Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje
button_zwin_rozwin

hip-hop.pl »

Wywiad z The Metabolics

Wywiad z The Metabolics

Autor: CEND

1 czerwca (dzień dziecka- przyp. red.). Cudny dzionek - poranna burza, wiatr jak z reklamy piwa Bosman... Mimo to Szczecin się bawi.

W tymże dniu do 091 przyjechała ekipa z Brooklynu - The Metabolics, którzy grali jako support po koncercie Paktofoniki.

Na miejsce (Słowianin) dotarliśmy już po 20tej. Tłoczno było, ale się tego spodziewaliśmy.

Zdążyłem złoić tylko jednego browara i wbiliśmy się do środka.

Z trudem łapaliśmy dosłownie resztki powietrza, bo chętnych do odaţ

Ludzie właściwie przyjechali na koncert Paktofoniki, jednak my (Maga i ja) przybyliśmy w celu przeprowadzenia rozmowy z Mr Dead`em i Dj Bimos`em.

Wyczekaliśmy się na ziomków z N.Y., ale dzięki naszej wytrwałości macie szansę dowiedzieć się kim są i co robią chłopaki z The Metabolics.

(Mr Dead, to ten gość z bujną fryzurką i wypasionymi soczewami..., ten łysiejszy to Bimos.)

Oto prezentujemy zwierzenia Pana Śmierci oraz jego didżeja...

A wszystko się zaczęło koło północy, przed koncertem gości zza oceanu... Wchodzimy do pomieszczenia na zapleczu...

Redakcja: Witamy!

The Metabolics: dobry wieczór...

R.: widzę, że się delektujesz Tyskim...

Mr Dead: taaa...Tyskie, to dobry browar...

R.: Jak długo tu jesteście?

MD: Dopiero wpadliśmy.

DjB: Właśnie weszliśmy.

R.: To wasz pierwszy raz w Polsce?

MD.: Tak. Pierwszy raz tu przyjechaliśmy

DjB: Teraz mamy turne po Europie ..

R.: A gdzie już byliście?

MD.: W Hamburgu i w *********** (tu nazwa jakiejś bliżej nieokreślonej przeze mnie miejscowości w Rzeszy).

R.: Wpadliście właśnie, gdy impreza już jest nieźle rozkręcona...

Md.: No ,jest gorąco... dobra impreza się kręci.

DjB: TaaaaK! Podoba mi się! Niezła faza jest! Ludzie są zajarani! Czuć, że ludzie czują ten klimat, człowieku.

MD.: Szczerze? Jak widzę ten tłum, to mam uczucie, że wy to bardziej czaicie, bardziej tym żyjecie niż publiczność w Stanach.

R.: Właśnie oglądaliście koncert Paktofoniki, jak wam się podobało?

MD.: Było gorąco!

R.: Jak sądzicie, czy Szczecin przyjmie was tak samo gorąco, jak Paktofonikę?

MD.: Nie wiem, zobaczy się...

R.: Lubicie polską publiczność?

MD., DjB.: Tak, wszyscy są tacy mili!

R.: Co was tknęło żeby przyjechać do Polski?

MD.: To był w sumie przypadek... w innych miejscach znają już nas, chcieliśmy pokazać się tam, gdzie jeszcze nas nie było... Polska była podyktowana z góry, ale podoba nam się i cieszymy się, że tu właśnie jesteśmy...

R.: Muszę was pocieszyć... nie tremujcie się... Szczecin potrafi się bawić.

MD.: To dobrze, bo ja już któreś piwko łykam...

DjB.: Jesteśmy tu po to, by zrobić trochę zamieszania...

R.: Aha... Powiedzcie coś o waszej muzyce...

MD.: Drugi album, to muzycznie Dj Bimos...to on jest producentem. Wiesz... Po prostu trafiliśmy na siebie... to za zasługą Prince Paul`a... nasza historia zaczyna się od niego. Ja miałem okazję pracować z różnymi producentami. Muzyka jest twarda, to nie to, co się teraz na około wyprawia. To jest spory kawał... to taki głaz, wiesz.

R.: Czy to jest new wave hardcore ?

