Aby zapewnić prawidłowe działanie strony oraz żeby hajs się zgadzał używamy ciasteczek.
Szczegółowe informacje

hip-hop.pl »

Wieszcze narodu czyli matura z Hip-Hopu

Wieszcze narodu czyli matura z Hip-Hopu

Autor: NemezisEgo

WIESZCZE NARODU czyli matura z hip-hopu
(lub Naturalistyczny Romantyzm Dekadenckiego Rapu)

Hip-Hop to kompleks kulturowy obejmujący takie zjawiska jak graffiti, breakdance, dj-ing, rap. Graffiti można zaliczyć do swoistej odmiany sztuki malarstwa. Breakdance związany jest ze sztuką taneczną. Dj-ing z kolei z muzyką, natomiast rap z literaturą, a konkretnie liryką. I tym ostatnim chciałbym się zająć w niniejszym tekście. Chciałbym zastanowić się nad tekAř

"Jakem MC Mam tendencje
Rapem lać esencje
Sprawdź sekwencje"
Pezet/Noon, utwór "Zimna fuzja" z płyty, "Muzyka klasyczna" [Pomaton EMI, 2002]

"Teraz moja tura wbijam się w twój umysł tak jak akupunktura (...)
Płynę w szalonym rytmie niczym Bzura - rzeka
Czeka cię słownictwa biblioteka
A w niej księga Deusa potęga
lub też siła
Ścinam przeszkody na swej drodze
niczym piła Łańcuchowa
Słowa I myśli stoją przed tobą otworem
Mam ich dużo tak jakbym był zbiorem
Jestem
Powoduje zawał jednym gestem (...)
Moje imię Deus - liryczna fabryka
Chcę się wybić ponad głowy jak Artur Partyka
To akrobatyka, gimnastyka
To co doskonalić chcę to jest ma technika
Podobna do lingwisty Rysownika
Deusa siła otwiera przestworza (...)
Bawie się słowami Wyrazami
Układam tak jak origami
Rymy pisze Czasem słysze Zgiełk
A czasem słysze cisze
Świat postrzegam tak jak klisze
Się przewijającą
Moje zmysły w doświadczenia ciągle bogacącą"
Deus "Siła", składanka DJ600 Volt [RRX, 1997]

"To jest Dizkret i Praktik
projekt klasyk jak Antyk (...)
nasz styl tworzy klimat jak szanty
w kraju rap awangardy
to smak raju jak Bounty"
Dizkret/Prakitk utwór Bragadaccio z płyty IQ [Asfalt Records, 2002 r.]

"Profesjonaliści rymów- my to robić potrafimy
Jak potrafią siać zadymy
Afgańscy mudżahedini (...)
Uzbrojeni w rymy
Jak w kałasznikowy Deduini (...)
Poznańscy raperzy
Jak czarne pantery, jak serbscy snajperzy (...)
Zawsze po właściwej stronie muru
Grunwaldzki guru
Cichy i bezwzględny jak przejęcie Singapuru
Mów do mnie per królu"
Killaz Group, "Grunwaldzka technika" z płyty Nokaut [Blend Records, 2002 r.]

Wychwalanie swoich zdolności przez raperów, w kulturze polskiej prowadzi do pewnej ciekawej analogii. Ostatni wers w utworze "Grunwaldzka Technika": "mów do mnie per królu", a także wykorzystane przez Fisza w piosence "30 CM" motywu "30 centymetrów ponad chodnikami" zaczerpniętego z utworu Paktofoniki pt. "Jestem Bogiem", ewidentnie może prowadzić do skojarzeń z Wielką Improwizacją Konrada w III części "Dziadów"! Status poety - kreatora światów, demiurga będącego na równi z Bogiem, to nic innego jak pozycja rapera względem nie-raperów oraz innych raperów, którzy są gorsi od niego (tzw. Wake MC od ang. słaby). Analogia do Romantyzmu nie wydaje się być chybionym pomysłem. Wiemy przecież skądinąd, iż romantyczni poeci rywalizowali ze sobą. Podobno na przyjęciach Juliusz Słowacki z Adamem Mickiewiczem, którzy nie pałali do siebie miłością, walczyli na słowa, przechwalając się swoimi umiejętnościami improwizacji. W hiphopie improwizacją jest tzw. Freestyle, czyli układanie rymów na poczekaniu (od ang. free- wolny, style - styl). Urządza się imprezy, podczas których MC przeciwko sobie improwizują, wymyślając na drugiego przekleństwa i niszcząc go słowami (dobrym przykładem może być film "8 mila"). W Polsce jednak takie bitwy na rymy kończą się zazwyczaj prawdziwymi bitwami z udziałem rękoczynów, dlatego też organizatorzy proponują inny rodzaj wolnego stylu: rymowanie na temat. Kto lepiej ułoży w rymach dany temat wygrywa. Kolejną cechą związaną z improwizacją, freestylem oraz bragadaccio jest indywidualizm. Kult oryginalności narodził się w Romantyzmie i w dzisiejszych czasach przeżywa swój renesans w hip-hopie. Oto przykłady:

