Czy naprawdę ten utwór, wydany pół roku po pomarańczowej rewolucji pomógł komukolwiek?
Mezo:
Tobie na pewno nie pomógł, skoro tak mówisz. Są ludzie, którzy mają inne zdanie. Nagrałem zwrotkę. Wydaje mi się, że to dobre 30 sekund utworu. Powiedziałem co myślę na temat i tyle.

Niektórzy zarabiają duże pieniądze właśnie na trzymaniu się purytańskich hip-hop’owych zasad. Dla mnie są one za wąskie. Dlatego wyszedłem z bloków.

Z drugiej strony w tekstach społecznych coraz bliżej Ci do Łony, zresztą często pojawia się w cutach. Myśleliście żeby coś nagrać? To mógłby być ciekawy utwór z wielu względów.
Mezo:
Łona to inteligentny koleś, którego bardzo cenie. Kiedyś robiłem z nim nawet wywiad jako dziennikarz. Specjalnie do Szczecina na godzinę pojechałem. Nagrywa sobie ambitne płyty, ma powszechne poważanie, nie miesza się za bardzo w to co dzieje się na scenie. Kawałek z Łoną zrobiłbym bardzo chętnie. Czas pokaże.

A może jest jakiś inny raper, z którym chciałbyś nagrać numer?
Mezo:
Tylko i wyłącznie mój mentor - Fresh Prince a.k.a. Will Smith.

Czy Tobie w ogóle zależy na tym, żeby było mniej tych wszystkich hejterów, czy już Ci jest to obojętne?
Mezo:
Zależy mi na tym żeby było mniej głupoty, ale to jak walka z wiatrakami. Z hejterów ostatnio dużo się śmiejemy. Może robić dla nich specjalne fora, gdzie będę mogli uzewnętrzniać swoje frustracje? Może specjalne koncerty dla hejterów: "Przyjdź na koncert! Za jedyne 25 zł będzie mógł pokazać faketa swojemu najbardziej znienawidzonemu artyście!". Piękny biznes.

Okładka to osobny temat - świetny pomysł. Kto na to wpadł?
Mezo:
To praca mojego dobrego kumpla, Sewera. Nic dodać nic ująć. Profesjonalna robota i genialny pomysł. Polecam sprawdzić na www.mezotabb.pl.

Po co tak podkreślać powrót do starej szkoły przez okładkę i preambułę?
Mezo:
Bo bardzo lubię starą szkołę. Hip-Hop jako zabawa, jako rywalizacja na słowo, radość, ale i konkretny materiał do przemyśleń. Koniec lat 80-tych to dla mnie najlepszy okres w historii Hip-Hop'u.

Czy przyszłość to "Mezokracja"?
Mezo:
Mezokracja to przeszłość, ale jej duch będzie obecny. Teraźniejszość to "Wyjście Z Bloków", a przyszłość to nowa płyta z Tabbem + oldskulowy projekt z WDK.

Czego Ci życzyć?
Mezo:
Zdrowego dziecka, zdrowia i sukcesów.

Dowiedz się więcej o: Mezo (Lajner).


Informacje o artykule
Data dodania:2006-08-10
Dział / Kategoria: muzyka hip-hop / wywiad
Średnia ocena:7.00 (1)
Oceń artykuł: Aby ocenić artykuł musisz się zalogować
Autor:
seba, 38 lat
mężczyzna, Szczecin

Ostatnie artykuły tego autora:
Kandydaci na szaleńców - przedpremierowy wywiad z Mesem
Nie szufladkowałbym tego albumu - Fokus - wywiad
Potrzeba flirtu i reakcja na kobiece piękno - 2cztery7 - wywiad
Ulica nadaje - wywiad z Sują
Konkurs na Demo Roku Magazynu WuDoo - wywiad z Aśką Tyszkiewicz

