Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl ť

Mówimy o tym co jest - wywiad z Bakflip

Mówimy o tym co jest - wywiad z Bakflip

Autor: se3a

Dowiedz się więcej o: Bakflip.
Komentujemy to co widzimy i co nas wkurza - to nie ideologia. Nie próbujemy nikogo przekonywać do naszych poglądów.

Bakflip to łódzki projekt studyjny, który miał być tylko sposobem na miłe spędzenie czasu w oparach dymów różnego pochodzenia i alkoholi różnych gatunków i odmian. Z czasem okazało się, że projekt zaczyna przybierać bardzo interesującą formę. Bakflip to żywi muzycy i żywi MC's. I choć mówią o sobie, że zespół jest zupełnie pozbawiony ideologicznych przesłań, to dość wyraźnie prezentują swoje zdanie społeczno - polityczne. Zapraszamy na wywiad z Bakflip.

Niedawno ukazał się Wasz debiutancki album "Ke Ke Ke". Jak przyjmowana jest płyta? Czy jesteście zadowoleni z ostatecznego efekty jaki udało się Wam na niej osiągnąć?
Bakflip:
Oczywiście dziś zrobilibyśmy tę płytę inaczej ale myślę, że materiał jest ok. Jest spójny - to dobra płyta. Przez przypadek wyszedł nam album "trochę koncepcyjny" - to zasługa tekstów, których autorem jest w głównej mierze Jasiek (Afront) - moje są tylko refreny. Jeśli chodzi o przyjęcie płyty jest zaskakująco dobre - dostajemy masę maili od ludzi, którzy kupili płytę - wszystkim się podoba. Nie mówimy oczywiście o mega zasięgu (to nie są dziesiątki tysięcy) - jak na debiutancki album jest naprawdę dobrze.

Skąd pomysł aby w przerwach między utworami zamieścić wypowiedzi dziecka? I kim ono jest?
Bakflip: Kto to jest ? - to Filip (mój syn - 9 lat). Chcieliśmy trochę podkreślić upadek wartości jakichkolwiek poza pieniądzem i "załatwiactwem". Teksty które pojawiają się między numerami są pewnie nieco kontrowersyjne (ale prawdziwe) - w ustach dziecka nabierają dodatkowo mocy. Jasne, że to bardziej nasze (niż jego) poglądy, jednak jeśli nic się nie zmieni w naszej rzeczywistości to już niedługo dzieci będą naprawdę tak myśleć - znam rówieśników Filipa dla których normalną sytuacją jest, że tata daje "w łapę" policjantowi z drogówki (dodatkowo tłumaczy dzieciakowi, że tak trzeba bo inaczej "nie dasz sobie rady w życiu synku"!). Pewnie do takiego kolesia ten przekaz nie dotrze - mamy jednak nadzieję, że kilka osób zastanowi się nad tym co mówi do nich dziecko.

O sobie mówicie, że jesteście pozbawieni ideologicznych przesłań. A jednak "Ke Ke Ke" jest bardzo gorzkim komentarzem otaczającej nas rzeczywistości. Skąd czerpaliście inspiracje do utworów i czy nie są one jednak czymś więcej niż tylko opisaniem tego co widzicie?
Bakflip:
Bo jesteśmy. Komentujemy to co widzimy i co nas wkurza - to nie ideologia. Nie próbujemy nikogo przekonywać do naszych poglądów. Mówimy o tym co jest. Jeśli znajdzie się ktoś kto posłucha i zastanowi się nad przekazem to dobrze, jeśli nie też dobrze. KE KE KE nie jest receptą na coś tam - to kawał dobrej muzy z dobrymi tekstami. To co jest na tej płycie siedzi w nas i po prostu wyrzucamy to z siebie. Moglibyśmy zrobić projekt popowy - komercyjny (nikt nie zadawałby wtedy pytań o przesłanie, ideologie itp.) - tylko wtedy pewnie byłoby nam wstyd he he he.

Czy nie boicie się, że teksty dotyczące aktualnej rzeczywistości stracą nieco na wartości za kilka lat i nie będą już wtedy robić takiego wrażenia jak teraz?
Bakflip: Nie boimy się, bo za kilka lat będziemy pewnie wydawać trzecią, czwartą płytę już z innymi tekstami, pewnie też inną muzycznie. Poza tym tylko kilka tekstów na płycie to komentarz do tego co się działo w trakcie ich powstawania (KE KE KE, Apokalipsa) - wydaje mi się, że na KE KE KE jest sporo treści ponadczasowych, choćby Władza (zawsze aktualne), Polska - napisałem tekst refrenu (jest taka Polska ....) po obejrzeniu filmu dokumentalnego z początku lat 90-tych o wielodzietnej rodzinie mieszkającej na Mazurach - bieda na max, a im się wydaje, że jest ok., że tak ma być (kilkanaście lat temu). A z drugiej strony nowobogaccy tonący w przepychu. Przecież teraz jest tak samo, i za dwadzieścia trzydzieści lat też tak będzie. Opowiedzieliśmy o tym sposób raczej dokumentalno - informacyjny.