My jesteśmy plusy
wy jesteście minusy
Nie macie tej prawdziwej oryginalnej duszy
Mistic Molesta, "Xeroboy", Skandal [Pomaton EMI, 1998]
Przeważnie

Zachowuję się poważnie
Przeważnie
Nikogo nie drażnię
Przeważnie
Słucham rad uważnie
Przeważnie
Nie czuję się odważnie
Przeważnie
Widać to po mnie wyraźnie
Otoczenie nie działa na mnie zakaźnie
Poprzez wyobraźnię kreuję własne ja (...) Pragnę być nietypowy, niepowtarzalny
Jednorazowy i oryginalny
Jeśli kopiuję to tylko w punktach ksero
Gdy ktoś powiela kogoś
Uważam go za zero (...) O nie! Nie zależy mi na tym by być kanonizowanym
Ja to ja, więc jako ja chcę być znany
Prawdziwym jak prawdziwek, nie jak sweter z anilany
Jedną zasadą wciąż motywowany
Bądź własną osobą
Bądź co bądź sobą
Niech twa osoba będzie ozdobą
Nie jednorazowo, lecz całodobowo
Trafiam białym w czarne jak kulą bilardową
Oblicz pole podstawy jaką jest oryginał
Lub działania poletko, jeśli jesteś marionetką
To wroga sugestia, pożera cię jak bestia
Mów do serca bitu, bo tam jest amnestia
Paktofonika, "Ja to ja", Kinematografia [Koch Records, 2001]

Można zaobserwować swego rodzaju paradoks. Mianowicie oba zespoły używają tego samego porównania (Molesta ludzi nieorginalnych nazywa kseroboyami, Paktofonika zaś mówi: "Jeśli kopiuje to tylko w punktach ksero/gdy ktoś kopiuje kogoś uważam go za zero). W kontekście bycia oryginalnym użycie tych samych schematów pojęciowych, nie mówiąc o tej samej tematyce utworu może nas prowadzić do niezamierzonej ironii (jestem oryginalny, ale mówię to samo co kiedyś było powiedziane). Richard Shusterman mówi jednak, iż hip-hop zbudowany jest z paradoksów jak przystało na sztukę postmodernistyczną: Jeden z postmodernistycznych paradoksów hip hopu polega na tym, że raperzy wychwalają własne osiągnięcia w sferze luksusowej konsumpcji, potępiając jednocześnie jej bezkrytyczne idealizowanie, a dążenie do niej jako zwodnicze i niebezpieczne (...) W ten sam sposób "podziemni" raperzy potępiają komercjalizm jako artystyczne i polityczne zaprzedawanie się, niemniej jednak gloryfikują zarazem własny sukces komercyjny, często uznawany za wskaźnik ich artystycznych umiejętności. Romantyzm oddziałał na polski i nie tylko polski (w niektórych aspektach) rap. Przejdźmy zatem do kolejnego gatunku liryki w tekstach hiphopowych i jego nawiązań (świadomych bądź nieświadomych) do dekadentyzmu. Shusterman w odniesieniu do amerykańskiego rapu określa jeden z gatunków hip hopu mianem rapu mądrości (knoledge rap) albo rap przesłania (message rap) pisząc w ten oto sposób: "Raperzy tego gatunku nieustannie podkreślają, że ich rola jako artystów i poetów jest nieodłączna od ich roli wnikliwych badaczy rzeczywistości i nauczycieli prawdy." W polskim rapie również można zauważyć taką tendencję. MC nauczają o rzeczywistości taką, jaką widzą. I tu pojawia się ów dekadentyzm, gdyż rzeczywistość, w której żyją jest szara brudna i przesiąknięta złem. Narzekając na nią, mówiąc, iż nie mają takiej mocy by ją zmienić. Jedynie w słowach, które ją opisują mogą próbować walczyć, nauczając. Postarajmy się przyjrzeć poniższym tekstom, w kontekście dekadentyzmu, a zatem utworów polskich przedstawicieli Młodej Polski:

"Armagedon to szybka zagłada
Kto wpada nie wychodzi taka jest zasada
Bogaty biedny zdrowy i chory
Razem po kolei do gazowej
ukarani przez siebie, bo stworzyli te stwory:
Armagedon w ludzkiej nienawiści i głupoty
Dopiero teraz zaczynają się kłopoty
Bo nikt nie przewidział ruchów tej istoty... "
Mistic Molesta, refren utworu "Armagedon", skandal [Pomaton EMI, 1998]

Jan Kasprowicz w wierszu "Dies Irae" pyta: czy człowiek może być odpowiedzialny za zło, które go otacza? Przecież zło także stworzył Bóg. Pojawia się, więc pytanie o winę człowieka, o odpowiedzialności za grzech, który jest nieodłącznym elementem ludzkiej egzystencji. Tak również w utworze Molesty widać dyskurs między winą człowieka, który targany nienawiścią oraz głupotą, zsyła na siebie klęskę, a ponadnaturalną istotą (bóg, szatan), która jest źródłem Armaggedonu ("bo nikt nie przewidział ruchów tej istoty"). Być może istota ta narodziła się z nienawiści i głupoty ("ukarani przez siebie bo stworzyli te stwory"). Obrazy końca świata w obu tekstach są charakterystyczne dla katastrofizmu, zjawiska wynikającego z przekonania o kryzysie wszelkich wartości (panuje już tylko nienawiść i głupota), w nadchodzącym zmierzchu cywilizacji ("wszyscy po kolei do gazowej komory").

"Szatan chce cię zwabić
Na próbę wystawić
Pokusy podstawić
Zło w sobie zabić -
to nie jest najprostrze
Masz siostre?
Nie pozwól skurwić się siostrze
Jak błyśnie ostrze
A w nim twe odbicie
Wiedz, że łatwiej zabrać niż dać życie
Już szkoda mi cię
Jak nie znasz swej funkcji
Dążysz do destrukcji
Celem tej produkcji
Że cię uświadomię o głupoty ogromie
Zwyrodnialcy jak w Sodomie
Kultywują prawdziwe kłamstwa
A wy, wy wśród tego draństwa
Nadzieja ostatnia
Ten tekst sprawy nie załatwia
Ale coś ułatwia
To dla was dzieciaki"
Molesta "Dla dzieciaków", Ewenement [Pomaton EMI, 1999]

W utworze "Dla dzieciaków" Molesta opisuje rzeczywistość ponurą, pełną zła, w której człowiek dąży do destrukcji. "Wy wśród tego draństwa", wśród szatana, który może czaić się za każdym rogiem. Przypomnijmy sobie ostatni wers z wiersza "Koniec wieku XIX" Kazimierz Przerwy Tetmajera: "Jakaż jest przeciw włóczni złego twoja tarcza,
człowiecze z końca wieku?... Głowę zwiesił niemy."
Człowiek z końca wieku nie zna swojej funkcji, dąży do destrukcji, głowę zwiesza niemy, Molesta natomiast, mimo iż w dekadenckim klimacie kreuje podobny świat, mówi owemu człowiekowi, co ma robić uświadamia o głupoty ogromie, by jej nie ulegał. Mimo, iż tekst ten nie jest w stanie nic zmienić sam w sobie, jednak może być nauką dla przyszłych pokoleń, dla dzieciaków. W przeciwieństwie do dekadentyzmu tu istnieje nadzieja. Samo rymowanie, pisanie o rzeczywistości może być także swego rodzaju oczyszczeniem dla samego podmiotu lirycznego. Oczyszczenie ze zła, które musi obserwować, przelewając je na papier (jako "wnikliwy badacz rzeczywistości") i uświadamiając innych (jako "nauczyciel prawdy"). Przeżywając zło, przypominając je sobie, zapomina o nim (podobnie jak w antycznym katharsis): "Od zachodu do wchodu słońca Od początku do pewnego końca

Zapominam o tym kiedy przypominam:
O strachu nienawiści i obłudzie
I o nudzie"
Zip Skład "Noc", Chleb powszedni [RRX, 1999]