MD.: Powiem ci tyle, że to jest podziemie, ale, wiesz, nie zawsze hardcore, czasem jest o sprawach, co mnie cieszą, czasem o tym, co mnie szczerze wkurwia. To jest multifunkcyjne!

DjB.: Tak.

(w tym momencie przyleciała do nas blanicina... Mr Dead już po pierwszym machu rozluźnił się nieco bardziej i gadka zaczęła się bardziej luźna...)

MD.: Dzięki za zioło! Dobry towar... Powracając do pytania... nie można nas określić, zaszufladkować...

R.: A teksty? O czym rymujesz?

MD.: A...o ty i o owym, jak jest lub jak nie jest, a powinno być. Rymuję o związkach międzyludzkich, o tym jak ten koleś pokłócił się z panienką, bo traktowała go źle. Wiesz, o tym jak być odpowiedzialnym, jak dbać o swój własny biznes. Zawsze mam takie przesłanie: rób, co chcesz robić, i pieprz innych zdanie. Nie rezygnuj, nie słuchaj ich... Jeśli nie robisz tego, co chcesz, to masz zjebane życie, jesteś gównem, nie żyjesz.

R.: Skąd czerpiesz inspirację... ( następny skrent...)

MD.: Generalnie z życia... z rodziny, moja rodzina jest moją inspiracją. Inspiruje mnie prawo wyboru, to że każdy decyduje, czego chce. To się podoba słuchaczom i mi oczywiście i będę o tym rymował tak długo, jak im się to będzie podobać.

(Mr Martin.: Chcecie gorzały ?

MD.: O, nie dzięki, nie teraz - mamy wywiad...

X.: Chcecie piwa? Przyniosłem z zamrażarki.

MD.: Dzięki Mr Martin...Wywiad...)

R.: Kogo najchętniej słuchasz?

MD.: Prince Paul. Jestem jego fanem, jego lubię słuchać, ciągle słucham jego produkcji, tych starych, nowych, słucham Wu-Tang, Busta`, M.O.P., Redman, OUTKAST.

DjB.: Właśnie tak, ja też...

R.: Podobne gusta?

DjB.: Tak, old schoool rządzi!

R.: A kobiety?

MD, DjB.: ooooo...tak! Słuchamy wiele, wieeeeele.

MD.: Nas rusza podziemie, ale baaaaardzo bym chciał, żeby zaistniała jakaś laska, która nie klepie tego samego gówna, co reszta w tej chwili... Wszystko w okolicach podziemia...

R.: A narkotyki? Trawa?

MD.: Trawa? To warzywo! To jest część życia..., to musi być!

DjB.: Maga jest dilerem...

MD.: Taaa???!!!

DjB.: Ona jest największym dilerem w Szczecinie!

MD.: mmmmmmmmmmmmmmmmm...

DjB.: Potrzebujesz trochę towarku ???

Md.: Narko są ok., pod warunkiem ,że wiesz jak używać...,tak sądzę...

R.: A alko?

MD.: Ooo! Piwo, to mój przyjaciel. Ja jestem piwo !

(śmiech wszystkich zgromadzonych...)

DjB.: Mr Dead , to chodzący browar!!

R.: A polskie kobiety?

MD.: Noo, one są za-je-bi-ste! Podobają mi się... mam nadzieję, że ja im się podobam... hehhehe Są miłe, społeczne, a w Stanach, to kobiety są troszkę spierdolone... Naprawdę! Rzygać się chce. Widziałem dziś tyle babek tutaj, że łooo -wszystkie są git. A w Stanach są "spierdalaj".

R.: Pierwszy kontakt z hip-hopem...

MD.: Ja byłem tym zarażony od noworodka... Zaszczepiony tym, kapujesz? Zaczęło się po prostu od słuchania wszystkich rodzajów muzyki. Dziś każdy musi słuchać różnej muzyki, nie wolno się ograniczać. Jak się do czegoś przyzwyczaisz, to toniesz w tym gównie i zamykasz się na resztę, a przecież muzyka inspiruje i pobudza...

R.: Nagrywacie dla Worldsound Recordings...

MD.: ...Tak, to podziemna wytwórnia, niezależna... Działa od 6 lat Ja trafiłem tam przez Prince Paul`a... to on mnie tam przytargał. Gdyby nie PP, nie byłoby mnie tu...