Ja myślę, że tekst który jest szczery i nie naciągany zawsze będzie robił jakieś wrażenie, zawsze znajdzie się odbiorca myślący i czujący podobnie jak ty. Jeśli mówilibyśmy o spotkaniach z dziewczyną w parku na ławce ( i o pierwszych pocałunkach he he) pewnie nikt by nam nie uwierzył, ale jeśli mówi o tym nastolatek, to istnieje cała grupa jego ziomów (oczywiście nie przyznających się do tego) słuchająca takich tekstów z wypiekami na twarzy (no bo oni jutro idą na taką randkę). My póki co opowiadamy o tym co nas bezpośrednio dotyka.

Teksty które pojawiają się między numerami są pewnie nieco kontrowersyjne (ale prawdziwe) - w ustach dziecka nabierają dodatkowo mocy.

Z początku Bakflip był tylko projektem studyjnym - sposobem na spędzenie czasu. Wasz debiutancki album pokazuje jednak, że od tego czasu dużo się w zespole zmieniło. Tworzycie muzykę zaangażowaną, można by nawet powiedzieć "walczącą". Jak do tego doszło?
Bakflip: Waleczność wynika pewnie z nas samych. Wkurzamy się na to co widać, wkurzamy się na polityków, widzimy ich bezgraniczną głupotę, pazerność. Ja osobiście czasem wstydzę się, że mieszkam w tym kraju. Co do "studyjności" to rzeczywiście zaczynając pracę nad płytą nie myśleliśmy o wydawnictwie. Miałem pomysł na takie połączenie już dawno temu. Takiego materiału nie można robić z wynajętymi muzykami, raperami - musiała zaistnieć sytuacja jakiegoś wspólnego parcia na taką rzecz. Tak się stało - okazało się, że nadajemy z Jaśkiem na tych samych falach i zaczęliśmy dłubać - aż wydłubaliśmy.

Pierwszy teledysk Bakflip ukazał się juz w lipcu ubiegłego roku - prawie 10 miesięcy przed premierą płyty. Co spowodowało, że tak długo musieliśmy czekać na pełnowymiarowy materiał?
Bakflip: Pierwszy klip promował wydawnictwo internetowe - płyta ukazała się w formie mp3 w czerwcu ubiegłego roku. Na taki eksperyment namówiło nas parę osób. Spróbowaliśmy i tyle. Po premierze internetowej okazało się, że ludzie czekają na "fizyczny" nośnik. Wcale się nie dziwię, też wolę płytkę, którą można dotknąć (nie wspomnę już o brzmieniu mp-trójek).

Macie na koncie bardzo ciekawe miksy. Znalazły się one w formie bonusów na albumie. Czy za współpracą z O.S.T.R. stoi coś więcej niż tylko "wspólne podwórko" - Łódź? Opowiedzcie też o Waszych pozostałych wspólnikach: Metro i Spinache.
Bakflip:
Remiksy zostały zrobione przez naszych przyjaciół. Razem pracujemy od lat i pomagamy sobie wzajemnie. Zrealizowałem wszystkie płyty O.S.T.R więc dlaczego Adam nie miałby zrobić remiksu? Gdyby zupełnie nie czuł klimatu i powiedział, że to do bani i nie chce remiksować było by ok. Podobnie Spinache i Metro - razem pracujemy. Remiksy nie są formą lansu i podpierania się nazwiskami - chcieliśmy dać ludziom kupującym "normalną" płytę bonus (żeby to nie było to samo co w necie), są one dodatkowo łącznikiem między dwoma kulturami muzycznymi - i to chyba dobrze.

Połączenie rapu z ostrymi gitarowymi riffami to na świecie codzienność. W Polsce jest to wciąż niszowe połączenie. Ja myślicie z czego to wynika?
Bakflip:
To wynika z ignorancji i zaściankowości społeczeństwa polskiego (ładne akademickie zdanko he he). Otóż rockmeni są przekonani o wyższości swojej rasy nad innymi a w szczególności raperami. W ich mniemaniu (wiem bo znam dobrze to środowisko) raper to upalony, nic nie potrafiący koleżka mieniący się być artystą, pokrzykujący coś bez ładu i składu (i co najważniejsze bez melodii) do mikrofonu. Z kolei raperzy (wiem bo znam dobrze ...) postrzegają rockmenów jako długowłosych, brudnych i wiecznie pijanych ziomów wydającyh przerażające dźwięki ze swoich instrumentów (dodatkowo czczących szatana). Na świecie nie ma podziałów muzycznych - ludzie tworzą muzykę taką jaką czują i nie plują na innych - u nas każdy jest "wyjątkowy" a koledze z tzw. "branży" trzeba podłożyć nogę.