Nuda w tym kontekście może być owym dekadenckim spleenem, a hip-hop ratunkiem przed nim ("zapominam o tym kiedy przypominam"). Analogia do dekadentyzmu może być także trafna ze względu na czas, w którym powstały te utwory:
"Nie ma co się łudzić
Może czas najwyższy z letargu się obudzić
(...budzi się..) Niemoralny szok
Jak na sekcji zwłok
Jeszcze jeden ku przyszłości nędzny krok
Teraz 99 później 2000 rok"
Zip Skład "Tragikomedia", Chleb powszedni [RRX, 1999]

"Chcemy się obudzić z letargu na przełomie wieków", krzyczą raperzy z Zip Składu, odrzucić spleen i niemoc - działać i robić coś we wszechograniającej "generacji nic". Jednak świat metropolii jest pełen miejskiego bagna, od którego może nie być ratunku:

Miejskie bagno niespełnione marzenia
Miejskie bagno kara za przewinienia
Miejskie bagno tutaj nie masz wytchnienia
Czasem by godnie żyć
Trzeba głową w mur bić
Dzieciak ! To jeszcze nic
Pamiętaj skąd jesteś - stale
Nigdy nie wiadomo gdzie możesz się znaleźć
Jeśli tak jak my w bagnie się wychowałeś
To ten przekaz zrozumiałeś
Molesta, refren utworu "Miejskie bagno", Ewenement [Pomaton EMI 1999]

Zatrzymajmy się przy wersie "Jeśli tak jak my w bagnie się wychowałeś". Podmiot liryczny - ów badacz rzeczywistości, jest blisko niej, ona go dotyka przez co jej opis staje się autentyczny. Być może powinniśmy rozważyć jeszcze jedną analogię w stosunku do rapu mądrości, mianowicie - naturalizm. Według Zoli literatura powinna zawierać dokładny, fotograficzny obraz rzeczywistości. Naturalista to przede wszystkim badacz, naukowiec, który stara się opisywać mechanizmy rządzące światem. Dla pisarza-naturalisty nie istniały tematy tabu, zakazane. Naturaliści ujawniali najbardziej wstydliwe, intymne, zwykle ukrywane momenty, zachowania, reakcje; kierowali się obiektywizmem, dokładnością, wiernością wobec rzeczywistości, będąc jej częścią. Sami raperzy mówią iż to o czym rymują to: "gadka oparta na faktach". Naturaliści - nauczyciele prawdy o świecie. Być może stąd w rapie szczerość oraz wulgarne, ordynarne epatujące brzydotą słownictwo, potrzebne by móc jak najwierniej przedstawić rzeczywistość, w której żyją. Oto dalsza część powyższego utworu:

Masz co jeść A niektórzy nie mają
Ucieczki z bagna szukają
Ale jej nie ma i konieczność istnienia
Staje się bardzo trudna do zniesienia
Potrzeba znieczulenia
Znowu naćpany ale to na chwile zmienia
Twój punkt widzenia
Na szarość otoczenia
Czekasz Zawieszony w czasie
Znów napiszą w prasie
Kto i gdzie utonął w bagnie miejskim bagnie
Molesta, "Miejskie bagno", Ewenement [Pomaton EMI 1999]

Podobnie jak Kazimierz Przerwa-Tetmajer w wierszu "Nie wierzę w nic" próbuje uciec od bólu istnienia w śmierć, czyli w nieistnienie - tak w naszej rzeczywistości dzieciaki, gdy "konieczność isnienia staje się trudna do zniesienia", uciekają do narkotyków, które tylko na chwilę nadają kolorów szarej rzeczywistości, a później przychodzi tylko zawieszenie w czasie, czekanie i monotonia:

"Monotonia Dusi jak na twarzy folia
Spokojna rzeczywistość
Powtarza się wszystko
Zbyt częstą koleją rzeczy się wydaje
Żywym trupem się stajesz
Niczego nowego nie poznajesz
Na nic się nie przydajesz
Żyjesz wciąż w klatce i palcem ucieczki szukasz
Wciąż czujesz jej oddech na plecach gdziekolwiek nie zapukasz
Płuczesz od niej gardło
Wydaje ci się, że wszystko przepadło
Zamarło wokół Szok po szoku
Krok po kroku Rok po roku
Tkwisz w tym samym bloku
Pracy, otoczeniu
W zmęczeniu własnych myśli
Spójrz przyszli Znajomi
Że jesteś taki jak oni
Boisz się sobie uprzytomnić
A na to by różnorodność dogonić
Od monotonii się uwolnić
Potrzeba wiary
Ci którzy jej nie mieli samych siebie ukarali
Zostali w jej ramionach (...)
A gdy spowolnią
o tobie film
Ujrzą czyn,
który cię wyróżnił
PEEL MOTYFF "Monotonia", Sieć [Pomaton EMI, 2001]