R.: Słuchaliście europejskiego hip-hopu?

MD.: W Stanach raczej nie, wolę przyjechać do was i zobaczyć to, ale mam w domu kilka mix tape`ów. Wiesz, nie rozumiemy obcych języków... ale czujemy tą rytmikę i dlatego hh jest uniwersalną muzyką. Nie musisz znać textów - czujesz jak to leci i porywa...

R.: A polski rap?

MD.: Jak powiedział Bimos, bariera językowa jest w sumie cienka, bo czaimy flow. Polski rap jest podziemny, ja po prostu to czuję , rozumiem to, jak artysta...

R.: Plany ???

MD.: Pracuję nad nowym materiałem, Bimos i ja będziemy pracować zawsze razem - to jest wieczne. Wiesz, chcę współpracować z różnymi ludźmi, z Polski, z Niemiec...

(przytacza się kolejna blancina...

Mr Martin: d-zen-kujeee

MD.: dzenkujeee........ mmmmmmmmmmmmm.... uczę się! )

R.: Skąd się wziął pomysł na żywe bębny ???

MD.: tu siedzi Leon Lamont, to on napierdala...na garach....

LL.: Wiesz, Bimos to zajebisty didżej, Mr Dead , to zajebisty raper...

R.: Ja słyszałem, że zajebiście grasz...

LL.: hahahahahahahahah. Niektórzy tak mówią... (ale ten koleś miał głupkowaty śmiech - przyp. red.) . No, zapuścimy dawkę wolnego stylu... Ja nie powiem, że jestem zjebisty, bo mi nie wypada hahahahahahahahah, ty to sam ocenisz...

R.: Co chcieli byście przekazać polskim fanom?

MD.: Właśnie się chciałem zapytać ,czy zadasz mi takie pytanie... Wassup Poland, dzięki za zaproszenie...To zajebiste, że chcecie nas tu gościć. Dzięki za gorące przyjęcie NY-go podziemia... Kupujcie nasze płyty... 2gi album już jest!

MD ,DjB.: Eeeee! Dajcie nam kartką, to damy wam nasze adresy...

R.: Proszę..., a czy macie zamiar wrócić do Polski?

DjB.: Na 100% !!!!

R.: Zaraz wasz szoł...

MD.: No , boję się..... ( kolejny mach....)

... Na koniec, Mr Dead puścił wiązkę freestylową ( całkiem fazowo -przyp.red.).

Dostaliśmy także podarunek w postaci najnowszej płyty The Metabolics zatytułowanej METABOLICS VOLUME II down of the dead.

Płyta jest bardzo przyjemna choć "surowa". Muzyka bardzo charakterystyczna dla wschodniego wybrzeża, ale z nutką "inności". Metaboliki nie wciskają gówna - materiał jest bardzo dobry. Na płycie znajdziecie 12 numerów, z których najlepsze pozycje to nr: 2, 4, 7, 10.

Szczęśliwym posiadaczom życzę przyjemnego słuchania. W domu, bo z przykrością muszę przyznać, że na scenie chłopaki się nie postarali... Solowe wygibasy Leona na garach nieco zdezorientowały publikę, a sam koncert The Metabolics nie wzbudził zbytniego entuzjazmu.

Mimo to uważam, że dużo stracili ci, co z różnych przyczyn nie dostali się do środka, była to jedna z lepszych imprez na jakich miałem okazję być.



Informacje o artykule
Data dodania:2001-07-14
Dział / Kategoria: muzyka hip-hop / wywiad
Średnia ocena:nieoceniany
Oceń artykuł: Aby ocenić artykuł musisz się zalogować
Autorzy:
CEND Maciej Wunsch  rap graffiti breakdanceCEND
Maga Magda Wunsch  rap graffiti breakdanceMaga

Ostatnie artykuły tych autorów::
Bakstajdżówy
Wydrapane - przejebane!
Zwiodłem/łam się cz.2
Zwiodłem/łam się cz.1
KC Da Rookee - wywiad

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 4 + 5 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-34-204-176-125.compute-1.amazonaws.com (34.204.176.125). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.