Najpierw płytę można było kupić w internecie i pobrać ją z Waszej strony. Dziesięć miesięcy później, wzbogacona o remixy, trafiła w wersji fizycznej do sklepów. Skąd pomysł, aby po tak długiej przerwie wykładać pieniądze i umieszczać ją w sklepach, skoro każdy kto ją chciał mieć, to już miał w mp3?
Bakflip: Już wcześniej o tym mówiłem - materiał na nośniku jest fajniejszy. Sam uwielbiam przeróżne gadżety to wiem :). Nie kupiłbym płyty w mp3 - CD to jest CD - masz okładkę, płytkę, możesz dotknąć, powąchać - bajka. Poza tym nie każdy kto chciał kupił mp3 - ludzie czekali na normalną płytę. No i jest.

"KeKeKe" jest pierwszą płytą wydaną pod szyldem Embryo. Niebawem wyjdzie tam też Familia HP. Powiedzcie coś więcej o tym nowym labelu.
Bakflip: Label to w tej chwili trochę za mocne słowo. Coś tam kombinujemy, w kwestiach wydawniczych. Rzeczywiście pod szyldem EMBRYO ukazuje się Familia HP (11-go czerwca). Będzie też Thinkadelic. Pomysł utworzenia labelu skupiającego artystów mających coś do powiedzenia kiełkował we mnie parę lat. Spotkaliśmy wreszcie ludzi, którzy postanowili nam pomóc (i za to wielkie dzięki) - dzięki nim możemy bezstresowo zająć się robieniem i promowaniem muzy, która gdzieś w nas siedzi. Mam nadzieję, że nie przepadniemy bez echa.

Waleczność wynika pewnie z nas samych. Wkurzamy się na to co widać, wkurzamy się na polityków, widzimy ich bezgraniczną głupotę, pazerność.

Na płycie nie ma featuringów. Czy jest ktoś na scenie hip-hopowej lub rockowej z kim chcielibyście nagrać wspólny kawałek?
Bakflip: Są artyści, z którymi chcielibyśmy coś nagrać i być może oni pojawią się na następnej płycie. Na razie nie chciałbym o tym mówić. Jak będą to będziemy gadać. Nowa płyta już się robi i prawdopodobnie pojawią się dość zaskakujący goście.

Powiedzcie na koniec jak wyglądają Wasze koncerty i gdzie w najbliższym czasie będzie można Was posłuchać.
Bakflip:
Od początku roku zagraliśmy całkiem sporo koncertów na różnych imprezach - od małych klubów do dużych plenerów. Nie można opowiadać o koncertach, trzeba zobaczyć. Nie chciałbym się chwalić, ale na koncertach dajemy niezłego kopa. Najbliższy koncert 1-go czerwca we Wrocławiu - klub Łykend (WROCK 2007). Wszystkich którzy będą gdzieś w pobliżu serdecznie zapraszam.

Sprawdź też:
- "Władza" klip
- "To Polska Jest" klip

Dowiedz się więcej o: Bakflip.


Informacje o artykule
Data dodania:2007-05-28
Dział / Kategoria: muzyka hip-hop / wywiad
Średnia ocena:7.75 (4)
Oceń artykuł: Aby ocenić artykuł musisz się zalogować
Autor:
se3a, 38 lat

Ostatnie artykuły tego autora:
Shadowplay - Polską Rap Płytą 2015 - wywiad z Kartkym
Pawbeats Orchestra - wywiad przedpremierowy
Widnokrąg - Polskim Rap Singlem 2014 - wywiad z Pawbeatsem
Loco Tranquilo - Polską Rap Płytą 2014 - wywiad z Vixenem
Labirynt Babel - muzyczna, emocjonalna i intelektualna podróż - wywiad z B.O.K

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
anonim
Autor: elko ziomus   Link do posta
12:02:23, 28-05-07
pie

Andrzej Ruchacz Odbytów ;*
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
15:11:26, 28-05-07
ale ryje :D

TOMMY ANGELO
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
15:34:03, 28-05-07
haha, dziwne zeby to byli martwi muzycy i martwi MC's...

wróbel
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
16:20:01, 28-05-07
wielka piona dla tych gości.

anonim
Autor: raven6   Link do posta
18:46:10, 28-05-07
wielka szostka odemnie.

anonim
Autor: grrrubo   Link do posta
19:03:50, 28-05-07
respekt dla nich za afront i za bakflip. sa kozaki!

anonim
Autor: puszi   Link do posta
10:14:08, 29-05-07
materiał wpuścił troche świeżosci na scenie i za to wielka piona! dobra koncepcja i rewelacyjne wykonanie...propsy

elroy
Autor: elroy   Link do posta
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
08:41:30, 30-05-07
Rapcore w polsce był wcześniej niż hip-hop, później umarł:( Ale znowu coś się zaczyna kręcić i chwała za to ludziom, którzy nie boją się eksperymentów!
Dla zainteresowanych tematem: www.rapcore.com.ru

anonim
Autor: perWers   Link do posta
02:58:18, 24-03-08
w miare upływu czasu w polsce utrwali się przekonanie przemawiające za poszerzeniem horyzontów muzycznych, a ludzie przestaną słuchać tego co zostaje im podane pod nos!!!

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 4 + 3 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-3-233-221-149.compute-1.amazonaws.com (3.233.221.149). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.