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Diabel@krkrap.com
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
20:54:16, 13-02-06
Nie jestem uprzedzony do Meza, ale wolałbym jednak wywiad z Owalem, czyli w zasadzie jedynym artystą z Poznania, do którego mam jakiś szacunek...

korzen7
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
22:55:59, 13-02-06
A tam pierdolenie o szopenie. Jeśli Łona by nagrał z Mezo to miałbym bardzo smutny dzień. Mezo nie jest pomiędzy rapem a popem, on juz robi pop i pewnie by mi nie przeszkadzał gdyby nie fakt że ludzie, którzy nic o hh nie wiedzą widzą hh w jego muzyce. Poza tym wcale nie uważam go za jakiegoś imbecyla, nie mówie że jest głupi i też mu życzę wszystkiego naj w rodzinie. Ale Mezo ja Cię proszę nie identyfikuj sie z hip hopem!

anonim
Autor: asdfghjkl   Link do posta
12:00:55, 11-03-06
Dobry wywiad! W koncu cos madrego powiedzial ktos!
a płyta \"Wyjscie z Blokow\"techniecznie jest jedna z lepszych w Polsce. Tematycznie ma calkowicie inny wymiar od typowych plyt hip-hopowych ,ale jest super.
POzdrO

anonim
Autor: macgyver   Link do posta
14:16:33, 11-03-06
powiesić tą kurwę i te wszystkie lerki, nowatory za to co zrobili z polskim hh. dobry wywiad.

Królik_666_13
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
11:47:30, 26-03-06
Mezo, jesteś żałosny! Przecież widać, że na twoich koncertach są same 12-latki, i to nie wszystkie są na tyle sfrajerzone, żeby określić cię, jako PRAWDZIWY RAP! Zabiłeś hip-hop, i dzięki tobie teraz wszyscy chcą słuchać murzynów! A gdybyś coś nagrał z Łoną, to bym stracił o tym raperze dobre mniemanie, że nagrał coś z taką ciotą, jak ty, skurwysynu! AHA, i na poprawinach (jak w piosence Nagłego Ataku Spawacza), okazałoby się, że jesteś pedałem, twoja żona to facet, a ty, chcąc tego uniknąć, poprawin nie zrobiłeś. Buhahahahahahahahahhahahahaha!

anonim
Autor: gorgo   Link do posta
12:57:51, 27-03-06
nie wiem czy jest jakis koles w polsce co nie ceni łony?
ale jak by mezo z nim nagrał to nie wiem czy była  by choc jedna osoba ktora by go ceniła

anonim
Autor: playa 01   Link do posta
22:50:49, 10-08-06
Mezo troche za późno się opamietał, że sam sobie reputację spierdolił:/. Wiec mały apel - Nie skazuj Łony na taki los jak Twoj...
Pjona

anonim
Autor: dnr   Link do posta
02:48:45, 11-08-06
mezo to pierdolona kurwaaaaaaaaaaaaaaaaaaa. zgadzam sie z korzeniem ze lepiej zeby sie nie identyfikowal z hh. powiem zwięźle - ciesz sie kurwa jebana palo ze jak bylem w poznaniu to cie frajerze nie dorwalem. wtedy juz bys nigdy nie zaspiewal. a ten 12 - stolatek skoro cos tlumaczyl to tzreba bylo go wysluchac bo pewnie wie wiecej hh niz ty suko.

Mroofka
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
12:37:44, 11-08-06
Kurwa, ty już próbowałeś zrobić biznes - na politykach !! Kurwa sprzedawczyk jebany!!
Nie wiem jak taki producent jak Tabb (bo trzeba przyznać że bity robi niezłe ;) ) może robić bity dla kogoś takiego, nie wie że sam sobie tym szkodzi??