I w ten oto sposób od dekadenckiego i naturalistycznego opisu miejskiego bagna wracamy z powrotem do dyskursu oryginalności (różnorodności). Jak odnaleźć indywidualizm i różnorodność w świecie, w którym jesteśmy podobni do siebie, szczególnie w kulturze hip-hopu. Tam bowiem jak mówi jeden z utworów: "każdy robi rap teraz". Wystarczy komputer i mikrofon. W samej Łodzi jest około 40 składów hiphopowych, którzy nagrali przynajmniej pięć utworów. Joseph Beuys niemiecki rzeźbiarz, teoretyk sztuki, pedagog, działacz społeczny i polityczny, twórca performance i environment powiedział, że każdy jest artystą. W kontekście hip hopu jest to ciekawe stwierdzenie. Być może każdy od zarania dziejów miał w sobie dar tworzenia, jednak nie był w stanie odkryć go w sobie. W tym znaczeniu hip hop mógł stać się bodźcem, który sprawił, że zwykli ludzie chwycili za długopis. Nie twierdzę, że u wszystkich składów hip hopowych widać ów dar natchnienia, jednak można wśród zalewu polskiego rapu wychwycić warte analizy perełki, co w tej pracy starałem się uczynić, ujednolicając ich poprzez wybór ich tematykę dzięki analogii do minionych prądów literackich i filozoficznych. We wszystkich powyższych tekstach można wychwycić elementy romantyzmu, dekadentyzmu, naturalizmu /są też utwory czerpiące z poezji lingwistycznej (neologizm: "niesamo wiarygodnie uje-upiedo-kurwielony"); kojarzące się z dadaizmem (Kaliber 44, płyta "W 63 minuty dookoła świata" - wszystkie teksty utworzone ze słów zdrobniałych (np. "Oto ma wycieczka do wewnątrz pudełeczka/zagłębiam się w struktury/budowli z tektury) konotujących się z językiem dziecięcym), surrealizmem oraz konceptualizmem (Łona, utwór "Rozmowa", ref. "Wczoraj bóg zadzwonił do mnie/przekaż wszystkim, że najwyższy czas oprzytomnieć") a także rap narracyjny, opowiadający historie (Dizkret/Praktik "Jedno życie"). Jest to jednak temat na zupełnie inny artykuł./, które są złączone w jedno lub występują osobno. Czy historia zatacza koło i młode pokolenie ma swych własnych poetów tak jak to miało miejsce za czasów cyganerii? Pamiętajmy, iż wielkie polskie utwory powstawały z piór młodych twórców - jak chociażby w przypadku Adama Mickiewicza, a hiphopowcy to muzycy młodego pokolenia. Czy zatem gdyby Mickiewicz żył w naszych czasach zostałby hiphopowcem? Wtedy każdy gimnazjalista i licealista znałby inwokacje na pamięć, tylko jakby ona brzmiała? Litwo JOŁ ! Ojczyzno moja ! Ty jesteś wypas? Ciekawe czy OSTRy zaprosiłby go na featuring do kawałka "Kochana Polsko!"?

NemezisEgo
nemezisego.blogspot.com



Informacje o artykule
Data dodania:2007-10-01
Dział / Kategoria: muzyka hip-hop / felieton
Średnia ocena:10.00 (1)
Oceń artykuł: Aby ocenić artykuł musisz się zalogować
Autor:
NemezisEgo, 36 lat
mężczyzna, Łódź

anonim
Autor: 999999988   Link do posta
18:25:30, 03-10-07
o kurwa, porzadnie chujowy tekst.

zipsklady i innych wackow porownywac do wieszczy? :/ ała.

NemezisEgo
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
22:38:05, 04-10-07
O kurwa ale zajebisty komentarz. Dzięki ziomuś za tak konstruktywną wypowiedź. Dało mi do myślenia. Nie powiem...

Jaffar
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
03:17:25, 07-10-07
Jakby niebyło raperzy to są poeci naszych czasów.

MogeWszystko
Wyślij prywatną wiadomoś do użytkownika
09:01:38, 13-10-07
 Niby wszyscy o tym wiedzą, ale jednak daje do myślenia. Naprawdę niezłe. Piątka dla autora;)
P.S.
999999988 wackiem to jesteśty, a to że zjeżdżasz Zipów  to kompletny idiotyzm, bo  pewne sam nie wiesz o czym piszesz pajacu.

anonim
Autor: Payey   Link do posta
18:21:32, 19-12-07
Super tekst, zwłaszcza patrząc od strony mojego tematu maturalnego, który jest powiązany z hip hopem! wszystkie tezy udowodnione przez przykłady oraz cytaty i porównania różnych dzieł.
A tak przy okazji- to że ktoś twierdzi, ze nie można rapu porównywać do wielkiej literatury, może oznaczać dwie rzeczy- albo ta osoba nie zna literatury, albo nie słucha dokładnie tekstów

anonim
Autor: aaadadadsad   Link do posta
17:14:33, 27-03-08
paly , przefciez Rap to liryka spiewana , mickiewicz bylby zarabistym raperem heh , kiedys tez urzadzali bitwy na slowa np Slowacki i Mickiewicz. PFK,Peja,Molesta,Zipera, i inni to wspolczesni mickiewicze xd

anonim
Autor: aaadadadsad   Link do posta
17:14:37, 27-03-08
paly , przefciez Rap to liryka spiewana , mickiewicz bylby zarabistym raperem heh , kiedys tez urzadzali bitwy na slowa np Slowacki i Mickiewicz. PFK,Peja,Molesta,Zipera, i inni to wspolczesni mickiewicze xd

anonim
Autor: spomenka@tlen.pl   Link do posta
19:47:22, 03-04-08
taaaak.... przydał mi sie tekst do pracy na maturę :) szkoda, ze nie ma nic o doborze środków jezykowych przez raperów :P

anonim
Autor: dotencja   Link do posta
20:49:48, 03-04-08
dokladnie tez mam ten temat i nie mam pojecia co dac do literatury przedmiotu ;( a juz tak nie wiele czasu a na jutro bobliografia :(

anonim
Autor: ryba123   Link do posta
21:50:22, 22-10-08
hmm przydatna praca na maturke a moglbym prosic o mniej wieciej bibliografie z tego??

anonim
Autor: Klauu..   Link do posta
13:50:29, 25-10-08
Super praca, napewno mi sie przyda na maturke w tym roku, fajnie ze są ludzie ktorzy piszą na takie tematy. Buzka:*

anonim
Autor: elo WZW   Link do posta
19:57:50, 24-02-09
POZDRAWIAM SERDECZNIE TEGO KTO PISAŁ TA PRACE!!
TEN GOŚĆ MA WIĘDZĘ NA TEMAT RAPU POLSKIEGO JAK I POLSKIEJ LITERATURY!!
WYCIĄGA DUŻO RZECZY Z GŁEBOKIEJ STUDNI

anonim
Autor: :) nanana   Link do posta
19:21:24, 18-04-09
jak brzmi pełny temat tej prezentacji maturalnej?

anonim
Autor: elarnik   Link do posta
13:09:12, 05-02-13
Świetna analiza,interpretacja kulturowa,filozoficzna i psychologiczna. Widać ,że daje do myślenia autorom tekstów hiphopowych ale nie na tyle, żeby podjęli ciekawą polemikę. To artykuł godny rozpowszechnienia. Autor stara się być obiektywny dla tego zjawiska muzycznego i kulturowego,choć ujmuje go w indywidualny sposób. Jedno jest pewne. Obok Hip-Hopu nie da się przejść obojętnie ,pomimo różnic wiekowych.

Dodaj wypowiedź

Autor: Podaj wynik dodawania: 4 + 3 =

Pozostało znaków: 1250

Uwaga:
Twój host to ec2-3-93-75-30.compute-1.amazonaws.com (3.93.75.30). Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoją wypowiedzią. W przypadku naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta zostanie ujawniona tak aby ułatwić ściganie autora.

Hip-Hop.pl © 2000-2019 • kontakt • redakcjareklamamateriały promocyjneFAQ, pomoc i zasadyPolityka Cookies