\"Twarz się traci raz - mezo-politycy, wyprowadził się z burdelu, niech nie zgrywa tu dziewicy\" hahaha :D

anonim
Autor: fussy   Link do posta
23:13:05, 16-12-06
i tak jak zwykle jak ktos ma lepiej to udupic bo czemu ma tak miec
a co to do kurwy nedzy prawdziwy hh
mowi ze wyprowadzil sie z blokow, a co tylko na blokach sa \'prawdziwi raperzy\'
pierdolicie synu ze glowa boli
zyj i dac zyc innym abo idz pod blok na browka i skroj kogos ulzy ci

anonim
Autor: Kroox   Link do posta
20:11:09, 30-12-06
Ciekawe ilu z tych co go jedzie teraz rok temu śpiewało \"dziewczyno jak wino\" :P

anonim
Autor: Ajfam   Link do posta
10:15:40, 19-07-07
Mezo to zwykłe ścierwo komercyjne gówno i nic po za tym i nie chce mi się tu wymieniać szczegulnych powodów dla których tak jest prawdziwy gracz wie o co mi chodzi leszcz się chowa a tak po za tym w chuju mam meza i reszte tych pizdek z UMC

anonim
Autor: Ajfam   Link do posta
14:18:50, 06-08-07
Mezo to gówno Biznes Na Hejterach szmato uwarzaj co pierdolisz bo cię kurwa mać zbijemy w tym Poznaniu

anonim
Autor: HRD-Man   Link do posta
23:50:18, 03-09-07
No kurwa... Mezo to lamus i tyle... Mezo w TV i już wszystkie laski kisiel w majtach bo Mezo nagrał kolejne gówno... Może nienawidziłbym go aż tak bardzo, gdyby ludzie nie mówili ze to jest "dobry Rap"... To jest pierdolony POP i tyle, nie żadne HH i RAP... W ogóle za kogo on sie ma?? Pierdolił, że "Tobie na pewno nie pomógł, skoro tak mówisz. Są ludzie, którzy mają inne zdanie. Nagrałem zwrotkę. Wydaje mi się, że to dobre 30 sekund utworu."... Jakby nie patrząc... Mezo i Owal niby cos tam nawijali ale jak w każdym kawalku chuj wi o co w ich zwrotach chodzi i jak w kazdym kawalku o dobrym, konkretnym klimacie - nie nawijają o tym, o czym powinni... czyli nie na temat... po prostu: RYM DLA RYMU, BYLE ŻEBY COŚ BYLO... tyle... czemu w tym kraju dobrzy MC nic nie mają a popowe gwiazdy czyli Pseudo-Raperzyny mają tyle hajsów i reputacje i małolat... nie rozumiem kurwa tego...

kostuch88
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
14:04:30, 25-10-09
Tabb tworzy całkiem dobrą muzykę. Trzeba przyznać, że bity na płytce meza są na bardzo wysokim poziomie. Co do meza, to powiedział ŚWIĘTĄ PRAWDĘ, że niektórzy raperzy przyjeli postawę uliczną i robią na tym jeszcze większą kasę np. WWO czy Peja.
Żeby zarobić pieniądze w muzyce musisz ustalić kto jest twoją grupą docelową, inaczej targetem. Dla WWO targetem są małolaci z bloków i to oni mają kupować ich płyty. Tede'mu ( którego bardzo lubie ) zależy bardziej na osobach normalnie myślących ale też lubiących się polansować w swoim aucie itd :) Mezo ustalił, że jego tergetem będzie większa grupa osób. Normalni zwykli ludzi ( moja mam ma meza ustawionego na dzwonek w telefonie :)
Jak widzicie owieczki hiphop to biznes jak każdy inny i nie ma w tym nic złego. A to gadanie że ktoś jest prawdziwy czy nie prawdziwy jest żałosne.
Pozdro dla normalnych.

LYGRYS TO KLASYKA
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
01:02:46, 17-03-15
DOBRY RAPER CO ZJADŁ mesa  DOBRY RAPER CO ZJADŁ mesa

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 2 + 1 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-35-172-100-232.compute-1.amazonaws.com (35.172.100.232). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2019 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies